Dodaj do ulubionych

Straż miejska - wezwanie

03.01.17, 13:34
Zaparkowałam jakiś czas temu w miejscu, którego nie znam no i okazało się, że przegapiłam znak zakazu parkowania. Dostałam właśnie wezwanie do siedziby straży miejskiej - po co, tego nie wiem. Mogę także po prostu od razu przyjąć mandat. Stówę.

I teraz moje pytanie - czy pojechanie do siedziby straży miejskiej ma jakikolwiek sens? Znaczy, czy daje szansę na uniknięcie/obniżenie mandatu? Bo na jazdę na drugi koniec miasta po to, żeby finalnie i tak zapłacić stówę nie mam ochoty.

Jakie macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 13:37
      Mąż kiedyś tez dostał takie wezwanie (tez przegapil znak zakazu parkowania pod żłobkiem córki - parkował tam chyba pierwszy raz). Pojechał, wyjaśnił milej pani ze nie znal okolicy, ze córka dopiero od paru dni do żłobka chodzi i skończyło się na pouczeniu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 13:40
      Jedz smile
      Ja kiedys przekroczyłam czas parkowania wybity na parkometrze i wlepili mi mandat. Poszlam, wytlumaczylam, przeprosilam, kazali pojsc do parkomatu, wykupic bilet na ten nadmiarowy czas, po czym anulowali mandat. Moze tez cos ugrasz? smile
      • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 08:26
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Ja kiedys przekroczyłam czas parkowania wybity na parkometrze i wlepili mi mandat.

        To nie był mandat. Strefy płatnego parkowania to całkiem inna bajka. Inne przepisy, inna procedura.
    • lady-z-gaga Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 13:42
      > Bo na jazdę na drugi koniec miasta po to, żeby finalnie i tak zapłacić stówę nie mam ochoty.

      Kto nie ryzykuje, ten nie oszczędza stówy wink tongue_out
    • iwoniaw Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 13:55
      Nie wiem, jak to się ma do Twojej sytuacji - zdarzyło mi się, że SM anulowała mandat po przedstawieniu identyfikatora uprawniającego do parkowania w danym miejscu, którego to identyfikatora w momencie wlepiania mandatu nie było w widocznym miejscu w aucie.
    • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 14:23
      nisar napisała:

      > Zaparkowałam jakiś czas temu w miejscu, którego nie znam no i okazało się, że
      > przegapiłam znak zakazu parkowania. Dostałam właśnie wezwanie do siedziby straży
      > miejskiej - po co, tego nie wiem.

      W jakim charakterze to wezwanie?

      > Mogę także po prostu od razu przyjąć mandat

      Jakim cudem otrzymałaś mandat, skoro dopiero ustalają kierującego?
      • nisar Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 14:28
        W charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia. Mandatu nie otrzymałam dosłownie, natomiast mogę przyjąć mandat kredytowy i w ten sposób "zostaną zakończone czynności".
        • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 14:39
          nisar napisała:

          > W charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia.

          To bardzo dobrze. Art. 54 § 6 Kpow:
          Należy niezwłocznie przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć.

          Nie musisz się stawić, nie jesteś świadkiem, tylko podejrzaną. Możesz napisać, że odmawiasz złożenia wyjaśnień - wtedy nie ustalą kierującego i sprawa do umorzenia. Tylko nie daj się wrobić w żadne uzasadnianie - odmawiasz wyjaśnień, bo masz takie prawo - i tyle.

          > Mandatu nie otrzymałam dosłownie, natomiast mogę przyjąć mandat kredytowy

          Ale otrzymałaś ten mandat fizycznie? Ktoś usiłował ci go wręczyć?
          • iwoniaw Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 14:51
            Nic to, że autorka wątku sama wie, że popełniła wykroczenie i jest gotowa przyjąć mandat, jeśli nie uda się poprzestać na pouczeniu - szeruś będzie jej doradzał, jak mataczyć, choć wcale nikt go o to nie prosi. Suweren classic big_grin
            • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:12
              iwoniaw napisała:

              > Nic to, że autorka wątku sama wie, że popełniła wykroczenie i jest gotowa przyjąć mandat,

              Autorka wątku może oczywiście przyznać się do popełnionego wykroczenia, choć prawo nigdy nie może wymagać, aby ktoś się sam obciążał - to jedna z podstawowych zasad cywilizowanych systemów prawnych.

              Autorka może też - jako podejrzana - odmówić składania wyjaśnień. Ma takie ustawowe prawo procesowe. Uważasz, że to źle?
              • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:40
                Autorka ma prawo odmówić składania wyjaśnień - tyle że nie o to pytała. Natomiast ty bez namysłu namawiasz ją do mataczenia w sprawie, która dla niej jest oczywista - i to mimo faktu, że nie napisała niczego, co mogłoby cię skłaniać do przypuszczeń, że jest równie nieuczciwa co ty.
                • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:42
                  iwoniaw napisała:

                  > Autorka ma prawo odmówić składania wyjaśnień - tyle że nie o to pytała. Natomiast
                  > ty bez namysłu namawiasz ją do mataczenia w sprawie

                  Czy odmowa złożenia wyjaśnień, zgodnie z przysługującym prawem, jest mataczeniem?
                  • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:50
                    Czy już zatrybiłeś, że autorka nie pyta o to, jak mataczyć w kwestii wywinięcia się od odpowiedzialności za wykroczenie, czy nadal nie?
                    • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:52
                      iwoniaw napisała:

                      > Czy już zatrybiłeś, że autorka nie pyta o to, jak mataczyć

                      Czy już zatrybiłaś sens pytania:
                      Czy odmowa złożenia wyjaśnień, zgodnie z przysługującym prawem, jest mataczeniem?
                      • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:39
                        Issa poniżej wytłumaczyła ci już wszystko, ale ty i tak niczego nie zrozumiesz, bo duch prawa to pojęcie obce turańskiemu czynownikowi, usiłującemu wymigać się od odpowiedzialności za swe czyny nawet w sytuacji ewidentnej. Cóż, jedni są uczciwi, inni nie.
                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:59
                          iwoniaw napisała:

                          > odpowiedzialności za swe czyny nawet w sytuacji ewidentnej.

                          A skąd twoja pewność, że sytuacja jest ewidentna?
                          • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 17:01
                            A post startowy czytałeś?
                            • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 17:14
                              iwoniaw napisała:

                              > A post startowy czytałeś?

                              Czytałem - i?
                              Skąd wiesz, że to była droga publiczna i że znak stał legalnie?
                              • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 17:18
                                Skąd wiesz, że to była droga publiczna i że znak stał legalnie?

                                Stąd, że autorka wątku nie ma podstaw, by pisać, iż było inaczej. Ale może rzeczywiście w ogóle nie ma tam nawet straży miejskiej, tylko jakiś Marian się podszywa w wynajętym od miasta lokalu i stąd wezwanie. Paranoję się leczy, wiesz?
                                • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 17:29
                                  iwoniaw napisała:

                                  > Skąd wiesz, że to była droga publiczna i że znak stał legalnie?
                                  > Stąd, że autorka wątku nie ma podstaw, by pisać, iż było inaczej.

                                  Nie ma podstaw, bo nie sprawdziła tego. A ja miałem w życiu trzy takie przypadku - usiłowano mnie obciążyć nienależną kasą. W jednym przypadku udowodnienie niewinności kosztowało mnie ponad 200 zł (dojazdy na dwie rozprawy sądowe).
                                  Jak więc widzisz, takie rzeczy się zdarzają.

                                  Myślisz, że urząd wykazał się honorem i zwrócono mi te dwie stówki?
                                  • mozambique Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 13:16
                                    skoro byles niewinny to przeciez koszty sądowe płaciłą strona przeciwna ?
                                    • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 13:19
                                      mozambique napisała:

                                      > skoro byles niewinny to przeciez koszty sądowe płaciłą strona przeciwna?

                                      A koszty paliwa kto?
                                      PS. W wykroczeniach nie ma strony przeciwnej. Co najwyżej koszty płaci skarb państwa.
                                      • iwles Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 14:13

                                        taki mądry tutaj jesteś, szkolisz nas, a sam nie domagałeś się zwrotu kosztów podróży ?
                                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 14:18
                                          iwles napisała:

                                          > taki mądry tutaj jesteś, szkolisz nas

                                          Nie pamiętam, podziękowałaś już?

                                          > nie domagałeś się zwrotu kosztów podróży?

                                          Nie jechałem środkiem transportu masowego w klasie najniższej.
                  • 45rtg Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 15:57
                    scher napisał:

                    > iwoniaw napisała:
                    >
                    > > Autorka ma prawo odmówić składania wyjaśnień - tyle że nie o to pytała. N
                    > atomiast
                    > > ty bez namysłu namawiasz ją do mataczenia w sprawie
                    >
                    > Czy odmowa złożenia wyjaśnień, zgodnie z przysługującym prawem, jest mataczenie
                    > m?

                    Nie zamierzam wpuszczać się w roztrząsanie definicji słowa "mataczenie", więc odpowiem szczerze i prosto, po lewacku: w tej sytuacji jest to typowo prawacka nieuczciwość, mimo że formalnie zgodna z prawem.
                    • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:07
                      45rtg napisała:

                      > nieuczciwość, mimo że formalnie zgodna z prawem.

                      Jak sądzisz, czemu każdy cywilizowany system prawny daje podejrzanemu możliwość odmowy złożenia wyjaśnień?

                      Zauważ przy okazji, że nie jest to jakaś luka w prawie, która się tam znalazła przez przeoczenie prawodawcy, ale w pełni świadomie przyjęta zasada systemu prawnego. Dlaczego jest taka zasada? Jakie wartości są przez to realizowane?
                      • iwles Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:16

                        nie wiem, jak jest teraz, ale 4 lata temu, za niestawienie się na wezwanie do SM na czas, sprawa została moja przekazana policji (w efekcie - mandat i punkty)
                        Gra niewarta świeczki, ostatnio też znalazłam za wycieraczką wezwanie do SM, pojechałam od razu, porozmawiałam z panią, że byłam umówiona do lekarza, że się spieszyłam (to było pod przychodnią), pani dała pouczenie i wsio.
                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:25
                          iwles napisała:

                          > nie wiem, jak jest teraz, ale 4 lata temu, za niestawienie się na wezwanie do SM
                          > na czas, sprawa została moja przekazana policji (w efekcie - mandat i punkty)

                          Przyjęłaś mandat? To był twój wybór. Mogłaś odmówić i zostawić zebranie dowodów przeciwko tobie umocowanym do tego ustawowo organom państwa. Nie ma w tym nic nieuczciwego.
                          • iwles Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:28

                            jest, bo za ustalanie faktów JA zostałabym obciążona finansowo. Nie mówiąc już o tym, że gdyby nie ustalono kierowcy, to jako właściciel pojazdu to JA ciągana byłabym po sądach.
                            • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 17:01
                              iwles napisała:

                              > jest, bo za ustalanie faktów JA zostałabym obciążona finansowo.

                              Niby dlaczego?

                              > gdyby nie ustalono kierowcy, to jako właściciel pojazdu to JA ciągana byłabym po sądach.

                              Niby dlaczego? W jakim charakterze?
                              • cosmetic.wipes Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 09:21
                                W charakterze właściciela pojazdu, ciołku.
                                • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:00
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > W charakterze właściciela pojazdu, ciołku.

                                  Obwinionego o co, barania głowo?
                                  • baltycki Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:19
                                    > Obwinionego o co?
                                    barania głowo

                                    Kodeks Wykroczeń
                                    Art. 96.
                                    § 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza:
                                    (...) podlega karze grzywny.
                                    § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

                                    Wiem, wiem SN, musi te wiedze posiadac.
                                    Widocznie posiadal, a kręcic nie nauczyl sie.
                                    • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:28
                                      baltycki napisał:

                                      > Wiem, wiem SN, musi te wiedze posiadac.

                                      Dyskusje z Tobą są zawsze na wysokim poziomie. Lubię takie mądrej głowie dość dwie słowie.

                                      > Widocznie posiadal, a kręcic nie nauczyl sie.

                                      Być może nie posiadał, ale nie wiedział, że to ważne, a sąd i organ trudniący się przydrożnym zbójowaniem działali w zmowie i w porozumieniu. Być może (rzadko się to w Polsce zdarza) celem sądu było skazanie i nabicie statystyk, a nie ustalenie prawdy materialnej. No nie, ale to jednak nieprawdopodobne.
                                      • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:31
                                        Oczywiście, dla ciebie najmniej prawdopodobne jest, że ktoś rzeczywiście popełnił wykroczenie, a gdy został na tym złapany, zamiast mataczyć i krzyczeć, że ta ręka, za którą go trzymają, to nie jego, po prostu wziął to na klatę i nie uchylał się od poniesienia konsekwencji.
                                        Jakoś mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę całokształt twoich wywodów na tematy wszelkie.
                                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:07
                                          iwoniaw napisała:

                                          > Oczywiście, dla ciebie najmniej prawdopodobne jest, że ktoś rzeczywiście popełnił
                                          > wykroczenie, a gdy został na tym złapany, zamiast mataczyć

                                          No właśnie mataczył. Zamiast wskazać kierującego (co skutkowałoby dla kierującego i punktami karnymi), umyślnie (niewskazanie jest czynem wyłącznie umyślnym), nie wskazał, komu powierzył pojazd. I za to właśnie został prawomocnie jak rozumiem ukarany przez sąd.
                                          • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:13
                                            No właśnie mataczył. Zamiast wskazać kierującego (co skutkowałoby dla kierujące
                                            > go i punktami karnymi), umyślnie (niewskazanie jest czynem wyłącznie umyślnym),
                                            > nie wskaza
                                            ł, komu


                                            Wszak właśnie to doradzałeś autorce wątku - która w dodatku wcale o to nie pytała big_grin I od x postów się ciskasz, jak ci ludzie piszą, że to nie dość, iż wątpliwe moralnie, to zwyczajnie głupie big_grin
                                            • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:16
                                              iwoniaw napisała:

                                              > Wszak właśnie to doradzałeś autorce wątku

                                              Nie bardzo rozumiesz, o co biega. Nie doradzałem umyślnego popełnienia wykroczenia z art. 96 par. 3 kw, tylko skorzystanie z ustawowego prawa do odmowy złożenia wyjaśnień.
                                              • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:23
                                                Ty za to "rozumiesz o co biega" big_grin Właśnie wszyscy to widzimy w tym wątku. big_grin Normalni ludzie z prawa do odmowy składania wyjaśnień korzystają, gdy ma to jakiś sens lub powód - inny od twego zamiłowania do pieniactwa. Niektórzy ci to nawet finansowo uzasadnili, ale dalej ściana. Cóż. big_grin
                                                • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:29
                                                  iwoniaw napisała:

                                                  > Niektórzy ci to nawet finansowo uzasadnili

                                                  A możesz dodać dwa do dwóch zamiast bełkotać?
                                                  • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 16:19
                                                    Jedyną osobą, która bełkoce w tym wątku jesteś ty, póki co.
                                                  • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 16:23
                                                    Zbanuj mnie. To tylko potrafisz. Z was dwu, moderatorek, jesteś zdecydowanie bardziej złośliwa. I mniej inteligentna.
                                                  • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 16:55
                                                    I mniej inteligentna.

                                                    I tak sobie nie radzisz z rozmową ze mną, głupawe wyzwiska tylko ci pozostały biedaku big_grin
                                                  • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 17:03
                                                    iwoniaw napisała:

                                                    > I mniej inteligentna.
                                                    > I tak sobie nie radzisz z rozmową ze mną, głupawe wyzwiska tylko ci pozostały

                                                    Mylisz się, celem nie było wyzwisko. Chcę, żebyś wiedziała, że z was dwu moderatorek ciebie uważam za tę bardziej złośliwą, zapalczywą - i mniej inteligentną.
                                                  • iwoniaw Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 17:30
                                                    Ależ mnie to zupełnie nie obchodzi, co ty uważasz.
                                      • iwles Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:32

                                        nie masz racji, jeśli nie jesteś w stanie podać, komu użyczyłeś samochód, to ponosisz odpowiedzialność Ty. No i oznacza to (poniekąd), że ten ktoś użyczył sobie sam twojego samochodu, bez Twojej zgody.
                                      • baltycki Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 11:57
                                        SN, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji.

                                        "Wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma pięć możliwości:
                                        1) wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadził pojazd;
                                        2) przedstawić dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu;
                                        3) wskazać kto kierował lub używał pojazd;
                                        4) nie wskazać komu powierzył pojazd do kierowania lub używania;
                                        5) przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

                                        °Jednocześnie wskazany przepis przewiduje jedynie jedną możliwość zwolnienia się od wskazanego obowiązku przez właściciela lub posiadacza pojazdu, a mianowicie w sytuacji gdy pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec. Warunki te muszą zostać spełnione łącznie. We wszystkich innych wypadkach osoba, od której jest żądana powyższa informacja, a która jej nie udziela, popełnia czyn z art. 96 § 3 k.w.
                                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:10
                                          baltycki napisał:

                                          > We wszystkich innych wypadkach osoba, od której jest żądana powyższa informacja,
                                          > a która jej nie udziela, popełnia czyn z art. 96 § 3 k.w.

                                          Zapomniałeś dodać, że jest to wykroczenie, które można popełnić wyłącznie umyślnie.
                                        • baltycki Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:10
                                          I jeszcze pozniejsze orzeczenia TK z dnia 30 września 2015 r. (K 3/13) oraz z dnia 3 listopada 2015 r. (SK 64/13) tu cytowane...

                                          prawonadrodze.org.pl/legalne-oraz-nielegalne-sposoby-unikniecia-odpowiedzialnosci-za-niewskazanie-sprawcy-wykroczenia-art-95-%C2%A7-3-k-w/
                                          2. Nielegalne sposoby uniknięcia odpowiedzialności z art. 96 § 3 k.w

                                          Właściciele (posiadacze) pojazdów często uciekają się nielegalnych sposobów uniknięcia odpowiedzialności za wykroczenie z art.96 § 3 k.w. Większość z tych sposobów oparta jest na kłamstwie. Do najskuteczniejszych należą:

                                          wskazanie osoby, która niedawno zmarła (ale żyła w dniu wykroczenia drogowego);
                                          przyznanie się do kierowania pojazdem dwóch osób na raz (nie można wtedy skazać żadnej z nich);
                                          wskazanie kilku osób, które jednocześnie korzystały z pojazdu,
                                          wskazywanie „łańcuszkowo” kolejnych osób przez kolejnych wskazanych (właściciel wskazuje Adama jako osobę używającą, Adam wskazuje Bogdana, Bogdan wskazuje Czesława, Czesław wskazuje Damiana – i tak aż do przedawnienia sprawy.

                                          Dobre big_grin
                                          • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 04.01.17, 12:26
                                            baltycki napisał:

                                            > prawonadrodze.org.pl/legalne-oraz-nielegalne-sposoby-unikniecia-odpowiedzialnosci-za-niewskazanie-sprawcy-wykroczenia-art-95-%C2%A7-3-k-w/

                                            Co za niemoralna stronka...
                                            Za to opisane tam postępowanie Prezesa TK jest przepełnione uczciwością i świadczy o honorze urzędu. Zatem w demokratycznym państwie prawnym, w jakim niewątpliwie żyjemy, niemoralne jest niedostarczanie dowodów przeciwko sobie, bo przecież te pieniążki są zabierane sprawiedliwie. Właściwie gdy popełnimy jakieś wykroczenie, powinniśmy denuncjować się sami (zaraz gdy tylko posprzątamy kupę po psie) - tylko taka postawa jest patriotyczna.
                      • 45rtg Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:24
                        scher napisał:

                        > 45rtg napisała:
                        >
                        > > nieuczciwość, mimo że formalnie zgodna z prawem.
                        >
                        > Jak sądzisz, czemu każdy cywilizowany system prawny daje podejrzanemu możliwość
                        > odmowy złożenia wyjaśnień?

                        Aby nie ograniczać mu prawa do obrony. Co nie zmienia faktu, że gdy jest to wykorzystywane do uniknięcia odpowiedzialności za duperele, to jest to tchórzliwa nikczemność. Łatwiej mi zaakceptować mordercę, który wie, że kara będzie ciężka i ze strachu chce jej uniknąć przez milczenie, niż prawaka w koszulce z żołdakami wyklętymi, który staje na miejscu dla inwalidy i nie chce się do tego przyznać.

                        • scher Re: Jaka uczciwa, obywatelska porada :-D 03.01.17, 16:31
                          45rtg napisała:

                          > Aby nie ograniczać mu prawa do obrony.

                          Bingo! Wniosek z tego, że prawo do obrony należy do kategorii praw człowieka i nie jest niczym nieuczciwym, gdy człowiek zeń korzysta.

                          > Co nie zmienia faktu, że gdy jest to wykorzystywane do uniknięcia odpowiedzialności za
                          > duperele, to jest to tchórzliwa nikczemność.

                          Postulujesz, aby w sprawach o "duperele" prawo do obrony odebrać?

                          > Łatwiej mi zaakceptować mordercę, który wie, że kara będzie ciężka
                          > i ze strachu chce jej uniknąć przez milczenie

                          Ale społeczna szkodliwość uniknięcia odpowiedzialności przez mordercę nawet nie da się porównać ze szkodliwością tych "dupereli".

                          > na miejscu dla inwalidy

                          Trzymajmy się okoliczności opisanych przez autorkę wątku. Nie było to miejsce dla inwalidy.
          • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:05
            >Możesz napisać, że odmawiasz złożenia wyjaśnień - wtedy nie ustalą kierującego i sprawa do umorzenia. Tylko nie daj się wrobić w żadne uzasadnianie - odmawiasz wyjaśnień, bo masz takie prawo - i tyle.

            no wlaśnie...typowo pisiowe kręcenie.
            dziewczyna od razu przyznała się (nam), że błąd był po jej stronie. Przegapila. Ale siedziała za kierownicą. A ty jej sugerujesz żeby się migala od odpowiedzialnosci "bo ma takie prawo". Ma niby bo prawo karne nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego.
            Ale moralnego nie ma bo musiałby klamać.
            Tyle, że klamstwo splywa po pisiorach jak po kaczce, więc w czym problem...
            • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:13
              issa-a napisała:

              > bo musiałby klamać.

              Musiałaby kłamać, że odmawia złożenia wyjaśnień? Na czym polega kłamstwo?
              • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:23
                Musiałaby kłamać, że odmawia złożenia wyjaśnień? Na czym polega kłamstwo?

                Na tym
                "wtedy nie ustalą kierującego i sprawa do umorzenia"
                Przecież ona doskonale wie, ze byla wtedy kierowcą samochodu, ktory był źle zaparkowany.
                Ale dla ciebie to pryszcz, oczywiscie.
                Co z tego, ze ona wie. Ważne, że inni nie wiedzą.
                Tak wlaśnie nazywa się klamstwo i wykorzystywanie luk prawnych.
                Tyle, ze pisior to tego nie zrozumie.

                • mozambique Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:34
                  bedzie miala problem jak jakas kamera miejska zrobile zdjecie i na nim bedzie jak byk jej twarz

                  akurat na SM naelzy podac kierowce, jea nie podasz od razu pada pytanie czy samochód kradziony i czy byla zgłaszana kradzież
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:45
                    mozambique napisała:

                    > bedzie miala problem jak jakas kamera miejska zrobile zdjecie

                    Jaki problem?

                    > akurat na SM naelzy podac kierowce, jea nie podasz od razu pada pytanie czy samochód
                    > kradziony i czy byla zgłaszana kradzież

                    Jak jesteś podejrzana o popełnienie wykroczenia, to nie musisz odpowiadać na żadne pytanie, nawet o datę urodzenia.
                    • mozambique Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 12:28
                      nie jestem podejrzana, podejrzany jest ten kto kierował , a jesli zdjecie jest dokładne - ten korego twazr widać .

                      PO za tym w wezwaniu od SM nigdy nie wzywa sie PODEJRZANEGO , ni kuamsz ? to nie sąd.
                      wzywa sie wlasciciela samochodu w celu złozenia wyjasnien. walscieiel w dobrej wierze wyjaśnia. Aby zostal podejzranym musialby wskazac siebie jako kierowce
                • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:38
                  issa-a napisała:

                  > Przecież ona doskonale wie, ze byla wtedy kierowcą samochodu,

                  Uważasz, że to źle, że ma prawo do niedostarczania dowodów przeciwko samej sobie? Zła jest ta zasada prawna? Nieuczciwa? Postulujesz ją zmienić?

                  > ktory był źle zaparkowany.

                  Skoro mówisz o zasadach moralnych, nie prawnych, to jaką zasadę moralną narusza złe zaparkowanie samochodu?
                  • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:01
                    >Uważasz, że to źle, że ma prawo do niedostarczania dowodów przeciwko samej sobie? Zła >jest ta zasada prawna? Nieuczciwa? Postulujesz ją zmienić?

                    Uważam, że należy być uczciwym. Wobec innych ale i wobec siebie (tak, wiem, trudne do zrozumienia).
                    ona wie, że popełnila wykroczenie. Dotyczące złego zaparkowania a nie morderstwa.

                    >Skoro mówisz o zasadach moralnych, nie prawnych, to jaką zasadę moralną narusza złe >zaparkowanie samochodu?

                    zaparkowanie - żadnej
                    klamstwo - podstwowych.
                    • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:14
                      issa-a napisała:

                      > >Uważasz, że to źle, że ma prawo do niedostarczania dowodów przeciwko samej
                      > sobie? Zła >jest ta zasada prawna? Nieuczciwa? Postulujesz ją zmienić?
                      > Uważam, że należy być uczciwym.

                      Dlaczego niechęć do dostarczania państwu dowodów przeciwko sobie jest nieuczciwością?

                      > > Skoro mówisz o zasadach moralnych, nie prawnych, to jaką zasadę moralną narusza złe
                      > > zaparkowanie samochodu?
                      > zaparkowanie - żadnej

                      A morderstwo narusza. Mimo to jesteś w stanie dać mordercy prawo do odmowy składania wyjaśnień i prawo do nieobciążania siebie, nie nazywając tego nieuczciwością.

                      Sprawcy wykroczenia, które żadnych zasad moralnych nie narusza, tych samych praw odmawiasz. Dlaczego?
                      • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:48
                        >Dlaczego niechęć do dostarczania państwu dowodów przeciwko sobie jest nieuczciwością?

                        jak-że-to...? nie chcesz dawać na 500+?

                        >Mimo to jesteś w stanie dać mordercy prawo do odmowy składania wyjaśnień i prawo >do nieobciążania siebie, nie nazywając tego nieuczciwością.

                        nie daję mordercy prawa do "nieobciazania się". Daje prawo do obrony (adwokata) bo morderstwo nigdy raczej nie jest sprawa prosta i jednoznaczna.
                        W przeciwieństwie do spraw dotyczących wykroczeń drogowych, jak nieprawidłowe zaparkowanie, które jest JEDNOZNACZNE. Samochod albo jest zaparkowany prawidłowo, albo nie jest.
                        Morderstwo nigdy nie jest jednoznacze, wymaga mnóstwa dowodów, ekspertyz, świadków itd itp.
                        Naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć różnicy? między prostym wykroczeniem drogowym a morderstwem? współczuję...
                        • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:58
                          issa-a napisała:

                          > jak-że-to...? nie chcesz dawać na 500+?

                          Daję, ale tylko na przewidzianych ustawą zasadach. Nie pozwalam się łupić nieuczciwym funkcjonariuszom publicznym.

                          > nie daję mordercy prawa do "nieobciazania się". Daje prawo do obrony (adwokata)

                          Prawo do obrony to nie tylko prawo do adwokata, to również prawo do nieobciążania siebie. Dlaczego sprawca wykroczenia miałby być tego prawa człowieka pozbawiony? Uczciwie jest odmawiać komuś realizacji jego praw podstawowych?

                          > bo morderstwo nigdy raczej nie jest sprawa prosta i jednoznaczna.
                          > W przeciwieństwie do spraw dotyczących wykroczeń drogowych, jak nieprawidłowe
                          > zaparkowanie, które jest JEDNOZNACZNE. Samochod albo jest zaparkowany prawidłowo,
                          > albo nie jest.

                          Jak ty jesteś uroczo naiwna...
                          Skąd wiesz, że znak drogowy z zakazem parkowania jest postawiony zgodnie z prawem? Że dla tego odcinka drogi został prawidłowo sporządzony i zatwierdzony projekt organizacji ruchu - i że ten właśnie znak na nim jest przewidziany? Skąd wiesz, że ten znak to nie samowolka? Skąd wiesz, że to jest w ogóle droga publiczna i zaparkowanie w tym miejscu jest rzeczywiście czynem penalizowanym ustawą?

                          Ale dla ciebie, naiwnej, parkowanie to sprawa prosta. Samochód albo jest zaparkowany prawidłowo, albo nie jest. Tia...
                          • kk345 Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 13:14
                            >Skąd wiesz, że znak drogowy z zakazem parkowania jest postawiony zgodnie z prawem? >Że dla tego odcinka drogi został prawidłowo sporządzony i zatwierdzony projekt >organizacji ruchu - i że ten właśnie znak na nim jest przewidziany? Skąd wiesz, że ten >znak to nie samowolka? Skąd wiesz, że to jest w ogóle droga publiczna i zaparkowanie w >tym miejscu jest rzeczywiście czynem penalizowanym ustawą?

                            Emil_łowca_fotoradarów osobiście na ematce? Nie za niskie progi? big_grin
          • 45rtg Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:34
            scher napisał:

            > Nie musisz się stawić, nie jesteś świadkiem, tylko podejrzaną. Możesz napisać,
            > że odmawiasz złożenia wyjaśnień - wtedy nie ustalą kierującego i sprawa do umor
            > zenia. Tylko nie daj się wrobić w żadne uzasadnianie - odmawiasz wyjaśnień, bo
            > masz takie prawo - i tyle.

            Typowe prawactwo. Robić, co się chce, łamać prawo, a potem bezczelnie zasłaniać się przepisami przed państwem prawa.
            • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:41
              Ale za lewactwa obowiązywały dokładnie te same przepisy. Podejrzany ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień. Nie musi obciążać siebie, nie musi obciążać najbliższych. Uważasz, że mamy zły system prawny?
              • 45rtg Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:00
                scher napisał:

                > Ale za lewactwa obowiązywały dokładnie te same przepisy. Podejrzany ma prawo od
                > mówić złożenia wyjaśnień. Nie musi obciążać siebie, nie musi obciążać najbliższ
                > ych. Uważasz, że mamy zły system prawny?

                Akceptuję prawo do uchylenia się od współpracy z wymiarem sprawiedliwości, jeżeli powodowałoby to poważny konflikt sumienia. Tak mi nakazuje moja lewacka uczciwość. Ale moja lewacka uczciwość nie zgadza się na typowo prawackie ukrywanie się za paragrafami tylko z tego powodu, że chce się oszczędzić parę złotych należnych państwu za swoje własne wykroczenie.
                • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:06
                  >Ale moja lewacka uczciwość nie zgadza się na typowo prawackie ukrywanie się za paragrafami tylko z tego powodu, że chce się oszczędzić parę złotych należnych państwu za swoje własne wykroczenie.

                  tyle, że prawcaki (pisiorowy) scher, nie jest w stanie tego pojąć.
                  On potrafi tylko kombinować, co by tu zrobić, żeby się nie narobic a wyjść na swoje.
                  Czyli, co zrobic żeby wykrecic sie od odpowiedzialnosci, choc mam pełną świadomość popełnienia wykroczenia.
                • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:17
                  Uważasz, że mamy zły system prawny? Że podejrzany o popełnienie wykroczenia powinien mieć obowiązek obciążania sam siebie?
                  • 45rtg Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:26
                    scher napisał:

                    > Uważasz, że mamy zły system prawny? Że podejrzany o popełnienie wykroczenia pow
                    > inien mieć obowiązek obciążania sam siebie?

                    Uważam, że człowiek honoru nie powinien korzystać z prawa do odmowy wyjaśnień w tak drobnej sprawie, jak mandat za parkowanie. Acz nie oczekuję, że odwołanie do honoru będzie dla prawaka o turańskiej proweniencji zrozumiałe.
                    • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:34
                      45rtg napisała:

                      > Uważam, że człowiek honoru nie powinien korzystać z prawa do odmowy wyjaśnień w
                      > tak drobnej sprawie, jak mandat za parkowanie.

                      O honorze można by mówić w relacjach człowiek-człowiek. W relacjach obywatela z władzą państwową nie można stawiać sprawy w tych kategoriach, bo to nie są relacje symetryczne i nie można spodziewać się wzajemności.
                      • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:38
                        >W relacjach obywatela z władzą państwową nie można stawiać sprawy w tych kategoriach, bo to nie są relacje symetryczne i nie można spodziewać się wzajemności.

                        hle hłe...
                      • cosmetic.wipes Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 09:24
                        "W relacjach obywatela z władzą państwową nie można stawiać sprawy w tych kategoriach, bo to nie są relacje symetryczne i nie można spodziewać się wzajemności."

                        Twierdzisz, że władza jest niehonorowa? TA władza??? Bo, że poprzednia, to wiem big_grin
                        • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 11:05
                          cosmetic.wipes napisała:

                          > "W relacjach obywatela z władzą państwową nie można stawiać sprawy w tych kategoriach,
                          > bo to nie są relacje symetryczne i nie można spodziewać się wzajemności."
                          > Twierdzisz, że władza jest niehonorowa?

                          Twierdzę, że pojęcia honoru nie stosuje się do relacji obywatel-władza. To nie ta kategoria.
                  • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:30
                    >Uważasz, że mamy zły system prawny?

                    nie nie uwazam.

                    >Że podejrzany o popełnienie wykroczenia powinien mieć obowiązek obciążania sam siebie?

                    ma obowiząek (moralny) być uczciwym.
                    Wystarczy wyjechac tak bardziej na zachod od Polski, gdzie podobne dylematy nie maja prawa bytu.
                    To sie nazywa zarówno demokracja, jak i bycie uczciwym obywatelem przestrzegającym prawa.
                    W DE czy NL, i dalej, podobne dywagacje nt prawa, są w ogole niezrozumiale.
                    W panstwie PISiorów są normą. Prawo to ja, bowiem. Tym razem "JA' to 'zero', któremu dzielnie sekunduja trole typu scher.
                    • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:48
                      issa-a napisała:

                      > ma obowiząek (moralny) być uczciwym.

                      Czy może oczekiwać wzajemności? Czy człowiek ma prawo oczekiwać uczciwości od straży miejskiej? Czy można w ogóle rozpatrywać te relacje w kategoriach pozaprawnych? Moim zdaniem obowiązki moralne człowiek ma wobec człowieka, nie wobec urzędu. Czy urząd ma jakieś obowiązki moralne wobec ciebie?

                      > Wystarczy wyjechac tak bardziej na zachod od Polski, gdzie podobne dylematy nie
                      > maja prawa bytu.

                      Tak sądzę, że na przykład tamtejsza straż miejska nigdy by sobie nie pozwoliła na ukaranie obywatela mandatem, kiedy nie ma podstaw prawnych do prowadzenia postępowania mandatowego.
                      Nie sądzę też, aby tamtejsi funkcjonariusze potrafili z premedytacją oszukiwać, wprowadzać w błąd swoich obywateli, jak nie przymierzając GITD, co to zamiast mandatu wysyła quizy, które TK już dawno uznał za niekonstytucyjne, licząc na to, że nieświadomy obywatel się pogubi i chcąc chronić na przykład członka rodziny, przyjmie grzywnę za niepopełnione wykroczenie (niewskazanie kierującego), oczywiście w większej wysokości.

                      Trzeba być naprawdę skrajnie naiwnym, aby myśleć, że polskie instytucje ścigające sprawców wykroczeń, czynią to w trosce o uczciwość i sprawiedliwość, a nie z wyłącznie z merkantylnych (czytaj: łupieżczych) pobudek.
                      • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 20:08
                        >Trzeba być naprawdę skrajnie naiwnym, aby myśleć, że polskie instytucje ścigające sprawców wykroczeń, czynią to w trosce o uczciwość i sprawiedliwość, a nie z wyłącznie z merkantylnych (czytaj: łupieżczych) pobudek.

                        jasne jasne...teraz będa nas "łupili sprawiedliwie"
                        Np z podatków - na pińcetki, itepe itede. W imie spolecznej sprawiedliwosci będa mnie łupic na patologię. Ot, pisiowa sprawiedliwośc.
                        Albo sam jesteś skrajnie naiwny, wierząc w to, co piszesz albo uważasz, że "ciemny lud to kupi".
                        uczciwosć to uczciwosć. Tu nie ma "bardziej" albo "mniej". Źle zrobiłam? (tu zaparkowałam) to odpowiadam karnie (mandatem). Proste.
                        Tu nie ma mowy o quizach, jakby co, nie płyń. Chodzi o zwykle parkowanie.
                        Myslisz, że z mandatów straż miejska robi sobie imprezki?
                        zresztą, co za różnica czy imprezka czy ochrona dla prezia, na która robimy zrzutę wszyscy (z podatków). Dlaczego akurat imprezka ma być "mniej" a ochrona prezia 'bardziej' (ma być słuszna)?
                        • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 21:12
                          issa-a napisała:

                          > Źle zrobiłam? (tu zaparkowałam) to odpowiadam karnie (mandatem). Proste.

                          Nie jest takie proste, jak ci się wydaje. Zakaz parkowania musi być prawdziwy. W Polsce stoi wiele oszukańczych znaków drogowych.

                          Po drugie odpowiadasz karnie tylko wtedy, kiedy państwo dochowa wobec ciebie wymaganych procedur, czyli postępowanie toczy się ustawowo przewidzianym trybem.

                          Po trzecie odpowiadasz dopiero wtedy, gdy władza udowodni ci winę. Nie musisz się sama obciążać, nie ma w tym nic nieuczciwego. Tyle prawo.

                          Oczywiście gdy prawo okaże się wobec ciebie bezsilne, a masz poczucie grzechu i gryzie cię sumienie, zawsze możesz sama obmyślić jakieś zadośćuczynienie. Wpłać na hospicjum, schronisko dla bezdomnych, daj biednemu na chleb, zafunduj głodnemu dziecku obiady na szkolnej stołówce... Naprawdę nie potrafisz sama nałożyć na siebie pokuty, musi to za ciebie robić państwo?

                          Dasz komuś potrzebującego stówkę, to wykorzysta w całości, żadna złotówka się nie zmarnuje. Po co do dystrybucji tych środków angażować aparat państwowy?
                          • kk345 Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 13:21
                            >Po co do dystrybucji tych środków angażować aparat państwowy?

                            Lepiej go zaangażować czasowo i finansowo do ustalania sprawców w oczywistych, banalnych sprawach drogowych- najlepiej do poziomu TK włącznie, prawda?
                            • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 13:53
                              kk345 napisała:

                              > Lepiej go zaangażować czasowo i finansowo do ustalania sprawców w oczywistych,
                              > banalnych sprawach drogowych

                              Napisałem już: zawsze masz prawo się przyznać, kto ci broni? Możesz też skorzystać z przysługujących ci praw człowieka i odmówić złożenia wyjaśnień.
                              Neminem laedit, qui suo iure utitur.
                            • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 14:08
                              kk345 napisała:

                              > Lepiej go zaangażować czasowo i finansowo do ustalania sprawców w oczywistych,
                              > banalnych sprawach drogowych

                              Skąd wiesz, że wina jest oczywista?
          • koronka2012 Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 23:01
            Tiaaa, a ja w rewanżu dostałam karę za niewskazanie kierowcy...
            • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 23:09
              koronka2012 napisała:

              > Tiaaa, a ja w rewanżu dostałam karę za niewskazanie kierowcy...

              A ja w podobnej sytuacji zostałem uniewinniony przez sąd. Nie umiałaś się bronić, to cię oszwabili i złupili.
              • baltycki Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 08:49
                scher napisał:

                > koronka2012 napisała:
                >
                > > Tiaaa, a ja w rewanżu dostałam karę za niewskazanie kierowcy...
                >
                > A ja w podobnej sytuacji zostałem uniewinniony przez sąd. Nie umiałaś się broni
                > ć, to cię oszwabili i złupili.
                >
                "W jednym przypadku udowodnienie niewinności kosztowało mnie ponad 200 zł (dojazdy na dwie rozprawy sądowe)."
                Ale 50zl uratowales big_grin.
                • iwoniaw Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 09:14
                  Klasyczny przykład pieniacza i paranoika. Odpadłam przy argumentacji, że nie wiesz, czy przekraczasz prędkość, bo wszak może się zdarzyć, że źle mierzysz, a poza tym tylko ci się wydaje, że tam jest droga publiczna i że znak stoi. big_grin
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 10:57
                    iwoniaw napisała:

                    > Odpadłam przy argumentacji, że nie wiesz, czy przekraczasz prędkość, bo wszak może się
                    > zdarzyć, że źle mierzysz, a poza tym tylko ci się wydaje, że tam jest droga publiczna i że
                    > znak stoi. big_grin

                    I że znak stoi legalnie.
                    Odpadłaś, bo doświadczenia nie masz, nie masz pojęcia, ile znaków stoi niezgodnie z prawem.
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 17:15
                    iwoniaw napisała:

                    > Odpadłam przy argumentacji

                    Kiedyś niemożność zrozumienia czyjejś argumentacji skutkowała zażenowaniem i usilną chęcią uzupełnienia swojej wiedzy. Tylko słodkie idiotki potrafią się tym szczycić.

                    - Nic nie zrozumiałam, hi, hi,hi...
                    • iwoniaw Argumentów brak, więc znów wyzwiska? 04.01.17, 17:29
                      Jesteś tak żałosny, że tylko śmiać się można, prostaku.
                • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 10:55
                  baltycki napisał:

                  > "W jednym przypadku udowodnienie niewinności kosztowało mnie ponad 200 zł (do
                  > jazdy na dwie rozprawy sądowe)."
                  > Ale 50zl uratowales big_grin.

                  200 zł to był jednorazowy koszt mojego samoszkolenia (p. inny mój post w tym wątku). Zwrócił się z nawiązką.
    • b.bujak Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:31
      moje doświadczenie jest takie, że warto się zgłosić na komendę;
      raz straż miejska cyknęła mi fotkę fotoradarem; mandat przyszedł pocztą, kwota w wysokości górnych widełek; pojechałam na komendę i dostałam mniejszy wymiar kary (dolna kwota z widełek);
      miałam też zaproszenie na policję z powodu niewłaściwego parkowania; pojechałam od razu i zostałam pouczona, bez mandatu;
      • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 15:51
        b.bujak napisała:

        > raz straż miejska cyknęła mi fotkę fotoradarem; mandat przyszedł pocztą, kwota
        > w wysokości górnych widełek; pojechałam na komendę i dostałam mniejszy wymiar
        > kary (dolna kwota z widełek);

        Zapłaciłaś mandat, a potem się okazało (bodajże wyrok TK), że straże miejskie nie mogły w takich sprawach prowadzić postępowań mandatowych i kierować wniosków o ukaranie. Czyli dałaś się walnąć w rogi, dałaś się w majestacie prawa obrabować z własnych pieniędzy.

        Dałaś się ukarać komuś, kto karać cię nie miał prawa - i cieszysz się jeszcze, że kara nie była wyższa.
        • 45rtg Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:03
          scher napisał:

          > Dałaś się ukarać komuś, kto karać cię nie miał prawa - i cieszysz się jeszcze,
          > że kara nie była wyższa.

          Mnie, jako obywatela Polski, nie interesuje, kto stoi na straży prawa i kto egzekwuje jego przestrzeganie, a zwłaszcza, czy ma na to podkładkę. Polska jest dla mnie ważniejsza niż prawackie wyszukiwanie kruczków prawnych jak tu nie ponieść konsekwencji swojego łamania prawa obowiązującego w Polsce. Łamiący prawo powinien być ukarany. To wszystko.
          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:22
            45rtg napisała:

            > Polska jest dla mnie ważniejsza niż

            Spuść parę i nie popadaj w patos. Nie chodzi o Polskę i jakieś ponadczasowe wartości. Chodzi o naruszenie drobnego przepisu, wyłącznie o charakterze porządkowym.

            > Łamiący prawo powinien być ukarany.

            Pod warunkiem, że karę nałoży właściwy organ, po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu.
            • issa-a Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:35
              >Spuść parę i nie popadaj w patos. Nie chodzi o Polskę i jakieś ponadczasowe wartości. Chodzi o >naruszenie drobnego przepisu, wyłącznie o charakterze porządkowym.

              cos nowego...to dlaczego sam podważasz prawo?
              (> Uważasz, że mamy zły system prawny? Że podejrzany o popełnienie wykroczenia pow
              > inien mieć obowiązek obciążania sam siebie?)
              sam spuśc parę i uznaj, że nieprawidłowe zaprkowanie to NIEPRAWIDŁOWE ZAPARKOWANIE wyłącznie.
              I należy sie mandat zamiast kręcenia i migania się.
              W koncu stówa to nie majątek.
              A moze prezio zwróci? jak sie przypomni, że jestem" pisiorowym trollem i dzielnie działam na rzecz...".
        • iwles Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:25
          > Zapłaciłaś mandat, a potem się okazało (bodajże wyrok TK), że straże miejskie n
          > ie mogły w takich sprawach prowadzić postępowań mandatowych i kierować wniosków
          > o ukaranie

          gdzie nie mogą kierować takich wniosków? Na policję ?
          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 16:50
            iwles napisała:

            > > nie mogły w takich sprawach prowadzić postępowań mandatowych i kierować wniosków
            > > o ukaranie
            > gdzie nie mogą kierować takich wniosków? Na policję ?

            Do sądu. A kierowały. I setki tysięcy ludzi zostało w ten sposób bezprawnie złupionych.
        • b.bujak Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 20:20
          scher napisał:

          > Zapłaciłaś mandat, a potem się okazało (bodajże wyrok TK), że straże miejskie n
          > ie mogły w takich sprawach prowadzić postępowań mandatowych i kierować wniosków
          > o ukaranie. Czyli dałaś się walnąć w rogi, dałaś się w majestacie prawa obrabo
          > wać z własnych pieniędzy.
          >
          > Dałaś się ukarać komuś, kto karać cię nie miał prawa - i cieszysz się jeszcze,
          > że kara nie była wyższa.

          nie mam czasu ani ochoty rozkminiać bałagan związany z uprawnieniami służb;
          zapłaciłam mandat, bo przekroczyłam prędkość; złamanie przepisów zdarza mi się sporadycznie, więc mogę sobie pozwolić na przyjęcie konsekwencji na klatę; nie mam powodu tracić czasu na szukanie furtki, jak uniknąć kary
          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 20:22
            b.bujak napisała:

            > zapłaciłam mandat, bo przekroczyłam prędkość

            Skąd ta pewność, że przekroczyłaś prędkość?
            • iwoniaw Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 20:30
              Skąd ta pewność, że przekroczyłaś prędkość?

              OMG, to producenci samochodów też są w zmowie i prędkościomierze montują fałszywie wskazujące? big_grin big_grin big_grin
              • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 21:02
                iwoniaw napisała:

                > prędkościomierze montują fałszywie wskazujące?

                Nie. Ale nagminnie się zdarzało, że strażnicy wiejscy nie umieli obsługiwać fotoradarów (albo robili to celowo) i przypisywali przypadkowemu kierowcy nie jego prędkość. Fotoradary w rękach straży wiejskich nie miały na celu podnoszenia bezpieczeństwa na drogach, ale były typową maszynką do oszukańczego zarabiania kasy na przydrożnym zbójowaniu.

                Napisz teraz coś o honorze urzędu pod nazwą "Straż Miejska", please...
                • iwles Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 08:34

                  niektóre ograniczenia prędkości są obligatoryjne ! (np. związane z prędkością w terenie zabudowanym, niezabudowanym itp.)
                  Scher przestań się głupio spierać z każdym argumentem.
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 10:47
                    iwles napisała:

                    > niektóre ograniczenia prędkości są obligatoryjne!

                    A przenośne fotoradary w rękach nieuczciwych strażników wiejskich nagminnie zawyżały zmierzoną prędkość. Liczba kierowców, którzy padli ofiarą takich nieuczciwych praktyk, idzie co najmniej w setki tysięcy.

                    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przenosne-fotoradary-odchodza-do-lamusa,555862.html

                    Napiszesz coś o honorze urzędu?
            • b.bujak Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 20:39
              scher napisał:

              > b.bujak napisała:
              >
              > > zapłaciłam mandat, bo przekroczyłam prędkość
              >
              > Skąd ta pewność, że przekroczyłaś prędkość?
              >

              cudne pytanie
              wiem, jaka była dozwolona prędkość w tym miejscu;
              wiem, jaką wartość wskazywał licznik prędkości mojego samochodu;
              na matematyce w szkole podstawowej nauczono mnie określać, która wartość jest większa;

              wiem, że są kombinatorzy, którzy wykpią się z tak oczywistej sytuacji, ale ja do nich nie należę; daruj sobie udowadnianie mi wyższości migania się przed płaceniem mandatów; nie jestem drogowym recydywą, nie interesuje mnie to
              • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 21:02
                b.bujak napisała:

                > wiem, jaką wartość wskazywał licznik prędkości mojego samochodu;

                A nie wolałaś tych pieniędzy na jakieś hospicjum wpłacić?
                • baltycki Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 21:35
                  Scher,
                  dzieki Tobie dowiedzialem sie, dlaczego blokady na kola samochodow sa tak popularne w Polsce, dzieki takim scherom.
                  A powiedz, jesli zaloza mi w PL blokade, to czy moge zglosic sie z kluczykami i oswiadczyc: zaparkowal krewny/jedno z moich dzieci i odmawiam podania jego danych. Wydadza mi samochod bez placenia mandatu?
                  W Niemczech blokady zakladal Hamburg zalegajacym z podatkami (chocby od psa), traktujac blokade jak zajecie komornicze.big_grin
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 21:42
                    baltycki napisał:

                    > dzieki Tobie dowiedzialem sie, dlaczego blokady na kola samochodow sa tak popularne
                    > w Polsce

                    Dlaczego?
                    • baltycki Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:12
                      Trzeba przytrzymac samochod w zastaw, inaczej "to nie ja".

                      A powiedz, jesli.....??
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:23
                    baltycki napisał:

                    > A powiedz, jesli zaloza mi w PL blokade, to czy moge zglosic sie z kluczykami i oswiadczyc:
                    > zaparkowal krewny/jedno z moich dzieci i odmawiam podania jego danych. Wydadza mi
                    > samochod bez placenia mandatu?

                    Nic nie musisz oświadczać, nie musisz przyjmować mandatu. Samochód muszą wydać, urząd nie może brać rzeczy w zastaw.
                    • baltycki Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:44
                      > Nic nie musisz oświadczać, nie musisz przyjmować mandatu.
                      Wiec sad, kierowca nieznany, kto zaplaci?

                      > urząd nie może brać rzeczy w zastaw.
                      Blokada jest wlasnie "braniem w zastaw".
                      • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:51
                        baltycki napisał:

                        > > Nic nie musisz oświadczać, nie musisz przyjmować mandatu.
                        > Wiec sad, kierowca nieznany, kto zaplaci?

                        Czemu od razu sąd? Nie ma komu przedstawić zarzutów, więc postępowanie zostanie umorzone.

                        > > urząd nie może brać rzeczy w zastaw.
                        > Blokada jest wlasnie "braniem w zastaw".

                        Tylko na chwilę, w granicach ustawowych.
        • mynia_pynia Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:53
          Ta i by 10 lat po sądach biegała ;P. Ja mandat dostałam w 2007 r. niech no się zastanowie kiedy to był wyrok TK? 2 lata temu?
          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:59
            mynia_pynia napisała:

            > Ta i by 10 lat po sądach biegała ;P. Ja mandat dostałam w 2007 r. niech no się
            > zastanowie kiedy to był wyrok TK? 2 lata temu?

            Powoli dochodzimy do sedna. Nie uważasz, że prościej jest odmówić składania wyjaśnień? Nie zostaniesz ukarana niesłusznie, a po sądach nie będziesz musiała biegać...
            • mozambique Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 13:06
              dlaczego nie bedzie musiala biegac do sądu ?
              • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 13:10
                mozambique napisała:

                > dlaczego nie bedzie musiala biegac do sądu ?

                Bo albo umorzą albo ją uniewinnią zaocznie.
                • mozambique Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 14:36
                  kto ja uniewinni ? sąd bez rozpoznania sprawy ?
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 14:44
                    mozambique napisała:

                    > kto ja uniewinni ? sąd bez rozpoznania sprawy ?

                    Sąd po rozpoznaniu sprawy. Stawiennictwo nieobowiązkowe.
    • mynia_pynia Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:50
      Ja byłam, dostałam fotkę, jeździłam samochodem nie męża i mnie wysłał. Panowie mili powiedzieli, że wzywali właściciela bo widzą, że baba za kółkiem a nie facei i miał powiedzieć czy zna. W lot załapałam, powiedziałam, że jestem u nich przywadkiem, bo zabłądziłam. Po 5 mib przyszedł nie mąż, powiedział że nie wie kto to, dostał 50 zł. mandatu a nie 200 i pkt. - dawno to było.
      • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:52
        mynia_pynia napisała:

        > powiedział że nie wie kto to, dostał 50 zł. mandatu

        Za co?
        • mynia_pynia Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 22:56
          Za piękne oczy wink. Nie wiem za co, coś wymyślili, , natomiast ja Straży Miejskiej będę bronić bo to moi koledzy z pracy ;P i ich lubię i zawsze jeżdża z nami na interwencje jak potrzebujemy kogoś w mundurze z pałą i gazem.
          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 03.01.17, 23:01
            mynia_pynia napisała:

            > Za piękne oczy wink. Nie wiem za co, coś wymyślili

            No jak się facet dał i z kasy wyskoczył...
            • cosmetic.wipes Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 09:31
              Ty nie wyskoczyłeś z 5 dyszek, spryciarzu, rozwaliłeś system, ale koszty tej rozwały to 2 stówy. Jesteś na minusie 150 zeta. Mąż przedpiśczyni wyszedł na tym o stówe lepiej.

              Tak to się kończy durne kozaczenie o pierdółki i robienie cyrku dla sztuki big_grin
              • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 10:42
                cosmetic.wipes napisała:

                > Ty nie wyskoczyłeś z 5 dyszek, spryciarzu, rozwaliłeś system, ale koszty tej rozwały to
                > 2 stówy. Jesteś na minusie 150 zeta.

                Nie potrafisz liczyć. Dwie stówki straty to było za pierwszym razem, kiedy to jeszcze mi się chciało do sądu jeździć, zobaczyć, jak to przebiega. Potem już byłem uniewinniany zaocznie albo postępowanie było umarzane przedsądowo.

                Zgadzam się - i tak sobie nie odbiłem tych strat, kiedy mnie łupiono za niewinność (np. na trzypasmówce, sznur aut na każdym pasie, duże miasto wojewódzkie, wyskoczył policjant z Iskrą i zmierzył prędkość wuj wie kogo, ale zatrzymał mnie; ja jeszcze wtedy nie wiedziałem, jak Iskra działa i jak się bronić, zresztą sąd w odległości 200 km, a z Iskrą raczej trudno byłoby bronić się zaocznie, bez powoływania biegłego - zapłaciłem). Ilu takich dziennie przypadków w Polsce jest, że niewinny płaci mandat dla świętego spokoju, bo koszty obrony przekroczyłyby kwotę mandatu?

                Może ty napiszesz coś o honorze urzędu?
                • cosmetic.wipes Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 12:05
                  Ja nie piszę o honorze urzędu, tylko o tym, jaki to jesteś "przebiegły, cwany i uczony w prawie" big_grin
                  • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 12:14
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Ja nie piszę o honorze urzędu

                    No właśnie. To bardzo znaczące.

                    > tylko o tym, jaki to jesteś

                    Nie wiem, jaki jestem. Jak urząd nie potrafi mi udowodnić winy, to nie płacę, tyle. Nie dorabiaj do tego filozofii.
                    • iwles Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 12:28

                      wyobraź sobie, że większość ludzi, wiedząc, że źle zrobili, umie przyjąć na klatę konsekwencje. Ty do nich nie należysz, ale żeby się tym szczycić ? Nie rozumiem.
                      • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 12:30
                        iwles napisała:

                        > wyobraź sobie, że większość ludzi, wiedząc, że źle zrobili, umie przyjąć na klatę
                        > konsekwencje.

                        Powtórzę: gdy gryzie cię sumienie, lepiej wpłać tę kasę na hospicjum. Przynajmniej pożytek z tego będzie.
                        • cosmetic.wipes Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 15:03
                          Normalni ludzie wpłacają na hospicjum/biedne dzieci/schroniska, bo chcą, a nie dlatego, że ich sumienie gryzie, chrzescijaninie z bożej łaski.
                          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 15:22
                            cosmetic.wipes napisała:

                            > Normalni ludzie wpłacają na hospicjum/biedne dzieci/schroniska, bo chcą, a nie
                            > dlatego, że ich sumienie gryzie

                            To nienormalni inaczej. Czasami wpłacają, bo chcą, czasami w ramach zadośćuczynienia, odkupienia win itp.

                            PS. Ile średnio rocznie wykroczeń popełniasz? Ile zostaje wykryte przez organy ścigania?
                        • iwles Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 15:09

                          Ot i ukazała się cała pisowska filozofia - "mam gdzieś prawo i co mi zrobisz" ?
                          • scher Re: Straż miejska - wezwanie 04.01.17, 15:19
                            iwles napisała:

                            > Ot i ukazała się cała pisowska filozofia

                            Wątek jest merytoryczny, więc bądź łaskawa nie zaśmiecać go swoimi politycznymi wtrętami, bo cię zgłoszę do moderacji wink

                            - "mam gdzieś prawo i co mi zrobisz" ?

                            Ty masz gdzieś prawo. Odmawiasz ludziom praw podstawowych. Co z ciebie za lewaczka? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka