otomanaiczipsy
29.07.16, 11:05
Kiedy w zeszłym roku rozpoczęła się cała akcja z uchodźcami, rozumiałam przyjmowanie ich tutaj w Europie, głównie ze względu na to, że działał na mnie przekaz medialny. Ok, byli tam głównie mężczyźni, ok mieli smartfony, ale matki z dziećmi też były.
Obecnie mam znacznie więcej wątpliwości. Wiadomo, co się dzieje na świecie i jak to teraz wygląda.
Obejrzałam wczoraj taki filmik z ŚDM. Reporter rozmawia z młodą dziewczyną - katoliczką, która twierdzi, że jest z Aleppo z Syrii. Z tego kraju, z którego tylu muzułmanów uciekło, bo nie da się tam żyć. Okazuje się, że Syryjczycy normalnie dali radę wyjechać ze swojego kraju, wracają tam i wcale nie kombinują, jak tu zostać. Wniosek - albo nie jest tam tak źle, albo są z jakiejś wyższej warstwy społecznej, która ma nieco lepiej (?). Tak, czy siak, przekaz jest zastanawiający. Mam wrażenie, że reporter jest zdziwiony tak samo, jak ja.
www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/na-sdm-do-polski-przyjechali-pielgrzymi-z-calego-swiata-m-in-z-syrii,1546634.html?playlist_id=19934
Co sądzicie?