Skoro już wątków świątecznych wysyp, nie mogę pozostać w tyle. Kupiłam dzisiaj choinkę

Do tej pory nie ubierałam, ale, że dzieć już nieco kumaty, chcę mu sprawić radochę i ubiorę, kiczowato, kolorowo, w bombki współczesne i takie sprzed pół wieku (tzn ubiorę jednak w grudniu

) i mnóstwo kolorowych światełek. Mam jeszcze takie z wkręcanymi żaróweczkami, nie ten chiński diodowy badziew

No i nawet wstępny jadłospis na wigilię żeśmy dzisiaj ze starym omówili

Kupiłam oczywiście sztuczną, bo nie znoszę obsypujących się igieł, w moim domu rodzinnym zawsze była "prawdziwa". A obecne sztuczne są bardzo ładne i w niczym nie przypominają komunistycznych drapaków, które pamiętam z dzieciństwa.