Dodaj do ulubionych

Wady mieszkania na osiedlu zamknietym

    • vi_san Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 07:52
      Jako sąsiadka takiego ogrodzonego wybiegu - dla mieszkańców pewnie cud miód i malina. Ale... Nagminnie u nas (na nieogrodzonym) wszystkie miejsca parkingowe zajmuje "jaśniepaństwo" bo on tylko na godzinke do domu to mu sie nie oplaca wjezdzac. Pieski zeby ICH osiedle pozostalo ladniutkie i czysciutkie wyprowadza sie na nasze (nieogrodzone) trawniki - oczywiście nie sprzatajac po pupilach bo to wszak obrzydliwe a teren "niczyj" to mozna zostawic syf...
    • kozica111 Zły tytuł wątku 16.09.16, 08:49
      ciekawe jak wyglądałyby odpowiedzi gdyby zapytać "czy chcesz żeby wszystkie osiedla były ogrodzone?"
      Okazałoby się wtedy że większość tych co pieje nad komfortem ogrodzonych osiedli jednak ma coś przeciwko bo; muszą iść do przedszkola/pracy okrężna drogą, ich goście nie mają gdzie zaparkować a wyjście z piesiem poza własną studnię skutkuje slalomem po obsrajtolonych chodnikach bez grama chodnika.
      • kozica111 Re: Zły tytuł wątku 16.09.16, 08:49
        *chodnika - trawnika
        • purecotton Re: Zły tytuł wątku 16.09.16, 09:42
          Niekoniecznie. Nasze osiedle graniczy i z osiedlem niegrodzonym, i z terenami będącymi własnością miasta i zaczęłam się przygladac, gdzie kierują się ludzie z psami z naszego osiedla - naprawdę rzadko w strone osiedla, raczej wybierają te miejskie swery. A miejskie sa i "nasze" i "wasze" bo wszyscy płacimy podatki.
    • memphis90 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 09:24
      Widzę tu sporo myślenia życzeniowego... Więc prostując (tak, tak, mieszkałam i na grodzonych):
      -osiedle grodzone nie jest z automatu zamknięte dla ruchu kołowego, przecież właściciele gdzieś parkują... (za to stare niegrodzone osiedla z PRL'u często są zamknięte dla ruchu kołowego, mają wewnętrzny plac zabaw widzoczny z każdego bloku)
      -osiedle grodzone nie oznacza, że nie ma głośnych imprez, śmieci na klatce, psich kup na trawniku...
      -osiedle grodzone nie oznacza, że plac zabaw dla dzieci jest widoczny z każdego miejsca, a dziecko można spokojnie puścić samopas (właśnie ze względuna ruch kołowy na przykład); ba- osiedle grodzone może nie mieć w ogóle placu zabaw...
      Wszystko powyższe zależy nie od obecności kratownicy, szlabanu i ciecia w stróżówce, ale od rozplanowania osiedla, a w przypadku sąsiadów, bałaganu i hałasów- od szczęścia. PRL'owskie osiedla są często spokojniejsze, bo nie ma tam młodych nowobogackich buraków, pakujących oszczędności życia w subwoofer i kolumny i nap..ieprzających basami do czwartej nad ranem.

      Więc minusy:
      - jak przychodzą goście, to trzeba im zabrzęczeć bramką na pierwszym wejściu, drugim wejściu, a czasem i trzeci raz (tak, są osiedla tak beznadziejnie zorganizowane, dla mnie to porażka)
      -jak nie masz placu zabaw, a sąsiedni jest za kratą, to pozamiatane. siedź z dzieciakiem na betonie i bawcie się między parkującymi samochodami
      - dzieciaki nie mogą swobodnie się bawić, biegać między blokami i placami zabaw
      -trudności z dojazdem straży pożarnej, karetki
      -grodzony nie znaczy "luksusowy",a zresztą- nawet "luksusowy" nie oznacza "sąsiedzi na poziomie", wszędzie można trafić na buraków
      -jak ktoś się uprze, to i tak wejdzie za osiedle- wystarczy wejść za mieszkańcem (sama tak wchodziłam do znajomych, kiedy u nich pomieszkiwałam, a nie chciało mi się szukać klucza)

      Dobrze sprawdziło się osiedle ogrodzone siatką na tyle, żeby nie wchodziły zwierzęta, ale z otwartymi bramkami dla pieszych. Żadnych murów, żadnych krat (kolega miał takie mieszkanie w W-wie, zagrodzone gdzieś w szczycie szału na totalne opłotowanie- odwiedzając go czułam się, jakbym przychodziła na widzenie do więzienia wink - każdy prześwit zamknięty grubą kratownicą, szczękające bramy, dzwonki....), dzieciaki swobodnie przebiegały sobie między placami zabaw.
      • purecotton Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 10:02
        PRL'owskie osiedla są często spokojniejsze, bo nie ma tam młodych nowobogackich buraków, pakujących oszczędności życia w subwoofer i kolumny i nap..ieprzających basami do czwartej nad ranem.

        No i tu się z Toba nie zgodzę. Mieszkam w nowym bloku i mam dużo ciszej, niż kiedy mieszkałam w bloku z wilekiej płyty, gdzie w pokoju słyszałam całe zycie sąsiadów z góry. Mam tez kolege, który całymi dniami słucha głosnego metalu i mieszka wąłsnie na osiedlu z wielkiej płyty. A buraki bywaja wszędzie, więc nie próbuj mi proszę wmówic, że w grodzonych to tylko bogate mielizny umysłowe mieszkają, za to w blokach z PRL jedynie inteligencja i kwiat kultury.

        -jak ktoś się uprze, to i tak wejdzie za osiedle- wystarczy wejść za mieszkańcem (sama tak wchodziłam do znajomych, kiedy u nich pomieszkiwałam, a nie chciało mi się szukać klucza)
        Oczywiście, ale ochrona nie słuzy do tego, aby legitymować i spisywać każda osobę, która wchodzi. Ochrona służy do tego, że jeśli np. zauważy małe dziecko, które samo próbuje wyjść na ulicę, to je zatrzyma. Albo do tego, aby zareagować, jeśli jest głosna impreza czy ktoś ewidentnie zakłóca spokój innych. No i u nas do jeszcze jednej rzeczy-do odbierania przesyłek od kurierów, ale to już grzecznościowo, jest zeszyt, gdzie kurier wpisuje co i dla kogo zostawia. Nie wyborazam już sobie biegania na pocztę po kazda przesyłke.
        • memphis90 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 23:52
          >więc nie próbuj mi proszę wmówic, że w grodzonych to tylko bogate mielizny umysłowe >mieszkają, za to w blokach z PRL jedynie inteligencja i kwiat kultury.
          A gdzie próbuję coś takiego wmówić...?

          >Oczywiście, ale ochrona nie słuzy do tego, aby legitymować i spisywać każda osobę, która wchodzi. >Ochrona służy do tego, że jeśli np. zauważy małe dziecko, które samo próbuje wyjść na ulicę, to je >zatrzyma.
          Naprawdę płacicie za ochroniarzy, którzy za jedyne zadanie mają powstrzymywać kilkulatki przez uciekaniem przez płot...? No przecież w całym wątku zwolennicy opłotowania piszą o bezpieczeństwie jakie daje ochroniarz...

          >Albo do tego, aby zareagować, jeśli jest głosna impreza czy ktoś ewidentnie zakłóca spokój >innych.
          Z ciekawości- jaką siłę argumentu ma ochroniarz? Skarci słownie? Mandat wystawi? Czynsz podniesie? Moi sąsiedzi (z grodzonego bloku) wzywanej policji potrafili powiedzieć, że stać ich na mandat za hałasowanie i mają policję w d..pie. Administracja była bezsilna, bo mieszkanie własnościowe, nie wyrzucą ich. Cóż więc może zrobić taki ochroniarz, przyuczony do pilnowania kilkulatków i odbierania paczek od kurierów?
          • heca7 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 09:00
            W ostateczności u nas działa odłączenie prądu imprezowiczowi.
    • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 09:24
      Mieszkam na dużym ogrodzonym - osiemnaście 4-piętrowych bloków zgrupowanych po dwa, tak że tworzą patia. W patiach są place zabaw, jest też boisko. Są dwie bramy z ochroną i kilka furtek, w pobliżu są też miejsca parkingowe dla gości (poza ogrodzeniem). Ruch przy furtkach jest taki, że wejść może każdy. Całością zarządza jedna z większych spółdzielni mieszkaniowych. Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy tym osiedlem i sąsiednim (z którym mamy wspólną administrację), które nie ma płotu. Tyle tylko, że u nas do drobniejszych problemów - typu pijany sąsiad demolujący ławeczki albo głośne granie w nocy - wzywa się ochronę, a nie Policję/Straż Miejską.

      Siostra mieszka na maleńkim osiedlu, na którym łącznie jest może 80 mieszkań. Upierdliwe są tylko zebrania i późniejsze zarządzenia wspólnoty mieszkańców i brak miejsc parkingowych dla gości (w środku są dwa, właściciel mieszkania wpuszcza i wypuszcza, o ile ochrona się zgodzi, na zewnątrz nie ma), poza tym czyściutko, kameralnie, bardzo bezpiecznie, wszyscy się znają - co ma z kolei tę wadę, że wszyscy wszystko o sobie wiedzą...
    • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 09:30
      Ważna wada osiedli zamkniętych w mojej okolicy - nie dotyczy ich mieszkańców bezpośrednio, ale w ogóle wszystkich mieszkańców - to zagrodzenie dostępu do wału wiślanego. Osiedle stoi przy osiedlu, oddzielone wspólnym płotem, i na wał trzeba drałować dookoła kilkaset metrów albo i więcej. Gdyby zostawiono chodniczek między płotami byłoby zdecydowanie lepiej.
    • rysiowa85 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 09:53
      Jak tak zachwalacie, to nawet sama zaczełam sie zastanawiać czy to nie lepsza opcja. U mnie pod blokiem gołębie (dokarmiane, brudzą), koty (dokarmiane, ale nie czuć zapachu) , psy (zachęcane żeby robić kupkę pod moim oknem, kupki oczywiście nie zbierane).
      Ale ceny u dewelopera są zdecydowanie wyższe niz za mieszkanie u mnie w bloku (w centrum miasta stare osiedla sie nie grodzą, a tylko nowopowstałe, deweloperskie plomby są grodzone). Plac zabaw mamy, miejsca parkingowe też do woli (i bezpłatnie a u dewelopera chyba trzeba za nie zapłacić).

      Jakbym wynajmowała to moze rzeczywiscie wolałabym grodzone (nie odczułabym tak różnicy w cenie).
    • mail-na-gazecie Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 10:22
      Mieszkanie na osiedlu zamkniętym, to według mnie przenoszenie wiejskich zwyczajów do miasta. Tam każdy dom jest ogrodzony i niech będzie natomiast przestrzeń miejska powinna być dostępna dla ludzi. Wychodzi na to,że słoiki zdominowały większe miasta i zaprowadzają swój ład. Osoba z zamkniętego osiedla jakoś musi dojść do pracy, szkoły, sklepu i nie omija innych 'gett'. Moim zdaniem rodzi to niepotrzebne podziały i napięcia społeczne za cenę złudnego poczucia bezpieczeństwa.
      • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 10:42
        Po pierwsze wcale nie każdy dom na wsi jest ogrodzony. Jest mnóstwo nieogrodzonych domów z ogrodzonym tylko np. wybiegiem dla drobiu czy innej zwierzyny.

        Po drugie, tradycyjna zabudowa miejska to kamienice otaczające zamknięte niewielkie podwórka. Często z cieciem zajmującym mieszkanie blisko bramy.

        Po trzecie, bloki ogrodzone płotem to nie żadne getta, ten kto tak twierdzi, chyba nie zna znaczenia tego słowa.

        Na jakiej niby zasadzie te płotki wokół osiedli rodzą napięcia społeczne??? Ciekawa jestem echanizmu. Z tego wątku wynika, że wszyscy, którzy mieszkają na otwartych blokowiskach uważają, że to są o wiele lepsze miejsca do mieszkania, płot wokół bloku sprawia, że się duszą, itd. Skąd zatem to napięcie skoro nie chodzi o zazdrość czy zawiść? Czy mieszkańcy osiedli z płotkiem mają jakieś pretensje do mieszkańców osiedli bez płotka (w Polskich warunkach chodzi zazwyczaj o blokowiska z wielkiej płyty zbudowane za czasów PRLu)? Ja nie mam. Niech sobie każdy wybiera miejsce mieszkania według własnych preferencji. Wcale też nie uważam, że osiedla z wielkiej płyty to z difolta złe miejsce do mieszkania, bo bywają różne takie osiedla, a i ludzie miewają różne style życia i potrzeby. Nie mam wrażenie, żeby fakt, że ja mieszkam tu, a ktoś tam gdzie indziej mógł być przyczyną jakikolwiek podziałów. Wytłumaczysz mi, dlaczego w Tobie to budzi takie uczucia?

        Co więcej nie uważam, żeby sposób w jaki jest zorganizowane osiedle, na którym mieszkam (mimo iż niedoskonały) tylko pozornie zwiększał bezpieczeństwo. Uważam, że faktycznie jest bezpieczniej, ale to się oczywiście nie rozciąga na wszystkie osiedla z płotem, bo sam płot jeszcze nic nie znaczy.
        • jehanette Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:41
          Choćby takie napięcia, że ludzie z ogrodzonych osiedli korzystają bez przeszkód z terenów otwartych osiedli, głównie zielonych - dzieci mogą iść na plac zabaw, można biegać, wyprowadzać psy, skrócić sobie drogę do przystanku, przysiąć na ławce ze spotkanym przypadkowo znajomym. Na ogrodzone osiedle możesz wejść tylko na zaproszenie, a więc z punktu widzenia ludzi, którzy mieli przez X lat w sąsiedztwie np. puste "pole", a teraz powstaje tam osiedle zamknięte - to osiedle zabiera im przestrzeń, a nic nie daje w zamian, bo jego przestrzeń jest niedostępna.
          • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:02
            Ależ podobno mieszkańcy otwartych osiedli pragną kontaktu i nie chcą się otaczać płotami. To jednak nie cieszą ich ludzie, którzy przychodzą na teren ich osiedli???

            Oczekiwanie, że działki budowlane nie będące ich własnością pozostaną niezabudowane jest naiwnością. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby z tego powodu czuć urazę wobec mieszkańców osiedla, które na nich powstało. Czy nie czerpią z tego żadnych korzyści to dyskusyjne. Akurat moja dzielnica pod wieloma względami zmieniła się na lepsze wraz z powstaniem nowych osiedli. Tereny miejskie są utrzymywane z pieniędzy wszystkich mieszkańców, wszyscy się składamy na szkoły, przedszkola, drogi, infrastrukturę techniczną, parki itd. Czemu się mieszkańcy otwartych osiedli nie czepiają ogrodzonych parkingów jakie często są na nich zlokalizowane i na których parkują swoje samochody? Też blokują przejście.

            Realia rynku nieruchomości się zmieniły. Prawdopodobnie nigdy już nie będzie takich blokowisk jakie powstawały w PRLu. Takie twory jak Marina Mokotów to była pomyłka i nikt już tak raczej nie buduje, bo to się okazało niepraktyczne.
            • mail-na-gazecie Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:12
              Podstawą dobrych kontaktów międzyludzkich jest symetria. Tutaj jej nie ma. Nie pragnę kontaktu z ludźmi, którzy uważają ,mnie za gorszą część społeczeństwa i się przede mną grodzą. A jeśli chodzi o parkowanie, to pod moim blokiem i na naszym parkingu może stanąć każdy. Na osiedle zamknięte nie wjadę i nie podjadę blisko. I tak wiem,że o to chodzi.
              • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:18
                Ależ nikt się nie grodzi przed Tobą ani nie uważa Cię za gorszą część społeczeństwa. To jakiś absurd, skąd Ci się to wzięło? Mnóstwo ludzi którzy mieszka na zamkniętych osiedlach wychowało się w blokach z wielkiej płyty, pół mojej rodziny mieszka w takich.

                Nie wiem jak wygląda Twój parking. Na Jelonkach ogólnodostępne miejsca parkingowe są wzdłuż ulic, które nie są własnością wspólnot. Takie same miejsca dostępne dla wszystkich są wzdłuż ulicy przy której ja mieszkam. Przy osiedlach z wielkiej płyty powstały ogrodzone parkingi, na które też nie ma wjazdu dla wszystkich.
              • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:25
                Jeszcze o tej symetrii - nie przesiaduję na terenach należących do nieogrodzonych wspólnot mieszkaniowych, nie parkuję tam samochodów, nie przechadzam się "Twoimi" alejkami. Jest wystarczająco dużo miejskiej przestrzeni wspólnej. Jak dla mnie możesz się ogrodzić i nikogo nie wpuszczać, nawet tego nie zauważę.
              • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:26
                Nie ma symetrii również w przypadku śródmiejskich kamienic (każda ma bramę i domofon). Przed kim się grodzą i grodzili od zawsze? Mury obronne to z pewnością z intencji słoików były budowane, w każdym średniowiecznym mieście.
                Och jej, nie ma symetrii także na międzywojennych osiedlach na Saskiej Kępie, Sadybie czy Bielanach, indywidualiści burżuazyjni cholerni, każden jeden ogródek - ogrodzony. Buu, nawet przedwojenne osiedla socjalne typu TOR miały płoty...
                Znaczy się, kolegujesz się wyłącznie z ludźmi z peerlowskich blokowisk, tak?
              • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:48
                Grodzą się przed wandalami i pijaczkami, skoro uważasz że przed Tobą widać sama siebie uważasz za wandala, pijaczka czy złodziejaszka.
              • julita165 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:51
                A znajomych mieszkających w domkach jednorodzinnych na ogrodzonych działkach nie masz ? też uważasz, że mają Cię za groszą część społeczeństwa bo się od Ciebie grodzą ?
                To jest moim zdaniem lekkie nie rozumienie pojęć. Jeżeli kupię sobie działkę na domek jednorodzinny i tą działkę ogrodzę to każdy uważa że jest to zachowanie absolutnie normalnie. To dlaczego sytuacja, że kilkaset osób kupuje sobie działkę na współwłasność ( a tak to właśnie z formalnego pkt widzenia wygląda na nowych osiedlach ) i ja grodzi budzi takie zdziwienie i kontrowersje.
                • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:55
                  Nowe grodzone osiedla to jeszcze nowość. Pierwsze powstawały z 15 lat temu, to jednak dość krótki odcinek czasu. Z czasem ludzie przywykną. Kiedyś kobiety poruszające się na rowerach też budziły zdziwienie, a nawet zgorszenie. Czas ciągle płynie i teraz kobieta na rowerze nikogo nie dziwi.
                  • triss_merigold6 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 13:09
                    Wcześniej. zaczynały powstawać zaraz na początku lat 90-tych.
                    • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 13:12
                      Chodzi mi o masową skalę. Zależy też gdzie.
                      W 2002 roku (około) w Krakowie były tylko dwa nowe bloki z ochroną i recepcją. Pamiętam jakie to budziło (wtedy) zdziwienie i prestiż, że niby nie wiadomo jaki luksus. Teraz są praktycznie wszędzie.
                • memphis90 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 23:59
                  Ja mam domek, ulica przed domkiem jest prywatna, ale nie grodzona. Każdy może moim kawałkiem ulicy przejść, skracając sobie drogę czy spacerując.
                  • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 09:41
                    A wpuszczasz na podwórko każdego kto zadzwoni do furtki? Chyba, że nie masz ogrodzenia koło domu i można zadzwonić bezpośrednio do drzwi domowych?
              • anorektycznazdzira Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:17
                > ludźmi, którzy uważają ,mnie za gorszą część społeczeństwa i się przede mną grodzą.
                zaprawdę powiadam ci: masz problem nadający się do terapiibig_grin
        • mail-na-gazecie Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:53
          Wszyscy znajomi z zamkniętych osiedli są zakredytowani pod korek. Czego tu zazdrościć? Kredytu? Złość czuję owszem obchodząc takie "kredytowe enklawy luksusu", bo mam dłuższą drogę. Bo mi się te wielkie sztachety w moim rodzinnym mieście nie podobają. Dzieciaki z tych osiedli mogą spotykać się pod moim blokiem, nowobogackie panie mogą tu wyprowadzać swoje pieski. W druga stronę to nie działa. Czyli Wy możecie korzystać z wspólnej przestrzeni a ja nie. Mając dobre intencje muszę spowiadać się przed domofonem 2x. Tak jestem zła,że miasto pozwala na coś takiego. Mieszkam od zawsze w dużym mieście na terenie nie grodzonym i nigdy nic się nikomu nie stało. Z ludźmi trzeba umieć żyć a nie się od nich odgradzać. Nie odgradzacie się od patologii tylko, odgradzacie się od większości mieszkańców.
          • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:08
            Zdecyduj się - albo lubisz otwarte osiedla, gdzie każdy może wejść i wtedy jak rozumiem cieszy Cię że ludzie przychodzą, albo tego nie lubisz i irytują Cię obcy na "Twoim" terenie. Ale w tym drugim przypadku nie czepiaj się ludzi, którzy mają tak samo i pistanowili się zadłużyć, żeby sobie kupić mieszkanie jakie im odpowiada.
            • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:10
              Tak z ciekawości - czy buduje się jeszcze osiedla niegrodzone? Bo mam wrażenie, że mieszkanie bez płotu można kupić tylko na rynku wtórnym, przynajmniej w Warszawie.
          • heca7 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:10
            Wspólna przestrzeń jest dla wszystkich. Co zrobisz ze swoją to inna sprawa.
            Dzieciaki z zamkniętego osiedla zwykle siedzą u siebie pod blokiem. Jeśli nie chcesz mieć obcych odgrodź się i tyle.
            Widzę tu jednak pewną chęć wbicia szpileczki- kredyt pod korek (taa, bo w otwartych osiedlach wszyscy mają kwadraty za gotówkę big_grin ), nowobogackie panie, enklawy luksusu.
            Oj boli, boli...
            • mail-na-gazecie Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:14
              Co boli? ja mam mieszkania ze spadku. Co mnie ma boleć poza tym co jawnie napisałam.
              • heca7 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:20
                A inni nie dostali "ze spadku" i mają pod mostem mieszkać? Boli cię, że wzięli te kredyty. I śmią mieszkać w tych ogrodzonych osiedlach i łazić z pieskiem po wspólnym terenie...
          • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:52
            Okropni ludzie. Jak śmieli wziąć kredyt? Powinni wygrać w Lotto by móc kupić mieszkanie za gotówkę albo ukatrupić swoich rodziców cieszących się złośliwie ciągle dobrym zdrowiem by mieć mieszkanie ze spadku jak Ty.
          • julita165 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:53
            mail-na-gazecie napisał:

            > . Czyli Wy możecie korzystać z wspólnej przestrzeni a ja nie.

            No i tu właśnie jest pies pogrzebany. To nie jest wspólna ( gminna/miejska ) przestrzeń tylko własność prywatna. W tyhc nowych osiedlach każdy nabywający mieszkanie kupuje udział w części wspólnej czyli też w gruncie.
            • rysiowa85 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 13:00
              zgadza sie. Na niegrodzonych osiedlach mieszkańcy płacą za utrzymanie przestrzeni wspólnej, place zabaw itp. Tak jak napisałam poniżej. Jakby sie rzeczywiście zamykali jak w gettach mieszkancy grodzonych to nie byłoby żadnych złośliwości. A tak chcieli by żeby nikt nie korzystał z ich, ale sami nie mają problemu żeby korzystać z czyjegoś . podwójna korzyść dla nich, strata dla mieszkanców otwartego
              • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 13:13
                To postawcie tabliczkę : "Plac zabaw tylko dla dzieci z bloków przy ulicy Otwartej" skoro tak Wam cudze dzieci przeszkadzają.
              • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 14:14
                No patrz, a spółdzielnia mieszkaniowa w mojej dzielnicy sama wyprzedaje swoje tereny pod te straszne ogrodzone osiedla mieszkaniowe - sami członkowie spółdzielni te decyzje podejmują. Jednocześnie wynajmują lokale w budynkach spółdzielni na sklepy i punkty usługowe i sami się zobowiązują, że zostawią do nich swobodny dojazd, bo im zależy, żeby prosperowały, bo czynsz pokrywa koszty spółdzielni.
                • rysiowa85 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 14:46
                  jasne i jeszcze bede patrolować okolice czy ci z zamknietego nie wyprowadzaja psów na moj trawnik . Skoro mieszkam na otwartym osiedlu, ci z zamknietego maja prawo korzystać z naszej infrastruktury. i tyle. Nie ma żadnego prawa zabraniającego im tego.
                  Trudno jednak żebym nie zauważała asymetrii ( działają podobnie do Kalego z Pustyni i puszczy. Jak Kali korzystać z parkingu na otwartym osiedlu to dobrze a jak korzystać z jego to źle. Jak Kali iść z dzieckiem na osiedle otwarte na plac zabaw to dobrze, a jak ci z otwartego na osiedle zamknięte Kalego to źle, Jak Kali skracać sobie drogę przez trawnik na osiedlu otwarty to dobrze, ale inni niech obchodzą dookoła osiedle Kaliego, tak bedzie dobrze dla Kalego)

                  Nie uważam że osiedla zamknięte są złe, straszne, ale trudno żebym nie zauważała tego dziwnego podejścia. Grodzenie ulic utrudnia życie innym mieszkańcom miasta.

                  Jakbym wynajmowała to z checia bym sobie pomieszkała na zamknietym żeby sprawdzic jak to jest, czy rzeczywiście wzrósł by mi poziom życia/satysfakcji/czy tam czegoś innego. Może nie na zamknietym ale na takim półzamkniętym np Bulwary Wiślane (tylko nie wiem jaki sens skoro tam właściwie każdy może wejsć)
          • anorektycznazdzira Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 21:38
            lol, "kredytowe enklawy luksusu"- i wszystko jasne, kogoś jasny szlag trafia, że inny ma nowe ładne mieszkanie, a on nie big_grinbig_grin
        • rysiowa85 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:49
          nie ma symetrii np. :
          na nasz plac zabaw przychodzą dzieci z grodzonego. Moje na grodzone nie pójdzie (czyli z pieniedzy naszej wspólnoty wybudowany i odnawiany)
          mieszkańcy grodzonego osiedla wyprowadzają psy pod nasze bloki, nasze psy tam kupki nie zrobia (jednakowo i jedni i drudzy nie sprzataja)
          mieszkańcy grodzonego osiedla moga zostawic samochod u nas pod blokiem (u siebie za wykupienie miejsca musza zapłacić, wiec sobie oszczędzą)
          mieszkańcy grodzonego osiedla moga zcinać sobie przez nasze osiedle drogę, my przez ich osiedle nie i np musimy nadrabiac kawał drogi żeby dojść do terenów zielonych

          nie zazdroszcze, ale tak widze że oni korzystają z naszego (przestrzeni/infrastruktury itp.). Gdyby rzeczywiście zamykali się w"gettcie", nie widziałabym problemu. Żyliby sobie odizolowani i nie ma problemu, ale oni chcą i tu i tam skorzystać. Po co skoro im tak tam dobrze?
          • spanish_fly Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 13:10
            To miej pretensje, ale tylko do tych, którzy mieszkają obok Ciebie i którzy Ci tą straszną asymetrię fundują, a nie do wszystkich jak leci czy do całego zjawiska jakim są ogrodzone osiedla. To by miało więcej sensu, nie uważasz?

            Moje osiedle nie graniczy z żadnym osiedlem "otwartym", wszystkie wokół są ogrodzone i żeby dojechać do wielkiej płyty muszę co najmniej dwa przystanki autobusem przejechać. Sama rozumiesz, że nie kalkuje mi się chodzenie tam, żeby dokuczyć tamtejszym mieszkańcom, ani parkowanie tam samochodu. Tak samo moje osiedle nikomu nie zagradza drogi - mieszkamy przy ślepej uliczce, na terenie, na którym poprzednio były ogródki działkowe (też ogrodzone i nieprzechodnie).
          • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 15:26
            "Moje" osiedle grodzone wybudowała duża spółdzielnia mieszkaniowa. Obok jest starsze osiedle tej samej spółdzielni, niegrodzone. Oba osiedla mają wspólną administrację, tego samego człowieka od zieleni, napraw, te same przetargi na urządzenia na place zabaw, ci sami ludzie grabią liście i koszą trawniki. Różnica? Na "moim" osiedlu nie można kupić mieszkania bez miejsca parkingowego, więc to nie jest tak, że jeździmy parkować 400 metrów dalej, bo oszczędzamy... To raczej "tamci" parkują na "naszych" miejscach dla gości... A wszystkie dzieci chodzą do jednej szkoły smile Gdzie widzisz getto i korzystanie z cudzego?
          • anorektycznazdzira Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 21:43
            Lecisz po schemacie.
            Na moim osiedlu, ogrodzonym, wszystkie miejsca parkingowe są w części zewnętrznej, niegrodzonej. Staje każdy, kto chce. Wszystkie usługi są w częściach budynków wychodzących na zewnątrz, poza ogrodzenie.
            Tak, są wewnętrzne ogrodzone place zabaw i wybacz, ale mam centralnie w poważaniu, że ktoś jeszcze chce sobie tam dzieci przyprowadzać, bo własnie zamknięte place zabaw były najatrakcyjniejsze dla mnie w tym osiedlu i najważniejsze w decyzji o zakupie tak ulokowanego mieszkania. Zresztą, w 100% się sprawdzały i sprawdzają. Jak ktoś ma prywatny, duży ogród z basenikiem i zjeżdżalnią (a nie brakuje takich na miejskich osiedlach domków jednorodzinnych) to nie mam pretensji, że ja chcę, żeby moje dziecko mogło tam chodzić i jak on mógł zbudować ogrodzeniewink
      • heca7 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:05
        Taa. Po pierwsze jak jadę przez wsie to mnóstwo domów jest nieogrodzonych i nie są to nowe inwestycje. Czasem zastanawiam się jak ci ludzie wychowali dzieci przy ruchliwej drodze bez płotu? Wiem, wiem pewnie były ematkowe tongue_out czyli gdzie się je postawi to stoją i są idealnie grzeczne.
        Ja mieszkam w mieście, na peryferiach Warszawy. Na starym osiedlu , które kiedyś było oddzielnym letniskiem. I wszystkie domy oprócz kwaterunkowych drewniaków są od zawsze ogrodzone. Zresztą kwaterunkowe drewniaki też się grodzą odkąd do ich mieszkańców dotarło, że zdewastowanie nieruchomości lub jej podpalenie nie spowoduje otrzymania miłego , dwupokojowego mieszkanka bliżej centrum stolicy tylko najwyżej lokal socjalny na obrzeżach suspicious
        Mieszkam na terenie dawnej wielkiej posesji należącej do potomków właścicieli warszawskiej fabryki fortepianów. Zresztą nadal tu mieszkają, odzyskali ziemię. I nadal stoją tu słupy i bramy ich posesji sprzed 100lat. Olaboga też była ogrodzona! Potem przyszedł kwaterunek i płoty szybko zniszczył, wszystko niszczył aby jak najszybciej dostać nowe mieszkanko za free.
        Słoikiem ani ich (dawnych właścicieli) ani mnie nazwać nie można. Od pokoleń w Warszawie mieszkamy, umieramy i płacimy podatki.
    • julita165 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 10:29
      Ja mieszkałam na ogrodzonym osiedlu. Co prawda krótko bo tylko rok no i nie było to takie typowe osiedle - tylko 4 domy, a w każdym po 4 mieszkania, parking, wspólna część rekreacyjna ( dużą ) i małym indywidualnym ogródkiem przy każdym mieszkaniu. Minusów nie widziałam, plusy spore - dla mnie ważne że już 2-latek mógł sobie sam z dzieciakami brykać i to, że nie biegały żadne psy. Wyprowadziłam się nie dlatego, że mieszkanie mi nie odpowiadało.
      Przyjaciółka mieszka na typowym grodzonym osiedlu, co najmniej kilkanaście bloków. Minusów też specjalnie nie widzę, strażnik owszem jest ale potrzebny mi tylko jeżeli przyjeżdżam autem bo wtedy musi mi podnieść szlaban ( o dziwo, miejsca dla gości zawsze są ), jak bez auta po prostu mówię, że idę do koleżanki i mijam szlaban. Osiedle ogrodzone jest tylko "po zewnetrznej", pomiędzy blokami nie ma żadnych płotów. Ona ma fajna lokalizację bo mieszkanie na parterze i tuż przy placu zabaw więc nawet małe dzieci mogly chodzić same ale widać, że nie wszyscy mają takiego farta. Nie ma żadnych meneli, żebraków, łażących akwizytorów, wałęsających się psów, przeładowanych koszy na śmieci, sklepików z alko 24/7 pod oknami itp. Jeżeli już miałabym się do czegoś przyczepić to noszenie zakupów - nie może podjechać bezpośrednio pod klatkę ( tylko wyjątkowo jak jest duży transport np. mebli trzeba to zgłosić strażnikom ), parking dla mieszkańców jest tylko podziemny i ma dość daleko do windy.
    • jehanette Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:37
      Zamknięte, duże osiedla są złe dla miasta - powstają wielkie kwartały przestrzeni przez którą nie da się przejść, która jest oddzielona od reszty. Jest problem z dostępnością usług na takim osiedlu - trudno żeby biznes otwierał się w miejscu gdzie jest ograniczona liczba klientów. Nie tworzą się lokalne społeczności, co wpływa na obniżenie odczuwanej jakości życia, spadek poczucia bezpieczeństwa, konflikty z sąsiednimi osiedlami, które nie są zamknięte a teraz zaczną się odgradzać żeby nie wpuszczać "tamtych" skoro tamci nie wpuszczają do siebie - tworzą się getta. Nie ma przestrzeni publicznych - brak tzw pierzei z miejscami w któryhc mogą lokować się usługi. Mogą też być problemy z bezpieczeństwem - był ostatnio opisywany, chyba nie w Warszawie, problem z wjazdem na osiedle karetki. Może to dotyczyć tez innych służb ratowniczych.
      Wg mnie ideałem jest klasyczna kamienica, która ma front, we froncie usługi a za sobą prywatne podwórko, do którego jest dostęp tylko dla mieszkańców. Albo budynek który wewnątrz ma patio, dostępne dla mieszkańców, ale front jest dostępny z ulicy i ma miejsce na lokale usługowe. Niewielkie osiedle umiejscowione w kwartale ulic to wg mnie maksymalna wielkość, ale też dobrze aby budynek który jest przy ulicy, dawał miejsca na lokale usługowe.
      • julita165 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:48
        jehanette napisała:

        > Nie tworzą się lokalne społecznośc
        > i, co wpływa na obniżenie odczuwanej jakości życia

        No z tym to się nie zgodzę. Z wlasnego doświadczenia, jak i z obserwacji znajomych widzę, że właśnie tworzą się lokalne środowiska, bardziej niż w otwartych osiedlach.
      • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:49
        Tak właśnie wygląda wiele obecnie budowanych osiedli - zamknięty czworobok, bloki od ulicy z powierzchniami handlowo-usługowymi.
        Wielkopłytowe osiedla otwarte z wolnostojącymi obiektami użyteczności publicznej (szkoły, ciągi handlowo-usługowe) i wielkimi przestrzeniami się nie sprawdziły, nie powstały społeczności lokalne w skali makro (bo bywa tak, że zintegrowali się mieszkańcy jednego bloku czy nawet jednego podwórka - ale to raczej wyjątek, niż reguła). We współczesnej urbanistyce (jeśli w ogóle można mówić o jakichkolwiek założeniach urbanistycznych przy "łanowym" planie zagospodarowania przestrzennego: miałem pole, sprzedam developerowi, który postawi tam tyle bloków, ile się zmieści - sąsiad sprzeda swoje pole innemu, który wybuduje nowe bloki zgodnie z własną wizją architektoniczną, nijak mającą się do obok wykonanej) odchodzi się od osiedli typu Ursynowa, Gocławia czy "starego" Tarchomina. Osiedle Za Żelazną Bramą jest zagęszczane nie tylko ze względu na zyski z gruntu w ścisłym centrum, ale też dlatego, że grunt ten pozostawał niewykorzystywany - przestrzeń między blokami nie zachęcała do spacerów i integrowania się mieszkańców.
      • sayyida Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 11:57
        Proponujesz powrót do miasta XIX-wiecznego?

        Zapraszam na warszawską Starą i Nową Pragę. "Osiedla" z kamienicami o podwójnych-potrójnych podwórkach-studniach, których plątanina ciągnie się często od jednej do drugiej ulicy przez cały kwartał. Obecnie przejście z Targowej na Brzeską podwórkami jest możliwe wyłącznie dlatego, że mieszkańcy demolują domofony przy bramach, a instytucja ciecia dawno wygasła (z Al. Jerozolimskich na Nowogrodzką przy takiej samej zabudowie już się nie przebijesz). A dojazd karetki do oficyny w trzecim podwórku? Nawet jeśli karetka zmieści się w bramie, to musi minąć Maryjkę, śmietnik, wywleczoną przez kogoś kanapę i wyrzuconą kupę gruzu. O placu zabaw można pomarzyć, zwłaszcza że w studni byłoby to obiektywnie nieznośne.

        Zarówno jeden biegun (Praga) jak i drugi (Śródmieście) to swoiste getta, i chyba zawsze takie były. I zawsze były grodzone! Zawsze była brama i cieć!
      • anorektycznazdzira Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 21:33
        >Nie tworzą się lokalne społeczności,
        ??? o co kaman? Spotykają się ludzie na wewnętrznych skwerach i placach zabaw i po krótkim czasie stanowią dobrze się znającą, zżytą społeczność.
    • majaa Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 12:59
      Nie widzę żadnych wad.
    • anorektycznazdzira Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 21:31
      Nie widzę wad, zalet długa lista.
      Co do płotów, to jestem przeciwko "płot do płota" i bardzo mocno za uchwałą nakazującą inwestorom realizację wyłącznie takich projektów, które pozostawiają min. 1 metr dookoła siatki na chodnik.
      Moje osiedle takie jest, deweloper wybudował drogę (!) okalającą całą inwestycję, więc komunikacji w okolicy nie zaburzył a może nawet poprawił. W tym kierunku powinno iść prawo: chcesz zrobić dużą, wielomieszkaniową, grodzoną inwestycję? Proszę bardzo, jesteś zobowiązany do otoczenia jej ciągami komunikacyjnymi adekwatnymi do jej powierzchni (od chodnika aż po drogę dla aut).
      To miałoby sens, bo zakazywanie grodzenia jest śmieszne i nie wyjdzie.
    • fomica Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 21:54
      Dla mnie główną wadą jest to, że w kwartale grodzonych osiedli nie ma miejsca na przestrzeń publiczną. Idziesz chodnikiem wzdłuż ogrodzenia i idziesz, nie ma ławeczek, nie ma publicznych placów zabaw, nie ma skwerków, bo takie rzeczy są maciupeńkie i umieszczone za ogrodzeniem, masz do dyspozycji chodnik i jezdnię, ewentualnie trawnik z napisem "nie deptać" (z ryzykiem psich odchodów).
      Przeczytalam kilka odpowiedzi i jestem zaskoczona, że rodzice małych dzieci uważają to za zaletę; dla mnie to straszna nuda codziennie chodzić na ten sam malutki placyk zabaw pod blokiem, zamiast mieć w pobliżu do wyboru 4-5 placów, parki, skwerki, dostepne dla wszystkich.
      • ichi51e Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:07
        Dokladnie. Do tego znaja sie dzieci z tego samego bloku z dwoch sasiednich juz nie.
      • memphis90 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 00:09
        Bardzo ceniłam sobie, mieszkając z dziećmi w blokach, możliwość odwiedzania różnych placów zabaw. W najbliższym sąsiedztwie miałam z pięć, większość (nowych) bloków w ogóle nie była grodzona, pozostałe miały ogrodzone tylko place zabaw (dla bezpieczeństwa dzieci i uniknięcia wtargnięcia zwierząt) albo furtki bez klucza. Niedawno przejeżdżałam obok dawnego mieszkania i ze zdumieniem zauważyłam, że zachwaszczony zaniedbany sad został przekształcony na ogólnodostępny park.
    • vaikiria Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:17
      Mieszkam i zalet nie widzę, kolejne mieszkanie na pewno nie będzie na zamkniętym osiedlu.
      - Chcę iść do osiedlowego sklepu na lewo od wyjścia z klatki to muszę iść na prawo, przejść przez bramę i dopiero skręcić.
      - Obok są kolejne grodzone osiedla, więc w ogóle nie da się normalnie chodzić, trzeba krążyć
      - Trzeba płacić za ochronę, która jedyne co robi to podnosi szlaban i dzwoni po policję, jak coś się dzieje. Sama mogę zadzwonić. Ochroniarz jako taki nie ma żadnych uprawnień.
      - Ogólna ciasnota, bo chcieli jak najwięcej upchnąć w ramach jednego osiedla
    • 31stopniwcieniu Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:25
      O ile nie przesadzałabym z górnolotnym rozluźnieniem więzi spolecznych, o tyle grodzenie bez ładu i składu, że trzeba drałować naokoło, żeby gdzieś przejść, jest wkurzające. Wyobraźcie sobie, że większość osiedli byłaby pogrodzona, z jedna lub dwiema bramami - zero normalnego poruszania się po mieście. Druga rzecz to utrudnione dostanie się do np. kogoś znajomego, bo szlaban, bo strażnik, bo brama. Trzecia - moje subiektywne wrażenie braku przestrzeni.
      Plusy już były wymienione - brak tzw. elementu i imprezujących gó...arzy, większy porządek i czystość, większe prawdopodobieństwo, że nikt nie pobazgrze po murach i nie ukradnie roweru z piwnicy.
      • vaikiria Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:39
        No właśnie u nas z imprezującymi gó...arzami bywają problemy, a ochrona robi tyle co i my - wzywa policję. A rowery kradną, bo to osiedle grodzone, ale każdy może wejść, byle obok ochrony przeszedł.
        • 31stopniwcieniu Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.09.16, 22:41
          Aha, czyli jednak nie tak różowo.
          • memphis90 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 00:13
            Jak pisałam - u mnie imprezowicze trafili się właśnie na grodzonym. Największy spokój miałam za to mieszkając w najstarszej części Nowej Huty - tam zostali głównie dziadkowie obecnych imprezowiczów i słychać było głównie gołębie oraz ciężki poranny kaszel sąsiada, z którym dzieliliśmy pion wentylacyjny wink
            • kaz_nodzieja Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 09:39
              Na Hucie obecnie też mieszkają studenci. Czynsz niższy niż w innych częściach miasta, a dojazd na uczelnię nie taki daleki. Jak trafisz na studentów-imprezowiczów nie ma znaczenia czy mieszkasz na Hucie czy na Ruczaju.
          • vaikiria Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 11:05
            Jest beznadziejnie. Przy czym to nie jest osiedle zamknięte tylko osiedle grodzone, czyi każdy może wejść, ale tylko w jednym miejscu osiedla i zasuwasz naookoło. Nigdy więcej mieszkania w takim miejscu.
    • bei Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 17.09.16, 16:36
      Mieszkalam i chwalilam sobie, pogotowie, straz, sluzby energet, kurier, wizyty domowe itp nie mialy problemu z wjazdem - przy bramie byla portiernia.
      Na tych co mieszkaja nasi znajomi tez nie ma problemu- jak ktos zamawia jakies pogotowia lub gosci to z pilota otwiera brame. Zapewne po ostatnich problemach przy akcji ratowniczej karetki, straze beda mialy kod-klucz.
      W interesie mieszkancow jest to, by zalozyc stosowne czytniki sygnalu.
    • bywalec.hoteli w USA nie wolno ogradzać 25.09.16, 22:37
      A wiecie, że w USA w większości miejsc osiedla są nieogrodzone, a domy od ulicy nie mają ogrodzenia ani płotu? Prawo na to zresztą nie zezwala.
      • kaz_nodzieja Re: w USA nie wolno ogradzać 26.09.16, 10:41
        A wiecie, że oni są tacy praktyczni, że złe dzielnice (głównie złożone z osób o ciemniejszym kolorze skóry) odgrodzili od tych dobrych po prostu ciągami autostrad? Sprytne prawda? Ciąg autostrad dużo ciężej pokonać niż nawet najwyższe ogrodzenie.
        • bywalec.hoteli Re: w USA nie wolno ogradzać 26.09.16, 10:55
          a o tym to nie wiedziałem.
    • loola_kr Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 26.09.16, 11:02
      jedyny problem to mogą mieć goście, jeżeli nie ma miejsc parkingowych za ogrodzeniem.
    • ula.jakubowska Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 26.09.16, 13:00
      nie ma wad, jeśli się mieszka na osiedlu zamkniętym.
      a na takim mieszkam kilka ładnych lat.
      jest dobrze,bo:
      1.monitoring
      2.każdy ma swe miejsce parkingowe
      3. gdy przyjeżdżają goście-są parkingi przed ogrodzeniem
      4. nie pATAŁĘTA MI SIĘ PODEJRZANE TOWARZYSTWO POD BLOKAMI.
      5. CZYSTE PLACE ZABAW-każdy ma klucz do furtki , za którą jest plac zabaw
      6. na podwórku swobodnie zostawiamy wózki, rowery,hulajnogi itp.-nigdy i nikomu nic nie zginęło
      7. każdy ma pilota do bramy, więc nie ma problemu z wjazdem karetki i in. pojazdów uprzywilejowanych.
      • bywalec.hoteli Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 26.09.16, 13:30
        ula.jakubowska napisał(a):
        > jest dobrze,bo:
        > 5. CZYSTE PLACE ZABAW-każdy ma klucz do furtki , za którą jest plac zabaw
        Naprawdę zamykacie plac zabaw w klatce na klucz? Upadek społeczeństwa obywatelskiego sad
    • bywalec.hoteli Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 16.10.16, 16:49
      Powinni zabronic stawiania plotow, tak jak w USA
    • bywalec.hoteli Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 25.10.16, 09:40
      Jak już się rozpoczął rok szkolny, akademicki, wróciły korki do miasta, to nadal dobrze Ci się mieszka na os. zamkniętym?
    • bywalec.hoteli Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 20.10.19, 22:56
      i jak to oceniasz po czasie?
    • jehanette Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 21.10.19, 09:29
      Są osiedla i osiedla. Wiele rzeczy o których ludzie tu piszą, czyli daleko wszędzie, brak infrastruktury, nie zależy od tego czy osiedle jest zamknięte czy otwarte, tylko od lokalizacji. Najbardziej otwarte osiedle wybudowane na polach kapusty, bez lokali użytkowych, będzie pozbawione usług czy infrastruktury.
      Wybrałam osiedle, które jest niewielkie, a jego zamkniętość wyraża się głównie w tym, że w lukach między budynkami jest brama i furtka - większość "ogrodzenia" to po prostu budynek wzdłuż ulicy, więc zamknięcie jest dość naturalne. W parterach są lokale użytkowe, mamy już piekarnie, warzywniak, sklep spożywyczy, płaza, fryzjera, kawiarnię, knajpkę... a jednocześnie teren wewnątrz jest takim jakby podwórkiem, nie ma tam ruchu pojazdów bo nie ma miejsc postojowych, dzieci mogą się bawić.
      • heca7 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 21.10.19, 09:37
        Płaza?! big_grin No nie wiem czy to normalne jest na osiedlu wink
    • smoczy_plomien Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 21.10.19, 09:42
      Kiedyś mieszkałam w podłużnym ogrodzonym bloku, który bramę i furtkę miał w tylko w jednym miejscu, na jednym krótszym boku.

      Teraz mieszkam na osiedlu zamkniętym, na którym wszystko mi bardzo pasuje, ale zdaję sobie sprawę, że wielu mieszkańców okolicznych bloków musi nas omijać w drodze do tramwaju, więc dla osób z zewnątrz jesteśmy raczej niewygodni.
    • troompka Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 21.10.19, 10:43
      mieszkam na ogrodzonym osiedlu, tyle że domków i szeregówek. Ogrodzenie nie rzucające sie w oczy, dookoła zadbany teren zielony, Szlaban wjazdowy plus budka wartownika (ale tylko na noc), w ciągu dnia kazdy wlasciciel otwiera pilotem oraz jest mozliwosc otwarcia dzwoniąc na numer tel "szlabanu" (to dla ew.znajomych lub służb wszelakich, ktore zglaszaja ze stoja pod szlabanem), ponadto szlabany sa tak skonstruowane, ze w razie W mozna je staranowac (karetka/straz). Zima teren odsniezany, jest plac zabaw dla dzieci i duzy garaz przeznaczony jako punkt rozrywek dla mlodziezy (stol do tenisa, pilkarzyki, dart). Teren dosc spory i monitorowany. Oczywiscie są wady-wandale (mimo wszystlo), wnadalami sa mieszkancy, ktorzy nie chcąc płacic comiesiecznych kosztow utrzymania terenow wspolnych demolują wlasnie szlabany (bo nie maja pilota zeby wjechac), psują zamki w furtkach (bo nie maja kluczy zeby otworzyc)-dostep do swojej posesji oczywiscie mają, tylko musieliby przejsc obok budki wartownika, ktora jest wg nich daleko i im sie nie chce. Nie czuje sie jak w getcie, nie odczuwam izolacji od spoleczenstwa (mamy znajomych wsrod ludzi zza płota i wzajemnie sie odwiedzamy), a mam wieksze poczucie bezp., bo i syn kiedy byl mlodszy swobodnie po terenie sie sam poruszal, mam monitorowane podwórko-nie tylko przez sasiadow smile no i jednak jest czysciej, ludzie staraja sie szanowac naszą wspolna wlasnosc. Dla mnie tylko plusy-a minusy generuja niepokorne jednsostki, ktore same sie pisaly na taki sposob zamieszkania, a teraz chca korzystac, ale nie placic.
    • klaramara33 Re: Wady mieszkania na osiedlu zamknietym 21.10.19, 11:43
      Choć lubię swoje miejsce zamieszkanmia i atmosferę panującą na osiedlu, to nie lubię jednak ogrodzenia, eh z kilku powodów, ostatnio czuję się jakbym wchodziła d o obozu, na bramce są zawieszone tabliczki z czerwonymi zakazami czego dzieciakom nie wolno, mam zamiar iść na zebranie i powiedzieć co sobie o tym myślę. Wychowałam się w mieście, gdzie nie było i nadal prawie nie ma ogrodzeń,w mazurskim pięknym mieście, a na Mazowszu to widocznie ludzie sobie mniej ufają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka