Dodaj do ulubionych

Co robi emama ? - sytuacja w szkole

    • chocolate_cake Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 14:56
      Zgłosiłabym wychowawcy i zadzwoniłabym do rodziców sprawcy.
    • la_mujer75 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 15:30
      Nie ma znaczenia, czy dziecko ma ZA, czy ADHD, lub jest po prostu łobuzem - punkt 3. Chyba, że jest to kolejny taki incydent, wtedy idę prosto do dyrekcji.
    • pulcino3 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 15:38
      U nas w sprawę zaangażował się pedagog,dyrektor i wych.obnizyl ocene z zachowania do poprawnego.mimo ze byl to ,"incydent". Poskutkowało.
    • marcelina4 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 15:55
      odpowiedź nr.3 z tym, że bez krzyków i wielkiej awantury, ale stanowczo upominałabym się o zwrot pieniędzy za zniszczone rzeczy i ukarania sprawcy
      orzeczenie nie ma tu nic do rzeczy, zarówno dzieci z orzeczeniem, jak i bez powinny ponosić konsekwencje takich zachowań, pobłażanie z powodu ZA jest tylko jasnym przekazem dla dziecka, że wolno mu więcej i jest bezkarny, jest to ze szkodą zarówno dla pokrzywdzonych przez to dziecko, jak i dla niego samego
    • kota_marcowa Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 19:48
      Zależy, jak to pierwszorazowy wybryk ide do wychowawcy i rodziców, jak któryś z kolei, ide, a jakże, z pyskiem do dyrektora. Jak kolejny skierowany akurat w moje dziecko ide do dyrekcji i zglaszam na policję, jak bahor dostanie kuratora, to może się rodzice wezmą za wychowanie, a nie hodowanie.
    • mikams75 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 21:02
      2 bez pyska
      3 bez prania, bo nie chce, zeby rzeczy mojego dziecka byly pranie niewiadomo w czym i z czym. Poza tym pewnie to juz kolejny dzien mija a rzeczy maja gnic? Ale uwazam, ze rodzice powinni wiedziec o wystepku i o tym, ze ja tez wiem i bardzo mi sie to nie podoba.
    • undoo Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 21:50
      1, Czy to na pewno ZA? Bo raczej ZA wyklucza zachowanie sprzeczne z zasadami. Może źle usłyszałaś i oczerniasz dzieciaki ze spektrum autyzmu. Jaki autystyk wyjdzie z takim pomysłem? Ja nie znam i pierwsze słyszę.

      2. Szkoła jest obowiązkowa i rodzice mają obowiązek posyłać dziecko do szkoły, bo inaczej im paragraf grozi, więc to raczej szkoła jest odpowiedzialna, bo nie zapewniła należytej opieki dziecku z orzeczeniem, a nie rodzice, którzy nie mogą fizycznie w szkole przebywać i dziecka pilnować - myślcie logicznie, a nie emocjami i chęcią odwetu.
      • nangaparbat3 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 21:07
        >>>>Bo raczej ZA wyklucza zachowanie sprzeczne z zasadami. Może źle usłyszałaś i oczerniasz dzieciaki ze spektrum autyzmu. Jaki autystyk wyjdzie z takim pomysłem? Ja nie znam i pierwsze słyszę.


        Pierwsze o czym pomyślalam.
      • asia_i_p Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 22:44
        ZA nie wyklucza zachowania sprzecznego z zasadami, czasami fascynacja zasadami znajduje wyraz w świadomym testowaniu granic i fascynacji łamaniem zasad.
        • undoo Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 26.09.16, 17:24
          Widziałaś aspi, który by takie coś zrobił? Zastanawiam się, czy to nie było sprowokowane, nie, żeby dzieciaka usprawiedliwić, tylko zapytać, gdzie byli w tym czasie nauczyciele, którzy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo dzieci w szkole.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 26.09.16, 18:22
            Znając wielu Aspich, czy towarzysko, czy zawodowo, mogę sobie taką sytuację wyobrazić. Znam przypadek, gdzie z jednej z katolickivh podstawówek wyleciał chłopiec, którego do podobnego czynu podpuścili koledzy. Chciał być lubiany, to zrobił co mu kazali. Aspi są naiwni w kontaktach społecznych.
            Można im też zabronić spuszczenia worka w wc ale jak im nie wspomnisz o kurtce, to przyswoją zasadę tylko w odniesieniu do owego worka. Mają bowiem problem z uogólnianiem.
            Z doświadczenia wiem, jako matka dziecka z ZA oraz specjalista, że osoby autystyczne nie są tak twórcze, zwykle odzwierciedlają rzeczywistość, tzn. jeśli on coś spuszcza w toalecie, tzn. że wcześniej widział jak robił to ktoś inny jemu albo osobom trzecim.
    • asia06 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 22:32
      Odpowiedz numer 4. Za dzieci w trakcie zajęć szkolnych odpowiada szkoła. Szkoła powinna oddać rzeczy w stanie nienaruszonym. Jak sprawę załatwi, to już mnie nie interesuje.
    • berdebul Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 24.09.16, 22:53
      Pytanie, czy klasa dzieciaka z ZA dręczy i ten po prostu pękł, czy może widział jak Krzysio z Pawełkiem udają wrzucanie do pisuaru i postanowił się przyłączyć. Informacja do wychowawcy, pranie w domu.
    • 1papryczka.chili Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 13:20
      Info do wychowawcy a jeśli nie odniesie skutku to rodzice winowajcy. U nas w szkole wszystkie dzieci z adhd, aspergerami i innymi dysfunkcjami sa w klasach integracyjnych. Jest w każdym roczniku po jednej takiej. Zawsze jak widzę taką klasę to się zastanawiam jak nauczyciele to ogarniają. Ale jakoś im się to udaje bo widzę że te dzieci grzeczne są a nauczycielki wiecznie uśmiechnięte.
      • undoo Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 18:21
        Hehehehe, polska tolerancja - wszystkie dzieci z problemami do osobnej klasy i może jeszcze im tatuażyk na czółko? Jest to 'genialny' pomysł szczególnie w stosunku do dzieci z dysfunkcjami społecznymi.
        • przystanek_tramwajowy Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 18:33
          Ale bredzisz. Wiesz w ogóle, co to jest klasa integracyjna i co oznacza słowo "integracja"?
          • undoo Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 26.09.16, 04:35
            Nie wierzę w klasy integracyjne w polskim wydaniu. Widziałam i do tej pory mam odruch wymiotny. Co znaczy integracja wiem, jak jest rozumiana w Polsce - też niestety wiem. Popatrz niżej na wpis Koty_marcowej - tak to właśnie wygląda.
        • kota_marcowa Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 19:10
          Zdrowa reakcja, normalne dzieci, to nie terapeuci, dla wszelkiej masy świrów.
      • ichi51e Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 20:42
        Jakim cudem jak w integracyjnej moze byc maks 5 dzieci z orzeczeniem? Chyba to sa klasy specjalne to moze wtedy
    • ichi51e Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 20:30
      Przesluchuje dziecko zeby sie dowiedziec jaka jest sytuacja w klasie i za co kolega sie wkurzyl.
      Po czym ide do wychowawcy i rozmawiamy co zrobic z problemem w klasie.
      Prania od rodzicow nie zadam bo mama pralke nie bede trzymac mokrego ale okazujac zrozumienie dla problemu z ktorym sie borykaja prosze zeby upomnieli dziecko zeby nastepnym razem zalatwialo sprawy w sposob bardziej cywliziwany.
      • olewka100procent Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 21:01
        A co ci wychowawczyni zawiniła że masz iść do niej z pyskiem. A nawet gdy zawiniła,to normalna zrównoważona psychicznie osoba idzie spokojnie porozmawiać. Nie cierpię takich ludzi co wszędzie z ryjem. Zauważyłam że szczególnie ludzie starsi są bardzo agresywni i wystarczy byle co i awantura gotowa. Ludzie nie róbcie tak
        • ichi51e Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 21:12
          Serio to do mnie? Cos ci sie drzewko pokrecilo
    • nangaparbat3 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 25.09.16, 21:14
      A w jakim wieku dzieci?

      Przede wszystkim trudno mi uwierzyć, że dzieciak z ZA sam wpadł na taki pomysł - to w ogole nie pasuje do tego typu zaburzeń. Więc ja bym swoje dziecko bardzo dokladnie wypytala, jak było, czy na własne oczy widziało, kto to zrobil, czy wcześniej nikt inny nie zrobił komuś tego samego, czy chlopiec nie zostal namowiony przez kolegow. Z tą wiedzą poszlabym do wychowawcy i spokojnie opowiedziała, co wiem. Worek i buty wrzucilabym do pralki i nacisnela guziczek.
      Powiedziałabym tez nauczycielce, że prosze, aby nauczyciele kontrolowali to, co sie dzieje w szatniach i toaletach.
      Cale moje doswiadczenie w pracy szkolnego pedagoga aż krzyczy, że dorośli osądzają, wyciagaja wnioski i podejmują decyzje zanim sprawdzą, co tak naprawdę sie wydarzyło. Nauczyciele, ale jak widac i rodzice.
      • konsta-is-me Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 26.09.16, 10:04
        Moje doswiadczenie z pedagogami szkolnymi krzyczy , ze uwielbiaja usprawiedliwiac sprawce, a szczegolnie lubuja sie w tym jesli posiada jakikolwiek "zaburze nie", "syndrome", "zespol" itd.
        Czlowieka Z ZA nie jest chodzacym "zaburzeniem" i posiada też określone cechy charakteru.
        Może się zdarzyć i że jest złośliwy.
        Nie musi ale może.
        Może też być arogancki i doskonale wiedzieć co mu (nie)wolno.
        Akurat ZA to żadne usprawiedliwienie w tym przypadku, o ile rzeczywiście to ZA.
        • nangaparbat3 Re: Co robi emama ? - sytuacja w szkole 26.09.16, 14:19
          Może masz rację, a moze nie. Zauważ jednak, że tak naprawdę nie wiemy co sie zdarzyło. Znamy historię tylko z punktu widzenia jednego, poszkodowanego dziecka.
          Nawet nie wiemy, czy poszkodowanego.
          Wiemy, że worek i buty są mokre. Może dziecko same je zamoczyło, a potem zrzuca wine na kolegę? Byla kiedys str
          • nangaparbat3 cd 26.09.16, 14:32
            Za szybko poszło.
            Byla parę lat temu potworna awantura w całych Czechach, z manifestacjami, wielkim zaangażowaniem mediow etc. Pietnastolatek, cieżko ranny, oskarżyl trzech romskich chłopców o pobicie. Potem okazało się, że chłopiec przelecial przez poręcz i spadł, bo z kolegami dokonywali jakichś gimnastycznych ewolucji na 8. pietrze. Po prostu bal się przyznać matce i wymyślił historię.
            www.radio.cz/en/section/curraffrs/roma-attack-on-teen-which-brought-thousands-into-the-streets-never-happened
            więc kiedy dzieci czy nastolatki oskarżają koleżanki czy kolegow, warto sprawdzić, jak naprawdę było. Podobnie jak sprawdza się, czy oskarżenia rzucane przez doroslych na innych doroslych są zasadne. Nawiasem mowiąc - naeży też sprawdzac oskarżenia rzucane na dieci i młodziez przez doroslych - najcześciej oskarżenie w takich razach rowna sie wyrokowi, a bardzo czesto jest niesluszne. Czy dotyczy dzieci z orzeczeniami, czy bez orzeczeń.

            Dodam jeszcze, że dzieci z ZA bardzo czesto zostaja ofiarami agresji i kozlami ofiarnymi. Skoro masz duże doświadczenie, na pewno o tym wiesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka