Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pożyczanie ubrań

    14.01.06, 09:28
    Czy zdarza się Wam pożyczać koleżankom, znajomym czy kuzynkom ubrania lub
    samym pożyczać ubrania od nich? Wiem, że np. w akademikach czy wśród
    nastoletniej młodzieży jest to zwyczaj z długoletnią tradycją.:) Ale mojej
    ciotce też się to zdarza.
    Osobiście nie lubie pożyczac od kogoś ciuchów. Raz, że nie czuję się dobrze w
    nieswoim ubraniu a dwa, że wkurzałoby mnie gdybym miała na sobie fajny ciuch,
    który nie jest mój.:) I jeszcze ta świadomość, że muszę go oddać.:)
    Sama też nie lubię pozyczać komuś moich ciuchow, nie wiem czemu chociaż kilka
    razy się zdarzylo, że pozyczyłam. Po prostu nie lubię.
    Jedyne co uznaję to wymienianie się szalami i szalikami - najczęściej z mamą.
    Ale to są ciuchy trochę innej kategorii.
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 09:33
        kiedy przez pewien czas pomieszkiwala u mnie przyjaciolka, pozyczala ode mnie
        ubrania. bardziej na zasadzie, ze nie wziela ze soba odpowiedniego stroju, bo
        wlasnie gdzies wychodzilysmy albo bylo zimno i potrzebowala cieplego swetra.
        nie mialam nic przeciwko i chyba nawet jakies tam ubranie na stale zadomowilo
        sie w jej torbie podroznej;))
        w innej sytuacji i innej osobie nie wyobrazam sobie pozyczania ubran i ja chyba
        raczej tez nie chcialabym. jesli czegos potrzebuje naprawde i mam na to
        pieniadze, to kupuje, a jesli nie, to zmieniam koncepcje stroju:)

        wyjatek stanowi tu mama - od czasu do czasu wymieniamy sie ubraniami i butami:)
        • convalya Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 09:42
          > wyjatek stanowi tu mama - od czasu do czasu wymieniamy sie ubraniami i
          butami:)

          Ech, moja mama ma rozmiar buta o dwa numery większy niż ja. A szkoda bo buty ma
          naprawdę fantastyczne i chętnie bym popożyczała.:)
          I zgadzam się, że pozyczanie od mamy to nieco inna kategoria pożyczania.:)
          • cioccolato_bianco Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 09:48
            :)
            ja akurat glownie buty i akcesoria moge pozyczac od mamy, bo rozmiar ubran mamy
            inny.. ;(
      • wojtow Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 09:39
        nie pożyczam
        ale tez raczej nikt o to nie prosi ;)
      • gosiaqus Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 09:47
        Ja nie czuję takiejpotrzeby- chyba dlatego właśnie, ze mialabym jakiś fajny ciuch na sobie, który nie jest mój. Sama też niechętnie pozyczam, bo dlaczego ktoś ma w czymś moim wyglądać np lepiej niż ja sama :P- hehehe, ale moja przyjaciółka Bez pożyczania żyć nie może- ma dużo oryginalnych, ładnych ubrań, ale za każdym razem kiedy ją odwiedzam pożycza coś ode mnie- choć rozmiary mamy różne, ale jej to widocznie nie przeszkadza.
      • lucy215 Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 10:45
        Gdybym była w kropce a potrzebowła czegoś natychmiast- czemu nie miałabym
        pożyczyć od przyjaciółki :) Jednak zazwyczaj tego nie robię, ale jesli ktoś
        potrzebuje coś z mojej garderoby prawie zawsze się zgadzam.
        • pump_it_up Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 11:16
          kiedys mi sie zdarzalo, ale teraz nie lubie chodzic w czyichs ubraniach ani
          pozyczac swoich.
          • myszka_333 Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 13:08
            Ane nie pożyczam od kogoś, ani nikt ode mnie nie pożycza.Nie ma takiej potrzeby.
      • miss.hyde Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 13:54
        Pożyczam tylko od jednej przyjaciółki, tak samo jak ona pożycza ode mnie. Nie
        jest to nagminne, ale zdarza sie. Na szczęście mamy ten sam rozmiar.
      • sabriel Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 14:17
        Nie pożyczam ubrań koleżankom.Nie lubię jak ktoś nosi moje ciuchy.
        Wyjatek stanowi moja siostra,która czasami mi coś podbiera(nie zawsze z moją
        zgodą).Najpierw mówi że kupiłam szmatę,że jej się nie podoba,a za jakiś czas ją
        zakłada.
      • d.blue Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 16:07
        dobry zwyczaj- nie pożyczaj... tu chodzi właściwie o kasę ale to samo myślę o
        ciuchach, sprzecie /np. aparat foto, odtwarzacz mp3, cd/, biżuterii; bardzo
        dbam o swoje rzeczy i nie mam zaufania do innych w tej sprawie;
        nie pożyczam od innych; jeśli czegoś nie mam to staram się w końcu to kupić lub
        zadowalam sie zawartoscią swojej szafy;
      • zettrzy Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 17:33
        "Sirens" - ten film, pamietacie? - tam to Ella pozyczyla bez pytania wlascicielki...
        zwyczaj o ktorym slyszalam, i w dzieciecym wieku straszono mnie nim na wypadek
        gdybym chciala mieszkac w akademiku ("zobaczysz, rozne dziewuchy beda chcialy
        pozyczac od ciebie ciuchy") - wiec do akademika wpadalam wylacznie na wizyty

