lady-z-gaga
24.11.16, 13:29
Burza w prawicowych mediach, brukowcach i na FB. Miriam Shaded ujawniła pogróżki, jakie otrzymuje na FB od muzułmanina mieszkającego w Polsce, we Wrocławiu. Nie użyłam słowa "rzekomo", ale mam trochę wątpliwości. Profil fejsbukowy hejtera zniknął. Dane krążą w sieci. Podobno jest w Polsce osoba o tym imieniu i nazwisku, prowadzi działalność gospodarczą w Dąbrowie Gorniczej bodajże. Co się może stać, kiedy ktoś postanowi wymierzyć mu karę bez sprawdzania, czy o tę osobę chodzi? Czy profil na FB mogł byc fałszywy, a całą sprawa - prowokacją? Dlaczego Miriam nie poszła na policję, skoro podobno nie były to pierwsze pogróżki?
Gdyby ten człowiek istniał naprawdę, pierwsza byłabym za zdemaskowaniem, ukaraniem, deportacją. Tylko, że coś mi tu śmierdzi.
a oto link:
ndie.pl/muzulmanin-grozi-gwaltem-miriam-shaded/