Dodaj do ulubionych

Dialog w spożywczym

13.07.16, 10:46
Dorosły facet - na oko około 40 lat.
Chce kupić jakieś ciastka za 6 zł no ale uważa, że są drogie. Ekspedientka bez problemu wycofuje z kasy, odkłada na miejsce mówiąc do klienta, że nie ma żadnego problemu - nie musi ich kupować. Klient odpowiada " No tak dla pani nie ma problemu bo to ja będę głodował nie pani" Pytanie: jak powinna zareagować ekspedientka?
Obserwuj wątek
    • feliz_madre Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 10:48
      Z uśmiechem odpowiedzieć - zawsze może pan kupic petitki za złotówkę smile
    • isa1001 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 10:49
      Zaproponować mu kupno bułek po ok. 35 groszy za sztukę. Dziesięcioma się spokojnie naje.
    • oqoq74 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 10:54
      Ciastka, aby się najeść? Za 6 zł kupiłby chleb i jakiś ser, może pomidory i by się najadł. No chyba, że to taki typ co sobie sam nie umie nic zrobić i jedyne co, to wyjąc ciastko z paczki.
      • niktmadry Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 10:57
        No le jak reagować na takie Typki? Nikt mu nic a siłę nie wmuszał no ale i dopłacać nie będzie.
        • oqoq74 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:10
          Olać. Chcesz na każdego reagować? To bez sensu.
          • niktmadry Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:12
            Dziewczyna, któa go obsługiwała zapytała mnie jak powinna reagować. Moim zdaniem - nie wchodzić w dyskusję (co zrobiła) ale pytam jakie jest Wasze zdanie.
            • ola_dom Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:19
              niktmadry napisał(a):

              > Moim zdaniem - nie wchodzić w dyskusję (co zrobiła) ale pytam jakie jest Wasze zdanie.

              Moim także.
            • oqoq74 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:20
              Pan pewnie liczył na to, że mu sprzeda taniej. A pani powinna zwrócić się uprzejmym pytaniem "proszę" do następnego klienta.
              Pracowałam jako młoda dziewczyna na bazarku. Żeby sobie dorobić. I wiem jedno, widać, czy komuś brakuje faktycznie parę groszy, aby coś kupić, czy ktoś usiłuje dostać coś taniej lub wręcz za darmo. Nie ma sensu sobie głowy zawracać takimi tekstami.
    • kawka74 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 10:55
      Męska wersja Marii Antoniny - nie mają chleba, niech jedzą ciastka? ;p
      Na miejscu ekspedientki powstrzymałabym chęć popukania się w czoło i zaproponowałabym coś tańszego.
    • peonka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:08
      Powiedziałabym pewnie coś w rodzaju "przykro mi" i nie wchodziłabym w dalszą dyskusję.
    • owczarkini Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:12
      Olać chama. Szkoda nerwów.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:15
      pojechac odwrotnością Marii Antoniny "nie stac pana na ciastka, to prosze jesc chleb".
      tak, wiem, ona tego nie powiedziała.
      • niktmadry Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:21
        No nie powiedziała - choć pewnie miała ochotę.
        Denerwujący są ludzie, którzy chcą mieć a nie chcą za to płacić. Jest np. taki facet, który kilka razy dziennie przychodzi po najtańsze piwo i zawsze przy płaceniu narzeka, że tyle pieniędzy z niego zdzieramy i co on ma zrobić jak on nie ma a my mu każemy płacić.
        Czasami jak siedzę z dziewczynami na sklepie i widzę jak wychodzą z sytuacji gdzie ja bym miała ochotę nabluzgać to myślę sobie, że większe premie powinnam im dawać smile
        • 21mada Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 21:22
          >No nie powiedziała - choć pewnie miała ochotę.
          To Maria Antonina tego NIE powiedziala! Powiedzial to ktos inny, ale spadlo na Marie Antonine. I tak juz zostalo i sie utarlo.
      • 1matka-polka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 14:16
        Chciałam napisać: "Sparafrazowałabym Marię Antoninę - to niech je chleb! Tak, wiem, mało efektowne...", zanim przeczytałam wątek big_grin
    • dyzurny_troll_forum Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:17
      niktmadry napisał(a):

      > Pytanie: jak powinna zareagować ekspedientka?

      Zadzwonić pa ambulans. Ale biorąc pod uwagę tragiczny dostęp do opieki psychiatrycznej w Polsce to i tak nic nie da....
    • biala_ladecka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:31
      O matko! Facet zażartował i tyle.
      • niktmadry Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:35
        Właśnie TEN facet nie żartował.
        • biala_ladecka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:37
          Nie wiem, jakie TEN facet ma poczucie humoru. Doskonale sobie wyobrażam, że mogłabym rzucić takim samym tekstem.
    • majaa Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 11:44
      Puścić uwagę mimo uszu i robić swoje.
    • 1matka-polka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 14:19
      Jeżeli lubi sobie podyskutować, to mogłaby zaproponować mu ziemniaki, kapustę i cebule, jako tanie a sycące i pożywienie. Mogłaby również wspomnieć o insulinooporności oraz napadach głodu z powodu nadmiaru węglowodanów prostych w diecie. Jeżeli nie, to następny proszę.
      • ania_irlandia Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 14:23
        Chyba tu chodzi o typ goscia. Ja kiedys mialam daleka kolezanke, chcialam byc mila i zaprosic ja na kawke do siebie - dopiero sie przeprowadzila do naszego miasta i pomyslalam, ze bylo by jej fajnie sie z kims spotkac. A ona odpowiedziala mi czy zaplace jej za paliwo zeby do mnie przyjechala.. Kopara mi opadla.. Poczulam sie nieco kuriozalnie, nawet nie analizuje co takie osoby sobie mysla.
        • wioskowy_glupek Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 15:12
          Taki typ człowieka, egoista, asertywny cham - dzisiaj bardzo ceniony big_grin

          Mam taką koleżankę, czego bym do niej nie powiedziała, czuje się urażona i odpowiada w ten właśnie sposób
        • ola_dom Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 15:19
          ania_irlandia napisała:

          > A ona odpowiedziala mi czy zaplace jej za paliwo zeby do mnie przyjechala.. Kopara mi opadla..

          O matko! I co zrobiłaś po pozbieraniu szczęki?
          • ania_irlandia Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 16:23
            Nasze spotkanie nie doszlo do skutku wtedy i juz nigdy sie nie spotkalysmy (moze ze 2 razy gdzies przypadkiem). To taki typ osoby, ze nawet nie zorientuje sie, ze cos jest nie tak. Totalnie bez taktu i przyzwoitosci. Ja z gatunku tych co to kazdemu pomoga, oceniam ludzi zwykle na korzysc, wedlug swoich wartosci - zwykle na plus, ale co mnie czasami za przypadki spotykaja to glowa mala wink Za to od kilku lat z powodzeniem ucze sie asertywnosci i lapie dystans wink
      • konsta-is-me Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 15:26
        Jasne, bedziesz opowiadac panu o typach insulinoodornosci, a klienci czekaja.
        Poza tym pan i tak nic by z tego nie zrozumial, /nie sluchal.
        Przyjelabym ze pan zartowal albo ma nierowno pod sufitem, zignorowalabym wzruszeniem ramion.
        Watpie czy w tej sytuacjo sililabym sie na usmiech chocby.
    • maggi9 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 14:22
      Nie wchodzić w dyskusję. Z klientami a w szczególności z dziwakami/debilami/śmieszkami/osobami przekonanymi o własnej "najmojszej" racji się nie dyskutuje. Wzruszenie ramionami i uśmiech styknie.
    • cauliflowerpl Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 14:51
      Jeśli facet miał nadwagę to "marchewkę se pan kupi, tańsza i mniej kaloryczna".
    • rysiowa85 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 15:26
      Niestety ekspedienta nie powinna udzielać ematkowych odpowiedzi typu "to prosze sobie kupić bułki" i wdawać się w dyskusję nawet jak pan mówi głupoty. Pani ekspedientka przyjmuje do wiadomości i tyle. Klient nie obraził jej bezpośrednio, więc reakcja jakakolwiek jest niepotrzebna. a pani nie ma uczyć go zycia i nie musi mieć ostatniego słowa
      Gdyby ekspedientka zaczela go pouczac ja jako kolejna klientka czułabym sie nieswojo. Pracodawcy tej pani też by sie to nie spodobało. Klient sie nie kłócił i nikogo nie obrażał przypominam, a że głupio gada...
      • paniusia.aniusia Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 16:44
        Jestem skłonna pomyśleć, ze to jednak był żart.
    • ania.rene Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 17:01
      Pracuje w obsludze klienta. Czesto mam podobne sytuacje. Dodatkowo uwagi pod moim adresem, ze u JA licze tak drogo, za JA mam slaba oferte, ze JA wystawilam tak wysoka fakture za uslugi.
      Nie komentuje, wole przemilczec poniewaz jyz taka osoba nie ma co dyskutowac. Oczywiscie proby wyjasnienia koncza sie przerywaniem w polowie zdania.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 17:07
      Jak? Nijak.
      Moim zdaniem to był żart, a nie wszystkie żarty są śmieszne.
      Dlaczego uważam, że to żart? Bo nikt nie kupuje ciastek w celu najedzenia się. Poza tym są tańsze ciastka niż takie za 6 zł np. zwykłe okrągłe biszkopty kosztują niecałe 2 zł za opakowanie.
      Podejrzewam, że facet po prostu uznał, że te ciastka nie powinny tyle kosztować, a ten tekst ot tak sobie palnął i nie wymaga to komentarza.
    • anika772 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 17:27
      "Pytanie: jak powinna zareagować ekspedientka?"

      Powinna przemilczeć i zająć się następnym klientem.
    • kira02 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 17:30
      Nie odpowiadać nic, rozumiejąc, że pan chciał niezręcznie poflirtować/ zażartować. Jeśli był jednak zupełnie poważny, tym bardziej powinna milczeć, ponieważ pan jest najprawdopodobniej niezrównoważony.
    • eliszka25 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 19:22
      ja bym to wziela za zart. co prawda niespecjalnie smieszny, ale uznalabym, ze facet probowal nieudolnie zazartowac. jak zareagowac? co najwyzej usmiechem, nie dyskutowac, ewentualnie powiedziec cos w rodzaju "przykro mi, nic nie poradze". absolutnie nie pouczac i nie wyglaszac wykladow o zdrowiu itp. najlepiej po prostu nic nie odpowiadac, wiec jesli dana ekspedientka nic nie powiedziala, to moim zdaniem byla to dobra reakcja.
      • 3-mamuska Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 19:34
        Mogła powiedzieć : nie musi pan głodować za ta kwotę moze pan kupic bułkę +cos tam na ile starczy.

        I zakończyć dyskusje.
    • mikams75 Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 19:42
      zaproponowac tansze ciastka, bez wciskania i nie wdawac sie w dyskusje
    • anorektycznazdzira Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 19:55
      A jak zareagowała?
      Bo pewnie to nie był najgorszy tekst, jaki słyszała pracując za kasą
    • taki-sobie-nick Zapytać, w jakiej cenie sobie życzy 13.07.16, 20:07
      o.
    • zofijkamyjka Re: Dialog w spożywczym 13.07.16, 21:39
      klasyką: "czy mogę Panu jeszcze jakoś pomóc?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka