Dodaj do ulubionych

A propos kłamstw

25.01.17, 12:42
Co robocie, gdy nakrywacie kogos na kłamstwie. Męża, kolegę, przyjaciółkę, obojętnie. Tzn Wy odkrywacie kłamstwo, ale druga strona niekoniecznie wie ze odkrylyscie. Sprawa nie jest jakaś bardzo ważna, ktos sklamal prawdopodobnie by w swoim mniemaniu nie robic Wam przykrości. Ale jednak temat pare razy wychodzi w rozmowach i widzicie jak ta osoba szyje na bieżąco zeby jej kłamstwo nie wyszlo. Glupio słuchać.
Olewacie? Zapominacie? Czy jednak skaza pozostaje bo kłamstwo? jak utrzymać zaufanie w takim wypadku, jeśli całość relacji raczej działa i jest ok. Ot po prostu kłamstwo zaczyna siac wątpliwości czy jest ok, czy może kłamstw jest wiecej.
Obserwuj wątek
    • pitahaya1 Re: A propos kłamstw 25.01.17, 12:48
      Tracę zaufanie do takiej osoby. Nie rozmyślam miesiącami, nie szukam zemsty. Po prostu traktuję tę osobę jako niewiarygodną a jej słowa puszczam drugim uchem.

      Tak samo, jak sytuację, gdy coś komuś w zaufaniu mówię a za chwilę o tym wie kolejna osoba. Ot, taka sytuacja sprzed kilku dni. Już wiem, że poszło dalej. Po prostu kolejny raz tej osobie nie powiem.
      • ciapkiwciapki Re: A propos kłamstw 25.01.17, 12:54
        a to zależy. jeśli przyjaciółka skłamała, że jej moje ciasto smakuje - to niech się męczy i je je na każdej wizycie. żalu większego nie mam. nie chciała mi robić przykrości.
        a jeśli np. mąż skłamał że mamy długu 5 tysięcy a mamy 20 tysięcy - to już jest sprawa innego sortu. jak najbardziej mam żal i tracę zaufanie.
        kłamstwo kłamstwu nie równe. to tylko dzieci wierzą, że świat jest czarno-biały
        • paknaopak Re: A propos kłamstw 25.01.17, 13:00
          Masz rację że sprawy mogą być różnej wagi. A ja chyba nie umiem ocenić kalibru i to w tym problem.
        • pitahaya1 Re: A propos kłamstw 25.01.17, 13:01
          Pewnie, że kłamstwo kłamstwu nierówne.
          O cieście nie myślałam. Dla mnie to takie kłamstewko w stylu "jak ślicznie wyglądasz". Podtrzymanie rozmowy, relacji. Nic poza tym.
          Czym innym jest "jak ślicznie wyglądasz" i szydzenie za plecami. To już druga grupa.

          I czym innym jest chwalenie zakalca w cieście a czym innym zatajenie nieślubnego dziecka wink
        • ciapkiwciapki Re: A propos kłamstw 25.01.17, 14:43
          nierówne to kłamstwo jest. kłamstwu.
      • baltycki Re: A propos kłamstw 25.01.17, 15:09
        "Co robocie, gdy nakrywacie kogos na kłamstwie. Męża, kolegę, przyjaciółkę, obojętnie."
        > traktuję tę osobę jako niewiarygodną a jej słowa puszczam drugim uchem.

        Męża slów puszczac drugim uchem nie wolno.
    • vaikiria Re: A propos kłamstw 25.01.17, 13:06
      Ale coś w stylu: zaproponowałam przyjaciółce spotkanie, ona wykręciła się jakimiś zobowiązaniami, a potem wyszło, że nie chciało jej się z domu wychodzić, ale nie powiedziała wprost? Jak coś tego kalibru i to przyjaciólka to mówie; słuchaj, nie musisz ściemniać w takich sprawach, ja się nie obrażam, możesz normalnei powiedzieć. Po czym zapominam o sprawie.
      • paknaopak Re: A propos kłamstw 25.01.17, 14:57
        Teoretycznie to właśnie cos w tym stylu. Blahostka. Byliśmy umówieni ze znajomymi. Tylko ze sklamali bo chcieli się spotkać z osobą trzecią, ktora pewnie nie miała ochoty spotykac się ze mną. Gdyby po prostu im się nie chcialo to luz. Podobnie gdyby powiedzieli wprost, że K humorzasta, a dawno jej nie widzieli wiec zmiana planow. No ale poszlo kłamstwo ze sprawy rodzinne zatrzymaly. A potem jeszcze w paru rozmowach bylo przytaczane ze K opowiadala to czy tamto. PRZEZ TELEFON opowiadala, bo przecież się nie widzieliśmy.
        Dziwnie mi, bo myślałam że to przyjacielskie relacje i duzo mozemy sobie powiedzieć. A teraz słucham roznych wypowiedzi i zastanawiam się co jest ściema a co nie.
        Przesadzam?
        • ola_dom Re: A propos kłamstw 25.01.17, 15:02
          paknaopak napisał(a):

          > A teraz słucham roznych wypowiedzi i zastanawiam się co jest ściema a co nie.
          > Przesadzam?

          Wydaje mi się, że niestety nie. Bo niby skąd masz teraz wiedzieć, co jest prawdą?
          A próbowałaś powiedzieć znajomym, że wiesz, że Cię okłamali/oszukali?
          • paknaopak Re: A propos kłamstw 25.01.17, 15:16
            Nie chciałam mówić skąd wiem i chyba w ogóle nie chciałam pokazywać ze mnie to rusza.
            Dalam furtke w rodzaju: spodziewalam się ze plany nie wypalą bo zostaniecie u rodziny albo spotkacie sie z K. Ale nie kontynuowano tematu.
            Teraz dostrzegam ze dużo jest takich małych sciem. W stylu ze jestesmy umowieni na załatwienie czegoś wspólnie, czekam w centrum i pytam o której beda. Slysze ze za 15 min bo już sa w tramwaju. Docierają za 30 minut. Czyli nie byli w tramwaju jak gadaliśmy. Niby drobiazgi, których wcześniej nie dostrzegalam, a teraz mnie to wkurza.
        • vaikiria Re: A propos kłamstw 25.01.17, 19:52
          Moim zdaniem tak. Jeśli naprawdę się lubicie to lepiej powiedzieć: słuchajcie, wiemy, że wtedy spotkaliście z z K., głupio wam było powiedzieć wprost, o co chodzi. Na drugi raz mówcie śmiało, po co takie kwasy między nami. I tyle. To nie było kłamstwo wielkiego kalibru, towarzyska niezręcznośc i tyle.
    • berdebul Re: A propos kłamstw 25.01.17, 14:39
      Zalezy co to za kłamstwo. Raz wyszedł spory kwas, ze zdradą w tle i nowym dzieckiem na boku, ograniczyłam kontakty. Jeżeli to coś typu pochwaliła ciasto, mimo że zakalec, powiedziała że ma okres i nie chce jej się iść (trzeci raz w miesiącu), to nie robię problemu. wink
    • dziennik-niecodziennik Re: A propos kłamstw 25.01.17, 15:08
      Zalezy czego dotyczy klamstwo.
      • ola_dom Re: A propos kłamstw 25.01.17, 15:14
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Zalezy czego dotyczy klamstwo.

        No właśnie nie wiem. Oczywiście odróżniam "białe kłamstwa", ale wydaje mi się, że jeśli ktoś kłamie w ogóle - to taką ma naturę, a nie, że kłamie tylko w nieważnych sprawach - a w ważnych to na pewno nie.
        • dziennik-niecodziennik Re: A propos kłamstw 25.01.17, 20:11
          tak to wiesz. wszyscy kłamią.
    • butch_cassidy Re: A propos kłamstw 25.01.17, 17:35
      Mam w swoim otoczeniu tylko jedną osobę, która kłamie regularnie. Olewam. Nie będę się szarpać. Oczywiście nie ufam za grosz. Kontakty dziecka ograniczam, bo nie chcę, żeby patrzyło na takie zachowania i uważało je za normalne.
    • jola-kotka Re: A propos kłamstw 25.01.17, 19:32
      Kolezankka its,olewam,maz mowie ej kochanie... Obracajac w zart,ale tutaj nie milcze zabawnie zaznaczam ze wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka