Dodaj do ulubionych

Marnuje weekendy.

21.01.17, 11:24
Takie mam poczucie kazdy od dwoch miesiecy spedzam w lozku,nie schodze na dol jak ktos przychodzi ,maz to jakos ogarnia. Jestem zmeczona nie nadaje sie na ekstremalne przezycia. Zaczynam miec wyrzuty sumienia,tak troche szkoda zycia na gnicie w lozku,ale aktualnie nie mam energii na nic innego,a Wy jakie macie plany na ten weekend. Piszcie moze mnie zainspirujecie do podniesienia du.. Z wyra.
Obserwuj wątek
    • chocolate_cake Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:32
      Też jeszcze leżę w łóżku smile
    • anika772 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:37
      Może masz przemęczenie zimowe?
      Ja zaczęłam spędzać weekend wczoraj wieczorem, byłam pierwszy raz na zajęciach o nazwie bokwa (nie podobały mi się) i na spinningu. Dziś rano posprzątałam nieco, zaraz jadę na manicure i pedicure, potem ugotuję obiad i coś upiekę. Planuję też dokończyć książkę. Jutro muszę trochę popracować.
    • naomi19 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:40
      Nadużywanie alkoholu powoduje depresję. Nie ma się co dziwić, że jesteś bez energii. Terapia, mityngi, abstynencja. To na początek.
      • sanrio Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:43
        kurde, co wy z tym nadużywaniem alkoholu?
      • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:10
        Co ty bredzisz?
    • tontonik Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:42
      Odwiedziny u babci. Z kwiatkiem i czekoladkami wink
      • agniesia331 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:16
        Rob sobie jako nagrode po lezakowanienagrodewykonanej pracy dla siebie,domu. Ja dlugiegobporanka do 10 kawa,na lezenioproczazka,tv ukladam sie dopiero po sobotniukladamsobotnichPrzy czkach.czym roomba sama spezata mieszkanie,obiad hotowany w piatej na 2 dni typu gulasz,w sobote tylko nastawiam rosol. Mam 2 nieogarnietw kolezanki I wiem,ze tobpolegiiwanie prowadzi do marazmu,depresji I pretensji do tych ogarnietych bardziej. Potem spacer ,rower,wyjazd spontaniczny przeraza. PatrzacBiore przyklad z t na BioremprzykladER.tych co zawszeNo I t zadowolone,zadbane,ugotowane.tamte 2 nieogarniete tez do popijania wieczornego zbyt chetne
        • agniesia331 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:17
          Przepraszam,podpowiedzi w tel winne
      • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:45
        Bylam niedawno u babci do wawy jechac ze szczecina to ja sie juz nie pisze dzisiaj na to.
    • kkalipso Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:42
      Ja mam tego dosyć, pół ciąży przeleżałam w łóżku wystarczy. Teraz tylko jak śpię inaczej wstaję od razu i wciąż coś robię z przerwami na tv czy net. Dziś muszę jechać kupić coś na imprezę dla córki i prezent dla jej koleżanki na urodziny. Jutro te urodziny więc trzeba będzie przyszykować i iść. Przy dzieciach to ciągle coś dobrze że mnie energia rozpiera...
      A co z Twoimi psami, może tak na spacer by poszła?
      • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:47
        A to Ty bylas w ciazy teraz,wow to masz drugie dziecko. Gratuluje. Nie wiedzialam. Psy w taka pogode to wypuszczam na piec minut przed dom a one wracaja jeszcze szybciej smile
        • kkalipso Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 13:07
          A byłam, za chwilę mała kończy 2 miesiące, czas mija. Dzięki.
    • sanrio Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:45
      Joluś, widocznie potrzebujesz leżeć. Też tak miałam, przeszło, wstałam, nie wróciło. U mnie to akurat była tarczyca hehehehe, badałaś się ostatnio? Do kina może chcesz pójść?
      • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:43
        Ja to bym pojechala na szmaciane zakupy ale nie mam sily.
        • sanrio Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:45
          www.zalando.pl smile
          • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:50
            Oki,ostatnio na fb odkrylam iwette butik ,swiecaca tandetke ale jak ja ta tandetke kochamsmile laska wysyla mi ciuchy co fotke wrzuci.
        • kkalipso Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 13:09
          Ja byłam wczoraj przez chwilę a dziś planuję rodzinkę odstawić i sama polatać bo upatrzyłam kilka szmatek.
          • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 14:18
            smile
    • pulcino3 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:46
      W tygodniu mam młyn, dlatego na weekendowe nic nierobienie czekam zawsze z utęsknieniem. W zeszłą sobotę i niedzielę byłam w rozjazdach i dodatkowych obowiązków mi doszło,nie odpoczęłam i ogólnie brakowało mi tej "przerwy weekendowej", dlatego tak liczyłam teraz na reset. A tu zonk- gorączka, bóle wszystkiego łącznie z włoskami na nogach, wirus mnie dopadł .
      smuteczek
    • monikaszszsz Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:47
      Dla mnie najlepszym sposobem jest pojscie na tzw.szybki spacerek. Wstaje :szklanka cieplej wody z cytryna plus pare lyzek jogurtu nat. Na twarz- jedynie krem ochronny, bez bawienia sie w perfekcyjny make-up. Czapa na glowe,szalik,sluchawki z muzyka. Po 1 godz wracam ,szybki prysznic , sniadanie i mam moc na caly dzien.
    • butch_cassidy Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 11:57
      Pracuję, ale jeśli bym mogła, zrobiłabym tak jak Ty. Połowa stycznia do połowy lutego to dla mnie najbardziej dołujący czas w roku. Zaszyć się w sypialni z dobrą książką (właściwie całą stertką) i herbatą i czekoladą i czekać aż minie - tak właśnie bym chciała.
      • naturella Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:24
        Ja w tygodniu jestem poza domem od 7 do 18 lub dłużej. Weekendy to czas na nadrobienie wszystkiego - lekcji angielskiego, lekcji z dziecmi, jakiś zakupów, rodzinnych obiadów, sprzątania, spacerów, załatwienia spraw typu biblioteka, sklep papierniczy, basen itp. Weekendy to tez jedyne momenty na spotkania z rodzina męża (na miejscu) i moją (300 km). Relaks popołudniami - np. wyjście cała rodzina na obiad albo kawę i wieczorem - filmy na DVD. Dzisiaj wstałam o 6, rozładowałam zmywarkę, ogarnelam kuchnie, nauczyłam sie angielskiego. O 8.45 wyszłam na angielski z dziecmi. W drodze powrotnej zakupy na obiad i prezenty dla dziadków. Jedno dziecko lekcja matematyki, drugie pomagało mi robić obiad. Pogaduchy z mężem w trakcie o remoncie, który chcemy zrobic itp. Za chwile zjemy wszyscy obiad, potem jedziemy po tort do centrum handlowego, do biblioteki i po jakieś pierdoly, a potem do dziadków z tortem i prezentami. Wrócimy pewnie o 18, syn bedzie robił matematykę, córka ma dokończyć obiad, a my obejrzymy jakiś film. Jutro sprzątanie, co tygodniowe zakupy i gotowanie na poniedziałek dla dzieciaków. Tak wyglądają moje weekendy, a mam ekstremalnie wyczerpująca i stresująca prace w tygodniu. Nie odpoczywam za wiele, ale nie mam wyjścia.
        • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:52
          Dziekuje bogu ze mnie omijaja akcje domowe typu obiad,zmywarka,pranie.
          • naturella Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:55
            Pewnie, fajnie masz - ale moze dlatego masz poczucie marnowania czasu i potrzebę spędzania weekendów w łóżku. moze gdybys miała więcej zajęć to byś bardziej aktywnie spędzała czas (na zasadzie - zrobię wszystko szybko, to będę miała czas na przyjemności).
    • fifiriffi Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:52
      o jessu
      wczoraj tak miałam. Jak zległam to wstac nie mogłam. Dobrze ze po pracy szybki obiad zrobiłam. A planowałam pójśc z mężem do kina i na kolacje, a tu doopa.No nie mogłam sie zwlec.Wstałam na chwilę, żeby zjeść chipsy i połozyłam sie dalej. A zza choinki patrzył na mnie stepper.Nie miałam siły ruszyć ręką.
      Ale ja sie dowiedzialam ujowych rzeczy , moja mama jest powaznie chora, ojciec zresztą też...Opadłam z sił.
      Ale dzisiaj zamierzam nadrobić i najmniej 10km walnąc na bieganiu
      • jola-kotka Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 12:53
        O kurde,zdrowia dla rodzicow zycze,a tobie sily.
    • aquella Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 16:25
      jeśli mi się nie chce a muszę np. sprzątać to oglądam film o kompulsywnych sprzątaczach i od razu nabieram chęci, zakupy robię w sobotę po 14 gdy już sklepy opustoszeją a relaks mam rano i w niedzielę.
      Aktywny- to wyjście gdzieś, a pasywny to leżenie czytanie, uczenie się. Nie wstydzę się absolutnie też totalnie bimbać nic nie robić po prostu gapić się w tv albo spać w dzień, przy intensywnym tygodniu należy się jeden dzień totalnego resetu.
    • mdro Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 18:15
      Ten mąż ogarnia, co po ciężkiej chorobie nie jest w stanie wejść po schodach czy jeszcze jakiegoś innego męża masz?
      • aquella Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 19:30
        wystarczy jedna depresja
    • kozica001 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 20:07
      Z jednej strony Ci zazdroszczę, a z drugiej współczuję smile ja to chętnie polezalabym tak do 10 w weekend, niestety dzieci są innego zdania smile
      Tobie energii brakuje. Wypilabys rano kubek gorącej czekolady (wiem ze i tak tego nie zrobisz) i od razu zechciałoby się Tobie wstac smile
      Co lubisz robić?
      Jak masz poczucie, ze nie robisz nic sensownego, bo nie masz na to siły, to musisz się ogarnac. Nie wiem, lekarz? To nie jest normalne zeby co weekend lezez w łóżku? Kręgosłup Cie nie boli? tongue_out
    • angeika89 Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 22:51
      Dziecko mi się rozchorowało, więc latam nad nim. Ponadto w porównaniu do Ciebie mam obowiązki domowe i pomimo, iż baaardzo bym chciała to sobie w łóżku nie pogniję...
      Ale zazdraszczam smile
    • mynia_pynia Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 23:00
      O 5:30 byłam na dworze z psami, później doczłapałam się do łóżka żeby pospać do szalonej 8:10. Ogarnęłam dziecko, siebie i sypialnie. Byłam u mamy z synem z okazji dnia babci (dostałam gar gołąbków - możecie zazdrościć) , przywiozłam sobie siostrę, zafarbowałam włosy, zrobiłam 2 prania, byliśmy na spacerze z psami po lesie, rozebrałyśmy choinkę, a jeszcze w między czasie męża odebrałam z pracy, teraz piję drina ;P. A jutro się wydepiluję wink
      • mynia_pynia Re: Marnuje weekendy. 21.01.17, 23:07
        Ogólnie marzy mi się ktoś kto będzie mi gotował i ... to do rozważenia... raz w miesiącu sprzątał cały dom włącznie z myciem okien w pozostałe dni sprzątanie ogarnę sama bo sprzątać lubię.
        • karme-lowa Re: Marnuje weekendy. 22.01.17, 11:54
          mynia_pynia napisała:

          > Ogólnie marzy mi się ktoś kto będzie mi gotował i ... to do rozważenia... raz w
          > miesiącu sprzątał cały dom włącznie z myciem okien w pozostałe dni sprzątanie
          > ogarnę sama bo sprzątać lubię.
          Zatrudnij mniesmile
          Uwielbiam robić to wszystko co napisałaśbig_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Marnuje weekendy. 22.01.17, 12:27
        Psy nie mogly poczekac do 8?...
    • zabka141 Re: Marnuje weekendy. 22.01.17, 10:39
      To sie trzeba zmusic i zaplanowac cos fajnego. Pyszne sniadanie, spacer po lesie, kawa z przyjaciolmi, kino.
    • sayyida Re: Marnuje weekendy. 22.01.17, 12:51
      Godzinkę potruchtalam z psem, upieklam beze do tortu i ciasteczka. Zjedliśmy obiad, poszliśmy do znajomych. Potem poszłam z psem do siostry trzy ulice dalej, kominek, losos z grilla, sałata, białe winko, zostałam na noc. Rano leniwe leżenie z dzieciakami, potem leniwy spacer do domu, krem do tortu bezowego, ogarnę kuchnie i do teściów na obiadek. Potem łyżwy.
      Następny weekend jadę do innego miasta na 40 koleżanki. Jeszcze następny mam studia. Poprzedni - arteterapia, łyżwy, basen, kino.
      No i mam zamiar odwiedzić wszystkie muzea w Warszawie. Na razie zaliczylam 23 + Filtry, Elizeum i Palac Prezydencki z Belwederem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka