manala
29.10.16, 23:56
by zaspokoić potrzeby swojego rodzica?
Moja matka jest chora. Ma alzheimera (choć fakt, na razie w łagodnej formie - bez jakichś odpałów). Wymaga coraz większej pomocy. Obecnie muszę codziennie wieczorem podać leki. Staram się też zapewnić ciepły posiłek w ciągu dnia.
Matka twierdzi, że radzi sobie świetnie a chorobę jej wmawiam. Robiliśmy już dwa podejścia do domu opieki i za każdym razem na jakimś etapie, nagle wycofywała się z wcześniejszej zgody. Z trudem namówiłam ją na opiekunkę (podanie leków rano).
Mam pracę, 2 małych dzieci, maż wiecznie w pracy. Jestem zmęczona. Potwornie boję się też sytuacji, gdzie musiałabym matkę wziąć do siebie. Ostatni raz jak z nią mieszkałam to miałam szczerą ochotę się zabić.
Nie jestem gotowa na poświęcenia. Nie chcę aby moje dzieci musiały żyć w cieniu alzheimera mojej matki. Nie wyrażam na to zgody.
Każdy powinien mieć prawo do własnego życia. Ja żyję "samodzielnie" dopiero 10 lat. Tak, żyłam wcześniej z matką. Zastępowałam jej zmarłego ojca (ciągle mnie do niego porównywała). Uprzedzając jednak złośliwości - nie żyłam na jej garnuszku. Wcześnie zaczęłam pracować i dzieliłam się z nią wszelkimi kosztami.
Dla ematki wszystko jest proste. Ale jak po 8 godzinach pracy, zapitatalam z 2 dzieci, plecakiem szkolnym, w październikowy, deszczowy i wietrzny dzień by podać leki to nie czuję nic oprócz złości.
I lolę (z wątku obok) rozumiem doskonale.