Dodaj do ulubionych

Na smutno.

23.02.17, 21:24
Osoby uważające mnie za trolla proszę o pominięcie tego wątku. Jest tyle innych.

Dziś po spotkaniu z moim żonatym znajomym zamknęłam się w łazience i po prostu się popłakałam.
Czuję taką bezsilność i smutek, nie wiedziałam, że to aż tak będzie mnie kosztowało emocjonalnie.
Nie mogę przestać o nim myśleć, ale potem znowu cały ten stres. Za kilka miesięcy pewnie mu się znudzę i znajdzie sobie inną.
Ja nic dla niego nie znaczę, służę mu tylko do jednego.
Raz mam nadzieję, że jednak mi się uda, potem znowu stres, że nie, w dodatku mam tak mało czasu.
Zastanawiam się czy tego już teraz nie uciąć bo jak w ciągu najbliższych miesięcy nic się nie wydarzy wykończę się emocjonalnie, ja nie umiem czekać.
Obserwuj wątek
    • mum2004 Re: Na smutno. 23.02.17, 21:26
      No i....? Czego od nas oczekujesz?
      • jola-kotka Re: Na smutno. 23.02.17, 21:31
        Dobrego slowa? Bo na bank nie takich komentarzy j w.
        • tt-tka Re: Na smutno. 23.02.17, 21:36
          Dobrego ? Trzecia osoba w cudzym malzenstwie, traktujaca (gdyby przyjac te historie) kochanka czysto uzytkowo jako dawce nasienia, nb bez uzgodnienia z nim sprawy ewentualnego ojcostwa...smutno, no coz. Nie ma ofiar, sa tylko ochotnicy, pozwole sobie zacytowac.
          • jola-kotka Re: Na smutno. 23.02.17, 21:40
            Z ambony sie urwalas?obronczyni moralnosci?ich zycie ich sprawa. Tutaj bardziej bym sie skupila na fakcie ze dziewczyna chce a nie moze zajsc w ciaze,ze gnebi ja otoczka sytuacji i starala sie ja wesprzec reszta to decyzja dwojga doroslych ludzi innym nic do tego.
            • laruara Re: Na smutno. 23.02.17, 21:43
              jola-kotka napisał(a):

              ich zycie ich sprawa.
              To niech nie wywleka na forum i nie prosi o radę...
              • jola-kotka Re: Na smutno. 25.02.17, 04:46
                A ktos ci przystawia pistolet do lba i karze czytac? To jest publiczne forum z tego co wiem nie twoje prywatne.
                • laruara Re: Na smutno. 25.02.17, 09:03
                  jola-kotka napisał(a):

                  > A ktos ci przystawia pistolet do lba i karze czytac? To jest publiczne forum z
                  > tego co wiem nie twoje prywatne.

                  Niestety, nie jestem wróżką i nie mam pojęcia co za debilizm zaraz przeczytam. Gdybym wiedziała nie przeczytałabym Twojego postu. To chyba proste...
                  • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 09:09
                    Jola-kotka jest cudownie myslaca. Dwa cytaty
                    "A ktos ci przystawia pistolet do lba i karze (ort jest jej ! ja cytuje) czytac?"
                    "ciebie dziewczyno czytac sie nie da"

                    Jolu, a ktos ci przystawia i kaze ?
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:24
                    Po przeczytaniu nie ma też obowiązku komentowania.
            • tt-tka Re: Na smutno. 23.02.17, 22:01
              jola-kotka napisał(a):

              > Z ambony sie urwalas?obronczyni moralnosci?ich zycie ich sprawa.

              Tylko ich ? Kolezanki malzonki, tego dziecka, gdyby sie pojawilo... no i nasza, uszczesliwianych zwierzeniami.
              Wrobienie kogokolwiek w niechciane i nieuzgodnione rodzicielstwo, obojetne ojcostwo czy macierzynstwo, uwazam za jedno z wiekszych swinstw, jakie mozna zrobic czlowiekowi. Ode mnie kaz dobrego slowa sie nie doczeka.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:09
                Co jest złego w przyjściu na świat chcianego i zdrowego dziecka?
                • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 12:14
                  Takie przyszle na swiat nalezaloby potem wychowywac przez circa 20 lat...przydalyby sie kwalifikacje. Tak, wiem, do prowadzenia auta trzeba miec uprawnienia, do posiadania dzieci nie. A szkoda.
                  Zdrowe, wiesz na pewno ? Masz to zagwarantowane ?
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:34
                    Nikt tego nie ma zagwarantowanego, ale jednak na szczęście większość dzieci rodzi się zdrowa. Oczywiście badania genetyczne to standard.
                    A jakie kwalifikacje potrzebne są do rodzicielstwa, których nie spełni średnio rozgranięta, a nawet niekiedy lekko upośledzona (tak, dzieci mają i takie osoby) czy słabo wykształcona osoba?
                    Dzieci ma cały przekrój społeczeństwa, a bycie złym rodzicem nie zależy od jego wykształcenia czy posiadanych pieniędzy czy nawet bycia pełną lub niepełną rodziną.
            • minor.revisions Re: Na smutno. 24.02.17, 14:05
              No nie wiem czy innym nic do tego, zapytaj arweny albo cersei jak by zareagowały gdyby kochaś gazeciarza i ojciec jego dziecka okazał się ich mężem big_grin
            • memphis90 Re: Na smutno. 25.02.17, 21:04
              Generalnie mężczyznom trudno zajść w ciążę, Jolu... Nie wiem, na co gazeciarz liczył.
              • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 21:12
                Kilkoro znajomych (na moja rekomendacje) zapoznalo sie ze slowna produkcja Kaz(a), nie tylko na tym forum zreszta. Teraz organizujemy totalizatora. Do obstawienia sa nastepujace punkty
                - kaz ma rozdwojenie jazni
                - kaz jest obojnakiem/ma nieustalona tozsamosc plciowa
                - kaz robi sobie z nas beke

                Nie powiem, co obstawilam, ale jesli wygram, to sie pochwale smile
        • mum2004 Re: Na smutno. 23.02.17, 21:37
          No ale przecież autorka ma racje. Też tak myślę.
      • laruara Re: Na smutno. 23.02.17, 21:37
        Pomijając to kim jesteś i co tu uprawiasz... Bo mnie to kompletnie nie interesuje.
        Nie ma co ładować się w związek z żonatym. Nigdy. Uciąć raz a konkretnie. Nie mam szacunku dla ludzi, którzy tak postępują. Tak samo jak nie mam szacunku dla pana, co zdradza żonę.
    • lady-z-gaga Re: Na smutno. 23.02.17, 21:34
      Po co zamykasz się w łazience po spotkaniu? Przeciez oprocz Ciebie nikogo w domu nie ma. Płakac można wszędzie.
      • laruara Re: Na smutno. 23.02.17, 21:38
        lady-z-gaga napisała:

        > Po co zamykasz się w łazience po spotkaniu? Przeciez oprocz Ciebie nikogo w dom
        > u nie ma. Płakac można wszędzie.

        Celne big_grin
        • yamilca197 Re: Na smutno. 23.02.17, 22:02
          Bo to troll.
          • laruara Re: Na smutno. 23.02.17, 22:08
            yamilca197 napisał(a):

            > Bo to troll.

            Autorka wątku prosi, żeby osoby Twego pokroju omijały ten wątek !!!
            big_grin
            Uszanuj big_grinDD
            • dyzurny_troll_forum Re: Na smutno. 24.02.17, 11:58
              laruara napisała:

              > yamilca197 napisał(a):
              >
              > > Bo to troll.
              >
              > Autorka wątku prosi, żeby osoby Twego pokroju omijały ten wątek !!!
              > big_grin
              > Uszanuj big_grinDD

              Ja na przykład uszanowałem! Czy ktoś uszanuje, że ja uszanowałem?
              • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 12:01
                No jak uszanowałeś, jak napisałeś tongue_out
        • anusia_magda Re: Na smutno. 25.02.17, 04:45
          100/100smile
      • fornitta69 Re: Na smutno. 23.02.17, 22:13
        big_grin
      • ichi51e Re: Na smutno. 24.02.17, 12:12
        Moze mieszka z matka?
        • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:26
          Umawiamy się gdzie indziej. Na neutralnym terenie.
    • jola-kotka Re: Na smutno. 23.02.17, 21:37
      Strasznie ostra jestes dla siebie to ze faceta sytuacja jest jaka jest wcale nie oznacza ze jestes dla niego tylko workiem na sperme. I cos ci powiem wyluzuj z ta ciaza spinasz sie tak,ze nic z tego nie bedzie. Wiesz czemu bezplodni czasami maja dziecko po adopcji? Bo wrzucaja na luz.
      • lauren6 Re: Na smutno. 23.02.17, 21:41
        Wzruszające, że dobrych rad dotyczących zapłodnienia udziela w tym wątku bezdzietna jola.
        • jola-kotka Re: Na smutno. 23.02.17, 21:44
          A co ma jedno do drugiego do szkoly chodzilam a tam tego ucza wiesz?widac nie wiesz haha
          • laruara Re: Na smutno. 23.02.17, 21:48
            Czego uczą w szkole, jesli chodzi o temat ?
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 11:46
        Chciałabym wrzucić na luz, ale mi trudno. Mam bardzo mało czasu i żadnej alternatywy. Ze względów światopoglądowych nie akceptuję banków spermy (anonimowość), choć nie oceniam kobiet, które jednak na takie wyjście się decydują, ich sprawa.
        Ja nie potrafiłabym mieć dziecka z kimś kompletnie nieznanym.
        • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 11:57
          Ja jestem spokojną i tolerancyjną osobą, ale jak czytam takie coś to chce mi się krzyczeć niecenzuralne słowa. Może dlatego, że osobiście znam taką której zachciało się mieć dzidziusia i chłopa wrobiła... Ładnych parę lat minęło i nieszczęśliwa jest cała trójka. Zanim napiszesz coś podobnego, walnij głową w ścianę. Kimkolwiek jesteś i w jakimkolwiek celu to piszesz.
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:19
            Nie wiem ile lat moja Twoja znajoma. Może 28-30 i morze czasu na znalezienie sobie kogoś sensownego.
            Ja naprawdę mam mało czasu i albo się zdecyduję teraz albo będzie zwyczajnie za późno.
            Co jest złego w tym, że kobieta (bez nałogów, z niedużym, ale jakimś tam zabezpieczeniem finansowym) chce mieć dziecko? Patykiem sobie nie zrobię.
            Tak, gdyby ktoś mi jeszcze z kilka miesięcy temu mówił o dziecku puściłabym mimo uszu, jak dotychczas puszczałam. Dziecko było z opcji mniej więcej po moim trupie. Jak przez wiele poprzednich lat. Niektórzy mówili: zmieni Ci się: po 25 roku życia. Potem - po 30 roku życia. Nie zmieniło się mi się nic, więc byłam pewna, że to wymysł, że kobiety w pewnym wieku niechętne wcześniej do macierzyństwa potem bardzo chcą.
            Ale niestety, dopadło i mnie, właściwie znienacka sad Bardzo się z tym męczę i chciałabym odzyskać spokój jaki miałam wcześniej (podjęłam taką, a nie inną decyzję, kiedyś miałam możliwości pełne i zachęty by mieć dziecko, ale świadomie i uparcie odmawiałam).
            Coś mi się z hormonami namieszało? Nie wiem. Nawet idąc do sklepu oglądam się za babkami z wózeczkami. Dziś przechodziłam przypadkowo obok szkoły, widziałam rodziców i dziadków odprowadzających dzieci i myślałam, że pewnie ze względu na rejonizację moje dziecko też by do niej chodziło. Kompletnie mi odkorbiło sad
            Nie uważam że byłabym złą mamą, kilka osób (wcześniej bo później chyba już wiedzieli, że dziecka raczej mieć już nie będę) z reala mówiło mi, że byłabym dobrą mamą (jestem opiekuńcza, cierpliwa, ciężko mnie wyprowadzić z równowagi).
            • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 12:24
              Patykiem sobie nie zrobisz. Zrobisz sobie (jesli zrobisz) penisem pana, ktory dziecka nie chce, w ogole nie chce albo konkretnie z toba. Nie uzgadniajac z nim tego, nawet nie uprzedzajac. Przeciwnie, o ile pamietam, klamiesz, ze sie zabezpieczasz.
              Na wstepie zafundujesz dziecku ojca wrobionego/niechetnego/oszukanego i wscieklego z w/w powodow. Pyszna zabawa, niestety tylko dla ciebie.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:45
                Wielu tatusiów chciało mieć dziecko, a potem jak mamusia im się znudziła wiadomo czym się to kończyło sad
                Mało tu na forum takich historii? Ojciec, który nawet nie zapłacił ani 1 zł alimentów (Konwalka), ojciec co prawda istniejący, ale źle traktujący dziecko, choć tu akurat dziecku metlik robiły obie strony (Kocianna), to wszystko przykłady dzieci (niegdyś) małżeńskich, planowanych.
              • kagrami Re: Na smutno. 24.02.17, 22:59
                Gosciu chyba wie po co w naturze jest seks.. mam znajomą ktora ma syna z zonatym Jest to jakies wyjscie Ja tez bym nie chciala miec dziecka z bankiem spermy. A i jeszcze jedna znajoma okolo 40tki zaciazyla z zonatym Jest ok, nie wiem jak tam alimenty ale ona jest dosc samodzielna. To nie jest wrabianie Taj sie robi dzieci A jak ktos nie chce dziecka to niech z kobieta nie sypia bo zawsze jest "ryzyko"
              • kagrami Re: Na smutno. 24.02.17, 23:00
                Gosciu chyba wie po co w naturze jest seks.. mam znajomą ktora ma syna z zonatym Jest to jakies wyjscie Ja tez bym nie chciala miec dziecka z bankiem spermy. A i jeszcze jedna znajoma okolo 40tki zaciazyla z zonatym Jest ok, nie wiem jak tam alimenty ale ona jest dosc samodzielna. To nie jest wrabianie Taj sie robi dzieci A jak ktos nie chce dziecka to niech z kobieta nie sypia bo zawsze jest "ryzyko"
                • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 23:04
                  Seks jest po to, by sie seksic. Zrobienie sobie dziecka to juz powazniejsza sprawa. Zrobienie komus dziecka, przy zapewnieniu, ze o zajsciu nie ma mowy, to skonczone swinstwo. Dixi.
                  • kagrami Re: Na smutno. 25.02.17, 20:14
                    Ale czy takie zapewnienie było ???? czy.. tylko w domyśle
                    • kagrami Re: Na smutno. 25.02.17, 20:14
                      No i nigdy nie ma zabezpieczenia 100%
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 20:41
                        W wątkach o aborcji tzw. moraliści często powtarzają, że jak kobieta nie chce ciąży to niech nie uprawia seksu, bo uprawiając seks zawsze trzeba liczyć się z ewentualną ciążą.
                        Jak widać zasada ta nie dotyczy mężczyzn. Im więcej wolno bo winna jest zawsze kobieta.
                        • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 20:45
                          Hm, jest roznica miedzy winna a obciazona konsekwencjami i nie mam na mysli opinii moralistow, tylko fakty - tak sie, wiesz, sklada, ze w ciazy sa wylacznie kobiety.
            • lady-z-gaga Re: Na smutno. 24.02.17, 12:33
              Jak kogoś dopada znienacka coś z wczesniejszej opcji "po moim trupie", to raczej nie powinien się takim impulsem kierować przy powoływaniu dziecka na świat. Tym bardziej, nie mając dziecku do zaoferowania rodziny, ani nawet psychicznie stabilnej matki.
              "Dopadło mnie znienacka" to jest dobry powod, żeby polubić lody czekoladowe, kupić wycieczkę do Palestyny, albo przefarbowac się na rudo.


              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:39
                Ja jestem psychicznie stabilna choć miałam swoje problemy, ale je pozytywnie zaleczyłam.
                Miałam bardzo ciężkie życie, ale udało mi się odzyskać wewnętrzny spokój.

                >"Dopadło mnie znienacka" to jest dobry powod, żeby polubić lody czekoladowe, kupić wycieczkę do Palestyny, albo przefarbowac się na rudo.

                Lody mogę kupić i za 5 lat. Dziecko muszę zrobić teraz, taka drobna różnica.
                Inaczej będą wstrętną, zgorzkniałą kobietą, bez celu w życiu. Gapiącą się na cudze życie i cudze szczęśliwe rodziny (także niepełne) z dziećmi.
                • lady-z-gaga Re: Na smutno. 24.02.17, 13:07
                  Bez jaj, proszę.
                  Najpoważniejszą decyzję musisz podjąć na chybcika, bo Ci się uroiła jakaś wydumana granica wiekowa, po której - ani rok, ani dwa-trzy później - nie można dziecka urodzić? jeśli nie trollujesz, to jeszcze gorzej, bo z takimi poglądami nie możesz być normalna i powinnać sobie odpuścić macierzyństwo.
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:47
                    To nie jest wyduma granica wiekowa, ale potwierdzona przez lekarzy, liczne publikacje.
                    2-3 lata można zwlekać gdy ma się, a niech będzie - do 32 lat. W moim wieku już niestety każdy miesiąc się liczy.
                    Poza tym jak każda realistka biorę pod uwagę czarny scenariusz. Zdarzają się poronienia lub konieczność usunięcia ciąży po badaniach genetycznych. Zajście w ciążę, kilka miesięcy, usunięcie (poronienie) i znowu o kolejne całe miesiące wszystko się przesuwa.
                    Widzę, że kobiety nawet młodsze mają problemy i leczą się całymi latami.
                    Znam osobicie dwie kobiety (jedna bardzo bliska), nie menelki, nawet nie imprezowiczki, niepalące itp. Każda zaczęła się starać od 28 roku życia.
                    Jedna do dziś jest bezdzietna (przeszła pewne zabiegi, ale nic z tego nie wyniknęło) - ma 42 lata więc prawodpodobnie już nic z tego.
                    Kolejna - urodziła jedyne dziecko w wieku 41 lat, po licznych poronieniach i poważnych problemach.
                    • kropka_kom Re: Na smutno. 25.02.17, 22:10
                      Lady...celne posty smile...a co do wieku...wlasnie urodziłam cudownego syna i mam 42l.i co z tego. Jak się chce dzieci to nie zakłada się ze to tylko córka i do 35r.życia...
                  • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 13:50
                    To wlasnie mialam na mysli piszac o kwalifikacjach... Nieuczciwa, traktujaca ludzi instrumentalnie, z niedowladem wyobrazni (i wiele innych) - ma, w zalozeniu przynajmniej stanowic jedyne oparcie dla tego dziecka.
            • lidek0 Re: Na smutno. 25.02.17, 22:26
              "Co jest złego w tym, że kobieta chce mieć dziecko? " na prawdę nie wiesz co jest złego w posiadaniu dziecka z żonatym facetem, który może Cię/Was zostawić? No to napiszę wyraźnie EGOIZM i KRZYWDZENIE TEGO DZIECKA. Co innego gdyby on odszedł od żony, założył z Tobą nową rodzinę /ale takich informacji się nie doczytałam/.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 10:45
                Nie chcę rozbijać cudzej rodziny, chcę tylko by dziecko miało znanego ojca. Znanego czyli nie po jednorazowym numerku w klubie ani nie z banku spermy.
                A samotne kobiety, które decydują się na bank spermy to jakie są?
                • lidek0 Re: Na smutno. 26.02.17, 18:50
                  Samotne kobiety korzystające z banku są SUPER EGOISTKAMI tak jak Ty. Nic dodać nic ująć, nie wybielaj się tak bo egoizm bija od Ciebie na kilometr. I nie zasłaniaj się innymi, bo robisz to w co drugim wątku.
        • aka10 Re: Na smutno. 24.02.17, 22:42
          kaz_nodzieja napisała:

          > Chciałabym wrzucić na luz, ale mi trudno. Mam bardzo mało czasu i żadnej altern
          > atywy. Ze względów światopoglądowych nie akceptuję banków spermy (anonimowość),
          > choć nie oceniam kobiet, które jednak na takie wyjście się decydują, ich spraw
          > a.
          > Ja nie potrafiłabym mieć dziecka z kimś kompletnie nieznanym.
          >
          Gazeciarz, jedz do Danii, w Stork Klinik i plec Ci zmienia i jeszcze ciaze poprowadza. Dawca spermy nie musi byc anonimowy, a mozesz sobie wybrac wzrost , BMI dawcy, kolor oczu, IQ i co tylko bedziesz chcial. Znam czworo takich dzieci, wszystkie inteligentne i podobne do swoich mateksmile
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:45
            > Dawca spermy nie musi byc anonimowy, a mozesz sobie wybrac wzrost , BMI dawcy, kolor oczu, IQ i co tylko bedziesz chciala.

            Znalazłam już jakiś czas temu międzynarodowy bank spermy (wysyłają wszędzie, w ciekłym azocie), większość dawców spermy (po wpisaniu rasistowskich kryteriów - blond włosy, niebieskie oczy) jest Duńczykami, może to ten sam?
            Tak, są profile "nieanonimowe" tzn. Panowie są otwarci na późniejszy kontakt, ale jest wyraźnie zaznaczone, że klinika nie gwarantuje, że "nieanonimowy" się nie rozmyśli i wtedy z kontaktu nici.
            A tak swoją drogą w niektórych profilach były spłodzone dzieci i choć faktycznie były jaśniutkimi blondynami/kami to jednak uroda tych dzieci taka sobie.
            Zdesperowana ustawiłam wyszukiwania na "rasę bliskowschodnią" bo co by nie powiedzieć tamtejsze dzieci zwykle są śliczne.
            Ale znowu trafiłam na profil Pana ze zdjęciami trójki spłodzonych dzieci, jedno brzydsze od drugiego.
            Może i biorą zdrowych mężczyznych, ale chyba nie przystojnych.
        • isa_bella1 Re: Na smutno. 25.02.17, 10:42
          Ale ty niecchcesz dziecka tylko pisz ze chcesz corki. Dziecko to za szerokie pojecie w twoim przypadku.
    • cosmetic.wipes Re: Na smutno. 24.02.17, 12:03
      > Jest tyle innych

      Ile? Całe dwie czy przeszacowałam? big_grin
    • iwles Re: Na smutno. 24.02.17, 12:10
      No ale byl ten seks czy nie bylo?
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:23
        Tak, ale nie tego rodzaju który potrzebny jest do zapłodnienia sad Poza tym wydaje mi się niezależnie od wszystkiego, że jednak wczoraj jak i dziś był dzień niepłodny.
        Daję sobie głowę uciąć, że miesiąc wcześniej miałam płodne, ale w tym cyklu jakby nic. Żadnych objawów, które były miesiąc wcześniej.
        No jest jeszcze jeden, ale musiałabym nad nim popracować po pierwsze. Po drugie nie wiem ile czasu bym potrzebowała by zaciągnąć go do łóżka (wiem, że kiedyś mu się podobałam). Po trzecie chociaż młodszy od tamtego (mniej więcej mój rówieśnik) to niestety ma słabe geny.
        Ma pewną przewlekłą chorobę (chyba nie wpływającą na płodność) i mężczyźni z jego rodziny żyją krótko. Po czwarte jest wolny. Czyli same wady.
        • iwles Re: Na smutno. 24.02.17, 12:38
          Madry facet, wyczul co sie swieci i nie dal sie wrobic, przy jednoczesnym zaznaniu przyjemnosci 😃
        • fifka02 Re: Na smutno. 24.02.17, 12:48
          kaz_nodzieja napisała:

          > Tak, ale nie tego rodzaju który potrzebny jest do zapłodnienia sad Poza tym wyd
          > aje mi się niezależnie od wszystkiego, że jednak wczoraj jak i dziś był dzień n
          > iepłodny.
          > Daję sobie głowę uciąć, że miesiąc wcześniej miałam płodne, ale w tym cyklu jak
          > by nic. Żadnych objawów, które były miesiąc wcześniej.

          Skoro już tak zdecydowałaś, to zrób to porządnie. Nie gdybaj, czy masz płodny dzień czy nie, tylko kup na allegro testy owulacyjne na co najmniej dwa miesiące z góry i rób codziennie rano, żeby mieć pewność. To cię też trochę uspokoi przy okazji, jak bedziesz wiedziała dokładnie, a nie gdybała.
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:37
            Testy owulacyjne pokazują tylko owulację czy także dni płodne?
            • fifka02 Re: Na smutno. 24.02.17, 14:01
              Dni płodne pokazują, czyli kilka dni.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 14:20
                To nie wiem, może warto w nie zainwestować? Jak się je robi? Codziennie czy tylko w dni w które podejrzewasz, że mogą być płodne? Ile wynosi ich skuteczność?
                • fifka02 Re: Na smutno. 24.02.17, 18:55
                  Tanie, na allegro sprzedawane po 50 i więcej. Robisz codziennie od pierwszego dnia cyklu. Cieńki paseczek, podstawiasz pod strumień moczu na sekundę podczas porannej toalety. W dni płodne kreseczka wychodzi po chwili, jak na teście ciążowym. W dni płodne kolor kreseczki jest inny niż w niepłodne.
                  U mnie skuteczność 100% już w pierwszym miesiacu użytkowania. Razy dwa. Mają obecnie 5 i 7 lat, siedzą obok i oglądają bajkę. Jedna zaraz będzie rzygać, bo się struła. Polecam. smile
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:33
                    Super masz smile Zazdroszczę smile Rozejrzę się za tymi testami, a podasz markę?
                    • fifka02 Re: Na smutno. 24.02.17, 19:37
                      Nie ma marki. To chińska prosta robota. Wejdź na allegro i wpisz "test owulacyjny".
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:45
                        Ok. Właśnie się rozglądam. Tanie.
                        Są bardzo pewni siebie. Niektórzy do tych testów dokładają testy ciążowe gratis big_grin
                        • fifka02 Re: Na smutno. 24.02.17, 19:50
                          No bo od razu jest co sprawdzać. smile
    • ichi51e Re: Na smutno. 24.02.17, 12:28
      Poszukalabym innego dawcy. Serio chcesz zeby twoje dziecko mialo geny tego dwulicowego szczura? Mimo niecheci do banku spermy powiedzialabym ze tam przynajmniej masz szanse ze trafisz na przyzwoitego czlowieka.
      • ichi51e Re: Na smutno. 24.02.17, 12:29
        I zdrowego z tego co piszesz. Po grzyba ci ten koles?
        • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:41
          Jest zdrowy.
          Ten ze słabszymi genami to ktoś inny, który ewentualnie (ewentualnie) mógłby być, gdyby nie wypaliło. Ale też wątpię bo od dość dawna nie ma innego kontaktu niż online i jedno całkowicie przypadkowe spotkanie.
    • lauren6 Re: Na smutno. 24.02.17, 12:45
      Na urlop jedź. Odprężysz się, poznasz nowych panów do niezobowiązującego seksu. Może któryś trafi w dzień płodny.
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 12:46
        Ojciec ma być znany. Znany więc nie "Pan poznany w barze, na imię mu było Jacek" i nie "Pan probówka".
        • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 13:26
          No to ja się pytam...
          Co powiesz dziecku jak zapyta o tatusia ?
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:36
            Ja myślę, że bym za jakiś czas powiedziała mu. Może by się ucieszył (w momencie gdy dziecko już by było na świecie, bo nawet w samej ciąży mogą się różne rzeczy podziać). Ma tylko jedno dziecko.
            Są mężczyźni, którzy się cieszą z dzieci, nawet pozamałżeńskich.
            • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:40
              Ktoś z mojej rodziny miał taką sytuację i to w czasach gdy wiadomo było jak postrzegana była "panna z dzieckiem".
              I to też w podobnym wieku (ewenement, bo wtedy pierwsze dzieci rodziło się do 25 lat).
              Zachowuję się tak samo, normalnie przypominam sobie słowa tej osoby z rodziny (gdy ktoś inny pod wpływem alkoholu to jej zarzucił): "Chciałam mieć dziecko, a nie chłopa".
            • lauren6 Re: Na smutno. 24.02.17, 13:41
              Poszukaj w internecie geja, który chce mieć dziecko. Zamiast penisa będzie strzykawka, ale dziecko będzie mieć i mamę i tatę.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:52
                Dziecko z gejem? To już chyba wolałabym z "uchodźcą" z dwojga złego.
                • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:53
                  P.s. A strzykawka tak swoją drogą ma taką samą skuteczność jak zwykły stosunek? Hm...
                • lauren6 Re: Na smutno. 24.02.17, 14:04
                  No to spróbuj z uchodzacą

                  Jesteś bardzo wybredna jak na kobietę, która pragnie mieć dziecko.
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 14:19
                    A Ty masz dziecko z jakimś anonimowym Panem? Albo menelem?
                    • lauren6 Re: Na smutno. 24.02.17, 15:10
                      Nie, z mężem. Własnym, a nie cudzym.
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:14
                        A gdybyś nie miałam własnego, a była już w starszym wieku? Już widzę jakbyś zrezygnowała z bycia mamą, gdybyś tylko miała okazję.
                        Może mi odpowiedzieć szczerze, choć wątpię: zrezygnowałabyś w takiej sytuacji z bycia matką? Będąc zdrowa, płodna, mając dach nad głową, pracę ze stałą umową i kilka członków rodziny w razie czego?
                        • lauren6 Re: Na smutno. 24.02.17, 19:59
                          Poszłabym do banku zamiast uwodzić cudzych facetów.
                          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 20:11
                            Uwodzić? Ha, dobre... Przez miesiąc wypisywał do mnie (po odnalezieniu mnie na portalu społecznościowym) i przez miesiąc go zlewałam (wtedy nie miałam specjalnie ochoty w ogóle na nic zresztą) udając, że nie mogę bo to wyjazd, bo jeszcze coś, licząc że mu się znudzi lub sam wywnioskuje, że nici z tego. Ponieważ był dość miły nie chciałam wprost napisać, że nic z tego. Pisał wtedy do mnie dosłownie codziennie. Nawet o 12 w nocy.
                            • minor.revisions Re: Na smutno. 25.02.17, 04:31
                              > Pisał wtedy do mnie dosłownie codziennie. Nawet o 12 w nocy

                              Czym go tak ująłeś? Czyżby pan był prywatnym przedsiębiorcą któremu pracownice pozachodziły w ciążę i pan musiał sobie ulać a nikt inny nie chciał słuchać o jego nieszczęściu?
                              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:39
                                Pisał bo bardzo chciał ze mną pójść do łóżka.
                                Nie mam złudzeń.
            • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 13:43
              Może by się ucieszył...
              Na pewno ucieszy się małżonka pana oraz to dziecko, które pan ma. Rozwalisz komuś rodzinę. Gratulacje.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 13:51
                Dziecko jest pełnoletnie. Do żony nic nie mam, przecież można spokojnie to ukryć i każdy będzie zadowolony.
                Dodam tylko, że zeszli się po kryzysie spowodowanym inną Panią, więc jeśli ktoś kiedyś rozwalił tę rodzinę (na pewien czas, bo potem wrócili do siebie) to na pewno nie byłam to ja.
                • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 14:45
                  A co ma do tego wiek dziecka ??? Wszak zamierzasz sprawić mu rodzeństwo.
                  Twój pokrętny sposób myślenia mnie przeraża, naprawdę !!! Dziecko będzie chciało poznać tatusia i co ? Będą się ukrywać przed żoną ?
                  Facet jest draniem, Ty masz nie po kolei pod sufitem.
                  A jeśli faktycznie to dziecko się urodzi to ma przesrane na starcie.
                  Ludzie,jakie to siano trzeba mieć w głowie, żeby takie rzeczy planować i brednie wypisywać.
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:19
                    Nie jest draniem. Według statystyk zdradza 75% mężczyzn. Jest w zdecydowanej większości. I wbrew serialom, kolorowym pismom itd. większość zdrad się nie wydaje. Jak masz męża i macie dłuższy staż statyczne prawdopodobieństwo mówi, że raczej Cię zdradził (chociaż raz). Taka jest prawda, smutna bo smutna.
                    Nie jest alkoholikiem, nie pali, nie jest damskim bokserem, nie głosował na PiS (pytałam), uczciwie pracuje. Gdyby był takim draniem żona by go pewnie nie przyjęła po poprzedniej zdradzie.
                    Ma po kolei w głowie, jest zdrowy fizycznie i psychicznie.
                    • snakelilith Re: Na smutno. 24.02.17, 16:40
                      O kurcze, jestem bardzo tolerancyjna jeżeli chodzi o sprawy seksualnej wierności, ale po takich tekstach odchodzi mi raz na zawsze wszelka potencjalna ochota na jakiekolwiek skoki w bok. Gdy pomyślę, że istnieje choć minimalne prawdopodobieństwo, że mogłabym trafić na kochanka kaznodzieji, to mnie mdli.
                    • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 19:46
                      Odpowiadaj na pytania.
                      Gdzieś mam statystyki. Jest draniem, bo zdradza żonę. Czemu się nie rozwiedzie ?
                      A taka osoba jak Ty jest desperatką bez poczucia własnej wartości. Takiemu chłopu naplułabym w twarz.
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:57
                        Poczucie własnej wartości będę miała jak zajdę w ciążę i urodzę zdrowe dziecko.
                        • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 20:03
                          kaz_nodzieja napisała:

                          > Poczucie własnej wartości będę miała jak zajdę w ciążę i urodzę zdrowe dziecko.
                          >

                          A ja urodzisz chore ???
                          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:35
                            Na to (poza tymi chorobami, które można wykryć w badaniu genetycznym w ciąży) nie ma wpływu fakt czy ojcem jest żonaty, kawaler czy rozwiedziony, nie uważasz?
                            • laruara Re: Na smutno. 25.02.17, 09:41
                              kaz_nodzieja napisała:

                              > Na to (poza tymi chorobami, które można wykryć w badaniu genetycznym w ciąży) n
                              > ie ma wpływu fakt czy ojcem jest żonaty, kawaler czy rozwiedziony, nie uważasz?
                              >

                              Odpowiedź bez sensu...
                              Co zrobisz jak dziecko urodzi się chore ?
              • jola-kotka Re: Na smutno. 25.02.17, 04:56
                Ty naprawde... A teraz to jest super rodzina ze zdradami w tle. Haha wiesz co ciebie dziewczyno czytac sie nie da. Taka zaklamana super rodzina wedlug ciebie jest super. Zajezdza katolicka moralnoscia.
                • laruara Re: Na smutno. 25.02.17, 09:05
                  jola-kotka napisał(a):

                  > Ty naprawde... A teraz to jest super rodzina ze zdradami w tle. Haha wiesz co c
                  > iebie dziewczyno czytac sie nie da. Taka zaklamana super rodzina wedlug ciebie
                  > jest super. Zajezdza katolicka moralnoscia.

                  Jola, do kogo to ?
    • fornitta69 Re: Na smutno. 24.02.17, 14:06
      Troche sie bede dziwic swiatu wink Dlaczego odpisujecie facetowi planujacemu wrobić w ciaze zonatego faceta?? Czy ktos tu wierzy w bajania Kaznodzei,czy robicie to rozrywkowo? Bo nie lapie wink
      • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 14:16
        No jasne, ze rozrywkowo, kochany Marceli smile
        • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 14:18
          Jestem kobietą i jak kilka razy napisałam mogę to udowodnić, ale jakoś nikt nie podjął tematu.
          • fornitta69 Re: Na smutno. 24.02.17, 14:43
            Udowodnij! Podejmuje temat i wyzwanie big_grin
            • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 14:47
              fornitta69 napisała:

              > Udowodnij! Podejmuje temat i wyzwanie big_grin

              Przyłączam się !!!
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:04
                Już pisałam. Z tego forum AnnaJustyna może potwierdzić, że jestem kobietą. Plus była moderatorka Pomocnych, ale ona obecnie rzadko bywa na forum.
                • fornitta69 Re: Na smutno. 24.02.17, 15:36
                  No to udowodniles,faktycznie tongue_out
                  • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 15:58
                    fornitta69 napisała:

                    > No to udowodniles,faktycznie tongue_out

                    No i jak teraz nie uwierzyć big_grinDD
          • fragile_f Re: Na smutno. 24.02.17, 16:38
            Zrób sobie zdjęcie przy kompie na którym jesteś zalogowany na forum jako kaznodzieja - tak żeby wszystko było widać w kadrze. A potem poprosimy annejustynę o zweryfikowanie, czy to ta sama osoba, którą ponoć kiedyś widziała, a nie sąsiadka którą poprosiłeś o fotkę przy kompie.

            Bardzo proste smile
            • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:40
              A może być zdjęcie paznokci na tle tego wątku? Może tak?
              • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 19:47
                kaz_nodzieja napisała:

                > A może być zdjęcie paznokci na tle tego wątku? Może tak?
                >
                Czyich ? big_grinDD
                • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:56
                  Moich. Są pomalowane, więc chyba uwierzycie?
                  • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 20:04
                    kaz_nodzieja napisała:

                    > Moich. Są pomalowane, więc chyba uwierzycie?
                    >

                    Czytasz co piszesz ???
                    Czy może jakieś głosy Ci tak nakazują ?
                    • isa_bella1 Re: Na smutno. 25.02.17, 10:47
                      Ubawiłam sie ...dzięki dziewczyny . smile))))
                  • bcde Re: Na smutno. 27.02.17, 02:27
                    Ja wierzę, bo piszesz jak kobieta. Ale pod tym samym nickiem pisze także mężczyzna. Napisz, dlaczego to taki problem, żebyście mieli dwa różne nicki. Musicie pisać z tego samego konta?
                    • tt-tka Re: Na smutno. 27.02.17, 02:31
                      bcde napisał:

                      > Ja wierzę, bo piszesz jak kobieta. Ale pod tym samym nickiem pisze także mężczy
                      > zna. Napisz, dlaczego to taki problem, żebyście mieli dwa różne nicki. Musicie
                      > pisać z tego samego konta?

                      Pierwsza i druga zmiana ? smile
                    • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 27.02.17, 08:57
                      bcde napisał:

                      > Ja wierzę, bo piszesz jak kobieta. Ale pod tym samym nickiem pisze także mężczy
                      > zna. Napisz, dlaczego to taki problem, żebyście mieli dwa różne nicki. Musicie
                      > pisać z tego samego konta?

                      Bo im się wydaje, że to takie zabawne, a w gruncie rzeczy jest przeraźliwie żałosne?

                      ---
                      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
              • fragile_f Re: Na smutno. 24.02.17, 20:06
                Nie, ma być zdjęcie twarzy i sylwetki na tle forum z zalogowanym kaznodzieją. A potem wysylamy anniejustynie zeby potwierdzila, że to Ty a nie jakas kolezanka.
          • krecik Re: Na smutno. 25.02.17, 10:36
            kaz_nodzieja napisała:

            > Jestem kobietą i jak kilka razy napisałam mogę to udowodnić, ale jakoś nikt nie
            > podjął tematu.

            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/59/23/01e2df1338.jpg

            Oszywissscie.

            Ag
      • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 14:46
        Bo ogrom debilizmu powala i aż ręce do klawiatury się rwą big_grin
        • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:02
          W porządku.
          Jak inny sposób znasz by ojciec nie był anonimowy, a dziecko "zrobione"? Przy założeniu, że masz mało czasu?
          • black_halo Re: Na smutno. 24.02.17, 15:10
            Poznajesz faceta w swoim wieku, ktory tez chce miec dziecko. Wchodzisz na sympatie czy innego tindera, piszesz w profilu : szukam powaznego zwiazku z facetem, ktory chce miec dzieci. Wbew pozorom tacy tez istnieja, chcieliby ale nie maja z kim wiec oboje mozecie podejsc do tego pragmatycznie. Moze nie bedzie wielkiego uczucia, motyli w brzuchu i mozgu zalanego hormonami. Moze po prostu zrobicie sobie dziecko albo nawet dwoje, podzielicie sie opieka po polowie i tyle.
            • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:25
              To wszystko trwa.
              W pewnym wieku kobiecie o przeciętnej, nie wyróżniającej się urodzie trudno.
              Zresztą nawet ładniejsze w tym wieku też zauważają spadek zainteresowania.
              Złapać kogoś fajnego (nie chcę mieć dziecka z nieudacznikiem, metro w rurkach, słabeuszem, brzydkim, grubym, biedakiem) to naprawdę trudna sztuka. Tamten mi się trafił jak ślepej kurze ziarnko i dobrze wiem, że drugiej takiej okazji mieć nie będę. Może miałabym z 10 lat temu. A ziarnko jak to ziarnko, jak nie ma równie dobrego lub lepszego ślepa, ale cwana kura nie wypuszcza z dzioba.
              A tak a propo na Twoim miejscu nie czekałabym też z tą decyzją. Warunki macie, a potem może być za późno i możesz bardzo gorzko żałować.
              • black_halo Re: Na smutno. 24.02.17, 16:48
                Ale co to znaczy brak zaiteresowania? Tobie nie jest potrzebne zainteresowanie tlumow tylko jeden facet, ktory cie zaplodni a skoro potrzebujesz go tylko do tego to wlasnie taka droga moze byc najlepsza. Nie bedziesz calkiem samotna w tym macierzynstwie a moze przy okazji kogos uszczesliwisz. Istnieja faceci, ktorzy bardzo by chcieli miec dziecko ale tez nie maja z kim.
                • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:39
                  Ja żeby nawiązać z kimś relację potrzebuję czasu.
                  Idąc od pierwszego spotkania (czy drugiego) do łóżka można tylko napytać sobie biedy.
                  Oczywiście nie oceniam osób, które tak robią. Miałam nawet koleżankę z czasów młodości, która lubiła na dyskotece wyrwać kogoś na jedną noc. Przyznam, że raz mnie namówiła. No niestety, nawet wtedy (gdy miałam prawo w sumie do szaleństw) to nie było dla mnie, chociaż chłopak był przystojny, nie był brutalny itp.
                  • isa_bella1 Re: Na smutno. 25.02.17, 10:49
                    Musisz miec smutne zycie...kaznodziejo gazetowa
                  • black_halo Re: Na smutno. 25.02.17, 11:24
                    Ale przeciez nie mowie, zebys robila sobie dziecko z facetem poznanym na dyskotece.

                    Nawet wiecej, mozesz sprobowac rownolegle - daj ogloszenie na sympatii czy gdzie tam sie teraz mudzie oglaszaja i sprecyzuj jasno: mam 35+ lat, chce miec dziecko/dzieci, szukam partnera, ktory tez chcialby miec dzieci a nie ma z kim. Mysle, ze mozesz nawet paru takich znalezc i zobaczyc co z tego wyjdzie. Ze swoim kochankiem w ciazy jeszcze nie jestes.
    • black_halo Re: Na smutno. 24.02.17, 15:00
      No wiec zachodzenie w ciaze z zonatym facetem bez jego wiedzy to jest doskonaly sposob na spierniczenie sobie zycia. Juz pomijam jaka gnida jestes na forum, tu ci odpuszcze.

      Po pierwsze - jesli dziecko urodzi sie zdrowe i tobie zdrowie sie po porodzie nie posypie i wszystko bedzie dobrze - to nadal dziecko bedzie sie zastanawiac dlaczego nie ma ojca. Wiem, ze w tych czasach to jest nawet modne byc samotna matka ale dzieci wychowujace sie w niepelnych rodzinach nadal sa pokrzywdzone i cale zycie zyja z tym pietnem. Nie jest byc fajnie dzieckiem niechcianym.

      Po drugie - jesli dziecko urodzi sie chore albo ty nie daj boze kopsniesz przy porodzie czy moze jedynie trwale sie uszkodzisz - kto sie wtedy tym dzieckiem zajmie. Wiesz jaka jest sytuacja samotnych matek a zwlaszcza samotnych matek z chorym dzieckiem.

      Po trzecie - jesli facet sie kiedys dowie albo dowie sie jego rodzina to spierniczysz zycie wszystkiem, facect znienawidzi ciebie i ro dziecko, jego rodzina znienawidzi i ciebie i dziecko. Naprawde tego chcesz?

      Szczczerze powiedziawszy bank spermy jest znacznie lepsza opcja bo facet, ktory tam poszedl wiedzial co robi i ze z tego moze byc dziecko. To znacznie bardziej etyczne a i ty bedziesz miec pewnosc, ze t facet jest jednak przetestowany i mozesz sobie generalnie wybrac co ci tam bedzie odpowiadalo.

      Na koniec - nie wiem ile masz konkretnie lat a w ciaze mozna zajsc do czterdziestki i pozniej wiec sie nie spinaj. Moze idz gdzies do klubu, poznaj paru facetow, pouprawiaj z nimi seks. Podobno z takiego goracego seksu wychodza najlepsze dzieci.
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:30
        >No wiec zachodzenie w ciaze z zonatym facetem bez jego wiedzy to jest doskonaly sposob na spierniczenie sobie zycia.

        Na pewno nie większe niż zostanie bezdzietną i samotną na stare lata. Obudzenie się w wieku 40 plus w trakcie menopauzy wiedząc już, że szansę swoją zaprzepaściłaś i już nie da się tego zmienić.

        >Po drugie - jesli dziecko urodzi sie chore albo ty nie daj boze kopsniesz przy porodzie czy moze jedynie trwale sie uszkodzisz - kto sie wtedy tym dzieckiem zajmie. Wiesz jaka jest sytuacja samotnych matek a zwlaszcza samotnych matek z chorym dzieckiem.

        Z takim podejściem żadna kobieta nie powinna mieć dziecka. Bo każda (choć to mało prawdopodobne w dzisiejszych czasach) może umrzeć przy porodzie, a mimo wszystko to matka jest najważniejsza.
        Każdy się boi posiadania chorego dziecko, ale gdyby każda bojąca się urodzenia chorego dziecka kobieta podejmowała decyzję, że z powodu tego strachu nie zachodzi w ciążę to nie byłoby ani Ciebie ani mnie, a ludzkość by wyginęła w try miga.
        • black_halo Re: Na smutno. 25.02.17, 11:06
          Wiesz co? Tym sie zasadniczo roznimy od zwierzat, ze powinnismy sie przed podjeciem kluczowych decyzji nieco pomyslec o konsekwencjach. Zwlaszcza, ze tutaj nie chodzi tylko o ciebie ale tez o te potencjalne dziecko.

          Bycie dzieckiem niechcianym, przez chociaz jednego rodzica, jest tragicznym przezyciem i radze ci porozmawiac z takimi ludzmi, juz doroslymi. Jak wyglada ich zycie, jak sie czuja ze swiadomoscia, ze matka zaliczyla kontrolowana wpadke i ojciec zostal zmuszony do bycia ojcem dziecka, ktorego nie chcial, nie planowal, ktore zrujnowalo mu zycie, kariere i plany. W druga strone tez to dziala bo sa faceci, ktorzy "mieli uwazac" albo specjalnie przekluwali gumki.
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 18:55
            Nie słyszałam o przypadku by dojrzałemu mężczyźnie (nie 17-latkowi) dziecko przeszkodziło w karierze.
            • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 19:00
              No popatrz, a ja znam kilka przypadkow, gdy dojrzalemu mezczyznie POZAMALZENSKIE dziecko zlamalo kariere.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 19:08
                Polityk?
                • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 19:21
                  Nie tylko. Np podwladny ustosunkowanego tescia. Gosc powiazany materialnie z rodzina zony. Ktos potrzebujacy rekomendacji do wyjazdu zagranicznego (stypendium, korpus konsularny, dyplomacja). Wysokiego szczebla menadzer, wylany, gdy zaczely sie awantury w pracy robione przez zone. Pracownik wymiaru sprawiedliwosci, gdy zaczely sie klopoty z synem z malzenstwa odreagowujacym nowine o przyrodnim rodzenstwie. Przyklady mozna mnozyc.
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 19:33
                    Rozumiem. U mnie inna sytuacja.
                    • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 19:52
                      Inna w jakim sensie - wrozka powiedziala, ze dorosly/dorastajacy syn nie zacznie sie awanturowac i tacie szkodzic w konsekwencji, ani zona ? Nie znajda nikogo widowiskowo poboznego a wplywowego, kto twojemu kochasiowi moglby zaszkodzic ? Znasz wszystkie powiazania faceta ?
                      Diagnozuje niedowlad wyobrazni.
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 19:58
                        Każda kobieta która świadomie zachodzi w ciążę (nie wpadka) ma niedowład wyobraźni bo wszak tyle złych rzeczy może się zdarzyć, prawda? Dziecko może urodzić się chore, można umrzeć przy porodzie,dziecko może zachorować później np. za kilka lat na nierokującego raka, może być zaburzone, mąż może odejść po porodzie albo po kilku latach i związać się z mocną konfliktową kobietą, która Ci będzie mieszać w życiu itd.
                        Gdyby zakładać wszystkie możliwe czarne scenariusza (nie tylko dotyczące macierzyństwa) ludzie zbiorowo popełnialiby samobójstwa lub nie wychodzili w ogóle z łóżka/domu.
                        • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 20:07
                          mnostwo zlych rzeczy moze sie rowniez NIE zdarzyc, jesli potencjalna przyszla matka nie pakuje sie w porypane uklady
                          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 20:10
                            To jaki jest układ wychodzi w praniu. Ile kobiet miauczało, że ich mężuś, planujący i chcący dziecka po porodzie wypiął się na nie. Niekoniecznie od razu, ale np. po kilku latach.
        • lidek0 Re: Na smutno. 25.02.17, 22:36
          Czyli Twoje chcenie posiadania dziecka jest ważniejsze niż spieprzenie dziecku życia? Taka egoistka na pewno nie powinna być matką.
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 10:48
            Spieprzenie dziecku życia to nałogi, picie, bicie, katowanie, sprowadzanie sobie co roku innego konkubenta, miejcie odrobinę dystansu.
            Bo inaczej każda kobieta, także mężatka, którą mąż zostawił i nie interesuje się dzieckiem (też jest wiele takich przypadków) też jest głupia i egoistka bo mogła wybrać dziecku lepiej rokującego ojca.
            Przypominam, że obecnie (statystyki) 1/3 małżeństw się rozpada. A samotne matki w Polsce to 25%. One też są egoistkami i nie powinny mieć dzieci skoro nie mają na stałe faceta?
            • black_halo Re: Na smutno. 26.02.17, 10:55
              Wielu dramatow udaloby sie uniknac gdyby ludzie wybierali rozumniej. Zdaje sie, ze jakos 50% wszystkich dzieci rodzi sie z wpadek, tysiace slubow zawierane sa ze wzgledu na to, ze rodzice zaliczyli wpadke, tysiace slubow nie sa zawierane z tego samego powodu - bo osoba, ktora zrobila wpadke kontrolowana sie przeliczyla. Naprawde malo jest nieszczesc na tym swiecie? Trzeba fundowac sobie i dziecku kolejne?
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 11:14
                Planowane dziecko to nieszczęście? Przez zdrową, inteligentną, opiekuńczą osobę, mającą podstawowy byt zabezpieczony?
                • tt-tka Re: Na smutno. 26.02.17, 11:18
                  kaz_nodzieja napisała:

                  > Planowane dziecko to nieszczęście? Przez zdrową, inteligentną, opiekuńczą osobę

                  Buahahahaha smile smile smile


                  A jak dziecko okaze sie chlopcem, inteligentna, opiekuncza (i zapewne odpowiedzialna) osobo ???
            • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 26.02.17, 11:21
              Spieprzenie dziecku życia to zafundowanie mu ojca, który go nie chciał, który być może go znienawidzi jeszcze zanim maluch się urodzi. Ojca, który nie będzie chciał utrzymywać z nim kontaktów. Plus wrogo nastawione przyrodnie rodzeństwo i cała rodzina ojca. No super po prostu!
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 16:53
                Nikt nie da gwarancji czy zakochany w niemowlęciu ojciec za kilka lat nie da nogi. Albo jak w pewnym znanym mi przypadku zachoruje psychicznie.
                Nikt nie da gwarancji żadnej kobiecie, ani zamężnej, ani wolnej.
                Nie mniej jednak kobiety, i zamężne i stanu wolnego, a nawet lesbijki dzieci jakoś rodzą.
                • tt-tka Re: Na smutno. 26.02.17, 17:01
                  Odpowiedz, osobo, na pytanie - co, jesli okaze sie, ze to chlopiec ?
                • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 26.02.17, 17:09
                  Pi....rzenie kotka przy pomocy młotka. Oczywiście, że nie ma gwarancji. Ale u ciebie nie ma na to nawet cienia szansy. Przy twojej filozofii życiowej powinieneś przechodzić przez jezdnię nie zwracając uwagi na kolor świateł. W końcu na zielonym też może ci w dudę wjechać auto. A jednak mądry człowiek nie lezie pod koła. No tak, napisałam "mądry". Ciebie popaprańcu ta kategoria nie dotyczy.
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 18:05
                    Masz wysoki poziom agresji, myślę, że takie osoby nie powinny się rozmnażać, mamy wystarczająco dużo agresywnych jednostek w społeczeństwie.
                    • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 26.02.17, 18:36
                      Wiesz co jest twoim problemem misiu-pysiu? Mylisz świat realny z wirtualnym i wydaje ci się, że to co czytasz na forum ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Guzik prawda! Wcale nie ma! smile
            • lidek0 Re: Na smutno. 26.02.17, 18:54
              Kocham te Twoje statystyki, i tylko dla tego, że komuś rozpadło się małżeństwo Ty na wejściu dziecko masz za nic tylko Twój EGOIZM jest najważniejszy? Nie widzisz różnicy? Ślepy by zobaczył. I matka, która jest samotna w momencie poczęcia dziecka jest MEGA EGOISTKĄ i jak one nie powinnaś mieć dziecka dla własnego widzi mi się.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 19:09
                Lepiej mieć dziecko dla własnego widzi mi się niż cudzego widzi mi się, nie uważasz?
                • tt-tka Re: Na smutno. 26.02.17, 19:19
                  Dla "widzimisie" w ogole nie powinno miec sie dziecka. To nie zabawka, ktora mozna odlozyc, jak sie komus odwidzi.
                  nadal czekam na odpowiedz w kwestii - co, jesli chlopiec ?
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 26.02.17, 19:41
                    Najpierw należy zajść w ciążę. Potem się okaże. Nie dzieli się skóry na niedźwiedziu.
                    • tt-tka Re: Na smutno. 26.02.17, 19:47
                      kaz_nodzieja napisała:

                      > Najpierw należy zajść w ciążę.


                      He, he. I na tym w zasadzie mozna zakonczyc temat smile

                      Potem się okaże.

                      "Sie" to nawet nie pozamiata. Cokolwiek bedzie, bedzie wynikiem dzialania albo zaniechania. Nawet pomyslu nie masz, wszystko samosie.

                      Nie dzieli się skóry na niedźwi
                      > edziu.

                      Ani nie liczy plemnikow w cudzej mosznie...
                • lidek0 Re: Na smutno. 26.02.17, 19:53
                  Dla widzi mi się /nie ważne kogo/ lepiej w ogóle nie mieć dzieci bo z założenia robi im się krzywdę , i przestań zasłaniać się innymi bo Twój egoizm i tak wyjdzie a tu na forum aż bije po oczach.
    • anika772 Re: Na smutno. 24.02.17, 15:07
      Ale przecież ty też od niego oczekujesz jednego- żeby cię zapłodnił.
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 15:25
        To na pierwszym miejscu i przede wszystkim.
        Potem się zobaczy.
        • szalona-matematyczka Re: Na smutno. 24.02.17, 16:27
          Ale twoj kochanek jest starym dziadkiem, po 40-tce, ze slabymi plemnikami, do tego jest wrednym zdrajca, bo zdradza zone... naprawde chcesz taki slaby material na ojca dziecka?
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:35
            Mężczyźni mogą płodzić dzieci nawet do 60-tki.
            • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 19:52
              Podsumowując...
              Troll czy nie troll, ale z głową coś nie tak.
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 19:55
                Nikt nie jest idealny.
                • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 20:05
                  Ale trzeba się leczyć...
                  • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 20:13
                    Z czego? Zawsze byli ludzie nieco oryginalni i dopóki nie zagrażali sobie ani innym nikt ich nie leczył. Choć fakt, w mniej sprzyjających czasach kończyli na stosie. Dzięki ludziom min. takim jak Ty, którym przeszkadza nikomu nie zagrażająca inność.
                    • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 20:21
                      Gdyby sytuacja dotyczyła tylko Ciebie, to spoko.
                      Dziecko to nie zabawka i nie zwierzątko. Twoje zachowanie nie jest oryginalne, tylko samolubne i roszczeniowe... Poza wszystkim... zagrażasz paru osobom, o ile scenariusz który piszesz jest prawdziwy. I dlatego, że zagrażasz, lecz się.
                      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 20:45
                        Na forum jest osoba, która ma dziecko z żonatym i jakoś nikt nigdy jej tego nie wypominał na forum, że zagraża innym.
                        Wypominano jej za to (moim zdaniem słusznie) nadmierne "trzęsienie" się nad dzieckiem, ale to akurat nie ma związku z tym czy "dawca spermy" był żonaty bo mnóstwo matek bywa nadopiekuńczych.
                        • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 21:16
                          Tu sie nie wypowiem, bo nie znam sytuacji.
                        • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 21:24
                          Och jej, Kowalski skrecil cos na lewo i nikt mu zlego slowa nie powiedzial, a Malinowski jechal po kielichu i nikt mu zlego slowa nie powiedzial, to ja tez chcem !
                          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 24.02.17, 22:16
                            Malinowski wsiadając po kielichu za kierownicę naraża życie innych.
                            Ja - tworzę nowe życie. Taka mała różnica.
                            • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 22:22
                              Poki co jakos nieudolnie tworzysz, ale mniejsza. Na razie calkiem udolnie pracujesz nad tym panem, ktory (jesli wypali) dowie sie znienacka, ze ma dziecko - w chwili, gdy myslal, ze juz swoje odchowal i ma z gorki, dowie sie byc moze, ze bedziesz mu zagladac do kieszeni co miesiac przez dwadziescia kilka lat. Dowiedza sie o tym zapewne jego zona i dziecko, ktorym raptem ubedzie z budzetu okreslona kwota. I inne konsekwencje.
                              Nie zastrzegaj sie, ze nic podobnego. Zrobisz to przy pierwszym klopocie/ponadplanowym wydatku/albo jak ci w duszy zagra.
                              • laruara Re: Na smutno. 24.02.17, 22:36
                                Podpisuję sie pod tym.
                                • tt-tka Re: Na smutno. 24.02.17, 22:38
                                  Spoko, na razie kaz uznal/a, ze Chazan tworzacy standardy opieki okoloporodowej to najlepszy srodek antykoncepcyjny smile
            • szalona-matematyczka Re: Na smutno. 25.02.17, 11:35
              Kaznodziejo, bajki... Sperma mezczyzny juz po 40-tce jest gorszej jakosci, zwieksza sie % nieplodnycn mezczyzn juz po 40-tce, im starszy ojciec tym wieksze ryzyko chorob u dziecka, miedzy innymi chorob psychicznych!!!! Do tego czesto tzw. pozni ojcowie to naiwniacy, ktorym panienka-kukulka podrzucila dziecko zrobione z mlodszym mezczyzna (casus aktora Zelta i jeden znany mi osobiscie przypadek). Starszy mezczyzna, do tego zonaty tok nie jest najlepszy material na ojca. Dziecku nalezy sie dobry ojciec. Dlaczego nie zainteresujesz sie tym 30-tolatkiem, mlodszy, wyzsza plodnosc,nie jest zonaty?
              • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 18:50
                Ten 30-parolatek nie jest zbyt zdrowy (szczegółów nie podam, świat jest mały).
    • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 25.02.17, 09:29
      No i co z tym udowodnieniem, że jesteś kobietą? Coś cieniutko! Dedykuję ci to zdjęcie:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ra/kb/6eti/dWhiO7WiNaCoRFvmSX.jpg
      • laruara Re: Na smutno. 25.02.17, 09:31
        Też właśnie chciałam zapytać, bo cisza...
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 09:33
        Zdjęcia własnego nie pokażę, bo cenię sobie anonimowość. Mogę pokazać np. zdjęcie niewątpliwie damskich wink paznokci na tle tego wątku. To moja propozycja.
        Mogę też ściągnąć AnnęJustynę do wątku.
        • fornitta69 Re: Na smutno. 25.02.17, 09:41
          A ja moge wrzucic zdjecie niewatpliwie meskich stop na tle tego watku. Chcecie? tongue_out I uwierzycie mi wtedy,ze jestem facetem? Kurcze,moge nawet wrzucic zdjecie psiego ogona na tle tego watku- mowcie mi: "suko" big_grin
          • nathasha Re: Na smutno. 25.02.17, 09:58
            Jak to bedzie jeszcze na szarym tle to bedziesz bura suka wink
            • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 25.02.17, 10:00
              nathasha napisała:

              > Jak to bedzie jeszcze na szarym tle to bedziesz bura suka wink

              A jak podrasuje kolory w fotoszopie, to może być ruda suka.

              ---
              Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
              • nathasha Re: Na smutno. 25.02.17, 10:02
                A jak doda blond to bedzie ombre suka, a w poprzednim watku cos mowiono o tym ze ombre swiadczy o plastikowatosci, wiec zostanie natalia siwiec ematki wink
                • fornitta69 Re: Na smutno. 25.02.17, 10:04
                  Plastikowa suka moge byc,brzmi stylowo smile
                  • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 25.02.17, 10:10
                    Żelazna suka - to brzmi groźnie.
                    • nathasha Re: Na smutno. 25.02.17, 10:14
                      A ombre suka przyprawi wszystkich o zazdrosc
                      • fragile_f Re: Na smutno. 25.02.17, 19:36
                        Ombre suTka przeczytałam big_grin
      • fornitta69 Re: Na smutno. 25.02.17, 09:37
        Nie prowokuj Kaza, bo nam jeszcze wrzuci jakies swoje zdjecie w makijazu i babskich ciuszkach! I nigdy sie nie otrzasniemy z szoku po tym widoku big_grin
        • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 09:41
          fornitta69 napisała:

          > Nie prowokuj Kaza, bo nam jeszcze wrzuci jakies swoje zdjecie w makijazu i babs
          > kich ciuszkach! I nigdy sie nie otrzasniemy z szoku po tym widoku big_grin

          No fakt ! Jaki by sliczny nie byl, Jej Ekscelencji nie dorowna smile
    • kowalka33 Re: Na smutno. 25.02.17, 09:54
      A pomyślałaś ty o rodzinie tego faceta? Pomijając fakt że jakaś kobieta ma męża zwykłego gnojka to ciekawe jak zareaguje na fakt że jej mąż zrobił babie obcej dziecko. Myślę że jeśli zakładasz że chcesz dziecko z ojcem którego znasz to ładujesz się w kanał. Chyba że tak naprawdę nie dziecka chcesz a faceta z dzieckiem , zajdziesz w ciąże i żona wywali pana i stworzycie nową rodzinkę. Przypomina mi to historię pewnej dziewczyny tak zakochanej w swoim szefie i choć jasno deklarował ze nowe związki i dzieci go nie interesują to kombinowała przez rok i w ciąże nie zaszła. I tez chciałaby mieć tylko dziecko a że przy okazji liczyła że facet zostawi rodzinę to drobiazg
      • jesienna.nuta Re: Na smutno. 25.02.17, 11:53
        "A pomyślałaś ty o rodzinie tego faceta? "
        A DLACZEGO to kochanka ma myśleć o rodzinie faceta?! Kochanka tej cudzej żonie ślubowała wierność czy przeniewierczy mąż?!
        • przystanek_tramwajowy Re: Na smutno. 25.02.17, 12:43
          jesienna.nuta napisała:

          > "A pomyślałaś ty o rodzinie tego faceta? "
          > A DLACZEGO to kochanka ma myśleć o rodzinie faceta?! Kochanka tej cudzej żonie
          > ślubowała wierność czy przeniewierczy mąż?!
          >

          A jak przyjdzie do ciebie zbir i powie: "Chodź, pobijemy moją wredną ciotkę" to też pójdziesz, bo przecież ciotka nie twoja? Zwykła ludzka przyzwoitość nakazywałaby nie gzić się z żonatym. Ale widać to towar deficytowy - mam na myśli przyzwoitość a nie żonatych.

          ---
          Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
          • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 18:51
            Pobicie jest przestępstwem, seks z osobą pełnoletnią za jej zgodą nie jest przestępstwem. Chyba, że popierasz tutaj kraje szariatu...
    • jesienna.nuta Re: Na smutno. 25.02.17, 11:51
      A dlaczego zadajesz się z żonatym?
      Lubisz status wiecznej kochanki?
      • kaz_nodzieja Re: Na smutno. 25.02.17, 18:48
        Bo chcę się rozmnożyć (na samym seksie już mi średnio zależy), a nie mam nikogo innego, który by mi "to" zrobił (przypadkowe znajomości na jeden raz odpadają w moim przypadku).
        • tt-tka Re: Na smutno. 25.02.17, 18:55
          kaz_nodzieja napisała:

          > Bo chcę się rozmnożyć

          Daj sie sklonowac. Przy okazji masz gwarancje, ze klon bedzie tej samej plci co ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka