Dodaj do ulubionych

chrzest vol. 5345674

17.02.17, 22:52
Siostra mojego faceta prosi go żeby był ojcem chrzestnym jej dziecka.
On tłumaczy:
*nic mnie z kościołem nie łączy (klasyka: po bierzmowania tylko wesela i pogrzeby),
*kleru nie znoszę, nawet kolędy nie przyjmuję,
*swojego dziecka nie ochrzcilem a Twoje mam podawać do chrztu??

Nic nie dociera. Siostra niekoscielna twierdzi że to tylko tradycja, że babcia nalega, że ma kwit z parafii o spowiedzi załatwić... smile

Dramat... czuję że będzie rodzinny kwas.
Obserwuj wątek
    • salix.s Re: chrzest vol. 5345674 17.02.17, 22:58
      Czyli za ochrzczeniem kto jest? Jedna babcia? Matka dziecka, ojciec dziecka, rodzeństwo rodziców, potencjalny chrzestny nie są za wychowaniem w wierze? smile
      • korag100 Re: chrzest vol. 5345674 17.02.17, 23:25
        Największe rozkminy są zawsze na tematy katolickie. Jakbym ja I love meat kazała upolować megance dla mnie wołu, sytuacja była by jasna. Jakbym ja I love meat kazała Żydowi usmażyć mi schabowego też by było jasne. A w KK nie można woleć jabłka od "raju" bo TAK TRZEBA
        • panirogalik Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:31
          Może o spadeczek po babci chodzi. Jakieś mieszkanko czy coś.
      • bang_bang30 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 08:40
        Siostra niekoscielna raczej. Ma dziecko z rozwodnikiem wiec ślubu kościelnego nie będzie. Jej faceta babcia bardzo na chrzest ciśnie. .. wydaje mi się ze to trochę transakcja wiazana: ona ochrzci dziecko a babcia będzie się opiekować...
        • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:21
          Barrrdzo chrześcijańskie, zaprawdę. Chrzest jako karta przetargowa. Później będzie komunia (bo babci będzie smutno), bierzmowanie (bo babci będzie smutno) itp.

          Wydaje mi się, że życie w kłamstwie i hipokryzji jest mimo wszystko gorsze, od spokojnego wyjaśnienia babci powodów, dla których nie chcecie tego zrobić (bo byłoby to krzywoprzysięstwo itp).
          • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:29
            fragile_f napisała:

            > Barrrdzo chrześcijańskie, zaprawdę.


            Pisałam już, to jest sedno katolicyzmu.


            > Wydaje mi się, że życie w kłamstwie i hipokryzji jest mimo wszystko gorsze...

            Wszystkie religie są oparte na kłamstwie i hipokryzji. To są fundamenty każdej religii.
            • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:47
              A to już pomijam. Staram się szanować to, że ktoś jest wierzący, co nie zmienia faktu że uważam to za rodzaj urojeń ew. wiary w czary-mary. Chociaż dużo osób wierzy po prostu z samotności.
              • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:11
                fragile_f napisała:

                Chociaż dużo osób wierzy po prostu z samotności.


                Dużo osób wierzy od dziecka, bo wierzyć już od dziecka, nakazują dziecku rodzice, dziadkowie otoczenie. Od dziecka wkłada się dzieciom do głów, że jest Bóg, że należy wierzyć, bo inaczej pójdzie się do piekła, i samo zło człowieka będzie spotykać. Nie bez powodu religia jest już w przedszkolu, szkole. To jaką się religię wyznaje, głównie zależy od tego, w jakiej się rodzinie urodziliśmy. Mało dorosłych ludzi zmienia wiarę, raczej większość wyznaje i praktykuje wiarę swoich rodziców. Ateistą, człowiek staje się, też jako dorosły, kiedy zaczyna: widzieć, samodzielnie myśleć, analizować, dociekać, i wiele lub nic, mu się nie zgadza, z tym, co mu mówili rodzice czy nauczyciele religii.
                Nie wierzą ci, którzy urodzili się w rodzinach niewierzących, lub poprzez samodzielne myślenie, widzenie (tego jak postępują ci co nauczają religii) doszli, do tego, że już dalej nie pozwolą się okłamywać i nie będą akceptować poprzez swoje chodzenie do kościoła i włażenie do tyłka księdzu, tego co wyprawia Krk. A jak ktoś jeszcze zna historię Krk i papiestwa, przeczytał Biblię, to już mu w ogóle dużo łatwiej, przychodzi nieakceptowanie zła, hipokryzji, wynikającego z religii.
                Jako antyklerykał (jestem niepraktykującym katolikiem, bo nie mam apostazji), przyznaję, że dużo łatwiej jest w życiu (od strony mentalnej, psychicznej), jak się wierzy w Boga. Bo wiadomo, że wszechmogący, dobry Bóg w niczym realnie nie pomoże, ale wiara, że gdzieś tam w niebie, za krzywdy, niesprawiedliwość na Ziemi, będzie jakaś nagroda, zło zostanie ukarane, a dobro docenione powoduje, że psychicznie jest człowiekowi łatwiej.
                • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:41
                  To bardzo prawdziwe, co napisałaś. O tym, że jest trudniej być ateistą dowiedziałam się z okazji śmierci kogos mi bliskiego. Uzmysłowienie sobie, że to już koniec, że nigdy się nie spotkamy, było bardzo bolesne.
                  • olena.s Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 13:59
                    No, a daczego? Możesz sobie wyobrazić życie pozagrobowe bez bóstw - ot, jak oczwarka w motyla....
                    • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 15:31
                      Nie no, ja wierzę w to, że i tak wszyscy jesteśmy pyłem pochodzącym z naszej gwiazdy smile I że i tak wszystkie nasze atomy kiedyś się spotkają.

                      Natomiast świadomość straty, którą wtedy poczułam, była o wiele większa, niż osoby wierzącej. Oni zawsze mogą sobie myslec "spotkamy sie kiedys", "wie, ze o niej mysle" i tak dalej. Dlatego było mi smutno. Bo wiem, że umarli nas nie słyszą i że nie ma nic po śmierci.
              • filipianka Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 14:37
                m.youtube.com/watch?v=u7DZRvFF2ZA
                • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 15:32
                  Kocham Sagana. Jest jednym z największych autorytetów dla mnie.
        • wuika Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 16:13
          Katolicyzm pełną gębą. To i sfałszowany papier o spowiedzi przejdzie. I tylko chrzest niewinnego dziecka zapisanego tym sposobem do zbrodniczej organizacji, jaką jest kk, będzie wiążący. Byłoby śmieszne, gdyby nie było takie tragiczne.
      • katriel Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:43
        > Czyli za ochrzczeniem kto jest? Jedna babcia? Matka dziecka, ojciec dziecka, rodzeństwo rodziców, potencjalny chrzestny nie są za wychowaniem w wierze?

        Matka dziecka chce ochrzcić, tylko nie chce wychowywać w wierze.
        IMHO jeśli rodzice zgadzają się na chrzest i na to, żeby babcia przekazywała dziecku wiarę, to można chrzcić. Ale dokładanie do tego interesu jeszcze niewierzącego chrzestnego to już doprawdy przesada.
    • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 08:49
      bang_bang30 napisał(a):

      Siostra niekoscielna twierdzi że to tylko tradycja, że babcia nalega, że ma kwit z parafii o spowiedzi załatwić...


      I to jest sedno i prawdziwe oblicze katolicyzmu. I tak w KK jest z wszystkim, nie tylko z chrztem.
      Kasa, kasa, kasa, mało, mało, mało ....
      Ziemia, złoto i dolary - to jest tajemnica wiary. big_grin

      -------------------
      Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
      Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
      • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 08:58
        Ta siostra za chrzest jakas kasę, ziemie lub dolary od proboszcza dostanie ?


        Bez "kwitu od spowiedzi" ochrzcic sie da, ale generalnie trudno.

        Jak rodzice nie sa w stanie sprostać "Przynajmniej raz w roku spowiadac się..." to nie dolary dostaja od proboszcza a polecenie przemyslenia decyzji i chrzest sie odklada na termin po przemyśleniu.
        • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:17
          grrrrw napisała:

          > Ta siostra za chrzest jakas kasę, ziemie lub dolary od proboszcza dostanie ?


          grrrrw, Ty naprawdę nie rozumiesz czy udajesz?
          Przecież kasa jest dla księdza. To nie ludzie tzw. wierni, zarabiają na chrzcinach, pogrzebach, komuniach, bierzmowaniach, ślubach, pogrzebach, itd.

          > Jak rodzice nie sa w stanie sprostać "Przynajmniej raz w roku spowiadac się..." to nie dolary dostaja od proboszcza a polecenie przemyslenia decyzji i chrzest sie odklada na termin po przemyśleniu.

          Dalej udajesz? suspicious
          Ziemia, złoto i dolary - to jest tajemnica wiary. Znaczy to po prostu, że w całej tej religii (katolickiej), nie chodzi, o żadną prawdę, uczciwość, dobro, miłość bliźniego, itd., tylko o wciskanie kitu ciemnemu ludowi, że niby jest Bóg, że jest dobry i wszechmocny. A żeby doświadczyć boskiego dobra, to trzeba dawać kasę lub inne dobra Krk. Jak nie chce ciemny lud po dobroci, to się go zmusi ustawowym płaceniem na Krk lub tzw. co łaska, ale nie mniej niż tyle i tyle.
          Przecież wiemy z historii, jak to było w przeszłości z utrzymywaniem Krk przez wiernych i jest dzisiaj.
          Np. w średniowieczu w Polsce, był przymus chodzenia do kościoła, kara za niechodzenie wynosiła 1 grosz (ile wtedy był warty 1 grosz to nie wiem, ale na pewno miał znacznie większą wartość niż teraz), a jak ktoś nie chciał zapłacić, to była chłosta w publicznym miejscu, byli odpowiedni ludzie, którzy sprawdzali, czy ktoś był w kościele czy nie. Wiemy przecież o dziesięcinie, którą dopiero zaborcy znieśli. Dzisiaj wszyscy obowiązkowo płacimy na KrK, nawet ateiści czy ludzie innych wyznań, muszą utrzymywać przymusowo, ze swoich podatków Krk.
          Krk jest tak chciwy, że mu ciągle mało i mało, co widać każdego dnia.
          • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 14:13
            Z Funduszu Koscielnego pieniadze dostaja wszystkie zwiazki, nawet te, ktorym nic nie zabrano bo powstały po 1950, a nawet po 1990.

            Dzisiaj wszyscy obowiązkowo płacimy na partie polityczne i stowarzyszenia, z ktorych dzialanoscia sie nie utozsamiamy, nawet ateistyczne.





            Chrzest i słuchanie wciskanie kitu nie sa obowiazkowe.

            Wierni maja obowiazek swój zwiazek wyznaniowy utrzymywac, ponosić koszty sprawowania kultu i innych czynnosci, ktorymi zajmowali sie odpowiedzialni za zwiazek.

            W róznych czasach różnie to było zorganizowane. Na przyklad przed 1946 zwiazki wyznaniowe zajmowaly sie tym, czym dzisiaj zajmuje sie USC, MOPS i MOPR...



            Płacisz za spowiedz, komunię, mszę sw... ? Płacisz za zwiedzanie kosciola zabytkowego ?

            Na lekcje religii dowolnego zwiazku może sie zapisac kazde dziecko bez podawania czy cos placi i na jaki zwiazek.

            Datek za sakramenty jest NIE WIĘCEJ niz w cenniku, ksiadzu nie wolno wziąć więcej niż w cenniku.




            Byl przymus w czasach, gdy nie było innych mediów jak ambona, z której głoszono nie tylko Słowo Boże ale i aktualne ogłoszenia bieżące i zarzadzenia władzy.


            Ignorantia legis non excusat również ignorantia legis non exculpat - nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem - obowiązuje do dziś.

            Oznacza to, że nikt nie może usprawiedliwiać swoich działań lub zaniechań tym, że nie zna przepisów prawa.

            • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 15:21
              grrrrw napisała:

              > Z Funduszu Koscielnego pieniadze dostaja wszystkie zwiazki, nawet te, ktorym nic nie zabrano bo powstały po 1950, a nawet po 1990.



              A możesz mnie jeszcze oświecić, skąd KrK ma ten swój wielki majątek?
              Dorobił się ciężką i uczciwą pracą?

              Dzisiaj wszyscy obowiązkowo płacimy na partie polityczne i stowarzyszenia, z ktorych dzialanoscia sie nie utozsamiamy, nawet ateistyczne.

              To też budzi, mój ogromny sprzeciw. Uważam, że partie powinny być utrzymywane z pieniędzy swoich zwolenników czy członków, tak samo z kościołami. Każdy wyznawca jakiejś religii, niech samu utrzymuje swoich przywódców religijnych i duchowych.

              > Chrzest i słuchanie wciskanie kitu nie sa obowiazkowe.

              Jak niemowlę może zdecydować, że nie chce chrztu? Ponieważ chrzest w Krk nie odbywa się tak, jak mówił Jezus, to mamy mnóstwo niemowląt, które poprzez chrzest stały się katolikami.
              Ja bym chętnie zobaczyła statystki (nie wiem czy są takie) ilu ludzi w dorosłym życiu zdecydowało, że chcą być ochrzczeni i chcą być katolikami. Ilu jest takich, którzy najpierw uwierzyli, a później postanowili że zostaną ochrzczeni?

              >
              > Wierni maja obowiazek swój zwiazek wyznaniowy utrzymywac, ponosić koszty sprawowania kultu i innych czynnosci, ktorymi zajmowali sie odpowiedzialni za zwiazek.

              Całkowita się zgadzam z tym. Dodam tylko, że powinno być: tylko i wyłącznie wierni. Ludzie innych wyznań, ateiści - nie powinni mieć obowiązku, utrzymywania innej wiary.

              Płacisz za spowiedz, komunię, mszę sw... ? Płacisz za zwiedzanie kosciola zabytkowego ?

              Nie płaci się za spowiedź, zwykłą mszę świętą, czy komunię udzieloną na mszy. Płaci się natomiast za chrzest, I komunię, bierzmowanie, śluby, pogrzeby, wszelakie zaświadczenia.
              Jak chcesz, aby msza odbywała się w jakiejś intencji, to wtedy płacisz.
              Kościoły zabytkowe, warte obejrzenia, dostają dużą kasę z budżetu i od różnych organizacji/instytucji, dbających o zabytki.

              > Na lekcje religii dowolnego zwiazku może sie zapisac kazde dziecko bez podawania czy cos placi i na jaki zwiazek

              A czy napisałam, że jest inaczej? Zresztą, każda nowa "dusza", jest dobrze widziana na lekcji indoktrynacji, bo przecież jest duże prawdopodobieństwo, że jak jej się odpowiednio "wypierze" mózg, to będzie z niej pociecha na długie lata, bo będzie płaciła/dawała kasę Krk.

              Datek za sakramenty jest NIE WIĘCEJ niz w cenniku, ksiadzu nie wolno wziąć więcej niż w cenniku.

              Jeszcze nigdy nie widziałam, u księdza oficjalnego cennika, czy to w dostępnym miejscu gdzieś u księdza, czy to w dobie netu na stronie internetowej jakiegoś kościoła. A chętnie bym zobaczyła. Może dasz jakiego linka do takiego cennika.
              A mogłabyś mnie jeszcze oświecić, czy jak pytam księdza ile płacę np. za ślub czy pogrzeb, a ksiądz mi odpowiada co łaska, to mogłabym dać np. za pogrzeb, ślub 5 zł.

              > Byl przymus w czasach, gdy nie było innych mediów jak ambona, z której głoszono nie tylko Słowo Boże ale i aktualne ogłoszenia bieżące i zarzadzenia władzy.

              Msze też były po łacinie i nikt z wiernych nic nie rozumiał, ważne żeby był na mszy, nie wiadomo po po. Tzn. wiadomo: musiał dać na tacę.


              > Oznacza to, że nikt nie może usprawiedliwiać swoich działań lub zaniechań tym,
              > że nie zna przepisów prawa.


              Dla mnie nieznajomość prawa, przepisów jest usprawiedliwieniem, bo nikt nie wie wszystkiego.
              Natomiast celowe nieprzestrzeganie zasad, łamanie przepisów, nie stosowanie się do zasad swojej wiary, prawa - powoduje że jest się winnym i jest kara.
              Jeżeli np. ja nie wiem, że z mojej wiary wynika, że antykoncepcja jest grzechem i ją stosuję, to nie widzę powodu, dlaczego miano by mnie za to ukarać, zwłaszcza jak obiecam poprawę czyli, że już nie będę jej stosować. Jeżeli natomiast wiem, że w/g mojej wiary antykoncepcja jest grzechem, a mimo to ją stosuję, bo tak mi pasuje, to w/g mojego Kościoła powinnam zostać za to ukarana, tak jak przewiduje to mój Kościół.


              ----------------------
              Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
              Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
              • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 10:12
                Socjalistyczne myslenie sie klania.

                Gdyby wlascicielem czegokolwiek mozna bylo stac sie wylacznie na drodze wlasnoręcznej ciezkiej pracy, niezle bysmy wygladali.

                Mozna cos kupic, otrzymac, wygrać, nabyc przez zasiedzenie, zawlaszczyc mienie porzucone lub nie posiadajace wlasciciela, nabyc wskutek braku zgłoszenia się właściciela, odziedziczyc...

                Niemowle nie decyduje tez o tym jakie bedzie nosic imie i nazwisko, jaka narodowosc i obywatelstwo mu przypisza...



                W kwestii sakramentów dzieci i dorosłych wystarczy zajrzec na strony instytutu statystki kosciola.

                Kosciol w naszym miescie (zabytkowy) na remont dostal po raz pierwszy od 1946 roku zawrotnie wysoka sume 10.000 zł.

                Na miejscu proboszcza wprowadzilabym za zwiedzanie bilety.

                Policz ile jest kosciolów zabytkowych w Polsce, weź kalkulator, wypada 500 zl rocznie na kościół zabytkowy.



                W czasach, o których piszesz wierni na tace nie dawali, bo byla gospodarka towarowa. Podatek na koscioł, ktory wykonywal funkcje , ktore dzis sprawuje panstwo, zbierano w naturze.

                Przeczytaj "Krótka rozprawę między panem..."


                Dla mnie nieznajomość prawa, przepisów jest usprawiedliwieniem, bo nikt nie wie
                wszystkiego.


                Powiedz tak w sądzie smile))), to się usmieją !


                Cennik jest dla ksiedza, zeby, jak dasz za duzo, przyjął nie więcej niż w cenniku.W każdej diecezji inny.
                Jak powiesz ksiedzu, ze za 5 zl urzadzasz wesele, bo jestes pensjonariuszka schroniska dla bedomnych, to przyjmie ze zrozumieniem 5 zl darowizny za ślub.


                Koscioł nie uczy, że stosowanie antykoncepcji jest grzechem, ale że akt wzajemnej miłości dokonany z uszczerbkiem dla zdolności przekazywania życia pozostaje w sprzeczności z planem Bożym, według którego małżeństwo zostało ustanowione.

                Że - odrzucić należy bezpośrednie obezpłodnienie czy to stałe, czy czasowe, zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Odrzucić również należy wszelkie działanie, które - bądź to w przewidywaniu zbliżenia małżeńskiego, bądź podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego.


                Kara za grzechy , ktorych nie żałujemy, jest potepienie.Sama wybierasz.

                Karaniem za grzechy nie zajmuje sie kosciol.

                Zajmuje sie sprawowaniem sakramentow, m.in sakramentu pojednania.

                • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 14:05
                  grrrrw napisała:

                  > Socjalistyczne myslenie sie klania.


                  To nie jest żadne socjalistyczne myślenie, a Ty nie odpowiedziałaś mi na pytanie, więc jeszcze raz: skąd Krk ma swój majątek?

                  > Gdyby wlascicielem czegokolwiek mozna bylo stac sie wylacznie na drodze wlasnoręcznej ciezkiej pracy, niezle bysmy wygladali.

                  Nie na darmo się mówi, że: własną, ciężką pracą, to można się garba dorobić, a nie majątku.
                  Choć większość ludzi utrzymuje się z własnej pracy, to rzeczywiście na liście miliarderów ich nie ma.

                  Mozna cos kupic, otrzymac, wygrać, nabyc przez zasiedzenie, zawlaszczyc mienie porzucone lub nie posiadajace wlasciciela, nabyc wskutek braku zgłoszenia się właściciela, odziedziczyc...

                  Po co w takim razie Urzędy Skarbowe, które sprawdzają skąd mamy pieniądze/majątek, po co posłowie i ludzie na wysokich stanowiskach składają oświadczenia majątkowe i nie mogą w nich kłamać?

                  >
                  > Niemowle nie decyduje tez o tym jakie bedzie nosic imie i nazwisko, jaka narodowosc i obywatelstwo mu przypisza...

                  Niestety, nie decyduje. Nie decyduje też czy będzie katolikiem czy nie. A katolikiem stajemy się przez chrzest. Czyli najpierw jesteśmy katolikami, później wierzymy albo i nie wierzymy, ale i tak jest to inaczej niż mówił Jezus.

                  > Kosciol w naszym miescie (zabytkowy) na remont dostal po raz pierwszy od 1946
                  > roku zawrotnie wysoka sume 10.000 zł.


                  A Jasna Góra (w moim mieście), dużo więcej.

                  > Na miejscu proboszcza wprowadzilabym za zwiedzanie bilety.

                  Wszystko zależy od tego ile by bilet kosztował, a myślisz, że wielu ludzi chciałoby kupić bilet i zwiedzać kościół w Twoim mieście?

                  W czasach, o których piszesz wierni na tace nie dawali, bo byla gospodarka towarowa. Podatek na koscioł, ktory wykonywal funkcje , ktore dzis sprawuje panstwo, zbierano w naturze.

                  Ale to nie ma większego znaczenia w jakiej formie Krk trzeba utrzymywać.
                  Towary też mają swoją wartość. Taca to tylko przykład, a ksiądz z tej tacy nie ma aż tak dużych dochodów, bo ludzie wrzucają najczęściej monety, a nie banknoty. Ksiądz dużo więcej zarabia na opłatach za śluby, pogrzeby, chrzty, itd.

                  >
                  > Dla mnie nieznajomość prawa, przepisów jest usprawiedliwieniem, bo nikt nie
                  > wie wszystkiego.

                  >
                  > Powiedz tak w sądzie smile))), to się usmieją !


                  Wiem, tylko że to, że tak jest, wymyślili ludzie. Nawet sam sędzia w sądzie, nie wie wszystkiego, na każdy temat, a prawo/paragrafy w/g którego sądzi oskarżonego studiował ileś lat.

                  >
                  > Cennik jest dla ksiedza, zeby, jak dasz za duzo, przyjął nie więcej niż w cenniku.

                  big_grin big_grin big_grin Myślisz, że jak wierny będzie nalegał, aby ksiądz przyjął większą kasę niż w cenniku, to ksiądz odmówi?

                  W każdej diecezji inny.

                  Dlaczego nie jest taki sam, za to samo w każdej diecezji?

                  Jak powiesz ksiedzu, ze za 5 zl urzadzasz wesele, bo jestes pensjonariuszka schroniska dla bedomnych, to przyjmie ze zrozumieniem 5 zl darowizny za ślub.

                  Dorosły syn mojej koleżanki ma tylko ślub cywilny i dwoje dzieci. Pracuje tylko on i mieszkają u matki. Jak ksiądz przychodzi na kolędę, to zawsze ma "jakieś ale", że nie mają ślubu kościelnego, a żadnych przeszkód by wziąć ślub kościelny nie mają. Któregoś razy, na tej kolędzie jak zaczął znowu marudzić, że nie mają ślubu, to moja koleżanka (matka młodych), mówi do księdza, że nie stać ich na ślub kościelny, na co ksiądz oburzony jak to nie stać. To koleżanka mówi do księdza: przyjdą do księdza ze świadkami, po południu w jakiś dzień w tygodniu, da im ksiądz ślub? A ksiądz na to: tak to nie, musi być uroczyście. Wszyscy wiemy, że nie o uroczystość tu chodzi, tylko o kasę jaką młodzi, musieliby by zapłacić, gdyby ślub był uroczysty.
                  • arwena_11 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:25
                    No widzisz, a u mnie w parafii bez problemu by dali.
                  • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 13:44
                    Nie ma zakazu chrztu,czy dzieck czy dorosłego w kilku kosciolach chrzescijanskich. Nikt tego nie sprawdza.
                  • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 13:36
                    Jasna Gora jest zabytkiem klasy O.

                    W kwestii kolezanki - ksiądz wykonuje swoj zawod, jak jej "ale" ksiedza przeszkadza, nie przyjmowac koledy, wyjsc z domu w tym czasie lub schowac sie w łazience.

                    Ale oni ksiedza przyjmuja i do tego jeszcze chcieliby slub za friko, bo 5 zl, to smieszna propozycja. Sami sie nie szanuja.Łasski nie robia ani Bogu ani ksiedzu, w schronisku nie mieszkają.

                    W dzien powszedni mozna wziac slub, ale musi byc wazny powod, 5 zl nie jest takim powodem, o ile nie jest sie podopiecznym albertynow.

                    Nie wiem, ilu by zwiedzalo, miejscowosc turystyczna, w lecie kosciol nabity po brzegi letnikami, poza nabozenstwami jest otwarty, ale wiem ze od zwiedzania czegos obiekt sie niszczy.

                    Urzad skarbowy pobiera ze stulowego (za sakramenty) podatek zryczaltowany liczony od wielkosci parafii, poglowny, bez wgladu jaki jest procent dominicantes i communicantes w parafii i czy sa jakies inne niz kosciol katolicki zwiazki wyznaniowe.

                    Inne zwiazki placa od ilosci wiernych w miescie, parafii, czy ilu zglosza ? Czy moze jeszcze inaczej ?

                    Czyli fiskus pobiera czesto dwa razy podatek za jedna glowe.
                • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 14:22
                  grrrrw napisała:
                  >

                  > Koscioł nie uczy, że stosowanie antykoncepcji jest grzechem, ale że akt wzajemnej miłości dokonany z uszczerbkiem dla zdolności przekazywania życia pozostaje w sprzeczności z planem Bożym, według którego małżeństwo zostało ustanowione.



                  To jest zakaz "ubrany" w inne słowa, i powiedziany bardzo "dookoła".

                  > Że - odrzucić należy bezpośrednie obezpłodnienie czy to stałe, czy czasowe, zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Odrzucić również należy wszelkie działanie, które - bądź to w przewidywaniu zbliżenia małżeńskiego, bądź podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego.

                  Czyli jednak zakaz. Z tego co tu napisałaś, to gdyby katolicy się do tego stosowali, to katoliczki powinny co i rusz rodzić, a tak nie jest. Dlaczego.

                  > Kara za grzechy , ktorych nie żałujemy, jest potepienie.Sama wybierasz.

                  Ja póki co, to nie znam żądnego katolika chodzącego do komunii, który by spełniał warunki ważnej spowiedzi. Zwłaszcza tych: zadośćuczynienie bliźniemu i obiecanie poprawy, czyli że się już więcej jakiegoś grzechu nie będzie popełniać.


                  > Karaniem za grzechy nie zajmuje sie kosciol.

                  Sam ma na sumieniu mnóstwo. Krk zupełnie nie stosuje się do nauk Chrystusa, chociaż podpiera się Jezusem z każdej strony. Historia Krk i papiestwa - poraża i przeraża, a teraźniejszość niewiele jest lepsza.

                  > Zajmuje sie sprawowaniem sakramentow, m.in sakramentu pojednania.

                  To pojednanie bardzo dobrze widać np. u księdza Rydzyka nazywanego ojcem (nie wiem dlaczego) i u innych polskich biskupów i arcy. A o tym jak w przeszłości, włodarze Krk w Polsce, dążyli do pojednania, to nie chce mi się pisać, bo znamy to z historii.
                  • arwena_11 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 17:31
                    "Ojcem" bo należy do zakonu redemptorystów i spełnił wymogi na "ojca". Dlatego nie jest zwykłym bratem.
                  • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 11:55
                    A jak ty sprawdzasz, te warunki ? Podsluch w konfesjonale zakladasz ?

                    I hierarchia i swieccy wierni, wszyscy grzeszymy.
                    • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 20:16
                      grrrrw napisała:

                      > A jak ty sprawdzasz, te warunki ? Podsluch w konfesjonale zakladasz ?


                      Jeżeli ktoś mnie okradł lub robił i robi różne szwindle, a ja poniosłam konsekwencje, to przecież wiem na miliard %, a nie na sto %, że nie spełnia ten ktoś, warunków ważnej spowiedzi. Bo wśród tych 5 warunków, jest zadośćuczynienie bliźniemu, obiecanie poprawy czyli, że się nie będzie powtarzało kradzieży, szwindli, a dalej się to robi, to jak są spełniane warunki ważnej spowiedzi? Mało tego nie widzę nawet żalu za grzechy. Nie zostało oddane mi to, co mi ukradziono, za konsekwencje, które poniosłam, a nie miałam nic wspólnego z tymi szwindlami nie zostałam nawet przeproszona, a o naprawieniu konsekwencji nie ma mowy. A widziałam tych ludzi, po tych wydarzeniach, wiele razy jak szli do komunii z miną niewiniątek, z rękami do Boga. I wiem że bardzo często chodzą do kościoła i komunii. Niedawno jak byłam na pogrzebie i był też człowiek, który zrobił mi bardzo dużo krzywdy, jak zobaczyłam jak idzie do komunii to mało pod ławkę nie wpadłam z wrażenia. Przecież ten hipokryta, nie spełnia warunków ważnej spowiedzi - zadośćuczynienia, niepowtarzalności i żalu za grzechy,
                      • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 20:59
                        Z czego sie spowiada i czy wyraza zal za grzechy wobec Boga, nie ciebie (!) nie jestes w stanie sprawdzic, chyba ze podsluchujesz.Ciebie ma tylko przeprosic, o ile jest za co, bo mozejestes przewrazliwiona oraz oddac, jesli faktycznie spowiadala sie z kradziezy.

                        Ta osoba spowiada sie wg. wlasnego sumienia. Moze uwaza,ze niczego nie ukradla a wziela swoje, coś co ty pierwsza jej zabralas, albo bylo to dobro porzucone, niczyje ?

                        Jesli idzie naprawde z grzechem na sumieniu do komunii, to przyjmuje ja swietokradzko, ale to tylko Bóg wie. Co znaczy "z rekami do Boga" ?

                        Obiecanie poprawy jest wymagane do rozgrzeszenia, ale rozgrzeszenie nie jest kwitem na to, ze sie wiecej nie zgrzeszy. Niepowtarzalnosc do niczego nie jest wymagana.

                        • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 10:43
                          >Ta osoba spowiada sie wg. wlasnego sumienia. Moze uwaza,ze niczego nie ukradla a wziela swoje, coś co ty pierwsza jej zabralas, albo bylo to dobro porzucone, niczyje ?

                          Tak można wszystko, włącznie z ludobójstwem, usprawiedliwić. Tak, do komunii chodzą ludzie, którzy popełniają świetokradztwo. Mogę się założyć, że 90% katolików popełnia ten sam grzech ponownie. I nie wierzę, że nie masz tej świadomości.

                          BTW wystarczy spojrzeć na ilość dziewczyn idących do slubu kościelnego z brzuchem - myślisz, że przespały się z delikwentem tylko jeden, jedyny raz? wink
                          • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 13:41
                            Nie da sie usprawiedliwic , bo nie oczyscza z zarzutow a z winy. Kary tez nie znosi. Ani za zlo popelnione swiadomie, ani za swietokradzka komunie.
                            • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 13:50
                              Serio nie jestem w stanie zrozumieć, co chciałaś przekazac. Poza odwróceniem kota ogonem, rzecz jasna.

                              Ale doskonale wiem, że żebyś skisła, to nie napiszesz publicznie, że ludzie w większości przypadków nie biora spowiedzi na poważnie.
                              • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:29
                                ich problem.
                                • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:34
                                  Nie, problem całego KK. Ale fajnie, że zgadzasz się, że to instytucja składająca się głównie z świętokradców smile
                                  • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:44
                                    To jest pomowienie, ktore trzeba by udowodnic.

                                    "Takie widzi swiata kolo, jakie.... "
                                    • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:54
                                      Dowody są dostępne od ręki na każdym kroku. Podobno 90% Polaków to katolicy. Czy w takim razie wszystkie przestępstwa są dokonywane przez te 10%? Skąd biorą się recydywiści w takim razie?

                                      A co z przestępstwami dokonywanymi przez kapłanów? Przecież powołanie idzie bezpośrednio od boga, tak?
                                      • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 15:56
                                        Chrzest, w jakiejkolwiek denominacji, zmywa tylko grzech pierworodny. Nastepstwa grzechu pierworodnego pozostaja. Stan ten nazywa sie "bycie grzesnikiem".
                                        • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 16:15
                                          Plater, pliz. Doskonale wiesz o co chodzi, tylko rżniesz głupa. Jak zwykle zresztą.
                                          • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 18:54
                                            plater tez byla katechetka, a nawet organistka O)
                                            • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 19:00
                                              grrrrw napisała:

                                              > plater tez byla katechetka, a nawet organistka O)


                                              Bo, Wy jesteście rodziną. Ty, plater i jeszcze praca.zawodowa. Prawda?
                                              • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 21:13
                                                Laczy nas wiele, nie tylko wiezy rodzinne i poglady. Nawet wspolne lacze do sieci.
                                                • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 23.02.17, 08:22
                                                  I taki sam styl pisania. Czy moderacja naprawdę nie może nic zrobić z multikontami?
                              • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:48
                                Chcialam powiedziec, ze chrzescijanie iwrza,ze sa zobowiazni do milosci Boga i bliźniego. Swiadomy i dobrowolny brak milosci to grzech, ktorym zaciagamy wine. Zaplata za te wine jest smierc wieczna (potepienie). Wierza,ze Jezus dal sie na uniwrsalny okup za te winy, odkupil nas. Mozemy osiagnac zbawienie dzieki odkupieniu, ale sami musimy tego chciec zalujac za grzechy. Zal niweczy wine, ale nie kare za grzechy.
                                • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:55
                                  Bez żalu za grzechy oraz mocnego postanowienia poprawy spowiedź jest nieważna. W Polsce w zasadzie więzienia powinny być niepotrzebne, no bo przecież żaden dobry katolik nie popełni tego samego grzechu dwa razy. A już na pewno nie pójdzie do komunii.
                                  • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 15:04
                                    Katechizm nie mowi o warunkach waznej spowiedzi, a o dobrej spowiedzi. Pewnie chodzi o to by unikac spowiedzi dętej i nadętej, spowiedzi pyszałka...
          • landora Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 17:24
            Jaka kasa za kwit od spowiedzi??
            Normalnie idziesz, spowiadasz się i ksiądz podpisuje.
            Moim zdaniem bzdura, bo powinno być w moim sumieniu, czy u tej spowiedzi byłam, czy nie. Ale z kasa to akurat nie ma nic wspólnego.
            Oczywiście mąż autorki nie powinien dziecka podawać do chrztu, bo jest niewierzący, podobnie z resztą jak siostra - matka dziecka. Tym sposobem niekatolicy sami podbijają statystyki kościelne.
    • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 08:52
      Może być świadkiem chrztu, wtedy kwit od spowiedzi nie potrzebny.
      • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 09:57
        Świadkiem chrztu może byc np. pielegniarka w szpitalu, ale nie bierze na siebie wtedy odpowiedzialności za zycie religijne dziecka.
        Nawet ochrzcic może osoba sama nieochrzczona.
        • gat45 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 09:59
          grrrrw napisała:


          > Nawet ochrzcic może osoba sama nieochrzczona.

          Potwierdzam, ale to nie było w Polsce.
        • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:08
          Tak twierdził pewien znajomy proboszcz. Może się nie znał.
          • srebrnarybka Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:36
            ochrzcić może nawet osoba niewierząca wtedy, kiedy grozi komuś śmierć bez chrztu. Np. rodzi się dziecko, które za chwilę umrze, rodzice są wierzący, chcieliby chrztu, położna jest ateistka. Wtedy, jeśli ochrzci zgodnie z życzeniem matki, chrzest jest ważny. Ale w normalnych warunkach musi ochrzcić ksiądz.
        • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:09
          A poza tym ciężko żeby odpowiedzialność za życie religijne dziecka brała na siebie osoba niewierząca.
          • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:26
            milva24 napisała:

            > A poza tym ciężko żeby odpowiedzialność za życie religijne dziecka brała na siebie osoba niewierząca.


            Całe swoje długie życie, żyję wśród katolików i nie znam ani jednego przypadku, aby chrzestni mieli jakikolwiek wpływ na wychowywanie dziecka, którego są chrzestnymi.
            Chrzestni są potrzebni tylko w kościele, podczas chrztu (bo tak zostało to wymyślone przez ludzi, a nie przez Boga), są dobrze widziani na komuniach i ślubach, bo to wiąże się z kasą/prezentami dla dziecka. Tak w ogóle to nie są do niczego potrzebni i rodzice dziecka raczej nie pozwalają im się wtrącać w wychowywanie dziecka. Owszem chrzestni mogą zaopiekować się dzieckiem, jak np. umrą rodzice dziecka, ale jakby nie byli chrzestnymi, to też mogliby gdyby tylko chcieli. Każdy może, do tego nie potrzeba być chrzestnym. Chrzestni kiedyś właśnie po to zostali wymyśleni, żeby w razie śmierci rodziców, przejęli opieką nad dzieckiem, ale i tak mało było i jest takich przypadków.
            • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:32
              Odnosiłam się do wpisu grrrw.
            • yvona73pol Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:08
              To znasz forumowo, mnie. Chrzestny sie nie popisal, ale chrzestna dba o ten temat dobrze smile

              A co do kwitu.... ech, to nie do pomyslenia tutaj. Tu tylko oswiadczylam pisemnie, ze chrzestni katolicy, wszystko odbywa sie na wiare i deklaracje slowna (bo to przeciez sprawa miedzy mna/nimi a Gora), a ze nie byli obecni, to osoba w zastepstwie byla i jej nie pytano o nic. Miala sie tylko pojawic jako reprezentant.

              Ja bym odstawiala za odmowa do konca.
            • srebrnarybka Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:39
              ja zajmowałam się religijnym wychowaniem córki moich niewierzących przyjaciół jako chrzestna na ich prośbę. Inaczej zresztą nie podjęłabym się tej roli.
            • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 14:16
              Gdy rodzice nie sa w stanie obiecac, ze dziecko bedzie wychowane po katolicku, trzeba znaleźć chrzestnych, ktorzy na siebie ten obowiazek wezma naprawde . Gotowi byliby zawozic dziecko na lekcje religii do salki, towarzyszyc mu na nabozenstwa przed przyjeciem komunii czy bierzmowania.
              • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 15:27
                grrrrw napisała:

                ... trzeba znaleźć chrzestnych, ktorzy na siebie ten obowiazek wezma naprawde . Gotowi byliby zawozic dziecko na lekcje religii do salki, towarzyszyc mu na nabozenstwa przed przyjeciem komunii czy bierzmowania.



                Przecież to są puste frazesy, niewykonalne w realu. A jeżeli chrzestni mieszkają daleko od chrześniaków, albo już nie utrzymują kontaktów z dzieckiem czy jego rodzicami, lub te kontakty są bardzo sporadyczne, to jak mają wywiązać się chrzestni z tych "zobowiązań".
                • srebrnarybka Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 17:41
                  dlatego takich osób nie należy wybierać na chrzestnych jeśli rodzice sami nie mogą zapewnić religijnego wychowania. A jeśli chrzczą nie próbując dziecku umożliwić zapoznania się z zasadami wiary, to jest to nieuczciwość zarówno wobec dziecka, jak i wobec Kościoła.
    • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:19
      No to będzie kwas. Czasy się zmieniają. Po co się uginać w sytuacji, kiedy absolutnie nie macie na to ochoty, siostra jest niewierząca i robicie to tylko dla papieru, a nie z rzeczywistej potrzeby?

      Chcecie, żeby kolejne dziecko weszło do kościelnych statystyk, żeby KK mógł zaglądać jeszcze głębiej w kobiece majtki? Jeśli się zgodzicie, to będziecie w jakiejś części współwinni.

      Tradycją było też zrzucanie słabszych noworodków ze skały, składanie ofiar z ludzi a nadal jest obrzezanie dziewczynek. Myślę, że afrykańskie matki, które nie chcą tego robić swoim córkom, też poddawane są naciskom ze strony babć.
      • bang_bang30 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:53
        Ale przecież napisałam, że potencjalny chrzestny odmawia. Tylko jak to wytłumaczyć siostrze.
        • ladyjane Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:09
          A macie ślub kościelny? Jeśli nie to nie może być chrzestnym i już.
          • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:16
            ladyjane napisała:

            > A macie ślub kościelny? Jeśli nie to nie może być chrzestnym i już.


            Ale Kościołowi nie przeszkadza, że żyją totalnie "na kocią łapę", póki nie mają ślubu cywilnego.
            Dopiero ślub cywilny, a brak kościelnego powoduje, że w/g Kościoła taki związek/rodzina jest be.
            • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:20
              Dokładnie. Z resztą mało to ludzi, gdy potrzebują kartkę od spowiedzi o życiu "na kocią łapę" nie wspomina?
            • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 11:03
              Bardzo trudno jest dostać pozwolenie na slub kościelny, jak nie ma sie cywilnego. Za komuny za cos takiego ksiądz miał spore nieprzyjemności.
          • majenkir Re: 19.02.17, 15:29
            ladyjane napisała:
            > A macie ślub kościelny? Jeśli nie to nie może być chrzestnym i już.


            Ja z mezem nie mam koscielnego, a i tak moj kuzyn prosil go na chrzestnego. "Sie zalatwi" big_grin.
            Po odmowie sie obrazili (w tym moja babcia i ciocia) i nie odzywaja sie do nas od 15 lat! big_grin
            • srebrnarybka Re: 19.02.17, 16:00
              chyba nie ma kogo/czego żałować
        • lellapolella Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:20
          Jeżeli na siostrze nie robi wrażenia, że brat jest niewierzący i swoich dzieci nie ochrzcił, to zabawa w tłumaczenie mija się z celem, bo ona ma wylane na fakty i chce tylko dopiąć swego. Po prostu definitywnie odmówić. Twój facet nie jest jedynym człowiekiem na świecie, którego może poprosić o trzymanie dziecka do chrztu. Nie bardzo rozumiem rozkminy nad stanem uczuć kogoś, kto ma nasze uczucia głęboko w dudzie.
        • okoani Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:29
          Jeśli problemem jest "tylko" kwestia wiary, to zaproponujcie, że może zostać świadkiem chrztu: babci nie trzeba w to wtajemniczać, na chrzcie będzie stał z rodzicami i chrzestną, a nie będzie zobowiązany pomagać w wychowywaniu dziecka w wierze wink
        • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:38
          "Nie będę chrzestnym, bo nie chcę popierać instytucji, która bezkarnie gwałci dzieci a poza tym i tak jesteście niewierzący" powinno wystarczyć wink
    • kaz_nodzieja Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 10:30
      Niech porozmawiają ze sobą szczerze i wspólnie ustalą wspólny front przeciwko pomysłom babci.
      Może niech brat (z dwojga złego) dołoży się do opiekunki dla dziecka, wtedy problem chrztu i szantażu babci zniknie.
      W rodzinie jakiś czas temu odbyła sie dyskusja. Młodzi nie chcą chrzcić dziecka (dziecko jeszcze w brzuchu). Namawia dziadek. Ja młodych popieram. KK powinien odejść w niebyt, a kolejne chrzciny tylko utrzymują tę mafię w dobrostanie.
      • mikk25 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:22
        Przecież sama babcia może być chrzestną.
        • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:25
          mikk25 napisał:

          > Przecież sama babcia może być chrzestną.


          I co ludzie na to powiedzą, big_grin jak dziecku śmierć nie grozi, a wojny nie ma. wink
          Co powie ksiądz? tongue_out, no chyba, że dostanie odpowiednią zapłatę, to nic nie powie. big_grin
    • beata985 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 11:27
      no ale w czym problem skoro sam nie chce??
      siłą go zmuszą, w kajdanach zaciągną do kościoła???
      • julek_i_ja Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 13:24
        Na sile nie zmusza, jak sam zainteresowany nie ma ochoty to nie ma o czym dyskutowac, chrzestnym nie bedzie.
        Do siostry w koncu dotrze jesli odpowiedz pozostanie ta sama.
        BTW my brat ateista jest chrzestnym kilkorga dzieci, swoich nie ochrzcil. Nie mial nic przeciwko byciu chrzestnym, tak po swiecku. Zaswiadczenie z innej parafii niz mieszka ale jest wpisany, nie ma problemu. Byl na mszach, do spowiedzi nie szedl, slow przysiegi nie powtarzal. Moze nie wspiera samej edukacji religijnej, ale moze uczyc moralnego, etycznego zachowania, bycia zyczliwym innym ludziom. Wystarczy.
        Nie zrobil nic wbrew sobie. IMO wielu ateistow za bardzo sie spina ta etykietka i narzucaja sobie zasady pt. Jestem ateista i nie wypada zebym... , nie chce byc hipokryta etc. Jak w to nie wierzysz to miej na to wywalone. Ja tam nie czuje potrzeby zeby epatowac pogladami (w realu) i nie obchodzi mnie, co ludzie sobie pomysla. Masz ochote isc na msze na rodzinny chrzest, to chociaz nie wierzysz w to co tam gadaja idz, krzyz na Ciebie nie spadnie wink
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:15
      Mam Taka sama sytuavje. W tym roku bede chrzcic juz 2 dziecko. Bardzo bliska rodzina. Kazdemu mowilam, ze nie pojde do spowiedzi, nie bede w zaden aposob dla dziecka przykladem zycia w wierze. I co? U spowiedzi nie bylam, oni costam zaplacili i chrzest sie odbyl. Cala rodzina zadowolona. Wlasnych dzieci nie zamierzam chrzcic. Jak beda dorosle niech sie same tym zajmą. Lekcje religii w wzkole wspominam do tej pory jako koszmar.
      • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:22
        eulalia_bardzo_przecietna napisał(a):

        ... I co? U spowiedzi nie bylam, oni costam zaplacili i chrzest sie odbyl. Cala rodzina zadowolona.


        Sama napisałaś, o co tak naprawdę chodzi Krk w chrzście i innych celebrowanych uroczystościach.
        Oni coś tam zapłacili big_grin big_grin big_grin
      • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:35
        I dzięki takim ludziom jak Ty, interes się kręci sad
        • eulalia_bardzo_przecietna Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 13:03
          Obawiam sie, ze to jednak nie ludzie podajacy dzieci do chrztu kreca tym intrresem, ale jak wolisz...
          • fragile_f Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 13:07
            A wiesz co to bojkot i jak działa? Ona odmówi, ktoś inny z rodziny usłyszy, że można odmówić, opowie znajomym i tak dalej.
      • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 14:18
        Glosno oswiadczylas, ze gotowa jestes wspierac rodzicow w wychowaniu w wierze, hipokrytko ????
    • yuka12 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:41
      Ja bylam w nieco podobnej sytuacji. Zaszantazowani przez babcie dziecka i rdzice i ja zgodzilismy sie, zebym zostala chrzestna. Chociaz juz wtedy z KrK nie bylo mi po drodze. Do dzisiaj - a minelo juz 25 lat- odbija sie to czkawka po rodzinie, bo fakt szantazu i moje poglady w pewnym momencie wyplynely na wierzch. W dodatku nikt nie kryje, ze bycie chrzestna oznacza niewysychajace zrodlo pieniedzy, ktorych jednak za bardzo od dawna nie posiadam (wlasna rodzina, totalna niezaleznosc, inwestowanie w przyszlosc wlasnych dzieci), a co w oczach chrzesniaka dyskwalifikuje mnie pod kazdym wzgledem.
      • yuka12 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:48
        Ps. Moze dodam dla wiekszej jasnosci, ze dla mojego chrzesniaka byloby idealnie, gdybym z okazji urodzin/BN/Dnia Dziecka/innych dawala tak z minimum 500 zlotych + jakies drobne prezenty typu samochod, mieszkanie. Sam nadal nie ma stalej pracy, nie skonczyl zadnych studiow i w zasadzie nie wiadomo, jak planuje swoja przyszlosc.
    • srebrnarybka Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 12:43
      odpowiedzieć zwyczajnie, że byłoby to nieuczciwe i wbrew zasadom męża. Koniec kropka. To siostra jest nachalna.
    • e-kasia27 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 14:31
      No, ale to brat, to jak siostra prosi, to co mu zleży, skoro siostra sama też nie kościelna?
      Kasy żałuje na prezent dla chrześniaka?
      • lellapolella Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 15:10
        No, to jest porażający argumentsad Zależy mu, żeby nie być chrzestnym - czy siostra nie powinna tego uszanować?
      • yuka12 Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 17:43
        Jest jeszcze cos takiego jak uczciwosc i zasady. Nie chodze do kosciola, nie zgadzam sie z jego naukami i z postawa kleru, to nie chrzcze rowniez tam dziecka (chociaz babcie placza), nie biore koscielnego slubu (mimo ze sluby koscielne sa takie piekne i cala rodzina by podziwiala) i nie korzystam z dobrodziejstw I Komunii, zeby dziecko mialo wypasione prezenty. Albo-albo. Postawa "co ci szkodzi" skutkuje tym, ze mamy w PL ponad 90% wierzacych i mniej niz 50% regularnie praktykujacych. Co oznacza, ze dla sporej populacji KRK nie ma nic wspolnego z ich codziennym zyciem. Czy rzeczywiscie o takich wierzacych powinno jakiemukolwiek kosciolowi czy spoleczenstwu chodzic? Chyba ze inne kwestie, poza faktyczna wiara, sa tutaj wazne sad.
    • wuika Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 16:11
      No to będzie ten kwas, nie pierwszy i nie ostatni. Wielkie mi halo.
    • muchy_w_nosie Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 16:36
      Ha, ha, ha, ha, ha, ha ..... ha, ha, ha. Nic z kościołem nie łączy ale wszystkie sakramenty posiada ;P

    • salix.s Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 20:20
      Tradycyjnie dla pierwszego dziecka na chrzestnych prosi się rodzeństwo rodziców a dla kolejnych kogoś z dalszych kuzynów. Wiec jeśli macie kuzyna x, to podpowiedzcie, żeby poprosiła kuzyna x.
      Babcia pewno się zdziwi i nie będzie to po jej myśli, ale siostra może jej powiedzieć, że "a mój brat, to z bang_bang30 bez ślubu siedzi, do kościoła nie chodzi i zachować by się nie umiał, jeszcze by nie ukleknal w odpowiednim momencie i byłby całą mszę strach czy się zachowa jak trzeba i ludzie później by gadali. A poza tym kuzyn x bogatszy " To babci powinno przemowic do wyobraźni.

      • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 20:52
        salix.s napisała:

        > A poza tym kuzyn x bogatszy " To babci powinno przemowic do wyobraźni.

        >

        Gorzej, jak to brat jest bogatszy, a nie kuzyn x. big_grin
        • salix.s Re: chrzest vol. 5345674 18.02.17, 21:33
          winkto ze brat finansowo lepiej stoi, niż kuzyn x i ze brat umiałby się zachować w kościele nie ma nic do rzeczy. Chodzi o sam przekaz.
    • kozica111 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 15:46
      Kolejny watek w którym na temat chrztu najwięcej do powiedzenia maja osoby niewierzące, co więcej dywagują na temat chrztu planowanego także przez osoby niewierzące. Chore czy zabawne?
      • lauren6 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:00
        Jako niewierząca moge napisać, że mój światopogląd nie jest gorszy od światopoglądu katolika. Nie dałabym się wmiksować w żadne chrzty, bo jestem wierna wartościom, które wyznaję. Naciskanie na osobę nie chodzącą do kościoła żeby była chrzestną to i brak szacunku do swojej wiary (jak można wymagać wychowania dziecka w wierze od kogoś kto ma na tę wiarę wywalone?) oraz brak szacunku dla poglądów osoby, która odeszła od kk.
        Ja bym takie rodzinne naciski odebrała jako obraźliwe.
        • srebrnarybka Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:09
          100/100.
          Znam wypadek sprzed wielu lat (dziś sporo katolików też ma w tej kwestii bardziej liberalne poglądy), że facet po rozwodzie i jego narzeczona nr 2 poprosili na świadka ślubu koleżankę z pracy gorliwa katoliczkę, którą oboje lubili. Koleżanka odmówiła wprost wyjaśniając, że nie może być świadkiem ślubu kogoś, kto ma inny ważny ślub katolicki, bo to sprzeczne z jej zasadami. Przyszli państwo młodzi PRZEPROSILI koleżankę za składanie jej propozycji niegodnych z jej sumieniem i postarali się o innego świadka. Nadal zachowali dla siebie szacunek i sympatię. Uważam, e nikt nie powinien być zmuszany do udziału w obrzędach sprzecznych z jego przekonaniami religijnymi.
      • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:04
        kozica111 napisała:

        > Kolejny watek w którym na temat chrztu najwięcej do powiedzenia maja osoby niewierzące, ...

        Ci niewierzący, kiedyś byli wierzącymi i chodzącymi do kościoła, na religię. Zgadnij dlaczego już nie są?
        • kozica111 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:07
          Bo mają problem za który winią innych nie siebie.
          • kozica111 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 16:08
            Po twoich postach asiu widać to bardzo wyraźnie.W gruncie rzeczy KK jest centrum twojego świata bardziej niż gdy byłaś praktykująca.
            • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 17:33
              kozica111 napisała:

              > Po twoich postach asiu widać to bardzo wyraźnie.W gruncie rzeczy KK jest centrum twojego świata bardziej niż gdy byłaś praktykująca.


              Zaczęłam czytać Biblię na stare lata, więcej interesować się historią. Zaczęłam dociekać: co i jak, szukać sensu i logiki w tym co mówią księża w kościele, a przede wszystkim mam net, i dzięki netowi, wiem o wielu szwindlach, matactwach, niegodziwościach Krk, o których bym się nie dowiedziała z gazet, tv, bo nie sposób przeczytać wszystkie gazety, książki, czy obejrzeć wszystkie reportaże.
              No i ci tzw. dobrzy katolicy, których znam osobiście, pokazują mi bardzo często i bardzo dosadnie, jak wygląda prawda i uczciwość po wyjściu z kościoła i stosowanie się do nauk swojej religii. Ja się też nie stosowałam, ale ja zawsze byłam marnym katolikiem. A jestem katolikiem, bo się urodziłam w rodzinie katolickiej, jak zdecydowana większość katolików.
              Zresztą ja nie zgadzam się w wielu tematach z KK, np. jestem za antykoncepcją, aborcją na życzenie, in vitro, eutanazją. A dobry katolik, powinien się zgadzać z KK. I żeby nie było, nie mam aborcji na sumieniu, ale tylko dlatego, że nie przytrafiła mi się żadna sytuacja, gdzie można choćby rozważać aborcję. Jestem za to, gorącym zwolennikiem eutanazji i bardzo ubolewam, że w Polsce jest zakazana.
          • milva24 Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 17:35
            Doprawdy? Moim jedynym problemem jest to, że mąż upiera się przy wychowaniu dzieci w wierze katolickiej. Reszta mi zwisa i powiewa. A 20 lat temu na oazy jeździłam.
          • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 17:47
            kozica111 napisała:

            > Bo mają problem za który winią innych nie siebie.


            Bo mają net i dzisiaj już ludzie, nie boją się mówić o tym co widzą, czy widzieli.
            Wiedzą o różnych złych wydarzeniach, jakie Krk ma na sumieniu, nie boją się o tym dyskutować i nie akceptują tego.
            Moim zdaniem ateiści i antyklerykałowie, to ludzie, którzy zadali sobie trud i wiedzą więcej na temat katolickiej wiary, niż zwykli katolicy. I to najczęściej byli katolicy.
            Zwykły/przeciętny katolik wierzy na zasadzie: bo ojciec i matka, bo sąsiad i sąsiadka i jeszcze jeden sąsiad i sąsiadka i cała wieś, a w ogóle tak, bo ksiądz dobrodziej tak powiedział.
            W XXI wieku, kiedy mnóstwo ludzi w Polsce potrafi pisać i czytać, jest wykształconych, jeździ po świeci, trudniej wcisnąć bzdury, bajki, które się kupy nie trzymają, jak się człowiek zacznie zastanawiać, analizować. Wiele z nich obaliła nauka. 2000 lat temu można było ludziom wcisnąć wszystko, dzisiaj już to nie działa.
            Mnie by nawet nauki Chrystusa pasowały, gdyby się tylko do nich, katolicy stosowali w realu.
            Np. jeżeli z Dekalogu wynika nie kradnij - to nie kradnij, bo jesteś katolikiem i żadne świeckie prawo nie jest potrzebne. Żadna policja, sądy, więzienia. Stosować się do zasad wiary i będzie git. Wiem nierealne na planecie Ziemia.
            • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 11:48
              No wlasnie, wszyscy jestesmy grzesznikami.

              Kosciol nie sluzy do zapisywania sie osob doskonalych,ale do wzajemnej pomocy sobie w drodze do zbawienia.

              Tak jak od zapisania sie do stowarzszenia diabetykow nie wyzdrowiejesz, oni pomoga ci w walcez choroba, dadza wsparcie. A sami tez chorzy sa.
              • asia-loi Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 20:24
                grrrrw napisała:

                > No wlasnie, wszyscy jestesmy grzesznikami.


                Taak. A Jan Paweł II, mówił, że do bycia księdzem powołuje sam pan Bóg. To wszechwiedzący Bóg nie wie, kogo powołuje na księdza?

                > Kosciol nie sluzy do zapisywania sie osob doskonalych,ale do wzajemnej pomocy sobie w drodze do zbawienia.

                Kościół uzurpuje sobie prawo do pouczania nas, jak mamy żyć, postępować. Wydaje swoim wyznawcom różne nakazy, zakazy - to sam przede wszystkim powinien świecić przykładem. A tak niestety nie jest i nigdy nie było. Nakłada kary, pobiera opłaty, dostaje dużo kasy z budżetu.
                Jeżeli policjant, sędzia - dopuści się przestępstwa, to szokuje i bulwersuje to bardziej, niż jak zrobi to zwykły Kowalski. Prawda.
                A wzajemna pomoc do zbawienia - to jest tak pusty frazes i kłamstwo, że aż nie mogę pisać, taka to bzdura.
                • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 21:10
                  A rodzice maja prawo pouczac dzieci, dawac im nakazy i zakazy, choc sami grzesza ?

                  • woman_in_love Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:25
                    Swoje może mają, innych już nie.
                    KK nie jest "rodzicem" wszystkich ludzi. Co najwyżej tych co się świadomie zapisali: bo zapisanie nieświadomego jeszcze niczego człowieka przy pomocy chrztu też się nie liczy.
                    • grrrrw Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 14:42
                      Moga do wszystkich ludzi dobrej woli apelowac ?
              • lellapolella Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 11:53
                "No wlasnie, wszyscy jestesmy grzesznikami."

                Ja nie i wypraszam sobie etykietowanie mnie jakimiś chorymi określeniami.
    • madami Re: chrzest vol. 5345674 19.02.17, 15:55
      Ja pozostałabym wierna swoim poglądom i przekonaniom, nie ważne nalegania babci czy dziadka, jeżeli wyniknie z tego kwas - trudno lepsze to niż działanie wbrew sobie, szczególnie, że to działanie ma mieć podłoże religijne.
    • drinkit Re: chrzest vol. 5345674 20.02.17, 13:49
      U nas była identyczna sytuacja, mąż wytłumaczył raz, drugi, trzeci, czy dotarło - nie wiemy, ale chyba dotarło, bo obrazy nie było jakiejś wielkiej. Raczej niezrozumienie, ale po latach się rozmyło.
    • kura17 Re: chrzest vol. 5345674 21.02.17, 13:40
      brat moze byc "swiadkiem chrztu", niekoniecznie ojcem chrzestnym - o ile drugi chrzestny jest koszerny wink
      wtedy wystarczy, ze jest "chrzescijaninem" (ochrzczenie pewnie wystarczy).
      dwojka moich dzieci ma po jednej matce chrzestnej i po jednym swiadku (rodzina meza jest protestancka).
    • liisa.valo Re: chrzest vol. 5345674 22.02.17, 16:18
      Jestem dumną posiadaczką chrześnicy. Jej rodzicom powiedziałam, że nie jestem osobą religijną, nie ochrzciłam swoje dziecka, do kościoła nie chodzę, postów nie zachowuję. Mogę ją zabierać na wakacje i pamiętać o jej urodzinach, ale w czasie wakacji nie pójdziemy do kościoła. Kuzynka powiedziała mi, że mimo to podtrzymuje prośbę. Proboszcz wydal mi kwit, że mogę być matką chrzestną, więc nią jestem, tylko formalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka