Dodaj do ulubionych

owsiki help!

02.11.16, 14:43
syn przyniósł do domu owsiki! zauważywałm wczoraj wieczorem, bo od kilku dni skarżył sie na świąd w okolicy odbytu, dzis od razu poleciałam z nim do lekarza dostalismy wszyscy tabletki tzn syn vermox , córka pyrantelum w zawiesinie, ja z mezem tabletki, przy czym my jednorazowo po 3 tabletki. Nie doczytałam oczywiście w ulotce że tabletkę najpierw trzeba rozgryść lub rozgnieśc ii połknęłam 2 w całości(cholerstwo duże było i musiałam popchnąć kanapką, bo stanęło mi w gardle) dopiero przy 3 doczytałam tę ważną informację, bo cos mi nie grało ze takie wielkie trezba łykać na żywca. Jak myślicie chyba zadziała tak samo, bo sie teraz stresuję...
I drugie pytanie do mam których dzieci miały te małe wstretne robale..napiszcie jak szybko sie tego pozbyłyście,czy długo tzreba szczególnie uważac na mycie dokładne rąk., prasowanie bielizny( prasowac nie prasuję majtek!)i pościeli itd jak sobie radziłyście w ogóle. Wszystkie sugestie mile widziane. Dziś już na obiad surówka z kiszonej kapusty i zupa ogórkowabig_grin oprócz tego wszyscy na deser dostaną po szklance soku z kiszonych ogórków i pestki z dyni. What else?
Obserwuj wątek
    • wuika Re: owsiki help! 02.11.16, 15:19
      O matko, przeszliśmy to dwa tygodnie temu, przedwczoraj była druga dawka leku. Masakra jakaś, a schiza nie opuściła nas do tej pory.
      Odkryliśmy w sobotę, lekarz i leki dopiero w poniedziałek, do wtorku codziennie wszyscy zmieniali pościel, piżamy, ręczniki, dzieci bieliznę dwa razy dziennie (dzieci miały owsiki). U nas był taki wałek, że wszyscy mogli dostać leki, tylko ja nie suspicious bo ciąża, więc schiza naprawdę konkretna.
      Nas uratowała suszarka, bo przez trzy dni pralka z suszarką chodziły non-stop. Wypraliśmy wszyscy, co się dało. Wszystkie ubrania, które nie były przez poprzednie dni tylko i wyłącznie w szafach, wszystkie swetry, koce, firany, kurtki, czapki, maskotki, no wszystko. Zabawki, których nie dało się umyć, wylądowały w worach na kwarantannie. Codziennie też wszystko z takiego zestawu, co było ubierane, lądowało w praniu. Po takiej akcji, jak nauczycielka w przedszkolu powiedziała, że panują wszy, więc warto byłoby przejrzeć dzieci i ew. wszystko wyprać, to już mi było wszystko jedno, bo i tak pranie i pranie i pranie.
      Dorośli raczej owsików nie mieli - ja polazłam na badania (od razu mówię, wszelkie kały na pasożyty nic nie wykażą, trzeba znaleźć laboratorium, które wykona badanie na owsiki na takim szkiełku, bierze się je od nich, przykleja rano, przed myciem i czymkolwiek innym, kawałek taśmy wiadomo gdzie, potem na szkiełko i do labu), mąż nie miał objawów. U dzieci robaczki widzieliśmy do wtorku, w poniedziałek jeszcze trochę żywe, we wtorek już nie - wtedy po raz ostatni (czyli dzień po lekarstwach). W weekend była kolejna wymiana pościeli, potem już normalnie. Teraz druga dawka leków, jutro-pojutrze powtórzę badania moje i dzieciom zrobię też.
      • drosetka Re: owsiki help! 02.11.16, 21:35
        no właśnie z tym praniem wszystkiego to masakra, nie mam suszarki elektrycznej a wiadomo jak teraz wszystko schnie, mamy co prawda ciepło w domu, ale dobę pranie musi powisieć zeby wyschło, dzis włożyłam pościel, ręczniki,dwa prania.Może się pośpieszyłam z tą naszą poscielą? synowi zmieniłam i zmienię mu po 3 tabletce, więc w piątek czy w sobotę lepiej??z ręcznikami też nie wyrabiam , bo codzienie nowe cała nasza 4, plus do rąk. Mam schizęi nie dotykać nawet klamek, dziś już padłam, bo odkurzalam wszystkie materace, myłam podłogi całą łazienkę, ale jutro muszę zdezynfekować klamki w całym domu.U nas ma tylko syn objawy, widać wyraźnie gołym okiem jak odsłonię odbyt takie wijące się nitki, niedużo bo ok 2-3 sztuki,ale lekarka powieziala że musi miec tego dużo skoro wychodzą. Napisz proszę jeszcze raz bo nie zrozumiałam , po 1 serii leku i 1 tabletce w poniedziałek było jeszcze kilka jak napisałaś, czy to już po 2 serii??ile w sumie razy zmienialiście posciel w trakcie podawania leku? wystarczy że dzis zmieniłam i zmienię po tych 3 dniach tzn w piątek ? a reczniki codzienie? w ilu stopniach prałas?bo ja właczylam na 70stopni, ale potem wszystko dokładnie poprasuję,wystarczy?
        • wuika Re: owsiki help! 03.11.16, 08:39
          Pościel, ręczniki, całość ubrań (czyli od majtek po kurtki - miałam wizję jajeczek fruwających po całym domu) prałam codziennie od soboty do wtorku (leki w poniedziałek), owsiki wyłaziły jeszcze w poniedziałek (żywe - kilka godzin po podaniu leku) i we wtorek (martwe resztki, bardziej w kale niż że same się poruszały). U jednego dziecka nie było objawów żadnych, dopiero po lekach wylazły.
          Po 2 serii (3 dni temu) nie było niczego, czyli sprzątanie było na tyle skuteczne, że nie zaraziły się po raz drugi (po to jest ta druga dawka, że jak po drodze jeszcze zarazisz się jakimś latającym jajem, albo coś tam z jajek się wykluje, to je te leki dobiją).
          Pościel zmienialiśmy 1. sobota, 2. niedziela, 3. poniedziałek, 4. wtorek, potem chyba w weekend.
          Nie prałam w wysokich temperaturach, za to dorzucałam płukanie, chyba do 4 dobiłam wink A potem suszarka. U mnie jeszcze taki problem, że nikt nie ustoi przy żelazku, więc nie było prasowane nic. Ale czyste rzeczy pakowałam do worków i używaliśmy tego, co było w szafach (żeby mieć zapas na pewno czystych rzeczy), przy okazji wypraliśmy więc cały zapas ręczników i pościeli w domu. Ale miałam prościej, bo ta suszarka. Inaczej bym nie wyrobiła. Tak to nie wyrabiałam się ze składaniem tego, nie wyobrażam sobie w takiej zgniłej pogodzie suszyć te kilka pralek dziennie przez kilka dni.
          • drosetka Re: owsiki help! 03.11.16, 09:12
            dzięki za odpowiedź, a jeszcze mam takie pytanie techniczne, jak stwierdzałaś ze po podaniu leku jeszcze wyłażą, dzieci zalatwiały sie do nocnika?
            • wuika Re: owsiki help! 03.11.16, 09:18
              Tak wink Dziwnie to przyjęły, ale cóż. Po dwóch dniach nie wyłaziło nic, to zaprzestałam tej praktyki.
            • wuika Re: owsiki help! 03.11.16, 09:20
              A pierwszego wieczoru po lekach młodsza, która nie miała objawów, zaczęła je mieć (czyli dzikie wrzaski w nocy, bo nie może spać, bo ją wszystko swędzi - wtedy wylazły jej jakieś miernoty, ale wyszły). Drugiego dnia sprawdziliśmy im tyłki na śpiocha, jedna już się nie darła, druga raz i umiarkowanie narzekała. Potem już spokój (a schiza kazała sprawdzać jeszcze kilka dni).
    • memphis90 Re: owsiki help! 02.11.16, 17:22
      > Dziś już na obiad surówka z kiszonej kapusty i zupa ogórkowabig_grin oprócz tego wszyscy na deser >dostaną po szklance soku z kiszonych ogórków i pestki z dyni.
      Poza sraczką innego efektu nie będzie. Pestki dyni działają wyłącznie na płazińce, czyli na tasiemce. Kiszona kapusta i ogórki nie działają na nic, bo żaden kwas nie dochodzi poza dwunastnicę, a owsiki są w jelicie grubym. Raczej daj dzieciom po 200g jagód na deser, ścinają śluz, w którym bytują pasożyty i całość opuszcza organizm drogą naturalną.
      • drosetka Re: owsiki help! 02.11.16, 21:23
        dobra ale skąd ja jagód teraz wezmę? może być dżem albo sok z jagód??mam własnej roboty , w soku jest duża ilośc owoców, ale są oczywiscie pasteryzowane
        • wuika Re: owsiki help! 03.11.16, 08:39
          Może mrożone? W marketach widziałam mrożone jagody, maliny, jeżyny. Drogie to jak pieron, no ale są!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka