Dodaj do ulubionych

Udany dzień :)

07.01.17, 19:01
Aż się muszę pochwalić!
Pospaliśmy do 9.00, pierwszy raz za życia mojego dziecka! Na spokojnie zrobiłam zakupy, podczas gdy dziecko pod opieką taty skakało na trampolinie. Potem zjedliśmy obiad, który zrobił ktoś inny smile Wymęczony dzieciak zaliczył drzemkę, a ja zaliczyłam męża big_grin A teraz mam czas dla siebie, poćwiczyłam 40 min. i odpoczywam na forum.
Sobota i-de-al-na. Tym bardziej doceniam, że rzadko mam takie przyjemne i spokojne weekendy.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • hallbera.jarlakappi Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:09
      big_grin
      • noemi29 Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:21
        Też idealna. Pobudka w wysprzątanym domu, rano zakupy z koleżanką. Potem aguapark z przyjaciółmi i na koniec pizza. Dziecko szczęśliwe, mąż szczęśliwy i ja też smile
        • marikooo Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:36
          Wspaniale!
    • 21mada Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:19
      A stolec był?
    • chocolate_cake Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:20
      Byłam z dwoma kotami u weterynarza, potem ugotowałam obiad i obejrzałam fajny film w telewizji smile
    • gama2003 Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:24
      Fajnie przeczytać smile.
      Jutro zrób idealną niedzielę.
      Zaraz przeczytasz wpisy, które Ci udowodnią, że miałaś sobotę do kitu ( gdzie opera, przyjęcie w ambasadzie, no i za dnia z tym mężem, to chyba niemoralnie jest...wink )
      • aankaa Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:29
        jeśli zaliczyła męża w celach prokreacyjnych to - nie dość, ze moralne - wysoce pożądane
        • marikooo Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:35
          No to kaszana. Jednak niemoralne wink
      • marikooo Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:34
        Niedziela niestety nie zapowiada się aż tak dobrze wink
        A odkąd mamy potomka, to bzykamy się wtedy, gdy jest okazja, bo wieczorem przeważnie zasypiam podczas czytania bajki wink Już nie ma budowania nastroju przez pół dnia, tylko łapanie szansy zanim umknie!
    • obrus_w_paski Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:29
      Oh, miałam piękna sobotę. Ok 9 rano rolki nad brzegiem morza- cudowne błękitne morze, pusta plaża, zaledwie kilkoro rolkarzy i rowerzystów. Śniadanie również na plazy- smoothie z bananów i migdałów.
      Potem zakupy, owoce morza z koleżanka, powrót do domu i hbo z mruczącym kotem na kolanach.
      • marikooo Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:38
        Morze i plaża...
        A u mnie dzisiaj -11st. Brr.
        • obrus_w_paski Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:57
          U mnie +17, ale jeśli to cię pocieszy to czasem tęsknie za porządnym mrozem i śniegiem
    • kkalipso Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:54
      Ja miałam wczoraj fajny dzień.
      Pół dnia na spacerze z rodziną, 2 godziny ze starszą na lodowisku, czułam się dziecko a mała załapała jazdę bez problemu chociaż pierwszy raz w życiu miała łyżwy na nogach. Dziś błagała o ponowne pójście ale nogi mam poobcierane i wolałam poleniuchować. Młodsza nadal pięknie je i śpi cudny przytulas.
      • marikooo Re: Udany dzień :) 07.01.17, 21:01
        A w jakim wieku jest Twoja starsza? Od kiedy warto próbować z łyżwami?
        • kkalipso Re: Udany dzień :) 07.01.17, 21:10
          Ma siedem lat, w jakim wieku nie mam pojęcia pewnie jak najwcześniej, w różnym tam widział dzieci jedne radzą sobie dobrze inne ledwo ledwo...
    • kaz_nodzieja Re: Udany dzień :) 07.01.17, 19:58
      Spałam do 9.30. Potem jajecznica. Siedzenie przed necikiem. Potem poszłam ze znajomymi na piwo i jedzenie na Kazimierz. Potem powrót do domu, film. Siedzenie przed necikiem. Teraz popijam drinkiem na kanapie.
    • jematkajakichmalo Re: Udany dzień :) 08.01.17, 00:46
      Spalam do 11:30... Potem pokrecilam sie po domu, cos tam poczytalam, cos poogladalam... pogralam z corka i sie okazalo, ze to juz pora obiadowa wink Upichcilam pyszny obiadek, poszlismy wszyscy na spacer, potem znow gralismy i tak jakos do wieczora zeszlo big_grin Cos czuje, ze jutro bedzie podobnie, super mega leniwe dni.
    • jola-kotka Re: Udany dzień :) 08.01.17, 01:38
      Przelezalam w lozku caly wczorajszy dzien i dzisiaj do 16. Jestem wypompowana fizycznie i psychicznie wreszcie czas na regeneracje .Pojechalam z mezem na obiad,kolezanka wpadla z foworkami wlasnej produkcji,maz sie najadl ja nie ruszam bomb kalorycznych ale wypilam lampke wina. Czyli leniwie i wreszcie spokojnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka