Dodaj do ulubionych

maly dlug do oddania

12.07.16, 21:27
ze znajomym "pracowym" spotykacie sie sporadycznie, 1-3 razy do roku na roznych wspolnych wyjazdach sluzbowych, pracujecie w roznych krajach.

wlasnie sie spotkaliscie, znajomy z usmiechem poprosil o oddanie dawnego dlugu, nieduzego, z poprzedniego spotkania (wspolny rachunek za taksowke, ok 30 zl na osobe).

co robicie?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:30
      oddaję i jest mi głupio....
      • ichi51e Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:26
        Kurcze ja tez oddaje. Nie bardzo widze co innego mozna zrobic?
    • aamarzena Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:33
      Oddaje i płonę ze wstydu, że musiał się po takim czasie upominać
    • iziula1 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:34
      Oddaje i przepraszam za zapomnienie.
      Dlaczego pytasz?
      • wilowka Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:38
        Pewnie Kura jest tym znajomym wink
    • ola766 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:38
      Oddaję i przepraszam, chyba, że nie było okazji do zwrotu, to przepraszam mniej smile
      A co? Co jest napisane małym druczkiem??
    • vi_san Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:41
      1. Oddaję i jest mi nieziemsko głupio, że musiał mi przypominać - przepraszam go za zapomnienie!
      2. Czemu w twojej "historii" służy podkreślenie faktu, że znajomy "pracowy"? Jeśli byłby mi znany tylko towarzysko - postępuję dokładnie tak samo.
    • gama2003 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:42
      Przepraszam za zapomnienie i oddaję ( z czerwonymi uszami ).
    • niktmadry Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:44
      Oddaję razem z dobrą czekoladą za zapomnienie.
    • sfornarina Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:44
      Oddaję i przepraszam. I jest mi łyso smile
    • kkalipso Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:51
      Ale jak to, zapomniałaś o tym długu czy jak? Jeśli tak to przeprosiłabym ale koledze zwróciła uwagę że mógł wcześniej poinformować bo pieniądze mogłam przesłać na konto, bez sensu tyle czekać albo się upominasz po kilku dniach albo zamilcz skoro o takie "grosze" chodzi.
    • kota_marcowa Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 21:55
      Nie wiem, nie jestem złodziejem i oddaję swoje długi od razu.
    • psiamama6 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:08
      Podobnie jak inne panie napisały, czyli oddaje i jest mi głupio, że kolega musiał mnie upominać. Ale- z drugiej strony nie lubię małostkowych ludzi, też czasem zdarzało mi się zapłacić 30 zł za taksówkę i nie wpadłabym na pomysł upomnieć się o połowę tej kwoty np po 6 miesiącach.
    • mynia_pynia Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:15
      Yyyyy... Oddaje z zażenowaniem, ja się nie upominam, bo zazwyczaj woże się ze znajomymi i nie mam problemu żebym zapłaciła całość, bo wiem że oni też płacą. A za całą reszte bym po prostu nie zapłaciła.
      • kota_marcowa Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:22
        Pytanie jak było umówione, bo jak każdy płaci za siebie i pozostali uczestnicy zapłacili/zwrócili, to jest to zwykłe buractwo. Co innego jak znajomy upomina się z głupia frant, ale skoro mowa o długu, założyłam, że to była pożyczka i wszystko było ustalone, czyli każdy sobie rzepkę i ktoś: "Mieciu zapłać, bo nie mam drobnych, oddam ci w pracy". .
        • kota_marcowa Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:24
          Aha, ja bym się nie upomniała, ale myślałabym o takiej osobie jako zwykłym cwaniaku i naciągaczu i miałoby to przełożenie na nasze stosunki prywatne i zawodowe.
          • 3-mamuska Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:31
            Oddaje i przepraszam.
            Czasem pytam jakis znajomych czy nie jestem dłużna cos bo mogłam zapomnieć. Czy jestesmy na czysto, takich znajomych z którymi cos pieniężnego mnie łączy.
            Normalnie staram sie zapisywać pamiętać ale czasem drobne kwoty mi uciekają.
          • jola-kotka Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 01:10
            O trzy dychy? kurde ostro,normalnie to wstyd sie upominac o takie kwoty o 3 zl tez bys sie upomniala? i zepsuly by sie stosunki?
            • kota_marcowa Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:38
              Przecież napisałam, że bym się nie upomniała, ale jeżeli było od początku ustalone, że każdy płaci za siebie i znajomy pożyczył tą kasę, to nie widzę nic złego tym, ze się upomniał o zwrot. Wstydzić, to się powinna osoba, która nie ma skrupułów nie oddawać swoich długów. Od razu przypomniał mi się wątek z namiotem.
              Dla mnie pożyczyć=oddać, są ludzie dla których pożyczyć=znaleźć sponsora.
    • mamusia1999 Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:36
      jeśli mnie wzrok nie myli, to był dług z ostatniego spotkania. wyobraźnia podpowiada mi okoliczności łagodzące, z których by np. wynikało że kolega zdawał sobie sprawę/umowiliscie się wtedy, że dostanie zwrot dopiero następnym razem.
      mnie by też było strasznie głupio. ale tak na trzeźwo, to chyba nie warto mieć z tego powodu załamki. gafa i tyle. bywają gorsze.
    • aankaa Re: maly dlug do oddania 12.07.16, 22:49
      może być reklamą ? Holandia wink
      www.bankmillennium.pl/bankowosc-elektroniczna/millenet-dla-klientow-indywidualnych-biznes/przelewy-natychmiastowe
    • klamkas Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 01:04
      Jeśli było umówione, że to wspólny rachunek oddaję i kajam się za brak zwrotu. Jeśli nie było ustalone, pan zapłacił, ale relacje (i kultura danego środowiska wskazuje na podział po równo) - oddaję i się kajam. Jeśli pan zapłacił w imię "ja zapłacę, nie wygłupiaj się", ale po czasie żąda zwrotu - to oddaję, ale nigdy więcej nie skazuję się na podział wspólnych rachunków. Mogę potencjalnych przypadków i różnych rozwiązań wymieniać i wymieniać, wchodząc w coraz bardziej zawiłe (i osobiste) szczegóły...

      Napisz jak było, żeby było wiadomo, o co chodzi i żeby nie wpisywać ci minusów do forumowego kajetu wink.
    • jola-kotka Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 01:07
      Oddaje a co innego moge zrobic,ale co sobie o nim pomysle to moje smile
      • minerallna Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 03:04
        Ale dlaczego tak pomyślisz?
        Dla jednego 30 zł to mało a inny te 30 zł składa i odkłada na różne rzeczy, może kredyt?
        No Jola wiesz o czym piszę...
        • jola-kotka Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 03:08
          Dla mnie ktos kto od tak upomina sie o trzy dychy to burak,jesli mu tak zalezalo mogl to obrocic w zart spotkali sie towarzysko,np.cos w stylu,dzisiaj kawe ty stawiasz. Czy cos w ten desen a nie sprawiac ze komus robi sie glupio zobacz ile lasek by przepraszalo go. Ja nie oddalabym bez slowa.
          • melancho_lia Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 07:17
            Buractwo to nie oddawanie nawet 3zl a nie upominanie sie o zwrot długu. Cos Ci sie jolu pomieszało.
            • milkymilk Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 07:39
              A mnie czasem właśnie kurza jak ktoś się upiera, że odda jakąś symboliczną kwotę, typu właśnie te 3 zł.
              Zastanawiam się czy ta osoba ma mnie za kogoś jakoś patologicznie skrupulatnego i w dodatku czuję się w obowiązku bardzo pilnować rozliczeń, bo pewnie ode mnie oczekuje tego samego.

            • ichi51e Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:28
              Dokladnie. Ale sa ludzie co oddajav te 3 dychy jeszcze sie obraza i rzuca "tylko sie nie spodziewaj ze kiedys od ciebie pozycze!"
    • milkymilk Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 07:30
      Oddaję, grzecznościowo mówię przepraszam, ale bez takich emocji, że płonę ze wstydu i się czerwienię.
      Bez przesady, ludziom zdarza się zapomnieć o drobnych rozliczeniach. Jak ktoś zapomni mi oddać jakiejś niewielkiej kwoty, to nie myślę o nim jak o złodzieju.
      • zona_glusia Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:40
        Dokładnie, nie ma powodu do jakiegoś wielkiego wstydu.
        Tu jeszcze dochodzi okoliczność rzadkich spotkań, więc tym bardziej można zapomnieć.
        Z drugiej strony nie uważam też osoby, która się upomniała za małostkową.
    • shell.erka Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:10
      Mówię: Jezus Maria, sorry! Kompletnie zapomniałam!
      I oddaje.
      Bo skoro nie oddałam, to znaczy że musiałam zapomnieć.
      Zdarza się.
    • kura17 wyjasnienie 13.07.16, 09:27
      taksowka byla na kilka osob, zeby nie dzielic po nocy i nie zbierac wtedy pieniedzy, jedna osoba zaplacila, reszta miala oddac nastepnego dnia rano, wszyscy oddali oprocz jednej osoby. to bylo po ok 30 zl na osobe.

      widze, ze zdania sa podzielone - albo dluznikowi jest "wstyd" i oddaje pieniadze, albo "upominajacy sie" jest burakiem...

      to kolega byl mi winny pieniadze. jak wszyscy inni oddawali, on stwierdzil, ze teraz nie ma drobnych i odda przy okazji. jak teraz przypomnialam, to "napadl" na mnie "alez masz pamiec!", obruszyl sie i... forsy nie oddal. nie upomne sie wiecej.

      i nie jest to znajomy, z ktorym pojde na kawe, czy ktory postawi mi drinka... wiec dlugu nigdy nie odda (tak mysle). a ja nie bede juz zakladac pieniedzy za niego wink

      i nie, nie chodzi o 6 euro, a o zasady - jak wszyscy sie skladamy, to wszyscy...

      no nic, malostkowa jestem smile
      • melancho_lia Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:31
        Ale burak...
      • shell.erka Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:35
        OMG burak
      • afro.ninja Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:43
        Nie jesteś malostkowa i masz sto procent racji i super ze upomniałaś się o kasę. Gorzej, że trafiłaś na takiego "kolegę".
      • alpepe Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:44
        ale burak.
      • kota_marcowa Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:49
        No czyli złodziej. Ja jestem małostkowa i złośliwa tongue_out więc postarałabym się, żeby mimochodem reszta towarzystwa dowiedziała się o buractwie pana.
      • psiamama6 Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:50
        Nie no jasne, w takiej sytuacji "kolega" powinien oddać i zachował się poniżej poziomu.
      • szarsz Re: wyjasnienie 13.07.16, 09:51
        Tak myślałam, że takie jest właśnie drugie dno tej historii, bo sprawa jest oczywista smile
        Drugi raz też bym się nie upomniała, ale także bym nie zapomniała.

        A co do samej sprawy, dobrze, że się upomniałaś - gdyby w przyszłości zaszły okoliczności, które skłaniałyby do składania się, z czystym sumieniem powiedziałabym, że nie, za pana X nie założę, bo on nie oddaje nawet drobnych kwot. Co innego zapomnieć, a co innego odmówić oddania cudzej własności.
      • ichi51e Re: wyjasnienie 13.07.16, 10:29
        Burak. Jedz z nim nastepnym razem taryfa i jak stanie to rzuc - niech miecio zaplaci i od razu mozesz sobie mnie odliczyc bo mi ciagle wisisz za ostatni raz
      • alsk9 Re: wyjasnienie 13.07.16, 14:00
        Czemu się nie upomnisz więcej? Może właśnie się upomnij, publicznie przy innych wspominając, żeby przypadkiem nie składali się na spółkę z tym małym złodziejaszkiem bo nie ma w zwyczaju oddawac?
        • alsk9 Re: wyjasnienie 13.07.16, 14:02
          Albo właśnie zrób tak, że gdy następnym razem na coś składacie się wspólnie, to powiedz głośno, że za ciebie oddaje on, bo ci ciągle wisi 30 zł.
          • alsk9 Re: wyjasnienie 13.07.16, 14:05
            a, doczytałam, ze to zagramaniczne historie, to może zrób tak, ze się z panem na kawę umów i niech on zapłaci rachunek, bo ty nie masz drobnych tongue_out postaraj się, zeby wypić i zjeść za więcej niż 30 zł, z racji odsetek big_grin
      • mynia_pynia Re: wyjasnienie 13.07.16, 14:54
        Uwielbiam takie posty, należało to opisać na początku a nie w środku. Po wuja ja sobiepalce strzępiłam po klawiaturze.
    • bei Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:28
      Oczywiscie, ze oddaje, przepraszajac za zwloke.
      • 3-mamuska Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:38
        Nie jestes małostkowa, chodzi o zasady nie o kase.
        W sumie 6 euro to nie majątek, ale moze tak sie zachował bo było mu głupio, albo po prostu myslal ze mu sie upiekło.
        Burak...
    • kawka74 Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 09:41
      Przepraszam za sklerozę i oddaję, po cichu zazdroszcząc doskonałej pamięci wink
      • kura17 Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:09
        > Przepraszam za sklerozę i oddaję, po cichu zazdroszcząc doskonałej pamięci wink

        wiesz co, ja zapamietalam, bo "zeszlym razem", jak reszta sie rozliczala, to on juz wyciagnal portfel, a potem machnal reka "oddam ci JUTRO", a okazalo sie, ze tego samego dnia wyjechal (podroz planowana!)... troche z ciekawosci sie upomnialam, bo pieniadze zadne wink
        ... no i chyba obserwuje schemat, hehe... a kolega wyksztalcony, z aspiracjami, pracuje na uniwersytecie w oksfordzie smile
        • szarsz Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:15
          > a kolega wyksztalcony, z aspiracjami, pracuje na uniwersytecie w oksfordzie smile

          Profesura nie zrobi z nikogo lepszego człowieka...
          • kura17 Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:24
            > Profesura nie zrobi z nikogo lepszego człowieka...

            tak, wiec o tym dobrze smile
            a kolega _jeszcze_ profesorem nie jest, wlasnie szuka gdzies pozycji, ja mu referencji nie dam, haha
            • kaz_nodzieja Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:32
              Często zwykły Zenek okazuje się uczciwszy bo oprócz honoru zwykle za wiele nie ma więc się stara chociaż to zachować niż różne nadęte dupki.
        • kawka74 Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:24
          Kolegi nawet miejsce pracy nie uratowało, okazał się na całej linii burakiem - od momentu płacenia za taksówkę do Twojej prośby o zwrot. Dług to dług, 30 czy 300 złotych, a decyzja o jego oddaniu należy do wierzyciela, nie dłużnika.
          Wstyd to nie oddać, a nie się upominać.
    • kaz_nodzieja Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:30
      Nie jestem małostkowy i bym sobie darował te 30 zł. Poza tym co to za dziwny pomysł, że za taksówkę płaci kobieta? Rozumiem, że nie chcieliście po nocy kombinować z kasą, ale w takiej sytuacji wypada by zapłacił jeden z mężczyzn, a reszta oczywiście później oddała. Nie wyobrażam sobie (może dlatego, że Polska nie Szwecja) by w takiej sytuacji za całość płaciła kobieta. U nas nigdy nie płaci kobieta jak towarzystwo mieszane, czy to w pubie, czy w taksówce. Jakiś chory, dziki, feministyczny kraj.
      • kura17 Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 10:50
        kolega hiszpan, rzecz dziala sie w niemczech wink
        ja sie nie obruszam, ze musialam zaplacic, upominac sie juz nie bede, pewnie zapomne o calej sytuacji, bo nie jestem pamietliwa, ale zastanawialam sie, czy to moze ja sie nie zachowalam niestosownie wink
        • kaz_nodzieja Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 11:15
          Niestosownie zachowało się towarzystwo w taksówce. W takiej sytuacji (jeżeli nie chce się kombinować po nocy z dzieleniem pieniędzy) jeżeli towarzystwo jest mieszane zawsze płaci któryś z mężczyzn, nigdy nie kobieta. Potem jeśli chce może umówić się na rozliczenie w późniejszym czasie i towarzystwo powinno się z nim rozliczyć. Ale nie mieści mi się w głowie by za młodych byczków płaciła kobieta i potem jeszcze musiała upominać się o swoje.
        • sylwiastka Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 12:43
          Hiszpan czy Katalonczyk? jesli Hiszpan to zwyczajowo takich malych kwot sie nie oddaje. Hiszpan jeszcze pomysli o tej Niemieckiej drobiazgowosci i rozliczaniu cie co do eurocenta, z przkasem. Jesli Katalonczyk to po prostu skapiradlo i nie odda z premedytacja, aby sobie zaoszczedzic, bo w Katalonii takie kwoty sie oddaje. Oczywiscie nie robi to Tobie roznicy.
          • kura17 Re: maly dlug do oddania 14.07.16, 00:45
            > Hiszpan czy Katalonczyk? jesli Hiszpan to zwyczajowo takich malych kwot sie nie oddaje.

            szczerze mowiac, nie wiem. moze i sie nie oddaje, ale jednak umowa byl "wszyscy sie skladamy", przy placeniu za taksowke kolega chetny nie byl, zeby pokryc wszystko i zeby to jemu nie oddawano.

            i naprawde - wolalabym sama zaplacic za taksowke dla wszystkich, niz UMOWIC sie z wszystkimi, ze placimy wspolnie, dostac pieniadze od reszty, a od niego nie...

            wszysto jedno, ja juz dawno zapomnialam o pieniadzach, zwyczajnie chcialam sie dowiedziec, jakie ludzie maja zdanie.
            Mynia_pynia, nie zlij sie na mnie smile
    • jablkowe Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 11:14
      sytuacja niemożliwa, nie zapominam nigdy o swoich długach.
    • wuika Re: maly dlug do oddania 13.07.16, 12:11
      Po pierwsze przepraszam i czuję się megagłupio, że musiano mi przypominać o takim długu. No i nie pożyczam, skoro widujemy się tak rzadko, że konieczność oddania kasy może mi wyparować z głowy.

      Inna sprawa, że ja bym się nie upominała, najwyżej bym nie proponowała żadnych zrzutek czy innych pożyczek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka