melmire Re: Zupy 12.07.16, 20:09 a jakie maja placki ziemniaczane! mam nadzieje ze kiedys beda wysylali za granice Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Zupy 12.07.16, 19:35 Rosol zjem zima. Podobnie z kapusniakiem. A to jedyne zupy, ktore jestem w stanie zjesc. Jak dla mnie zupyoga nie istniec? Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Zupy 12.07.16, 19:40 Tak zajmuje mi to 25 min., np. Pomidorówka: czosnek na maśle, dodaje marchewkę pokrojoną w kostkę, pietryszkę i ziemniaka a i cebulę, to szkle. Następnie dodaje szklanke wrządku, miksuje pomidory + łyźka koncentratu, sól pieprz, troxhę śmietany, kilka listków bazyli i rozmarynu. Jak mam ochotę to jemy z ryżem, zawsze w pogotowiu groszek ptysiowy mamy, czasami makaron, od biedy ryżowy . I tak prawie wszystkie zupy, oprócz rosołu, krupniku, grochówki. Odpowiedz Link Zgłoś
huexido Re: Zupy 12.07.16, 20:13 Ale zupy nie trzeba koniecznie gotować na rosole i zup nie na rosole nie nazwałabym popłuczynami (??) A dobry patent jeśli nie możesz się obejść bez rosołu w zupie to przygotowanie domowych kostek rosołowych w woreczkach na lód - ja gotuję bardzo esencjonalny rosół, redukuję, doprawiam i czysty bez warzyw przelewam do woreczków na lód i do zamrażalki. Jeśli gotuję jakąś zupę i koniecznie chcę mieć rosołową bazę, to biorę kilka takich kostek. Z drugiej strony zastanawiam się co za dnia gotujesz, że aż pół dnia stoisz przy garach?? 5-daniowe przyjęcie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Zupy 12.07.16, 20:38 Nie czytałam wszystkich postów, ale można zrobić tak: ugotować duży gar rosołu i zamrozić sobie porcjami (np. w słoikach). Wyciągać z zamrażalki porcjami i już jest baza pod zupę. Odpowiedz Link Zgłoś
crea.tura Re: Zupy 12.07.16, 22:00 Moja ciotka, niekwestionowany mistrz zup rosół zawsze zamraża, ma takie silikonowe foremki z dużymi kostkami. Mi się nie chce, więc np. pomidorową robię na wywarze gotowanym pół godziny na podudziach, a inne zupy często po prostu na wywarze jarzynowym, dodaję masła a jak zdejmuję z ognia to jeszcze oleju z pestek dyni. Ale też często zdarza mi się rosół gotować w niedzielę - uwielbiam jak tak sobie pyrka i napełnia zapachem cały dom, a z resztek we wtorek robię pomidorową tym sposobem jest obiad na 3 dni, z tym że dla nas zupa (nawet rosół) to pełnowartościowy obiad. Nigdy nie robimy obiadów dwudaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś