Dodaj do ulubionych

Praca z klientem - mój koszmar :(

01.03.17, 13:47
Od zawsze marzyłem o pracy z klientem.
To jest moja trzecia praca. Już minęło 7 lat.

Męczę się.
Ludzi mnie wykończył sad
Są coraz gorsi.

Mam z miesiąca na miesiąc niższe zarobki a usług do sprzedaży coraz więcej.

Najniższa krajowa plus premia. Wcześniej od szefa miałam premie ale nam zabrał.

Trzyma mnie tu umowa o pracę na czas nieokreślony.

Nie mam studiów. Tylko średnie.

Praca jest np w galeriach ale umowa zlecenie sad

Co robić żeby polubić znowu ta pracę???
Obserwuj wątek
    • pelissa81 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:00
      Bo to wypala. Serio - nie znam nikogo kto pracowałby lata w handlu i to kochał z pełną egzaltacją.
      W handlu masz dowieźć wynik każdego miesiąca, więc ta praca się nigdy nie kończy. Co więcej - zrobisz target, dostajesz kolejny + x%. Ciekawa jestem co inni napiszą...
    • zlotarybka_1 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:11
      wydaje mi sie, ze trudno jest zmusic sie do polubienia czegos, czego sie nie cierpi. Moze jakas opcja doksztalcenia sie? Drugie wyjscie to zmiana pracy na taka, gdzie nie obsluguje sie klientow, na przyklad na produkcji. Tylko, ze wtedy trzeba fizycznie sie mocno wysilac, ja szczerze mowiac wolalabym juz te obsluge klienta. Jest jeszcze trzecie wyjscie - znalezc bogatego chlopa i otworzyc wlasny sklep...
      Na powaznie ja poszukalabym jakiejs mozliwosci doksztalcenia lub nauki w zawodzie, ktory by mi odpowiadal. Jesli pracujesz od 7 lat to znaczy, ze jestes jeszcze mloda i mozna jeszcze duzo zmienic.
      • tajemnicza.a.m Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:32
        Z tego co ja zrozumiałam to jest jej 3 praca, a w tej 3 pracuje 7 lat. Jednakowoż na zmiany nigdy nie jest za późno. I wcale Polska nie uniemożliwia przekwalifikowania się choć wg w PL jest taka jakaś jeszcze obawa ludzi i takie głupie przeświadczenie że jak jakiegoś zawodu się wyuczyłeś to musisz w nim trwać nawet jak masz się męczyć bo przekwalifikowanie sie jest koszmarnie trudne a potem gwarancji pracy brak.
        Po jakimkolwiek kursie ma się prawo do stażu. Nie tylko przez UP gdzie płacą te 900 zł. Ale można i 1200 zł wyciągnąć przez staże organizowane przez fundacje czy inne instytucje,które realizują unijne programy. Wbrew pozorom wielu rzeczy da się nauczyć nawet w późnym wieku, blokadą jest strach.

        Zakładanie własnej działalności to też nie głupi pomysł, mnóstwo ludzi stawia na siebie.

        Z produkcją bywa różnie. Są miejsca gdzie trzeba fizycznie jechać ostro a są miejsca gdzie nic się nie robi. Ja swoją pierwszą pracę miałam na produkcji - bo mnie skusiła kasa za granicą. I bałam się strasznie tej fizycznej pracy bo ja taka lebioda i wiesz co? Składałam małe kartonowe pudełeczka na krzesełku z poduszkami w kącie, albo kleiłam te pudełeczka specjalnym pistoletem na stołeczku z poduszkami, albo co było już cięższe wkładałam coś do pudełka na taśmę lub zbierałam pudełko z taśmy. Problem polegał że szło to szybko. Nie demonizowałabym więc tej produkcji choć bywa i ciężko ale grunt to wiedzieć czy dowiedzieć się gdzie się idzie do pracy, przy czym i czego to wymaga.
        Sprzedaż internetowa też jest bardzo spoko pracą - bez klientów ale nadal sprzedaż.
        Pakuje się paczki, wybiera towar zgodny z zamówieniem, wysyła, nabija na kasę czy daje do nabicia na kasę komuś innemu..


        Autorka jednak pyta co zrobić aby polubić pracę, którą wykonuje wiec pewnie za bardzo nad zmianą się nie zastanawia.
        Urlop by sie przydał, od ludzi. A potem...no nie da się, to trzeba poczuć.smile
        • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:45
          Dziękuje.
          Może faktycznie poszukać czegoś innego.
    • stacie_o Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:31
      Pomyśleć, że przed tobą około 30 lat pracy. I że przy tych 30, to 7 to mało. Pomyśleć o przekwalifikowaniu się?
      Napiszę, coś niepopularnego, ale co tam. Moja mama pracuje w sklepie z owadem. Owszem, praca fizyczna, owszem, na zmiany. Owszem, bywa ciężko. Ale mama lubi tę pracę. Mówi, że ma fajny zespół, że klienci się poprawili i zadowolona jest z finansów, więcej niż najniższa krajowa+ różne dodatki.
      • zlotarybka_1 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:36
        Sklep z owadem ma teraz ponoc bardzo dobre notowania jako pracodawca...
        • stacie_o Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:14
          Potwierdzam.
          • kaz_nodzieja Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:06
            Podobno Biedroniarze żalą się, że nikt nie chce u nich pracować, są nawet miejsca gdzie na biedronkowe miejsce nie ma nawet "pół CV".
      • joa66 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:53
        OFF TOP:

        Moja mama pracuje w sklepie z owadem.

        Zastanawiałam się przez dłuższą chwilę , w którym sklepie sprzedaje się owady. Doszłam już w głowie do sklepu dla wędkarzy big_grin
        • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:57
          Ja pomyslalam o zoologicznym big_grin
          • 1234wxyz Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:07
            Ja tez. A o co chodzilo?
            • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:09
              Biedra
            • joa66 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:10
              owad czerwony w czarne kropki (chyba) smile
        • 1234wxyz Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:05
          O co chodzi z tym sklepem?
          • beataj1 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:10
            Taki czerwony owad w kropeczki.
            Swoją drogą cudna nazwa - będę wykorzystywać
            • stacie_o Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:15
              Zwykle pisałam "w sklepie z owadem w logo", ale tym razem jakoś dokonałam skrótu myślowego.
        • karme-lowa Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:53
          joa66 napisała:

          > OFF TOP:
          >
          > Moja mama pracuje w sklepie z owadem.
          >
          > Zastanawiałam się przez dłuższą chwilę , w którym sklepie sprzedaje się owady.
          > Doszłam już w głowie do sklepu dla wędkarzy big_grin
          Ja teżbig_grin
        • obrus_w_paski Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 20:27
          Tez myślałam, ze chodzi o wędkarski smile
    • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:38
      Wszyscy bw.Najpierw kolezanka z pracy,teraz klienci.Co za pechtongue_out
      • agrypina6 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 14:47
        I co chwila problemy, bo pani ciągle na chorobowym, jak pamiętam różne wątkismile.
        • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:00
          Jesteś pewna że ciągle? Skoro pamiętasz wątki po powinnaś pamiętać, że nie.
          • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:02
            Wyszukiwarka nie klamietongue_out to ty jestes ta laska co ma dzieci w jednym pokoju
            • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:10
              No nie kłamie.
              Skoro wierzysz że jestes bystra to sprawdz ponownie.
              PS: i czytaj wątki ze zrozumieniem nie dopisujac historii : D
              • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:20
                Dzieciak nie ma wlasnego pokoju co tu do rozumienia,a ty jestes wiecznie chora,ciekawe czy jest jakas choroba ktorej nie mialasbig_grin
                • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:43
                  Nie masz co robic?
                  Co z tego że nie ma? Ale ma wiekszy szacunek do ludzi niż ty (wydaje mi się że dorosła osoba)

                  Nie szkoda ci czasu na puste komentarze? Nic rzeczowego nie masz do przekazania to nie zabieraj głosu.
                  • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:54
                    Z pewnoscia,szczegolnie do mamusi wiecznie na L4 zalacej sie,ze nie ma kasy,ale leniwej i przez wszystkich gnebionej.
                    • pieskuba Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 16:13
                      Edel, mam pytanie. Sprawia Ci przyjemność kopanie innych czy robisz to ot tak, bez emocji?
                      • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 16:40
                        W zaleznosci od humoru. Dzis dzika przyjemnosc.Cos jeszcze?
                        • tajemnicza.a.m Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 16:53
                          idź się lecz.
                          • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:00
                            Poradz to autorcebig_grin ups ona ciagle na l4
                            • kaz_nodzieja Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:07
                              Niech zgadnę - L4 na nerwicę z powodu pracy lub podobne schorzenie? wink
                              • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:08
                                Jakby inaczejbig_grin
                                • kaz_nodzieja Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:18
                                  A nie...
                                  Tydzień L-4 na biegunkę big_grin
                                  Pracownik roku.
                                  Dziewczyna robiła szereg badań, w tym tomografię i echo, które "nic nie wykazały", ale nie poddaje się by znaleźć coś bo mogłoby jej umożliwić siedzenie w domu za pracodawcy pieniążki i kosztem przeciążonych jak sama pisała współpracowniczek, które też mają jej i jej zwolnień dość.
                                  • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:20
                                    Ciemiezona jestbig_grin przez kolezanki,klientow itd.
                                    • kaz_nodzieja Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:23
                                      Klienci źli, współpracownice złe, szef zły...
                                      Cała firma się na nią najwyraźniej uwzięła więc tak czy siak trzeba ją zmienić. Z nową pracą nie powinna mieć żadnych problemów, taki pracownik to prawdziwy "skarb".
                                  • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:26
                                    Najgorzej jak się komuś coś wydaje
                                    • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:33
                                      Wszystkim sie wydajebig_grin
                                  • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:31
                                    Aaaa. Bo pracownik roku to ten który z rotawirusem idzie do pracy żeby dalej zarażać.
                                    Fajnie
                            • ania.rene Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:27
                              Skończ ta dziecinade
                              • aquella Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 03:44
                                podst. zasada na ematce: piszesz o kolejnym problemie- zmień nik.
                                w przeciwnym razie zakładają ci teczkę no i widzisz co masz
                                • kaz_nodzieja Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 08:11
                                  Trudno naprawdę doradzić jeżeli nie zna się okoliczności. I jaka teczka? Zwykle ma się pamięć do stałych nicków. Chyba wiesz, że np. Edel jest z Niemiec czy Asia_i_p jest nauczycielką, i co? To oznacza, że masz na nie teczkę bo o tym wiesz i pamiętasz?
                                  • aquella Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 10:15
                                    wiedzieć i pamiętać to to twoje wywlekać i dogryzać
                        • pieskuba Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 10:46
                          Właściwie nic, poza tym, że to wskazuje na cechy psychopatyczne.
                          • asmarabis Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 10:50
                            Dlaczego wskazuje?
                            W przypadku Edel przeciez mamy chyba pewnosc?
                          • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 23:40
                            Kolejna pseudopsycholozka na forum. Ziew
                      • wioskowy_glupek Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:14
                        Daj spokój musi gdzieś wyładować frustrację po tym jak wróci, ze zmywaka do swojego Hansa.
                        • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:16
                          Zdecydujcie sie na jeden rodzaj pracybig_grin
                          • asmarabis Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 18:04
                            Ze staruszkom sie nie zmywa?
                            Jedzą z brudnego czy z jednorazowych ?
                  • asmarabis Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:00
                    Przestańcie -Edel musi odreagować bo zaraz padnie z zazdrości z powodu swojej sytuacji . Nikt nue da jej pracy przy obsłudze normalnego klienta -ona obsługuje umierających staruszków którzy nie pamiętają jak się nazywają.....taka praca to chyba wystarczający powód żeby być tak sfrustrowanym jak ona, no nie ?
                    • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:01
                      Znow odstawilas tabletki?
                      • asmarabis Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:05
                        Takie pytania zadajesz swoim staruszkom?
                        Pomyliło ci sie forum z praca ?
                        I co musisz robic jak odstawia, jakie sa procedury?
                        • edelstein Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:08
                          Nie powinnas odstawiac,peron ci odjezdza.ignor
                          • asmarabis Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:09
                            Tak sie odzywasz do 100 letniej staruszki?????????
                            Współczuje twoim ofiarom
    • hermenegilda_zenia Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 15:20
      Jeżeli miałabym sie użerać w nierozwijajacej pracy za denne pieniądze, to wolałabym ja zmienić na inna nierozwijajaca ale lepiej płatna typu wspomniana kasjerka w Biedrze czy Lidlu. Z nowym rokiem płaca na kasie chyba 3800 brutto. Bez fochów, widzimisie szefa itp. Plus zdaje sie dodatkowe bonusy za frekwencję, abonament medyczny, paczki, wyprawki szkolne.
      • wioskowy_glupek Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 17:15
        Niestety praca z klientem to jest koszmar... uncertain
        • wielki_uscisk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 01.03.17, 19:11
          wioskowy_glupek napisała:

          > Niestety praca z klientem to jest koszmar... uncertain

          Jak się nakręcisz, tak będziesz miał(a).
          Można pozytywnie i z uśmiechem, i będzie lepiej.
          Można usiąść jak na skazanie, i tak też będzie.

          Jak lubisz ludzi, to handel niestraszny.
          • emka_uk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 13:47
            Bzdura.
            • wielki_uscisk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 19:25
              emka_uk napisała:

              > Bzdura.

              To jakiś wątek o przedszkolnych kłótniach jest? suspicious
    • emka_uk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 13:47
      Miałam tak samo. Po kilku latach na wymioty mnie zbierało jak tylko do pracy dojeżdżałam. Klienci okropni- za 1grosz różnicy w cenie byli gotowi robić awanturę nie z tej ziemi- bo o 1 grosz u konkurencji taniej- i nie liczyło się dla nich, że do konkurencji musieliby jechać dalej i więcej kasy na własną benzynę wydać. Dałam sobie spokój bo miesiąc w miesiąc były limity do wyrobienia - i miesiąc w miesiąc większe. Do tego jeszcze dochodziła firmowa "zołza" jątrząca i podpie...jąca wszystkich innych choćby za to, że "w takich butach do pracy nie wypada przyjść" - to przelało czarę goryczy. Dałam sobie z tym spokój bo bym zwariowała.
      Lepsza praca na kasie w Lidlu niż taka jaką opisujesz- tam też masz klientów czasami porypanych ale idziesz od-do wychodzisz z pracy i masz w doopie czy wyrobisz limity czy nie i nikt ci po godzinach pracy nie dzwoni w sprawie cen, promocji, pokazów etc.

      • wielki_uscisk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 20:02
        emka_uk napisała:

        > Miałam tak samo. Po kilku latach na wymioty mnie zbierało

        A lubisz kontakty z ludźmi? Lubiłaś pracę na początku - czy brałaś bo trzeba?

        > Klienci okropni- za 1grosz różnicy w cenie byli gotowi robić awanturę nie z tej
        > ziemi- bo o 1 grosz u konkurencji taniej- i nie liczyło się dla nich, że do
        > konkurencji musieliby jechać dalej i więcej kasy na własną benzynę wydać.

        A to klientom nie można tego wytłumaczyć na spokojnie?
        Asertywności się dopiero po rzuceniu pracy (na forum) nauczyłaś? smile
        Każdy jest tylko człowiekiem.

        Ta praca albo dobrze leży na Tobie, albo nie - sekret w tym, że to podejście trzeba mieć w zgodzie z samym sobą, styl niejako do siebie dopasować.

        Ja mówiłem przy wydeptywaniu ścieżek: "Możemy się dogadywać szczerze albo nieszczerze. Ja wierzę w szczerość: jak mi nie powiecie, to nie będę wiedział (i na odwrót). Sam nie lubię wciskać kitu, bo też chcę w lustro się umieć patrzeć - i wolałbym się spotykać dłużej niż do pierwszego kłamstwa.
        To jak chcemy się dogadywać z nowym handlowcem - prawda czy oficjalna wersja?"
        A później już było wprost: "Szczerze czy ładnie?".
        Każdy - nawet wymagający - mówi: "no dobra, gadaj co nie leży" albo: "szczerze ale ładnie".

        I każdy szybko wiedział, co się da zrobić a czego nie - bez ściemy.

        Jedni chcą się uśmiechać i kłaniać w progu z czapką w dłoniach - a inni wpaść, zawołać: "potrzeba w tym tygodniu czegoś? Jak nie to spadam bo:
        - piździ, a do domu daleko"... (jak mi się spieszy)
        - zajęty jesteś, to nie będziemy oboje czasu tracić - pogadamy kiedy indziej" (jak im się spieszy)
        i lecisz, bez urządzania tańców godowych.

        O 1gr to też się tłumaczy: "Żeby było lepiej, trzeba zacząć kupować. Z czym do ludzi, jakie zmiany cen ja tu mogę zrobić, jak utargu jest na jeden koszyk/kilkaset złotych? No powiem jak ten Bóg z kawału: 'Wicek, daj mnie szansę - wypełnij ten los!'. Jak zaczniecie kupować, to będzie inna rozmowa".

        Ale jeśli każdy wie, że Ty staniesz dla nich na głowie jak trzeba (np. dostawy w piątek o 21:00 pod kluby podczas imprez, z mojego auta i w moich rękach).
        Każdy wiedział, że byłem chwilę temu u konkurencji, a za chwilę idę do innej.
        Jak mieli dwa punkty, to też mówili, żeby tam nie iść bo tamci nie będą wiedzieć i nie mogą zamawiać (więc tutaj zamawiają to i tamto na dwa punkty) - takie ludzkie pany były smile

        Czasem razem łachy darliśmy, że jak będą grzeczni to im długopisy rzucę - albo jakieś branżowe ploteczki/legendy opowiadaliśmy. Fajna praca smile

        Trzeba wypracować/wyganiać/wydeptać szacunek na swoim terenie - i mieć dobry towar.

        > Dałam sobie spokój bo miesiąc w miesiąc były limity do wyrobienia -
        > i miesiąc w miesiąc większe. Do tego jeszcze dochodziła firmowa "zołza" jątrząca
        > i podpie...jąca wszystkich innych

        A to już Twoje/firmowe okoliczności tylko - nie przywara pracy każdego handlowca.

        Dla młodego człowieka posada handlowca to fajne wyzwanie i szkoła życia (wzgl. przetrwania) smile
        No przykro mi bardzo, taka FMCG jeńców nie bierze.
        Ale to też trzeba lubieć - i w tym zostają najlepsi (i czeszą), a reszta po darwinowsku odpada.
        • thea19 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 20:23
          super, ze nam wylozyles ideologie bycia ph.
          • wielki_uscisk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 01:31
            thea19 napisała:

            > super, ze nam wylozyles ideologie bycia ph.

            Chodziło tylko o fakt, że czasem ludzie się sami wciskają w sztuczne formy - a później ta para butów nie pasuje.

            No ale dobrze - "buahaha - no! no!"

            Jak Wy wszystko lepiej wiecie i zemby pozjadałyście - to co tak psioczycie i skamlacie, "młode, głodne wilki"!?
            Skoro musicie jedna z drugą, na tą kasę siąść - a jednocześnie nikt nie może nic innego powiedzieć... to jako ten stary pierdoła się już zamknę smile

            Udanych łowów i ... may the odds be ever in your favour!
            EOT from me.
            • thea19 Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 08:39
              marnujesz sie jako ph. powinienes byc filozofem i chociaz jako psychoterapeuta wspomagac niezdecydowane i bladzace ematki. moze ich te wygryzione zemby bolec nie bendom.
        • emka_uk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 02.03.17, 20:30
          Buahahaaaa....
          Serio ?
          No wiesz.....nie wiedziałam .......
          • wielki_uscisk Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 01:21
            emka_uk napisała:

            > Buahahaaaa....
            > Serio ?
            > No wiesz.....nie wiedziałam .......

            To to niezamaco suspicious
    • aquella Re: Praca z klientem - mój koszmar :( 03.03.17, 10:20
      szukać takiej, gdzie nie ma wyśrubowanych celów sprzedażowych i jest prowizja - zwykle ta wystarczy, oraz dobra atmosfera w pracy- wtedy klienci nie tacy straszni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka