Dodaj do ulubionych

mama i syneczek

31.07.16, 08:54
mam potrzebe dzielenia sie takimi widoczkami
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3984321,2,2,mama-i-jej-syneczek.html
Obserwuj wątek
    • aanniittaa Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:03
      Dawaj więcej!
      • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:08
        ok, potem cos jeszcze podrzuce smile
        na razie mi smutno, bo wczoraj oddałam swojego faworyta, najpiekniejszego i najmądrzejszego szczeniaka
        nowy pan przyleciał po niego z wyspy Guernsey prywatnym samolocikiem i poniosł w przestrzen
        dostalam juz info, że wszytsko jest w porzadku i Lenny sie zaaklimatyzwał jak trzeba
        więc obok smutku jest i rodzicielska duma smile
        • gama2003 Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:08
          Jak pies ma własny samolot to przecież dobrze !
          Cudna ta fotka, aż ssie przytulić się do tych futer.

          Jesteś dzielna babcia, oddawanie przychówku to najtrudniejsze w hodowli. No, ale trzeba przecież.
          Jak trafiają do zakochańców to możesz być spokojna !
          • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:13
            smile
    • saszanasza Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:10
      Ale słodkie. Twoje?
      • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:16
        moje moje
        chociaż od wczoraj już nie moje sad
    • andaba Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:16
      Cudo.
      Ja nie mogłabym być hodowcą, nie rozstałabym się w życiu z takim szczeniakiem.
      U nas co się urodzi, czy przypatałęta, to zostaje...
      • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:27
        tez tak o tym myslalam
        ale rodzinym ktre de mnie biora maluchy, sa bardzo wyselekcjonowane
        mamy kontakt przez lata
        wiem, jak psy sa uwielbane i jak mają wypaśnie w zyciu
        np jedna dziewczynka, ktora obecnie ejst psem ratownikiem, ma tak wyposazone miejsce do jezdzenia w samochodzie, ze ja natychmias bym sie z nia zamienila...
        wiem, mam pewnosc, że sa szczesliwymi, zadbanymi, wspanialymi i kochanymi psami
        a dom, kochająca rodzina, zabawki, pelna miska i duzo drapania to jest to, co czyni psa szczesliwym
        wiec ja tez jestem szczesliwa
        • facetidealny Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:31
          konwalka napisała:
          > wiem, mam pewnosc, że sa szczesliwymi, zadbanymi, wspanialymi i kochanymi psami
          > a dom, kochająca rodzina, zabawki, pelna miska i duzo drapania to jest to, co c
          > zyni psa szczesliwym
          > wiec ja tez jestem szczesliwa

          Z tego szczęścia nie wspomniałaś o pieniądzach za pieski big_grin
          • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:37
            a po wuja pisać o oczywistosciach?
            wracaj zatem w spokoju ducha do swojego barłogu w jakims zaułku i zyj dalej z datków społeczenstwa
            bo, zdaje sie, masz luzny stosunek do kwestii zarabiania kasy?
            • facetidealny Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:46
              konwalka napisała:
              > a po wuja pisać o oczywistosciach?

              Po takiego samego wuja, jak pisać o smutku zawodowego hodowcy z powodu sprzedaży pieska.
              • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:51
                och, naprawde nie wszyscy rozpaczają
                i na tym koncze te kompletnie bezsensowna dyskusje z toba
                tę i nastepne rowniez
                milego trolllingu
                • facetidealny Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:56
                  konwalka napisała:
                  > i na tym koncze te kompletnie bezsensowna dyskusje z toba
                  > tę i nastepne rowniez

                  Jeszcze tylko napisz czy to prawda że hodowcy usypiają zdrowe ale nie trzymające wzorca rasy szczenięta?
                  • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:59
                    tak, usypiaja
                    czasami tez zakopuja albo topią
                    a jeden moj znajomy to nie zabija sam tylko odstawia do zaprzyjaznionego chinczyka
                    • facetidealny Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:01
                      konwalka napisała:
                      > tak, usypiaja

                      Nie mam więcej pytań.
                      • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:02
                        bogu niech beda nareszcie dzieki
                  • laruara Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:00
                    Facet, idź utop się...
                    Byle szybko !!!
                    • facetidealny Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:03
                      aruara napisała:
                      > Facet, idź utop się...
                      > Byle szybko !!!

                      A może jakiś hodowca mnie uśpi? Za opłatą oczywiście big_grin
                      • laruara Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:05
                        Ematki się zrzucą. Jesteś irytujący.
                        • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:08
                          lajk big_grin
        • andaba Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:36
          Tak, zdaję sobie sprawę, że oddajesz w dobre ręce, ale to nie o to chodzi nawet - ale ja się przywiązuję jak do dzieci, dziecka też bym nie oddała do adopcji, choćbym miała pewność, że mu będzie lepiej smile
          • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 09:39
            o Kryste Panie, andaba!
            ja, przy swojej powalonej miłości do psów, jednak dostrzegam roznice miedzy dzieciakami a psami
            i od poczatku wiem, ze psy mam dla samych psów, a dzieci to dzieci...
            wiem, o co ci chodzi, wiem
            ale "ta maleńka różniczka"...
            • laruara Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiątko... 31.07.16, 09:48
              Ale nie mogę fotek wstawić sad
              • konwalka Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 09:53
                ale twoje kaczuchy i zrebaki? czy takie przyłapane?
                ja ostatnio obsmialam sie jak norka ze sztucznego futra, bo dowiedzialam sie, że do wycacanego oczka wodnego wydzierganego przez moja znajomą, zaczela przylatywac czapla i wyzarla wszytskie tłuste ryby ozdobne
                ot, cwaniura, szwedzki bufet se znalazła big_grin
                • laruara Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 09:59
                  Przyłapane nad jeziorem. Kaczuchy dzieciakom z rąk jadły... smile
                  • konwalka Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 10:02
                    ale fajnie smile
                    • laruara Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 10:04
                      Pracuję nad wstawieniem fotek...
                      • konwalka Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 10:05
                        good luck big_grin
                  • alpepe Re: Chciałam Wam pokazać kaczą rodzinkę i źrebiąt 31.07.16, 15:06
                    pytanie, co. Dam sobie głowę uciąć, że nie były karmione roślinami wodnymi, tylko trucizną zwaną chleb, bułki lub ziarno.
        • gama2003 Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:14
          Ja z moją hodowczynią to po latach gorzej niż rodzina smile.
          Kontakt bieżący, nie tylko ,,odzwierzęcy,, .
          Świetny człowiek, psy u niej mają bosko. Szkoda tylko, że mój pies jadąc z wizytą nie rozumie, że kłótnie z własną matką są nieeleganckie wink.
          • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 10:19
            u mnie tez doszło do sporu po latach big_grin
            ale może dziewczyny naczytaly sie ematki i wiedza, że z wlasna rodzicielką trzeba krótko i węzłowato, asertywnie i stanowczo
    • jesienna.nuta Re: mama i syneczek 31.07.16, 12:03
      CUDNE smile
    • kadfael Re: mama i syneczek 31.07.16, 12:11
      Cudne!
      A trochę OT - wlazłam na Twoje fotoforum i widzę Felusia na żyrandolu - a jak on tak sobie na ten żyrandol wleci to potem grzecznie wraca do klatki, czy musisz czynić jakieś zabiegi?
      • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 14:57
        Feluś i żyrandol...
        long story big_grin
        no, w kazdym razie do północy czyniliśmy zabiegi, żeby ptaszyna zechciała wrócic do domku
        ale ptaszyna odniosła mylne wrazenie, że żerdki na lampie zostały stworzone dla niej i postaowiła tam zamieszkac
        kilka godzin probowalismy go jakos naklonic do decyzji o powrocie, ale był nieugiety
        w pewnym momencie mój mąż wiął do ręki rakiete tenisową, a ja i moi synowie w tym momencie zamarliśmy z przerażenia...

        ciekawa, co było dalej? big_grin
        • kadfael Re: mama i syneczek 31.07.16, 15:01
          Niezłe big_grin Głód powinien go ściągnąć dl klatki.
          • konwalka Re: mama i syneczek 31.07.16, 15:31
            jednakowoż nie zwabił big_grin
            wtedy mój ślubny wygiął sie był i w pozycji na syrenkę warszawską i zamarł z rakietą w górze, ograniczając felusiowi pole lotu
            felus przycupnął na regale z książkami, na "gronach gniewu" konkretnie, a potem dał sie złąpać pańci
            włożyłam chłopczyka do klatki, a on na koniec mnie podziobał wqrwiony
            ot, cała historia pewnego zdjęcia na fotoforum...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka