11.07.16, 23:13
Serio gotujecie codziennie zupy? I w upaly tez? Macie na to czas? Ja robie zupe od wielkiego dzwonu, bo najpierw trzeba ugotowac rosol - to 2 godziny. A potem zrobic z tego zupe - nastepne pol godziny minimum. (Tak, tyle zajmuje przygotowywanie posilkow, wraz z przygotowywaniem skladnikow i sprzataniem calego bajzlu) Musialabym pol dnia stac przy garach. A gdzie tu jeszcze drugie danie.
Obserwuj wątek
    • niu13 Re: Zupy 11.07.16, 23:18
      zupy nie da się ugotować mało. Codziennie to niemożliwe. A zupa ma tę wielką zaletę, że wstawia się ją, ona się pyrkoli i z głowy robota. W upały gotuję średnio raz na tydz. w chłodne pory co 3-4 dni
      • 3-mamuska Re: Zupy 11.07.16, 23:24
        Nie codziennie , 3 razy w tygodniu. Czasem mniej.
        Rosół musowo, ogórkowa. Czy żurek.
        Masz małe pojęcie o gotowaniu ze zupe (rosół na zupe) gotujesz 2 godziny.

        Tak i gotuje nawet w upały, uwielbiam gorące zupy.
        Chłodnik dla mnie to obrzydlistwo.
        Nie nawidze zimnych letnich zup, wole wcale nie jeść.
        Zaleta jest to ze kazdy wracając o innej porze, nalewa sobie do garnuszka odgrzewa i moze zjesc.
        Drugie danie jemy zawsze wspólnie.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • 21mada Re: Zupy 11.07.16, 23:27
          A jak dlugo gotuje sie rozol twoim zdaniem? Bo w kazdym przepisie stoi jak byk ze ma 2 godziny wolno pyrkotac.
          Poza tym gdzie trzymac ten sagan z zupa? Zima - na zewnatrz. A latem?
            • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 00:42
              Nie każdy ma szybkowar.

              --
              Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
          • dziennik-niecodziennik Re: Zupy 12.07.16, 10:05
            "Poza tym gdzie trzymac ten sagan z zupa? Zima - na zewnatrz. A latem?"

            w dołku z lodem.

            no w lodówce, a gdzie niby?...

            --
            "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
            Pietrek + Solejuk wink
            • melmire Re: Zupy 12.07.16, 10:09
              Nie zawsze mi sie garnek miesci, nie mowiac o tym ze faktycznie mam problem z tym z jak gotuje wieczorem, to przeciez cieplego garnka nie wstawie?

              --
              "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
              "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
              • dziennik-niecodziennik Re: Zupy 12.07.16, 10:30
                to wstawiasz ciepły garnek do zlewu napełnionego (do odpowiedniego poziomu) zimną wodą, garnek sie schładza dosć szybko, przekładasz w lodówce półeczki tak żeby garnek się zmieścił, a jak masz hardcorowo niewyjmowane półeczki to porcjujesz od razu zupę do mniejszych pojemników i wstawiasz do lodówki mniejsze pojemniki.

                --
                "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                Pietrek + Solejuk wink
                • melmire Re: Zupy 12.07.16, 11:00
                  Juz wiem czemu rzadko robie zupy, za duzo roboty smile

                  --
                  "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
                  "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
                  • dziennik-niecodziennik Re: Zupy 12.07.16, 19:21
                    Etam roboty. Nalac wody do zlewu i przelac zupe do mniejszych pojemnikow to robota?...

                    --
                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                    Pietrek + Solejuk wink
    • edelstein Re: Zupy 11.07.16, 23:20
      Nie dosc,ze zup nie gotuje to i klasycznr "drugie" wystepuje u nas raz w tyg.

      --
      "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
    • 21mada Re: Zupy 11.07.16, 23:31
      Pierwszy lepszy link:
      akwawita.blox.pl/2010/07/Zasady-gotowania-rosolu.html
      "Optymalny czas to około 3 godzin. Rosół z samego drobiu około 2 godzin."
      • jaskiereczka Re: Zupy 11.07.16, 23:40
        A przez ten czas stoisz nad tym rosołem i włoszczyźnie szanty śpiewasz? o nie wiem ile można nad garem stać, żeby gotowanie rosołu było pracochłonne. Oceniam z umyciem mięsa itp. na jakieś 15-20 minut roboty włącznie z każdym szumowaniem i dokładaniem warzyw. Oraz posprzątaniem po obieraniu marchwi.
        • 21mada Re: Zupy 12.07.16, 00:21
          Ale tyle wynosi CALKOWITY czas przygotowania posilku. Wracasz z pracy i zaczynasz. Od tego momentu 2 godziny. Niewazne czy stoisz nad garem czy nie, rosol masz za 2 godziny. Paniala?
          • bialeem Re: Zupy 12.07.16, 00:45
            Wracam z pracy o 18. Obiorę, oczyszczę to 18:30. Około 21 wygląda ok. Srsly?

            --
            Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
          • kaz_nodzieja Re: Zupy 12.07.16, 10:15
            Rosół masz za dwie godziny, ale za to obiad na trzy dni: w pierwszym dniu rosół, w drugim połowę odlewasz i dajesz przecier pomidorowy i masz pomidorową w dwie minuty. W trzecim dniu do drugiej odlanej połowy dodajesz koncentratu z Krakusa i masz barszcz czerwony.
          • dziennik-niecodziennik Re: Zupy 12.07.16, 10:28
            no i następnego dnia masz jak znalazł. ja nie wiem z czego ty tworzysz problemy big_grin


            --
            "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
            Pietrek + Solejuk wink
        • saszanasza Re: Zupy 12.07.16, 07:42
          jaskiereczka napisała:

          > A przez ten czas stoisz nad tym rosołem i włoszczyźnie szanty śpiewasz? o nie w
          > iem ile można nad garem stać, żeby gotowanie rosołu było pracochłonne. Oceniam
          > z umyciem mięsa itp. na jakieś 15-20 minut roboty włącznie z każdym szumowaniem
          > i dokładaniem warzyw. Oraz posprzątaniem po obieraniu marchwi.

          A ja gotuję w szybkowarze i nie zbieram szumowin, bo ich w końcowej fazie gotowania nie matongue_out
          Zresztą szumowiny to po prostu ścięte białko, nie powinno się ich wywalać. W trakcie gotowania zanikają. W każdym razie ten niemiły dla oka widok mam ukryty pod pokrywą szybkowaru. Po 50 min. mam piękny, sklarowany rosółsmile
          --
          "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie erotyczną powierzchnię użytkową."
    • mikams75 Re: Zupy 11.07.16, 23:40
      dziwne zupy gotujesz, zwykla warzywna to 20 minut, nie wiem czemu musisz trolowac rosolem.
      I nie robie dwudaniowych obiadow, bo nikt by tego nie dal rady zjesc.
      • jaskiereczka Re: Zupy 11.07.16, 23:48
        Ale rozumiesz minimum 2 godziny ten rosół się gotuje i ona na niego patrzy non stop, a potem minimum pół godziny sprząta kuchnię po tym wyczynie (nie mogła posprzątać wcześniej bo musiała w garnek patrzeć jak włoszczyzna tańczy w gorącym wywarze w górę i w dół wink
        Jak bym miała taki system, to też bym zup nie lubiła. Nie dziwota smile
        • gama2003 Re: Zupy 12.07.16, 00:16
          Ja wiem co ona robi - stoi, patrzy i pilnuje, żeby rosół nie zaczął bulgotać. To bardzo pracochłonne, spuścisz rosół z oka i on wtedy się zagotowuje i mętnieje. I wtedy nie jest idealny, możliwe, że coś się też dzieje ze smakiem.

          Robię zupy, rodzina lubi i chętnie zajada. Zawsze mi się zrobi ilość na 2-3 dni, to też duży plus.
          Tylko na rosole to chyba tylko rosół robię. Czasem, bardzo rzadko przerabiam rosół na pomidorową.
          • 21mada Re: Zupy 12.07.16, 00:24
            No tak, jak jesz jakies wodzianki i popluczyny z lebiody to OK, ale nie nazywaj tego zupa. Wywaru z miesa nie zrobisz w 20 minut.
            • gama2003 Re: Zupy 12.07.16, 00:38
              Nie z lebiody, tylko szczawiu i mirabelek.
              A zupy wcale nie muszą być na wywarze z mięsa. Czy tam innych kości. I smakować doskonale. Rodzajów zup jest całe mnóstwo, nie tylko rosół i pochodne.
            • mikams75 Re: Zupy 12.07.16, 01:28
              rozgotowane mieso w zupie czy jakies kosci zmieniaja zupe w cos niezjadliwego. Zupy sie gotuje z warzyw, jest mnostwo pysznych zup warzywnych.
            • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 01:31
              Zupa nie musi być na mięsie. Ba, nawet krupnik można ugotować na maśle bez mięsa.

              --
              Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • 3-mamuska Re: Zupy 12.07.16, 09:24
              Ja gotuje np. Na zupe skrzydełka i po 20 minutach dorzucam resztę rzeczy na zupe. Zanim sie ugotują warzywa i ziemniaki to i skrzydełka sa gotowe.
              Mozna tez ugotować rosół , pomrozic i wyciągasz dodajesz co trzeba i zupa jest gotowa po 30 minutach.

              Ja gotuje zupe studzę chowam do lodówki i kazdy kto wraca wcześniej zjada.
              Zreszta ja musze odebrać dziecko o 15.30 ,wiec jestem chwile wcześniej nastawiam zupe, zanim reszta sie zejdzie do domu zupa gotowa.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • milka_milka Re: Zupy 11.07.16, 23:52
      A każda zupa musi być na rosole?

      --
      Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
        • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 00:25
          Warzywne, z frykadelkami z mięsa mielonego, rybne, zupy krem.

          --
          Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 00:43
              Dlaczego nie? O bulionie warzywnym słyszałaś? O zupach warzywnych/jarzynowych nie na mięsie?

              --
              Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 00:52
              Gotowałaś kiedyś zupę rybną?

              --
              Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
              • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 00:54
                Ja? Oczywiście, często gotuję. Bardzo lubimy w domu zupę rybną.

                --
                Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
                • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 01:10
                  To było pytanie do mady.
                  Ja też bardzo lubię zupy rybne, są syte, bardzo smaczne i szybko się je robi.

                  --
                  kolpiku (..)jesteś za to typowym przedstawicielem zaściankowej mentalności, która to chodzi ze święconką do kościoła i je żur na śniadanie i nie może pojąć że można inaczej. by Najma
                  • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 01:12
                    Ok. Piszę z telefonu i nie widzę do końca drzewka.

                    --
                    Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
              • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 01:09
                A - uzupełniam. Nie gotuję zup na rybich łbach czy typu ucha, ale lekkie zupy z dużą ilością warzyw i ryby. Robi się to ze 30-40 minut, najdłużej trwa oczyszczenie jarzyn.

                --
                Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
    • makahopsa Re: Zupy 12.07.16, 00:03
      bardzo lubię rosół gotowany 2 godziny. 10 minut roboty i później co jakiś czas zaglądanie do garnka.
      ale to rosół.
      normalna zupa, np botwinka, koperkowa mi się gotuje w 30 minut. mogę, lubię na gorąco i na zimno.
        • makahopsa Re: Zupy 12.07.16, 00:44
          nie robię, sama się robi smile kilka ziemniaków, marchewka. 2 pęczki koperku - teraz są takie piękne..... zioła
          do tego. co kto lubi. jak się zagotuje dodaję jogurt naturalny, albo grecki. i po 20 minutach mam!
          uwielbiam na gorąco, ale jest bez mięsa i pyszne też na zimno, prosto z lodówki smile
    • panterarei Re: Zupy 12.07.16, 00:25
      Gotujesz każdą zupę na rosole?jak Cwierczakiewiczowasmile

      --
      "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
      • bialeem Re: Zupy 12.07.16, 00:43
        Po latach życia z ekhm jedzeniowym zaczęłam wyczuwać glutaminian z kostek:/. Kocham kostki. Kalorycznie wygrywają, smakowo wygrywały, a teraz muszę bulionować. Zupa w tym domu będzie trzy razy w roku. Barszcz na wigilie, żurek na wielkanoc i krem ze szparagów na obierkach w sezonie (rany jakie to dobre)

        --
        Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
        • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 01:12
          Jak robisz krem ze szparagów na obierkach?

          --
          Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
          • mikams75 Re: Zupy 12.07.16, 11:05
            gotuje sie szparagowe obierki a pozniej wylawia i na tej wodzie gotuje sie wloszczyzne plus ziemniak i sie blenduje na koniec.
            • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 11:10
              Zielone czy białe? Bo zielonych się podobno nie obiera. Ale ja jakoś ze szparagami sobie nie radzę. Co robisz ze szparagami?

              --
              Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
              • melmire Re: Zupy 12.07.16, 11:12
                sie nie obiera, ale sie odlamuje koncowki, i na nich tez mozna ugotowac. Co mi przypomina ze sobie zamrozilam troche w sezonie, zaraz je wstawie smile


                --
                "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
                "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
                • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 11:15
                  Dzięki. A jakie proporcje,? Chociażby na oko. A co ze szparagami?


                  --
                  Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
                  • melmire Re: Zupy 12.07.16, 11:40
                    Jak robisz z samych koncowek to trzeba je wylowic i wyrzucic, ewnetualnie postarac sie przetrzec przez sito, tak zeby sie pozbyc wlokien. Jak robic z tych lepszych czesci to tez lepiej gotowac na zjadliwych lodygach, potem zmiksowac/pokroic i na sam koniec dac czubki, bo gotuja sie szybko.
                    Ja robie z ziemniakami, taka pol ziemniaczanke/pol szparagowke, bo zazwyczaj tych szparagow mam za malo smile
                    Mysle ze mozesz robic tak jak na przyklad kurkowa, to podobny typ zupy, delikatny aromat.


                    --
                    "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
                    "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
                    • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 11:59
                      Dziękuję, że Ci się chciało pisać. Wypróbuję.

                      --
                      Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
      • anetaa Re: Zupy 12.07.16, 00:46
        od kilku lat gotuję zupy na "wodzie" - da się takie ugotować i na dodatek wszyscy się nimi zajadają smile -upss czasami dodaję do nich łyżkę masłasmile

        --
        ...
        • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 00:48
          Można dodać oliwę z oliwek zamiast masła


          --
          Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
      • mdro Re: Zupy 12.07.16, 08:01
        Ćwierczakiewiczowa to ma przepisy i na zupy bezmięsne (fakt, niezbyt dużo), a poza tym w wielu przypadkach doradza ułatwianie sobie życie za pomocą ówczesnego odpowiednika kostek rosołowych wink.

        (A, ponadto uważa za zbędne odszumowywanie rosołu...).

        --
        "Nie pozwolimy obcym zawłaszczyć macic naszych kobiet. Polska będzie taka jak my. Bo to nasze dzieci będą ją urządzać" - scher na forum emama
    • bialeem Re: Zupy 12.07.16, 00:40
      Ja nawet obiad robie od wielkiego dzwonu a co dopiero zupę, która jest skomplikowaną alchemią wymagającą czarów trzeciego poziomu. Nawet nie wspominajcie o pomidorowej...
      Spójrz jaki masz makaron, zobacz co masz w lodówce. Zapewne masz albo oliwę (nie olej) albo śmietanę. Pewnie masz jakiś warzyw (kukurydza, groszek, papryka, brokuł, cokolwiek). W wypadku śmietany dodajesz mleka w wypadku oliwy dodajesz oliwy, wrzucasz na to ugotowany ryż, makaron, komosę cokolwiek. 3 min i obiad.
      Zwykły chłodnik wymaga więcej zachodu.

      --
      Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
    • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 00:41
      2,5 godziny to pół dnia? shock
      Rosół wstawiasz i cały czas stoisz nad garem i pilnujesz, że nie wykipiał? Czy może w tym czasie, gdy rosół się gotuje (a powinien na najmniejszym ogniu i odkryty być), to przypadkiem nie oglądasz TV? Nie siedzisz przed kompem i klepiesz głupot w necie? A może nie sprzątasz? Nie wstawiasz prania? Czy zwyczajnie nie bierzesz prysznica?
      Zdradzę ci tajemnicę - ja właśnie tak robię i podejrzewam, że wszystkie gotujące kobiety robią dokładnie tak samo.
      Poza tym są dania, których przygotowanie zajmuje 15 - 20 minut (razem z przygotowaniem posiłków i sprzątaniem całego bajzlu), a potem do piekarnika i za godzinę masz pyszny obiad. Te dania mają nawet swoją nazwę: jednogarnkowe smile

      --
      Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
      • bialeem Re: Zupy 12.07.16, 00:47
        Rosa misiu... ty nie pracujesz, prawda?
        Ten no. Zupy są dla osób, które mają bardzo dużo wolnego czasu i mogą sobie pozwolić na pykanie gara 4h i bycie w tym czasie w domu. Koniec. Wstaw zmywarkę czy coś.

        --
        Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
        • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 00:49
          Zupy nie robi się 4 godziny.

          --
          Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
        • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 01:14
          Ależ owszem, pracuję. I mam w tygodniu 3 dni wolnego. Wystarczająco dużo czasu, aby ugotować dobrą zupę smile


          --
          Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
          • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 01:22
            Poza tym nawet osoby niepracujące mają ciekawsze zajęcia niż gotowanie zupy 4 godziny. W życiu tyle nie gotowałam zupy, nawet rosołu, ba nawet całego obiadu.

            --
            Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • rosapulchra-0 Re: Zupy 12.07.16, 01:34
              Ja również. No chyba że robię obiad dla 10 osób składający się z kilku gotowanych/pieczonych dań. Ale to naprawdę bardzo rzadko się zdarza i w takich przypadkach rozkładam robotę na co najmniej dwa dni.

              --
              Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
              • milka_milka Re: Zupy 12.07.16, 01:36
                Jasne. smile Tu można i dwa dni stać w kuchni. Przyjęcia to inna rzecz, ale tu chodziło chyba o gotowanie na codzień.

                --
                Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
    • katriel Re: Zupy 12.07.16, 02:26
      Po pierwsze, zupa nie musi być na rosole. Zupa na wywarze warzywnym gotuje się szybciej, żurek na kiełbasie czy grochówka na boczku w sumie też.
      Po drugie, rosół to ja gotuję raz na dwa tygodnie w wielkim garze, jak akurat mam te 2-3 godziny. Zjadamy ile chcemy, a resztę mrożę w porcjach. Potem jak chcę mieć zupę na rosole, to wyciągam i rozmrażam.


      --
      Wodospady, fontanny, witraże - mój blog o życiu z małym Aspim.
    • evee1 Re: Zupy 12.07.16, 02:31
      Nie. Zreszta poza krupnikiem i rosolem nie lubie zup z wkladka miesna. A, jeszcze barsz bialy, ale ten robie z torebki i wrzycam do niego kielbase. Rosol i krupnik na szczescie gotuje moja mama, ale mi wystarczy jak sa raz na kwartal. Poza tym gotuje rozne zupy warzywne i do nich najwyzej dolewam troche smietany, czy wrzucam lyzke masla, zeby witaminy lepiej sie przyswajaly. Niektore z zup starczaja na jeden obiad (dyniowa na przyklad), ale przedwczoraj zrobilam minestrone i tej mam chyba z piec litrow smile.

      --
      Sens życia wciąż nie został odkryty, ale jak dotąd większość dowodów wskazuje na czekoladę.
      -- www.panibuka.pl
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Zupy 12.07.16, 03:59
      Jak sie ma male dzieci, to zupa w domu musi byc. Wystarczy ugotowac co 2-3 dni. Przy upalach niekoniecznie. Czasem jest, czasem nie ma. Ja nie wiem jakie Ty zupy gotujesz I jak, ze to taki problem, ale ja w zaleznosci od miesa-skrzydelka kurze gotuja sie szybko, jakies inne mieso z koscia troche dluzej, ale przeciez to robi sie samo. Nie lubie kroic warzyw do zupy, ale jak juz pokroje to tez dalej gotuje sie samo. Drugie danie tez robi sie w tym czasie. Wystarcza checi I pomysly.
      • nisar A ja robię zupę w pięć minut :) 12.07.16, 07:18
        1. Rosołu gotuję w sobotę gar siedem litrów i zamrażam w półlitrowych słoikach
        2. Raz na miesiąc kupuję dwie włoszczyzny, obieram i trę (mam przystawkę do maszynki do mięsa, więc nie trwa to dłużej niż 10 minut) po czym zamrażam pojedyncze porcje
        3. Wieczorem wyjmuję słoik rosołu, żeby się rozmroził
        4. Rano wrzucam do garnka porcję włoszczyzny, zalewam rosołem i idę sobie, a to się gotuje. Jakieś piętnaście minut. Samo.
        5. Następnie obieram parę ziemniaków, kroję w kostkę i dorzucam. Gotuje się toto kolejne piętnaście minut, podczas gdy ja robię co innego.
        6. Po tym czasie mam tzw. zupę podstawową. I teraz: dorzucam drobne kluseczki (mam zacierkową), dolewam pomidory (mam kartoflankę z pomidorami), dokładam kawałki kalafiora (zimą z mrożonki - nie wymagają wkładu pracy mojej), dokładam przecier ogórkowy (mam ogórkową) i tak dalej.
        Na koniec zaciągam śmietaną.

        Mój wkład czasu w taką zupę rano to maksymalnie 15 minut, jestem w stanie bez problemu ugotować toto zanim wyjdę do pracy, jednocześnie się szykując.

        Pozdrawiam zupolubne smile jak ja.


        --
        Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
    • zlotonaiwnych Re: Zupy 12.07.16, 07:09
      W upały nie jadam zup na rosole - wczoraj zrobiłam sobie na przykład cukiniową, starłam na tarce marchewki, pietruszkę, kawałek selera i pora, podsmażyłam to krótko na maśle, podlałam wodą, dodałam listek, ziele, lubczyk, wrzuciłam gałązkę kopru i natki, posoliłam, podgotowałam, potem dodałam ziemniaki w kostkę i pokrojoną w plastry cukinię plus dwie łychy kaszy manny. I troszkę śmietany osiemnastki Piątnicy. Zupka pycha a pracy było może na dwadzieścia minut. Mój syn do takiej zupki zjada jeszcze dwie grzanki czosnkowe.
    • babcia.stefa Re: Zupy 12.07.16, 07:23
      Ale po co chcesz gotować bulion codziennie? Ja robię wielki gar raz na tydzień, rozlewam do miseczek i zamrażam. Jak potrzebuję do zupy albo risotta, to wyciągam jedną porcję.
    • milkymilk Re: Zupy 12.07.16, 08:02
      Zawsze uważałam, że zupy to jedne z mniej pracochłonnych dań, widać myliłam sięsmile
      Ja najbardziej lubię kremy, mąż klasyki, ale te robię rzadko, bo nie przepadam.
      Zupy kremy można robić w wersji ekspresowej. Wystarczy zetrzeć warzywa, wtedy gotują się błyskawicznie. Trochę masła lub oliwy, przypraw i w 15 minut jest pyszna cukiniowa, marchewkowa czy dowolna inna.
    • melmire Re: Zupy 12.07.16, 08:30
      Dobrze, juz sie przyznawalam ze ja w rosol nie umiem, ale szybkowar mam i mnie skusilyscie.
      Tylko jedno mnie zatsanawia, na te 7 litrow rosolu to trzeba chyba jakas monstrualna ilosc miesa?
      Zawsze jak czytam przepisy to nie moge sie oprzec wrazeniu ze mnie na takie cymesy jak rosol, nawet w normalnych ilosciach, nie stac smile

      --
      "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
      "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
      • milkymilk Re: Zupy 12.07.16, 08:50
        Stać cięwink
        Rosół można ugotować z każdego mięsa, a kości, które niektórzy dodają są tanie. Mięso z rosołu wykorzystuje się do obiadów w kolejnych dniach.
        • melmire Re: Zupy 12.07.16, 09:05
          No ja to ogolnie rzadko kupuje mieso bo jest u mnie drogie, tanie to sa te przrazajace bladoperlowe kurze strzepki, ale tych akurat nie zjem i juz.
          A w przepisach jest min 300 g wolowiny, kilogram kurczaka, jakies jeszcze inne miesa. Jak 300 g takiej lepszej wolowiny to da sie pozniej na cos przerobic, ale wtedy bedzie drogo. O tym co mozna zrobic z kilograma wygotowanej kurzeciny - nie mam pojecia smile

          --
          "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
          "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
          • milkymilk Re: Zupy 12.07.16, 09:37
            Akurat jeżeli gotuję rosół to najchętniej na drobiu, lubię gotowane udka. Z piersi można zrobić potrawkę lub dodać sos i zjeść z jakimiś dodatkami.
            Polecam golonkę, a nawet pierś z indyka, jako wkład do dietetycznej wersji.
            Chyba musisz odróżnić rosół do jedzenia, taki klasyczny, od wywarów, których używa się jako dodatku do innych zup, tu wystarczy wrzucić cokolwiek, w dowolnej ilości.
            W Polsce mięso rzeczywiście nie jest drogie w porównaniu do niektórych krajów.
            Prawdziwy rosół wymaga jakiejś solidnej wkładki mięsnej, ale taki to gotowalam kilka razy w życiu, bo mi nie wychodzi smaczny. Pani na bazarku doradziła mi wrzucać mięso i kość, ponoć dodaje smaku. A kości chyba wszędzie są tanie.
            • melmire Re: Zupy 12.07.16, 10:00
              Jak od paru lat patrze na drob, to mi sie slabo robi. To znaczy owszem, jest ten "lepszy", hodowany w lepszych warunkach, na lepszej paszy, ale takie pudla udek czy skrzydelek za grosze MUSZA byc najgorszego sortu. A te lepsze kosztuja jak za zboze.
              Chyba przezuce sie na wywary, jak znajde jakies kosci albo cos podobnego, zobacze czy jest jakas roznica w smaku smile
              Swoja droga, ma ktos pojecie co mozna zrobic ze swinskich uszu? bo czasem widze ale nie jestem pewna czy sie nadaja do zupy smile


              --
              "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
              "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
    • melmire Re: Zupy 12.07.16, 08:36
      Nie gotuje codziennie, a jak gotuje to na masle/oleju/kostkach. za to zazwyczaj jest to wtedy jedyne danie kolacyjne smile

      --
      "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
      "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
    • eve-lynn Re: Zupy 12.07.16, 08:37
      Gotuje wywar raz na 1-2 tygodnie i mroze w porcjach na zupe dla 3,5 osob. I tyle.
      Rosolu nie bo jakos mnie mieso obrzydza ostatnio. Robie wywary warzywne z olejami lub/i maslem
    • chocolate_cake Re: Zupy 12.07.16, 08:47
      Nie gotuję codziennie zup. Przez ostatni rok gotowałam rzadko a kiedyś co najmniej raz w tygodniu. Teraz latem mam dużo czasu ale nie mam ochoty na zupy. Chyba że na zupę krem, którą robi się raz dwa.
    • najma78 Re: Zupy 12.07.16, 08:55
      Serio to zupy sa bardzo rzadko. Rosolu nie gotuje. Zupy kremy czasem robie, zjadamy wtedy z zapiekankmai z czosnkiem i serem, ze swieza bagietka z serem itp. Czasem zupy gesciejsze np minestrone, marokanska itp. Z dodatkiem miesa np mielonego to meksykanska. Jednak rzadko bo wolimy jednak jedzenie nieplynne. Nie robie czegos takiego jak obiady z dwoch dan.
    • ladnyusmiech Re: Zupy 12.07.16, 09:14
      Gotuje często zupy, zwłaszcza w upał. Zrobię rosół, a później dodaję zupę mrożoną - właściwie warzywa mrożone, bo przyprawić trzeba samemu. Trochę przestygnie, dodaję śmietany i jest idealny posiłek w upał smile Mam obiad na trzy dni.
    • lusitania2 Re: Zupy 12.07.16, 10:33
      serio
      rosołu nigdy nie gotujemy.


      --
      Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaapelował do najbogatszych Polaków by powstrzymali się od korzystania z programu "Rodzina 500+"[...] Dopytywany o to znaczy, że ktoś jest bogaty odparł, że nie zastanawiał się na tym. To ktoś taki, kto zarabia dużo więcej ode mnie, powiedział.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka