Jeden z komentatorów powiedział dzisiaj, że współczesne czasy potrzebują mężów stanu a nie "zwykłych" polityków.
Zgadzam się, ale niestety nie widzę kandydatów - nigdzie
A Wy? (wszystko jedno gdzie)
Nie chodzi o człowieka idealnego i nieomylnego, ale wystarczająco inteligentnego, doświadczonego, moralnego, silnego? Stawiającego interes państwa , które miałby reprezentować nad partykularne interesy swoje lub swojej partii?