02.04.17, 11:08
czy to jest powodem do tego fenomenu pisania listow,zakladania relacji z wiezniami odbywajacymi dlugie wyroki ?
O i jesli za przestepstwa cos ala Arsain Lupen,czy inny Robin Hood .
A pedofile,mordercy dzieci,gwalciciele i sadysci ,czytam wlasnie to www.fakt.pl/wydarzenia/polska/szokujace-slowa-zony-trynkiewicza-o-jego-ofiarach/cjt7q9l
W moim wieku /45/ juz moge byc pewna,ze to nie moja droga nawet gdybym zostala sama jak palec.,
Czy ktoras prowadzi korespondencje z osadzonym/osadzona poznana w ten wlasnie korespondejcyjny sposob? Zeby bylo jasne,nie,ze wladek z 1 pietra siedzi za wlam to mu jakies fajki wysylamy skladkowe z calej klatki...
Bardzo mnie to zaciekawilo,hmm kto wie dlaczego,moze sama mam zadatki na taka wiez ale sobie nie zdaje sprawy ? Naaa .
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: Samotnosc 02.04.17, 11:15
      Moze chec niesienia pomocy? Bycia potrzebnym? Poczucie misji, ze sie kogos uratuje?

      Dla wielu wiezniow te listy sa szansa na powrot do normalnego zycia. Dla wielu okazja do popelnienia kolejnego przestepstwa.
    • spanish_fly Re: Samotnosc 02.04.17, 11:21
      Jedna moja znajoma poznała swojego męża będąc w odwiedzinach u brata w więzieniu. Panowie siedzieli za pobicie. Zaczęli do siebie pisać a po jego wyjściu chodzić ze sobą. Ale to nie jest żaden demoniczny złoczyńca - z głupoty zrobił coś złego mają dwadzieścia lat, ale od tamtej pory jest wzorowym obywatelem.

      Do więzienia można trafić za woreczek marihuany w kieszeni, za bójkę w obronie dziewczyny, za wybicie szyby po pijanemu, za wypadek samochodowy - nie każdy kto ma wyrok to zwyrodnialec.
      • kaz_nodzieja Re: Samotnosc 02.04.17, 11:26
        Jeżeli ma czystą kartotekę raczej nie pójdzie faktycznie siedzieć za "woreczek z marihuaną" czy pojedynczą bójkę. Dostanie najwyżej karę w zawieszeniu.
        • spanish_fly Re: Samotnosc 02.04.17, 11:51
          Nie znam szczegółów, wiem że to był pierwszy jego wyrok i od razu wylądował w zk. Z tego co opowiadali sędzia szczególnie młodych chłopaków lubiła ratować przed nimi samymi i pokazywać jak skończą jeśli nie zmądrzeją. W tym wypadku kara zadziałała.
          • kk345 Re: Samotnosc 02.04.17, 19:58
            A w sumie co miał powiedzieć? Wiadomo, ze w wiezieniu wszyscy są niewinni, niesprawiedliwie posądzeni...
            • spanish_fly Re: Samotnosc 03.04.17, 10:04
              Ale tu akurat nikt nic takiego nie twierdził. Gość zdaje sobie sprawę, że był winny i słusznie został ukarany.
            • kaz_nodzieja Re: Samotnosc 03.04.17, 10:05
              Ewentualnie za kradzież pieniędzy na lekarstwo dla ciężko chorej babci.
      • memphis90 Re: Samotnosc 02.04.17, 17:47
        Nic demonicznego??? Za byle bójkę do więzienia nie wsadzają... Szwagier na skutek bandyckiego pobicia miał połamane kości twarzy i prawdopodobnie straci wzrok w jednym oku i wątpię, żeby jego oprawcy poszli za to do więzienia... Więc pytanie co takiego "mało demonicznego" nawywijał mąż koleżanki, bo w "obronę dziewczyny", sorry, nie uwierzę.
        • spanish_fly Re: Samotnosc 02.04.17, 18:25
          Napisałam, że siedział za pobicie, nie za byle bójkę. To było złe, przecież wcale temu nie zaprzeczam. Ale nigdy później mu się to nie zdarzyło, a minęło już prawie 20 lat. Może mnie oszukują, co do szczegółów sprawy, ale taką wersję znam.
          • kaz_nodzieja Re: Samotnosc 03.04.17, 10:01
            Najprawdopodobniej Cię oszukują i jest (było) tam coś więcej. Każdy wybiela się w oczach otoczenia jeśli tylko może, a dostępu do akt i tak nie masz, więc w zasadzie mogli Ci powiedzieć wszystko.
            Ewentualnie jeszcze jest taka opcja, że ofiara była np. synem kogoś wysokiej rangi, polityka itp. To wtedy może jeszcze...
        • kaz_nodzieja Re: Samotnosc 03.04.17, 09:59
          Zgadza się.
          Kiedyś poznałam chłopaka (spotkaliśmy się, ale w większej paczce, nie jakaś bliska znajomość) o którym ktoś mi powiedział, że przesiedział rok w więzieniu - za śmiertelne potrącenie pieszego na pasach pod wpływem (nie pamiętam już czy alkoholu czy narkotyków).
          Niski wyrok, ale tu była śmierć człowieka i prowadzenie samochodu "pod wpływem", dlatego też nie wierzę, że tylko za pobicie i to "w obronie" dziewczyny ktoś dostałby ot tak kilka lat.
          Dodam, że nim się dowiedziałam o tym zdarzeniu uważałam go za spokojnego i jakiegoś takiego smutnego faceta, choć jednocześnie atrakcyjnego, coś mi nie grało. Cóż, przynajmniej odczuwał widocznie wyrzuty sumienia.
          • spanish_fly Re: Samotnosc 03.04.17, 10:17
            W opisywanym przeze mnie przypadku akurat nie chodziło o pobicie w obronie dziewczyny, ani o wyrok kilkuletni. Siedział niecały rok z tego co wiem. Zabawne jak sobie dopowiadasz tego czego w tekście nie ma, żeby sobie dopasować historię do swoich wyobrażeń.

            10 miesięcy więzienia dostał ostatnio pan, który żadnego człowieka fizycznie nie uszkodził, a tylko spalił publicznie kukłę żyda. Pan ma adwokatów, a w dodatku prokuratura postanowiła również wziąć go w obronę, więc będzie czy już była apelacja, ale gdyby nie miał na to pieniędzy, a w dodatku poczuwał się do winy to mógłby już odbywać karę.
            • taki-sobie-nick Re: Samotnosc 03.04.17, 19:25

              >
              > 10 miesięcy więzienia dostał ostatnio pan, który żadnego człowieka fizycznie ni
              > e uszkodził, a tylko spalił publicznie kukłę żyda.

              Och, jej, jakie niewiniątko.
    • konsta-is-me Re: Samotnosc 02.04.17, 11:32
      Akurat ta od Trynkiewicza jest , według mnie strasznie zniszczona psychicznie osoba.
      W jakimś sensie mi żal tej kobiety, nie wiem co musiał jej ktoś zrobić w przeszlosci.
      Inaczej sobie tego nie umiem wytłumaczyć.
      • rysiowa85 Re: Samotnosc 02.04.17, 19:34
        był taki reportaż o niej i Trynkiewiczu. Ona sama została zgwałcona gdy była młoda i uznała, że sama sobie była winna. Pewnie stąd sie bierze u niej przekonanie ze ofiary Trynkiewicza były winne. Ona ma strasznie zwichrowana psychikę
        • konsta-is-me Re: Samotnosc 02.04.17, 19:57
          Wiem, ale to musi mieć jakieś głębsze korzenie.
          W sumie tak zwichrowana kobieta, że nie wiadomo co powiedzieć.
          O ile Trynkiewicz uwazam za potwora, to ja za czyjąś ofiare-nie wiem -wychowania, okrutnych rodziców.
          Albo nie wiem co.
          Straszne to wszystko.
          • taki-sobie-nick Re: Samotnosc 02.04.17, 20:01
            konsta-is-me napisała:

            > Wiem, ale to musi mieć jakieś głębsze korzenie.
            > W sumie tak zwichrowana kobieta, że nie wiadomo co powiedzieć.
            > O ile Trynkiewicz uwazam za potwora

            O, to ja uważam, że ktoś taki jak on nie powinien mieć prawa brać ślubu.

            Tak, wiem, prawa człowieka etc., mimo to uważam.
    • cosmetic.wipes Re: Samotnosc 02.04.17, 11:36
      Zarówno Trynkiewicza jak jego żonę powinno się odstrzelić sanitarnie. To jedyne zdrowe rozwiązanie dla dobra społeczeństwa, a przede wszystkim dla dobra córki tej kompletnie sfiksowanej idiotki.
      • kfugktru23 Re: Samotnosc 02.04.17, 11:40
        A co będzie jeśli ktoś ciebie zdecyduje odstrzelić sanitarnie?
        • cosmetic.wipes Re: Samotnosc 02.04.17, 11:44
          Ja nie zabijam i nie gwalce dzieci, oraz nie koresponduje z psychopatami.
          • kfugktru23 Re: Samotnosc 02.04.17, 11:45
            To że nic złego nie robisz to tylko twoja opinia.
            • cosmetic.wipes Re: Samotnosc 02.04.17, 11:53
              Tia...
              big_grin
          • nangaparbat3 Re: Samotnosc 02.04.17, 16:43
            Nie szkodzi, dobry demagog zawsze znajdzie dobry argument i udowodni ludziom, że to słuszne i sprawiedliwe.
      • muchy_w_nosie Re: Samotnosc 02.04.17, 13:46
        Też uważam, że takich należy odszczelić. Byłam nad morzem w zeszłym roku i na plaży jakiś facet 50+ zaczął sie ślinić na mojego syna, był z kobietą 40+, pani zero reakcji a pan się zaczął wypytyac o moje dziecko, zachwycać się..... wzięłam nogi za pas czym prędzej ... ale nie, pan poczuł się w obowiązku jeszcze podejśc do mnie i syna nadrabiając 400m i nadal cmokać z zachwytu, pani stała biernie. Jakby nie było ze mną męża, to ch...a bym finką oprawiła, bo noszę na wszelki wypadek, właśnie taki.
        • szalona-matematyczka Re: Samotnosc 02.04.17, 14:28
          Odszczelic? A moze uszczelnic????😱
          • lalkaika Re: Samotnosc 02.04.17, 15:10
            uszczelnic/odszcelic czy tam inne to akurat kwestia gustu. Poczucie misji mowisz ? A moze to drugie ,bycie potrzebnym..Straszne to trochesad((((
      • lauren6 Re: Samotnosc 02.04.17, 17:24
        Na odstrzelenie był czas. Teraz nadeszły lepsze czasy, gdy pozamieniano zwyrodnialcom kary śmierci na 25 lat więzienia. Społeczeństwo musi cały czas toto utrzywywać z podatków i modlić się, żeby kolejni humanitarni nie pozwolili im dac drugiej szansy na wolności.
    • kfugktru23 Re: Samotnosc 02.04.17, 11:56
      No chyba ciebie. Proponujesz zbicie człowieka za to jaki jest a nie za to co zrobił. Już to przerabialiśmy. Na czym znowu ma się skończyć? Na komorach gazowych?
      • cosmetic.wipes Re: Samotnosc 02.04.17, 11:59
        To nie spanish proponuje tylko ja. I przypominam, że on dostał karę śmierci, ale przez idiotyczne niedopatrzenie ustawodawcy nie została ona wykonana. Niestety.
    • echtom Re: Samotnosc 02.04.17, 15:45
      Korespondencja z mordercami i gwałcicielami przerasta moją zdolność pojmowania, a podobno tacy cieszą się największym powodzeniem suspicious Myślę, że mogą tu działać dwa czynniki: mroczna fascynacja i/lub poczucie misji. Kobiety mają w sobie duże pokłady wiary, że mężczyzna się zmieni pod ich dobroczynnym wpływem, stąd np. powszechne związki z alkoholikami. Nie byłoby dziwne, gdyby tę wiarę rozciągały także na wspomniane wyżej najcięższe przypadki.
      Teraz o mnie. We wczesnej młodości byłam w czymś w rodzaju związku z dość szemranym osobnikiem. W którymś momencie trafił do ZK za niepłacenie alimentów i uznałam to za dobry moment, by ostatecznie zakończyć ten układ, ale jego matka uprosiła mnie, bym zaczekała, aż wyjdzie, żeby się w tym więzieniu całkiem nie załamał. Korespondowaliśmy więc przez 2 miesiące, a ściśle mówiąc, on regularnie pisał do mnie listy - nie wiem, czy to się liczy w kontekście wątku smile
      • iwoniaw Re: Samotnosc 02.04.17, 18:58
        jego matka upr
        > osiła mnie, bym zaczekała, aż wyjdzie, żeby się w tym więzieniu całkiem nie zał
        > amał. Korespondowaliśmy więc przez 2 miesiące, a ściśle mówiąc, on regularnie p
        > isał do mnie listy - nie wiem, czy to się liczy w kontekście wątku smile


        Myślę, że to zupełnie inna sprawa - te kobiety piszące do przestępców to najczęściej nie są ich znajome z "poprzedniego życia", które z takiego czy innego powodu postanowiły podtrzymywać kontakt, tylko osoby, które nabierają jakiejś chorej fascynacji "złymi chłopcami", w tym przypadku często rzeczywiście najobrzydliwszymi zbrodniarzami - i do nich jak rzadko do kogo pasuje powiedzenie o ochotnikach, a nie ofiarach. Skąd to się bierze nie wiem, ale podejrzewam, że psychiatra by się paniom przydał i intensywne leczenie.
    • nangaparbat3 Re: Samotnosc 02.04.17, 16:42
      Myślę, że z samotnoscią nie ma to nic wspolnego, za to zapewne z jakimiś deficytami z dzieciństwa, zwłaszcza wynikajacymi z relacji z ojcem lu b z jej brakiem.

      Nie znam nikogo, kto by wchodził w tego typu związki, ale moze znam, a nie wiem, bo nie sądzę, żeby się ludzie tym chwalili.
      Za to spotkalam w zyciu dwie osoby, które opiekowaly się więźniami - księdza z mojej parafii, duszpasterza więźniów, takiego, o jakich zielonoświątkowcy mawiają, że "zdarzają się wierzący księża, i nauczycielke, wolontariuszke w więzieniu (wczesniej, w czasach stalinowskich, przez szereg lat więziono jej ojca - mysle, że dlatego), a wczesniej budzącą w szkole najwiekszy i najprawdziwszy szacunek.
    • nangaparbat3 Re: Samotnosc 02.04.17, 16:46
      On ma rację. Każde ludobójstwo polega na tym, ze odstrzeliwuje się groźnych wrogów. Sto razy juz to opisano, a wy jakbyscie się wczoraj urodziły.
      • kk345 Re: Samotnosc 02.04.17, 20:04
        I na tym, ze ktoś daje sobie prawo do decydowania, kto w danym momencie kwalifikuje się do odstrzału... ale walcząca ematka, z kozikiem w kieszeni, zawsze jest pierwsza do ferowania wyroków i szafowania cudzym życiem.
    • ongoing Re: Samotnosc 02.04.17, 17:30
      imho powodem są jakieś braki w psychice/życiu. Żona Trynkiewicza ma takie niedostatki - trudne dzieciństwo, gwałt, samotność.
      Ktoś, kto ma normalne życie, nie ma potrzeby kontaktu z mordercą dzieci.
    • zona_glusia Re: Samotnosc 02.04.17, 17:42
      Dla mnie nawet Arsene Lupin to już za dużo smile
      Fenomen pisania listów, wchodzenie w relację z pedofilami, mordercami przekracza moje zdolności pojmowania. Gdybym znała taką osobę uznałabym za głęboko zaburzoną i raczej nie chciała mieć z nią nic wspólnego.
    • danaide Re: Samotnosc 02.04.17, 17:46
      Niektóre kobiety realizują swoje miłosne powołanie poprzez ratowanie uciśnionych.
    • 18lipcowa3 Re: Samotnosc 02.04.17, 18:14
      to nie samotnosc ale choroba psychiczna
    • ga-ti Re: Samotnosc 02.04.17, 18:30
      Jestem trochę młodsza od Ciebie, ale też mogę już być pewna, że to nie moja droga. Może kiedyś wcześniej, ładnych naście, czy dzieścia lat temu, jakaś misja, chęć niesiania pomocy, uzdrawiania świata... i takie tam bzdury, ale nie teraz, o nie.
      I wiem, że można siedzieć za bzdurę, trudno, choć wtedy to pewnie i rodzina i znajomi jednak jakoś tam są obecni w tym więziennym życiu.
    • katriel Re: Samotnosc 02.04.17, 20:26
      W wieku wczesnostudenckim przez kilka miesięcy korespondowałam z dwoma więźniami. Jeden siedział za kradzież z recydywą, drugi za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
      To była charytatywna akcja, organizowana przez Kościół, a korespondencja teoretycznie miała się koncentrować na tematach religijnych: braciszek kapucyn pracujący jako kapelan więzienny wyszukiwał więźniów chętnych do pogłębiania wiary i wiedzy religijnej, a jego współbracia prowadzący parafię rekrutowali z oazy i duszpasterstwa akademickiego naiwne dziewczątka gotowe zdalnie tutorować gości w temacie. Trochę się bałam podawać tym ludziom adres, ale uznałam, że trudno: bycie chrześcijanką wymaga ofiar. Niespecjalnie to wyszło, tzn. faceci nie byli zainteresowani ewangelizacją, tylko flirtem, więc po konsultacji z patronującymi akcji zakonnikami korespondencję przerwałam. Ale ten gość od pobicia był inteligentny i charyzmatyczny jak dziecko ematki, więc być może naiwniejszą pannę dałby radę poderwać i omotać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka