Dodaj do ulubionych

Do biegaczek.

19.10.16, 12:15
Jestem początkującą biegaczką, może nawet nie, bo raz truchtam, raz maszeruję.
Robię to od kilku tygodni. Zawsze ten sam odcinek 6,6km.
Wcześniej pokonanie tej drogi zajmowało mi 45-50 min, obecnie 35-40.
Do tej pory wszystko robiłam na wyczucie, tzn szybki marsz, potem troche przebiegłam,znów marsz.Dziś postanowiłam zrobic inaczej, czyli cały ten odcinek pokonałam naprzemiennie ,ale licząc czas tzn 1min i 10 sek bieg, 50 sekund marsz.Chyba ze dwa razy zrobiłam przerwe 2 min. Muszę powiedzieć ,że ten treningo zmeczył mnie o wiele bardziej niż moje dotychczasowe przebieżki. Moje pytanie brzmi czy dobrze podzieliłam czas biegu i marszu.Dodam że pod koniec treningu bieg była dla mnie już bardzo męczący.
Moim celem jest pokonanie tego odcinka w ciagłym biegu.
Jakieś wskazówki?
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Do biegaczek. 19.10.16, 12:58
      Generalnie dobrze robisz - wydłużasz czas biegu, skracasz czas marszu w miarę postępów. Aż ostatecznie marsz nie będzie w ogóle potrzebny.

      Może za szybkie tempo biegu sobie narzuciłaś? Na początkującym etapie ten bieg to powinien być po prostu delikatny jogging, tak, abyś mogła podczas biegu prowadzić konwersację.

      Podczas przerw (tych dwuminutowych) staraj się maszerować, nie zatrzymywać. Takie przerwy są zupełnie w porządku, nie musisz się ściśle trzymać czasów.

      Pamiętaj, że aby poprawić kondycję, musisz sobie stawiać wyzwania - czyli jeśli do tej pory biegałaś bez zadyszki, a teraz wydłużyłaś czas biegu/ skróciłaś marsz, to zadyszka i zmęczenie oznacza, że ładnie podniosłaś sobie poprzeczkę smile To normalne i prawidłowe i z czasem organizm się przyzwyczai.

      Ponieważ dałaś radę na całej trasie (te 2min przerwy są naprawdę w porządku) myślę, że poprzeczkę podniosłaś sobie prawidłowo. Jeżeli jednak poczujesz, że to dużo za dużo, wróć do poprzednich czasów i spróbuj jeszcze raz za tydzień. Możliwe, że po prostu miałaś gorszy dzień - to się zdarza każdemu smile
      • fajny-zuzia Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:14
        Dzięki, że napisałaś.
        Cieszę się, że utwierdziłaś mnie w słuszności tego co robię.
        Widzę, że jednak samodyscyplina i kontrolowanie czasu zmusza mnie do większego wysiłku.
        Nie wiem czy to ważne, ale biegam by schudnąć. No i nawet polubiłam tą aktywność, zwłaszcza że biegam w pięknych okolicznościach natury.
        Ps.przerwy na marsz trwały 50 sek. , tylko dwa razy po 2 min kiedy było mi juz naprawdę ciężko.
    • sfornarina Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:09
      czekaj czekaj.... przyjrzałam się liczbom dokładniej smile

      Jesteś pewna, że ten odcinek ma 6.6km?
      Pokonanie tego w 35 minut, średnio biegnąc przez minutę, maszerując przez minutę i tak na okrągło, to dość intensywny trening interwałowy - musiałabyś chyba te odcinki, kiedy biegasz, sprintem zaliczać smile

      Jeśli piszesz serio - wydłuż czasy. Na przykład:
      bieg 2 minuty - marsz 4 min
      bieg 3 minuty - marsz 5 min
      • fajny-zuzia Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:17
        Patrz wyżej.Przerwy trwały 50 sek.
        No i pierwsze kilkaset metrów maszerowałam, w ramach lekkiej rozgrzewki, nie patrząc przy tym na czas. Nie noszę ze soba zadnego krokomierza czy czegos podobnego.Tak wyliczyła mi mapa google.
        • sfornarina Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:23
          Wydaje mi się, że robisz za krótkie interwały; spróbuj biec dłużej i maszerwać dłużej. Te krótkie zrywy kosztują Cię więcej energii niż jednostajny bieg. (to tak, jak z samochodem - stanie w korku, ciągłe podjeżdżanie i zatrzymywanie się spala dużo więcej paliwa niż jednostajna spokojna jazda smile)

          Spróbuj przez dwa tygodnie biec przez 2-3 minuty, następnie maszerować 4-5 minut. Jeżeli to będzie za proste, skracaj marsz, ale nie skracaj czasu biegu smile
    • princess_yo_yo Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:20
      6.6km w ciagu 35-40 minut to bedzie bieg i to raczej szybszy niz trucht.

      a co do meritum - coraz dluzsze interwaly biegowe to jest dobry sposob. tylko sobie zweryfikuj dystans wink
      • fajny-zuzia Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:26
        Hmm...a możesz mi polecić jakiś sprzęt?
        Raczej bez użycia gps ani internetu, bo w lesie biegam i czasem z tym kiepsko.
        Nie wiem czy bieg był szybki, ale ostatnio mocno się zdziwiłam gdy biegałam z koleżanką.
        Wydawało mi się, że robię minimum, a okazło się że ona nie nadążała i mój trening był dla niej zdecydowanie zbyt intensywny. Ona też od kilku tygodni biega/maszeruje. Dlatego biegam w pojedynkę.
        • rerekum.1 Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:32
          Są aplikacje przygotowujące do biegu np na 10k, bez internetu, działają na zasadzie stopera, czyli co kilka minut mówią czy masz iść czy biec, na zmianę wydłużając bieg a skracając marsz. Nieważne jest tempo i dystans tylko czas jaki nieprzerwanie biegniesz.
    • rerekum.1 Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:29
      Moim zdaniem za szybko biegniesz. 6,6 km w 35 minut to jest tempo 5:30. Średnio razem z marszem! Czyli biegniesz prawie sprintem. Myślę że gdybyś sobie truchtała w tempie okolo 7:00 to byś już teraz przebiegła ten dystans.
      • fajny-zuzia Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:33
        No dobra, to ja chyba muszę jednak zweryfikować ten dystans, bo nie wydaje mi się żebym biegła jakoś specjalnie szybko.
    • tontonik Re: Do biegaczek. 19.10.16, 13:31
      Może spróbuj z tym planem sobie pobiegać, np. www.c25k.com/c25k_polish.html
    • wapaha Re: Do biegaczek. 19.10.16, 14:40
      raczej niemożliwym jest, byś jako początkująca biegaczka, po kilku tygodniach truchtania pokonała 6,6 km w 35 minut.
      zaopatrz się w krokomierz, aplikację w telefonie i sprawdź przede wszystkim dystans a potem planuj jego pokonanie w odpowiadający ci sposób
    • solvig OT 19.10.16, 17:41
      Dziewczyny, a w czym biegacie? Chodzi mi o górę? W bluzie na długi rękaw przy 8 stopniach na początku jest zimno, dziś dodatkowo mocna mżawka. W softshellu z Lidla się upociłam.
      Zaproponujcie coś, może być decathlonowskiego.


      Przepraszam autorkę za wtrynienie się w wątek. Piszę dziś pierwszy raz i nie mam śmiałości do tworzenia wątków wink.
      Życzę powodzenia na trasie wszystkim biegającym!
      • ira_08 Re: OT 19.10.16, 17:58
        W długim rękawie, w cienkiej bluzce, zwykłej z decathlonu. Mam też taką lekko ocieplaną: www.decathlon.pl/bluza-ekiden-warm-id_8311601.html

        Żaden softshell! Softshell to na mrozy dopiero. Oczywiście, że na początku jest zimno, jak wychodzisz z domu i Ci ciepło, to jesteś ubrana za grubo. Jak jest mżawka to jest mżawka, moknę trochę i tyle. Na deszcz cienka kurtka i krótki rękaw.
        • wapaha Re: OT 20.10.16, 10:45
          Leginsy termo i bluzka na długi rękaw termo. Na głowę obowiązkowo czapka. Jak pada deszcz krótki rękawek /ramiączka i kurtkę typu softshel ( na krótkie bieganie ok 40-60 min )
    • ira_08 Re: Do biegaczek. 19.10.16, 17:52
      Na czuja po prostu. Wydłużaj czas biegu, ale jeśli będzie Cię bardzo męczyć, to znaczy, że za bardzo podkręcasz. Nie skupiaj się na szybkości, tylko na długości biegu. No i nie biegasz codzienne mam nadzieję. Zainstaluj sobie też jakieś endomodo, nie przebiegasz na pewno ponad 6 km w 35 minut i to łącznie z truchtem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka