wlazkotnaplot
05.12.16, 17:32
Sytuacja.
Małżeństwo z dwójką dzieci w wieku przedszkolnym mieszkające w dwupokojowy mieszkaniu, za małym na przyjmowanie gości w ilości kilku osób (konieczny nocleg bo daleko). Każde świata spędzają poza domem raz u jednych rodziców raz u jej ojca (sam gotuje). Przyjeżdżają w dzień wigilii lub 23 wieczorem, bytują do nowego roku. Pomoc w przygotowaniach: upieczenie ciasta z proszku, pokrojenie warzyw na sałatkę max. Sporadycznie wino, owoce. Udział finansowy w zakupach świątecznych, sylwestrowych poza tym, żaden.
Przyjeżdżają na zasadzie, póki mamy do kogo póty odwiedzamy.
A jsk u Was drogie emamy wyglądają rodzinne świata?