Dodaj do ulubionych

Reforma edukacji...

23.11.16, 16:22
Dziewczyny wyprowadźcie mnie z blędu, jeśli się mylę, bo nikt nie podnosił jeszcze jednego aspektu beznadziejności reformy PISu.
Było już o kumulacji roczników 2003 i 2004 w szkołach ponadgimnazjalnych, ale nikt nie zwrócił uwagi, że przy rekrutacji na studia w szranki staną również absolwenci 5 letnich techników z 2002 roku. O ile początkowo ustaliłam z synem, że pójdzie do technikum, tak kiedy zdałam sobie sprawę z "ryzyka" zaczynam się zastanawiać.
Z tego wynika, że najlepszym rozwiązaniem, by uniknąć kumulacji dla rocznika 2002 jest pójście do szkoły 4 letniej, natomiast dla dzieciaków z tych pozostałych roczników - pójście do technikum....
no chyba że nie mam racjiuncertain
Obserwuj wątek
    • amarili Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 16:33
      niestety, masz rację sad
    • mai-ra3 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 17:38
      Faktycznie masz rację, nie pomyślałam o tym, a moja córka chciała iść do szkoły 5 letniej i obawiam się, że nie uda mi się jej tego wybić z głowy...
      • mai-ra3 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:44
        Oczywiście tfu, aktualnie 4 letniej. PRL się we mnie odezwał wink
    • mama303 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:21
      technika narazie jest 4 latnie, tak że rocznik 2002 pójdzie do technikum czteroletniego
      • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:36
        mama303 napisała:

        > technika narazie jest 4 latnie, tak że rocznik 2002 pójdzie do technikum cztero
        > letniego

        no to rzeczywiście mój błąd. Nie wiem dlaczego ubzdurało mi się, że technika są 5 letnieuncertain
    • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:35
      Ale rocznik 2002 to teraz 2 klasa gimnazjum. Ich kumulacja nie dotyczy.
    • szarsz Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:44
      > przy rekrutacji na studia w szranki staną również absolwenci 5 letnich techników z 2002 roku.

      No chyba nie, bo po kumulacji w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie młodsi zostaną w liceum na czwarty rok, a starsi pójdą na studia. To się wszystko wyrówna.
      • aamarzena Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:51
        Dokladnie, przy rekrutacji na studia nie będzie żadnej kumulacji. Przecież lat w szkole ogółem pozostanie 12/13 jak do tej pory. Czyli absolwenci technikum rocznik 2002 spotkają się z absolwentami LO rocznik 2003, a rocznik 2004 zostanie jeszcze w szkole średniej (IV klasa)
      • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:54
        Obecne drugie klasy gimnazjum zrobią maturę za 4 lata, lub 5 lat
        obecne 1 klasy zrobią maturę za 5 lub za 6 lat ( ci co pójdą do lo spotkają się z maturzystami techników na jednym roku studiów czyli dokładnie będzie tak jak dotychczas - ci po technikach przy rekrutacji na studia spotykają się z maturzystami licealnymi rok młodszymi )
        obecne 6 klasy zrobią maturę za 6 lat lub 7 lat. Czyli skumulują się z przy rekrutacji do lo z obecnymi klasami 1 gimnazjum, ale na studia już spotkają się tylko z absolwentami techników ( czyli będzie jak do tej pory)
        • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 20:13
          arwena_11 napisała:

          > Obecne drugie klasy gimnazjum zrobią maturę za 4 lata, lub 5 lat
          > obecne 1 klasy zrobią maturę za 5 lub za 6 lat

          No właśnie, czyli te pięć lat stanowią część wspólną dla obecnych drugich klas (po technikum) i pierwszych klas (po liceum).

          ( ci co pójdą do lo spotkają się
          > z maturzystami techników na jednym roku studiów czyli dokładnie będzie tak jak
          > dotychczas - ci po technikach przy rekrutacji na studia spotykają się z maturz
          > ystami licealnymi rok młodszymi )

          > obecne 6 klasy zrobią maturę za 6 lat lub 7 lat.

          Mój syn rocznik 2002 (2 klasa gimnazjum) idąc do technikum również zrobi maturę za 7 lat czyli z częścią obecnych 6 klasistów (po technikum i 1 gimnazjalistów) po liceum

          Czyli skumulują się z przy rek
          > rutacji do lo z obecnymi klasami 1 gimnazjum, ale na studia już spotkają się ty
          > lko z absolwentami techników ( czyli będzie jak do tej pory)

          tak by było , ale przy założeniu, że do liceów i techników trafiłaby młodzież z jednego rocznika młodszego przy niezmienionej "pojemności" szkół. ponieważ roczniki są dwa, więc najprawdopodobniej rząd będzie dążył do zwiększenia ilości miejsc i do szkół ponadgimnazjalnych trafi więcej dzieci i te dzieci pójdą na studia i spotka się z rocznikiem 2002
          • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 20:28
            Jakim cudem twój syn z rocznika 2002 będący w 2 klasie gimnazjum zrobi po technikum maturę za 7 lat? Będzie się uczył tylko rok dłużej niż ci co pójdą do LO, czyli tak jak moja córka.
            Mojej córce została klasa trzecia i 3 lata LO. Twojemu synowi klasa trzecia i 4 lata technikum.
            Czyli matura za 4 lub 5 lat.

            Przewidujesz że syn będzie powtarzał rok?
            • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:26
              arwena_11 napisała:

              > Jakim cudem twój syn z rocznika 2002 będący w 2 klasie gimnazjum zrobi po techn
              > ikum maturę za 7 lat? Będzie się uczył tylko rok dłużej niż ci co pójdą do LO,
              > czyli tak jak moja córka.
              > Mojej córce została klasa trzecia i 3 lata LO. Twojemu synowi klasa trzecia i 4
              > lata technikum.
              > Czyli matura za 4 lub 5 lat.
              >
              > Przewidujesz że syn będzie powtarzał rok?
              A rzeczywiście coś mi się popieprzyło, to będzie trwało 6 lat (no chyba że się przedłużywink), ale to i tak będzie tak, że spotka się z kumulacją (rocznik 2003i 2004) z liceum również skończy za 6 lat.
              • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:45
                Twoje dziecko zrobi maturę za 5 lat i spotka się TYLKO z rocznikiem 2003 będącym w LO. Oba roczniki idą starym trybem.
                Rocznik 2004, mimo że pójdzie do LO razem z 2003, to skończy LO po 4latach a nie 3 jak 2003.

                Tak więc nie martw się, będzie dokładnie tak jak teraz i tak jak było zawsze. Technikum na maturach spotykało się z rocznikiem młodszym w LO
          • morekac Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 20:31
            Spotkają się tak jak teraz: rok starsi ludzie po technikach z ludźmi po liceach.
          • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 20:32
            Tylko maturzyści po lo z 2003 (obecna 1 gimnazjum ) spotkają się z maturzystami z technikum z 2002 ( obecna 2 gimnazjum ). Te oba roczniki idą starym trybem 3 letnie LO i 4 letnie Technikum.
            Rocznik 2004 ( obecna 6 klasa ) będzie szedł 4 letnim LO i 5 letnim technikum. Nie spotkają się z absolwentami techników z 2002r
            • agni71 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 23:24
              Taaak? Wyobraź sobie, ze jeszcze będą dzieci z rocznika 2004, które obecnie są w 1. gimnazjum.
              • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 09:55
                A ile ich jest? Garstka? W roczniku 2002 też były 6 latki ( mogły pójść te które urodziły się bodajże do 30 kwietnia 2003 ). Tylko wtedy prawie nikt nie puszczał 6 latka do szkoły.
                • antyideal Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 12:03
                  Nie taka garstka. U nas w szkole była cała klasa rocznika 2004. Nie wszędzie powstały całe klasy ale w skali całej Polski trochę tych dzieci było.
                  • szarsz Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 12:14
                    9.3%. To dostępne dane.
                    4.2% sześciolatków poszło w 2009, a w 2011 19.3%.

                    Biorąc pod uwagę, że 2003 był najmniejszym rocznikiem w ogóle w Polsce, to naprawdęnie będzie miało znaczenia.
                    • agni71 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 15:33
                      Myślę, ze w Warszawie ten rozkład procentowy będzie inny. W naszej (podwarszawskiej szkole) były co roku po dwie (na 5 lub 6 w sumie) klasy sześciolatków.
                      • szarsz Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 20:53
                        Ale co ma Warszawa do rekrutacji na studia?
                • agni71 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 15:32
                  W mojej szkole 1/3 gimnazjalistów w pierwszych klasach to dzieci, które poszły jako 6-latki.
          • aamarzena Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:12
            "Mój syn rocznik 2002 (2 klasa gimnazjum) idąc do technikum również zrobi maturę za 7 lat czyli z częścią obecnych 6 klasistów (po technikum i 1 gimnazjalistów) po liceum"
            Nie. Policz sobie: twojemu synowi została jeszcze: kilka miesięcy 2 oraz cała 3 kl. gimnazjum plus 4 lata technikum, maturę będzie zdawał w 2022 (jeśli wybierze technikum) w wieku lat 20
            rocznik 2003: 3 l gimnazjum oraz 3 (LO) lub 4 (technikum) lata szkoły średniej; matura 2022 lub 2023 (19 lub 20 lat)
            rocznik 2004: 6, 7, 8 klasa SP i 4 (LO) lub 5 (technikum) lat szkoły średniej - matura również w wieku 19 lub 20 lat czyli w roku odpowiednio 2023 lub 2024 - nijak nie spotkają się z twoim synem (chyba, że ktoś poszedł do SP jako sześciolatek, ale on jest już w gimnazjum, więc nie o tym)
            • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:27
              Marzena, ale technikum jest 5 letnieuncertain
              • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:30
                saszanasza napisała:

