Dodaj do ulubionych

Gołe kostki brrr...

17.11.16, 07:50
Od października mam nowa prace i dojeżdżam komunikacja miejska. I sie zastanawiam - czy to nowa moda, ze przy temperaturach oscylujących wokół 0 stopni az tyle osób nosi spodnie, a do nich adidasy/sneakersy i krótkie skarpetki, co skutkuje tym, ze jakieś 5-10cm hokej skóry wystaje. Nic mi oczywiście do tego, bo ja juz od początku listopada w kozakach mykam, ale sie tak e-matkowo dziwięsmile
Obserwuj wątek
    • maggi9 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 07:52
      Też mi się to rzuciło w oczy. I nie tylko u gimnazjalistów ale także u dorosłych osób.
    • kanga_roo Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:02
      no bo krótkie skarpetki są najwygodniejsze do wąskich spodni smile
      sama tak się ubieram, z tym, że nie jeżdżę komunikacja i nie stoję na przystankach. jeśli jestem w ruchu jest OK.
      ps. nie mam ochoty na kozaki w tym sezonie.
      • memphis90 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 16:20
        He, he, ja za to w tym sezonie w ogóle prawie nie pochodziłam w jesiennych butach- może z 2 tygodnie czółenka miałam na nogach i zaraz wskoczyłam z kozaki. Zimno, mokro, brr...!
    • default Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:03
      Tak, też to zauważyłam - w zeszłym tygodniu podróżowałam pociągami po Polsce i miałam okazję popatrzeć na ludzi z bliska (normalnie jeżdżę samochodem) - i te gołe kostki widziałam wielokrotnie. Często nawet skarpetek nie widać, czyli albo te adidasy wkładają na stopki albo na całkiem gołe stopy. Bardzo dziwne.
    • b-b1 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:09
      U dorosłych nie zauważyłam,ale czekając pod szkołą(liceum) 3/4 dziewcząt wychodzi z gołymi nie tylko kostkami, ale i pół łydki wystaje. Spodnie 7/8, do tego płaszczyk/kurtka do kolan i ogromna ciepła chusta/szal/komin.
      • aurinko Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:15
        Dokładnie, dół goły a góra jak na Syberię; ) sporo tak ubranych osób widzę, przeważnie to dziewczyny.
    • kadfael Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:11
      Ale to przecież od paru lat... Przy -10 też. Z góry puchówka, z dołu gołe kostki
      • b-b1 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:23
        kadfael napisała:

        > Ale to przecież od paru lat... Przy -10 też. Z góry puchówka, z dołu gołe kostk
        > i

        W tamtym roku pod gimnazjum jeszcze stacjonowałam i spodni 7/8 nie było big_grin
        Trampki/adidasy , skarpetki których nie widać i trochę gołej kostki-owszem, krótkie kurtałki na górę i git.
        Teraz wyższy stopień wtajemniczenia modowego młodzieży widzę, bo do spodni 7/8 bardziej botki na obcasie niż trampki i góra bardziej "zabudowana" wink
        • hugo43 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:34
          Ja widuje chłopaków w wieku licealnym w następującej stylizacji:dołem głównie buty nb,później goła kostka,dalej wszystkie,kuse spodnie dresowe, a na to po całości kurtka ptaka bądź w tym stylu po kolana.moze to jakiś nowy trend,którego ją jako starsza pani nie znam.ja zatrzymała się na punkach i metalach.
          • hugo43 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:36
            Kurtka parka miało być.
            • black.emma Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:54
              A ja pomyślałam, że chyba się starzeję, skoro nie kojarzę kurtki-ptaka big_grin
      • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:47
        W poprzednie lata jeździłam glownie autem i mi sie to nie rzucało w oczy
      • landora Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 09:05
        Za moich czasów tongue_out modnie było nosić rozpiętą kurtkę, nawet w największe mrozy.
        • tontonik Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 09:44
          OOO, tez nosiłam zimą rozpiętą kurtkę w podstawówce. A w liceum glany w lecie przy 30 st. smile Moda big_grin
          • niutaki Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 17:37
            tontonik napisał(a): A w liceum glany w lecie p
            > rzy 30 st. smile Moda big_grin
            akurat glany to caly rok mozna nosic, w upaly rowniez nosilam, w zyciu mi sie w nich noga nie spocila.
            • tontonik Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 19:10
              Też tak twierdziłam, dopóki nie zmieniłam glanów na sandały wink
              • niutaki Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 19:34
                no ja tak twierdze do dzis, mimo noszenia w tak zwanym miedzyczasie innego typu obuwia....
        • vaikiria Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 11:55
          Nosiłam zapiętą, ale krótką i na krótki top, więc np. miałam 5 cm gołego brzucha wystawionego na mróz. Brrr, koszmar, jak tak o tym teraz pomyślę.
    • lauren6 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:25
      Widzę, obserwuję, współczuję.
    • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 08:28
      W Oslo to samo juz od kilku lat. Ja pracuje tuż przy Wyższej Szkole Handlowej to się naoglądam zarowno chłopców jak i dziewczyn (czasem to aż trudno odróżnić - nawet makijaż może zmylić smile ).
      Ale dziś jak jechałam schodami ruchomymi w metrze - a tak jest przecież zaprojektowane, żeby przeciąg był i na tych schodach piździ tak, że niemal łeb urywa - i stał taki osobnik / osobniczka z gołymi nogami i aż miałam ochotę podejść i otulić czymś tego dzieciaka, jeszcze w tym przeciągu - toż to zapalenie pęcherza murowane wink
    • rhysmeyers22 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 09:39
      Uśmiecham sie z politowaniem w zasadzie ,bo wyglada to wyjatkowo debilnie jesli chodzi o aurę w Polsce .szalik,komin,okutana od góry,a na dole adidaski albo trampki ,skarpetki albo podarte dżinsy (tez widziałam).pod koniec listopada,kiedy na zmianę wieje albo pada i temperatury nie Sa powalające ,tacy ludzie ,wbrew założeniom bycia "trędy seksi cool",robia z siebie zwykłych idiotów.ale to w końcu nie ja bede sie męczyć z gorączka i katarem w razie w wiec specjalnie mi to nie przeszkadza.
      Osobiscie pomykałam w dość lekkiej kurtce i golfiku oraz dzinsach i trampkach ,w styczniu,z tym ze było to w Madrycie.takze ten..
    • lola211 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 09:57
      A jak do takich spodni długosci przed kostke zaslozyc długa skarpete? Wyglada to fajansiarsko..
      Mlodziez tak nosi, bo inaczej to obciach.
      Sama osobiscie równiez czasem swiece golymi kostkami i wiem, ze sie nie marznie.Przynajmniej przy obecnych temperaturach.
      • thank_you Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 10:19
        No właśnie - dla mnie skarpeta w bucie = ugotowana. wink No chyba, że jest -10 a ja idę na sanki/jestem w górach.
      • b-b1 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 11:47
        lola211 napisała:

        > A jak do takich spodni długosci przed kostke zaslozyc długa skarpete? Wyglada
        > to fajansiarsko..
        > Mlodziez tak nosi, bo inaczej to obciach.
        > Sama osobiscie równiez czasem swiece golymi kostkami i wiem, ze sie nie marznie
        > .Przynajmniej przy obecnych temperaturach.
        >

        Tu nie o skarpetę się rozchodzi, a o buty big_grin
        Moje nastolatki też pomykają w spodniach 7/8 z czymś co przypomina skarpetę, ale wychodząc na zewnątrz mają wyższe ocieplane buty-więc kostki/łydki nie wystają wink i jest ciepło.

    • thank_you Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 10:14
      Też tak chodzę - wszystkie spodnie kończą mi się przed kostką. Co gorsza - nie noszę skarpet. I jeszcze z dzieckiem na długie spacery chodzę. ;-D I to chyba słowo klucz - chodzę, nie stoję na przystankach, nie siedzę w w komunikacji miejskiej tylko jestem w ciągłym ruchu. Oficerki czy Emu/Ugg zakładam coraz rzadziej, te pierwsze to raczej z powodu dopasowania do stroju a nie z zimna, a na drugie jest coraz mniej okazji w mieście (co innego góry) - i to są jedyne sytuacje, gdy kostki mam zakryte.
      Powiem więcej - musi być naprawdę niezły mróz, żebym zapięła kurtkę/płaszcz, a na dodatek najchętniej nosiłabym je tylko narzucone na ramiona.
      • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 12:55
        OK - zgoda, ze są osobniki o innym odczuwaniu ciepła/zimna. Ale że nagle wszystkie* osobniki w wieku 14-22 są takie "rozgrzane" to nie uwierzę smile Tym bardziej, że wyraźnie widać że "w górę" im zimno, tylko "w dół" gorąco smile

        *no... 99% wink
        • k1234561 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:04
          Też to zauważyłam.Trend masakryczny.Mrozi mnie z zimna na widok tych gołych kostek.A śmiech mnie ogarnia jak widzę taka małolatę jedną z druga jak zakutane w czapach,szalikach pomykają,a na dole trampeczki czy adidaski i gołe ,różowe z zimna kostki. Głoopie idiotki,marzną,ale trendy muszą być.
          • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:07
            Mnie nie ogarnia śmiech tylko uśmiech raczej - bo sama pamiętam jak w mrozy zakładałam ramoneskę na podkoszulkę (t-shirta) i albo trampki albo buty motocyklowe (czyli też nie za ciepłe, ale że wysokie to mamie się wydawało, że to "kozaki" smile ).
            Dorosną to się ubiorą smile
          • d.o.s.i.a Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:19
            >>>> ogarnia jak widzę taka małolatę jedną z druga jak zakutane w czapach,szalikach pomykają,a na dole trampeczki czy adidaski i gołe

            Najwiecej ciepla ucieka przez glowe, a nie przez kostki.


            >>> Głoopie idiotki,marzną,ale trendy muszą być.


