Dodaj do ulubionych

Romans męża. kolejny raz.....

03.11.16, 17:59
Nie jestem trollem. Odkryłam romans, mam potwierdzenie na 100%. I teraz pytanie co robić. Obecnie męza nie ma -delegacja. Dziecko wysłałam do dziadków, sama wziałam urlop i myślę. Narazie odliczam do 10 , oddycham spokojnie i myslę. Co chwilę chce rzucać czymś w ścianę, co chwilę do niego dzwonić, co chwilę pobić kochankę ale trzymam się bo kumpela mi pomaga. Radzi by na spokojnie, na zimno , nie zdradzić sie bo on wtedy przygotuje się na obronę.
Miasto duże, ale społeczność nasza mała i wyszlo.
Głupio wyszło, nie przez sms, przez facebook, przez telefon. Przez znajomych znajomych. Dokładnie tak- pani kochanka chwaliła się koleżance, zdawała relacje, koleżanka koleżanca, a koleżanka koleżanki to moja przyjaciółka. Nie składała 2+2 przez tyle miesiący dokąd nie zaczęły wypływać dane takie jak nasza miejscowość, miejsca jego wyjazdów ( była z nim ), imię naszego syna, dane z pracy itp. Poskładałam wszystko i mam prawie czarno na białym. Mąz dosknale się krył. Nigdy nic nie podejrzewałam chociaż swoje kryzysy mamy. Praca delegacyjna- ideał. Prawda?
Od ponad roku on ma romans. Nie bzykanie- nie tylko, oni jezdzą niby w delegacje do innych miast gdzie chodzą do restauracji, do kina, za rączkę po CH, spędzają w wynajętych pokojach 2-3-4 dni razem, razem spędzają czas. Przez ten czas przez ich telefony przewinęły się 100000 smsów. Zaczelo sie zwyczajnie, w pracy. Jakaś impreza to była alkohol itp. Ona męzatka dzieciata. Mają swoj układ dzieki ktoremu tyle przetrwali. Zero scen, histerii emocji. Oboje bawią się tym, jest im z tym dobrze ale nie chcą by to wyszło. Nie chcą nic zmieniać, ona nie ciśnie na to. Ustalone by nie pisac wieczorami ani w weekendy. Standard. to wszystko co dotarło do moich uszu. Teraz przypominam sobie ja nie odbierał telefonu, jak rozmawiał niby z kibla, jak wiecznie mnie zbywał jak mu nagle się narobiło tyle wyjazdów. Jak niby spal np o 20.nie mam dostepu do konta, jego telefonu ani fejsbooka.
Nie sadzilam że mnie to spotka. Nie podejrzewałam. Mam ochotę odwiedzić panią i powiedzieć jej męzowi ,zburzyć rodzinę tak jak ona zburzyła mi. Mam ochotę jechać do męża i krzyczeć mu w twarz. Jestem na tabletkach, alkoholu, fajkach. Dzis dzwonił, musiałam udawać że wszysrko ok. Czekam na konfrontację. Co robic? Czy to ma jeszcze sens? Ponad rok ukradzionych chwil z życia rodziny gdzie on nie tylko bzykał ale budził się koło niej, jadł z nią sniadanie, wyjezdzał, spedzal czas, rozmawiał ? Kogo winic ? Siebie? Jego? Ją?
Obserwuj wątek
    • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:12
      A czemu kolejny raz?
      • ola766 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:23
        Kolejny raz taki temat na forum.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:28
        Kolejny taki temat.
    • zuzi.1 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:20
      Zero scen, trzymaj nerwy na wodzy, wynajmij detektywa, niech zbierze materiał, a potem skladaj wniosek o rozwód z orzekaniem o winie. Facet jest mega nieuczciwy i tu juz nie ma co składać.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:29
        Ale ja nie chce rozwodu
        • martishia7 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:33
          A to sorry. Jan die chcesz rozwodu, to nic nie musisz robić. Ogarnij się bo zapuchnięta wyglądasz pewnie nie najlepiej i przygotuj mężowi dobry obiad na powrót z "delegacji".
        • zuzi.1 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:47
          To siedź i czekaj na kolejne opowieści koleżanki smile Nie da się na sile poskladac czegos co nie działa. Czarodziejska rozdzka nie zadziała w tym przypadku.
        • kitkat22 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:06
          nawet jeśli dziś nie chcesz to zgromadź sobie ten materiał od detektywa , może ci się przydać
        • kota_marcowa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:19
          Ale on może zechcieć.
        • fifiriffi Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:24
          zalamana1978 napisał(a):

          > Ale ja nie chce rozwodu


          big_grin
          uwielbiam takie panie big_grin
          • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:31
            spac z facetem nie chce bo przytyl

            ale

            > Ale ja nie chce rozwodu


            tzn o co chodzi bo to sie kupy nie trzyma? Dla pieniedzy chce z nim byc? A spac z kim?

            nie rozumiem. Za glupia chyba jestem by zrozumiec ta logike
      • niu13 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:34
        szkoda kasy na detektywa.
        Masz świadków, mocne dowody. Rozwodu Ci nie proponuję bo życie swoje teoria swoje, znam zbyt wiele par które przetrwały zdradę żeby upierać się przy rozwodzie. Zrób bilans: plusy i minusy związku na dziś. Jeżeli masz jeszcze o co walczyć powiedz mu o wszystkim, że wiesz o romansie, o swoich wszystkich uczuciach z tym związanych ( złość, chęć zemsty, rozczarowanie). Niech to stanie się również jego problem. Niech mu się skończy wygodna bigamia. Zaproponuj swoje rozwiązanie i odseparuj się. Dobrze by było gdyby oddalił się na trochę i żeby dziecko tego nie widziało
        • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:46
          Świadkowie jak przyjdzie co do czego to się wykruszą. Kto by tam chciał brać udział w krwawej jatce. Najlepiej dedektyw i twarde dowody. Nie będzie trzeba świadków.
          • ladyjane Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:12
            Racja
          • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:13
            Detektyw kosztuje... I to sporo.
            • lauren6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 08:30
              > Detektyw kosztuje... I to sporo.

              A rozwód nie kosztuje? Laska ma myśleć o sobie i zabezpieczeniu swojej przyszłości. Bez twardych dowodów mąż odejdzie do kochanki, a rozwód będzie bez orzekania o winie.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 08:37
              Zapłaci z kasy meza smile
              Rozwod tez sporo kosztuje.
              • kotradykcja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:19
                Przecież to wspólna kasa...
                • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:22
                  No to ze wspólnej kasy. smile nie wiem jakie tam oni mają układy.
                  • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:40
                    Nie stać na detektywa.
            • rosapulchra-0 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:07
              Właśnie. Skąd dziewczyna ma wziąć kasę? Ze wspolnych oszczednosci?
    • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:25
      Ona nie rozbila ci rodziny, dlaczego ty chcesz rozbic jej? Byla nieostrozna, dlatego sie dowiedzialas. Twoj maz ma druga kobiete i tyle. Bywa.
      • arwena_11 [...] 03.11.16, 18:29
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:31
          Tylko ze to Nic nie da. Bólu nie zmniejszy. A jak ja mąż kopnie to będzie cisnela na męża i go zabierze
          • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:58
            zalamana1978 napisał(a):

            > Tylko ze to Nic nie da. Bólu nie zmniejszy. A jak ja mąż kopnie to będzie cis
            > nela na męża i go zabierze


            Niech idzie, myślisz ze jak mu powiesz on przeprosi i obieca i i juz bedzie cacy?
            Twoj maz przez rok cie okłamywał !!! Wracał z jej lozka całował sie z nia przytulał a potem to robił z toba.

            To nie jest niewinne bzykanko po alkoholu, tylko regularny drugi związek twoj maz to gnida. I jak z nim zostaniesz zje cie to od środka.
            Kady telefon SMS, jego wyście, poźniejszy powrót do domu i bedziesz sie zastanawiać gdzie i z kim był/jest.

            Kolezanka tez próbowała zostać ,bo małe dzieci.
            A pozniej 10 minut spóźnienia a ona od zmysłów odchodziła, jak wchodził robiła mu awantury , kazdy SMS na jego telefon to była mordęga.
            Była kłębkiem nerwów. Az znalazła sobie kochnka i cieszyła sie ze go nie ma w domu.
          • thea19 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:00
            ale sila go zabierze? maz nie jest bezwolnym misiem i jak bedzie chcial odejsc to odejdzie. kochanka nie ma nic do tego.
          • arwena_11 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:30
            Da satysfakcje, w tym wypadku wystarczyłoby mi. Zemsta jest słodka
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:35
          Nie rozbia arwena, ona nie chciala informowac przeciez autorki watku. Paplala niepotrzebnie i tyle. To maz autorki podjal decyzje o tym zeby romans pociagnac,bez jego udzialu nie odbylo by sie to wiec to on narazil rodzine na rozpad.
          • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:12
            yamilca197 napisał(a):

            > Nie rozbia arwena, ona nie chciala informowac przeciez autorki watku. Paplala n
            > iepotrzebnie i tyle. To maz autorki podjal decyzje o tym zeby romans pociagnac,
            > bez jego udzialu nie odbylo by sie to wiec to on narazil rodzine na rozpad.
            >

            Gadała na lewo i prawo, jak sie chce miec romas z żonatym i nikogo nie ranić, to sie trzyma gebe na kłódkę.
            Pani narobiła szamba to i teraz szambo rozleje sie w jej domu. Do tanga trzeba dwojga maz zdradził , kochanka sięgnęła po czyjegoś meza.

            Dlaczego teraz ma cierpieć tylko autorka wątku? Niech pani poniesie konsekwencje swoich decyzji.
            • saszanasza Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 08:04
              3-mamuska napisała:
              > Gadała na lewo i prawo, jak sie chce miec romas z żonatym i nikogo nie ranić, t
              > o sie trzyma gebe na kłódkę.
              > Pani narobiła szamba to i teraz szambo rozleje sie w jej domu. Do tanga trzeba
              > dwojga maz zdradził , kochanka sięgnęła po czyjegoś meza.
              >
              > Dlaczego teraz ma cierpieć tylko autorka wątku? Niech pani poniesie konsekwencj
              > e swoich decyzji.

              zgadzam się.
        • milka_milka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:26
          Ja też. Zrobiłabym to pewnie z dziką satysfakcją.
          • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:26
            I ja.
            Kto wie... Może nawet zaprzyjaznilabym się z tym zdradzanym...
      • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:37
        Najma
        Pitolisz jak potłuczona.
        Jedno warte drugiego, kochanica wiedziała o istnieniu rodziny pana więc zasługuje na kopa w doopsko i nie ma co umniejszać jej winy.Tyle.
      • memphis90 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:06
        >Ona nie rozbila ci rodziny, dlaczego ty chcesz rozbic jej?
        Pani sama sobie rozbiła, jeśli już. He, he, kochanka niewinna lelija, ale zdradzana żona nagle "rozbija rodzinę" kochance? paradne... big_grin
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:08
          Czy kochanka niewinna lelija to ja nie wiem,ale jedno jest pewne to nie kochanka jest mezem autorki i nie ona tworzy z nia rodzine.
          • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:17
            yamilca197 napisał(a):

            > Czy kochanka niewinna lelija to ja nie wiem,ale jedno jest pewne to nie kochank
            > a jest mezem autorki i nie ona tworzy z nia rodzine.
            >


            Jak ci ktoś okrada ci dom a ktoś stoi na czatach to tez ma karę za współudział.
            Za namawianie do morderstwa tez jest kara,czasem taka sama jak dla sprawcy.
            • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:24
              Kochanka nikogo nie zabila,wlasciwie zadne z nich nie popelnilo przestepstwa wiec porowniania od czapy zupelnie.
              Dziwne ze te zdradzane zamiast winic misia wola winic jego kochanke i na niej ze mscic.
              • milka_milka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:28
                Ale nikt nie umniejsza winy męża.
              • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:21
                Kochanka nikogo nie zabila,wlasciwie zadne z nich nie popelnilo przestepstwa wiec porowniania od czapy zupelnie.
                Dziwne ze te zdradzane zamiast winic misia wola winic jego kochanke i na niej ze mscic.

                A o kradzieży nie skomentowałaś?
                To jest "kradzież "czyjegoś meza ojca i spokoju rodzinnego.

                A gdzie ja napisałam ze nie winie faceta? Wina faceta jest oczywistością co nie znaczy ze kichnął nie jets bez winy.
                Kobieta zabawiła sie kosztem innej kobiety, to czyni ja winna tak samo jak meza.
              • ma.kota Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:04
                yamilca197 napisał(a):

                > Kochanka nikogo nie zabila,wlasciwie zadne z nich nie popelnilo przestepstwa wi
                > ec porowniania od czapy zupelnie.
                > Dziwne ze te zdradzane zamiast winic misia wola winic jego kochanke i na niej z
                > e mscic.
                >

                Ale to nie jest zemsta, tylko wydanie jej sekretu, o którym zresztą sama rozpowiada. Zemścić to się może ewentualnie jej mąż, za rozbicie ich małżeństwa (czy może tutaj też nie ma jej winy?)
      • rosapulchra-0 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:13
        Nie, no panna niewinna lelija, w ogóle nie przyczyniła się do rozwalenia rodziny. W ogóle.
        • thank_you Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:53
          Nie mo-gę big_grin
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 15:33
          rosapulchra-0 napisała:

          > Nie, no panna niewinna lelija, w ogóle nie przyczyniła się do rozwalenia rodzi
          > ny. W ogóle.
          >

          😂😁😂
    • riki_i Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:32
      Jak na razie to ta kobieta wcale nie zburzyła ci rodziny i nie wygląda na to, aby miała taki zamiar. Zniszczyła ci jedynie poczucie własnej wartości oraz naruszyła wyłączność emocjonalno -cielesną związku z mężem. Ale przecież tu nie ma żadnej rodzinnej katastrofy. Beztroskie bzykanko i tyle. Wygodny układ dający obu stronom odskocznię od małżeńskiej codzienności. Mniej emocji radzę, bo Twój dżihad dopiero może narobić bigosu.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:34
        Żartujesz ? Co dalej mam robić wiec? Beztroskie bzykanko gdzie chodzili za rączkę? ????
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:37
          Beztroskie bo zadne z nich nie mialo problemow zwiazanych z codzinnym zyciem,ex z obu stron, pasierbiatkami itd. Wielu ludzi tak robi, najczesciej sie nie wydaje.
          • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:40
            Może "normalne" to jest w Twoim środowisku uncertain
        • milka_milka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:29
          Ja zawiadomiłabym jej męża. Czemu pani ma mieć lepiej niż zdradzona żona? Tylko upewniłabym się na 100%.
        • jola-kotka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:46
          Nie chcesz rozwodu to siedz cicho,mysl o konsekwencjach rozbitej rodziny pani. Bo moze to sie skonczyc tak,ze otworzysz mezowi i jego kochance drzwi do zwiazku,zostaniesz sama. I tutaj twoje nie chce nie bedzie sie liczyc.
          • kotradykcja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:22
            O to to. Jak się mąż pani dowie, panią zapewne wywali na zbity pysk. A wtedy ona może zażądać od męża autorki deklaracji. A mąż autorki może wpaść na pomysł, że to niezłe wyjście, zwłaszcza, jak w domu będzie miał sajgon.
      • ola766 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:37
        Zwłaszcza, że nie chce rozwodu. W tej sytuacji lepiej siedzieć cicho, bo nie wiadomo jak mąż zareaguje. Może wcale się nie pokaja, tylko zadowolony, że samo się wydało - zbierze manatki i nara.
        Autorko, musisz wiedzieć, jakiego stanu waszej relacji oczekujesz, i do tego dostosować działania.
        • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:32
          Tym bardziej lepiej dla autorki chyba?
          Jak facet chce odejść, tylko się boi, to po kij to przedłużać?.. . Lepiej czekać jeszcze kilka lat i potem zostać sama?

      • edelstein Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:10
        Obrzydliwe jest to co napisales,ale w sumie nie dziwi mnie to,sam praktykujesz beztroskie bzykanko na boku.
    • turzyca Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:33
      Dobrze, rozzalenie zrozumiale w pelni.
      Ale teraz pytanie czego chcesz. Chcesz, zeby sobie niewierny dran poszedl w cholere i jeszcze drogo zaplacil? Czy chcesz odzyskac meza? Czy chcesz odzyskac milosc meza?
      Bo wiesz, on poszedl na uklad, w ktorym nie rozbija rodziny, ale jest Tobie niewierny. Formalnie meza masz i raczej nadal bedziesz miec, ten uklad sie kiedys tam zuzyje. Jesli chcesz sie z nim rozwiesc, to szukaj agencji i dowodow na niewiernosc. Jesli chcesz go odzyskac jako meza, to jest to jedyna sytuacja, w ktorej jest z sensem zdradzic sie z posiadana wiedza.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:37
        Miłość męża? Jaki mąż kocha a wloczy się z kochanka za rękę do kina?
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:38
          Przestan, jakby cie nie kochal to by odszedl. Seks i zwiazek z inna kobieta nie jest niczym nadzwyczajnym i nie musi swiadczyc ze cie nie kocha. Pewnie kocha ale zakochany jest aktualnie w kochance.
          • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:42
            "Seks i związek z inną kobietą nie jest niczym nadzwyczajnym" big_grin big_grin big_grin
            • gulcia77 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:04
              No - nie jest. Wiedzą to i psycholodzy i seksuolodzy i socjolodzy. Fakt, że ideałem jest 100% wierności nie oznacza jeszcze stanu faktycznego.
              • ponis1990 Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 06:41
                No proszę Cię... to zdradzajmy się na prawo i lewo...
          • edelstein Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:12
            Jestes kochanka czy zdradzana zona racjonalizujaca sobie skoki w boku meza?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:12
          No sama widzisz, że to beznadziejny przypadek, a ty nie chcesz rozwodu...
        • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:39
          Są tacy. Byłam z przykładowym okazem prawie 2 lata.
          Nie ukrywał, że mimo że szaleje za mną - to naprawdę było szaleństwo, to kocha żonę (małżeństwo z prawie 30 letnim stażem, żona elegancka, b.ladna i zadbana, regularny seks itd)
          I on ją na serio kochał.
          Kiedy zaczęłam go podpuszczac na rozwód i małżeństwo że mną (szukałam pretekstu do rozstania), był w dużej rozterce, a nie mógł posłużyć się wymówka "małe dzieci w domu", bo dziecko było w moim wieku i miało już swoje dzieci.

          Odeszłam ja, ale wiem że on raczej na 90 % nie zostawiłby żony dla żadnej kobiety. Nie byłam pierwsza kochanka. Podobno ostatnią.
          • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:35
            O matulu
            shell.erka z dziadkiem się bzykałaś? Serio było to dla Ciebie podniecające? Z takim starym, starszym od własnego ojca?
            Byłaś ostatnią kochanką, bo potem... hmmm zaniemógł big_grin
            • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:01
              Z dziadkiem. Świętowalam z nim nawet fakt zostania nim wink
              Ten "dziadek" wyglądał (również na plaży) 100 razy lepiej niż większość moich rówieśników.
              Kondycję też miał świetna smile
              Do tego był szarmancki, skupiony na mnie, zabawny i opiekuńczy. Szczerze mówiąc ukształtował we mnie obraz tego, jak facet powinien zachowywać się w związku (z wyjątkiem rzecz jasna zdradzania żony tongue_out, ).
              • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:14
                Głowa łysieje- dópa szaleje.
                Mam nadzieję, że to nie był zwykły sponsoring, a jeżeli był, to przynajmniej coś sensownego na nim ugrałaś wink
                • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:05
                  Ale cie to jara, co? smile
                  • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:26
                    Etam zara jara.
                    Wyobrażałam sobie Ciebie jako osobę o znacznie wyższym morale.
                    Ale to było dawno i panną byłaś w depresji więc się nie liczy wink
                    • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 14:15
                      No dokładnie. Panna w depresji, bez nadziei i wiary w piękny świat oparty na miłości, a Pan świetny w te klocki.
              • milka_milka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:18
                Czyli pukałaś w dno od spodu.
                • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:18
                  Możliwe
          • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:38
            > Nie ukrywał, że mimo że szaleje za mną - to naprawdę było szaleństwo, to kocha
            > żonę (małżeństwo z prawie 30 letnim stażem, żona elegancka, b.ladna i zadbana,
            > regularny seks itd)

            Wstyd. Zero kregoslupa moralnego.
            • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:54
              Raczej głupota 23letniej panny i niechęć do typowego związku. To był czas po jednym nieudanym małżeństwie i wielkim zawodzie miłosnym. Potrzebowałam adoracji i seksu bez większych zobowiązań.
              Odeszłam, kiedy zakochałam się w końcu naprawdę (wbrew sobie i swoim postanowieniom) w moim mężu.
              • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:29
                Eee nooo
                Rozwódka to nie panna, a 23 letnia to nie naiwna gąska.
                Z tego co piszesz dziadka- kochanka zdradziłaś. Z obecnym, czyli drugim mężem wink
                • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:11
                  Zdradzilam? smile oł kaman... Można zdradzić zonatego kochanka? wink
                  • albertynaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:24
                    Czy można zdradzić żonatego kochanka?
                    Oł yeah
                    Jeżeli kochanek jest świadom, że puka prostytutkę- to nie, nie można zdradzić wink
              • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:31
                Postawię Ci (za darmo) "tarota".
                Moje karty mówią, że za jakiś czas Twój mąż będzie spędzał podobne chwile z pewną "Panią", karty wskazują na wiek 21-28 lat. Pani owa też będzie po zawodzie miłosnym i u Twego męża będzie szukać zapomnienia. Ciebie w tym momencie widzę z najmłodszym dzieckiem u lekarza, krzątającą się po domu i kuchni. Widzę, że część Waszych pieniędzy będzie szło na "pocieszanie" tej Pani.
                • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:14
                  Dzięki 💕 serce moje.
                  Wiesz, miewam takie lęki czasami (vide mój sen). Karma i te rzeczy.
                  Zwłaszcza że mąż ma wiele cech tamtego.
                  Ale miejmy nadzieję, że nie wszystkie. A jeśli tak, to miejmy nadzieję, że będzie równie stały w uczuciach do mnie, co tamten do żony.
        • kotradykcja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:26
          Noo nie szalejmy. Do seksu nie trzeba miłości smile Do chodzenia do kina, nawet za rękę, też nie.
          A miłość nie zawsze dla ludzi wygląda tak samo. Może on jest przekonany, że Cię kocha?
          Skoro macie kryzysy w małżeństwie...
          Mam przyjaciela, który swoją żonę notorycznie zdradza. Nie wiem dlaczego. Ale na nią złego słowa nie pozwala powiedzieć i twierdzi, że ją kocha ponad wszystko. Tylko jakoś tak...
          Ja nie rozumie, dla niego ma to sens.
      • ma.kota Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:47
        Ja bym polecała niezależnie od dalszych planów mieć te dowody zdrady w szufladzie. Nie wiadomo co życie przyniesie, czy np. pan mąż nie odwróci kota ogonem
    • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:33
      Czy to ma jeszcze sens-tylko ty możesz to ocenić.Jedno jest pewne-mozesz ich romans skończyć jednym pstryknieciem.P o co kogokolwiek winic? Czy to coś zmieni?
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:36
        Romans trwający ponad rok to musi być mega zaangażowanie. Jak to skończyć jednym ruchem? Proszę powiedz mi
        • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:44
          Jest zaangażowanie, ktore szybko zniknie.Mowisz mu, że wiesz i on spanikowany konczy.Albo, ze powiesz tamtej i jej mężowi.Albo od razu tamtej.Tamta natychmiast ucina kontakt i obsrywa się po pachy. Porządna awantura wystarczy o ile oboje nie chcą rozbijać rodzin. Wiem,znam, uwierz- dziś kocha na zabój , ale przy odpowiedniej motywacji w sekundę ulega się natychmiastowemu uzdrowieniu.Z tym,ze musi być odpowiednia motywacja, ona jest kluczem do wszystkiego.
          • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:58
            Nie da rady uwierzyć czy po tym naprawdę z nią skończył.
        • snakelilith Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:08
          To nie jest żadne zaanagażowanie, a najprawdopodobniej tylko erotyczna fasycnacja. To mija zwykle dosyć szybko szybko, zwykle do 8- 24 miesięcy. To, że chodził z kimś za rączkę, to nie jest dowód na to, że on tą kobietę kocha. Gdyby kochał, to by się nie pinkoli, ciebie by zostawił, a na tamą nalegał, by rzuciła męża. Wstrzymaj emocje, idź do niego na dystans i jak chcesz z nim być, to każ mu wybierać. Na 80% wybierze ciebie. Po roku łatwo konsumowanego romansu szanse na to, że wybierze kochankę baaaardzo spadają. A tamtą kobietą się nie zajmuj. Szkoda na to energii.
          • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:46
            Romans taki jak ma ten pan, kosumuje duzo czasu, energi i pieniedzy. Widocznie pan uwaza, ze warto poczynic te inwestycje bo seks moglby miec duzo taniej u prostytutki. Do tego faceci nie sa zwykle chetni do latania za raczke po galeriach, jesli chca seksu to maja sam seks. Ale tu pan sie wplatal w romans z mezatka. Oczywiscie, ze kazde z nich zdaje sobie sprawe, ze rozwod moglby skomplikowac zycie, ze partnerzy mogliby iich niezle przeczolgac, ze sa dzieci. Ale to nie znaczy, ze podstawiony pod sciana czlowiek nie wybralby tego przeczolgania.

            Na miejscu autorki, gdybym chciala ratowac malzenstwo to udalabym, ze nic nie wiem i zaczela sie bardziej starac w sypialni, tak zeby maz nie mial juz sil na pozamalzenskie zabawy.
            • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:55
              >Widocznie pan uwaza, ze warto poczynic te inwestycje bo seks moglby miec duzo taniej u prostytutki.

              Chyba u bułgarskiej TiR-ówki robiącej szybko loda w samochodzie.
              Chcąc mieć seks w przyzwoitych warunkach i trwający dłużej niż "lód" w samochodzie akurat musisz zainwestować całkiem sporo. Jeden raz z 200-300 zł, jak dobrze poszukasz może 150 zł. Do tego jak regularnie, powiedzmy dwa razy w tygodniu to masz już (jak na polskie warunki) całkiem niezłe kwoty, spokojnie wydasz jedną pensją (minimalną).
              Kochance mówisz słodkie słowa, bierzesz do hotelu na godziny (do 100 zł maksymalnie, a może być, że kochanka też ma jakiś lokal, więc koszt odpada) i już masz taniej. Czasem zabierzesz na kawę (30 zł) , kwiatka nie kupisz bo ma męża, więc tego rodzaju koszty też odpadają. Odpowiednia kochanka to koszt (finansowy) sporo niższy niż dziwka z każdej jednej wyższej półki niż "leśna grzybiarka".
              • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:16
                > Chyba u bułgarskiej TiR-ówki robiącej szybko loda w samochodzie.
                > Chcąc mieć seks w przyzwoitych warunkach i trwający dłużej niż "lód" w samochod
                > zie akurat musisz zainwestować całkiem sporo. Jeden raz z 200-300 zł, jak dobrz
                > e poszukasz może 150 zł. Do tego jak regularnie, powiedzmy dwa razy w tygodniu
                > to masz już (jak na polskie warunki) całkiem niezłe kwoty, spokojnie wydasz jed
                > ną pensją (minimalną).

                Jestes zadziwiajaco obeznany w cenach.

                Pomijajac ten fakt - do agencji idziesz i po godzinie wychodzisz, w delegacje jedziesz na kilka dni. Widocznie pan uznal, ze oplaca sie tez inwestowac czas a to juz dobrze nie wrozy.

                Chociaz fakt, u dziwki placisz za godzine, kochanka moze dac o wiele wiecej. Ale wlasnie dlatego uwazam, ze pan postawiony pod sciana niekoniecznie wybralby autorke.
        • minor.revisions Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:34
          Kiedyś czytałam post pana który miał romans. Jego żona to odkryła, wydrukowałem wszystkie miłosne korespondencję, położyła mu na stole przy obiedzie i po prostu poprosiła żeby to przeczytał na głos. Pan zmiękł i natychmiast romans zakończył bo poczuł się jak ostatnia szmata.
        • kotradykcja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:28
          Nie zaangażowanie tylko w tym przypadku możliwość. Zaangażowanie to byłoby gdyby musieli ostro kombinować. A nie bardzo chyba muszą, skoro pracują razem i te delegacje są.
      • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:44
        Wynajmij detektywa niech zbierza dowody!!!!!
        I to natychmiast.
        Jak bedziesz miec dowody w ręku wtedy mozesz:
        -wywalić go z domu zrobic awanturę ,
        -jechac do niej ,
        - mozesz tez pojechać do jej domu jak jej nie bedzie i pokazać wszytko mężowi,
        - mozesz złożyć papiery w sadzie do rozwodu.

        Ale najpierw musisz miec dowody.

        Bo jak mu powiesz ze wiesz z koleżanki koleżanki i jeszcze kogoś to ci powie ze głupoty nagadały.

        Kuzynka gdy sie okazało ze maz ma romas niby on sie przyznał zebrała wszelkie dodwody i dała jej mężowi.
        Kochanka chciał rozwodu i cześci majtku, a majątek spoty i chcieli sobie za to gniazdko uwic, ale pan sprytny poszedł do adwokata i juz mu ten polecił co zrobic wiec obeszła sie pani smakiem.

        Bez dowodów jestes bezsilna, a jeśli zobaczysz wszytko czarno na białym mozesz zmienić zdanie o rozwodzie, teraz moze byc to wszystko dla ciebie nierealne, jak opadną emocje to mozesz pomysleć ze moze to nie on i wogole. A tak bedziesz miał 100% pewności.
        • kitkat22 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:21
          święta prawda
    • asia_i_p Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:38
      Przede wszystkim - zero mieszania tabletek i alkoholu. Masz jedną wątrobę i głupio by było, gdyby niezależnie od tego, jak się rozstrzygnie sytuacja, została ci pamiątka w postaci uszkodzenia wątroby.

      Daj sobie czas. Dobrze zrobiłaś z tym dzieckiem i dobrze z urlopem, a teraz jeszcze najlepiej gdzieś wyjedź na parę dni. Nie podejmuj żadnych decyzji, dopóki się trochę nie uspokoisz.

      Na ile go znasz? Czy to jest dla ciebie zaskoczenie także w sensie moralnym, czyli uważałaś go dotychczas za uczciwego? Jeżeli tak, tym bardziej uważaj, nie działaj pod wpływem emocji, bo masz do czynienia ze sprawnym kłamcą.

      I przepraszam za prozaiczne pytanie - macie osobne konta, czy wspólne? Zabezpiecz się finansowo przed tą konfrontacją.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:41
        Cudowny sprawny kłamca. Bajki jakie tworzył to do telewizji się nadaje. Nigdy bym nie wpadła gdyby nie koleżanka.
        • asia_i_p Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:45
          Ale chodzi mi o to, czy cię to zaskakuje? Czy zawsze uważałaś go za takiego trochę nieodpowiedzialnego, ale za to uroczego i zakochanego w tobie, a przy tym tak fajnie umiał wciskać kit swojej matce, dlaczego nie możecie odwiedzić jej w weekend - czy też byłaś przekonana, że to Galahad, rycerz bez skazy i oprócz zrozumiałego szoku spowodowanego zdradą, odkrywasz, że żyłaś z kimś innym niż myślisz? W tym drugim wypadku trzeba podwójnie uważać.

          A kwestię finansową rozważ. Mąż znajomej wyprowadzając się do kochanki wymiótł konto oraz wyniósł z domu całą elektronikę.
          • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:59
            Był spokojny odpowiedzialny nudny i mało atrakcyjny jak na panią która posiada.
            • aankaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:37
              zalamana1978 napisał(a):

              > Był spokojny odpowiedzialny nudny i mało atrakcyjny jak na panią która posiada.

              jest jak najbardziej atrakcyjny - on ma rodzinę, pani ma rodzinę. Od roku spotykają się na wyjazdach, żadne jakoś nie dąży do zmiany obecnego okładu. Ot, seks (+ te spacery za rączkę, które cię tak bolą) bez zobowiązań
              • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:34
                Ale dlaczego tak zlosliwie - maja prawo bolec.
                • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:42
                  Też by mnie bardziej spacery za rączkę bolały niż rżnięcie w zaciszu hotelu uncertain
    • nanuk24 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:40
      Jak nie planujesz się rozwieść, to zadzwoń do męża i powiedz, żeby pozdrowił X i że małżonek X też ich pozdrawia wink Ciekawe, jak szybko do domu wrócą tongue_out
      • nanuk24 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:41
        I bym powiedziała do męża, że jego kochanka za dużo po mieście papla.
        • niu13 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:45
          To JEJ mężowi bym powiedziała: ale ma pan żonę nie dość że zdzira to jeszcze plotkara.
          • nanuk24 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:53
            Nie no, co jej przyjdzie z tego? Jak powie swojemu mężowi, to być może zrodzi się między kochankami konflikt o nietrzymanie jęzora w gębie.
            Gdyby mój teoretyczny kochanek chlapał jęzorem na lewo i prawo to bym go kopnęła w dupę, bo po co mi taki, co romansować nie umie.
            • aankaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:38
              big_grin
            • kotradykcja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:30
              Dokładnie smile
    • ma.kota Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:42
      Wyślij mu smsa "zapłać pani i wracaj już do domu".
    • lauren6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:46
      Rok okłamywania, obnoszenie się kochanicą w CH, chodzenie za rączkę, obrabianie Ci tyłka po ludziach i nie chcesz rozwodu? Ojp.
      • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:51
        Bo kazda ematka to by chciala, problem w tym czy by wziela. Uzaleznienie finansowe,wspolne kredyty, dlugi, dzieci,niskie zarobki albo brak pracy itp, no i dzieci.
      • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:02
        > Ojp

        Też tkwię w stuporze.

        Być może, mając małe dzieci/wspólny kredyt, byłabym w stanie nadal być z gościem, który umoczyl jednorazowo po pijaku i sie mocno kaja, ale długotrwałe oklamywanie jest niewybaczalne bez względu na komplikacje rodzinne i logistyczne.
        • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:09
          Wiele kobiet tkwi wlasnie z tych powodow. Wiecej niz ci sie wydaje.
          • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:13
            Bo głupie są i dają się ponizać.
            • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:21
              Bo nie maja wyjscia,sa kompletnie uzaleznione od mezow,nie maja mozliwosci lepszych zarobkow, maja dzieci, kredyty. Rozstanie to czesto niewielkie alimenty na dzieci, na siebie nic bo wiekszosc nie ma pieniedzy na detektywow i zbieranie dowodow na wine meza wiec zostaja z niczym. Czesto nie maja dokad pojsc,bo mieszkanie meza, albo maz sie wyprowadzi a one nie dadza rady utrzymac mieszkania i spacac kredytu. Bywa tes ze kobiety nie pracowaly wiele lat i ciezko byloby im wejsc na rynek pracy, a nawet jesli to co najwyzej byle jaka praca za byle jakie pieniadze.
              • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:29
                Kobieta, która dała się udupić finansowo facetowi jest głupia.
                • yamilca197 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:31
                  Duzo jest wiec tych glupich, niestety.
                • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 19.11.16, 13:34
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Kobieta, która dała się udupić finansowo facetowi jest głupia.
                  >
                  Szczerze tu nie chodzi o kase , kase zawsze da sie zarobić i wogole, po prostu cieżko jest przekreślić 10-20 lat życia.
                  Taki człowiek staje sie jak członek rodziny (jak brat ,siostra, nie tylko kochanek)
                  Cieżko jest zerwać kontakty z osoba z ktora żyło sie kilka-kilkanaście lat.
      • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:48
        Gdybym dziś dowiedziała się, że mąż ma romans, to też bym nie chciała. Żyje nam się dobrze, mamy małe dzieci, mnóstwo wspólnych spraw, lubimy się i kochamy. To po pierwsze.
        A po drugie - po co miałabym ułatwiać życie kochankom? wink no bez przesady. To mi przysięgal że będzie zawsze że mną, więc ta druga niech spada.
        Znając mój paszywy charakter wykorzystałabym taka sytuacje do własnych korzyści i odnowy związku, a pani obeszlaby się smakiem. Dopóki mi zależy na mężu, żadna lafirynda nie ma dużych szans wink
        • kropkacom Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 08:10
          Pytanie czy mężowi zależy. Czy tobie by naprawdę zależało? Oczywiście jest teoria, że to dla faceta tylko (za przeproszeniem) spuszczenie z kręgosłupa, ale to tylko teoria. Po zdradzie nie byłabyś już tą samą żoną co przed. On nie byłby tym samym mężem. Nie widzę tu szansy na jakiekolwiek ewentualne korzyści...

          > Znając mój paszywy charakter wykorzystałabym taka sytuacje do własnych korzyści i odnowy
          > związku, a pani obeszlaby się smakiem. Dopóki mi zależy na mężu, żadna lafirynda nie ma dużych szans
    • lady-z-gaga Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:53
      Wiesz o wszystkim, znasz tożsamosc kochanki. Masz przewagę, od Ciebie zależy jak ją wykorzystasz. Dobrze się zastanów, co chcesz osiągnąć. Możesz skontaktowac się z mężem tej kobiety- być może przerwiesz romans, ale też być może doprowadzisz do rozwodu. A wtedy ona będzie wolna smile
      Możesz skontaktować się z panią, zagrozić i zażądać natychmiastowego zakonczenia romansu. To może być skuteczne.
      Najmniej sensu i korzyści dla Ciebie da zrobienie awantury mężowi. Przyznasz się ze odkryłas zdradę i stracisz kontrolę nad wydarzeniami. Czeka Cię niepewność i huśtawka emocjonalna, czekanie na to, co on zrobi. Jeśli obieca ci, ze to koniec, i tak nie będziesz mogła tego sprawdzić.
      Oczywiście możesz też podjąć decyzję o rozwodzie i z nikim nie negocjowac, tylko złożyć papiery. Zrób to tylko wtedy, gdy będziesz pewna swojej decyzji na 200 procent.
    • inguszetia_2006 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 18:54
      Witam
      Nie wiem, co masz robić. Są różne scenariusze, a sprawa może się wymknąć spod kontroli.
      Napiszę ci jak to wyglądało u mojej koleżanki. Dowiedziała się o romansie, wykrzyczała mężowi, że wie i że oczekuje, iż zerwie z kochanką. Mąż obiecał poprawę, dla dobra rodziny, dzieci. Nie przestał się spotykać z kochanką jednak, tylko zaczął bardziej się ukrywać. Rozżalona i wściekła koleżanka umówiła się z mężem kochanki na rozmowę. Mąż kochanki olał sprawę, mówiąc, że ma gdzieś swoją żonę i sam też ma kochankę;-P Sprawa jest w toku. Mąż koleżanki właśnie złożył papiery rozwodowe. To jeden scenariusz, mogą być inne. Wszystkie musisz wziąć pod uwagę, zanim rozpętasz wojnę.
      Pzdr.
      Ing
    • djhenne Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:02
      A czego sama chcesz?
      Jak masz kasę i jesteś wystarczająco mocne nerwy, to zbieraj dowody (detektyw czy co tam), gruby pliczek dowodów. A potem mu wyślij pozew rozwodowy.
      I czekaj na reakcję. Jeśli pan mąż się zesra, bo wcale nie ma ochoty na żadne rozwody, to trochę go przeczołgasz i, ewentualnie, łaskawie wycofasz pozew.
      A jeśli pan mąż się ucieszy, to masz przynajmniej z bańki przygotowania do rozwodu, i kto wie, może nawet z jego wyłącznej winy.

      No chyba że absolutnie nie chcesz żadnego rozwodu, to wtedy nie rób nic. Ewentualnie możesz mu od razu nogi z dupy powyrywać wink
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:08
        Mogę zrobić wszystko tylko to nie cofnie czasu. Gdy ją wiem kiedy on z nią był. ..a.mi klamal
        • djhenne Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:12
          No, niestety. Dlatego najpierw się zastanów, czego byś naprawdę chciała.
        • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:14
          Ale dlaczego nie chcesz rozwodu?
          • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:26
            Bo lepsze używane na boku gacie niż żadne?....
            • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 08:56
              Poważnie można tak nisko upaść?
              • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:14
                Jest jeszcze takie coś jak miłość. Nie każda wiąże się po to, żeby mieć w domu portki.
                • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:29
                  Proszę cię, jaka miłość?
                  Facet się prowadza od roku z inną babą, a autorka odstawiła męża od łoża, bo mu brzuch urósł.
        • aankaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:41
          kłamał czy nie mówił wszystkiego ?
    • lusitania2 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:13
      100 000 smsów?
      Jak, odliczając, że nie smsowali wieczorami, w weekendy, w czasie wspólnych wyjazdów też pewnie nie, mieli czas na cokolwiek innego?
      Przesadziłaś, trollu.
      • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:30
        ojtam bedziesz ja rozliczac co do jednego. Dziewczyna po prostu sie wyrazila ze wiele.
      • 3-mamuska Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:35
        lusitania2 napisał:

        > 100 000 smsów?
        > Jak, odliczając, że nie smsowali wieczorami, w weekendy, w czasie wspólnych wyj
        > azdów też pewnie nie, mieli czas na cokolwiek innego?
        > Przesadziłaś, trollu.
        >
        >
        >
        Bzdura ja z kolezanka jestem w stanie wymienic 7tys smsow w miesiąc i to wcale nie zajmuje duzo czasu.

        A tu jest ponad rok romansu.
        Poza tym moglo byc to jak powiedzenie: "tysiąc pięćset sto dziewięćset "
    • karolaa93 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:17
      A nie znalazłaś czasem ostatnio gumek w kieszeni męża....???
      Bo coś mi się zdaje, że można połączyć te wątki... jakoś tak....

      A wracając do tematu, to dlaczego nie chcesz się rozwieść z mężem?
      co cię trzyma przy nim? jesteś w stanie mu wybaczyć ten roczny romans?
      uda ci się zapomnieć i nie wracać do tej sprawy?

      jeśli tak, to walcz o męża.
      może w waszym związku brakuje takiej właśnie spontaniczności jaką ma obecnie z kochanką?
      może uda ci się zmienić zasady panujące obecnie i podgrzać trochę atmosferę?
      ta sytuacja pokazuje, że on poczuł monotonię/szarą codzienność/chciał odmiany i dlatego spotyka się z inną.
      Jeśli masz siłę/ochotę/ i widzisz sens w ratowaniu tego związku to próbuj.

      • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:36
        A wiesz, ze to bylo moje pierwsze skojarzenie...
        • isanek Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:03
          Chyba nie, autorka tego wątku w zupełnie innym stylu pisze.
    • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:18
      Też znajdź sobie kochanka. Wspaniale robi na poczucie własnej wartości.
      • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:31
        Najlepiej na kochanka wziąć męża kochanki męża, dzięki temu wszystko zostanie w rodzinie big_grin
        • aankaa Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:43
          a później będą się spotykać we czwórkę w różnych konfiguracjach
          może panowie zapałają do siebie sympatią...
          • triss_merigold6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:45
            To wcale nie jest takie rzadkie.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:46
              Myślę, że jednak jest.
              • triss_merigold6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:48
                Myślę, że parę takich czworokątów w życiu widziałam. Fakt, małżeństwo, które się tak bawiło znałam tylko jedno.
              • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:50
                Są swingersi, to akurat nie dla mnie, ale co kto lubi. Znam nawet jeden klub.
                • triss_merigold6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:52
                  Nie swingersi, bez przesady.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:51
          Dokładnie to pomyślałam po przeczytaniu posta startowego big_grin
    • conena Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:21
      A jakie masz to "potwierdzenie 100%"? Bo jak na razie to tylko koleżanka koleżanki powiedziała innej koleżance a ta dopiero tobie. Może to ściema?
      • triss_merigold6 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 19:42
        Nie ma takich ściem.
        • jola-kotka Re: Romans męża. kolejny raz..... 05.11.16, 22:04
          sa,sa.
    • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:01
      bardzo ci wspolczuje naprawde.

      >mam ochotę odwiedzić panią i powiedzieć jej męzowi ,zburzyć rodzinę tak jak ona zburzyła mi

      ja uwazam ze powinnas odwiedzic jej meza i opowiedziec. i powiedziec ze jesli nie wierzy to chetnie przedstawisz im osobe ktora potwierdzi. Nie chodzi o zemste ale o to ze facet zasluguje na to by wiedziec.

      >Siebie?

      zakladam ze nie glodowal seksualnie przy tobie i go nie odpychalas wiec zdecydowanie nie Siebie.

      >Czy to ma jeszcze sens?

      wiesz gdyby to bylo cos przelotnego i jakies krotkie zadurzenie to moznaby rozwazyc..ale... tyle czasu? moze ona nie pierwsza? Raczej stawiam na nie.


      Uwazam ze powinnas wystawic mu walizki za drzwi.
      • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:21
        Tak głodował. Bo przytył i nie chciał schudnąć, widać innej nie przeszkadzał jego brzuch...........
        • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:33
          No i na tym to właśnie polega,ze innej nie przeszkadzal.I dlatego mu odjechalo, pewnie nie był to jedyny powód.
          • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:37
            Ponoć motyle porozumienie dusz i co boli mnie- częsty i dobry seks.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:52
              A z Tobą jaki miał seks? Bo jak rzadki i słaby a dla niego to jakoś ważne to jakby jest problem....
        • asqe Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:16
          No to co cię tak boli teraz ten jego seks z inna kobieta, skoro uznałas męża za nieatrakcyjnego wcześniej, przeszkadzał ci jego brzuch i ty najwyraźniej na niego ochoty nie miałaś?
          • snakelilith Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:40
            asqe napisała:

            > No to co cię tak boli teraz ten jego seks z inna kobieta, skoro uznałas męża za
            > nieatrakcyjnego wcześniej, przeszkadzał ci jego brzuch i ty najwyraźniej na ni
            > ego ochoty nie miałaś?
            >

            Wiele kobiet wierzy, że ich własna atrakcyjność wystarczy, by zachować seksualne zainteresowanie faceta, a prawda jest taka, że mężczyźni też chcą czuć się pożądani. Żona marudziła, krytykowała brzuch, a tamta pozwoliła mu poczuć się znow bogiem seksu. Nic dziwnego, że romans trwa już tak długo.
        • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:02
          >Tak głodował. Bo przytył i nie chciał schudnąć

          no wybacz ale jestes sama sobie winna... takie pierdoly spowodowaly ze odsunelas faceta bo lekko przytyl. no daj spokoj... pustostan...
          • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:38
            Może wcale nie lekko?
            • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:17
              Lekko, nie lekko. Zrobila co zrobila i ma co ma.
              Odwroc sytuacje - forumka tu pisze, ze maz ja odstawil od lozka bo przytyla, nabyla rozstepow po ciazy czy jakies inne szkody estetyczne wyszly. Maz zostalby wyzwany od ostatnich chu chu a forumka dostalaby rady "znajdz sobie kochanka i sie rozwiedz". Tu w tej sytuacji jest maz i znalazl sobie kochanke.
              • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:23
                dokladnie black_halo
              • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:30
                Racja.
                Jak odstawilam grubaska od lozka to mialam na wzgledzie, ze znajdzie sobie kochanke.
                Tylko ze dla mnie "odstawianie od lozka" to objaw wypalajacej sie milosci. Wiec bylo mi absolutnie wszystko jedno.
                Chociaz przynazje, zatkaloby mnie, gdyby wtedy znlazl sobie kochanke atrakcyjna, bo dla mnie byl zwyczajnie nieruchable. Ale to byloby raczej zaskoczenie niz zazdrosc.
                • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:36
                  Nie odstawilas grubaska od lozka bo przytyl tylko dlatego, ze przestalas go kochac. Taka kolejnosc. Ludzie sie ru...a w roznych kofiguracjach. Znam faceta, ktorego nie dotknelabym nawet kijem, czarne zeby, nieogolony, bebech zawisajacy tak, ze wlasnego ptaszka nie widzial chyba od dekady. I ten facet ma w domu zone calkiem calkiem a zdradza ja na prawo i lewo z kobietami, ktore bez zadnego problemu moglyby wyrwac duzo przystojniejszego. Widuje go w kawiarni, do ktorej chodze w weekendy i co tydzien siedzi tam z nowa laska.
                  • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:35
                    "Nie odstawilas grubaska od lozka bo przytyl tylko dlatego, ze przestalas go kochac."
                    A nie.
                    Ja sie potrafie bzykac z facetem ktorego nie kocham.
                    Ale grubaski sa dla mnie absolutnie aseksualne.
                    Probowalam, ba, nawet myslalam, ze to moja wina, bo jak to - kocham a w lozku mnie odrzuca. Az po ktoryms razie powidzialam sobie "nigdy wiecej".
                    Kochac przestalam jak dotarlo do mnie, ze on schudnac wcale nie ma zamiaru a seksu - owszem - ode mnie wymaga. Hehe, optymista.
                    • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:37
                      W sumie to bylo takie samonakrecajacy sie upadek.
                      Do dzis sie dziwie, ze w 4 miesiace mozna od calkiem udanego zwiazku przejsc do wyprowadzki.
                      Musialam byc solidnie zaslepiona a zwiazek wcale nie byl taki udany, hmmm...
                      • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:59
                        >to bylo takie samonakrecajacy sie upadek.

                        trafne okreslenie.
                      • princesswhitewolf Every Sinner has a future, every saint has a past 04.11.16, 13:09
                        https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/6a/dd/f0/6addf09853f968e984e7a3087f126800.jpg

                        https://waasupp.com/wp-content/uploads/2016/01/richard-gere.jpg

                        https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/8f/69/ab/8f69ab1501fa863a4a4c2e160985ff8f.jpg

                        https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/06/23/11/29E2D3F300000578-3135853-image-m-144_1435055489953.jpg
                    • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:02
                      >Kochac przestalam jak dotarlo do mnie, ze on schudnac wcale nie ma zamiaru a seksu - owszem - ode mnie wymaga

                      no dobra, mam nadzieje ze pociagaja cie pomarszczeni starsi panowie i tylko na tusze masz takie cos a nie tez na inne oznaki starzenia sie organizmu. W przeciwnym wypadku albo na stare lata bedziesz robic to sama, albo bedziesz starsza pania polujaca na mlodych facetow...
                      • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:16
                        Moze sie jednak okazac, ze ci mlodsi panowie nie gustuja we wprawdzie szczuplej ale mocno juz nadryzionej zebem czasu cauliflower.
                        • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:19
                          no ale sa jeszcze agencje towarzyskie wiec da rade.

                          Skad zalozenie ze jest szczupla? Bywaja takie co sa pulchniejsze ale lubia tylko szczuplych panow. Albo Male kobitki co lubia tylko bardzo wysokich facetow itd itp.

                          Poziom absurdu moze byc bardziej wyszukany black_halo niz przypuszczamy
                      • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:51
                        Nie, nie pociagaja mnie pomarszczeni starsi panowie, tak samo jak w wieku 20 lat czterdziestolatkowie wydawali mi sie dziadkami a teraz mnie jednak pociagaja. Wiec jak bede w odpowiednim wieku to pewnie zaczna. A moze nie dozyje.
                        Jednak w moj pociag do grubaskow nie uwierze, wole wibrator.
                        • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 15:17
                          A jaki polecasz? Bo mi żaden nie podchodzi, za twarde są uncertain
                    • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:14
                      Oczywiscie, ze tak. Ale gdybys kochala to bys sie bzykala ze swoim miskiem bo milosc to nie jest tylko atracyjnosc fizyczyna ale tez przywiazanie i przyjazn. Milosc to jest pewnego rodzaju wybor - jestesmy razem na dobre i na zle, wiec tez jak jedno przytyje a drugie straci noge. Na tym to mniej wiecej polega.
                      • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:20
                        >atracyjnosc fizyczyna ale tez przywiazanie i przyjazn.

                        i czulosc, i wzajemne wsparcie na dobre i zle.. wymieniac by dlugo...
                • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:59
                  >to objaw wypalajacej sie milosci

                  raczej pozadania wypalajacego sie. Milosc ma wiele skladnikow. Gdyby milosc polegala tylko na seksie to po 60tce wraz z wysiadajacymi siusiakami, zmarszkami itd, wszyscy by sie rozwodzili. A jednak sa ze soba.
            • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:22
              taa malzenstwo na dobre i na zle.... Czyli wyszla za przystojnego szuplego faceta a jak przytyl to odstawia od lozka. No ja cie prosze...

              Jak sie z kims jest to starzeje sie z takim czlowiekiem i nie oczekuje sie ze 40 facet ma metabolizm 20 latka, a jak przytyje to nie odstawia sie go od lozka. Jak wylysieje tez odstawi? Jak oswieieje tez? A jak bedzie na wozku inwalidzkim to kopnie w d?

              A jak patologicznie duzo przytyl to niech inaczej gotuje kobita a nie odstawia faceta perfekcjonstka jedna...

              conajmniej jakby sie nie myl!
              • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:50
                " A jak patologicznie duzo przytyl to niech inaczej gotuje kobita a nie odstawia faceta perfekcjonstka jedna..."

                No cos Ty? Serio to piszesz? Kobieta ODPOWIEDZIALNA za tusze faceta? On zre bez opamietania ale to ONA powinna inaczej gotowac? A jemu to Bozia raczki upierniczyla razem z mozgiem?
                • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 12:56
                  cauliflower rozumiem twoj punkt i jest w tym troche racji i zagalopowalam sie z tym gotowaniem ( zakladam ze nie karmi go na sile). Ale zwaz to ona sie musi zdecydowac czy chce byc z facetem czy nie skoro tusza jest takim problemem.
                  -Widac jest to dla niej istotny problem skoro go odstawila.
                  -No i w konsekwencji on znalazl kochanke ktorej nie przeszkadza jego tusza

                  Nie rozumiem zatem po co chciala go trzymac skoro przytyl i nie chciala z nim uprawiac seksu?
                  Facetowi widac wlasna tusza nie przeszkadza ani jego kochance.

                  W sumie to jej wlasna wina i powinna sie pogodzic z faktem ze albo sie akceptuje faceta w nowym rozmiarze ( mam nadzieje ze nie jest to idiotyczna kwestia paru kg ale jakies 30+) i sie z nim wspolzyje. Albo jesli nie to sie rozwodzi bo biale malzenstwo czesto prowadzi do zdrad.

                  • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:01
                    "Nie rozumiem zatem po co chciala go trzymac skoro przytyl i nie chciala z nim uprawiac seksu?"
                    A tego to tez kompletnie nie rozumiem. Chociaz moze liczyla na to, ze pan schudnie, wzbudzi w niej wygasle pozadanie i wszystko bedzie jak dawniej...
                    • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:10
                      nie poznalam jeszcze zwiazku ludzi ktorzy po 2 latach malzenstwa maja taki sam poziom pozadania jak dawniej...
                      zwiazek to jednak nieco wiecej
                  • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:10
                    Wiesz, mnie po prostu strasznie wkurza, gdy osobie nie majacej problemow z waga sugeruje sie, ze powinna "pomagac" schudnac partnerowi.
                    U mnie w domu nie bylo slodyczy bo zakupy robilam ja a ja nieszczegolnie lubie.
                    Wiec moj ex potrafil brac jogurt (owocowy, juz sam z siebie slodki) i walic do niego 3 lyzeczki Cola Cao. Do lazanii warzywnej dotrzec sobie 20 deko sera, nie wspominajac o tym, ze przeciez potrafi sobie zrobic zakupy.
                    Mialam pochowane batoniki energetyczne (ktore bralam na rower) bo jak nie to wyjadl. Gdy skonczylo "mi" sie to nieszczesne Cola Cao ("jak to juz nie ma? Przeciez ja tylko troszeczke...wyjadlas wszystko?), nastepna puszke musialam ukryc w spizarni miedzy makaronami.

                    To mnie tak niewiarygodnie wkurzalo, ze jak sie wyprowadzilam to w nowym mieszkaniu postawilam sobie te puszke centralnie na stole w kuchni i stala tam trzy dni, wywolujac we mnie poczucie zlosliwej ulgi i przekonanie, ze dobrze zrobilam.
                    • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:25
                      >gdy osobie nie majacej problemow z waga sugeruje sie, ze powinna "pomagac" schudnac partnerowi.

                      bo to roznie moze byc np. ona gotuje a nie on. No i pytanie jak gotuje. Moze byc tlusto i ciasto dzien w dzien w duzej ilosci.

                      >Cola Cao

                      a co to jest? Nie slyszalam o takim czyms. Ale brzmi jak zaproszenie do cukrzycy.

                      >Do lazanii warzywnej dotrzec sobie 20 deko sera

                      a watroba jego co na to?

                      >Mialam pochowane batoniki energetyczne

                      a fuj swinstwo

                      >nastepna puszke musialam ukryc w spizarni miedzy makaronami.

                      tzn ty jadlac to cokolwiek slodkiego to jest a on nie? Oj chyba wiem o co chodzi. Masz szybka przemiane materii ( tarczycowiec) a on nie.


                      > i stala tam trzy dni, wywolujac we mnie poczucie zlosliwej ulgi i przekonanie, ze dobrze zrobilam.

                      powaznie tylko o wage sie rozwiodlac? POWAZNIE?????? nie moge uwierzyc. Musialy byc chyba i inne powody a a propos z ciekawosci Ile masz lat?
                      • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:45
                        Nie, nie tylko o wage, oczywiscie, ze byly inne powody. O styl zycia: face lezal na sofie ze sluchawkami na uszach i z laptopem na rosnacym brzuchu. Jak chcialam mu cos powiedziec to musialam najpierw pomachac, zeby mnie raczyl zauwazyc. Brzuch byl zaplonem, bo jak zaczelam sie zmuszac do seksu to zaczelam sie te zastanawiac nad caloksztaltem zwiazku i wyszlo mi, ze nie tak to powinno wygladac, ze ja pracuje, robie zakupy, sprzatam i daje d*py a pan lezy i pierdzi w sofe.
                        Cola Cao sie pije, to takie ohydnie slodkie kakao w proszku, lubie sobie po poludniu golnac, zwlaszcza w zimne dni.

                        Lat 35, BMI ponizej 18, idealne zdrowie z tarczyca wlacznie. Geny plus duzo ruchu.
                        • cosmetic.wipes Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 13:49
                          Znaczy u ciebie brzuchol misia był tylko katalizatorem czy tam kroplą, która przelała czarę.
                        • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 14:43
                          a juz sie jakas twoim misiem pocieszyla?

                          Bo w sumie to moze byc fajny facet. Nie dla kazdej priorytet to sportowiec.
                          • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 14:59
                            Pewnie ze tak, on generalnie fajny czlowiek jest skoro 9 lat z nim bylam (pomijajac ostatnie miesiace zwiazku, bo wtedy to juz nie wiem, jaki byl, bo odizolowal sie od swiata, ze mna wlacznie, sluchawkami i monitorem).
                            A czy sie jakas pocieszyla - nie mam pojecia. Nie mam z nim kontaktu. Na pewno kiedys sobie kogos znajdzie i niech mu sie wiedzie jak najlepiej.
                            • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 15:18
                              Może chorował na depresję skoro tak z dnia na dzień zaległ na kanapie i zaczął się objadać?
                              • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 15:27
                                No dobra, to juz powiem.
                                Chlopak sie PiSem zafascynowal, wykupil sobie dostep do TV Republika i wsiaknal na dlugie godziny niczym w jakis niewiarygodnie fascynujacy serial big_grin Wracal z pracy, kapal sie, i myk - przed komputerek do Terlikowskigo, z malymi przerwami na papieroska.
                                Serio.
                                Najwyrazniej jedni sie uzalezniaja od gier komputerowych i potrafia grac calymi dnimi, inni od wiadomosci i debat politycznych.
                                • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 15:53
                                  >Chlopak sie PiSem zafascynowal, wykupil sobie dostep do TV Republika i wsiaknal na dlugie godziny niczym w jakis niewiarygodnie fascynujacy serial

                                  aaaaaaaa... no tak to zmienia postac rzeczy.

                                  tez z fascynatem PISu bylam kiedys. W dodatku pracowac mu sie nie chcialo
                        • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 17:35
                          cauliflowerpl napisała:

                          > Nie, nie tylko o wage, oczywiscie, ze byly inne powody. O styl zycia: face leza
                          > l na sofie ze sluchawkami na uszach i z laptopem na rosnacym brzuchu. Jak chcia
                          > lam mu cos powiedziec to musialam najpierw pomachac, zeby mnie raczyl zauwazyc.
                          > Brzuch byl zaplonem, bo jak zaczelam sie zmuszac do seksu to zaczelam sie te z
                          > astanawiac nad caloksztaltem zwiazku i wyszlo mi, ze nie tak to powinno wyglada
                          > c, ze ja pracuje, robie zakupy, sprzatam i daje d*py a pan lezy i pierdzi w sof
                          > e.

                          No to rozumiem. Ale jak mowie, nadwaga nie byla tu istotna, nawet jakby wygladal jak mlody bog to i tak bys go zostawila i tyle.

                          > Lat 35, BMI ponizej 18, idealne zdrowie z tarczyca wlacznie. Geny plus duzo ruc
                          > hu.

                          BMI ponizej 18 to nie jest zdrowie, sorry.
                          • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 17:42
                            "BMI ponizej 18 to nie jest zdrowie, sorry. "

                            No a co ja pocznę na to, że całe życie jestem szczupła, jak wszystkie kobiety w mojej rodzinie... zdrowej, długowiecznej rodzinie... Nie, nie wychudzona, szczupła. Spodnie rozmiar 38 (zaraz któraś napisze dla odmiany, że mam nadwagę hehe).
                            • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 17:46
                              rozmawianie o rozmiarze ma tylko sens przy wiedzy o wzroscie.

                              przy 173 wzrostu 38 rozmiar spodni to szczuplutka. Przy 178 chuda, przy 155 no spora kobitka, przy 165 srednia

                              zreszta to i tak nie wszystko bo sa grubo i chudo kosciste itd
                              • cauliflowerpl Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 17:48
                                "zreszta to i tak nie wszystko bo sa grubo i chudo kosciste itd"

                                Ano dokładnie.
        • black_halo Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 01:15
          zalamana1978 napisał(a):

          > Tak głodował. Bo przytył i nie chciał schudnąć, widać innej nie przeszkadzał j
          > ego brzuch...........

          No i masz odpowiedz. Maz poznal kogos komu sie spodobal, kto wywolal motylki w jego spasionym brzuchu i z kim mogl uprawiac seks.

          Nie mozna tak traktowac drugiego czlowieka.
        • shell.erka Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 07:53
          big_grin
        • edelstein Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 10:21
          Odstawilas go na boczny Tor,bo smial przytyc?zayebiste malzenstwo.Musicie sie mega kochac.
          • princesswhitewolf Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 11:22
            dokladnie
    • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:20
      Dokopałam się szczegółów. Smsy pisane od 6 rano do momentu aż był ze mną jak wrocilam z pracy, Ja ona pojechała na urlop to mało kota nie dostał- teraz to kojarzę. Nie tylko wyjazdy. Stały hotel koło miejsca pracy, jego mieszkanie kawalerskie, wyjazdy, udawane delegacje specjalnie tworzone dla niej, on oszalal dla niej, teraz łączę fakty i wyciągam coraz wiecej przez układy.Układanie planu pracy pod nich. Prezenty, kolacje, wyznania jak źle w domu, ze łaczy nas dziecko i nic więcej.
      • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:31
        Tak,oszalal.Jest jak na narkotykach i nie myśli racjonalnie,jedyne,czego chce,to kolejnej działki.Nihil novi sub sole.Jezeli mu zależy na małżeństwie, przerwie to po twojej interwencji.Jezeli jemu nie zależy, to ona przerwie.Jezeli jej także nie zależy,m oze być różnie. Najważniejsze to przerwac słodkie szaleństwo , bo inaczej oczadzenie szybko nie przejdzie.
        • zalamana1978 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:33
          Co to za związek gdzie trzeba męża ganiac?
          • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:50
            On jest na narkotykach.Mysli tylko o następnej działce.Ty rozumiesz racjonalnie, on nie, nie jest do tego zdolny, bo dragi robią mu w mozgu spustoszenie.Racjonalizuje sobie to -dziecko tylko, żona nie daje,pewnie sam się odsuwa żeby się w tym utwierdzić.Zakochal się, nihil novi sub sole, ale z tego można wyjść.Wiec albo go gonisz w pizdu, albo przerywasz słodki stan natychmiast i potem zastanawiasz sie, co dalej.I tak, czasem tak jest, że trzeba gsniac jeśli warto i nam zależy-to ty musisz ocenić,. A że kłamał? Wszyscy zdradzsjacy kłamią, sorry, kto ci bedzie chciał tak zajebisty stan przerywać dobrowolnie? Ja wiem, że ciebie boli, ale taka prawda- tak zachowuja się ludzie w trakcie romansu.
            • drinkit Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:16
              >On jest na narkotykach.Mysli tylko o następnej działce.Ty rozumiesz racjonalnie, on nie, nie jest do tego zdolny, bo dragi robią mu w mozgu spustoszenie

              to prawda. Dlatego może być też i tak, że z kochanką snują sobie wyznania miłosne i plany i że w ogóle ich związek ma wymiar kosmiczny, ale jak naprawdę (NAPRAWDĘ) okaże się że wszystko wyszło na jaw, to podkuli ogon, zobaczy ile gówna narobił, padnie na kolana i będzie pazurami walczył o wasze małżeństwo. I to wcale nie jest romantyczna wizja, tylko tak wygląda otrzeźwienie. Romans, przynajmniej na początku, to jeden wielki haj.
              • alexa0000 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:26
                Absolutnie się zgadzam.Taka moja koleżanka ,fajna dziewczyna, zakochała się.Paetner jej nie doceniał, nie dbał, no i się stało.Co ona wyprawiala.....potrafiła wrócić po upojnej nocy do chałupy w południe dnia następnego, zostawiając dziecko z partnerem.Totalnie jej odpinkolilo, dziś jej wstyd, nie moze w to uwierzyć, że można odwalać takie numery.A pewien pan z mojej rodziny, mądry,fajny, wyksztalcony,zakochał się w podopiecznej z ośrodka kryzysowego.Brzydkiej, bez zębów, bez wykształcenia, patogicznej lasce.Zostawił żonę, zamieszkal w jakiejś mecie , cyrki normalnie.Byla świetna w łóżku i zapatrzona w niego.Wrocil oczywiście do zony, wstydzi się do dziś.Zadurzenie to straszny stan.
      • kaz_nodzieja Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 20:33
        Może faktycznie łączy Was tylko dziecko.
    • drinkit Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:13
      Jeżeli winić, to z pewnością nie siebie. Zakładanie z automatu, że mąż ma romans, bo małżeństwo jest nie takie jak trzeba, jest błędne. Dosyć często ludzie wchodzą w romanse bo mogą, a romanse trwają, bo daje się czasem utrzymać je w tajemnicy.
      Na zimno trzeba spróbować, ochłoń trochę. Przede wszystkim zrób kalkulację, czy jesteś w stanie rzeczywiście "wystawić mu walizki za drzwi", czy to jego mieszkanie jednak, czy wspólne, itd itp. Jeżeli masz kilka dni czasu, to spróbuj wszystko przemyśleć na spokojnie, żeby obrać właściwą metodę postępowania. Chryję kochance można zrobić zawsze, to zostaw sobie na ewentualny koniec.
      • raczek47 Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 21:45
        Przecież to wszystko to tak jak u mnie...tylko mój krył się 5 lat zanim się wydało...tak bardzo rozumiem, co przeżywasz, tak potwornie mi smutno,jak to czytam...
        Bardzo, bardzo mocno cię przytulam...ale musisz się rozwieść.Nie dasz rady żyć jak masochistka, poświęcając się dla dziecka,zje cię żal i poczucie krzywdy.
        Bardzo ciężkie chwile masz teraz przed sobą.Mocno przytulam.
        I tak, powiadomiłabym męża tamtej kobiety.Ale na zimno, tylko fakty.
    • asqe Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:24
      Tak, najpierw odstawić męża od łoza (a być może i stołu), bo przytył i nie chce schudnąć a pani jego tusza przeszkadza, a potem histeryzować na forum, ze sobie kochankę znalazł. No nie wierze big_grin
    • kkalipso Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:56
      Współczuję!
      Winni są przede wszystkim oni oboje, po równo...
      Przemyśl (skoro nie chcesz rozwodu) jakie masz asy w rękawie, co sprawi że mąż się opamięta i zechce wrócić do rodziny tak na 100% jako ojciec i mąż.
    • hallbera.jarlakappi Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 22:58
      przelec jej meza
    • mynia_pynia Re: Romans męża. kolejny raz..... 03.11.16, 23:08
      Jak mąż wybierze się w kolejną delegację to zadzwoń do domu pani i zapytaj się pana x, czy jego żona też w delegacji? Facet powinien się skapnąć, jak zacznie wypytywać o co chodz, to mówisz, że twój mąż pojechał i chciałaś się upewnic i cyk urywasz rozmowę smile
      • aqua_woda Re: Romans męża. kolejny raz..... 04.11.16, 09:18
        Autorko wątku , Jak mozna sie z Tobą skontaktować ? Pogadać poza forum ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka