No i stało się. Od niedawna podejrzewalismy że mój 6-latek ma wadę wzroku no i po wizycie u okulisty wszystko jasne- ma +2,75 I leciutki astygmatyzm. Szkoda mi bo, przeżywa troche, że musi nosić okulary, do tego mowa sytuacja - od dwóch tygodni chodzi do szkoły, pewnie nie wszystko dobrze widział, nie wiadomo jak dzieci to przyjmą, bo w klasie nie ma okularnikow a to małe dzieci jeszcze. Do tego młody uprawia sport, ma świetne predyspozycje... Slyszalam ze nadwzrocznosc może się cofnąć u dzieci? Szkoda mi go, bo sama jestem krotkowidzem, ale dopiero od 16 roku życia dzieciństwo miałam beztroskie a teraz od wielu lat noszę soczewki bo nigdy nie lubiłam okularów. Wybraliśmy śliczne i twarzowe oprawki, ale i tak boję się czy je zaakceptuje, będzie chciał nosić i czy ktoś mu ich nie stlucze...Poza tym czy powinien zmienić ławkę - siedzi w ostatniej i narzeka. Poradzcie dziewczyny mamy okularnikow. Byc moze bedzie musial miec tez oczko przysloniete jakis czas....ech

Mąż i starszy syn mają wzrok sokoli - mogliby być pilotami myśliwców