            Ale to chyba ich sprawa, co nie?
            • kanga_roo Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:31
              ale obiektywnie patrząc, nawet zmarznięte kostki nie są problemem, co najwyżej dyskomfortem. stopy nie są bose, tułów ogrzany, ręce i głowa otulone. oczywiście, jeśli się godzinę postoi bez ruchu na mrozie, można tak samo odmrozić kostki jak nos czy każdy inny odkryty kawałek ciała, ale cała reszta argumentów to imo wydziwianie.
              dla mnie gorszym rozwiązaniem jest siedzenie w wysokich, ocieplanych butach w ogrzewanym solidnie autobusie, tramwaju czy pomieszczeniu docelowym (szkoła, praca), niż podróż z gołymi kostkami.
              w tym roku chciałam kupić sztyblety, ale większość ma w środku jakieś wojłoki czy inne futra. nie wiem, po co, naprawdę.
            • k1234561 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:44
              d.o.s.i.a napisała:

              > >>>> ogarnia jak widzę taka małolatę jedną z druga jak zakutane
              > w czapach,szalikach pomykają,a na dole trampeczki czy adidaski i gołe
              >
              > Najwiecej ciepla ucieka przez glowe, a nie przez kostki.
              >
              >
              > >>> Głoopie idiotki,marzną,ale trendy muszą być.
              >
              >
              > Ale to chyba ich sprawa, co nie?

              No pewnie,że ich sprawa.To one będą chore albo nie.Po prostu wypowiedziałam się w wątku.Swoją odpowiedź powinnaś skierować do wątkodajki.Bo przecież po co się dziwić i oceniać to kto nosi i jeszcze wątek na ten temat zakładać nie nasza broszka ,co nie?Jak ktoś chce i lubi niech w worku jutowym po ulicy,jego sprawa.No ale od tego jest m.in. to forum aby sobie na RÓŻNE tematy pogadać.
            • lieu Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 17:28
              A dlaczego przez głowę?
        • thank_you Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:23
          To jest normalne - widuję dzieciaki w bluzach jeszcze wtedy, gdy ja już jestem w kurtce. Nie pamiętasz jaka młodość jest gorąca, czy co? Ja doskonale pamiętam początek marca, pierwsze przebłyski słońca i powroty ze szkoły do domu bez kurtki, cała szkoła tak wracała. 15 lat temu.
      • lauren6 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 15:20
        > Też tak chodzę - wszystkie spodnie kończą mi się przed kostką.

        Może czas zacząć nosić rozmiar dłuższe?
        • thank_you Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:25
          Kupuję cygaretki albo noszę do krawcowej, aby mi skróciła. smile To jest mój ulubiony krój spodni i w takich wyglądam najlepiej, chyba mi wolno, co? wink Myślisz, że założę skarpety, bo ematce jest zimno lub rażę jej odczucia estetyczne? To może ty zdejmij i skróć spodnie? wink
          • e92 Re: Gołe kostki brrr... 23.11.16, 22:34
            @thank_you- widze że znalazłam sprzymierzeńca smile Też nosisz niskie trampki bez skarpetek nawet gdy temperatura minusowa? smile
    • black_halo Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:17
      Hmmm, ja zauwazylam, ze w Belgii duzo kobiet nie nosi rajstop. Popularne sa kozaki do skukienki i spodnicy, nawet jak jest minusowa temperatura. Nie umiem pojac tego fenomentu.

      Ale to co opisujesz to nie jest nowosc. Jak bylam na studiach to tez dojezdzalam zbiorkomem i czesto widywalam dziewczyny w cieniutkich rajstopkach do szortow przy temperaturze -20. Moda na szale wielkosci chodnika z przedpokoju przyja dosc niedawno i tez nie moge pojac tego fenomenu. Zakutana pod szyja a do tego cieniutka kurteczka, bardzo kusa - tak, krotka, ze jak siada to polowa plecow golych bo na pupie biodrowki.
      • bi_scotti Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:39
        black_halo napisała:

        > Hmmm, ja zauwazylam, ze w Belgii duzo kobiet nie nosi rajstop. Popularne sa koz
        > aki do skukienki i spodnicy, nawet jak jest minusowa temperatura. Nie umiem poj
        > ac tego fenomentu.

        Dokladnie tak chadzam cale zycie w Ontario niezaleznie jak nisko spadnie temperatura ponizej zera smile Nienawidze rajstop. Mam kilka fancy par we wzorki etc. i naszam je "z okazji" pod warunkiem, ze okazja jest krotka (zdecydowanie nie caly dzien) i da sie wytrzymac. Wszystkie znane mi dziewczyny, kobiety roznych ethnic backgrounds PROCZ Polek, Rosjanek i tych z former Yugoslavia chadzaja jak ja smile Rajstopy/ponczochy bywaja konieczne ja jakies wyjscia typu spotkanie z Premierem wink ale na codzien kto by sie katowal? Jak zimno to sie szybciej chodzi - easy. A jak jest juz naprawde uczciwie zimno w rodzaju -30, no to sie nosi spodnie choc wtedy najczesciej najwiekszym problemem jest sol na butach i rociaprany snieg na chodnikach wiec warto wlozyc wyzsze buty zeby sie tym swinstwem nie upaprac. Polki lubia sie ogacac - taka ich uroda, folklore - nalezy to przyjac na spokoj smile Cheers.
        • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:45
          Ojej. Ach te wschodnie kobiety, takie nienowoczesne! Jak zawsze!
          • bi_scotti Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:52
            ofelia1982 napisała:

            > Ojej. Ach te wschodnie kobiety, takie nienowoczesne! Jak zawsze!

            Let's say "tradycyjne" tongue_out Cheers.
        • black_halo Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:42
          Ja doszlam do wniosko, ze to tradycyjne belgijskie skapstwo bo malym dziewczynkom sie tez rajstop nie zaklada.
          • aggy80 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:23
            A na starosc problemy ze stawami..
            • yamilca197 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:44
              Bzdura, polska glownie.
              • black_halo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 08:23
                To nie jest bzdura, mnostwp starszych ludzi tu w Belgii sprzedaje na emeryturze chalupke i przenosi sie do Hiszpanii gdzie klimat jakby znosniejszy. Jest mnostwo pacjentow z reumatyzmem i to glownie oni. Niedawno sasiedzi na mojej ulicy sprzedali dom i powiedzieli, ze kupili domek w jakiejs wloskiej wioseczce.
                • yamilca197 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 08:50
                  black_halo napisała:

                  Jest mnostwo pacjentow z reumatyzmem i to glownie oni.

                  Wiesz ilu ludzi w Polsce ubieralo sie bardzo cieplo i ma reumatyzm?
                  Zgodze sie z biscotti, tak to lokalny folklor, zabobony.
                  Zalozylam watek o tych cialach zamrazanych w cieklym azocie w temp ponizej -138,kiedy ich do zycia przywroca (predzej czy pozniej) to dopeiro beda miec reumatyzm, a do tego prpblemy z nerkami,uszami i od razu zapalenie pluc...
                  • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:13
                    No ale skoro mi jest po prostu ZIMNO to mam byc na sile "nowoczesna"? Jak ostatnio zmarzłam bo miałam krótkie buty (mimo ze miałam skarpetki), a nie kozaki - to leczyłam sie przez kolejny tydzień. Wkurza mnie taki default, ze to co polskie to jest "folklor, zacofanie, brak nowoczesności", a to Ci z "Zachodu" maja rację. Nie mozna bez wartościowania przedstawić różnic?
                    • lola211 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:25
                      A oceniac nastolatki jako idiotki to mozna?
                      Dzisiejsza mlodziez ubiera sie sto razy rozsadniej i lepiej niz za moich czasów.
                      Modne sa czapki,szaliki, poncho, buty na grubej podeszwie.
                      A zimy sa łagodniesze.
                      • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 10:30
                        A gdzie ja oceniłam kogokolwiek jako idiotkę? Nie jestem tak krytyczna wobec ludzi, którzy nie robią nikomu krzywdy!
                    • thank_you Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:57
                      Ale to przecież ciebie dziwi brak skarpet/goła kostka? Ma być im/nam gorąco? Bo ciebie to dziwi? wink Kozaki przy plusowych temperaturach to dopiero jest odpał. wink
                    • agni71 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 12:21
                      A jak komuś NIE JEST zimno?
                    • yamilca197 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 14:55
                      ofelia1982 napisała:

                      > No ale skoro mi jest po prostu ZIMNO to mam byc na sile "nowoczesna"?

                      A ktos twierdzi ze masz? Ubieraj sie jak chcesz. Natomiast bzdura jest twierdzenie,ze od golych kostek czy chodzenia bez rajstop zima dostaje sie reumatyzmu czy zapalenia pecherze tudziez innych dolegliwowci.
              • jowita771 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 10:47
                Bzdura, polska glownie.

                Nie wiem, czy bzdura, ale mam w rodzinie panią, która pracowała w polskim domu opieki, a teraz pracuje w angielskim i mówi, że tam więcej starszych osób z powykręcanymi stawami.
                A poza zdrowiem, to chyba tych młodych pań nikt nie oświecił, jak będzie wyglądać ich skóra, jak sobie odmrożą. Znam faceta, który jako nastolatek był na obozie sportowym zimą i jakiś genialny trener kazał im biegać w krótkich spodenkach. Zimno im nie było, bo się ruszali, ale ten facet ma dzisiaj całe łydki w sinych plamach. Nie boli go to ani nic, tylko wygląda i to się już nie zmieni, bo skóra jest zniszczona.
                • yamilca197 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 14:59
                  jowita771 napisał:

                  > Nie wiem, czy bzdura, ale mam w rodzinie panią, która pracowała w polskim domu
                  > opieki, a teraz pracuje w angielskim i mówi, że tam więcej starszych osób z pow
                  > ykręcanymi stawami.

                  Jasne,jasne,tak jak wiecej niepelnosprawnych i np z ZD sie rodzi bo ich czesto mozna w roznych publicznych miejscach zobaczyc. Podobnie z jest tam w szkolach duzo nizszy poziom. 😁
            • bi_scotti Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 23:25
              aggy80 napisała:

              > A na starosc problemy ze stawami..

              Well, ja to juz najmlodsza nie jestem, powiem tylko, ze moj Najmlodszy (!!!) skonczyl w tym roku 25 lat a stawy, moja pani, to ja mam totalnie bezproblemowe wink Jesli za nastepnych 10-20 lat sie popsuja to juz naprawde trudno bedzie dojsc dlaczego (wear & tear, eh) big_grin W PL zawsze byly te jakies zabobony na temat stawow, zatok, nerek, uszu i innych czesci ciala, ktorym z zalozenia mialo szkodzic swieze powietrze. No przeciez napisalam wczesniej "local folklore" - mozna tylko pokochac, bo zmienic sie nie da tongue_out Cheers.
              • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 08:36
                O kurde. Czy Ty naprawdę musisz odnosić sie z takim podśmiechiwaniem do wszystkiego co nie jest "nowoczesne"? Bo nie stwierdzasz faktu:"wKanadzie inaczej podchodzi sie do tego niż w PL", tylko wartościujesz - zawsze na korzyść Kanady ("local folklore"). A dlaczego opcja "zachodnia" ma byc lepsza? Moze to oni sie myla i przesadzaja z tym roznegliżowaniem sie?
                • kanga_roo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 08:59
                  ja sobie myślę, że takie kompleksowe, szczelne otulanie i ogrzewanie się to jest właśnie "nowoczesność" wydaje mi się, że kiedyś (lat temu 100, 200, itd) ludzie żyli w niższych temperaturach i nie ubierali się tak ciepło. I nie mam na myśli biedy w łachmanach, zamarzającej z zimna, tylko normalnych ludzi, odzianych w len, bawełnę, filc, skórę. uważam, że było w tym dużo sensu i staram się nie ubierać zbyt ciepło. stąd właśnie problem z butami na zimę - nie chcę ocieplanych, a takie niestety są tańsze i jest duży wybór.
                  • black_halo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:52
                    O jezu, kobieto. Moj sasiad brytyjczyk lat 75 opowiadal, ze jako dziecko matka na jesieni smarowala go gesim tluszczem, nakladal koszule i tak sie w tym kisil do wiosny bo w UK byla jeszcze wtedy spora bieda i na ogrzewanie nie kazdego bylo stac a o walijskiej pogdzie to chyba wielu slyszalo. Moja babcia pol zycia na wsi spedzila na darciu pierza coby miec odpowiednio cieple pierzyny na zime oraz na szyciu czapeczek ku chwale partii zeby kupic sobie, dziadkowi i dzieciom odpowiednio cieple kozuchy na zime. Takie dwa wisza jeszcze u moich rodzicow w szafie, nie wiem po co, bo nikt juz tego nie zalozy. Ale jeszcze ze 20 lat temu jak chodzilam do podstawowki na piechote to babcia usilnie namawiala moich rodzicow na kupno kozucha dla mnie bo majac do szkoly 2 km na piechote podobno mialam sie nabawic zapalenia pluc. Przegrzewanie dzieci to takwe specjalnosc starszych pokolen, teraz jest juz jako taka wiedza rozpowszechniona ale czy sadzisz, ze ja przekonam swoja babcie, ze siedzenie w cieplym domu w podkoszulce z dlugim rekawe, koszuli, swetrze i kamizelce nie ma sensu? A moja babcia potrafi przy +10 stopniach na termometrze nalozyc do tego jeszcze polar zeby wyjsc na zewnatrz. I nie jest w tym odosobniona.
                    • kanga_roo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 10:04
                      to zapytaj babcię, ile stopni ciepła mieli zimą w izbie, przestaniesz się dziwić, że darła pierze na pierzyny. kożuch to swoją drogą genialna sprawa, podobnie jak wełna czy filc, bo naprawdę grzeją, i nie zdziwię się, jak staną się znowu modne i "trendy"
                      a to, że babcia w wieku, zakładam, 70+ ubiera się bardzo ciepło to akurat nic specjalnego, z wiekiem krążenie siada, i przemiana materii już nie ta, starym ludziom zwykle jest zimno. zaproponuj babci porządny, wełniany sweter i futrzaną kamizelę, będzie jej cieplej niż w polarze.
                      • black_halo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 10:24
                        Nie no, jak pamietam zime u babci to mozna bylo w krotkim rekawie chodzic bo grzaly wszystkie piece. Oczywiscie wszyscy chorowali bo byli wiecznie spoceni a jak ktos raz wyszedl na zewnatrz taki spocony to zaraz sie rozkladal na przeziebie. Ostatnie swieta u babci pamietam jako prawdziwy koszmar. Upiornie goraco w srodku, ciepla wodka, ktora sie chlodzila wiadrze sniegu w sieni ale i tak sie nagrzewala zanim wypilismy te pol litra.

                        Jesli dam babci welniany swetr i kamizelke to ona i tak ten polar dolozy, takie przekonania i nie da sie tego zmienic.

                        Kozuchom w tamtych czasach tez sie nie dziwie, bywalo -30 a do pracy trzeba bylo dojsc. Czasy sie jednak zminily i masz leciutkie i cieplutkie kurteczki. Moja mama ma na zime softshella ale kozuch trzeba bo nie wiadomo kiedy przyjdzie zima tego stulecia.
                • bi_scotti Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 13:45
                  Ofelia, gdzies Cie cos boli, gdzie ja nie uderzam - it's your problem, nie moj, zapewniam Cie! Have a great weekend. Cheers.
                  • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 19.11.16, 09:51
                    Ja nie mam żadnego problemu, ze ktoś kto wyjechał z PL uważa, ze wszystko co nie-polskie jest lepsze/bardziej rozsądne/fajniejsze. It's your problem! Cheers!
    • arkanna Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:39
      www.pomponik.pl/zdjecia/zdjecie,iId,2189309,iAId,220971

      to ju zwolę gołe kostki niz modę na Teletubisia
      • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:41
        Haha - mam taki smile używam jako szlafrok smile
        • b-b1 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:45
          eve-lynn napisała:

          > Haha - mam taki smile używam jako szlafrok smile

          Bo to chyba taka cieplejsza piżamka jest? Też chcę big_grin
          • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 13:51
            Tak - bardzo fajny rano, i wygodniejszy w użyciu. Ale mój ma niestety kaptur a to robi go trochę na dłuższą metę nie wygodnym do spania czy "kokoszenia" się w fotelu, bo się roluje za plecami.
            Ale tak rano, żeby wstać, naleśniki usmażyć, zjeść sniadanie, dzieciaki poubierać i nie walczyć z trokami od szlafroka jest gites.
            • arkanna Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:06
              w wersji piżamowej też podobny miałam ale żeby na salony....wink
              • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:07
                a na salony tez nosiłam - a owszem, jak byłam już w dużej ciązy i było mi serdecznie wszystko jedno smile
      • eliszka25 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:23
        hehe, mam cos takiego, tylko cale pluszowe. zakladam na pizame do wieczornego ogladania filmow na kanapie, zima oczywiscie. z domu w tym nie wychodze big_grin

        a tak w ogole, to czy ja dobrze widze, ze na jednym ze zdjec dziecko jest jakby gole?
        • eve-lynn Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:30
          a to ze dziecko gole to nic takiego. moje tez nie raz mozna bylo "przylapac" gole przy przebieraniu po wypadku spozywczym - a w tym wieku to nic nadzwyczajnego.
    • mamma_2012 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:00
      Moja córka zamieniła właśnie spodnie składające się w 3/4 z dziur na takie do duuuużo przed kostkęsmile
    • eliszka25 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:29
      widze, ze moda jak najbardziej globalna, bo w luzernie tez to zjawisko obserwuje. najbardziej smiesznie wygladaja dziewczyny zapatulone w wielkie kurtki i mega szaliki, a na dole gole kostki wink. patrze na to i usmiecham sie do siebie, bo mi sie przypominaja moje czasy licealna, kiedy to do szkoly chodzilo sie wprawdzie w kozakach, ale za to pod kurtka sweterek byl max do pasa, luzny, a pod spodem oczywiscie brak koszulki. modnie bylo tez miec taki kusy sweterek ze sporym dekoltem, a do tego jakas apaszke zawiazana "na sztywno" na szyi.

      jak teraz patrze na te dzieciaki, to mnie az kostki bola, ale za pare lat i oni sie poubieraja po ludzku big_grin
      • bi_scotti Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 23:28
        eliszka25 napisała:

        > jak teraz patrze na te dzieciaki, to mnie az kostki bola, ale za pare lat i oni
        > sie poubieraja po ludzku big_grin

        Ja tam do "ludzkiego ubierania" wciaz nie doroslam i nie planuje wink Zawsze lepiej zmarznac niz sie zgrzac - jedynie w saunie the opposite applies big_grin Cheers.
        • eliszka25 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 13:00
          przez "ubieranie sie po ludzku" rozumiem ubieranie sie zgodnie z tym, jak mi samej wygodnie, cieplo itd. ja jestem zmarzlakiem, wiec ubieram sie cieplo, ale w szczeniecych latach tez chodzilam zima z golym brzuchem czy w rozpietej kurtce, bo wszyscy tak chodza wink. podobnie, jak te dzieciaki z golymi kostkami teraz. to i tak duzo lepsze nic gole nerki panujace jeszcze kilka lat temu.
    • pitahaya1 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 14:55
      Ja jestem z tych wiecznie porozbieranych, ale przeważnie jeżdżę samochodem. To jako wytłumaczenie. Skarpetki faktycznie mam takie do kostki, ledwo wystające z buta. Do tego w taki dzień, jak dziś, bluza z rękawem 3/4 lub do łokcia. Na to bezrękawnik. Kurtkę zakładam, gdy jadę komunikacją miejską lub idę pieszo. Czapkę i rękawiczki, gdy mróz ściśnie.
    • wegatka Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 15:22
      Za czasów mojego nastolęctwa, czyli w latach 80-tych, obciachem było chodzenie w czapce. Mrozy wtedy bywały solidne, więc nieźle potrafiło łupać po gołej łepetynie, ale nie można było czapką psuć natapirowanej konstrukcji wink Miałam taką sąsiadkę, która skarżyła mojej mamie, gdy mnie bez czapki widziała, więc w okolicach domu musiałam coś na głowę wkładać. Wybawieniem stały się dziergane na drutach kominy, bo choć specjalnie nie ogrzewały, to jednak fryzury nie ugniatały tongue_out Szaliki również były modne, ale nosiło się je nonszalancko zarzucone na ramię, a szyja pozostawała goła.

      Teraz, patrząc na moje córki, cieszę się, że lubią szaliki i czapki. Buty noszą różne. O tej porze roku częściej jednak botki. Starsza czasem lubi świecić gołymi kostkami, więc żeby tradycji stało się zadość trochę jej pomamroczę, że się przeziębi, a w duszy cieszę się, że lepsze zmarznięte kostki, niż głowa smile
      • agni71 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 16:01
        Ja chyba z tego samego pokolenia. Czapka to był wielki obciach. Powiem szczerze, że obecnie sama tez nosze te krótkie skarpetki i nieraz świecę gołą kostką. Zdecydowanie mniej to wychładza organizm niż brak czapki i szalika. Tak że w sumie nie rozumiem bulwersu tak do końca.
        • lola211 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 09:28
          A ja rozumiem.Bulwersuja sie osoby o mentalnosci starej ciotki.
          • agni71 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 12:25
            Może i tak. Ja ciągle pamiętam co czułam, jak myślałam, kiedy miałam naście lat.
    • joa66 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 16:26
      to ktoś do spodni zakłada rajstopy????
      • eliszka25 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:15
        ja nosze, a co? jestem zmarzlakiem i zima nie wyobrazam sobie wyjscia z domu w spodniach bez rajstop pod spodem. przy czym nosze nie takie cieniutkie rajstopy nylonowe, tylko jakies grube, albo nawet grube legginsy. jestem zmarzlakiem, mam problemy ze stawami i sklonnosc do lapania zum-ow. wole miec cieplo.
        • kanga_roo Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 08:49
          ale próbowałaś? bo ja też lata całe sobie nie wyobrażałam. a okazuje się, że - poza przypadkami stania na mrozie dłuższy czas - te rajstopy nie są potrzebne, a nawet szkodzą. uważam, że bez rajstop przestrzeń między skórą a materiałem spodni się nagrzewa i izoluje ładnie. moje dzieci też całą zimę chodzą w nieocieplonych spodniach, przy dużych mrozach sugeruję podkolanówki, żeby dołem nie zawiewało.
          dodam, że chodzimy wszyscy sporo, bo mamy psa do wybiegania, więc nie ma, że zimno smile
          • eliszka25 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 13:13
            wiesz, jestem jakby dosc duza juz dziewczynka i naprawde zdazylam wyprobowac w swoim zyciu, w czym mi cieplo, a w czym nie big_grin. w spodniach bez rajstop pod spodem jest mi zimno. ba, musze miec kurtke za tylek, bo zimno mi w tylek. zimno mi rowniez bez czapki. dzis u nas jest +10, ale pochmurno i troche wieje, a ja szlam do sklepu w czapce, bo inaczej mi zimno w glowe.

            tez chodze sporo, bo uprawiam nordic walking i chodze z kijkami po gorach i wychodzac z kijkami, tez ubieram sie cieplo. oczywiscie nie tak grubo, jak na stanie na przystanku, ale jednak duzo cieplej niz moj maz. zima pod spodnie sportowe zakladam odziez termiczna, a najlepiej czuje sie w narciarskich legginsach, ktore maja dodatkowo ocieplane kolana i tylek.

            bez rajstop pod spodniami jest mi zimno i nie widze powodu, zeby ich nie zakladac, bo ktos sie zdziwi. mnie nie dziwi, ze innym jest cieplo bez rajstop, wiec nie rozumiem zdziwienia, ze mi jest zimno.

            acha, nie przenosze tego na innych. moje dzieci zakladaja kalesony tylko pod spodnie narciarskie lub przeciwdeszczowe. cala zime chodza co najwyzej w spodniach z podszewka i podkolanowkach i jest im cieplo. ja ubieram grube legginsy, bo inaczej mi zimno i wszyscy zadowoleni.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 17:18
      Zawsze mam dreszcze na taki widok big_grin Ale ktoś mi kiedyś powiedział, że przez kostki się traci mało ciepła. Cóż, moje kostki lubią ciepło tongue_out
    • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:44
      No, ja dziś tak miałam. Trampki, skarpetki typu stopki i spodnie kończące się przed kostką big_grin
      Dobrze, że autem jechałam to uniknęłam przynajmniej dziwnych spojrzeń ematki. Mi było idealnie.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:45
        Aha, czapki i szalika też nie miałam.
    • solejrolia Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:53
      Pewnie moją córkę widziałaś- trampki, skarpetki stopki i spodnie 8/9 czy też 7/8- nieistotne.
      nie jestem zadowolona z takiego jej stroju, dreszczy dostaję jak na to patrzę, i...nic nie mogę zrobić. (był niedawno wąteczek o trampkach)

      gupi wiek. mam nadzieję, że wyrośnie. Albo tak się przeziebi, że zmądrzeje tongue_out
      • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 18:56
        Czasem się nie wyrasta smile
        Nie wiem dlaczego tak się czepiacie. Dziś ciepło. Co innego jakby było -20.
        • solejrolia Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:17
          dziś, faktycznie sople z nosa nie wisiały,
          ale jak w poniedziałek czy wtorek było -5 ?!
          • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:33
            Nie wiem, ja tak biegam praktycznie cały rok, ale mi zawsze gorąco. A ostatnio to już w ogóle krew się we mnie gotuje, wiec zimna jeszcze nie zdążyłam odczuć.
            • b-b1 Re: Gołe kostki brrr... 18.11.16, 14:25
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Nie wiem, ja tak biegam praktycznie cały rok, ale mi zawsze gorąco.

              Ja również...z domu przejściem do ogrzewanego garażu, do samochodu, wysiadam w ogrzewanym garażu i do biura, zakupy po drodze jak robię to również parkuję w podziemnym garażu.
              Nie tykam zewnętrznych temperatur-więc czapki nie posiadam, mogę nawet na bosaka biegaćwink
              ...ale nijak się to ma do wątku w którym "obserwacje" Ofelii są w komunikacji miejskiej, moje przed szkołą, gdzie młodzież właśnie na autobus pomyka-czyli stoją na mrozie czekając na autobus, pomijając szczegół, że do przystanku tez trochę mają.
              ...albo mi ciepło i biegam z gołymi łydkami i rozpięta kurtką, albo zimno i jestem okutana na amen. Dziwi (nikt się nie czepia)trochę niekonsekwencja-góra zabudowana, że ledwo nos widac i gołe kostki/łydki.

              • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 19.11.16, 09:39
                No ale ja jednak poruszam sie po dworze. Spacery z dziecmi, zakupy itp. Nie woze sie ciagle autem.

                Takie dziwowanie sie to w Polsce jakas masakra. Co kogo obchodzi jak ktos inny chodzi ubrany.
                • ofelia1982 Re: Gołe kostki brrr... 19.11.16, 09:56
                  Ale to nie spedza mi snu z powiek, zapewniam Cie. Po prostu jest to lajtowy watek bo jeżdżę komunikacja i z nudów patrzę. Jak pierwszy raz zobaczyłam te gole kostki inpuchowa kurtkę to myślałam, ze jakas ekscentryczna mlodzieztongue_out a potem zobaczyłam, ze co drugi nastolatek tak chodzi. I tyle. Dlaczego nie mogę sie dziwić skoro to jednak w Polsce jakas nowość? Ja wiem ze w Kanadzie, Belgii czy Londynie -nie. Ale chyba to polskie forum i z mojego punktu widzenia - Polki mieszkającej w Polsce to JEST cos nowego. Nie przykładajcie takiej wagi to niewinnego pytania, bo troche nie rozumiem oburzenia ("takie dziwowanie sie to masakra" - mam chyba inna definicje masakry)
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Gołe kostki brrr... 19.11.16, 10:48
                    Nie. To nie jest nowość. Od trzech lat mieszkam przy gimnazjum i chodza tak 3 sezon smile
    • ortolann Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:34
      I do tego dziury w gaciach. Znaczy na kolanach te dziury. Plus szczelnie okutana góra człowieka wsadzonego w te dziurawe gacie i przykrótkie butki. Wyjątkowo kretyńsko to wygląda, kiedy z góry pizga produktem śniegopodobnym, wieje, leje, mrozi i ogólnie jest zimno i mokro.
      • taki-sobie-nick O, dziury na kolanach gaci, właśnie! 17.11.16, 21:31
        Już miałam o tym napisać.

        Fascynuje mnie to nieustannie.
    • kosheen4 Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:41
      w angielskiej aurze z przyjemnością w tej modzie uczestniczę, i mogę ci to wyjaśnić z mojego punktu widzenia: jest mi zazwyczaj ciepło/gorąco, a przez gołą skórę dobrze odprowadza się ciepło.
      to oczywiście powyżej pewnej temperatury, ja mam za dnia około 10 stopni.
    • yaguarete Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 20:48
      Taka moda hipsterska wink Ja to rozumiem, bo nie cierpie, nienawidze po prostu noszenia rajstop pod spodnie grrrr...Chyba jakis uraz z czasow przedszkolnych smile Natomiast zakladam dluzsze skarpety, takze mi kostki nie marzna.
    • madame_edith Re: Gołe kostki brrr... 17.11.16, 21:36
      Ja tak chodze, bo nienawidze skarpet, podkolanowek itd. Ale nie mam gdzie zmarznac, jezdze samochodem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka