Ponieważ w wątku o pasierbicy te najbardziej nadające na autorkę nie chcą odpowiedzieć na pytanie dlaczego ematki mają schizofrenię w sprawie zajmowania się wnukami - może w tym wątku uda się do tego dojść
Standardem forum było do tej pory - twoje dziecko - twój kłopot, dziadkowie/babcie nic nie muszą, mają swoje życie, oni dzieci już wychowali - teraz mają prawo do odpoczynku/wyjazdów itd. Od zajmowania sie dziećmi są rodzice. Wszystkie forumki narzekające na brak pomocy od rodziców/teściów były uznawane za roszczeniowe niedojrzałe dziunie, co to zrobiły sobie dziecko i nie chcą się nim zajmować.
I nagle pojawia się wątek o pasierbicy i następuje zwrot pogladów o 180 stopni. Dziadek ma obowiązek zajmować sie wnukiem, pomagać, opłacać opiekunkę. Odbierać ze szpitala, po pracy jeździć i pomóc córce, żeby ta mogła odpocząć. Zabierać wnuka na spacery itd.
Pomijam już kwestię, kto w tym czasie ma się zająć małymi dziećmi dziadka ( pewnie ich dziadkowie

).
Skąd się do bierze? Dlaczego obowiązki wobec wnuka ma tylko ten jeden konkretny dziadek. Nie babcie, nie dziadek i babcia od ojca dziecka.
Ups ojciec nie znany i mamy kolejną schizofrenię - bo nagle on nie ma żadnych obowiązków, nie musi nawet płacić alimentów. Pasierbica może ukrywać jego tożsamość i nikt słowem się nie zająknął, że powinna go za łeb wziąć i zmusić do ojcowania.
Czekam na odpowiedzi