Dodaj do ulubionych

urodziny...

30.11.16, 11:44
zblizają sie urodziny córki. szóste zreszta.
iść na łatwiznę i zaprosić dzieci do kulkowni? czy wysilać się bardzo i zaprosić do domu? koszty przypuszczam że będą podobne, wiec rybka mi tam.
co sie robi z dziecmi w domu? nie umiem się nimi zajmować, najbardziej by mi pasowało zeby sie same pobawiły, ja moge nakarmić...
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: urodziny... 30.11.16, 11:48
      Ja bym wybrała kulki. Jednak - jeśli masz wątpliwości to może ustal z własnym dzieckiem co woli.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 13:49
        Dziecku ganz egal, szczerze mowiac.
    • kanna Re: urodziny... 30.11.16, 11:50
      Sześciolatki bez organizacji rozniosą Ci dom na drobne strzępki...
    • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 12:06
      a ile tych dzieci?

      W czerwcu miałam 15, ale nie ma o czym gadać, bo w ogrodzie.
      Podobno było świetnie. Takie doszły do mnie opinie, bo razem z mężem nie mieliśmy czasu by popatrzeć pod kątem ocenysmile. Ogarnialiśmy towarzystwo, chociaż sporo bawiły się same - jednak trzeba było też trochę pokierować (tatuaze, baloniki wodne, wulkan w piaskownicy itp).

      W domu - chyba nie..... Nie tę liczbę dzieciaków (modliłam się, by w dzień imprezy panowała pogoda ogrodowa)

      Chyba jednak w tym wieku wybrałabym kulkownię...(Jeśli gości sporo).
      Do 5 mogłoby byc w domu. (pieczenie i głównie ozdabianie pierników????? jako jedNa z działalności, gdy wspólna zabawa się znudzi)
      • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 12:11
        Co do kosztów - chyba w domu były tańsze... wliczając gadżety typu baloniki do skręcania (nauczyłam się kilku kształtówsuspicious) tatuaże, bomby wodne, bańki mydlane do odbijania, jakieś tam kredki do malowania paszczy, przekąski itp, itd...

        U nas kulkownia to koszt ok 30 zł za osobę.. A i tak tort samemu się przynosi.

        Ale nie ukrywam, po imprezie padnięci z mężem byliśmy, jak po ciężkiej fizycznej harówie big_grin

        • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 12:29
          i jeszcze jedno - też były to 6 urodziny.
          Mała grupa, tak do 5-6 dzieci, , jeżeli sie dobrze zna - potrafi się zając sobą, choć trzeba ieć i tak na nich oko.
          Z obserwacji moich: ta grupa, która była u mnie - na poczatku bawili sie wszyscy razem (znali sie z przedszkola, środowisko jednordne, bez osób "nieznajomych", potem podzielili się na "podgrupy".

          Zabawa trwała kilka godzin, więc potrzeba było trochę "animacji" (dzięki yutjubowi, i stronom internetowym przeszłam odpowiednie przeszkolenie big_grin).


          Dużo zależy ile dzieci, i czy wszystkie się dobrze znają...No i warunków w domu oraz własnej wrażliwości na inne dzieci suspicious
          • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 13:52
            Warunki sa.
            Ja jestem nieodporna na dzieci. Nie umiem ich zabawiac, nie nadaje sie na animatorke. Duzo dzieci w domu skonczy sie dla mnie migrena.
            Dzieci byloby kolo 10 sztuk, wszystkie z jednej grupy przedszkolnej.
            • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 14:05
              wiesz co - ja też z trudem znoszę dzieci suspicious, ALE JAKOŚ POSZŁO. Fakt, kosztowało nas to trochę pracy - typu opanowanie nowych umiejętności, przyozdobienie ogrodu itp.

              Ale jakoś się przełamałam. Chociaż nadal za Chiny nie chciałabym być przedszkolanką/nauczycielką małych dzieci. Ja z typu dogadujących się ze znacznie starszymi smile

              Tyle tylko, że nie u wszystkich zadziała przełamanie. I jezeli czujesz - ze nie, nie przełamiesz się - wybierz kulkownie.

              I jeszcze - po zastanowieniu sie co do kosztów pienięznych- to mi wyszło, ze w domu to jakieś 1/3 kosztów kulkowni.


              Aha - pierwotna lista syna obejmowała 50 osób. Wynegocjowaliśmy dobry nowy rower plus małe przyjęcie w ogrodzie, zamiast 50 andrusów w kulkowni big_grin
              • butch_cassidy Re: urodziny... 30.11.16, 19:59
                kochamruskieileniwe napisała:


                > I jeszcze - po zastanowieniu sie co do kosztów pienięznych- to mi wyszło, ze w
                > domu to jakieś 1/3 kosztów kulkowni.

                U mnie wyszło ze trzy razy drożej niż kulkownia (animacja + zdrowe przekąski, zaproszenia, dekoracje, tort... ) przy 10 dzieci.
                • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 21:05
                  Zaoszczędziłam na animatorze suspicious (przy okazji nabyłam cennych umiejętności typu malowanie twarzy, skręcanie balonów itp)
                  Zaproszenia wykonywał własnoręcznie syn. No dobra, ja napisałam tekst. Ale fakt, mieliśmy stempelki i różne naklejki/ozdóbki, ozdobne
                  dziurkacze z innych działalności. Jeszcze zostało.

                  Zdrowe przekąski były, ale w sumie nie tak wiele ich poszło. Najwięcej wody....
                  W moim przypadku - syn z wieloma ograniczeniami dietetycznymi - i tak musiałabym sama robić przekąski do kulkowni. Bo głupio byłoby, gdyby Jubilat nie mógł w pełni skorzystać ze stołu....

                  Nie mogę powiedzieć, że były bezkosztowe, jednak było zdecydowanie taniej niż w kulkowni.
                  • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:14
                    Zaproszenia itd to pikus, ja uwielbiam dlubanine i mam megazapasy takich pie...k.
                    Ale skrecac balonow itd nie chce za chinskiego boga...
                    • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 08:49
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > Zaproszenia itd to pikus, ja uwielbiam dlubanine i mam megazapasy takich pie...
                      > k.
                      > Ale skrecac balonow itd nie chce za chinskiego boga...

                      A kto Ci każe skręcać balony? Kto Ci każe w ogóle robić jakieś dekoracje?
    • agni71 Re: urodziny... 30.11.16, 12:14
      To zalezy, ile,dzieci planujecie zaprosić, czy sa warunki w domu na przyjmowanie małych gości. 6-latków nie trzeba cały czas zabawiać, ale oczywiście trzeba miec na nich oko. Finansowo jednak z mojego doświadczenia w domu duzo taniej.
    • arkanna Re: urodziny... 30.11.16, 12:17
      mójemu zrobłam w domu bo w tym roku z kasą u mnie bardzo krucho. W kulkowni był koszt 200 zł za salkę urodzinową. W domu te 200 zł to moja oszczędność. Nie wymyślałam żadnych zabaw. Dzieci miały do dyspozycji cała górę. Chyba było fajnie bo z zaplanowanych 2 godz zrobiły się 4.
      Kilka mam zostało i gadałysmy sobie przy kawie i cieście.
      • arkanna Re: urodziny... 30.11.16, 12:18
        aha był 10 osób
      • 45rtg Re: urodziny... 30.11.16, 12:27
        arkanna napisała:

        > mójemu zrobłam w domu bo w tym roku z kasą u mnie bardzo krucho. W kulkowni był
        > koszt 200 zł za salkę urodzinową. W domu te 200 zł to moja oszczędność. Nie w
        > ymyślałam żadnych zabaw. Dzieci miały do dyspozycji cała górę. Chyba było fajni
        > e bo z zaplanowanych 2 godz zrobiły się 4.
        > Kilka mam zostało i gadałysmy sobie przy kawie i cieście.

        No i to jest normalne.
        • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 13:53
          Zeby to tak tylko zadzialalo, to bylabym szczesliwa. Boje sie jednak ze bede musiala dzieci bawic, a to mnie wykonczy smile
          • 45rtg Re: urodziny... 30.11.16, 14:21
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > Zeby to tak tylko zadzialalo, to bylabym szczesliwa. Boje sie jednak ze bede mu
            > siala dzieci bawic, a to mnie wykonczy smile

            Ale co one są, jakieś niedorowzinięte?
    • lilly_about Re: urodziny... 30.11.16, 12:19
      Zaproszenie dzieci do domu to wysilek? Chyba masochizm.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 13:54
        No wysilek tez, bo wez te ferajne zabawiaj...
        • 45rtg Re: urodziny... 30.11.16, 14:23
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > No wysilek tez, bo wez te ferajne zabawiaj...
          >
          Ale po jaką cholerę zabawiaj? Zamierzasz je zamknąć w pomalowanym na szaro pokoju 3x3x3 bez okien i tak trzymać cztery godziny?
        • lilly_about Re: urodziny... 30.11.16, 20:01
          Daj spokoj. Chyba ze wynajmiesz animatora. Ale to samo masz w bajkolandzie plus porzadek w chalupie smile
          • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 08:48
            lilly_about napisała:

            > Daj spokoj. Chyba ze wynajmiesz animatora.

            Masz jakieś niepełnosprytne dzieci?
            • lilly_about Re: urodziny... 01.12.16, 09:02
              Ale że co? Zamierzasz zapraszać sforę dzieciaków i zamykac je po prostu w pokoju dziecięcym? Rewelacja!!! Fascynujące urodziny
              • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:07
                lilly_about napisała:

                > Ale że co? Zamierzasz zapraszać sforę dzieciaków i zamykac je po prostu w pokoj
                > u dziecięcym? Rewelacja!!! Fascynujące urodziny

                Zawsze działało, a jak przychodzili rodzice z reguły było jęczenie, że jeszcze chwilę. Tylko że u mnie w pokoju dzieci są zabawki, a nie gołe betonowe ściany i jedna stalowa kulka. No i tych dzieci jest tam kilkoro.
    • afro.ninja Re: urodziny... 30.11.16, 12:22
      Kulki.
    • 45rtg Re: urodziny... 30.11.16, 12:26
      dziennik-niecodziennik napisała:

      > co sie robi z dziecmi w domu? nie umiem się nimi zajmować, najbardziej by mi pa
      > sowało zeby sie same pobawiły, ja moge nakarmić...

      Nic się nie robi z dziećmi w domu, po prostu daje się im bawić. Normalna rzecz. Machnij jakiś tort urodzinowy, kup parę kartonów soku, jabłka, mandarynki i po sprawie. Szybko, tanio, mało absorbująco.
      Kombinaty przetwórcze z kulkami i "animatorkami" są dla pechowców mieszkających w kawalerkach z psem i babcią staruszką, albo dla kompletnie wypranych z pomysłów dzieci odrywanych siłą od telewizorów.
      • lilly_about Re: urodziny... 01.12.16, 09:04
        Wiesz... na odpierdziel to możesz pranie zrobić, ale jak już dwecydujesz sie robić urodziny dzieciakowi, to może niech ma z tego odrobine przyjemności?
        • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:10
          lilly_about napisała:

          > Wiesz... na odpierdziel to możesz pranie zrobić, ale jak już dwecydujesz sie ro
          > bić urodziny dzieciakowi, to może niech ma z tego odrobine przyjemności?

          Dzieci bez "animatora", nie mają przyjemności? Same nie potrafią się bawić? To trzeba był omówić, że robisz imprezę dla autystyków.
          (W ogóle CTKJ "animator"? Przecież to brzmi jak facet, którzy wtyka dziecku patyk w tyłek i tak spreparowaną kukiełką pokazuje teatrzyk zza zasłonki.)
      • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 01.12.16, 09:28
        A tak z ciekawości...
        Czy matka Twoich dzieci też miała takie podejście do gości 6-latków????

        suspicious
        (no chyba, że jestes ojcem samotnie wychowującym dzieci)

        Chyba nie wiesz, jak jest w gromadzie takich dzieci. To, o czym piszesz nadaje się dla dzieci ciut starszych....

        W grupie 6 latków konfliktowość jest jeszcze duża (typu, bo to ja chciałem być policjantem, a nie złodziejaszkiem ... I już awantura/obrażanie gotowa/e.) A nie o to chodzi na urodzinach.
        • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:40
          kochamruskieileniwe napisała:

          > A tak z ciekawości...
          > Czy matka Twoich dzieci też miała takie podejście do gości 6-latków????
          > suspicious

          Próbowała wiele lat temu mieć podobne do Waszego - że trzeba wymyślić im zabawy, bo może same nie dadzą rady. Na szczęście już przed pierwszymi takimi urodzinami dała się przekonać, że dzieci nie są głupie i bardzo sobie teraz to przekonanie chwali. Ani razu nie szarpaliśmy się z organizacją jakichś kulkowni.

          > (no chyba, że jestes ojcem samotnie wychowującym dzieci)
          >
          > Chyba nie wiesz, jak jest w gromadzie takich dzieci. To, o czym piszesz nadaje
          > się dla dzieci ciut starszych....

          Widać że nigdy nie próbowałaś pozwolić dzieciom bawić się samodzielnie. U mnie samodzielnie bawią się trzylatki i nie ma z tym żadnych problemów.

          > W grupie 6 latków konfliktowość jest jeszcze duża (typu, bo to ja chciałem być
          > policjantem, a nie złodziejaszkiem ... I już awantura/obrażanie gotowa/e.) A ni
          > e o to chodzi na urodzinach.

          No ten argument to już jest kompletnie bez sensu. Wielka mi rzecz, że się ktoś obraził na trzy minuty. To są dzieci, a nie teletubisie, unikanie za wszelką cenę przelotnych konfliktów, żeby było 100% czasu milusio, puchato i z różowymi kokardkami jest najnormalniej w świecie chore.
    • fifiriffi Re: urodziny... 30.11.16, 13:50
      daj spokój... jak jeszcze mozesz to na kulkownie.... potem sie zaczną jazdy z wymyślaniem
    • lauren6 Re: urodziny... 30.11.16, 13:53
      > co sie robi z dziecmi w domu?

      Krąży między kuchnią, a innymi pomieszczeniami, jednocześnie przygotowując jedzenie i sprawdzając czy dom jeszcze stoi, a dziatwa nie pozabijała się nawzajem.

      Z czystego lenistwa wybrałabym kulki.
      • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 08:51
        lauren6 napisała:

        > > co sie robi z dziecmi w domu?
        >
        > Krąży między kuchnią, a innymi pomieszczeniami, jednocześnie przygotowując jedz
        > enie i sprawdzając czy dom jeszcze stoi, a dziatwa nie pozabijała się nawzajem.
        >
        > Z czystego lenistwa wybrałabym kulki.

        Na kulki trzeba pojechać i siedzieć na miejscu na d*pie. Jak się jest organizatorem, oczywiście. To już lepiej robić to we własnym domu, a nie w jakimś baraku z kosmicznie drogą kawą i paluszkami.
        • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 09:40
          Nie trzeba siedzieć ani na miejscu, ani na d*pie. Wszystko można zlecić firmie obsługującej kulkownię.
          • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:50
            aurinko napisała:

            > Nie trzeba siedzieć ani na miejscu, ani na d*pie. Wszystko można zlecić firmie
            > obsługującej kulkownię.

            W teorii pewnie tak. W praktyce już to widzę, że dziesiątka dzieci zostaje ganiać po kulkach i siatkowym labiryncie bez ani jednego rodzica, bo przecież są pod profesjonalną opieką paru przypadkowych studentek AWF i pedagogiki na zleceniach.
            • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 10:11
              Nie musisz widzieć. I to, że nie widzisz, nie oznacza, że takie coś nie istnieje w praktyce.
              • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 10:30
                aurinko napisała:

                > Nie musisz widzieć. I to, że nie widzisz, nie oznacza, że takie coś nie istniej
                > e w praktyce.

                Czyli nie można dzieci puścić samopas w domu, bo się pokłócą i zrobią sobie krzywdę, ale można je puścić samopas w jakiejś hali magazynowej obwieszonej balonikami, bo tam trzeba było zapłacić pół tysiąca, więc wszystko będzie dobrze suspicious
                • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 10:34
                  Ale co, żałujesz komuś? Z twojego portfela płacone? Żal ci, że ktoś woli zapłacić i mieć porządek i spokój w domu?
                  • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 10:52
                    aurinko napisała:

                    > Ale co, żałujesz komuś? Z twojego portfela płacone? Żal ci, że ktoś woli zapłac
                    > ić i mieć porządek i spokój w domu?

                    Nie, nie z powodu żalu prostuję przesądy niezaradnych nadgorliwców z bólem d*py, że ktoś potrafi fajne urodziny zrobić prościej i taniej. Robię to z przekory.
                    • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 12:43
                      Ale co z tego, że jedni robią tak, a drudzy inaczej? Każdy robi po swojemu, co kto lubi. Lubisz robić urodziny w domu proszę bardzo, rób sobie. Ale to, że ty tak wolisz nie oznacza, że dla każdego ten sposób jest najlepszy i jedyny słuszny. I niekoniecznie tańszy, niekoniecznie prostszy. Może to co ty piszesz to głupie "przesądy"? A już na pewno głupie są twoje komentarze o niepełnosprytnych dzieciach itp. Cóż, taki poziom sobą reprezentujesz, że raczej nikt nie ma wątpliwości kto tu jest "niepełnosprytny".
    • julita165 Re: urodziny... 30.11.16, 14:07
      Znajomi zrobili 5 urodziny córki w domu, dzieci 8. Zaprosili parę zabawiajaca dzieci przez 2 h. Ludzie robili z dziećmi różne eksperymenty fizyko chemiczne. Okazało się to strzałem w 10. Przez te dwie godziny dzieci w ogóle nie było słychać. Byly autentycznie zafascynowane. Synkowi tak się spodobało że już dwa miesiące wspomina. Koszt 400 zł.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 20:53
        Oooo, to juz jest dobry pomysl! Dzieki! smile
        • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 21:18
          wiesz - to jest naprawdę dobre.
          Nasz wulkan w piaskownicy zrobił furore wśród dzieciaków.
          (soda plus ocet plus barwnik do jajek).
          Można z modeliny...

          Był taki wątek o fizyce dla dziewczynek. Linkowałam tam strony z fajnymi eksperymentami...
          • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:17
            No wlasnie ostatnio w przedszkolu wpadlam na taka pare z ekwipunkiem do eksperymentow i mowili ze beda robic urodziny tutaj. Musze popytac gdzie byly...
            • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 22:23
              Wiesz - masz spore możliwości... o ile robicie również leki.smile
              Ale rozumiem, że nie chce Ci sie w to bawić...
    • purchawkapuknieta Re: urodziny... 30.11.16, 14:16
      Kwotowo chyba nie wyjdzie to samo. 6latki wzięłabym na kulki.

      Imprezę dla całej klasy robiliśmy własnie na kulkach, potem córka robiła kilka lat w domu z wybranymi koleżankami. Dziewczynki były raczej grzeczne i imprezy trwała od 14 do 21 smile Kluczem była duzo ilość picia. W tym roku zaprosiła 4 znajomych + brat rodzony i siostra cioteczna. Idą na kręgle.

      Przypomniało mi się coś. W tym roku mój 8letni syn wymusił na mnie "nocowanie" kolegów. 8 - 10 sztuk tego było. Padli koło 23. O trzeciej nad ranem budzę sie na siusiu, a tam życie się toczy. Kilku gra na konsoli, dwóch oglada film na przenośnym DVD, a reszta buduje z klocków. Ręce mi opadły big_grin
    • cosmetic.wipes Re: urodziny... 30.11.16, 14:19
      > czy wysilać się bardzo i zaprosi
      > ć do domu?

      Oczadziałaś? big_grin
    • mikams75 Re: urodziny... 30.11.16, 17:40
      ja robilam w domu, ale tak dla max 6 dzieci. W programie bylo glownie rekodzielo artystyczne, cos tam sobie dlubaly wiec domu nie rozniosly, pozniej wygonilam na troche na dwor, rozwalaly piniate, wrocily na jedzenie, troche sie same pobawily i szybko zlecialo.
      W domu na pewno taniej. Co do zajmowania to ustal z corka liste zabaw i gier i niech realizuja. Jak to beda zabawy znane z przedszkola/szkoly to sobie poradza bez twojej animacji.
      Ja tez nie nadaje sie do zabawianie, wiec po prostu rzucalam pomysly tylko a bawily sie same.
    • kanna Re: urodziny... 30.11.16, 17:51
      Robię urodziny od dawna, własnie w zimie.

      Plan jest zawsze podobny, a goście chwalą urodziny.

      Mafia (gra karciana) lub kalambury, jak dzieci były młodsze
      Pieczenie pizzy - gotowe blaty, każdy sam ładuje, co chce
      Chusta animacyjna (spadochron)
      film na ścianie + popcorn z microfali
      tort (muffinki ułożone w pryzmę, lub trzy rolady lodowe obok siebie).

      4 godziny schodzą. Czasem nie ma błota i wyrzucam towarzystwo do ogrodu (chusta + balony).

      Dzieci jest tak 10-15.

      To ciężka robota, ale jak puścisz samopas (szczególnie te młodsze) - to zaraz zaczynają grać w bazy, co polega na wyciąganiu się z pokoi i ściąganiu po schodach wink Więc wolę animować.
      • anagat1 Re: urodziny... 30.11.16, 21:12
        Co to za zabawa z tym spadochronem?? Wyjasnisz☺? Bardzo jestem ciekawa.. Musze pomysl z pizza wykorzystac.. urodxiny w styczniu☺
        • kanna Re: urodziny... 30.11.16, 22:11
          chusta animacyjna klanza smile
      • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 08:54
        kanna napisała:

        > To ciężka robota, ale jak puścisz samopas (szczególnie te młodsze) - to zaraz z
        > aczynają grać w bazy, co polega na wyciąganiu się z pokoi i ściąganiu po schoda
        > ch wink Więc wolę animować.

        No tak, to zgroza. Dzieci bawiące się samodzielnie, jakby toto miało jakiś mózg i potrafiło samo myśleć. Do czego to doszło? Dzieciom trzeba pokazać, jak się prawidłowo bawi, przy użyciu certyfikowanego sprzętu.
    • butch_cassidy Re: urodziny... 30.11.16, 19:57
      Jak robiłam w domu, to wzięłam animatorkę.
      Teraz przed nami 8 urodziny i tak myślę, że może dziewczyny już by się same sobą zajęły skutecznie.

      Nie lepiej spytać córki co woli?
      • butch_cassidy Re: urodziny... 30.11.16, 20:08
        Auć! CÓRKĘ. Sorry.

    • klubgogo Re: urodziny... 30.11.16, 20:11
      6-latki na kulki. Jeśli w domu to tylko z animatorem, ale i tak się nie wyżyją tak jak na kulkach.
    • kok.10 Re: urodziny... 30.11.16, 20:50
      Kulki.
    • chocolatemonster Re: urodziny... 30.11.16, 21:05
      Na mojej wsi jest 'arts and crafts' i tam można zorganizować urodziny pt 'zrób sobie misia,ubierz go itd'. Fajna sprawa i można przy tym zrobić poczęstunek. Może o u Ciebie jest coś takiego?
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:12
        To by bylo super, ale u nas nie ma sad
    • anagat1 Re: urodziny... 30.11.16, 21:08
      A ja kulkowni nie cierpie. Impreze robilabym w domu. Mam co prawda mlodsze dzieci, ale urodziny wyprawiam duze. Ostatnio na 4 lata- osmioro dzieci(od 7 lat do roku) plus rodzice. Dla dzieci tort i bufet😆oraz duzo picia. Dla rodzicow jedzenie porzadne.
      Zrobilam konkursy- zagadki odpowiednie dla wieku - karteczki byly powsadzane do balonow, przechodzenie pod lina w rytm melodii, rzezby( dzieci zastygaja w bezruchu na sygnal). Bajka z nasladowaniem glosow zwierzecych. Impreza byla przednia. Dzieci procz jednego krnabrnego siedmiolatka( sasiad, ktorego zaprosil maz i dziecko bylo bez rodzicow) bawily sie dobrze i wspolpracowaly. Przed i po konkursach bawili sie sami. Wiec i dorosli spedzili milo czas.
      • lauren6 Re: urodziny... 30.11.16, 21:51
        To nie ty masz lubić kulki, ale dzieciarnia.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:09
        Ale ja nie chce sie bawic z dziecmi. Nie chce im prowadzic konkursow itd. Po prostu nie.
        • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 22:14
          No to kulki. Dopóki się da...
          Potem może jakieś muzeum (????? o ile u Ciebie jakieś organizują), kręgle? Pracownie - może ceramiczna, lub coś w tym stylu - co masz u siebie
          a potem z górki - same się sobą zajmą. W domu smile
          • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:16
            Kobieto, jakie muzeum, na moim zadupiu? Prosze Cie smile
            • kochamruskieileniwe Re: urodziny... 30.11.16, 22:25
              jakoś kojarzyłam Cie z miastem na Pomorzu typu Koszalin/Słupsk... Ale chyba nie trafiłam...
              • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:28
                Nie, dobrze, region trafilas smile ale nie mieszkam w zadnym duzym mieście, tylko w malym miasteczku na tych terenach smile
        • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 08:55
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > Ale ja nie chce sie bawic z dziecmi. Nie chce im prowadzic konkursow itd. Po pr
          > ostu nie.

          No to ich, kurde, nie prowadź. Ktoś każe? Jeszcze nigdy w życiu nie wymyślałem dzieciom zabawy, a niektóre z nich przeżyły już kilkanaście lat w ten sposób.
          • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 09:42
            Niektóre z nich przeżyły, a inne nie przeżyły ;p
            • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:51
              aurinko napisała:

              > Niektóre z nich przeżyły, a inne nie przeżyły ;p

              A inne przeżyły dopiero kilka. To takie ciekawe zjawisko zwane przez fachowców "różnicą wieku".
              • aurinko Re: urodziny... 01.12.16, 10:09
                No i co z tego?
    • aurinko Re: urodziny... 30.11.16, 21:19
      W taka pogode kulkownia.
      U nas można w przedszkolu dla calej grupy. Dla mojego na 6 urodziny zamawiam dwoch animatorów i robie tort. Ekipa sprawdzona, dzieciaki zawsze zachwycone (inni rodzice tych samych animatorow brali) Rodzice zadowoleni bo w czasie godzin przedszkola wiec nie musza sie w weekend czy po poludniu bujac po imprezach.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:10
        U nas tez bylo mozna ale w tym roku pani prosila zeby to ograniczyc bo sie nie wyrobia z programem nauczania...
    • hedna Re: urodziny... 30.11.16, 21:22
      A ile tych dzieci? U Was też taka "moda",że zaprasza się CAŁĄ klasę+ kilku znajomych i wynajmuje się lokal? Chodzi o wczesną podstawówkę.... Moja córka ma w wakacje,jeszcze czas na myślenie...
      • aurinko Re: urodziny... 30.11.16, 21:31
        Jak w wakacje to nie masz problemu, dzieci na wyjazdach :p Moja córka ma w lipcu. W zeszlym roku chciala impreze urodzinowa dla klasy ale potem zrezygnowala (na szczęście nie ustalilam wtedy nic konkretnego ) ale teraz to beda 10-te ur i znowu cos wspomina ze moze okragle by zrobic. Ale mody na cala klase nie ma. Zwykle 10-12 osob czyli pol klasy.
        • fifiriffi Re: urodziny... 01.12.16, 09:03
          dlatego bardzo sie cieszę,że urodziny chłopaków mam latem...Uffff.... nie musze sie martwić wink
          Kulki raz były, bo znajoma chciała z nami robić... I koniec.
          Na przyszły rok już mam miejscówke wybraną, z pieczeniem kiełbasek na ognisku, itp.
    • thea19 Re: urodziny... 30.11.16, 21:39
      bylam ostatnio na urodzinach 6latki w domu. dzieci bylo 8szt. nie ma takich pieniedzy bym miala zrobic to samo u siebie w domu.
      swojemu dziecku urodziny robie w sali. postawowy koszt 450zl do 10osob, powyzej - 20zl od sztuki. 2h z animatorka, w cenie do wyboru jedna z wielu atrakcji, dodatkowo platne roznosci - wybralam piniate (100zł plus wypelnienie), do wszystkiego dochodzi tort i ciasto dla rodzicow, ktorzy zostana na sali. urodziny sa tematyczne.
      • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 30.11.16, 22:12
        To u nas wychodzi duzo taniej, dla 10 dzieci dwie godziny kosztuja jakies 270zl...
        • thea19 Re: urodziny... 30.11.16, 23:01
          przegladalam u mnie kilka takich ofert i tylko kulkownia bez zadnych atrakcji i animatora i z jedzeniem typu chrupki i paluszki byla tansza o 100zl ale trzeba doplacic za papierowy talerzyk i kubek 3zl/os. dodatkowo termin trzeba wszedzie rezerwowac kilka mcy wczesniej.
          za 270zl nigdy w zyciu nie robilabym w domu urodzin na wiecej niz 3 dzieci. widok wcieranej plasteliny we wszystko, mazanie flamastrami, kredkami swiecowymi i brudzenie jedzeniem, wywracanie kubkow z piciem i HALAS jest ponad moja wytrzymalosc.
          • 45rtg Re: urodziny... 01.12.16, 09:58
            thea19 napisała:

            > za 270zl nigdy w zyciu nie robilabym w domu urodzin na wiecej niz 3 dzieci. wid
            > ok wcieranej plasteliny we wszystko, mazanie flamastrami, kredkami swiecowymi i
            > brudzenie jedzeniem, wywracanie kubkow z piciem i HALAS jest ponad moja wytrzy
            > malosc.

            Czy Wy dobieracie towarzystwo dzieci w jakichś specjalnych ośrodkach? Wcieranie plasteliny? Mazanie flamastrami? Wywracanie kubków w liczbie mnogiej? CTKJ, program zjazdu ADHD-owców leczonych elektrowstrząsami?
            • dziennik-niecodziennik Re: urodziny... 01.12.16, 11:37
              Jeeeezu, wez juz skończ, no. napisałeś co miałeś do napisania, wiem co myslisz, dziękuję za opinię, nie musisz w ten sam sposób komentować każdego posta.
            • thea19 Re: urodziny... 01.12.16, 19:16
              widocznie nikt w moim otoczeniu nie faszeruje dzieci mlekiem makowym
    • 21mada Re: urodziny... 30.11.16, 23:05
      Włącz muzykę i niech tańczą. Tak, kiedyś właśnie na tym polegały przyjęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka