Aż się muszę pochwalić!
Pospaliśmy do 9.00, pierwszy raz za życia mojego dziecka! Na spokojnie zrobiłam zakupy, podczas gdy dziecko pod opieką taty skakało na trampolinie. Potem zjedliśmy obiad, który zrobił ktoś inny

Wymęczony dzieciak zaliczył drzemkę, a ja zaliczyłam męża

A teraz mam czas dla siebie, poćwiczyłam 40 min. i odpoczywam na forum.
Sobota i-de-al-na. Tym bardziej doceniam, że rzadko mam takie przyjemne i spokojne weekendy.
A jak u Was?