paknaopak
25.01.17, 12:42
Co robocie, gdy nakrywacie kogos na kłamstwie. Męża, kolegę, przyjaciółkę, obojętnie. Tzn Wy odkrywacie kłamstwo, ale druga strona niekoniecznie wie ze odkrylyscie. Sprawa nie jest jakaś bardzo ważna, ktos sklamal prawdopodobnie by w swoim mniemaniu nie robic Wam przykrości. Ale jednak temat pare razy wychodzi w rozmowach i widzicie jak ta osoba szyje na bieżąco zeby jej kłamstwo nie wyszlo. Glupio słuchać.
Olewacie? Zapominacie? Czy jednak skaza pozostaje bo kłamstwo? jak utrzymać zaufanie w takim wypadku, jeśli całość relacji raczej działa i jest ok. Ot po prostu kłamstwo zaczyna siac wątpliwości czy jest ok, czy może kłamstw jest wiecej.