        raczej nie spotkalam sie z nim, poza oczywiscie tzw. najblizsza rodzina, czyli
        mama, babcia ("pozyczyla" mi tiulowa haftowana szarfe ktora mam do tej pory),
        kuzynki, no i nagle wypadki - ktos wpada z wizyta w piekny dzien, po czym pogoda
        sie psuje, bidula musi wyjsc a nie ma nawet swetra - wtedy oczywiscie pozycza
        sie plaszcz czy marynare, z tym ze to nie jest zaden problem i chyba inaczej
        byloby troche glupio
      • malgoniak Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 17:40
        nie pozyczam od nikogo ani ja sama od nikogo; lubię swoje ubrania i dobrze się w
        nich czuję, więc nie potrzebuję pożyczać a i pożyczyłabym niechętnie, bo je
        lubię i w razie zniszczenia byłabym wściekła,a nie jestem wrednym typem, raczej
        mam dobre serce,chytra nie jestem, ale nie o to chodzi; ubrania i moja szafa to
        moja prywatna przestrzeń i wolę, żeby mi nikt tego nie zakłócał, tak samo jak
        nie pożyczyłabym nikomu bielizny czy butów, ale to już bardziej względy higieny

        zresztą ksiązki niechętnie też pozyczam, bo często do mnie nie wracają, płyty cd
        też, czyli dobry zwyczaj- nie pożyczaj!!!
        • d.blue Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 18:09
          oooo dokładnie tak samo, to nie chodzi o chytrość bo zawsze jestem dla
          wszystkich dobra i pomocna i można na mnie liczyć w tzw. biedzie..
          nie pożyczam książek bo zwykle wracają do mnie poplamione i pogniecione lub nie
          wracają w ogóle /a ja nie pamiętam komu je dawałam/ - a ja kocham książki i
          szanuję... nie pożyczam płyt i filmów na DVD bo wracają do mnie podrapane...
          inaczej jest z bliskimi którzy są w potrzebie, bo zawsze znajdują u mnie pomoc
          ale generalnie nie pożyczam bo chyba mam pecha do pożyczających...
      • hanureku Re: Pożyczanie ubrań 14.01.06, 18:15
        ciuchy pozyczam tylko siostrze, mimo ze o wiele starsza to zawsze 'wprasza sie'
        na przeglad szafy :)

        kolezankom nie pozyczam i kropka.
        sama tez nie pozyczam od kogos bo nie lubie czegos nosic ciagle myslac zeby nie
        ubrudzic bo to nie moje.
        • alex_koz nie 14.01.06, 19:18
          nie pozyczam od nikogo ani nikt ode mnie,

          od nikogo nie pozyczam, bo rzadko mi sie czyjes ciuchy podobaja i wole swoje,
          a nikt ode mnie nie pozycza bo jakos i rozmiar nie ten i nikt nie jest
          zainteresowany,

          zdarzalo mi sie w ogolniaku;)
      • maggi9 Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 12:01
        Nie lubie pożyczać od kogoś ciuchów bo czułabym się nieswojo,że to fajne a nie moje, że pobrudze itp No chyba, że miałabym nóż na gardle, jakieś superważne wyjście a tu białej bluzki brak albo eleganckiej spódnicy.Ale takie sytuacje to bardzo żadko mi sie zdarzaja, może ze 2 razy w życiu.Nie wyobrażam sobie natomiast pójscia do znajomej, grzebania jej w szafie i wyciągniecia sobie rzeczy do pożyczenia.
        Nie lubie też pożyczać innym bo większość osób traktuje nie swoje rzeczy jak śmieci.Na szczęscie żadko zdarza mi sie komus coś pożyczać.Najczęściej się jakoś wymiguje, mówie, że będzie mi potrzebne czy coś.Jeśli już to np z koleżankami odkupujemy rzeczy od siebie
        • waztre Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 12:21
          Moze nie zrobię na Was dobrego wrazenia ale:
          Nie pożyczam swoich ubrań. Są dość oryginalne- cenię sobie moją indywidualność
          w ubieraniu się. Ludzie zwracają na mnie uwagę właśnie z tego powodu i nie chcę
          aby ktos inny pokazywał sie w moich ciuchach. Dobieranie ich: kupowanie i
          kolekcjonowanie to taka moje cicha pasja. Po drugie mam rzeczy dobre, drogie i
          niespotykane- szkoda mi. PO trzecie brzydzę się nakałdać ubrania po kimś. Sama
          nie pożyczam- jestem narcyzem jeżeli chodzi o sposób ubierania sie. Sądzę ze
          sama mam wszystko najlepsze, najpiękniejsze, najlepiej dobrane i nigdy nie
          patrzyłam z zazdroscią na ciuchy koleżanek. Jeżeli ktoś sie uprze i chce ode
          mnie pożyczyc (niesytety nie umiem stanowczo odmówić) to zazwyczaj nie odbieram
          od niego już tej rzezczy. Jest mały wyjątek: mojej siostrze i mamie oddałabym
          wszystko.
          Oststnio miałam taką sytuacje ze koleżanka chciała pożyczyc ode mnie buty na
          wesele. Buty z zamszowej beżowej skórki, piekielnie drogie, kupiłam je właśnie
          na jej wesele i miałam tam tylko raz. Wiadomo, ze takie buty zakąłda sie na
          gołą stopę lub cienką rajstopę. Jasny zamsz to prawie jednorazówka w dodatku na
          wersele- wiadomo łatwo zniszczyc. Co Wy na to- uważacie że wypada kogoś prosić
          o taką pożyczke??
      • mmaupa Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 13:20
        Nie pozyczam, chyba ze od mamy - ew. moge dac kumpeli stroj balowy, czy cos
        innego na "przebieranki".

        Skutecznie mnie odstraszyla historia znajomej, ktora wymieniala sie ciuchami z
        grupa ludzi, a potem zlapala swiad? swierzb? (te malutkie pasozyty, ktore draza
        kanaliki pod skora). I nie mogla sie ich pozbyc chyba pol roku, bo lekarze nie
        wiedzieli, co to jest!
      • elwee Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 13:49
        Kilka razy zdarzyło mi się komuś pożyczyć ubrania, ale to była potrzeba. Kiedyś
        mieszkałam przez rok w akademiku i pranie rozwiesiłam w łazience, po jakimś
        czasie wchodzę sprawdzam, a tu... brakuje bielizny ! :) Ładna była, do dziś
        psioczę na złodziejkę... A sama nigdy nie pożyczam, jeśli mi się to kiedyś
        zdarzyło to musiałam być w ogroooomnej potrzebie...
      • vermeerka Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 15:21
        nie pozyczam,chyba ze zachodzi potrzeba wyższa:) ale nie zapomne swojego
        zadziwienia gdy jakis czas temu mieszkała u mnie moja kuzynka,która po
        pierwszej nocy spedzonej w moim domu rano z usmiechem oznajmiła mi ze juz wie
        ktore moje rzeczy dzis załozy....zatkało mnie...
      • nancy_callahan Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 15:39
        Oczywiście, że się zdarza, jak mkieszkam z dwoma dziewczynami, kiedy zmiksujemy
        swoje garderoby to każda z nas znajdzie coś odpowiedniego na każda okazję. Ja
        mam bluzkę super do jej spódnicy a ona ma spodnie idealne do mojego sweterka, a
        trzecia z nas ma do tego płaszcz i biżuterię.
        To niesamowita frajda i naprawdę rewelacyjny sposób, najbardziej uwielbiam
        burze mózgów i szaf przed imprezami, na które wspólnie wychodzimy - dzięki
        wymianom nigdy nie wyglądamy tak samo, jak poprzednio.
        A co do smutku, no owszem może być trochę smutno, że to nie mój odlotowy ciuch,
        ale ja zawsze cieszę się tym, że w danym momencie mam go na sobie i świetnie
        wyglądam.
        Oczywiście takie wymiany mogą się w pełni udać tylko w gronie bliskich sobie
        osób - zawsze może się przecież wydarzyć jakaś wpadka - plama, wypalona dziura,
        trzeba to umieć sobie wybaczyć.
      • nancy_callahan Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 15:51
        Może w uzupełnieniu tego, co napisałam po przeczytaniu pozostałych postów:
        -pożyczanie nie dotyczy ciuchów o dużej wartości materialnej bądź
        niematerialnej (wspomniane bajecznie drogie szpilki zamszowe - z resztą w ogóle
        butów nie dotyczy mamy ró,żne rozmiarty i chyba jakoś nieswojo czułabym się w
        nieswoich butach);
        - co do aspektów higienicznych to oczywiście znam te dziewczyny, wiem, że na
        żadne choroby skórne nie cierpią a ponado chyba zdaje się zapomniało komuś o
        praniu.
      • hyacinth.bucket Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 16:00
        Lubie pozyczac . Mowia o mnie "pozyczalska " bo czesto biore bez pytania
        i jak sie uda to nie oddaje .
        Wlasnych ciuchow prawie nie posiadam bo pozyczonymi wymieniam sie z kims
        nastepnym i w ten sposob zawsze mam na sobie cos nowego .
        Nazywaja mnie tez "modnisia"
      • oldbay Re: Pożyczanie ubrań 16.01.06, 22:44
        Ja nie pozyczam kolezankom bo nie lubię. Od nich też nie biorę, zadowalam się
        tym, co mam nawet jeśli 10 raz wychodzę na dyskotekę w tej smej bluzce.
        Kiedyś mmoja kolezanka cośtam chciała ale jak zobaczyłam w jakim ona syfie
        swoje rzeczy trzyma to odmówiłam. Brzydziłabym się potem.
        Mama to co innego. Jej pożyczę zawsze.
        -
        oldbay
      • tralalumpek Re: Pożyczanie ubrań 17.01.06, 09:46
        pozyczanie ubran o kres szkoly podstawowej, no moze jeszcze troche pozniej
        ja pamietam ze jeszcze w studenckich czasach sie wymienialo ciuchy ale to byly
        inne czasy...
      • makowa_panna Re: Pożyczanie ubrań 17.01.06, 11:03
        nie, wyjatkiem sa sytuacje nagłe:) np. latem odwiedzila mnie kolezanka. troche
        sie zasiedziala i wychodzila po polnocy wiec pozyczylam jej sweterek bo w
        krotkim rekawku troche by zmarzla:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka