Dodaj do ulubionych

Utrata pracy

16.11.16, 16:27
Właśnie dowiedziałam się, że od nowego roku już nie pracuję
Co najgorsze, nie ma w tym nic personalnego, jestem bardzo dobrym pracownikiem i jeszcze w tym miesiącu dostanę premię za wyniki, regularnie dostaję wyróżnienia, a do tego mam mnóstwo obowiązków, których nie będzie komu przejąć. Niestety jest nowe kierownictwo, które kieruje się wyłącznie cyferkami, mają być oszczędności, więc pierwsza osoba, której kończy się umowa, idzie do odstrzału. Czy można jakoś odwołać się od takiej decyzji?
Jestem zdruzgotana, kilkanaście lat pracy w instytucji i tak zostałam potraktowana. Siedzę i ryczę; dobrze że mam chociaż relanium.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:29
      No ale jak, likwidują twoje stanowisko?
      • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:40
        Nie, po prostu umowa się kończy i nie przedłużają, moje obowiązki zostaną rozdzielone na współpracowników (co oznacza dla nich masę godzin nadliczbowych).
        • asia-loi Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:25
          monette napisała:

          > Nie, po prostu umowa się kończy i nie przedłużają, moje obowiązki zostaną rozdzielone na współpracowników (co oznacza dla nich masę godzin nadliczbowych).


          Ile masz lat pracy i lat życia?
          • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:46
            15 lat pracy, prawie 40 życia
            • ofelia1982 Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:49
              Ale chwila, pracowalas tam "kilkanaście lat" i miałaś umowę na czas określony??
              • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:07
                Tak na uczelni to jest możliwe. A właściwie było, bo przepisy się jakis czas temu zmieniły. Ona pewnie dostała tę umowę przed zmianami. Monette, poszukaj, przejrzyj przepisy przejściowe.
    • agrypina6 Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:30
      Nie wiem, czy możesz się odwołać, ale zacznij szybko szukać nowej pracy. Może Ci się uda i nie będzie źle. Trzymaj się.
    • obrus_w_paski Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:30
      Pracujesz tam kilkanaście lat i masz umowę na czas określony?
      • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:43
        To skomplikowana sprawa, ogólnie rzecz biorąc - edukacja. Zaczęłam na stałej umowie. Potem dostałam awans, który wymagał sporządzenia nowej umowy i ta nowa była już na czas określony
        • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:33
          Uczelnia?
          • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:40
            magata.d napisała:

            > Uczelnia?

            Myślę, że raczej wydawnictwo. Pani była od jeżdżenia i wciskania podręczników nauczycielom.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:48
              I niby jak tam awansowała, że musiała zmienić umowę?
              • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:51
                magata.d napisała:

                > I niby jak tam awansowała, że musiała zmienić umowę?

                I jakie to wyniki można osiągać na państwowej uczelni, żeby się przekładały na kasę? Coś ściemniasz niunia.

                ---
                Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:57
                  Np. wysokopunktowane publikacje są premiowane.
          • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:46
            Uczelnia wyższa, panstwowa
            • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:54
              Wiedziałam. Znam sytuację. To niestety są częste praktyki i bardzo krzywdzące dla pracownika. Za chwilę się okaże, że dr hab. Iksiński zatrudni jakiegoś asystenta na twoje miejsce, oczywiście dla swoich korzyści. Potrzebuje przecież doktorantów do profesury. Wiem co czujesz i współczuję. Trzymaj się.
        • asia-loi Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:54
          monette napisała:

          > To skomplikowana sprawa, ogólnie rzecz biorąc - edukacja. Zaczęłam na stałej umowie. Potem dostałam awans, który wymagał sporządzenia nowej umowy i ta nowa była już na czas określony


          Coś mi się wydaje, że Cię wykołowali z tą zmianą umowy, na czas określony.
          Wprawdzie nie pracuję w karach i nie znam się, ale chyba wystarczy aneks do umowy, jak się dostaje awans, a nie nowa umowa, zwłaszcza że wcześniejsza była na czas nieokreślony.
          Jak długo tam pracujesz po tym "awansie"?
          • asia-loi Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:55
            asia-loi napisała:

            > Wprawdzie nie pracuję w karach


            Miało być w kadrach ...

            >
          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:00
            Pracujesz w jądrach uczelni wyższej? Chyba nie. Prawdopodobnie dziewczyna była zatrudniona na czas nieokreślony na stanowisku asystenta. Po paru latach zrobiła doktorat i została zatrudniona na stanowisku adiunkta, dostała nową umowę na czas określony. Tak to wygląda na uczelniach.
            • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:02
              W kadrach oczywiście. Ale mnie wkurza ta korekta komputerowa.
              • asia-loi Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:12
                magata.d napisała:

                > W kadrach oczywiście.


                Ja też napisałam z bykiem (to samo słowo). big_grin Zamiast w kadrach napisałam w karach. sad
                Nie, nie pracuję w kadrach. Ale w PRL-u pracowałam na uczelni w administracji i wtedy tam tak załatwiono jedną dziewczynę. Chcieli się jej pozbyć, bo 9 lat była na macierzyńskim, i jak wróciła po tych 9 latach, to powiedzieli jej, że dadzą jej nową umowę, ale tą którą ma teraz trzeba rozwiązać. Więc starą rozwiązali (ona się zgodziła), a nowej już jej nie dali w ogóle. tongue_out
                • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:23
                  Pewnie namówił ją żeby przeszła z etatu naukowo-dydaktycznego na dydaktyczny. Tak, dała się wyrolować. Ale 9lat przerwy to też dziwne i dyskusyjne. Znam też sytuację, gdzie osoba mająca umowę na czas nieokreślony (a chcą jej się pozbyć) jest namawiana na przejście ze stanowiska naukowo-dydaktycznego na dydaktyczne (dla niej byłoby wygodniejsze). Chcą jej dać nową umowę np. Na rok i potem wywalić. Ona się zorientowała i się nie daje wink Także bywa wink
                  • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:25
                    Bo nowej umowy na tym samym stanowisku nie mogli jej dać.
                  • asia-loi Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:26
                    magata.d napisała:

                    > Pewnie namówił ją żeby przeszła z etatu naukowo-dydaktycznego na dydaktyczny.


                    Była pracownikiem administracyjnym.
                    • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:31
                      A to przepraszam. Myślałam, że mówisz o nauczycielach i do tego się odniosłam.
            • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:01
              Magata.d - najpierw miałam mianowanie, potem byłam przez jakiś czas na macierzyńskim i wychowawczym. Jak wróciłam, akurat był czas, że były małe nabory i wszystkich nakłaniano do przejścia z etatu lektora/wykładowcy / asystenta na starszego wykładowcę / adiunkta (niższe pensum, odrobinę wyższa pensja). Wtedy mianowanie było cofane i dawali umowy o pracę - już na czas określony. Niżej ktoś się dziwił, że do grudnia, a otóż dostałam etat po kimś, kto przeszedł na emeryturę z początkiem stycznia, i stąd taka data (tak mnie zatrudniono 15 lat temu).
              • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:31
                Rozumiem. Czyli dobrze się domyśliłam. A tak z ciekawości zapytam,, bo nie zrozumiałam. Przeszłaś z adiunkta na starszego wykładowcę? Czyli jak wróciła to jako mianowany adiunkt i namówili cię na stanowisko starszego wykładowcy - na umowę na czas określony?
      • sid2016 Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:43
        No właśnie. uncertain
    • black_halo Re: Utrata pracy 16.11.16, 16:32
      W tych czasach to norma.

      Porycz sobie te dwa dni, zrobi Ci sie lepiej. A weekend usiadz, napisz CV i zacznij rozsylac. Mozliwe, ze od stycznia bedziesz pracowala juz w nowym miejscu.
    • lauren6 Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:00
      Nie masz szans na odwołanie. Umowa się kończy i nie mają obowiązku jej przedłużyć. Zamiast płakać załatw sobie urlop lub L4 i szukaj nowej pracy. Komuna się skończyła. Taki lajf, że pracownik jest w dzisiejszych czasach tylko zasobem ludzkim, którego można się pozbyć jeśli szef ma taką fantazję.
      • aankaa Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:18
        urlop to sobie może odebrać (jeśli jakiś jeszcze został) bez łaski
        L4 - namawiasz do oszustwa ?
        • lauren6 Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:17
          Dlaczego oszustwa? Autorka jest zdruzgotana, siedzi i płacze, popada w depresję z powodu perspektywy bezrobocia. Bez łaski dostanie L4 na podleczenie zdrowia psychicznego. To nie jest żadne oszustwo.
    • stacie_o Re: Utrata pracy 16.11.16, 17:14
      Nie ma obowiązku przedłużania umowy, która się kończy. Przykro mi.
    • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:04
      Monetę, przypomniała mi się jedna rzecz. Jakiś czas temu zmieniły się przepisy dotyczące maksymalnego czasu zatrudnienia u jednego pracodawcy na czas określony. Dotyczy teraz też uczelni. Poszukaj.
      • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:09
        Zobacz przepisy przejściowe.
        • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:27
          prawodlapracodawcy.pl/zmiana-prawa-pracy-a-umowa-o-prace-na-czas-okreslony-trwajaca-w-dniu-22-lutego-2016-r/

          Kiedy zawarłaś umowę? Na jaki czas? Poczytaj tutaj.
          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 20:18
            Poczytałam te porady pobieżnie i chyba nic nie zrobisz skoro twoja umowa kończy się w grudniu czy styczniu (zakładam że jest dłuższa niż 33 miesiące). Ale wczytaj się dokładnie, bo może coś przeoczyłam, albo źle zrozumiałam.
            • monette Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:56
              Chyba pod te przepisy nie podpadam, bo moja umowa zawarta była na 24 miesiące.
    • issa-a Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:47
      a co ma do rzeczy "umowa na czas określony"? tych na czas nieokreślony też mogą zwolnić, tyle, że mają przewidziany okres wypowiedzenia . Ona ma też "okres wypowiedzenia", bez pracy jest od stycznia.
      Cóż, takie życie. Mnie zwolnił komputer bo, po wprowadzeniu ilus tam danych, znalazłam sie w liczbie ponad 300 osób spełniających kryteria. Też miałam dosokanałe opinie itd itp. Też powodem były oszczędnosci firmy. Odwołania pomogły na 2 lata a potem dałam sobie spokój bo firma wprowadziła dobre warunki dla osób "samozwalniających się". Wzięłam kilkadziesiąt tys. i z ulgą pokazałam im środkowy palec. Tylko na tyle zasłuzyli - też firma państwowa.
      Moje odwołanie pilotował mój związek zawodowy. Zresztą wiele odwołań z tych 300 osob do odstrzału. Sprawy toczyły się w sądzie bo była podważana zasadnosc zwolnień itp itd. Związek miał swojego prawnika.
      Jesli masz u siebie taki związek to tam właśnie powinnaś się zwrócić, nawet jeśli nie należysz do niego.
      Powodem odwołania przede wszystkim powinny być powody socjalne - samotna matka, trudna sytuacja rodzinna, materialna itp itd. Raczej nie urażone ambicje i łzy.

      • atenette Re: Utrata pracy 16.11.16, 18:56
        Oczywiście, że rodzaj umowy ma znaczenie. Pracownika na umowie na czas nieokreślony nie jest tak łatwo się pozbyć. W przypadku umowy na czas określony nawet nie trzeba podawać powodu.
        • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:14
          Jeżeli, jak się domyślam, jest nauczycielem akademickim to gdyby miała umowę na czas nieokreślony to by jej tak łatwo nie można było zwolnić. Żeby zwolnić nauczyciela akademickiego to musi on mieć negatywną ocenę okresową, czyli musi nie wywiązywać się ze swoich obowiązków w określony sposób, co jest bardzo szczegółowo rozpisane i punktowo oceniane, i oczywiście musi być udokumentowane. Jest specjalny algorytm takiej oceny.
          • sasanka4321 Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:20
            >Żeby zwolnić nauczyciela akademickiego to musi on mieć negatywną ocenę okresową<

            Rzeczywiscie tak jest??? Finanse uczelni nie graja roli? Ilosc studentow nie gra roli? Zapotrzebowanie (lub jego brak) na to, co wyklada, nie gra roli?
            • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:29
              Tak, tak właśnie jest.
              • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:36
                A, żeby to tak nie wyglądało, że można sobie tak siedzieć na tej uczelni spokojnie wink to są tzw. okresy rotacyjne czyli na określonym stanowisku można być zatrudnionym przez określony czas tylko. Czyli np. Na stanowisku adiunkta można być 9 lat. Jak mija ten czas i adiunkt nie zrobi habilitacji to wylatuje i nie ma znaczenia czy ma umowę na czas określony czy nieokreślony.
                • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:50
                  Wylatuje, albo ma to szczęście że zatrudnią go na etat dydaktyczny.
                • loola_kr Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:13
                  bo po uczelni ktoś, kto się nie rozwija.
        • issa-a Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:30
          jest łatwo sie pozbyć, zapewniam cie. Np. zwolnienia grupowe, np. likwidacja stanowiska pracy.
          To sa slowa klucze, które kryją wszystko, niezaleznie od oceny pracownika.
          Przepracowalam w państwowej firmie dłużej niz autorka, widziałam, jak to się robilo i sama zresztą doznałam uroków. Tez mialam umowe na czas nieokreślony. I nagrody w aktach.
          I co z tego?
          Autorce zlikwidowano stanowisko pracy, skoro jej prace przejmuja koledzy. Nie jest tak, że na jej miejsce zostaje przyjęty ktos inny. Wystarczy.
          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:38
            Nie masz racji.
            • lauren6 Re: Utrata pracy 17.11.16, 10:05
              Ma rację. Tak wygląda prawdziwe życie.
              • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 17.11.16, 10:08
                lauren6 napisała:

                > Ma rację. Tak wygląda prawdziwe życie.

                Dokladnie. Ale skąd ma o tym wiedzieć pani, która zasiadła na jednym stołku tuż po studiach i liczyła, że ruszy z niego cztery litery odchodząc na emeryturę? To już nie te czasy. Witamy w realnym życiu!
                • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:34
                  Przystanek_tramwajowy, pozostaje mi tylko ci współczuć, że tak ciężko cię życie doswiadczyło.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:40
                    magata.d napisała:

                    > Przystanek_tramwajowy, pozostaje mi tylko ci współczuć, że tak ciężko cię życie
                    > doswiadczyło.

                    Kochana, nie wiesz, o czym mówisz. Ja dzięki swojemu doświadczeniu jestem "człowiek-orkiestra". Dochody mam z kilku nie powiązanych ze sobą źródeł. Jak w jednym miejscu trzaśnie, to w innym idzie dobrze. Nie siedzę, nie ryczę i nie łykam relanium. Trzeba być człowiekiem zaradnym, a nie rozlazłą miągwą albo purchlą, co przyrosła do jednego stołka i teraz cierpi, bo ją odrywają.

                    ---
                    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                    • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:56
                      Szkoda, że ta twoja zaradność nie idzie w parze z mądrością, inteligencją i błyskotliwością oraz empatią. Dla niektórych praca to nie tylko źródło dochodów, ale twój umysł tego nie ogarnia.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:59
                        magata.d napisała:

                        > Szkoda, że ta twoja zaradność nie idzie w parze z mądrością, inteligencją i bły
                        > skotliwością oraz empatią. Dla niektórych praca to nie tylko źródło dochodów, a
                        > le twój umysł tego nie ogarnia.

                        Tego, co ogarnia mój umysł, twój ograniczony móżdżek nie pojmie do końca świata.

                        ---
                        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                        • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 20:10
                          No to już wiadomo kim jesteś. Nie będą się zniżać do twojego poziomu. Troll.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Utrata pracy 18.11.16, 12:30
                            magata.d napisała:

                            > No to już wiadomo kim jesteś. Nie będą się zniżać do twojego poziomu. Troll.

                            Histeryczka.
              • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:03
                Nie znasz prawdziwego życia na uczelni, a ja o niej mówię, więc się nie wypowiadaj. Tak, jeszcze raz powtórzę, nie jest łatwo zwolnić nauczyciela akademickiego. O waszych korporacyjnych zwyczajach się nie wypowiadam. Nie znam i nie zamierzam poznawać.
              • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:05
                lauren6 napisała:

                > Ma rację. Tak wygląda prawdziwe życie.

                No cóż, pewnie takie macie doświadczenia. Rozumiem.
          • atenette Re: Utrata pracy 17.11.16, 12:13
            Oczywiście, że są na to sposoby. Zawsze są. Ale jednak zwolnienia grupowe czy likwidacja stanowiska to już jednak trochę większa trudność, niż pozbycie się pracownika na umowie na czas określony prawda? Zwłaszcza jeżeli tak faktycznie pracodawca chce utrzymać stanowisko, ale chce się pozbyć danej osoby.
        • 1234wxyz Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:32
          A jakaż to trudność w zwolnieniu pracownika zatrudnionego na czas nieokreślony? Pracowałam w kilku firmach, teraz pracuję w dziale pośrednio zajmującym się kadrami i w żadnym z tych miejsc nie zauważyłam żeby było coś niezwykłego w takim zwolnieniu. Z reguły po prostu pracodawca musi liczyć się z okresem wypowiedzenia i ... tyle.
          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:40
            Ja piszę o zatrudnieniu nauczyciela akademickiego na uczelni państwowej, wszystkomwskazuje na to że w takiej sytuacji jest autorka wątku.
            • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 19:41
              I uwierz mi na uczelniach wielu jest takich, co to szefowie chcą ich zwolnić a nie mogą.
              • issa-a Re: Utrata pracy 16.11.16, 20:00
                >I uwierz mi na uczelniach wielu jest takich, co to szefowie chcą ich zwolnić a nie mogą.

                nie tylko na uczelniach tak jest. Jak ktos ma koneksje to żadna sila ich nie zwolni.
                Mówimy raczej o "zwyklych" pracownikach.
                Osobiscie powątpiewam, czy autorka jest nauczycielem akademickim, chyba miałaby umowe na rok akademicki a nie kalendarzowy?
                Tak czy siak, ona nie napisała, że jest nauczycielem akademickim. To tylko ty wsadziłaś ją w te ramki.
                • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 20:13
                  Tak, ja się tylko domyślam. Być może nie jest nauczycielem. Nie, niekoniecznie nauczyciele mają umowy zaczynające się i kończące rokiem akademickim. Nie pisałam o koneksjach tylko prawie. A koneksje swoją drogą.
                • evolventa Re: Utrata pracy 16.11.16, 20:53
                  Tutaj nie o koneksje idzie, tylko o mianowanie. Dawniej nauczyciele akademiccy mieli mianowania i takich rzeczywiście trudno było zwolnić, w tej chwili są zatrudniani na zwykłą umowę o pracę albo nawet na kontrakt. Na uczelniach jest wiele patologii w systemach zatrudnienia. U mnie na przykład typową praktyką, żeby nie przedłużać umowy na czas nieokreślony (przy 3 z kolei umowie) np. asystentom było zwalnianie ich na 3 miesiące wakacji, a od nowego roku akademickiego ponownie się ich zatrudniało na czas określony.
                  • niu13 Re: Utrata pracy 16.11.16, 20:58
                    Przyznaj się- pracujesz w Agorze a szkolnictwo dla zmyłki?
                    Przepraszam z góry za ten ponury żart
                    • evolventa Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:42
                      ale mnie pytasz?
                      • evolventa Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:49
                        jeśli mnie, to powiem Ci, że niestety, niestety, nie tylko prywaciarze kombinują jak przyoszczędzić na pracownikach.... szkolnictwo też ma swoje za uszami, zrobią dużo, żeby nie płacić odprawy. A zresztą jest sprzeczność pomiędzy prawem pracy a ustawą o szkolnictwie wyższym, bo jak np. pogodzić 3 z kolei umowę, która powinna być na czas nieokreślony z obowiązkową rotacją, gdy ktoś nie zrobił doktoratu (ma na to bodajże 8 lat) lub habilitacji (też 8 lat)?
                        • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:09
                          Evolventa, przepisy dotyczące umów o pracę się zmieniły i teraz czwarta musi być ma czas nieokreślony, ale w sumie ten czas nie może przekroczyć 33 miesięcy, zobacz co linkowałam wyżej. Rotacja to rotacja, nieważne czy jest umowa na czas nieokreślony. Trochę to dziwaczne, ale tak jest.
                        • nena20 Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:10
                          Dostajesz negatywną ocenę i wypowiedzenie w czerwcu a w październiku już nie pracujesz.
                          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:18
                            Dlaczego akurat w czerwcu? Miesiąc nie ma znaczenia. Rotacja to nie negatywna ocena tylko automat.
                            • nena20 Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:29
                              Większość ocen pracowników naukowych odbywa się od kwietnia do maja. Dostajesz negatywną ocenę czyli podstawę do zwolnienia bo przy stałej umowie to argument. W czerwcu wreczaja wypowiedzenie na trzy miesiące . W roku akademickim są zajęcia i z reguły nikt nie chce dostać coś na ostatnią chwilę więc trzymają delikwenta do końca września.
                              • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:43
                                Oceny są w różnych miesiącach, ale zwolnienia są nawet nie z końcem roku, ale semestru. Natomiast rotacja czy koniec umowy mogą być nawet w środku semestru.
                                • nena20 Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:51
                                  Teoretycznie tak tylko na etatach naukowych mało praktyczne. Obciążenia dydaktyczne planowane są na cały rok. Nie jest proste aby ktoś na ostatnią chwilę przejął wykłady no chyba że są to standardowe ćwiczenia czy lektoraty.
                                  • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:58
                                    Proste nie jest, ale się da. Poza tym są jeszcze inne rozwiązania, np. Taki pracownik może do końca semestru dopracować na umowę zlecenie.
                                    • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:01
                                      Albo wykorzystać urlop, albo część pensum zrobić już w poprzednim semestrze itp.
                                    • nena20 Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:14
                                      Nie znam takiego przypadku aby pracownik kończył swój etat na zleceniu. Jednak jakieś reguły obowiązują i nie warto bawić się w wypowiedzenia w trakcie trwania roku. Wiadomo asystenta który prowadzi proste ćwiczenia łatwo zastąpić. Natomiast adiunkta który prowadzi wykłady nie tak łatwo wywalić. Wreszcie są realizowane prace licencjackie albo magisterskie jeśli są zatwierdzone tematy przez radę wydziału to należy to wszystko odkręcać i wymaga to zmiany tematu. Wtedy student nie ma wystarczająco dużo czasu na realizację tematu.
                                      • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:26
                                        A ja znam nawet takie, że ktoś wyleciał z rotacji i prowadzi zajęcia na umowę zleceniewink I tak, zdarza się że adiunkt kończy zatrudnienie w środku semestru, bo kończy mu się umowa. Znam takie przypadki.
                                        • nena20 Re: Utrata pracy 17.11.16, 07:55
                                          To już chyba zależy od zwyczajów na danej uczelni. Ta którą znam nie postępuje w ten sposób zarówno z pracownikami jak też ze studentami. Jest to niepoważne i ogólnie wprowadza bałagan. Praca na zlecenie po zwolnieniu pracownika jest nierealna, po negatywnej ocenie i wpisaniu do papierów w zasadzie dany pracownik nie może dalej pracować na żadną umowę bo niby jak? Komisja oceniła negatywnie a dana osoba pracuje dalej?
                                          • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:16
                                            Co ty wypisujesz? Widać, że niewielkie masz o tym pojęcie. Jeżeli ktoś ma rozwiązana umowę z rotacji to nie ma żadnej negatywnej oceny. I owszem może zostać ponownie zatrudniony. Sporo osób zostało tak właśnie ponownie zatrudnionych. Np. W Grudniu z powodu rotacji została z nimi rozwiązana umowa, w lutym obronił pracę doktorską , od marca podpisał nową umowę. Negatywną ocena jest wewnętrzną ocena danej jednostki i nie jest wpisywana przy rozwiązywaniu umowy. Oceny dokonuje bezpośredni przełożony a nie żadna komisja. Komisja decyduje o zatrudnieniu.
                                            • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:19
                                              A, i negatywne oceny to jest na prawdę rzadkość.
                  • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:42
                    I bez mianowania, na czas nieokreślony trudno zwolnić. Teraz asystentem można być chyba tylko 3 lata. Pewnie ich nie zwalniają na te wakacje, tylko dają umowy od wakacji do wakacji. Uważam, że to jest bardzo patologiczne.
                    • evolventa Re: Utrata pracy 16.11.16, 21:52
                      Też tak sądzę.
    • 21mada Re: Utrata pracy 16.11.16, 22:15
      To przykre, ale witaj w szarej rzeczywistosci. Kilkanascie lat na cieplej posadce, jeszcze z macierzynskim i wychowawczym w miedzyczasie to luksus o ktorym wiekszosc ludzi moze pomarzyc.
      • nena20 Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:02
        Z tego co mi wiadomo to każdy może być na macierzyńskim czy wychowawczym. Przepisy są takie same dla wszystkich. Znajoma z korporacji jest aktualnie na rocznym wychowawczym i nikt nie planuje jej zwolnienia.
        Ogólnie jesteś niemiła, kobieta straciła pracę i jest jej źle.
        • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:15
          Też nie rozumiem o co chodzi z tym macierzyńskim. Jaki to luksus? Przecież każdemu pacownikowi się należy, niezależnie gdzie pracuje.
          • magata.d Re: Utrata pracy 16.11.16, 23:19
            I ta ironiczna "ciepła posadka". No praca jak każda inna. Taki zawód ma kobieta, bo takiego się nauczyła i taką pracę i pewnie wykonuje ją najlepiej jak można.
        • 21mada Re: Utrata pracy 17.11.16, 11:08
          Rozumiem ze jest jej zle, bo bardzo dlugo zyla sobie jak paczek w masle i nie musiala sie mierzyc z szara rzeczywistoscia. A nie kazdy ma takie szczescie miec te sama prace przez kilkanascie lat, a jeszcze chodzic sobie na macierzynskie, wychowawcze, a czesto jeszcze w miedzyczasie ciazowe L4. I tak sobie NIE pracowac, ale miec prace. A rzeczywistosc wyglada jak wyglada. Ludzie traca prace i szukaja nowej.
          • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:21
            A dlaczego nie mogłam iść na macierzyński czy wychowawczy?
            • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:22
              Nie mogłaś wrrrrr, korekta
              • 21mada Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:47
                To akurat nie ma w tym watku znaczenia. Ale fakty sa takie, ze ludzie traca prace, a potem szukaja nowej i tak w kolko. A kolezanka jest 'zdruzgotana' jakby sie nagle z choinki urwala. Inni tez sa zdruzgotani, ale musza sie jakos podniesc i sobie radzic. Ale syty glodnego nie zrozumie, podobnie jak ktos kto kilkanascie lat siedzial na cieplej posadce i nie musial sie mierzyc z rynkiem pracy.
                • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 20:01
                  To po co piszesz o czymś, co nie ma znaczenia? Macierzyński należy się każdemu, wychowawczy również. Widać, że zazdrościsz. Nieładnie.
                  • 21mada Re: Utrata pracy 17.11.16, 20:02
                    Nie, to ty pytasz o cos co nie ma znaczenia.
                    • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 20:15
                      Prawo daje możliwość korzystania z macierzyńskiego i wychowawczego każdej zatrudnionej kobiecie. Jeżeli Ty z jakiś osobistych powodów z tego nie skorzystała, to tylko twoja sprawa, nie wypowiadają tym którzy skorzystali i nie mów ze to jakiś trudny do osiągnięcia luksus.
                • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 21:47
                  Chyba trochę przesadzasz z tym szukaniem i traceniem pracy w kółko. Moi znajomi, sąsiedzi, rodzina wykonują różne zawody i nie widzę, żeby ktoś tracił i szukał pracy w kółko.
    • culebre [...] 17.11.16, 00:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nickbezznaczenia Re: Utrata pracy 17.11.16, 06:41
        Zastanów się lepiej nad sobą i swoim wpisem.
      • nena20 Re: Utrata pracy 17.11.16, 07:58
        Uważam że taki wpis jest do usunięcia.
      • tully.makker Re: Utrata pracy 17.11.16, 09:47
        Zglaszam cie do usuniecia
    • evolventa Re: Utrata pracy 17.11.16, 09:02
      Co prawda w środku roku akademickiego będzie Ci trudno cokolwiek znaleźć, ale jeśli chcesz zostać w szkolnictwie, to od wiosny celuj w mniejsze uczelnie. Od 2017 roku zmieniają się zasady finansowania dla 2 go etatowców i uczelniom nie będzie się opłacało ich zatrudniać. Jeśli znajdziesz uczelnię, która ma ich sporo możesz przebić 2 etatowca tym, że dla Ciebie będzie to 1 etat
      • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:28
        Dobry pomysł. Warto wykorzystać.
    • srebrnarybka Re: Utrata pracy 17.11.16, 09:25
      wg nowelizacji kodeksu pracy, która była na wiosnę, po 33 miesiącach pracy lub też po zawarciu 3 umów kolejna umowa MUSI być umową na czas nieokreślony. Jeśli zawarłaś ostatnią umowę już po tej nowelizacji, masz pełne prawo żądać przekształcenia jej w umowę na czas nieokreślony. Jeśli nie i wygasa Ci umowa na czas określony, to istotnie zakład pracy nie ma obowiązku jej przedłużać i nic zrobić nie możesz. Mogę tylko współczuć. Mnie załatwiono w pracy jeszcze bardziej perfidnie: wbrew prawu, po 6 latach pracy i mimo zapewnień przełożonego (rektora wyższej uczelni) dano mi do podpisania umowę na 2 lata, która kończyłaby się, gdy ukończę 59 lat. Czyli nie miałabym ani pracy ani emerytury. Na szczęście w innej uczelni poszukiwali specjalisty w tej samej dziedzinie i tu z miejsca dostałam umowę na czas nieokreślony.
      • magata.d Re: Utrata pracy 17.11.16, 19:30
        Srebrnarybka, to jest właśnie świństwo. Takie praktyki powinni ukrócić.
      • magata.d Re: Utrata pracy 18.11.16, 12:28
        Miałaś dużo szczęścia. Niestety nie jest łatwo teraz znaleźć pracę na uczelni. Jest niż demograficzny (mniej studentów) i niestety konkursy ogłaszane są przeważnie pod konkretne osoby (zatrudnia się "swoich").

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka