Dodaj do ulubionych

Odmienne poglądy...

27.09.16, 07:36
Od jakiegoś czasu na zajęciach fitness "spotykam się" z dwoma dziewczynami. Są super do pogadania (w przerwie), normalne, wesołe z poczuciem humoru dziewczyny. Ostatnio zaprosilam na kawę, Jedna z nich postanowila dodać mnie do znajomych na FB. Generalnie nie jstem zwolenniczką dodawania "obcych", ale postanowilam ją dodać. No i ....z jej tablicy wywnioskowalam, że jest cholernie religijna, codziennie umieszcza jakąś litanię, do tego pro liajfowa - bardzo....nie wykluczam, że jej poglądy polityczne również odmienne....
Natomiast u mnie na tapecie, no....herezjewink
Wywalić ją głupio, zresztą, o ile nie będzie próbowala mnie "naprostować" to mam zamiar koegzystować z nią (wiem, że potrafięwink ...nie wiem, wygaszać ją jakoś przy wklejaniu treści ktore są sprzeczne z jej światopogladem czy sobie darować.
A z ciekawości....macie takie koleżanki o odmiennych poglądach? Kumplujecie się?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 07:44
      Mam nawet przyjaciółki o odmiennych poglądach politycznych/religijnych.
      Rozmawiam z nimi na tematy bezpieczne, albo jeśli nawet trudne, to to rozmowa a nie rozszarpywanie się wzajemne.

      Zapaleńców wygaszam na fb, za dużo mnie kosztuje czytanie ewidentnych (moim zdaniem) pierdół i fanatyzmów.
      Usuwam nawracaczy, bo sam fakt, że ktoś ma inne zdanie zasadniczo mi nie przeszkadza, chyba że zaczyna wchodzić do mojego ogródka, albo jego poglądy są na tyle sprzeczne moimi, że nie ma szans na jakiekolwiek porozumienie, lecz to w przypadku jakich bardzo ważnych kwestii.
    • kirigiri Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 07:46
      >>>A z ciekawości....macie takie koleżanki o odmiennych poglądach?

      Tak

      >>Kumplujecie się?

      W sensie umawiania się na pogaduszki przy kawie w prywatnym czasie - nie.
      Rozmowa nt spraw zawodowych, wymiana kilku zdań w razie spotkanie przy ekspresie do kawy w pracy, wyjście razem na lunch - tak
    • jan.kran Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 07:49
      Mamy .Jedną prolajfową dewotkę , znamy się blisko czterdzieści lat.Mój fejs to sam herezja dla niej bo jestem zaangażowana w KOD , teraz bardzo w strajki przeciw aborcji ale nigdy żadna z nas nie komentuje , nie nawiązuje i nie przekonuje. Mocno ochłodzilam stosunki bo jej dewocja mnie wykańcza, mam kilka wierzących przyjaciółek i żadnej nie przeszkadza że jestem rozwódka i agnostyczką.
      Druga to zwolenniczka Grzegora Brauna i spisku smoleńskiego , dla mnie Kosmos bo dziewczyna wykształcona inteligentna i nie wiem skad jej tak odwaliło.Ale jest jedna zmoich najlepszych i najbliższych przyjaciółek , też znamy się ponad czterdzieści lat i nie pozwolę żeby poglądy nas podzieliły.Tylko czasem mi przykro że nei mogę bliskiej osobie opowiedzieć otym czym żyję i co jest dla mnei ważne tzn.moje zaangażowanie polityczne jest częścią mojego życia i mamy multum wspólnych tematów ale jednak muszę sie czasem ugryżć w język.
      • olewka100procent Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 22:54
        No ok ale dlaczego uważasz że masz rację akurat ty a nie ona. Choćby wspomnianej katastrofy Smoleńskiej. Masz na to jakiś dowód że był to przypadek? Nie masz . więc nie pisz w ten sposób.dla niej ty możesz być wariatką słuchającą propagandy tvn , dla której aborcja to jak pstrykniecie palcem
        • quelquechose Re: Odmienne poglądy... 28.09.16, 10:45
          hmmm, gdyby uwazala, ze racje ma kolezanka, to nie byloby rozbiezmosci pogladow, pawda? wink
        • olena.s Re: Odmienne poglądy... 28.09.16, 19:00
          W kwestii formalnej, jak wyobrażasz sobie dowód na to, że coś - cośkolwiek, dowolne zjawisko - jest przypadkiem, a nie czymkolwiek innym?
          To pewnie nieładnie z mojej strony tak się publicznie czepiać kompletnej pustki logicznej, ale może mimo to rozważ tę kwestię?
    • albertynaa Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 07:56
      Tak.
      Wzajemnie szanujemy swoje poglądy, na kawę się nie umawiamy.
    • butch_cassidy Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:01
      Nie. Nie tak dawno postanowiłam nie kontynuować znajomości z panią o przeciwnych poglądach politycznych, które z resztą obwieściła po pięciu minutach rozmowy. Potem zapraszała mnie do siebie, ale odmówiłam. Nie potrzebna mi nowa znajoma, w rozmowie z którą co i rusz bym musiała uważać, żeby nie wejść na minę.
    • feel_good_inc Też masz problem 27.09.16, 08:09
      Nie ma sensu zaśmiecać sobie i jej tablicy, więc w jakieś 15s możesz ją wygasić i dodać do listy blokowanych odbiorców, dzięki czemu herezjami nie będziesz zaśmiecać jej fejzbuczka.
    • kai_30 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:13
      Mam taką koleżankę w pracy. Mocno wierząca, prolajferska i propisowska (przed wyborami przynajmniej, teraz tego tematu nie poruszamy). Wszystko było OK, dopóki nie dowiedziała się, że moje dziecko nie chodzi na religię i nie mam zamiaru posyłać go do komunii. Tego już nie zdzierżyła i zaczęła mnie "nawracać", bo jej zdaniem religia katolicka jest częścią naszej kultury i nieposyłając Młodego do komunii wykluczam go z tej kultury. Rozluźniłam stosunki, bo nie byłam w stanie tego znieść, a ona co jakiś czas do tematu wraca, na przykład oznajmiając mi życzliwie, że ma albę po swoim synu i chętnie mi odda, bo na pewno, na pewno zmienię zdanie z tą komunią, jak sprawę przemyślę. No masakra. Przestałam w ogóle komentować, uśmiecham się tylko i zmieniam temat, ale wkurza mnie to nieziemsko i wiem na pewno, że przyjaźnić się nie będziemy, chociaż było blisko.

      Dla odmiany inna, też mocno zaangażowana w życie kościelne, nigdy ani słowem nie skomentowała moich wyborów, tak jak ja nie komentuję jej. Generalnie nie rozmawiamy o poglądach i jest spoko.

      Na fb wywaliłam paru młodych chłopaków z zacięciem narodowo-prawicowym i jedną znajomą z bardzo nasiloną histerią uchodźczą spamującą mi tablicę milionem filmików o tych strasznych imigrantach, którzy hordami do nas nadciągają i będą gwałcić, gwałcić i mordować. Tu zadziałał efekt skali, bo nie o poglądy szło, a o ilość i tę histerię właśnie. Koleżanka mnie w odwecie zablokowała smile Podejrzewam, że mnie też ktoś wywalił, ale nie sprawdzam na bieżąco liczby znajomych, więc nawet nie wiem. Nie brakuje mi nikogo.
    • salix.s Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:14
      Mam, wygasilam na FB. Nie na moje nerwy to było, np. jem śniadanie, relaks ogolnie, przewijam fejsa, i po kolei leci- znajomy ma urodziny, zdjęcia brata z wakacji, ciotka chwali się wnukiem, filmik nawiedzonej znajomej z aborcji (nie jej aborcji oczywiściesmile) , zdjęcie fryzury ślubnej od mojego fryzjera i znowu od nawiedzonej znajomej hejtujacy wpis jedna z aktorek, że popiera aborcję...Dziewczyna ogólnie fajna, na tematy ogólne da się pogadać, ale miałam dość jej zachowania w sieci.
    • beata985 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:20
      wygaszam po prostu treści tego co wskakuje na jej tablicę,,,,,niektórzy to nawet nie wiedzą co udostępniają-klikną lubię to i z automatu samo wskakuje na tablice, dlatego czasami pytam kogoś z drugiej strony czy mi się jakieś głupoty nie wyswietlają...wink
    • lauren6 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:21
      Miałam takich znajomych, ale każde z nas poszło swoją drogą i kontakt się urwał.
    • eve-lynn Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:25
      Nie mam na fejsie znajomych, ktorych musialabym wygaszac. Jak musze wygaszac to moge rownie dobrze usunac - nie widze powodu trzymac kogos, na czyje posty nie lubie patrzec. To nie znaczy, ze z zycia ta osobe tez wywalam, ale fejs to nie caly swiat. Np. wywalilam kuzynke, ktora jest zwierzecym pro-lajfowcem, i non stop wrzucala foty jakichs zaswierznionych kotow, sloni z obcietymi klami w kaluzy krwi, filmy z rzezni - to nie jest cos, co mam ochote ogladac kilka razy dziennie, codziennie.
      Albo osoby, ktore non stop wrzucaja zbiorki na chore dzieci. Wiem jaki to ma cel, ale jesli wyskakuja mi takie posty kilka razy dziennie, potrafi mnie to niezle wyprowadzic z rownowagi na caly dzien - i tez nie mam na to ochoty, bo mam swoja wytrzymalosc.
      Tak samo usuwam osoby z ktorymi od pol roku - roku nie mialam realnego kontaktu. Czesto robie czystki na fejsie generalnie: znajomy, zalajkowane strony, zainteresowania, appki.
    • yamilca198 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 08:46
      Zalezy ile tych pogladow jest odmiennych i jak wazne one sa. Mam znajomych/kolezanki z ktorymi sie nie zgadzam w waznych, istotnych kwestiach i nie utrzymuje z nimi kontaktu lub przestalam utrzymywac. FB dlugo nie mialam bo nie byl mi do niczego potrzebny ale zalozylam bo akurat jest mi potrzebny. Nic sie tam nie dzieje co by mi przeszkadzalo.
      • kolpik124 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:05
        nie przeszkadzają mi osoby o odmiennych poglądach i z wieloma takimi jestem w dobrych układach

        zerwane zostały natomiast kontakty z 2 osobami "misjonarzami" ateizmu walczącego i tzw. alternatywnego stylu życia, które namolnie chciały przekonać mnie do swoich pomysłów na życie
        • gama2003 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:53
          Mam tak samo. Unikam jak ognia takich misjonarzy. I od jakiegoś czasu unikam dyskusji politycznych/religijnych, wysyp agresji u dotychczas normalnych ludzi działa i mnie na nerwy. Coś w narodzie pęcznieje i to z obu stron.
    • rysiowa85 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:26
      wywaliłam z fb 2 dni temu dwóch znajomych facetow w zwiazku z ich pogladami na aborcję: jeden to korwin król, drugi katolik z Rzeszowa. Po co mam sobie zaśmiecać tablice.
      Trzymam moja przyjaciółke i jej męża z którymi mam odmienne poglądy. Pewnie mnie wygasili.
      Trzymam też znajomą katoliczkę proliferkę. Tu przynajmniej jet kwestia, ze ona ma takie poglądy bo Bóg jej tak powiedział. Nie mam z tym problemu, podejrzewam że ona bierz jakieś mocne psychotropy. Chyba nikt nie traktuje jej na poważnie.
      Mężczyzn którzy nazywaja kobiety morderczyniami nie zdzierżę. Są bezczelni i ani na fb ani poza nim nie chce miec z nimi nic do czynienia.

      A z ciekawości....macie takie koleżanki o odmiennych poglądach? Kumplujecie się?

      koleżanki-znajome mam takie. Nawet je lubie, a na przykąłd poznałam ostatnio kobietę która ma bardzo zbliżone poglady do moich a jej samej nie znoszę za charakter (władcza, narzucająca swoje zdanie, skoncentrowana na sobie brrrr).
    • 18lipcowa3 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:30
      No ale probowala cie naprostowac?
      • saszanasza Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:28
        Nie, nie. Ja również daleka jestem od "uświadamiania jej". I dobrze jeśli tak zostanie.
    • julita165 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:46
      Owszem. Zupełnie nam to nie przeszkadza w kontaktach towarzyskich. Żadna z nas nie jest oczywiście w swoich poglądach skrajna, ale różnimy się istotnie. zdarza nam sie nawet toczyc zazarte dyskusje ale przez 25 lat ( moje najblizsze przyjaciolki jeszxze z LO ) zadna sie nie obrazila. Nie bardxo ogarniam w czym i jak miałyby mi przeszkadzać czyjeś poglądy jeżeli miło nam się spędzać razem czas i oprocz dzielacych nas pogladow wiele innych spraw nas laczy. A już tym bardziej nie wiem co mają poglądy do luźnej znajomości z siłowni.
    • wuika Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 09:49
      Ja świętojebliwych znajomych, dopóki nie nawracają mnie, olewam (w tematach światopoglądowych). Natomiast udostępnianie tych wszystkich pierdół ukróciłam w ten sposób, że jak ktoś udostępnia coś non-stop z tych samych stron, to wystarczy w takim poście udostępniającym zaznaczyć, że nie chce się widzieć niczego ze strony takiej to a takiej. Po kilku dniach cisza i spokój. Wilk syty i owca cała. Nikogo nie trzeba wywalać, z niczym demonstrować, a posty o wątpliwej dla nas treści nie pojawiają się u nas.
      Gorzej, jak kopiuje i sama wstawia. To się nie da tak łatwo.
    • szarsz Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:15
      Gdybym chciała zerwać kontakty z ludźmi, którzy są wierzący, to bym została sama niemal jak palec. Mam jednych znajomych antyklerykalnych i wielu wierzących, ale nie bezkrytycznych wobec kościoła i z takimi nie mam najmniejszego problemu. Gadamy sobie, o różnych sprawach, zarówno o pedofilii w kościele, jak i dobrych uczynkach zaprzyjaźnionego księdza, bez problemów, bo ja się czuję przy nich bezpiecznie z moimi poglądami, a oni ze swoimi. Mam znajomych o przeróżnych poglądach politycznych i jakoś dajemy radę, najczęściej lubimy się na tyle, żeby i podśmiać się z tego drugiego i pokłócić się, ale bez obrazy.
      Są też ludzie, z którymi niebezpiecznych tematów nie poruszam, bo nie.
    • mikams75 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:23
      mam znajomych z roznymi pogladami ale nie mam znajomych fanatykow.
    • dziennik-niecodziennik Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:30
      mam kumpelę, dość bliską, o skrajnie odmiennych zwyczajach i poglądach ode mnie w zakresie aborcji, antykoncepcji itd. staramy się o tym nie rozmawiac po prostu, a jak wyjdzie temat to po prostu przyjmujemy swoje słowa, bez komentarzy i krytyki.
    • arwena_11 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:31
      Moja przyjaciółka od 25 lat w kwestii światopoglądu/polityki ma poglądy odmienne o 180 stopni. nie przeszkadza nam to przyjaźnić się czy podyskutowacsmile
      • shumari Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:38
        Mam i takich i takich.
        Jeden typowo pro-life, kilka razy dziennie widze na jego tablicy zdjecia rozerwanych plodow, druga natomiast, zyje chyba tylko z obrazania katolikow.
        Moje poglady zarowno polityczne jak i zyciowe znaja tylko nieliczni.
        Sledzac moja sciane na FB w zyciu bys sie nie domyslila, jakie poglady reprezentuje.
        • dziennik-niecodziennik Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 10:43
          wygaś na FB obie osoby i z głowy.
          • shumari Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 11:00
            W ogole nosze sie z zamiarem usuniecia , ale jakos zawsze znajde lepsze zajecie niz czystki na FB smile

    • agni71 Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 11:04
      Mam takich znajomych na FB, po prostu wygaszam powiadomienia o ich postach, jesli mi przeszkadzają. W tej chwili mam chyba jedną osobę tak wygaszoną.
    • bella_roza Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 11:48
      gorzej, moja przyjaciółka od 30 lat jest propisowa sad po paru nieprzyjemnych dyskusjach starannie omijamy te tematy. tym co na FB nie przejmuję się. ja niewiele lajkuję, ona prawie wcale, czasem puści coś w duchu Macierewicza, olewam to i tyle. ale już twarzą w twarz nie da się tak.
      • annajustyna Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 11:54
        To PIS istnieje juz 30 lat?!
    • paloma_blauwinder Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 12:59
      Z hardcorowym PIS-owcem nie mogę się przyjaźnić, bo taka osoba uważa mnie za idiotkę, która dała się omamić unijnożydomasońskiej propagandzie i przeze mnie na pewno moje córki zostaną zgwałcone i ubrane w burki. Nie mogę się też za bardzo przyjaźnić z osobą radykalnie proaborcyjną, bo ona uważa, że będąc za starym "kompromisem" jestem morderczynią kobiet, pochwalam tortury itd. itp. Poza tym takie osoby nie uznają zasady "pomijajmy niewygodne tematy" i głoszą swoją prawdę czy ktoś chce jej słuchać, czy nie.
    • yaguarete Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 15:44
      Raczej nie mam w swoim otoczeniu osob o bardzo odmiennych pogladach, a nawet jak mam, to nie wiem o tym, bo staram sie nie wdawac ze znajomymi w dyskusje na tematy religijne czy polityczne. Ja uwazam, ze kazdy ma prawo do swoich pogladow, pod warunkiem ze nie sa one szkodliwe spolecznie oraz jesli nie bawi sie w misjonarstwo i nie probuje ''nawracac''. Na FB zagladam ostatnio tak srednio raz na miesiac, wiec nie wiem, co kto tam wrzcuca na swoj wall. Jak bylam mlodsza, to bardzo zwracalam uwage na to, zeby nie miec w swoim otoczeniu osob o bardzo pracowicowych pogladach, zatwardzialych katolikow, wlasnie takich ''nawracaczy''. Teraz juz nie zwracam na to za bardzo uwagi, ale tak jak napisalam wczesniej, raczej nie wdaje sie w dyskusje na tematy religijne czy polityczne.
      Natomiast mam w swoim otoczeniu osobe, ktora ma zupelnie inne poglady na temat wychowywania dzieci niz ja, ale poniewaz nie jest jakos wojujaca w tych swoich pogladach i nie probuje ''nawracac'', to mi to nie przeszkadza.
      • yaguarete Re: Odmienne poglądy... 27.09.16, 15:46
        osob o bardzo
        > pracowicowych pogladach, zatwardzialych katolikow, wlasnie takich ''nawracaczy'


        prawicowych, oczywiscie. Co ja tam napisalam, pracowicowych? Szkoda, ze tutaj nie ma opcji edytowania postow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka