Dodaj do ulubionych

Odejście ukochanego psa

26.08.16, 08:07
Wczoraj musiałam uśpić moją ukochaną suczkę. Była chora i bardzo cierpiała. Niby wiem, że zrobiłam dobrze skracając jej męczarnie, ale nie daje sobie z tym wszystkim rady. Ciągle mam ja przed oczami taka bezwladna. Nie mogę jeść, nie mogę spać, jestem na tabletkach uspokajajacych. Pocieszcie, że to kiedys minie.
Obserwuj wątek
    • grrrrw Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 08:12
      Pocieszam. Minie.
    • lena36 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 08:37
      Kochana trzymaj się. Na pewno minie ale trzeba czasu. Ja mam bardzo starą i chorą ukochana kotkę, jest na leczeniu paliatywnym. Wiem że też niedługo może będę musiała się zmierzyć z tą trudna decyzją ale obiecałam sobie a przede wszystkim jej że nie będzie cierpiała i pomoge jej odejść w spokoju gdy przyjdzie czas. Tez nie wiem jak to zniosę ale będe musiała. Pomogłaś swojej psince, byłas z nia do końca. Wszyscy kiedyś tam odejdziemy....
      • angusek_78 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 08:45
        Dziękuję. Wiem, że to była słuszna decyzja ale i tak nie mogę się pozbierać. To był najspokojniejszy i najlagodniejszy piesek jakiego znalam. Ciągle mam przed oczami te czarne łagodne oczka. Ludzie pytają kiedy następny piesek. A w życiu! Drugi raz tego samego bym nie dała rady przechodzić.
        • owczarkini Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 09:27
          Każdy psiarz doświadczył tego bólu. Może zmienisz zdanie gdy trochę zelżeje.
          Mnie kompletnie rozwalała ta straszna cisza w domu, bez tuptania łapek, bez merdania. Kolejny pies po prostu ocalił mnie od depresji.

          demotywatory.pl/3714701/Testament-kochanego-psa/Testament-kochanego-psa
        • peonka Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 10:42
          Nie mów tak.. Gdzieś tam inny pies czeka na Twoja miłość i dom.
          Ale teraz Cie boli wszystko, wiem. Znam tę tęsknotę i bezsilność, że nic nie da się zrobić. Czas trochę łagodzi ten ból, nauczysz się z nim żyć.
          Przytulam...
        • yotsukaido Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 14:30
          Też tak mówiłam. Ale usłyszałam: "no to kto w takim razie ma mieć psy, jeśli nie wy" i to chyba najbardziej mi pomogło. Świadomość że naszemu psiakowi zapewnilismy bardzo fajny żywot. I dlatego też po jakimś czasie postanowiliśmy powiększyć rodzinę o następnego.
    • jola-kotka Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 08:44
      Czas leczy rany i bol minie,ale zapomniec nie zapomnisz nigdy.
      • edelstein Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 13:00
        Moze tobie minal.Za kazdym razem jak slysze,ze czyjs pies odszedl boli od nowa.
    • cauliflowerpl Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 08:51
      Minie, czas leczy.
      Dałaś jej piękne życie, którego mogłaby nie mieć, gdyby nie trafiła na Ciebie. I to jest ważne.
    • default Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 09:53
      Ból minie, ale zawsze będziesz o niej pamiętać.
      A wiesz, że mi właśnie dzisiejszej nocy śniła się moja pierwsza whippetka Balbinka, którą też musieliśmy uśpić z powodu rozległego raka w wieku 11 lat, a było to 12 lat temu. I dzisiaj miałam taki sen: jestem na spacerze, a ona nagle wychodzi z lasu i podbiega do mnie, wiedziałam w tym śnie, że ona nie żyje, ale ogromnie się ucieszyłam, że ją widzę, tuliłam ją i głaskałam, a ona patrzyła mi tak spokojnie i mądrze w oczy, a potem odeszła z powrotem do lasu.
      Ponieważ psy mam od zawsze, więc przeżyłam tych śmierci już wiele, najbardziej boli wtedy, gdy śmierć zabiera zwierzaka za wcześnie, z powodu choroby czy wypadku. Gdy pies umiera ze starości, łatwiej się z tym pogodzić - cóż, przeżył spokojnie i szczęśliwie cały swój czas i odszedł, gdy nadeszła jego pora.
      Co do kolejnego psa - to bywa różnie, są ludzie (jak ja), którzy nie potrafią żyć bez psów w domu, więc po jakimś czasie żałoby biorą następnego, ale znam też takich, dla których śmierć psa stanowi tak wielką traumę, że nie chcąc jej przeżywać ponownie już nigdy żadnego stworzenia nie wezmą.
      • angusek_78 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 10:10
        Dziękuję wam dziewczyny za te wszystkie dobre słowa pełne otuchy
    • alpepe Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 10:14
      Bardzo współczuję, z tego powodu bardzo długo się wahałam, czy mieć psa. Ból po rozstaniu mnie przerażał. Kiedyś minie.
    • solejrolia Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 11:11
      Przykro mi...
    • pade Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 11:21
      Współczujęsad
      Wypłacz się porządnie. Nie wmawiaj sobie, ze to był "tylko" pies, więc głupio ciągle ryczeć. Nie głupio. Moi teściowie, gdy ich pies odszedł, płakali ponad dwa miesiące na samo wspomnienie o psie, albo i bez wspomnienia. Później było trochę lepiej.
      • bergamotka77 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 12:55
        Ja po ukochanym psie płakałam kilka dni...Współczuję i przytulam. Nie jest łatwo ale będzie lepiej.
    • kosheen4 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 12:59
      przeszłam regularną, roczną żałobę. i ciągle nie jestem gotowa na kogoś nowego w domu, tak że rozumiem i pocieszam, że minie, chociaż może zająć od cholery czasu.
    • angusek_78 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 13:31
      Najgorsza jest ta pustka, przed chwilą wróciłam do domu i nikt mnie nie przywitał. Na zakupach się rozplakalam na widok karmy. Wszystko mi ją przypomina! Z bólem patrze na szczęśliwych właścicieli spacerujacych ze swoimi psami i wiele bym dała,żeby móc tak jeszcze spacerować z moja sunia. Ta tęsknota aż mnie dusi od środka. Jeszcze raz dziękuję za dobre słowa
    • kama265 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 13:42
      my musieliśmy uśpić naszego kochanego psiura 3 miesiące temu. nadal łapie się na myśli, że trzeba go wpuścić wieczorem, bo pewnie leży na tarasie sad, w zeszłym tygodniu w piatek próbowałam posłuchac listy przebojów trójki ale się zryczałam i wyłączyłam. zawsze słuchalismy jej razem, on wiedział, że jest piatek i trójka i że wtedy może wejść na kanapę i położyć się koło mnie. Boli nadal. tęsknię do tego kudłacza bardzo.
    • jagienka75 Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 13:49
      wkrótce miną 2 lata, kiedy uśpiłam swoją psinę, która również była bardzo chora i bardzo cierpiała.
      nie mogliśmy znaleźć miejsca, bardzo nam jej brakowało. z drugiej strony czułam ulgę, że skróciłam jej cierpienia i już się biedna nie męczy.
      ból niby minął, ale ją pamiętamy.
      niedługo potem wzięliśmy ze schroniska psa. można powiedzieć, że nastąpiło to dosyć szybko, ale cieszyliśmy się, że jakiejś biedzie damy dom i lepsze życie, niż miał dotychczas.
      pamiętam, jak zazdrościłam ludziom, którzy mają zdrowe psy i codziennie z nimi spacerują. bardzo mi tego brakowało.
    • aamarzena Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 13:56
      Przytulam mocno, tez przez to przechodziłam. Tez na początku nie chciałam kolejnego zwierza a po miesiacu wylal, że muszę jednak mieć. Wylam na widok zdjec w gazecie jakiegokolwiek kota czy psa ze schronu. No i przygarnelismy tym razem kota i tez jest najkochanszy na świecie. Ale sunie nadal wspominam i rycze czytając twój wątek choć minęło już kilka lat.
      • askastar Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 20:42
        Dokładnie rok temu (26.08.15), założyłam tu wątek o pozegnaniu przyjaciela. Dziś minął rok od jego odejścia. Boli do dziś, ale już inaczej. Mam piękne zdjęcia, filmy,wspomnienia. Ktoś też zalinkowal mi Testament Psa. Wytrwalismy bez psa 4 miesiące a tuż po BN dostałam info o uratowanej z łańcucha, potrzebujacej pomocy husky. Zdecydowaliśmy w chwili jak ja zobaczyliśmy, zaniedbaną, zapchloną i łaknącą w dalszym ciągu człowieka.
        Wróciła z nami do domu, zaakceptowała koty, dziecko i jest szczęśliwa.
        Nie da się zastąpić psa innym psem, ale zapelnila ta pustkę która bardzo bolała.
        • wioskowy_glupek Re: Odejście ukochanego psa 26.08.16, 21:47
          Pożegnałam mojego małego przyjaciela 3 lata temu. Cały czas za nim tęsknię ale pustkę zapełnia schroniskowy adopciak wink Ta cisza i pustka była nie do zniesienia.
    • jesienna.nuta Re: Odejście ukochanego psa 27.08.16, 11:14
      Przykro mi sad
      Przytulam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka