Dodaj do ulubionych

Fryzjer i pasożyty

02.09.16, 14:19
31 sierpnia dziecię postanawia ściąć końcówki i grzywkę, udajecie się więc z dzieckiem do fryzjera. Fryzjer przy rozliczaniu się dziwnie na was patrzy, ale nie zwracacie na to większej uwagi.
Tego samego dnia wieczorem dowiadujecie się, że najlepszy kumpel dziecka ma wszy, sprawdzacie więc głowę dziecka i odkrywacie, że problem dotyczy też was. Pasożytów i gnid jest na tyle dużo, że to nie jest dzisiejsze zakażenie, i dość trudno ich nie zauważyć, robiąc cokolwiek przy głowie.
Co robi ematka?
- Dzwoni do zakładu i kaja się, że nie wiedziała, i że przeprasza, czy
- dzwoni do zakładu i robi dżihad, że nic nie powiedzieli, czy
- nigdy więcej nie idzie do tego zakładu, bo skoro nie zauważyli, to nie widzą też, co i jak tną?
Obserwuj wątek
    • fifiriffi Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:23
      ja pier...lę. Jak czytam co robi ematka to mnie skręca?
      A co robi normalny, myślący człowiek? To już sie nie da bez rady ematki żyć w świecie???
      • sayyida Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:33
        Matka zrobiła tak, jak uważała. Teraz ciekawią ją reakcje innych matek, a szczególnie ematek, bo to gatunek wyjątkowy tongue_out
        • fifiriffi Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:37
          ano chyba że tak... sorry, ale jak czytam po raz enty jednego dnia "co zrobiłaby ematka?" ..ale w sumie coś w tym jest, faktycznie gatunek wyjątkowy wink
    • niktmadry Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:26
      Idę do apteki i kupuję coś, żeby wyczyścić dziecku głowę. Fryzjera olewam.
      • ichi51e Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:34
        no. ale nigdy sie tam wiecej nie pojawiam...

        swoja droga zawsze mnie zastanawialo czy jakis zaklad oferuje usluge odwszania? bo wiecie jak dzieciak wszy przyniesie to czlowiek mu wyczesz etc. pytanie kto matce dopomoze...
        • niktmadry Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:39
          Matka nakłada farbę - najlepiej jakąś tanią z amoniakiem.
          Żadne stworzenie nie wytrzyma takiej chemii.
        • sayyida Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:41
          Też się nad tym zastanawiałam... można niby poprosić męża, ale jak męża nie ma? Jeszcze dobrze, jeśli zainfekowane dzieci się przyjaźnią i ich matki też, można zrobić dzień walki z paskudztwem i obie rodziny siedzą, wzajemnie się wyczesując, i te młoteczki z kowadełkami...
          • kokoryczko Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:43
            coo, jakie młoteczki i kowadełka big_grin ??
            • ichi51e Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:50
              no klasyk ze podobno w Wersalu arystokratki mialy i tak sobie wszyscy te weszki wybierali i rozwalali gromadnie...
            • cosmetic.wipes Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:56
              We włosach i perukach masowo lęgły się wszy, pchły, a nawet zdarzali się w nich więksi mieszkańcy. (Lady Coke of Norfolk poroniła z przestrachu, gdy w swej fryzurze nagle odkryła myszy.) Z dokuczliwymi insektami radzono sobie w sposób charakterystyczny dla epoki, walcząc ze skutkami, a nie z ich przyczyną. Do tego celu służyły często pięknie wykonane przedmioty z cennych materiałów. Wykwintne damy i kawalerowie, aby sprawić ulgę kąsanej przez wszy i pchły skórze, dyskretnie używali drapaków na długiej rączce. Z czasem, korzystając z nich, nawet nie przerywali błyskotliwej konwersacji czy flirtu.Drugim praktycznym urządzeniem był metalowy młoteczek (zdarzały się złote i srebrne!), którym zabijano uciążliwych lokatorów. Innym sposobem pozbycia się, a przynajmniej zmniejszenia liczby insektów były pułapki, które umieszczano we włosach. W środku takiego misternie rzeźbionego (często w kości słoniowej) pojemniczka z małymi otworkami znajdował się wacik albo kłębuszek wełny, nasączony krwią lub miodem, jako przynęta.
        • mrs.solis Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:45
          Rok temu bliska kolezanka mojej corki podlapala wszy. Wtedy z ciekawosci zaczelam szukac w sieci czy istnieja uslugi usuwania wszy i jak najbardziej takie uslugi sa. Bylam zdziwiona ,no ale jest popyt jest podaz. Acha i nie robi sie tego w zadnym zakladzie tylko prywatna osoba przyjezdza do domu naklada plyn, wyczesuje wszy, wybiera gnidy . Oczywiscie takich wizyt jest potrzebnych kilka no i niezle to kosztuje.
    • kokoryczko Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:42
      kupuję wszawex czy inne cudo na wszy i robię wszowy pogrom w domu, na przyszłość nie ide drugi raz do tego zakładu.
    • jak_matrioszka Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 14:45
      Nie mialabym zaufania do tego fryzjera i wiecej bym tan nie poszla, ale po tylu godzinach od wizyty (nastepnego dnia) to juz by mi sie nie chcialo wracac i pytac czemu milcza na taki temat.
      Za to bardzo by mnie ucieszyla otwartosc rodzicow kumpla, bo jak potrafia sie przyznac, to znaczy ze licza na wspolprace przy wytepieniu (i sami tepia). Ja sie spotykam zarowno z takimi rodzicami co uprzedzaja innych, jak i z takimi, ktorzy ida w zaparte (dziecko sie drapie desperacko, a rodzic twierdzi ze nic nie ma) i zdecydowanie wieksze zaufanie do mam do dobrej higieny tych pierwszych.
    • cauliflowerpl Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 17:37
      Ja się trochę nie dziwię, że nie powiedział. Może bał się, że jesteś szaloną matką, której dziecka nie wolno skrytykować bo zrobi dżihad, nie zapłaci i jeszcze w internecie opinię zepsuje.
      Tak źle i tak niedobrze...
    • srubokretka Re: Fryzjer i pasożyty 02.09.16, 18:02
      >Co robi ematka?

      W mig odstawia edziecko w kat i w podskokach pedzi na emama zakladac watek z pytaniem co robic!!!!
      Normalny czlek nie robi niczego z powyzszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka