sasanka4321 Re: standard wakacji 28.07.16, 10:42 Byla ktoras tutaj www.cisowyzakatek.pl/ ? Bo rozwazam... Odpowiedz Link Zgłoś
anty_nick Re: standard wakacji 28.07.16, 10:43 Nigdy nie biorę hoteli. W zeszłym. Roku dałam się namówić na "olka" i...szkoda mi autentycznie tej.kasy. Never again. W tym roku wybrałam juz ofertę w styczniu i jestem.mega zadowolona.Blisko.plaza.czyste pokoje, łazienka taka jak w.domu czysciusienko. Blisko na inne wypady.iwierzcie mi ze willa w której pokój najpierw wynajęlam z basenem i nad samym.morzem z pięknym widokiem to był koszt za 8 dni 3000zł wiec nie musze 5000 wydawać nad polskim.morzem czego w życiu bym nie zrobiła. Bo nie jadę. Na wakacje żeby siedzieć w pokoju. A.moje dzieci animacje jakoś nie interesują za bardzo.zreszta ja jestem od zapewnienia dzieciakom przygód. Co to za wakacje z lezeniem nad basenem a dzieciakami zajmuje się. Ktoś gdzieś tam bezsens I tak.... odkładam na wczasy.zawsze tak robiłam i będę tak robić. Nie ważne czy ktoś odkłada czy jedzie z marszu. Takie przechwalanki to u dzieci w piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: standard wakacji 28.07.16, 10:45 No wiec poniewaz czesc wakacji spedzam przymusowo pod namiotem na festiwalach to na wakacje jade full wypas all-in. W zeszlym roku byla Bulgaria i chyba tam wroce. Ceny przyzwoite, za 1500 euro mam 12 dni all-in dla dwoch osob i Morze Czarne 50 metrow od hotelu. Duni jakby kogos interesowalo. W tym roku rozwazam tez Maroko albo Chorwacje. Dalej niz 3 godwiny lotu sie nie zapuszczam bo szkoda mi dwoch dni na samo latanie i odpowczywanie po tych podrozach. W kwestii spania tylko w hotelu - ten pomysl mialam w czeskiej Pradze i uznalam, ze hotel moze byc tani. Przyjechalismy, weszlismy do pokoju - sciany jakby ochlapane farba. Natychmiast mi sie przypomnial film "Hostel" ... Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: standard wakacji 28.07.16, 10:48 Ma być przy plaży, ma być klima, basen i przyzwoite drinki z parasolką. Reszta zależy od tego czy jedziemy zwiedzająco czy opierniczająco. Przy zwiedzająco może być gorzej, przy opierniczająco ma być dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: standard wakacji 28.07.16, 10:54 Ja się zrobiłam wygodna. Łazienka musi być nowa, czysta i bez grzyba. Łóżka musza być łóżkami, a nie wersalkami. Sypialnia dla dzieci, kącik kuchenny, żeby zrobić sobie śniadanie. Ogród, plac zabaw, taras lub balkon. Klima w naszej szerokości niekoniecznie, na południu tak. Nie pojechałabym do pana Waldka, choćby mi dopłacali. Wolałabym zostać w domu. W wakacje mam odpoczywać, a nie denerwować się, brzydzić i męczyć w ohydnej łazience. Jeśli nie byłoby mnie stać na mój standard, to bym zwyczajnie nie pojechała. Bez żalu i bez dylematu. Ale nie wydaję dużo więcej niż Ty za pana Waldka. W tym roku jedziemy za 880 euro za dwa tygodnie do mieszkania w pensjonacie z dwiema sypialniami, w ubiegłym 900 eur (2 tygodnie) za mobil home z klimą, pięknym tarasem i siedmioma basenami w granicach campingu i 360 euro za tydzień za 60 - metrowe mieszkanie z wielkim tarasem. Dodatkowy koszt to mój czas. Znalezienie tak fajnych ofert nie trwa pięć minut. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: standard wakacji 28.07.16, 10:56 Musi być hotel 3-4 gwiazdkowy lub dobry pensjonat, odpadają schroniska, stanice, domy turysty, "pokoje gościnne u Władzia" itp. kwatery (no chyba że awaryjnie na jedną noc). Wybieram obiekty kameralne, absolutnie nie wchodzą w grę kombinaty typu Gołębiewski czy nawet Bryza w Jastarni (mimo fajnego położenia). Nie zależy mi na tym, by w hotelu były atrakcje typu basen, spa, sauna, siłowania (choć często i tak są, ale nie kieruję się tym przy wyborze). Kieruję się: standardem (średni: 3 * jest dla mnie w sam raz, jeśli nie zawyżone ), lokalizacją - jestem skłonna wybrać droższy hotel, jeśli jest ładniej położony, idealnie to :blisko lokalnych atrakcji, ale na uboczu i zacisznie. Czasem także "klimat" miejsca wpływa na wybór - lubię nocować w zabytkowych pałacach i dworach Jest to wtedy dodatkowa atrakcja pobytu. No i koniecznie musi być śniadanie, pozostałe posiłki już nie (nawet jeśli jest taka opcja, raczej z niej nie korzystam). Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: standard wakacji 28.07.16, 11:17 Zależy na co mam ochotę. All inclusive w wypasionym hotelu - bardzo chętnie, byle to nie był hotel w zatłoczonym kurorcie w szczycie sezonu. I odpadają miejsca, gdzie jest bezustanna lampa i temperatury powyżej 25 stopni, nie mogę się opalać, a upały to dla mnie tortura. Ale pobyczyć się na leżku i wymoczyć tyłek w basenie bardzo lubię Nie pogardzę też urokliwym b&b, pod warunkiem że jest w fajnej okolicy, gdzie jest co zwiedzać, co robić z dzieciakami. A najbardzie lubię wakacje pod namiotem Tylko kemping musi być o odpowiednim standardzie (rodzinne łazienki, kuchnia, pralnia, sklep i knajpka na miejscu to minimum) i w fajnym miejscu. W tym roku jedziemy właśnie pod namiot, nad morze, rzut beretem od gór Będziemy plażować i wędrować na zmianę, żeby nam się nie znudziło. Weków nie wożę, jak wyżywienie nie jest w pakiecie z noclegiem, to stołujemy się w knajpkach i wspomagamy szybkimi przekąskami. Co do sposobów podróżowania, to też dostosowujemy wszystko tak, żeby było nam wygodnie. Czasem jedziemy autem, czasem wybieramy samolot, czasem pociąg (to zwykle na krótkie wycieczki). Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: standard wakacji 28.07.16, 11:33 ja lubię urlopy jak najbardziej kameralne, ale z dobrym dojazdem do atrakcji typu outdoor. gdyby istniały pensjonaty i kwatery proste ale czysciutkie, przestronne i z widokiem, to bym do takich jeździła. a że nie ma, to wybieram dość drogie kwatery. i z dobrodziejstwem przestrzeni i czystości dostaję wyposażenie mnie na urlopie niepotrzebne: piekarnik, mikrofalę, telewizor, basen ( jeździmy nad ciepłe morze) i design. luksusowe spa sobie łapię w jakimś takim Secret Escapes na szybki oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyida Re: standard wakacji 28.07.16, 11:33 Na moje wakacje składają się coweekendowe wyjazdy "gdzieś" - i wtedy mieszkamy w schroniskach, hostelach i takich tam, czasem pod namiotem, jeden-dwa weekendy w spa - i wtedy to jest spa i ****, a także tydzień agroturystyki - ale za to na wypasie. To w tym roku. Czasem jeżdżę na wyprawy - wyprawy są daleko i połowę budżetu pochłaniają bilety lotnicze, więc reszta musi być "po taniości", jeśli do "taniości" zaliczamy profesjonalny sprzęt trekkingowy. Czasem jeżdżę na objazdówki po Europie - najtańszym pociągiem i noclegi w hostelach. Jak dzieć był mały, to jeździliśmy do fajnego pensjonatu nad niepolskim Bałtykiem, takiego z basenem i pokojówką i śniadaniami - wtedy nas było stać i nie było nam szkoda. Dziś w sumie nadal byłoby nas stać, gdyby dzieć nie jechał na dwa obozy - ale dzieć woli 5 tygodni obozów, a nie dwa tygodnie z rodzicami, a reszta u dziadków, a my się już naplażowaliśmy. Ogólnie: przy stacjonarnym wypoczynku zależy mi na standardzie - ale prawie nigdy nie wypoczywam stacjonarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: standard wakacji 28.07.16, 11:47 A różnie, ale z doświadczenia widzę, że wypasione duże hotele są po prostu nudne. W hotelu większość gości przemyka do swoich pokoi, a personel traktuje cię z profesjonalnym dystansem. Niby fajnie, ale bezosobowo. Jeśli wydaję dużo to głównie z tego powodu, że jedziemy zazwyczaj na miesiąc. Najlepiej wspominam mały rodzinny hotelik w Hiszpanii, gdzie pan codziennie serwował nam na śniadanie ciemne miody i sery własnej produkcji, a jego żona podpowiadała nam najpiękniejsze trasy na Picos de Europa, albo kwaterę na węgierskiej Puszcie u Irmy i Petera, pary 70-latków, z którymi "gadaliśmy" codziennie do 2 w nocy (do dziś się zastanawiam jak, skoro z węgierskiego znam tylko "daru sok" i "kapusta") popijając domowej roboty brzoskwiniową palinkę i zagryzając kolbasem. Jaki hotel wypasiony rozpalił by dla nas ognisko, na którym przyrządziłby domowy bunclok? Albo noc na kempingu w Danii na wyspie Mon, gdzie do 4 nad ranem rozmawialiśmy z ukraińską parą, podróżującą rok wcześniej po Norwegii i my sami rok później w Norwegii śpiący w namiocie nad samym brzegiem najpiękniejszych fiordów świata albo nad polodowcowym jeziorem, gdzie po prostu nie da się nawet fizycznie zbudować hotelu. Wspaniałe są też norweskie noclegi w hytte, małym, drewnianym, skromnym domku, na dachu którego rośnie trawa "koszona" przez kozy. Absolutnie nie oszczędzam na jedzeniu, jechać gdzieś i nie kosztować lokalnych produktów to grzech Jedzenie to jeden z elementów podróży, ale znowu - wolę się stołować zazwyczaj poza hotelem, z wyjątkiem śniadań, bo rano szkoda czasu, ale obiady najlepsze są w lokalnych restauracjach, często wybieram te z tradycyjną kuchnią, zawsze można spróbować czegoś nowego, albo i znanego, ale przyrządzonego zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Do Neni1 28.07.16, 13:25 Nenia, nie jestem Twoją psychofanką ani nie chodzę za tobą po forach Zdarza mi się jednak natrafiać na Twoje podróżnicze posty. I są to także moje klimaty. Ostatnio byłaś chyba w górach w Bułgarii a mnie włączyły się wspomnienia. Mogłabyś dać jakiś fajny aktualny namiar na tę część Europy? Tu lub na gazetowy? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Do Neni1 28.07.16, 14:17 Tak, w tym roku byliśmy w górach w Bułgarii, z pewnością tam jeszcze pojadę, byłam w Pirinie no i co tu dużo mówić...jest pięknie. Rejon super, góry przepiękne no i mało ludzi, przez cały dzień chodzenia może minęło nas z 10 osób, więc klimaty rodem z Morskiego Oka na pewno tam nie grożą. Mam pewien niedosyt, bo wyjechaliśmy trochę później niż początkowo było w planach, z powodów zawodowych niestety, więc pobyt był krótszy i ograniczony tylko do Pirynu, w planach była też Riła, ale z tych planów wystarczyło czasu jedynie na słynny monastyr. Niestety mieliśmy już rezerwację na Thassos w Grecji, stąd nie przedłużaliśmy pobytu. To jest kolejny plus tych okolic, bo do bajkowego Thassos masz tylko 3 godziny drogi i krótki prom. W każdym razie akurat w Bułgarii spałam w hotelu, w Bansku, hotel się nazywał Predela 2 i miał ten plus, że z jednej strony był dość blisko do centrum i bardzo dobrej knajpki Victoria, a w drugą stronę jechałaś już prostu w góry omijając całe miasto. Hotel ma naprawdę dobry standard, czysto, pokój dość duży, ze sporym balkonem i cenowo nieźle, bo jest to kurort narciarski, więc rozkręcają się cenowo dopiero zimą, w każdym razie latem za 50 m2 w Bansku płaciłam mniej niż za pole namiotowe w Holandii. Choć pole namiotowe w Holandii miało ten dodatkowy bonus, że miałaś swoje prywatne mewy, porywające ci śniadanie jak tylko na chwilę weszłaś do namiotu. Ogólnie rzecz biorąc nie jestem całkowitym abnegatem wakacyjnym i jeśli już mowa o polach namiotowych zdecydowanie preferuję Europę Zachodnią bo tam jest świetna infrastruktura, w Szwajcarii była nawet osobna łazienka dla psów Bułgaria pod namiot wypada cieniutko, więc moim zdaniem hotel jest lepszym wyjściem. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Do Neni1 28.07.16, 15:08 Nenia, Dziękuję za polecenie. Jesienny Weekend Wspomnieniowy zarezerwowany Odpowiedz Link Zgłoś
misoune Re: standard wakacji 28.07.16, 11:48 nie wiem, wydaję jedną naszą pensję na 5* na tydzień dla mnie standard, a nie szaleństwo jakbym zarabiała 2500 zł, a mąż to samo, to bym przecież zupełnie inaczej kombinowała ale to przecież u każdego jest inaczej, wszystko zaczyna się od paska z pensją i od tego co ma kto w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: standard wakacji 28.07.16, 11:51 Może nie standard pan Waldek, ale zwyczajne czyste kwatery są dla mnie ok. Wydaję na pozostałe elementy urlopu. Natomiast gdybym zarabiała z 5 razy tyle to pewnie wymagania by mi wzrosły. Nie zanosi się jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: standard wakacji 28.07.16, 11:58 Dla mnie ważne jest dobre śniadanie w miejscu noclegu, by nie tracić rano czasu i plac zabaw dla dzieci. Hoteli szczerze mówiąc nie cierpię. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 16:18 >>Hoteli szczerze mówiąc nie cierpię. Co Ty nie powiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: standard wakacji 28.07.16, 12:16 Wybieram apartamenty lub dwa pokoje ( ale warunki muszą być dobre - własna łazienka, wygodne łóżko ). Nie wyobrażam sobie mieszkania w 4 osoby w jednym pokoju. Zwariowałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: standard wakacji 28.07.16, 12:40 jestem oszczędna a nawet skąpa, ale jakbym miała jechać do pana Waldka na kwaterę to wolałabym w ogóle nie jechać na wakacje. mieszkanie/pokój hotelowy może być skromny ale czysty i w miarę obszerny i nowoczesny (nie linoleum). jako że mieszkam w bloku to najbardziej lubię wakacje w domku, blisko natury ale nie zawsze się tak da lub bywa bardzo drogie (za granicą). klima jest konieczna w gorącym klimacie, reszta niekonieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: standard wakacji 28.07.16, 13:35 Mnie w ogóle nie kręcą pokoje hotelowe, więc w sumie nie ma znaczenia, czy 1, czy 5*. Byle czysto było, a to loteria w obu opcjach. Moje ulubione wakacje, to mieszkanie w jakimś domku albo przyczepie w urokliwym miejscu. I tutaj pieniądze bywa, że kompletnie nie przystają do standardu. Kilka lat z rzędu spędzaliśmy wakacje na kempingu na Helu, zakup przyczepy, wyposażenia, opłaty na miejscu i pieniądze wydawane podczas pobytu dawały średnio po kilkadziesiąt tysięcy na sezon. No ale to były ponad dwa miesiące... Na tyle osób, ile się chciało właściwie. Piłam poranną kawę z głową pod daszkiem swojego przedsionka, i jednocześnie stopy moczyłam w Zatoce... Kibelek, pranie, gotowanie - lepiej nie mówić, bo ematki padną. Ale moim zdaniem było fantastycznie Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: standard wakacji 28.07.16, 14:36 mary_lu, mam podobnie. znam świetne miejsca, niedostępne w standardzie hotelowym. powiem nawet, że niechętnie dzielę się informacjami o miejscówkach, żeby moje wakacyjne odkrycia nie stały się zbyt popularne a dzieci trochę narzekają, że upieram się przy miejscach z dostępem do łazienek z ciepłą wodą. oni by mogli w totalnej głuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_z_plazy Re: standard wakacji 28.07.16, 13:42 Na wakacje wynajmujemy prywatne mieszkania. Dwa warunki: czysta, zadbana łazienka i brak wykładziny dywanowej na podłodze. W tym roku upolowałam kwaterę o standardzie lepszym niż ClubMed i będzie to nasza stała miejscówka. Inwestuję w sprzęt, opłacam zajęcia, nie oszczędzam na jedzeniu i rozrywkach. Nie widzę celu w przepłacaniu za łóżko na kilka nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: standard wakacji 28.07.16, 13:50 A my różnie, w maju było 5* w Belek, w lipcu Białogóra u tej samej gospodyni kolejny raz, zaraz jadę z dzieciakami do domku w Rowach, a później znów 5*, na pożegnanie wakacji.ja i dzieci odnajdziemy się wszędzie, mąż tylko ultra all inclusive akceptuje, wiec go nie targamy nad Bałtyk. Najważniejsze, żeby podróżować, zmieniać klimat i wyrwać sie z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: standard wakacji 28.07.16, 13:49 Na wakacje wydaję na tydzień pobytu 1500zł na trzy osoby Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: standard wakacji 28.07.16, 13:56 Najwazniejsze pytanie jest "dokad jedziemy?" a reszta to juz zaleznie od destination. W niektorych miejscach swiata stac nas na jakies ekstrawagancje (choc czesto przelot tam kosztuje horrendalnie), w innych pozostaje namiot albo hostel - tak krawiec kraje jak materii staje Wiadomo, wyjazdy zimowe wymagaja hotelu, bo nie ma przepros ale juz letnie mozna planowac wielorako. Poki dzieci byly naprawde male jezdzilismy wylacznie pod namiot, na canoe, na kayak, hiking etc. no bo chodzilo glownie o tzw. swieze powietrze, ruch na powietrzu i bycie z mama i tata. Kiedy podrosli zaczal sie smrodek dydaktyczny czyli zwiedzanie swiata no i na pewne wakacje dla 5 osob to juz trzeba bylo zaczac oszczedzac albo planowac je wlasnie w wersji "ekonomicznej" Teraz podrozujemy glownie we dwoje i ... jak w pierwszym zdaniu: najwazniejsze jest "dokad" tudziez "kiedy" - reszte sie dopasuje. Kochamy oboje camping, spanie w namiocie wiec nie jestesmy skazani na uber high class hotels Jesli chodzi o hotels tak w ogole to preferujemy male, boutique hotels w centrach miast, ktore odwiedzamy. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: standard wakacji 28.07.16, 14:05 Zacznijmy od tego, że poza forum mało kto zarabia tyle, żeby za "lipcową pensję" pojechać sobie na wakacje, choćby do pana Władka... Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 14:14 Coś pośredniego. Pokój ma być ładny, wygodny, nie z gratami. Jedzenie wykupione, poza śniadaniami, bo przeważnie serwują do oporu produkty mleczne. Ma być na lody, kawę, drobne rozrywki, ewentualnie dodatkowe potrzebne rzeczy. Najczęściej dom wczasowy, tzw. dom wypoczynkowy, fajny pensjonat. Pod namiot bym się nie nadała, na dogadzanie sobie po pachy w drogim hotelu szkoda by mi było, nawet jakbym mogła wydać na to bez oszczędzania. Ale ja jeżdżę zawsze na około miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: standard wakacji 28.07.16, 14:40 Eeeeeee. Przeczytałem cały wątek. Włos się trochę na głowie jeży. Same nadaktywne panie co to 2 dni na all inclusive nie są w stanie wytrzymać. Ciekaw jestem skąd w takim razie w przyrodzie tyle amatorek Bora Bora i Malediwów? Chodzi tylko o wydany cash przez faceta? Toż 90% pan wypowiadających się w tym wątku, w trzecim dniu spędzonym na mikro wysepce na Malediwach powinno popełnić rytualne harakiri. A ja tymczasem widziałem tam same wniebowzięte. Pewnie były z innego forum. Buhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: standard wakacji 28.07.16, 15:29 riki_i napisał: > Toż 90% pan wypowiadających się w tym wątku, w t > rzecim dniu spędzonym na mikro wysepce na Malediwach powinno popełnić rytualne > harakiri. A ja tymczasem widziałem tam same wniebowzięte. Pewnie były z innego > forum. Buhahaha C'mon, ja wiem, ze z PL blizej ale ode mnie podroz na Malediwy to the facto once in a lifetime glownie ze wzgledu na dlugosc podrozy ale rowniez cene calego przedsiewziecia, czyli ten raz w zyciu mozna byc ogolnie wniebozietym dluzej niz przez trzy dni Ale gdyby np. mnie przyszlo spedzac wszystkie kolejne wakacje w czymkolwiek all inclusive, chocby i zdecydowanie blizej niz Maldives, to naprawde pozostaloby wylacznie albo owo seppuku z luku, albo oplacanie wszystkich mozliwych "fakultatywnych" wycieczek organizowanych w/przez resorts. Tylko wtedy what's the point? Juz lepiej sobie organizowac wlasne wycieczki wedlug wlasnych upodoban. Aczkolwiek ludzie sa rozni - np. ja mam wokol siebie sporo milosnikow cruises, wielu bylo na wiecej niz 20 cruises i planuje nastepne. To zdecydowanie nie jest forma wypoczynku dla mnie ale ich popularnosc jest niekwestionowana i tysiace ludzi korzysta z nich w stanie wnieboziecia Life. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: standard wakacji 28.07.16, 15:52 Dzieki za wypowiedz. All inc mozna tez chyba potraktowac jako taki reset, jesli np. ktos jest ciezko zmeczony praca intelektualna. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 16:02 Jestem ciężko zmęczona pracą intelektualną, ale aż takiego resetu nie potrzebuję. Jeśli już - to zmiany otoczenia na niecodzienne, ciekawe, egzotyczne. Standard mógłby być średni. W ubiegłym roku byłam na własne okrągłe urodziny kilka dni nad morzem, w dobrym drogim hotelu, to miał być taki prezent ode mnie dla mnie. Trochę większy pokój niż w moim ulubionym domu wczasowym, trochę ładniejsze meble, ze spa i basenów nie skorzystałam, bo lało mi się z nosa (zdążyłam przeziębić się w klimatyzowanym busie ). Jedzenie fajne, ale jak gdzieś jadę, to też szukam przyzwoitego jedzenia, no i nie narzekam. Tak więc samo AI dla AI - niekoniecznie. AI w połączeniu z ciekawym kierunkiem wyjazdu - fajny bonus, ale mniej konieczny do szczęścia, niż zobaczenie czegoś super super. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: standard wakacji 28.07.16, 17:25 riki_i napisał: > All inc mozna tez chyba potraktowac jako taki reset, jesli > np. ktos jest ciezko zmeczony praca intelektualna. Pewnie, ze mozna pod warunkiem, ze ktos wlasnie w all inclusive takiego reset moze doswiadczyc. Mnie zdecydowanie bardziej odpowiada long weekend na canoe albo na nartach (cross-country) - tzw. "wszystko podane pod nos z palma i plaza w tle" bardzo zle mi robi na dusze, cialo i intelekt Wyjazdy/pobyty w resorts zaliczam wylacznie raz na kilka lat na Christmas, bo jest to najlatwiejsza forma organizacyjna dla sporej rodziny zjezdzajacej sie/zlatujacej z kilku roznych punktow wiec ma sens. Jestem w stanie wyobrazic sobie, ze kiedys tam w przyszlosci, gdy sie juz faktycznie zestarzeje i nie bedzie mi sie chcialo planowac/organizowac innych form wypoczynku, bede zaliczac kolejne resorts na pobliskich Caribbean majac jedynie proste wymagania typu pewna pogoda, sensowna cena, krotki lot, maximum luksusu i obsluga mowiaca po angielsku ... ale jeszcze na tym etapie nie jestem i chcialabym zeby za szybko mnie nie dopadl Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
butch_cassidy Re: standard wakacji 28.07.16, 19:21 riki_i napisał: > All inc mozna tez chyba potraktowac jako taki reset, jesli > np. ktos jest ciezko zmeczony praca intelektualna. Raz tak w życiu miałam. Rzeczywiście przez trzy dni mogłam bezczynnie patrzeć ma morze i jeść. No ale potem już nabrałam chęci na wypady. Ja wiem, że każdy ma inaczej i ok. Jednak sama musiałabym upaść na głowę, żeby przez 2 tyg. nie ruszać się z hotelu (a wiem z pierwszej ręki, że są tacy "turyści"). To po co w ogóle wyjeżdżać, jak się nie chce nic zobaczyć, niczego poznać? Wolałabym zostać w domu i opalać się na tarasie - bez podróży i pakowania Tak to wygląda z mojej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 20:52 No dokładnie. Moja znajoma ma ładny dom, taras,w otoczeniu zieleni, na lato wystawia basen rozporowy - no i MUSI koniecznie pojechać do Bułgarii czy kiedyś Egiptu na AI, żeby poleżeć plackiem nad basenem i się napchać przysmaków . Nic nie oglądają, leżą i konsumują. I pyta mnie, czy nie będę nudziła się miesiąc nad morzem . Odpowiedz Link Zgłoś
catroux Re: standard wakacji 28.07.16, 21:09 Mało tego, są 'turyści', którzy tłuką się przez pół świata i kilka stref czasowych, żeby potem na tych Malediwach czy Karaibach nie wejść nawet do oceanu (a chyba głównie po to jedzie się w takie miejsca?) - tylko siedzą w basenie albo barze. To jest dopiero hardkor Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 15:56 Mnie nie stać na Malediwy i nigdzie nie piszę, że jest inaczej, wybacz . Nawet na kwaterze u pana Abdullaha czy innego Muhammeda . W Polsce czy blisko w Europie stać mnie - i lubię - taki czysty, fajny, średni standard, w którym jest wygodnie i miło, ale nie potrzebuję gwiazdek i neonów nad wejściem. Tyle. Przy czym - żadnych starych wersalek, łazienki jak z prlu i zapachu smażonych ryb ze źle wentylowanej kuchni, o nie nie. Jak kiedyś w końcu zacznę godziwie zarabiać (ha ha ha ha) to chętnie pojechałabym do jakiegoś pięknego, egzotycznego kurortu właśnie, z zupełnie inną plażą, koniecznie małym miasteczkiem, gdzie byłby fantastyczny targ i wytwory lokalnego rzemiosła. Egzotyczne . A mieszkać - w takim domku z bali przy samej plaży oczywiście! (no i się rozmarzyłam....) Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: standard wakacji 28.07.16, 14:39 Jestem na wakacjach nad polskim morzem,moj syn przewala po 400zeta dzienniepo to sa wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: standard wakacji 28.07.16, 14:47 Jadę na takie wakacje, na jakie mnie stać. Właściwie zawsze są to pokoje u pana Zenka, rezerwując oglądam zdjęcia, patrzę na standard, czytam opinie; wiadomo że nigdy nie ma stuprocentowej pewności, że te zdjęcia to nie tylko wersja demo, no ale jakoś nigdy nie zaliczyliśmy wpadki. Oczywiście jest pułap, poniżej którego nie zejdę nigdy. Nie wchodzi w grę dzielenie pokoju z jakimś robactwem. Albo total syf. Albo namiot- to już w ogóle jakiś "koszmar obecnego lata." Oczywiście moglibyśmy wziąć pożyczkę i pojechać do Gołębiewskiego. Ale aż tak nie zależy mi na luksusie, żeby się z tego powodu zadłużać. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 16:09 Na zdjęciach właśnie kiedyś się nacięłam. Ale wtedy to nie ja płaciłam, tylko moja mama - córka była zupełnie malutka, a ja nie zarabiałam. Mojej matce nie chciało się z tym cwanym babsztylem kłócić. Ale jeszcze w czasie tego pobytu znalazłyśmy w tej samej miejscowości o wiele lepszy dom wypoczynkowy, w cenie wcale nie tak wiele wyższej od tamtej. I tam jeżdżę co roku, wiem, czego się spodziewać, jest czysto, jest remontowane, meble wymieniane. A u pani Basieńki... "Domek" jak komórka na narzędzia gospodarcze, 2 przedpotopowe wersalki zajmujące niemal cały pokój, pomieszczenie kuchenne i łazienka takie, że nie szło się tam obrócić. Parawany na plażę kobieta uszyła sama - były z tego samego materiału, co zasłony. Dobrze, że to tylko tydzień był. Niemniej drugie moje najgorsze wakacje - zaraz po tych, jak matka mnie zabrała pod namiot, kiedy miałam 12 lat (moja jedyna kolonia była już w ogóle poza standardem oceny ). Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: standard wakacji 28.07.16, 18:56 No bywa. Ja mam jakieś takie szczęście, że zawsze trafiam na przyjemne i czyste kwatery. Jedyną wpadkę mieliśmy w zeszłym roku w Zakopanem. Pojechaliśmy z rozpędu do pani, u której już wynajmowaliśmy pokój ładnych parę lat temu. Wiedzieliśmy, że pokoje nie są za wielkie, ale za to lokalizacja świetna i cena do przełknięcia. Kurczę, babka w tych pokojach nie zrobiła chyba nic przez 7 lat. Usterka na usterce, materace nie do użytku, i ogóle dostaliśmy chyba najmniejszą dwójkę na świecie, nawet nie wiedziałam, że kobita dysponuje taką klitką. Także i takie niespodzianki się zdarzają Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: standard wakacji 28.07.16, 21:01 Żeby było śmieszniej, mojej mamie to "cudo" poleciła znajoma i była zachwycona. Cena wcale nie taka niska w dodatku, zwłaszcza te ponad 7 lat temu. I też było widać, że nic nie jest robione, a co do mebli, to przypomina mi się wątek forumki, która zarabiała z wynajmowania mieszkania i wstawiła tam swoją starą, niewygodną sofę, bo to "jej ulubiona" . Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: standard wakacji 28.07.16, 21:04 "Żeby było śmieszniej, mojej mamie to "cudo" poleciła znajoma i była zachwycona." Z czego wynika, że o gustach się nie dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: standard wakacji 28.07.16, 14:50 Byłam na 6 dni (w czerwcu) w ośrodku z wyżywieniem, 2 osoby dorosłe + 4,5 latek który spał z nami na złączonych łóżkach (w domu i tak śpimy na jednym) i płacił 1/2 ceny. Za 5 noclegów płaciłam 1600 zł. Ośrodek duży w świnoujściu, pokoje ładne, jedzenie smaczne (szwedzki stół). Doliczyć należy dojazd z 500 zł. Nie stać mnie na wakacje za 300 zł od osoby doba, ale do "pana Zenka" bym nie pojechała. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: standard wakacji 28.07.16, 15:06 Wakacje spędzam poza Polską, przeważnie w hotelach. Nie zwracam aż tak bardzo uwagi na to, by było tanio, ale ma być dobry dojazd, centrum czy blisko morza. Muszę mieć własną, czysta łazienkę. Trzy lata temu wynajelismy 3 osobowe mieszkanie w Rzymie za ok 2500 zł na tydzień, to było nasze najbardziej wypasione lokum, w dodatku z widokiem na bazylikę w Watykanie. Dodatkowo czysto tak, że mogłabym chyba jeść z podłogi. Chyba tego Rzymu nic nam nie przebije. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_petronela Re: standard wakacji 28.07.16, 15:10 Na wakacje czekamy cały rok, więc jakoś specjalnie nie oszczędzamy. Tzn. zamiast kwater pana waldka dokładamy drugie tyle na apartament w centrum/przy plaży albo fajny hotel (nie jakiś mega wypasiony - ale z basenem dla dzieci, wyżywieniem żeby już nie latać po mieście no i w fajnej lokalizacji, akurat 3* nam wystarczają). Żeby mnie nie odrzucało, to musi w miarę nowe, ładne, komfortowe, czyli co najmniej tak, jak mam w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: standard wakacji 28.07.16, 15:13 Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Przecież każdy ma inne zarobki i to co dla jednego biedne dla drugiego bogate. Na prywatne kwatery nad morzem Bałtyckim nie jeżdżę. Za granicą tak. Ale nie ma mowy aby jechać gdzieś gdzie tylko dach nad głową bo taniej. Tu ostrym sędzią jest mój mąż. Ogląda dokładnie zdjęcia (ja wybieram zwykle parę miejsc), przygląda się sypialniom, łazienkom, okolicy. Żadne meble a'la PRL polski , zbieranina po rodzinie nie przejdą. Najlepiej jak wszystko jest nowe lub odnowione. Wolimy dać więcej i mieszkać blisko morza, najbliżej jak się da. Nie ma mowy abyśmy dla zaoszczędzenia paru złotych zsuwali 300-500-800m z tobołami i dziećmi na plażę. W Polsce mamy duży rozrzut- możemy spać pod namiotem w spartańskich warunkach Przerwanek, mieszkać w odnowionej, poniemieckiej oborze znajomego na Warmii albo hotelu typu Zamek Ryn- jeśli ktoś takie klimaty średniowieczne lubi, polecam kąpiel w zamkowym basenie w podziemiach niezapomniana Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: standard wakacji 28.07.16, 15:26 Namiot albo zamek Ryn??? Jakis dziwnie wielki masz rozrzut. Ryn to kilkaset zl za dobe (dwojka), przy czym pokoje sa male i nie ma klimatyzacji. Trudno tez to "pływadełko" ( określenie obsługi hotelu) nazwac basenem. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: standard wakacji 28.07.16, 16:21 Tak. Dokładnie taki mamy rozrzut Pływadełko rzeczywiście duże nie jest ale pływanie w podziemiach gdzie nad tobą są kilkusetletnie mury ma swój urok. No i ten kominek przy samej wodzie... Doskonale wiem ile kosztuje dwójka bo w takiej spaliśmy półtora tygodnia temu- zdjęcia pokazać? Nasz pokój był dość duży- 4 piętro. Była z nami córka lat 14 i bratanica lat 16- ich pokój mniejszy, bez dodatkowej sofy do siedzenia. Załapaliśmy się na kasztelańską biesiadę. Musiałam jak wszyscy przebrać się w kieckę średniowieczną Za to wbrew obawom dziewczyny bawiły się znakomicie- poleciały tańczyć tego poloneza w podskokach a myślałam, że będą przewracały oczami. Największe wrażenie robi jednak ogromny baldachim nad salą jadalną. I tu uwaga- gdybyś kiedykolwiek rezerwował zawsze upewnij się, że nie masz pokoju z oknem wychodzącym poniżej baldachimu. Siłą rzeczy nie ma w nim naturalnego światła , wentylacja też słabsza no i uczestniczysz w każdej imprezie w jadalni Ani my , ani dziewczyny nie mieliśmy takiego pokoju ale obok siedziała na śniadaniu para i coś tam marudziła do siebie. Ogólnie dużo Niemców, zwiedzających na parterze też. Po recepcji o tej porze przewalają się wycieczki więc nie każdy lubi tak w hotelowym szlafroczku się tam pokazywać Mnóstwo ludzi z małymi dziećmi. Nawet o 21.00 w basenie pływały takie góra czterolatki. Jest sauna, spa i kręgielnia- bez butów na zmianę co uważam akurat za minus. A do Przerwanek jeździmy tylko jak jest pogoda na parę dni. Mamy swój namiot- okolicę znamy od lat, mąż jeździł w to miejsce jako harcerz, jego hufiec nadal tam ma swoją bazę więc spotyka mnóstwo znajomych. Spokój, las, piękne czyste jezioro Gołdopiwo, cudowny widok z namiotu, płytka woda daleko od brzegu. Stołujemy się wtedy w Starym Młynie w Upałtach, przepyszne jedzenie i piękne widoki. Aaa, w Hotelu Krasicki też byliśmy i wybieramy się niedługo znowu- po prostu takie średniowieczne klimaty na skręcą Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: standard wakacji 28.07.16, 16:51 Ale ustalmy żadne z tych miejsc nie jest jakby wyjazdem głównym, wakacyjnym. Klimatyzacja w Zamku nie była potrzebna- 3/4 pobytu lało. Na dłużej to ja potrzebuję ciepłego morza Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: standard wakacji 28.07.16, 18:41 Jak lubisz takie "starocie" i cieple morze, to radze Ci wybrac sie do Apulii, Salento konkretnie, w okolice Lecce, Brindisi i wybrac jakas "masserie" do mieszkania Tu masz kilka przykladow: www.masseriesalento.it/masserie-lecce/ Odpowiedz Link Zgłoś