                > Marzena, ale technikum jest 5 letnieuncertain
                >
                Wiecie co, to mi się już naprawdę coś popieprzyło...ilu letnie są technika, na boga?!
                • morekac Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:33
                  Licea są 3letnie ,technika -4letnie. Mają być odpowiednio 4- i 5-letnie.
                  • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:44
                    morekac napisała:

                    > Licea są 3letnie ,technika -4letnie. Mają być odpowiednio 4- i 5-letnie.
                    >

                    No to mi ta nowa reforma w głowie totalnie zamieszała, ale jeśli licea są 3 letnie, to i tak będzie tak jak pisałam. Za 6 lat (wliczając tę klasę) na etapie egzaminów na studia znajdą się dzieci z 2002 roku po technikum, oraz dzieci z 2003 i 2004 po liceum.
                    • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:49
                      Dzieci z 2004 za 6 lat zrobią maturę, ale dzieci z 2003 maturę zrobi za 5 lati spotkają się z maturzystami z techników z 2002. Tak było zawsze, nic się nie zmienia.
                      • morekac Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:00
                        Dokładnie - cały czas cykl edukacyjny wynosi 12 lat dla lo, 13 lat dla technikum.
                        Owszem, kumulacja będzie przy rekrutacji do szkół średnich , ale po tej rekrutacji absolwenci gimnazjum będą w 3letnich lo i 4letnich technikach, a absolwenci 8letnich sp będą w 4letnich lo i 5letnich technikach.
    • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 18:52
      Przy rekrutacji na studia to jest już mniej istotne, bo i tak roczniki są bardzo wymieszane, ludzie próbują po kilka razy, jeżeli kierunek jest oblegany, zmieniają, bo zmienili zdanie itd.
      • magata.d Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 19:09
        Też myślę, że martwienie się o kumulację roczników przy rekrutacji na studia dzisiejszych 11 latków to lekka przesada nadgorliwych ematek.
        • asia261 Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 19:56
          a co z uczniami, którzy są obecnie w klasach 3 szkoły podstawowej? Będą w 4 jakiej? z ta samą wychowawczynią co teraz w klasie 3 ?
          • aagnes Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:46
            Tez mnie to męczy, poziom programu w trzeciej klasie aktualnej (dla dzieci, ktore poszly jako 6 latki) jest zenująco niski i w ogole sobie nie wyobrazam przeskoku do czwartej klasy w starym stylu.
        • saszanasza Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 20:20
          magata.d napisała:

          > Też myślę, że martwienie się o kumulację roczników przy rekrutacji na studia dz
          > isiejszych 11 latków to lekka przesada nadgorliwych ematek.

          Jeseli uważasz że uczeń 2 klasy gimnazjum ma lat 11 to proponuję podszkolić się w matematyce. Prawda jest taka, że większość gimnazjalistów wybierając konkretną szkołę średnią myśli już w perspektywie pójścia na konkretny kierunek studiów. Martwienie się o kumulację przy egzaminach na studia jest więc elementem planowania przyszłości edukacyjnej.
          • magata.d Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:53
            O moją matematykę się nie martw, mogłabym ciebie jej uczyć. I muszę cię zmartwić na studia w danym roku rekrutują nie tylko absolwenci tegoż roku, jakbyś nie wiedziała. Tak wyścig szczurów zacznij już w przedszkolu. Zdolne i mądre dziecko sobie poradzi i bez planowania mu kierunku studiów wraz z rozpoczęciem pierwszej klasy podstawówki.
        • zona_glusia Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 21:01
          Może i nadgorliwość, ale nie dziwię się niepokojowi, skoro ma być przywrócona elitarność studiów, czytaj ograniczenie miejsc.
          • magata.d Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:02
            I dobrze. Poziom będzie wyższy. Studiować będą ci co się do tego nadają i tego potrzebują.
            • magata.d Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:04
              Ja w takich czasach studiowałam. Było dobrze i normalnie.
              • magata.d Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:36
                I z racji mojej pracy obserwowałam i obserwuję jak to się zmieniało na gorsze. Mam nadzieję, że teraz zmiany będą na lepsze.
            • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 03:44
              Nie będzie wyższy, bo oprócz studentów potrzebni byliby dobrzy wykładowcy, a takich jest niewielu.
              Potrzebne też byłyby pieniądze, a tych też nie ma.
              • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:16
                Skąd informacje o braku dobrych wykładowców? Podasz źródło? Jakie pieniądze? Studenci teraz mają dobre warunki studiowania. Będzie ich mniej będą jeszcze lepsze.
                • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:23
                  Bo niektórzy moi znajomi na studiach zostali robić doktoratu. Na 8 osób - 3 były świetne, 2 średnie a reszta to dno, które na studiach prześlizgiwało się ściągając, płacąc za napisanie pracy itd. Dziwnym trafem te najgorsze osoby miały w rodzinie wykładowców akademickich i dlatego załapały się na doktoraty.

                  Z własnych studiów pamiętam doktorantkę, którą spokojnie można było zagiąć na najprostszych zagadnieniach z ustawy o rachunkowości. Jak zaczęła gadać głupoty, których już nie dało się słuchać, wyszliśmy z sali i poszliśmy prosto do dziekana. Nie wiem gdzie ją potem dali, ale z nami już zajęć nie miałasmile
                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:39
                    A sprawdziłaś, jaki odsetek doktorantów (na studiach doktoranckich) kończy je obroną doktoratu? Jaki odsetek po obronie doktoratu dostaje pracę na uczelni? To sprawdź. Nie wystarczy chodzić na studia doktoranckie,, żeby obronić doktorat i nie wystarczy obronić doktorat, żeby pracować na uczelni.
                    • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:43
                      Teraz bardzo trudno o etat na uczelni. Konkursy o zatrudnienie ogłaszane są np. Na stronach uczelni,, zobacz jakie są wymagania a będziesz wiedziała jaki poziom reprezentują wykładowcy.
                    • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:48
                      Te 3 denne osoby zrobiły doktoraty - rodzinne powiązania były silniejsze niż ich głupota. Na uczelniach bardzo często niestety dużo dają powiązania rodzinne.

                      Mam też przykład wśród rodziny naszych przyjaciół. Teraz zmarł ojciec ( profesorem był ) i ciekawe jak długo potrzymają synka doktorka. Ojciec był świetny, syn beznadziejny, ale tatuś pomógł i synek etat dostał.
                      • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:25
                        A z tym się zgadzam w pełni. Nepotyzm i kolesiostwo niestety istnieje, być może nawet w większym stopniu niż gdzie indziej. Co prawda wyeliminowano już możliwość zatrudniania rodziny na stanowiskach przełożony-podwładny, ale cwaniaki sobie inaczej radzą (ty zatrudnisz mojego ja twojego). Bardzo nieeleganckie i wkurzające. Ale wrzucanie wszystkich do tego worka i twierdzenie że wszyscy tacy są jest niesprawiedliwe, krzywdzące i nieprawdziwe. A na pewno w skali całego szkolnictwa wyższego. Też znam i miałam na studiach i kiepskich i całkiem przeciętnych i świetnych nauczycieli. Poza tym z doświadczenia Ci powiem, że to tez zależy od przedmiotu, to jak postrzegają nauczyciela studenci w danym momencie (po po czasie to najczęściej się zmienia).
                        • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:48
                          Ja wiem, że są świetni wykładowcy, ale dla mnie doktor mający lat 30 ( bo studia doktoranckie 4 lata ) to śmiech na sali. O jakim doświadczeniu i dorobku mówimy. Zwłaszcza, że taka osoba często nie ma żadnej praktyki.

                          Pamiętam tą głupią doktorantkę - mówiąc szczerze na miejscu jej ojca spaliłabym się ze wstydu. On pisał całkiem dobre książki do rachunkowości, ją można było zagiąć na pierwszym lepszym przepisie z ustawy. No miała dziewczyna pecha, że mimo iż byliśmy od niej młodsi - to mieliśmy doświadczenie zawodowe. W pewnym momencie to już sobie z niej jaja robiliśmy i na każdym kroku wykazywaliśmy jej ignorancje. Ale po miesiącu nam się znudziło i poszła delegacja do dziekana. Potem już było dobrze, bo wykładał ktoś inny. Na pierwszych zajęciach porozmawiał z nami - stwierdził, że na podstawy to czasu tracić nie będziemy tylko mamy mu dać tematy jakie nas interesują i to z nami zrobi.
                          • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:58
                            Pewnie każdemu się jakiś taki kiepski nauczyciel na studiach trafił, mi też, zdarza się, szczególnie, że tu koneksje rodzinne wchodziły w grę a nie wiedza i doświadczenie.

                            Ale co chcesz od 30-letniego doktora to nie wiem. Że za wcześnie ? Tytułu doktora nie dostaje się za doświadczenie w pracy dydaktycznej. A egzaminy musi zdać, obronić się, wymogi publikacyjne i inne musi spełnić takie same jak 35-latek.
                            • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 12:01
                              No za wcześnie, przecież go zagnie pierwszy lepszy praktyk. Dla mnie doktorat powinno się robić trochę dłużej niż 4 lata i mieć kilka lat doświadczenia praktycznego a nie tylko teorii.
                              • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 12:26
                                To nie jest tak, jak myślisz. Nie chce mi się o tym pisać. Sprawdź na czym polega cała procedura nadawania stopnia doktora, jakie są wymagania, na jakiej podstawie nadawany jest ten tytuł.
                                • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 15:20
                                  No to może należy zmienić procedury? Bo większość doktorantów a potem doktorów jakich znałam było baaardzo słabiutkich. Zresztą nawet teraz mam do czynienia z takimi. Prowadzą np szkolenia. Po półgodzinie większość ludi wychodzi z sali, bo gadają głupoty - a mają pecha bo mają do czynienia z praktykami. Na korporacyjne szkolenia trzeba chodzić aby zdobyć punkty. Niestety większość szkolących, zwłaszcza teoretyków - jest bardzo kiepska. Najlepsi są tacy co mają dużo praktyki. Dlatego wolę wybrać magistra z doświadczeniem zawodowym niż doktora tylko z dorobkiem naukowym.
                                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 16:07
                                    Przykro mi, że masz takie złe doświadczenia. Ale jednak twoje obserwacje nie są reprezentatywne i trudno na ich podstawie wnioskować o jakości kształcenia na poziomie wyższym w Polsce.
                                    A w ogóle to nie znam doktorów chodzących na korporacyjne szkolenia, co nie znaczy że tacy nie istnieją.
                • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:59
                  Znam świetnie środowisko akademickie, różne wydziały, różne uczelnie. Pewnie ze 3/4 moich znajomych i rodziny plus ja sama ma w życiorysie etap pracy na uczelni czy współpracy z uczelniami. Uwierz mi, wiem co piszę.
                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:34
                    Ale co piszesz? Że niewielu jest dobrych nauczycieli. Ale skad ty i twoja rodzina i znajomi wyciągnęliście ten wniosek? Na podstawie czego? Ankiet studenckich, arkuszy ocen nauczycieli, działalności publikacyjnej, dorobku naukowego, projektów finansowanych np. przez ncn? Podaj liczby. Jestem ciekawa, ale konkretów, a nie "tak mi się wydaje".
                    Ponad 18 lat pracuję na uczelni wyższej.
            • lodomeria Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 05:30
              Głupie jak but takie podejście: wyhodować pokolenie, które będzie się wzdrygać na samą myśl o uniwerytecie? Już się udało ludziom wmówić, że np. "nie mają głowy do matematyki", jakie są skutki tego, że dzieciaki, głównie dziewczynki sobie odpuszczały interesowanie się matmą w okolicach połowy podstawówki? Czy mamy dzięki temu więcej wybitnych matematyków? No nie, jedyny efekt to taki, że mamy XXI wiek, a nadal kwitną Amber Goldy, Skoki, kredyty we franku i inne 500+.

              Głupie, nie zachęcane do wysiłku, zadowalające się fizyczną pracą, traktujące studiujących filozofię jako ostatnich frajerów społeczeństwo jest potrzebne do zgoła czego innego niż podwyższanie poziomu nauczania na uniwersytetach.
              • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 07:59
                W czasach, kiedy istnieją płatne studia w Polsce i kiedy można studiować zagranicą mówienie o przywracaniu elitarności studiów jest bredzeniem.
                Jedyne co tym można osiągnąć to wyeliminowanie z systemu najbiedniejszych.
                Program studiów powinien służyć za mechanizm eliminacyjny, a nie ilość miejsc.
                • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:21
                  Jakich najbiedniejszych? Na uczelniach jest całkiem niezły system stypendialny dla takich osób. Jak ktoś chce się uczyć, to nic mu nie przeszkodzi.
                  • aamarzena Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 14:54
                    Na prywatnych uczelniach też? Przy ograniczeniu liczby miejsc na uczelnie państwowe będą dostawać się osoby co najmniej bardzo zdolne (plus dzieci profesorów wink). Osoby przeciętne i powyżej przeciętnej, ale nie superzdolne będą studiować odplatnie, jeśli będzie mial im kto zapłacić lub pomóc w oplaceniu takich studiów.
                    Wyobraź sobie, że jest osoba, która dzis pobiera stypendium socjalne na państwowej uczelni, w wakacje sobie dorobi, w weekendy też, pod choinkę mama jej kupi kurtkę zimową i jakoś to leci. Jeśli nie dostała by się na uczelnię państwową, a jedyną "pomoc" z uczelni na jaką może liczyć to obniżenie czesnego o stówkę czy dwie, jak to jest na uczelniach prywatnych, po prostu by nie studiowała.
                    Jasne, można studiować zaocznie i pracować. Tylko, że jak ktoś mieszka w mieście, gdzie znajdzie pracę i będzie mieszkać u rodziców, nawet dokładając się do utrzymania to ok. A jak ktoś musi za pracą wyjechać, wynająć pokój i samemu się utrzymać to okazuje się, że nie zawsze wystarczy z tego na opłacenie studiów. Nawet jak od czasu do czasu mama podrzuci dżem i pierogi.
                    • magata.d Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 22:28
                      Przesadzasz z tymi bardzo zdolnymi i dziećmi profesorów. Studiowałam w czasach, kiedy na studia były egzaminy, ograniczona liczba miejsc, można było zdać egzamin i się nie dostać, ludzie mieli wtedy możliwość przejść na inny kierunek na danym wydziale jak były miejsca. Niektórzy zdawali ponownie na drugi rok. Nie chodziło o zdolności tylko o pracę włożoną w naukę do egzaminów. Zdawało się maturę, potem trzeba było uczyć się do egzaminów na studia. Ludzie po prostu się więcej uczyli i więcej umieli. I tyle. Nie miałam samych piątek w liceum, nie byłam przymusem, nigdy nie miałam żadnych korepetycji i nie miałam rodziców profesorów. Na studia w państwowej uczelni się dostałam, podobnie jak moi koledzy z roku, który liczył ok. 100 osób, a jakieś 70 procent z nich to były osoby przyjezdne z miast nieakademickich czy wsi. Nie było Internetu, książki z biblioteki wypożyczalo się na noc, a ksero to był luksus do którego stało się godzinę. Teraz student ma problemy z poprawnym wypowiadaniem się czy pisaniem po polsku ładnie i składnie. Bo po co się wysilać, skoro i tak mnie przyjmą. Nie, nie studiowali tylko bogacze. Przesadzasz.
          • vaikiria Re: Reforma edukacji... 23.11.16, 22:58
            I bardzo dobrze. Elitarne studia z dużym odsiewem kandydatów są o wiele lepsze od tych, gdzie przyjmują wszystkich, a potem student polonistyki nie czyta lektur, bo nie lubi czytać i nie bedzie przecież do biblioteki chodził.
            • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 03:59
              Kierunki humanistyczne kierują się swoimi prawami. Jak ktoś nie dostanie się na wymarzone, to idzie studiować taki kierunek chociaż wcale go to nie interesuje.
              Ciężko też o elitarność takich studiów, skoro są najtańsze. Nie na uniwersytecie, to tanio gdziekolwiek można je skończyć.
              • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:22
                Ale po co studiować coś co kogoś nie interesuje? Dla mgr przed nazwiskiem? No właśnie takie zjawisko należy wyeliminować.
              • vaikiria Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 17:55
                Prywatnie niech ludzie się uczą choćby gwizdania na poziomie magisterskim, ale studia na uczelniach państwowych powinny trzymać wysoki poziom niezależnie od kierunku. Jak ograniczy się liczbę studentów filologii polskiej ze 150 do 50 na roku, to trafią tam tylko ci naprawdę zainteresowani. Poza tym wykładowcy muszą wreszcie przestać przepuszczać każdego za sam fakt, że istnieje, tylko stawiać wysokie wymagania. Jak ktoś im nie sprosta, to wylatuje.
                • morekac Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 19:49
                  < Jak ograniczy się liczbę studentów filologii polskiej ze 150 do 50 na roku,

                  Ekhm, to kto będzie dziatki uczył? Krasnoludki? 30 lat temu nie trzeba było mieć studiów ,by uczyć w szkole (w każdym razie - nie każdej) , można było też zostać pielęgniarką bez wyższego wykształcenia. I było dużo więcej prostych zajęć, nie wymagających żadnego niemal wykształcenia. W tej chwili wszystkie proste ,a monotonne prace są zautomatyzowane. Zaraz kasjerki , sprzedawczynie , może też kierowcy i sprzątaczki pójdą na bruk, tak jak wymarły stenotypistki , maszynistki , telegrafiści i latarnicy.
                  • vaikiria Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 23:26
                    Spokojnie, nauczycieli wystarczy, a przynajmniej będą dobrze przygotowani do zawodu. Zresztą chyba nie mamy problemu z niedoboramik, jak tak wszyscy się trzęsą, że po reformie będzie mniej etatów.
                    • morekac Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 19:06
                      Wątpię. Przecież teraz i tak nie wszycy poloniści, matematycy czy biolodzy idą uczyć w szkole - część robi coś innego. Lepiej płatne czy bardziej satysfakcjonujące zajęcia zabiorą nauczycieli z rynku pracy - myślisz, że bystrzy i rozgarnięci matematycy nie znajdują innego zajęcia niż uczenie dzieci? A problem nie wystąpi teraz czy za rok, a za lat 10, tak samo jak obecny brak lekarzy specjalistów to efekt ograniczania specjalizacji kilkanaście lat temu.
                • mamma_2012 Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 15:12
                  Żarcik? Jak nie będzie studentów "profesory" nie będą mieć pracy.
                  Jestem za odpłatnością każdych studiów, za studia humanistyczne powinna być 100%, za rynkowe duże zniżki.
                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 22:32
                    Dlaczego ma nie być studentów? Będą.
            • berdebul Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 09:09
              Nawet takie studia są wartością. Weź pod uwagę, że od kiedy studiują "wszyscy" to do miast przyjeżdża bardzo wielu młodych ludzi, niektórzy po raz pierwszy idą do teatru, opery, muzeum. IMHO lepiej jest kiedy więcej osób ma możliwość korzystania z szeroko rozumianej kultury wysokiej, niż jak spędza całe życie w Polsce B. Weźmy też pod uwagę, że dzięki przekonaniu, że wszyscy mogą studiować bardzo wiele osób nie kończy kształcenia na zawodówce, zwłaszcza dziewczyny. Kształcąc kobietę, kształcisz całe społeczeństwo (dlatego tak ważna powinna być matematyka...).
              • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:26
                Osoby po zawodowe też są potrzebne, po technikum również. Brakuje dobrze wykształconych specjalistów zawodowych. Bez przesady pani sprzedawczyni w sklepie czy w okienku na poczcie nie musi mieć skończonych studiów. Matematyka na poziomie szkoły średniej im wystarczy.
                • berdebul Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 16:28
                  Widziałaś siatkę godzin? Na poziomie szkoły średniej humanista będzie miał "matematykę", a nie matematykę. Do tego rok mniej kształcenia ogólnego.
                  Można być oczytanym erudytą i skończyć technikum, ale to jednak mniejszość absolwentów. Teraz wiele osób czuje presję, idzie na uczelnie, zmienia środowisko, ma szansę spotkac kogoś inspirującego, iść na koncert inny niż w remizie. Spotkałam na studiach sporo takich osób, nawet jeżeli wróciły do siebie, to już patrzą na pewne sprawy inaczej, wszystkie mówią (bo głownie dziewczyny skończyły na licencjacie i założyły rodziny), że chcą żeby ich dzieci zrobiły II stopień.
                  IMHO powrót do "elitarnych" studiów i "elitarnych" ogólniaków jest bardzo złym pomysłem, ale jestem zwolenniczką jak najdłuższego kształcenia.
                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 20:08
                    Co to znaczy, że humanista będzie uczył matematyki? No nie żartuj sobie.
                    Zachęcać ludzi, żeby chodzili do teatru poprzez wciskanie ich na studia?
              • vaikiria Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 17:58
                Jasne, widzisz te tabuny studentów w operze i muzeach? Proponuję jednak zapoznać się z realiami. Poza tym do dużych miast wcale nie przyjeżdżają "wszyscy". Przyjeżdżają najzdolniejsi, mniej zdolni dostają bezwartościowe pseudo wykształcenie na filii wydziału zamiejscowego.
                Poza tym nie wiem, czy obniżenie poziomu całego kształcenia wyższego to jest dobra cena za to, żeby ktoś sobie do muzeum poszedł.
            • szarsz Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 09:20
              > Elitarne studia z dużym odsiewem
              > kandydatów

              Ja nie jestem zwolennikiem. Na studiach, szczególnie technicznych, wielu rzeczy, np. całej matematyki uczy się od nowa. Nie ma żadnego wpływu na wyniki po pierwszym roku studiow wynik z matury. Od dłuższego czasu widzę statystyki i zupełny brak korelacji między wynikiem i rozszerzeniem matury a ocenami po pierwszym roku studiów.
              • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:33
                Jakiej całej matematyki? Ale fakt, coraz gorzej jest u studentów z poziomem tej matematyki na pierwszym roku. Zagadnienia, które my 20 lat temu mieliśmy opanowane po skończeniu liceum teraz są zupełną nowością dla rozpoczynającego studia.
                • szarsz Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:49
                  Ale to ze mną polemizujesz czy wręcz przeciwnie?

                  Uczy się od nowa rachunku wektorowego, macierzowego, nawet po części trygonometrii, nie mówiąc już o rachunku różniczkowym i całkowym.
                  • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 10:52
                    A macierze to są w programie LO? Bo całki i różniczki kiedyś były, teraz to chyba tylko na rozszerzonej matematyce?
                  • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:43
                    Chciałam powiedzieć, że bez przesady coś jeszcze było przed tym rachunkiem macierzowym i całkowym z tej matematykiwink

                    • szarsz Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:47
                      No to tak, tabliczki mnożenia rzeczywiście jeszcze się nie uczy smile Chociaż mam wrażenie, że rozwiązywanie równań kwadratowych to.już powinno być.
                      • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 12:13
                        No to tak, tabliczki mnożenia rzeczywiście jeszcze się nie uczy wink
    • czar_bajry Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 11:02
      Najlepszym wyjściem dla tych dzieciaków jest zaniechanie reformy.
      • magata.d Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 13:14
        Myślisz, że da się jeszcze cofnąć ten bałagan?
        • mai-ra3 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 18:44
          Może dałoby się, jakby były takie demonstracje jak czarny protest. Mocno nagłośnione, powszechne, najlepiej połączone z nieposyłaniem dzieci określonego dnia do szkoły. Musieliby się tak serio wystraszyć, ponoć prezes boi się dużych protestów. ale nie wiem czy takie coś w ogóle jest realne(masowe protesty w sprawie reformy edukacji), ponieważ po pierwsze, jest jednak trochę zwolenników zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców, po drugie, jednak problem dotyczy tylko części społeczeństwa. I pewnie jest jeszcze jakieś po trzecie, ale chwilowo nie przychodzi mi do głowywink
          • paszczakowna1 Re: Reforma edukacji... 24.11.16, 23:56
            Też uważam, że by się dało. Wściekłe e-matki pod biurami poselskimi PiS...
            • arwena_11 Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 12:20
              Pytanie ile tych wściekłych jest. Bo mam wrażenie, że zdecydowana mniejszość. A ratować dup nauczycielom mało kto ma ochotę.
              • nena20 Re: Reforma edukacji... 26.11.16, 09:46
                No właśnie mi reforma pasuje. Moje dziecko jest w prywatnej szkole więc będę płaciła tylko za 8 lat nauki. Wolę dłuższe liceum.
          • saszanasza Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 14:23
            mai-ra3 napisała:

            > Może dałoby się, jakby były takie demonstracje jak czarny protest.

            Myślę, że najsensowniejszym wyjściem byłoby zaplanowanie dnia, w którym rodzice nie puszczą swoich dzieci na lekcje.
            To byłby najlepszy pomysł.
            • joanna_poz Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 15:16
              jeden dzien to za mało..to musiałoby byc kilka dni..
              poza tym to trochę za "cichy" sposób na protest..

              czy nauczyciele zamierzaja strajkować? cos wspominali przed ta ostatnia demonstracją.
              czy cokolwiek zatrzyma tych oświatowych oszołomów od reformy?
              • myszu13 Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 17:39
                Problemem jest podział wśród rodziców i nauczycieli na zwolennikow I przeciwnikow reformy. Nauczyciele szkół podstawowych i średnich cieszą się z większej liczby godzin /nadgodzin w zreformowaniej szkole . Rodzice młodszych dzieci też widzą same plusy - powrót osmiolatki i 4-letniego liceum. Z tym ,ze będzie to szkóła ze średniowiecza - historia jedyna słuszna, religii pewnie jeszcze wiecej (matura z religii), nauki przyrodnicze w zakresie szczątkowym.Tak wynika z siatki godzin juz dostępnej w szkołach. Zwolennicy reformy nie zaglebiaja się w szczegóły. A szkoda, bo wtedy na pewno zmienili by zdanie na temat "dobrej zmiany" w szkole. Brak jednego stanowiska utrudnia organizacje dużych protestow
              • mama303 Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 19:18
                joanna_poz napisała:

                > czy nauczyciele zamierzaja strajkować? cos wspominali przed ta ostatnia demonst
                > racją.


                myśle że będą sie bali....PIS by to wykorzystał przeciwko nim.
                Obserwuje tez zmęczenie materiału, ludziom się już nie chce....

                • little_fish Re: Reforma edukacji... 25.11.16, 19:24
                  nie tylko PiS - generalnie społeczeństwo, wystarczy przeczytać zdanie arweny o ratowaniu dup nauczycielom sad
                  po cholerę ci nauczyciele maja strajkować, jak to sie obróci przeciwko nim? Rodzice będą na nich wieszać psy, że znowu nie pracują i oni muszą się dziećmi zająć kosztem urlopu, a w ogóle to nie strajkuja w obronie interesów dzieci tylko własnych godzin i etatów ...
                  • mama303 Re: Reforma edukacji... 26.11.16, 09:15
                    little_fish napisała:

                    > nie tylko PiS - generalnie społeczeństwo, wystarczy przeczytać zdanie arweny o
                    > ratowaniu dup nauczycielom sad

                    ja po moich ostatnich rozmowach z rodzicami dzieci szkolnych załamałam się. Ich w zasadzie nic nie interesuje.
                    lamenty zaczna sie jak reforma zacznie sie realizować.... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka