Dodaj do ulubionych

co czynić?

13.03.17, 09:12
Mam następujący problem: Moje dziecko ma szkolnego przyjaciela, nazwijmy go X. Mowa jest o szesciolatkach. Problem jest z mamą X, ktora X na mój gust zle traktuje. Krzyczy, straszy biciem. Przykład z wczoraj - byliśmy razem na imprezie, zaproponowala podwiezienie (unikam taki sytuacji, no ale moje dziecko podchwycilo i zaczela sie agitacja żeby wracać z X). No i X nie mogl sie sam zapiac w foteliku bo trzymal balon. Zaczely soe krzyki ze "cholera nigdy nie możesz się zapiac, zaraz Ci przyrzne na dupsko" mowie do niej zeby przestala, a ona ze zaraz przebije ten balon. Takie sytuacje się zdarzaja, odnosi sie do dziecka nieładnie, ja za nią nie przepadam. Dzieci sie lubią, X ma Malo kontaktu z rówieśnikami, nie chodzi na place zabaw itp - ja biorę to dziecko do nas jak tylko jest taka możliwość, zeby dzieci mogly sie pobawić. Ona zaprasza do siebie - wymiguje sie jak mogę i nie korzystam, bylam kiedyś dwa razy, jak jeszcze nie woedzialam z Kim mam odczynienia. Zbiera mi się na wymioty jak pomysle o takim traktowaniu dziecka i najchętniej bym jej to wszystko wygarnęła, ale z drugiej strony dla dzieci to będzie koniec przyjaźni, bo ona juz się nie zgodzi na wizyty X u nas. Co proponujecie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: co czynić? 13.03.17, 09:20
      Zapytać wprost, czy nie ma wyrzutów sumienia, jak tak źle się odnosi do małego, czy jakoś próbowała przepracować terapeutycznie to, że w domu się do niej rodzice źle odnosili. A potem jak gdyby nigdy nic po prostu dopić kawę, bo taka rozmowa to przy kawie i np. u niej w domu.
      • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 09:25
        Nie chce chodzić do niej do domu. Nie radze sobie psychicznie z takimi agresorami, bo bylam w dzieciństwie ofiara kogoś takiego. Ale przy kolejnej okazji tego typu zastosuje sie do Twojej rady.
        • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 09:28
          Dodam jeszcze ze wyprowadzają mnie te sytuacje z równowagi i trudno mi zareagować na chlodno
      • lauren6 Re: co czynić? 13.03.17, 09:37
        Tu chodzi o to by realnie pomóc chłopcu, a nie poczuć wyższość moralną nagadując matce. Skończy się na tym, że chłopiec nadal będzie ofiarą przemocy, tylko straci przyjaciela.
        • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 09:42
          No właśnie. Nie chce żeby to i tak samotne dziecko zostalo zupełnie samo. Wczoraj mnie moje spytalo, dlaczego mama X go tak traktuje. Zbieram sie do rozmowy juz od dawna, chce to mądrze rozegrać.
    • lauren6 Re: co czynić? 13.03.17, 09:36
      Porozmawiać w szkole z wychowawczynią, że byłaś kilkakrotnie świadkiem przemocy matki wobec X.
    • mamma_2012 Re: co czynić? 13.03.17, 09:46
      Spróbowałabym sprowadzać rozmowę na opłakane skutki takich zachowań, ale nie odnosząc tego do niej, raczej rozmawiać o tym co gdzieś usłyszałaś, przeczytałaś itd.
      Jeżeli w szkole jest psycholog/pedagog/ sensowny wychowawca to porozmawiałabym o tym co widuję, może poprowadzi jakiś wartat na zebraniu.
      • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 09:50
        Do niej nic nie dociera - typ beton, dziecko późne, twierdzi ze nie ma cierpliwości bo jest za stara. Przy tym pogląd na wychowanie ma taki, ze jak dziecko na dupe nie dostanie to nie zrozumie i dyscyplina musi byc.
        • turzyca Re: co czynić? 13.03.17, 14:55
          >dziecko późne, twierdzi ze nie ma cierpliwości bo jest za stara.

          *sarkastyczna uwaga pod nosem: ciekawe, czy kiedykolwiek byla dosc mloda* mozesz kiedys w jakiejs luznej pogawedce, gdy akurat dzieci sie oddala, a ona wczesniej miala taki wybuch zlosci, rzucic, ze czasem to trudno miec do dzieciaka dosc cierpliwosci, Ty tez nie mialas, ale siostra/kuzynka/sasiadka polecila Ci..., no wlasnie co? "Jak mowic, zeby dzieci sluchaly" to na pewno. Przydaloby sie jeszcze cos, co ulatwi lepsze wczuwanie sie w mozg dziecka - przynajmniej tak mi sie wydaje.
          Jesli nie jest do czytania ksiazek, to przydalyby sie jakies sensowne filmiki, ale po polsku z tym jest kiepsko.
    • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 09:54
      Myślałam o przeslaniu jej tego:
      m.youtube.com/watch?v=0Gj9SC75edk
      co sadzicie?
    • black_halo Re: co czynić? 13.03.17, 10:00
      Nie wiem czy mozesz cos realnie zdzialac. Jesli zglosisz to do pedagoga czy na policje to dziecko moze miec realnie jeszcze gorzej bo bedzie obarczone wina za cala sytuacje. Dlatego zanim podejmiesz jakies kroki to sie dobrze zastanow.

      Czy dziecko jest realnie bite czy straszone biciem? Jesli raczej straszone to odpusc. Bo kolejne konsekwencje to moga byc sprawy sadowe, umieszczenie dziecka w rodzinie zastepczej etc. Jesli dziecko jest bite i maltretowane to jednak bym zglosila.

      Co realnie mozesz zrobic? Mnie przychodzi do glowy, ze moglabys ja potraktowac tak jak ona traktuje wlasne dziecko ale wiadomo, ze po tej akcji nie bedzie juz zadnej znajomosci. Dlatego doradzam ostroznosc.
      • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 10:08
        Dodam jeszcze, ze mi na znajomości z nią zupełnie nie zalezy - oddychalabym z ulga, ale nasze dzieci się serio bardzo lubią i ten dzieciak u nas czuje sie dobrze. Poza tym moje tez by cierpiało i nie chce mu robić tego... Czy jest bite nie wiem - nie widziałam ani śladów ani nie bylam świadkiem, z pewnością laska jest przemocowa, ale czy dopuszcza sie bicia?
        • turzyca Re: co czynić? 13.03.17, 14:56
          To jest do sprawdzenia, np. w zabawie nasladowczej. Albo przez pedagogow.
        • zlababa35 Re: co czynić? 13.03.17, 16:18
          Poradzę Ci coś jeszcze, moja znajoma też jest krzykliwa, strasznie rządzi córką, bez przerwy się nią wysługuje, a moja tę dziewczynkę lubi. Zawsze tak manewrowałam i manewruję, żeby dziewczynka przyszła do nas, a nie odwrotnie. Po co moja ma słuchać ciągłych krzyków i strofowania.
    • ichi51e Re: co czynić? 13.03.17, 10:28
      Moim zdaniem tylko moze zadzialac przekierowywanie zlosci - ona wrzeszczy na dziecko ty ha ha ha dobry dowcip ale ty Ziuta masz pomysly...
      Niestety innego pomyslu nie mam (w sensie takiego ktory by zadzialal)
      • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 13:17
        Do zrobienia tego musiałabym nie miec mojej traumy. Jak ona zaczyna to mnie paraliżuje od środka.
      • ga-ti Re: co czynić? 13.03.17, 14:33
        Albo: 'ale dziś masz humor, wstałaś lewą nogą? daj, zapnę małego, a ty ochłoń', 'kiepski dzień? meliskę zakup, a ja małego zapnę'.
        No nie wiem, czy to zadziała, może choć rozładuje atmosferę, a może babeczka faktycznie ma kiepski dzień/czas i się otworzy, wyrzuci z siebie to, co ją gnębi?
        • fala86 Re: co czynić? 14.03.17, 06:41
          Ona ma kiepski dzień od kilku lat...
    • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 10:31
      A co sadzicie zeby jej przeslac ten filmik o orle I nielocie. W nim sie zawiera jej traktowanie, a ambicje co do dziecka ma duze. Czy przesylanie filmiku to dziecinada?
      • lauren6 Re: co czynić? 13.03.17, 13:18
        Imo dziecinada. Ja bym zawiadomiła szkołę: niech pedagog szkolny ją wyśle na warsztaty radzenia sobie z emocjami.
        • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 13:27
          W szkole wiedzą, zreszta nie mamy do czynienia z osoba która uznaje autorytet szkoły...nie ma tez poczucia obciachu i czy szkola może kogoś wysłać?
        • turzyca Re: co czynić? 13.03.17, 13:28
          W Polsce? Naprawde sa warsztaty dla rodzicow? Dostepne nie tylko w duzych miastach?
          • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 13:58
            chyba sa, ale na warsztaty to chodza rodzice swiadomi. Ci ktorzy ich potrzebuja i tak na nie nie chodza.
      • ga-ti Re: co czynić? 13.03.17, 14:28
        U nas z przedszkola czasem panie wysyłały tego typu filmiki, na dzień matki, czy ojca, czy jakieś inne święta. Żeby nie było, że tylko filmiki z yt, przesyłały też życzenia w formie słowno-obrazowo-muzycznej wink czy zdjęcia dzieci.
        Ale od instytucji to co innego, a od obcej matki taki filmik ni z tego ni z owego... no nie wiem.

        Może pokaż jej jak zareagować, w podobnej sytuacji Ty przejmij inicjatywę w stosunku do jej dziecka, z humorem, czy troską się odezwij i zadziałaj, może ona nie wie, że można inaczej.
        Możesz poszukać jakiś warsztatów dla rodziców (u nas organizuje co jakiś czas poradnia pp, za darmo) i zaproponować nawet wspólne wyjście, choćby raz, może jej nawet do głowy nie przyszło, że robi źle albo żeby szukać gdzieś pomocy.
    • agonyaunt Re: co czynić? 13.03.17, 14:33
      Nie znoszę wysyłać ludzi do psychologa, ale wydaje mi się, że w Twoim przypadku jest to uzasadnione - chcesz coś zrobić dla dzieci innych dzieci, opanuj własną traumę na tyle, żebyś mogła spokojnie rozmawiać z takimi rodzicami. Niestraumatyzowany człowiek zareaguje po pierwszej groźbie przyrżnięcia, i to nie wrzaskiem na rodzica, ale próbą zrozumienia czemu krzyczy i pokazaniem jak to się może skończyć. Wydaje mi się, że Ty na jej wrzask sama się kulisz - nic nie zdziałasz, jeśli nie nauczysz się panować nad własnymi emocjami tak, żeby podobne sytuacje rozładować.
      • fala86 Re: co czynić? 13.03.17, 16:11
        Dokladnie jest jak mówisz. Plus jestem tym struta i unikam babska. Na ulicy reagowalam zwracaniem uwagi jej mowie ze można to rozwiązać inaczej itd ale nic to nie daje. Jak Ty rozladowujesz taka sytuacje?
        • agonyaunt Re: co czynić? 13.03.17, 17:24
          Ja jestem mało dyplomatyczna i mam niewyparzoną gębę, więc pewnie też nienajlepiej. Kiedyś z hukiem ochrzaniłam kuzynkę, której puściły nerwy i trochę za bardzo szarpała dziecko. Innym razem przeczołgałam znajomego, który nabijał się z nieporadności własnego syna. Ale to takie średnio skuteczne - dużo lepiej działa rozładowanie sytuacji tu i teraz. W opisanej sytuacji można np. pomóc dziecku się zapiąć, przytrzymać balonik, z humorem zwalić winę na "producentów durnych pasów". Chociaż ja pewnie zapytałabym, czy jej nie męczy to permanentne wydzieranie ryja i czy nie boi się, że jak młody podrośnie, to nie zapyta, tylko po prostu walnie mamusię.

          Można pogadać z matką co się dzieje, może ma jakiś stres w pracy w domu i po prostu wyładowuje się na dziecku, bo tak jest łatwiej. Może ona sama jest ofiarą przemocy ze strony męża, teściów czy własnych rodziców. A może też być tak, że dzieciak jest aniołkiem tylko przy was, a w pozostałych sytuacjach to diabeł wcielony, i wrzask i straszenie jest jedynym sposobem uzyskania jakiegokolwiek efektu. A jeszcze może być tak, że to Ty tak na nią działasz (znałam kiedyś babkę, przy której kompletnie bez powodu robiłam się agresywna, taki typ, nic mi nie zawiniła, po prostu działała na mnie jak płachta na byka i zaczynałam warczeć na wszystkich dokoła).

          Powiem Ci czego na pewno bym nie zrobiła - nie wysyłałabym żadnych filmików ani nie rzucałabym aluzji, uważam takie zachowanie za pasywno-agresywne, nie lubię owijania w bawełnę, uważam, że bezpośrednia konkretna rozmowa z nazwaniem pewnych rzeczy po imieniu jest najlepszym co można zrobić w takiej sytuacji. Nie biegłabym też do psychologa szkolnego, ani wyżej bez stuprocentowej pewności, że jest to permanentna przemoc, a nie chwilowa bezsilność matki.

          Jeśli Twoje dziecko czuje się w tamtym domu dobrze, to nie masz też specjalnie powodów, żeby go tam nie puszczać - sama nie musisz zostawać na kawę. Ale jeśli Cię to uwiera, to cokolwiek robisz, kieruj się przede wszystkim dobrem własnym i Twojego, a nie cudzego dziecka.

          A sama koniecznie zadbaj o siebie, takie życie w wiecznym strachu przed czyimś krzykiem jest strasznie męczące.
          • fala86 Re: co czynić? 14.03.17, 06:48
            Powiem Ci ze jak widzę kogoś takiego na ulicy to od razu reaguję. (Poprzednia wypowiedź miałam nieskładną) z nią jest inaczej i mnie to wkurza we mnie.
            • fala86 Re: co czynić? 14.03.17, 06:50
              A sytuacja nie wynika ze złego dnia - ona soe tak odzywa do dziecka zawsze. Ludzie się od niej odcinają i komentują za plecami.
    • zabka141 Re: co czynić? 13.03.17, 17:45
      A moze powiedziec/ napisac jej smsem czy whatsappem prawde. Ze czujesz ze powinnas jej cos powiedziec bo to niemile zachowanie w stosunku do syna. Ze wiesz jak to moze ranuc bo sama takie cos przeszlas w dziecinstwie.
      • szalona-matematyczka Re: co czynić? 14.03.17, 10:40
        A ja bym sie z nia umowila na kawke, starala sie zdobyc jej zaufanie i spytalabym sie, dlaczego czuje sie taka zestresowana? Moze jest ofiara przemocy ze strony meza? Czy maz jej w ogole pomaga czy wszysko na jej glowie? Moze ma jakies problemy zdrowotne (hormony, tarczyca 😀) . Moze jej rodzice sa starzy i chorzy i wszystko na jej glowie. Pozwol jej sie wyzalic, nawet zaproponuj, ze jej dziecko moze przychodzic do twojego, zeby ona sobie odpoczela. Poza tym osobiscie nie wierze, ze jestes matka stulecia i twoje dziecko nigdy ciebie nie zdenerwowalo.
        • fala86 Re: co czynić? 14.03.17, 21:57
          oczywiście, że zdenerwowało mnie nie raz, ale ją znam od dwóch - trzech lat i drze ryja i chamsko się odnosi non stop. Przykład - dziecko chce siku - zlejesz się w gacie, bo trzeba było wczesniej pomyśleć, to nie jest tylko moje zdanie, dzieciak nie ma kolegów, bo nikt się nie chce z nią zadawać, ludzie gadają miedzy sobą, przedszkolanki też komentowały wymownie. Moje dziecko dziś mówi, dlaczego mama X tak źle traktuje dziecko? Ja mówię, że może miała zły dzień - nie, jak tam byłem a Was nie była to też krzyczała, a X był bardzo grzeczny, on już się przyzwyczail. Podkreśle jeszcze, że wszyscy - nauczyciele, przedszkolanki, zgodnie twierdzą, że to dziecko to anioł - az za bardzo wyciszony. Dostała feedback ze szkoły, ze dziecko jest zbyt niesmiałe to do czego doszła? że X to cielak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka