Dodaj do ulubionych

Mąż stanu

16.07.16, 11:15
Jeden z komentatorów powiedział dzisiaj, że współczesne czasy potrzebują mężów stanu a nie "zwykłych" polityków.

Zgadzam się, ale niestety nie widzę kandydatów - nigdzie sad

A Wy? (wszystko jedno gdzie)

Nie chodzi o człowieka idealnego i nieomylnego, ale wystarczająco inteligentnego, doświadczonego, moralnego, silnego? Stawiającego interes państwa , które miałby reprezentować nad partykularne interesy swoje lub swojej partii?
Obserwuj wątek
    • princess_yo_yo Re: Mąż stanu 16.07.16, 11:22
      stawianie na pierwszym miejscu interesow panstwa koniec koncow dobrze wychodzi kazdej parti, tylko jest to czasem kwestia wyboru pomiedzy dzemem teraz albo dzemem jutro i teraz i zaraz zazwyczaj wygrywa.
      z tymi mezami stanu to jest troche sytuacja jajko/ kurczak, trudne sytuacje maja to do siebie ze produkuja mezow stanu wiec jest nadzieja wink
      • joa66 Re: Mąż stanu 16.07.16, 11:27
        oby.
        • verdana Re: Mąż stanu 16.07.16, 13:04
          Żona stanu też mogłaby być.
          Trudne sytuacje produkują, niestety, raczej populistycznych dyktatorów, niż mężów stanu.
          • joa66 Re: Mąż stanu 16.07.16, 15:53
            Żona też, oczywiście smile Może nawet bardziej niż mąż? Wg mnie obecni populiści są trudną sytuacją samą w sobie. Aż się boję pomyśleć o wyborach we Francji. Ale może właśnie ta sytuacja wyprodukuje nam mężów/żony stanu? Żeby populiści mieli z kim przegrać.
    • butla-z-gazem Re: Mąż stanu 16.07.16, 18:19
      Wszyscy moi kandydaci wymarli...
    • livia.kalina Re: Mąż stanu 16.07.16, 19:47
      "Nie chodzi o człowieka idealnego i nieomylnego, ale wystarczająco inteligentnego, doświadczonego, moralnego, silnego? Stawiającego interes państwa , które miałby reprezentować nad partykularne interesy swoje lub swojej partii? "
      Do tego opisu pasuje mi jedynie W. Frasyniuk. To, że ma wywalone na bycie politykiem, niestety również bardzo mi do niego pasuje i komponuje się w całość. Do bycia politykiem to chyba trzeba być nieco oślizgłym...
      I zgadzam się z tezą, że trudne czasy to produkują populistów a nie mężów stanu. Dodam, że trudne czasy w połączeniu z demokracją. Bo trudne czasy w połączeniu już z totalitaryzmem produkują bohaterów, z których mogą się wykluć mężowie stanu. To jeden (z wielu) minusów demokracji - pozwala się dorwać do władzy miernotom, pozbawionym hamulców moralnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka