Drogie emamy, często dużo wiecie.
Dostałam dziwnej wysypki i straszna panikara jestem.
Wysypka na razie nie jest straszna ani objętościowo no ale...
Wczoraj zauważyłam na nodze kilka kropek, dosłownie 2 może 4. Wzruszyłam ramionami i tyle. Dziś siadłam na kompie, popisałam, zjadłam śniadanie i obiad i stwierdziłam, że pójdę do sklepu po coś tam. Poszłam do lustra i zobaczyłam między szyją a dekoltem po prawej stronie rozlane zaczerwienienie, które jest takie zgrubione - no jak zlana wysypka. W kształcie dużego kleksa Dalej nic nie mam ani na buzi ani na całym tułowiu. Nic.
No i patrzę na te nogi bo miałam tam te plamki no i są na kolanach w ilości kilku. Są czerwone jak pryszcze ale bez wypukleń. Nie zlewają się. Są wręcz mocno oddalone od siebie. Poniżej kolana z dużym rozrzucie może kilka bledszych. No prawej nodze mniej na kolanie a więcej an udzie.
No i dłonie. Na lewej kilka, które idą na górę. Im wyżej tym mniej i coraz mniej. A na prawej dłoni masakra. Dużo tego. Doszło do kostki. I nie wiem od czego to, to.
Mam okres, wzięłam dwie kapsułki ketonalu 150 z bananem.
Siedziałam na słonku, bez filtrów - tam chyba dwa dni. Miałam w drugi dzień spodenki. I siedziałam chyba prawą stroną do słońca.
Zmieniłam żel pod prysznic i kupiłam przez pomyłkę sok mango, marchew i coś tam jeszcze.
Zawsze kupuję marchew znaczy co jakiś czas.
Co się robi samemu z wysypką.
W środę mam wizytę u lekarza i się poradzę ale to inny specjalista a potem ewentualnie pójdę do lekarza rodzinnego lub dermatologa.

Mam chorobę auto i po prostu panikuję.
Co można zrobić samemu? Hmm.