Dodaj do ulubionych

Ofiary uśmiechają się szeroko

16.04.17, 22:23
Posluchalam nagrania tej mendy i zamarłam. natemat.pl/206165,wstrzasajace-nagrania-zony-radnego-z-bydgoszczy-w-po-kwiatka-dopiero-zaczne-bic-nienawidze-cie-debilu-skonczony
Mam nadzieję, że zgnije w więzieniu ten damski bokser i s.. ..syn. Zajrzałam na jego profil na FB i menda pisze o żonie per "moja kocha i piękna żona". www.facebook.com/Piassek
A ona sama, Karolina - urocza brunetka w towarzystwie tego brzuchatego karlakarla jest uśmiechnięta jakby chciała robić dobrą minę do zlej gry, odgrywać rolę szczęśliwej żony. O te dwie śliczne córeczki... Smutne bardzo. Zagotowalam się ze złości. Dlaczego te piękne kobiety dają takim karlowatym konserwatywnym pajacom niszczyć swoje życie przez dekadę? Czy jest kara dla takiego gnoja?
Obserwuj wątek
    • muchy_w_nosie Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 16.04.17, 22:33
      A nie można takiemu przypie...ć patelnią? Stary sposób czarnych kobiet: gorącą kaszą w twarz i patelnią dobić.
    • hermenegilda_zenia Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 16.04.17, 22:36
      I to jest odpowiedz, dlaczego PIS gnoi centra pomocy kobietom i ofiarom przemocy domowej, a na wspomnienie konwencji o zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej dostają białej gorączki. Po pierwsze to taka przemoc nie istnieje jak widać i słychać na taśmach powyżej, a poza tym to przecież godzi w podstawowe prawa mężczyzny, bo jak sie baby nie bije to jej wątroba gnije.
      • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 16.04.17, 22:42
        Zgadzam sie, te konserwstywne scierwa chca upodluc kobiety dlatego nienawidzę PISu, takich gnojow mają wiecej. Aż mam potrzebę zaangażować się w jakies konkretne działania przeciw przemocy wobec kobiet. Wnosilabym surowe kary za dreczenie rodziny i partnerek a policja za wezwanie w sprawie przemocy pakowałala takiego gościa do pudła a potem dopiero ustalala fakty jak jest w USA.
    • zlababa35 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 08:51
      Mój były. Absolutnie nie prawicowiec, absolutnie nie zwolennik pissu. Ponoć ateista. Tzw. psychiczny przemocowiec, który potrafił równo mną poniewierać nawet, gdy byłam w zaawansowanej ciąży. Dziękuję za uwagę.
    • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 08:53
      Wiesz czemu wytrzymują? Bo te co się zbuntowały, wyszły z przemocy i są same w takim społeczeństwie ani nie są dobrze postrzegane ani nie są wspierane.
      • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 08:58
        Dziewczyny bardzo bardzo wam współczuję. Wspieram Was całym sercem.
        • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:24
          A dziękuję pięknie. Ale to nie chodzi o współczuciewink
      • chocolatemonster Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:38
        Super, że się z tego uwolniłas. I zgadzam się, niestety, że 'taki jest klimat' aby swoje brudy w domu prac bo 'wstyd będzie '. Do tego zazwyczaj jak kobety przyzna, że przez jakiś czas była ofiarą to znajdzie się grono osób, które zapytaja 'a czemu nie wcześniej, a czemu pozwalała na to przez x czasu?'.I często obwinianie ofiary za 'prowokowanie ' do przemocy. Temat skomplikowany.
        • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:47
          Ojciec dziecka akurat mnie nie bił. Jak uderzyli mnie inni to przynajmniej jedno było w tym ważne - nigdy, ale to nigdy nie byłam od żadnego faceta zależna. Tego nauczyła mnie i to pomogła zapewnić matka, sama bita przez ojca i przez męża (tego ostatniego rzadko, bo umiała się obronić, czego nie można powiedzieć o córkach).

          Mam nadzieję, że się nie zlecą tu znowu jakieś sępy, które chciałyby pożerować na mojej biografii. Nie o mnie wątek!
          • zlababa35 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:44
            Przytulam.
            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 21:10
              Z wzajemnościąkiss
    • kozica111 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:05
      Wstrząsające, nie byłam w stanie tego dosłuchać do końca./ co za głupoty piszecie z tym PIS em to inna sprawa.
      • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:11
        kozica111 napisała:
        > Wstrząsające, nie byłam w stanie tego dosłuchać do końca./ co za głupoty piszec
        > ie z tym PIS em to inna sprawa.

        No proszę Kozico - pikękna katolska rodzina przecież! Ksiądz proboszcz wniebowzięty!
        • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:14
          Myśle, że wsadzanie przemocowcow i sadystów do jednego pisowsko-konserwatywnego wora jest niestety grubym uproszczeniem i uwłacza ofiarom. Niestety.
          • zlababa35 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:20
            Coś mogę o tym powiedzieć sad. I dodam, że dostałam z domu przekaz, że z facetem, który choćby raz podniósł rękę, nie należy wiązać żadnych nadziei na przyszłość, tylko spie.przać. Bardzo słusznie. Szkoda tylko, że nie usłyszałam nic o przemocy psychicznej, w wyniku której przez wiele lat czułam się odarta z godności. I wku...ją mnie takie beztroskie uproszczenia, takie wnioski, które są wyciągane w tym wątku. Gnój, który zmarnował mi dobre parę lat życia i nadal jest jakimś tam cieniem, bo niestety mam z nim dziecko, naprawdę pisowcem ani "katolem" nie był tongue_out.
          • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:23
            zawsze-w-drodze napisała:
            > Myśle, że wsadzanie przemocowcow i sadystów do jednego pisowsko-
            > konserwatywnego wora jest niestety grubym uproszczeniem i uwłacza ofiarom.

            To nie kwestia uproszczenia tylko pokazania hipokryzji tych, którzy wycierają sobie gębę 'wartościami rodzinnymi'. Tak właśnie te 'wartości' wyglądają.

            To nie obóz liberalny likwiduje ośrodki pomocy ofiarom przemocy domowej, to nie obóz liberalny chce wypowiadać konwencję antyprzemocową.
            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:29
              Co nie zmienia faktu, że to jest uproszczenie.
            • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:37
              U jednych wyglądają u innych nie wyglądają. A konwencja antyprzemocowa, chociaż pięknie brzmi i zawiera godne hasła, nie sprawi, że siniaki są bledsze a słowa mniej raniące. Pięść zwolennika Razem jest równie bolesna jak pięść zwolennika ojca Rydzyka. A wciskanie przekazu, że to katole zasadniczo biją i dręczą uwłacza bitym i dręczonym przez nie- katoli.
              • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:47
                zawsze-w-drodze napisała:
                > A konwencja antyprzemocowa, chociaż
                > pięknie brzmi i zawiera godne hasła, nie sprawi, że siniaki są bledsze a słowa
                > mniej raniące.

                Tylko widzisz, uzasadnieniem wypowiedzenia konwencji dla PiSowców było, że 'mamy odpowiednie narzędzia w naszym prawie'. Jednocześnie widać jak to działa a PiŚdzielce tną kasę na ośrodki pomocy. Nie Razem, nie PO, nie Nowoczesna tylko PiS.
                • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:30
                  Ale pewnie mamy. I co z tego. Konwencja tez niewiele zmieni. Mentalność sie musi zmienić. A tego konwencją nie zrobisz.
                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:44
                    No właśnie że zrobisz. Właśnie po to ta konwencja jest.
                    • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:04
                      Piękny byłby świat w którym konwencje (jakiekolwiek) coś zmieniają. Na przykład taka konwencja o zakazie użycia broni chemicznej. Rzeczywiście pomogła syryjskim dzieciom.
                      • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:51
                        Nie wiesz ile syryjskich dzieci zginęłoby od broni chemicznej gdyby nie ta konwencja. Działania na poziomie prawodawstwa wymagają czasu, zmiana społeczna nie następuje w pięć minut.
                        • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:59
                          Myśle, że nie w konwencjach nadzieja, a w samodzielności i sile kobiet. Ekonomicznej tez. Czym innym sa dzieci - słabsze i bezbronne z natury. Konwenencja dotycząca dorosłych ludzi dowolnej płci w mojej opinii tym dorosłym ludziom uwłacza. Specjalnej troski osobników z nich czyni.
                          • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:11
                            Nie wiesz o czym mówisz.
                            • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:17
                              A. Rzeczowy argument.
                              • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:05
                                A Twoje są rzeczowe? Jak inaczej niż za pomocą uregulowań prawnych proponujesz walczyć z przemocą wobec kobiet? Mamy nosić przy sobie broń i strzelać sobie w głowę zanim do przemocy dojdzie?
                                • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:17
                                  Jak pokazuje chociażby przykład alimentów - prawo, nawet najostrzejsze nic nie da bez zmiany mentalności. Póki jest przyzwolenie społeczne i nierównowaga ekonomiczna, póty kobiety beda lane.
                                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:08
                                    Słucham, jak radzisz zmieniać mentalność bez żadnych uregulowań prawnych? Mamy po prostu cierpliwie czekać?
                                    • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 21:45
                                      Ekonomia. Ekonomia. Ekonomia.
                                      Wspomniałam o ekonomii?
                                      Jeśli kobieta zarabia, jest sie w stanie utrzymać, jest (współ)właścicielka majątku, to dużo rzadziej bedzie ofiara. Oczywiście sa wyjątki. Tym niemniej pan radny tez sie na prace żony burzył - widział w niej zagrożenie dla swojej hegemonii - i akurat w tym przypadku miał racje.
                                      • nathasha Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 23:56
                                        A jak kobieta staje sie wspolwlascicielka majatku? Za pomoca norm spolecznych? Ekonomia rozumiem reguluje tez kwestie rownego traktowania kobiet i mezczyzn przy zatrudnianiu, takiego samego wynagrodzenia kobiet na tych samych stanowiskach co mezczyzni, odplatnego urlopu macierzynskiego i prawa do oddalenia przemocowca.
                                        • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 00:07
                                          Toż dlatego skupić sie należy na wyrównywaniu możliwości zarobkowych, a nie konwencjach i wyznaniach.
                                          • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 00:14
                                            Ale to są naczynia połączone. Kościół nakazuje kobietom wstrzymać się od seksu do momentu ślubu, więc jeśli interesuje Cię seks to musisz wcześnie wziąć ślub, ale kościół zakazuje też antykoncepcji, wszelkiej, więc jeśli uprawiasz seks i jesteś płodna to zajdziesz w ciążę. Bez możliwości kontrolowania swojej płodności ciężko planować jakąkolwiek ścieżkę zawodową.
                                          • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:26
                                            Za wiki : " Strony Konwencji zobowiązują się m.in. do działań profilaktycznych, m.in. do tego, że podejmą konieczne działania zachęcające społeczeństwo, a w szczególności mężczyzn i chłopców, do aktywnego udziału w zapobieganiu wszelkim formom przemocy."
                                            No i jak tu nauczać, że baby lać nie wolno, skoro wiadomo, że " jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije".Chociaż po tym wątku widać, że i kobiety trzeba edukować.
                                            Radny z Bydgoszczy swoją przemoc (żadna przemoc przecież to zresztą jego zdaniem nie była) argumentował tym, że rolę kobiety w rodzinie pojmuje tradycyjnie i z ust nie schodziły mu religijne slogany.
                                            Nie jest zresztą jedynym politykiem PiS oskarżanym o naruszenie nietykalności cielesnej małżonki - wystarczy przypomnieć Zbonikowskiego ...
                          • kj-78 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:51
                            Pamietam Twoj (chyba, mam nadzieje, ze czegos nie pomylilam) watek o podejrzeniu przemocy domowej u jednej z Twoich pracownic, do ktorej poszlyscie z wizyta krotko po jej porodzie. Tak mi sie skojarzylo, chetnie bym sie dowiedziala, jak potoczyly sie losy tej kobiety, bo z opisu brzmialo to dosc niefajnie uncertain Pomolyscie jej w jakis sposob? Prcauje wciaz u Ciebie?
                            • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 21:58
                              Pracuje. Najpierw nie chciała ale w końcu zdecydowała, że wraca. Jak jest w domu - nie wiem, w pracy ma pozytywne wzmocnienie.
                              • kj-78 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 22:03
                                Dobrze, ze wrocila! Jakas niezaleznosc finansowa to jednak podstawa przy jakichkolwiek prolemach zyciowych. Tamten watek tak mi zapadl w pamiec...
            • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:46
              Wszystko do czasu, aż problem pojawi się w ich środowisku. Wtedy ci liberalni i prokobiecy nagle zaczynają wierzyć, że ona spadła ze schodów kolejny raz w tym miesiącu i kryją sprawcow przemocy. Przypisywanie problemu przemocy ludziom o konkretnych poglądach czy konkretne3mu środowisku wcale ofiarom nie pomaga.
              • szarsz Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:30
                > Przypisywanie problemu przemocy ludziom o konkretnych poglądach

                Tu nie chodzi o przypisywanie problemu, ale o brak chęci naprawy i pocieranie sobie tyłka wartościami.
          • ludborka Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:27
            Nikt ich do jednego worka nie wsadza.
            Sami do niego wskakują będąc jednocześnie działaczami PiS, gorliwym i katolikami i przemocowcami. Zważ, że przy panu przedsiębiorcy z okolic Krakowa takie argumenty nie padały.
            Pan p. tłukł żonę z Bogiem i tradycjami na ustach (co wqrwia podwójnie), działał w PiS. Dlaczego to ma być pomijane? To dla katolików i konserwatystów powinno być uwłaczające, nie dla ofiar przemocy...
        • kozica111 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:18
          A ty poczułaś sie lepiej w związku z tym? Porządkuje ci to jakoś świat? Zrezygnuj ze złudzeń.

          Musze cie zmartwić szeroko otworzyłabyś oczy gdybyś dowiedziała sie co sie dzieje za wieloma ścianami domów; i tych ateistycznych, agnostycznych, protestanckich, żydowskich, muzułmańskich i katolickich- jasne...Taka przemoc nie ma wyznania, wieku, wykształcenia, ba czasem nie ma nawet płci.
          Dając upust swoim politycznym frustracjom tak naprawdę szkodzisz tym którzy doświadczają takiego horroru. Bo o tym trzeba mówić głośno i prawdę, a to co sugerujesz prawda nie jest.Nie pomagasz.
          • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:25
            kozica111 napisała:
            > Musze cie zmartwić szeroko otworzyłabyś oczy gdybyś dowiedziała sie co sie dzie
            > je za wieloma ścianami domów;

            Kozico - tylko różnica polega na tym, że inni to zło POTĘPIAJĄ. A księżulo z ambony w ramach kazania o przemocy domowej piep..y o 'kryzysie rodziny' i 'stresach' współczesnego mężczyzny.

            A Piśdzielce tną dotacje dla ofiar przemocy domowej i chcą wypowiadać konwencję antyprzemocową.
            • semihora Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:56
              O kryzysie rodziny, biednych mężczyznach i o niesieniu krzyża. Oraz o tym, że Bóg doświadcza najmocniej tych, których najbardziej kocha.
        • ichi51e Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:26
          Jesli chodzi o komuchow bijacych zony tez by sie kilku znalazlo - Mao,Stalin...
      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:25
        No właśnie. Nie ma znaczenia, czy facet był w PiS, czy w PO, czy w innej partii. Panie nie zauważyły, że wyraźnie jest napisane, że BYŁ, już nie jest. Nieuczciwi, zboczeńcy, kombinatorzy, przemocowcy i innej maści okropni ludzie znajdują się wszędzie. Taki alimenciarz z KOD-u okazał się oszustem i ma już ponad 200 tys. zł długu. O tym jakoś się nie wspomina?
        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:26
          rosapulchra-0 napisała:
          > No właśnie. Nie ma znaczenia, czy facet był w PiS,

          Ma znaczenie bo właśnie ta partia tnie kasę na pomoc ofiarom przemocy. Ta partia przeczy problemowi. Ten pan bije 'w imię BOŻE'.
          • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:31
            A Michalczewski (zacięty antypisowiec) to w czyje imię bije?? Swoje własne?? A to nie ma problemu. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ze przez swoją obsesje antypisowska (poglądy w tej kwestii spójne z poglądami Michalczewskiego) sprawiasz wrażenie jakby nie ważna była dręczona i bita kobieta, tylko to ze mąż-psychol był z PIS.
            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:34
              iuscogens napisał:
              > A Michalczewski (zacięty antypisowiec) to w czyje imię bije?? Swoje własne?? A
              > to nie ma problemu.

              Michalczewski z ambony pipep,y o 'stresach współczesnego mężczyzny'? Michalczewski tnie dotacje na ośrodki pomocy ofiarom przemocy domowej? Michalczewski chce wypowiadać konwencję antyprzmocową?

              Tak - problem jest ale zakłamanie to tylko katole wykazują. I jak widać katole jak Ty pana będą bronić!
              • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:38
                Czyli niestety jest tak jak podejrzewałam. Michalczewski bić może, bo nie jest pisiorem. Gratuluje.
                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:42
                  iuscogens napisał:
                  > Czyli niestety jest tak jak podejrzewałam. Michalczewski bić może, bo nie jest
                  > pisiorem. Gratuluje.

                  Nie może i wyraźnie to napisałam. Mąż tak w imię boga tak ci przyłożył z rana, że czytać ciężko?

                  Ciekawe, że katolkom najbardziej przeszkadza wytknięcie hipokryzji i zakłamania, ofiara się nie liczy. Liczy się bronienie kata.
                  • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:53
                    Araceli spróbuje Cię potraktować poważnie, choć przyznam, ze jest to trudne. Jakbyś oderwała się od swojego politycznego zacietrzewienia to byś zobaczyła, ze problem jest znacznie szerszy. Oczywiście pisowski radny wycierał sobie gębę wartościami rodzinnymi, religijnymi i konserwatywnymi a tak naprawdę jest zakloksionym, agresywnym psycholem. A z drugiej strony mąż faceta, który się chwali ze walczy z polskim ciemnogrodem i przynosi powiew nowoczesnego zachodu w nas polski zaścianek, ze jest takim fajnym, tolerancyjnym facetem a potem okazuje się, ze od lat bije żonę. Wiem, ze Ci ciężko to przyjąć ale ani przemoc ani hipokryzja nie jest problemem partyjnym. Gdzie nie patrzysz widzisz tylko PiS i katolików i niestety także ma ktoś w tym wątku pisząc, ze jest to uwłaczające dla ofiar.
                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:56
                      Iuscogens - dlaczego nie reagujesz na to, ze katol bije żonę tylko na to, że inni zauważają, że jest katolem?
                      • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:12
                        No wiec rozumiem, ze postanowiłaś rozmawiać poważnie wiec odpowiem. Przede wszystkim ja z pisem nie jestem blisko, ich rzady mnie rozczarowują, żałuje ze na nich głosowałam, zreszta z kościołem mam podobnie. Cała sprawę śledzę, bo mnie bulwersuje i właśnie wczoraj o tym myślałam. Myślałam o żonie radnego, o żonie Michalczewskiego, o Mel B. i wg mnie problemem głównym jest przemoc a nie to czy bije pisior czy platformers czy ktoś inny. Taka Mel B. raczej nie jest katoliczka, posłuszna mężowi, a była bita od lat i mimo pieniędzy, obiektywnych okoliczności które umożliwiają odejście tkwiła w tym od lat. Nie pomożesz biltym kobietom tym, ze będziesz krzyczeć na forum ze to hipokryzja i zakłamany pisior/katol. Bo nie w tym tkwi problem. Musisz spojrzeć na problem szerzej.
                        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:08
                          iuscogens napisał:
                          > wg mnie problemem głównym jest przemoc a nie to czy
                          > bije pisior czy platformers czy ktoś inny.

                          Nie - głównym problemem jest, że kaci tną pomoc dla ofiar. Problemem jest, że pan 'bije w imię boga' a kościół i katole nabierają wody w usta pisząc, że 'inni też biją'. Problemem jest, że kościół i prawactwo próbuje pod katów ustawiać prawo.
                          • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:23
                            Twoja mowa nienawiści jest zatrważająca po prostu.
                            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:30
                              rosapulchra-0 napisała:
                              > Twoja mowa nienawiści jest zatrważająca po prostu.

                              AAAA... to ja 'biję w imię boże'? To przecież pikuś - wyrażenie wkurzenia na to co się dzieje jest 'zatrważające'!
                              • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:33
                                Ale w imię boze biją pod auspicjami praktycznie wszystkich wyznań. A bezwyznaniowi bija nie w imię boze. I co z tego? Nie wyznanie jest problemem, a bicie. Nie umiesz tego pojąć? Naprawę uważasz, że gdyby wszyscy Polacy byli ateistami, to nie byłoby bitych kobiet?
                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:43
                                  zawsze-w-drodze napisała:
                                  > Ale w imię boze biją pod auspicjami praktycznie wszystkich wyznań. A
                                  > bezwyznaniowi bija nie w imię boze. I co z tego?

                                  Nic z tego. Co potępiasz - bicie, czy ostre słowa pod adresem tego co bije, i tych, którzy bicie legitymizują (moralnie i prawnie)?
                                  • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:48
                                    Potępiam wszystkich którzy biją. Potępiam legitymizujących bicie. Nie podrodse mi z nakłanianiem religia, wyznaniem czy ortodoksyjnymi przekoananiami o czymkolwiek. Potępiam każdy fanatyzm- czy to religijny, czy jakikolwiek inny. A przede wszystkim propaguje samodzielność kobiet. Bo to samodzielność, samowystarczalność kobiet jest w mojej opinii drogą do niebicia.
                                    • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:01
                                      Nie, normalny facet nie boję nawet jeśli ja utrzymuje. Nikt nie ma prawa swojej przewagi finansowej czy innej wykorzystywać przeciwko osobie, która ponoć jest mu najbliższa. Ta dziewczyna pracowała a mimo to była dla niego szmatą. Znam dziewczyny niepracujace ze wspaniale zarabiającymi mężami, którzy noszą je na rękach.
                                      • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:02
                                        *nie bije
                                    • bi_scotti Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:29
                                      zawsze-w-drodze napisała:

                                      > Bo to samodzielność, samowystarczal
                                      > ność kobiet jest w mojej opinii drogą do niebicia.

                                      To jest dosc zludne i raczej naiwne przekonanie, niestety. Shelters dla kobiet "goszcza" nie tylko niewyksztalcone, zahukane kobieciny bez wyksztalcenia i zawodu. Niestety, niestety, NIESTETY (!!!) przemoc w rodzinach rozklada sie dramatycznie i przygnebiajaco "po rowno", dotyczy w takim samym stopniu kobiet samodzielnych zawodowo i finansowo jak i kobiet totalnie zaleznych od swoich partnerow, dotryczy zreszta rowniez homosexual relationships (usankcjonowanych malzenstw i tych, ktorzy cohabite). To jest bardzo zlozony problem, niestety miedzynarodowy, przekraczajacy wszystkie granice i podzialy, rowniez edukacyjne i ekonomiczne. Dlatego kwestie prawne sa tak istotne. Prawo musi byc dobrze napisane, a to juz napisane, konsekwentnie przestrzegane i egzekwowane. Przestepca (ten, kto bije!) musi zyc w poczuciu, ze lamie prawo, ze bedzie scigany za lamanie prawa i ze przylapany, zostanie postawiony przed sadem i kare poniesie. Niestety, znow NIESTETY, w wielu, bardzo wielu kregach, w roznych krajach i spolecznosciach, istnieje pewna zgoda na "pranie brudow w domu" tudziez oczekiwanie od ofiar przemocy, ze beda reagowac szybko, odwaznie, np. zgodnie z wyksztalceniem czy pozycja spoleczna/finansowa. A to jest, paradoksalnie, dla wielu supel nie do rozwiazania: w zyciu publicznym sa successful/independent women, w zyciu prywatnym, sa bite i ponizane czesto kazdego dnia. Jest wiec i element wstydu, niemozliwosci "przyznania sie" do tego, ze sie draniowi pozwalalo/pozwala pprzez lata na takie zachowania i tak to czesto trwa ... Wystarczy pogadac z pracownikami shelters czy chocby lekarzami/pielegrniarkami/paramedics z ER uncertain Wychowanie, edukacja etc. to, oczywiscie, podstawa ale kwestie prawne sa niezbywalne. Pobita kobieta trafiajaca np. na ER ze zlamana szczeka i/czy reka musi miec 100% pewnosci, ze prawo jest po jej stronie "all the way", ze przestepca zastanie zatrzymany, pozbawiony mozliwosci kontaktu z nia i dziecmi, straci akces to ich wspolnego adresu etc. etc. etc. A bywa roznie ... Szczegolnie w mniejszych miejscowosciach, szczegolnie tam, gdzie policjant to szwagier czy saasiad. I musi byc wystarczajaca ilosc (i jakosc!) programow pomocowych dla kobiet i dzieci ale rowniez programow typu "anger management" dla facetow-przemocowcow, ktorzy powinni uczestniczyc w takich progamach by default, bez mozliwosci niekorzystania z tego typu edukacji. Na to potrzebne sa pieniadze, fachowcy, lokale, ogolne zrozumienie koniecznosci wspoldzialania w chronieniu ofiar ale tez w rehabilitacji tych, ktorzy bija. Bo wielokrotnie ich bicie jest konsekwencja okreslonego wychowania czy piekla, przez ktore sami kiedys przeszli. Zeby przerwac te kregi, konieczne sa dzialania na wielu poziomach i nie nalezy sie ludzic, ze zalatwienie "jednej sprawy" (np. samowystarczalnosc finansowa kobiet) podziala jak magic wand. Nie podziala ... niestety uncertain
                              • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:05
                                Gadasz bzdury. W każdej opcji politycznej znajdzie się jakiś psychol, który będzie nawalał swoją żonę i dzieci.
                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:09
                                  rosapulchra-0 napisała:
                                  > Gadasz bzdury. W każdej opcji politycznej znajdzie się jakiś psychol, który będ
                                  > zie nawalał swoją żonę i dzieci.

                                  A która opcja polityczna tnie kasę na pomoc ofiarom przemocy domowej?
                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:22
                                    Każda tnęła. Mniej lub więcej, więc nie zaperzaj się już tak.
                                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:51
                                      rosapulchra-0 napisała:
                                      > Każda tnęła.

                                      Tak oczywiście!
                                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:54
                                        Pokaż mi, które nie? Proszę.
                                    • ruda_owca Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 25.04.17, 16:38
                                      rosapulchra-0 napisała:

                                      > Każda tnęła.
                                      Co robiła?
                                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 25.04.17, 18:40
                                        Tła. Tak lepiej? wink
                    • ludborka Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:17
                      Gdyby członek grupy, do której należę, której wartości wyznaję i się z nimi identyfikuję, postępował w sposób jawnie z nimi sprzeczny i jednocześnie by sobie nimi gębę wycierał, chyba nie widziałabym w tym czegoś ofierze dodatkowo uwłaczającego. Raczej oprawcy i reszcie członków tej grupy.
                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:24
                        Pod warunkiem, że reszta członków tej grupy by o tym oprawcy i jego czynach wiedziała.
                      • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:24
                        No to spróbuje jaśniej, bo widzę ze nie zrozumiałaś. Ograniczanie problemu przemocy domowej do jednej grupy ( której się nie lubi) jest lekceważeniem reszty ofiar. Analogiczne byłoby jakby, ja pisała, ze Michalczewski bije żonę , bo to peowiec, który siedział na zgniłym zachodzie i teraz przenosi zgniłe obyczaje do Polski. I co mnie wtedy martwi żona radnego, mnie martwi żona Michalczewskiego , bo się wpisuje w mój schemat myślowy. Uwaga dla
                        osób, które maja problem z czytaniem ze zrozumieniem - to jest przykład i ironia a nie moje poglądy. Udało mi się przedstawić Ci mój punkt widzenia..
                        • ludborka Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:33
                          Nie pisałam o przynależności do partii politycznej.
                          O martwieniu się o wybrane ofiary nie podejmuję się pisać, przerasta mnie widocznie twój punkt widzenia.
                          • iuscogens Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:49
                            Tylko nie chodzi o to, ze to jest mój punkt widzenia, tylko opis problemu.
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:26
                      Że przemoc nie zdarza się tylko w katolickich domach to oczywiste i Araceli temu nie zaprzecza. Ale to katolicy dążą do ograniczania praw kobiet. Katoliccy kapłani nauczają, że małżeństwo jest nierozerwalne, że trzeba nieść swój krzyż, wymagają od kobiet, żeby były gotowe poświęcić swoje zdrowie czy nawet życie w imię prawa do życia kilkutygodniowego zarodka. Kobieta ma być gotowa zawiesić całe swoje życie na kołku w celu opiekowania się nad ciężko upośledzonym dzieckiem - to wszystko jest oficjalny przekaz tego wyznania, głośniejszy niż cokolwiek innego, a podsumować go można tak "Kobieto, nie liczysz się, nie masz prawa decydować o swoim życiu - o tym zadecyduje mężczyzna, on jest Twoim panem".

                      Tym klimatem jest przesiąknięte całe nasze społeczeństwo, tak się wychowuje dziewczynki, żona tego wymienianego tu celebryty też tego zapewne zaznała. Przeznaczeniem kobiety jest macierzyństwo -> a ponieważ seks poza małżeński to grzech to w celu zrealizowania swojego życiowego zadania kobieta musi wziąć ślub -> a co Bóg złączył itd. Jak się źle trafi to należy się pogodzić ze swoim losem i szukać ukojenia w modlitwie.

                      Przestańcie się kłócić baby, jeśli mamy zdobyć należne nam miejsce w społeczeństwie i prawa równe tym, które przysługują mężczyznom musimy się trzymać razem i zepchnąć z piedestału panów w sukienkach, bez tego się nie obejdzie.
                      • chyba.ze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:58
                        spanish_fly napisała

                        musimy się trzymać razem i
                        > zepchnąć z piedestału panów w sukienkach

                        ... a na guru wybrać panią Bratkowską co to publicznie zapowie, że ciążę wyskrobie i operę Kim ir Sena wystawi.
                        Albo lewaczkę feministkę, która gromko krzyknie- " Dość dyktatury kobiet"!
                        No i żeby było dokładnie tak, jak kiedyś.
                        Ole!
                        • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:06
                          To jest kwestia nieadekwatności środków do celów.
                          Na studiach gender nie ma nic o zdobywaniu wpływy na masy? Bo krzyczeć to sobie można na targu, zachwalając towar.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:13
                          Wiem, wiem wolałabyś na czele jakiegoś biskupa, nosi sukienki więc na pewno rozumie problemy kobiet lepiej niż one same.
                      • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:03
                        Czy temu społeczeństwu skrzydło pewnego samolotu łeb odrąbało?

                        Myślenie nie boli.
                • semihora Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:58
                  iuscogens napisał:

                  > Czyli niestety jest tak jak podejrzewałam. Michalczewski bić może, bo nie jest
                  > pisiorem. Gratuluje.
                  >

                  Zapędzasz się. To nigdzie nie padło.
              • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:41
                Jako katoliczkakatoliczka powiem tak. Tu akurat Pan powiązal swoje dranstwo z religią i nią uzasadniał swoją przemoc. To psychol bez wątpienia i nie wrzucam do jednego worka wzystkich katolików czy panów o konserwatywnych poglądach ale niestety z takimi wiąże się często przekonanie, ze żona musi być posluszna, dogadzać mężowi, nieść swój krzyż itd. Ci co leżą pod krzyżem sa często tak okrutni w stosunku do swoich bliskich, ze to szokujace. Oczywiście jest mnóstwo katolików wspaniałych o dobrych sercach ale część niestety tak podchodzi do małżeństwa jak pan Piasecki.
                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:44
                  bergamotka77 napisała:
                  > Jako katoliczkakatoliczka powiem tak. Tu akurat Pan powiązal swoje dranstwo z
                  > religią i nią uzasadniał swoją przemoc. To psychol bez wątpienia i nie wrzucam
                  > do jednego worka wzystkich katolików czy panów o konserwatywnych poglądach
                  > ale niestety z takimi wiąże się często przekonanie, ze żona musi być posluszna,
                  > dogadzać mężowi, nieść swój krzyż itd.

                  Niestety.
                • feniks_4 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:54
                  Mialam nieprzyjemnosc poznac pewnego - jak sie niestety pozniej okazalo - psychola. Byl kilka razy w tygodniu na mszy, spiewal w kilku chorach koscielnych. W mlodosci myslal o studiowaniu teologii...
                  Fanatyzm religijny i dewocja, plus nienawisc do ludzi i mizoginizm. Niezla mieszanka.
                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:25
                    A ja znałam (bo już nie żyje) ŚJ, który nawalał żonę i dzieci, aż furczało. I co w związku z tym?
                    • feniks_4 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:46
                      W konkretnym przypadku osoby, o ktorej pisalam, chodzi o to, ze ostentacyjnie demonstrowana otoczeniu religijnosc, moralnosc i szlachetnosc, czesto nie ida w parze z realnymi cechami charakteru danej osoby.
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:48
                      Przecież ta sekta jest jeszcze gorsza niż katolicyzm pod względem wdeptywania kobiet w ziemię. Nie dziwi to ani trochę.
                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:11
                        To nie jest sekta.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:17
                          Bo to do niej należałaś? Ależ oczywiście, że to jest sekta, a w pełni to oddaje pani którą podziwiasz, bo daje się katować mężowi, bo bóg tak kazał.
                          • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:24
                            To jest organizacja religijna, oficjalnie zarejestrowana, nie tylko w Polsce. Doucz się.
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:39
                              Urzędowe definicje mnie nie interesują. Zarejestrować to sobie można wszystko, wystarczy sprytnie sformułować wniosek.
                              • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:45
                                Głupio gadasz. Tyle ci tylko powiem.
        • ludborka Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:44
          Przecież wspominasz. Nie wiem jak między tymi panami znalazłaś analogię, ale udało się, mission accomplished.
          • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:54
            Ja powiem jaką. Panowie miało żony, które na to pozwoliły. Jak czytam na pudlu, że żona M. pojechała z nim na zgodę na jakąś wycieczkę zagraniczną to nie mam więcej pytań. Nie wiem gdzie jeździła żona PiSowca, może tylko na piknik w górach, ale w ostatecznym rozrachunku mamy tylko kobiety, które się godzą na zło, bo mają z tego określone korzyści.

            Problemem jest przekaz, co jest prawdziwą korzyścią dla kobiety i, per saldo, dzieci. Kolejna torebka? Kolejny tydzień pod palemką? Kolejne spijanie z dzióbków na spotkaniu dla par (Bridget!)?
            Na razie na to wygląda.
            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:00
              To nie jest takie proste. Polecam:
              www.ted.com/talks/leslie_morgan_steiner_why_domestic_violence_victims_don_t_leave?language=pl
              • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:09
                Owszem, to jest proste. Istnieją stereotypy, silnie zakorzenione kulturowo i religijnie. Amerykanka może nie chodzić do polskiego kościoła katolickiego, wystarczy jej przekaz kulturowy: bajki o księżniczkach, reklamy, mity perfekcyjnej pani domu (u nas na to pierwsze od 20 lat nakłada się to drugie).
                Polecam film Minnie i "Moskowitz".
                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:20
                  danaide napisała:
                  > Owszem, to jest proste. I

                  Obejrzyj to co zalinkowałam.
                  • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:01
                    No dobrze, wysłuchałam i...
                    Czy dowiedziałam się tam czegoś, czego już nie napisałam?

                    - Przekaz kulturowy: sukces (piesek, domek, samochód, mąż, dzieci, praca).
                    - Przekaz kulturowy: bajki o księżniczkach (poznałam: tu następuje opis, oczywiście Księcia: młody, wrażliwy, wykształcony, blond włoski; wierzyłam, że będziemy żyli długo i szczęśliwie: pada tam sformułowanie "happily ever after!" itd.).
                    - Określone korzyści: w tym wypadku gra transakcyjna "Ja tylko próbuję Ci pomóc", po szczegółowe korzyści odsyłam do książki Berne'a "W co grają ludzie". "Noszę swój krzyż" też pewnie jest odmianą jakiejś gry małżeńskiej. Zapewne skrzyżowania "Alkoholika" z "Ja tylko próbuję Ci pomóc"
                    - Kobieta postanowiła przełamać milczenie i opowiadała wszystkim wokół. Zasadniczy problem? Kto chce słuchać? Kto chce pomóc?

                    Najbardziej interesujące były dane o wysokim odsetku osób, które ponoszą śmierć z ręki sprawcy po odejściu.
                    Czyli znów: co jeśli odejdę, kto zechce mi pomóc?
                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:05
                      danaide napisała:
                      > No dobrze, wysłuchałam i...
                      > Czy dowiedziałam się tam czegoś, czego już nie napisałam?
                      (...)
                      > Najbardziej interesujące były dane o wysokim odsetku osób, które ponoszą śmierć
                      > z ręki sprawcy po odejściu.

                      Dokładnie tego.

                      > Czyli znów: co jeśli odejdę, kto zechce mi pomóc?

                      Czy będzie w stanie mi pomóc?
                      • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:06
                        Przemocowcy też mają swój mechanizm. Choćby taki, że ktoś musi być mocniejszy od nich.
                        Nie odpowiem kto. Mogę powiedzieć, że na razie moja matka jest silniejsza niż mój ojciec, ale mam w sobie głębokie przekonanie, że jak gdybym miała zostać sama na świecie z ojcem i siostrą, to nie jestem pewna czy tak sobie spokojnie będę w Wawie siedziała...
              • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:44
                Ja znam tę panią i szczerze podziwiam. Ona sama powiedziała, że to prosty mechanizm - kocha i poddaje się przemocy tego, który się nad nią znęca i też twierdzi, że ją kocha.
            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:03
              mieli
              po co ja koryguję te teksty?

              W każdym razie przekaz Kościoła jest silny, ale trzeba naprawdę chcieć żyć w jakiejś rzeczywistości równoległej, żeby nadal w to wierzyć, w ten krzyż do niesienia i pozycję samca. Jest XXI wiek.
              Kurczę, chyba wchodzę we wtórną wiktymizację ofiar przemocy rodzinnej ;D
              • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:28
                >, żeby nadal w to wierzyć, w ten krzyż do niesienia i pozycję samca.

                Samce w to wierzą. Czasami widać wystarczy. Kościółkowość kościółkowością, ale to po prostu tradycje patriarchalne są.
                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:37
                  Tradycje patriarchalne, na których się kościół zasadza, które kultywuje, pochwala i umacnia i które przenosi z ubiegłych wieków w teraźniejszość. Kościół jest głównym utrwalaczem tego porządku. Instytucja w której kobiet używa się do sprzątania, gotowania i służenia mężczyznom, bez prawa do własnego zdania, odprawiania mszy, udziału we władzach, współtworzenia nauki.
                  • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:54
                    Tradycje patriarchalne nie ograniczają sie do kościoła katolickiego niestety, ani do chrześcijaństwa, ani do religii monoteistycznych (judaizmu, chrześcijaństwa, islamu).
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:52
                      Oczywiście, że nie - ja po prostu piszę o tym, co dzieje się u nas i o tym co obserwuję codziennie od dziecka.
                    • bi_scotti Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:43
                      zawsze-w-drodze napisała:

                      > Tradycje patriarchalne nie ograniczają sie do kościoła katolickiego niestety, a
                      > ni do chrześcijaństwa, ani do religii monoteistycznych (judaizmu, chrześcijańst
                      > wa, islamu).

                      Troche off topic, a troche jednak nie: gdy pierwsi settlers/konizatorzy przybyli na tereny First Nations w obecnej Ameryce Polnocnej, lokalne spolecznosci odnosily sie z ogromnym powazaniem dla swoich kobiet, szczegolnie starszych kobiet, ktore w wiekszosci byly doradczyniami i "decision-makers" we wszystkich waznych sprawach dotyczacych tych spolecznosci. Gdy jednak przyszlo do negocjowania treaties z tymi bialymi przybyszami, okazalo sie, ze oni nie chca rozmawiac z kobietami! Zazyczyli sobie negocjacji z "wojownikami", z mezczyznami ... zgodnie z tym jak to bylo w "cywilizowanej" Europie uncertain No i stalo sie sad Life.
                  • feniks_4 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:55
                    W KK kobieta powinna podporzadkowac sie mezczyznie (mezowi), maja na to odpowiedni cytat z biblii.
                    • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:09
                      A w judaizmie nie? "Najtrudniej spotkać Lilith" polecam - o chasydkach, a w islamie nie? A w hinduistycznych Indiach rola kobiety jaka jest za przeproszeniem? A w Chinach? A na Papui (o animistyczno-pierwotnej części myśle)?
              • sanrio Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:36
                uważasz, że pewna siebie, silna kobieta, ateistka, która nie wierzy w bajki o księżniczkach, nie marzy o księciuniu i nie staje na głowie, żeby mieć perfekcyjny dom, nie ma szans na to, żeby stać się ofiarą przemocy domowej?
                Ta biedna Karolina próbuje z całych sił przekonać jego i siebie chyba, że skończyła studia bo jest inteligentną, normalną kobietą. Biedna, biedna dziewczyna.
                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:43
                  Ależ ma, bo co z tego, że ona sama liczy się ze sobą, skoro reszta nie liczy się z nią. To że ona jest ateistką nie zmieni faktu, że przemoc będzie musiała zgłosić np. panu policjantowi troglodycie, który sam pochwala trzymanie bab krótko, że musi podporządkować się prawu uchwalonemu pod dyktando panów w sukienkach i urodzić dziecko, którego nie chce, że jak się matce poskarży to jej powie, żeby tylko rodzinie wstydu nie przyniosła itd, itd.
                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:51
                  sanrio napisała:
                  > uważasz, że pewna siebie, silna kobieta, ateistka, która nie wierzy w bajki o k
                  > siężniczkach, nie marzy o księciuniu i nie staje na głowie, żeby mieć perfekcyj
                  > ny dom, nie ma szans na to, żeby stać się ofiarą przemocy domowej?

                  Oczywiście, że ma tylko jej sytuacja jest lepsza o potępienie ze strony otoczenia i w ogóle możliwość wyjścia. W KK małżeństwo jest NIEROZERWALNE - ta kobieta w oczach kościoła będzie żoną swojego kata. Zostanie UKARANA brakiem możliwości ułożenia sobie życia za to, że mąż okazał się psychopatą. nie otrzyma wsparcia w katolickim otoczeniu bo ono stawia wyżej małżeństwo ponad nią.
                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:11
                    ale przynależność do kk nie jest obowiązkowa o czym dobrze wiesz bo zdaje sie we wieźniu nie siedzisz za niepraktykowanie.

                    wiec co cie obchodzi jak pani przeżywa swój nieobowiązkowy uklad z kościołem gdy zechce wyjść z kręgu przemocy. jeśli dalej się kieruje przeslankami koscielnymi to juz nie jest niczyj byznes.

                    i nie przeceniaj tak katolickiego otoczenia, jak przeceniasz obecnie, masa samotnych dziewczyn z dziecmi wraca do domów rodzinnych gdy przyzna sie, ze maz bije, pije czy sie zneca - tylko napawde niewiele potrzebuje domów samotnej matki czy schronisk. i przyznanie sie, to nie jest wynik strachu przed tzw. katoliskim otoczeniem tylko najczęściej kwestia wstydu że sie było idotką i źle wybrało, choć przesłanki najczęściej były. lasie dobrze wiedziały co za palant z kawalera, tylko były ślepe i głuche i do tego rzeczywiście obciach się przyznać nie tylko przed rodziną
                    a przed samym sobą a nie nic nie robią z lęku przed (wyimaginowanym przez ciebie katolickim) otoczeniem.

                    ps. polecam niezobowiązującą wizytę u psychiatry, może ci rozpędzi farmakologicznie te lęki przed katolami. z roku na rok widoczna jest u ciebie postępująca psychoza na tym tle. to można leczyć więc się nie bój i pokonaj lęk przed psychiatrą, całe forum odetchnie(rozumiesz, my tu w 95% jesteśmy katolskim otoczeniem)
                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:18
                      volta2 napisała:
                      > ale przynależność do kk nie jest obowiązkowa o czym dobrze wiesz bo zdaje sie
                      > we wieźniu nie siedzisz za niepraktykowanie.
                      >
                      > wiec co cie obchodzi jak pani przeżywa swój nieobowiązkowy uklad z kościołem
                      > gdy zechce wyjść z kręgu przemocy. jeśli dalej się kieruje przeslankami koscieln
                      > ymi to juz nie jest niczyj byznes.

                      Ale dlaczego kościół ją KARZE za męża psychola?


                      > a przed samym sobą a nie nic nie robią z lęku przed (wyimaginowanym przez ciebi
                      > e katolickim) otoczeniem.

                      Nie z lęku tylko z braku wsparcia.
                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:54
                        ale co cię obchodzi dlaczego koścół ją karze?
                        ciebie by ukarał? mnie? jakoś nie czuję problemu. instytucja dobrowolna, no chyba że w twoim świecie taki kościół wtargnie jej do mieszkania i za karę telewizor zabierze i oszczędności? to jeszcze raz - odwiedziny u lekarza zalecam, bo tak sie naprawdę nie stanie. nie musisz sie tego obawiać.
                        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:57
                          volta2 napisała:
                          > ale co cię obchodzi dlaczego koścół ją karze?

                          Czyli jednak karze. 'Miłościwy' bóg. Obłuda, hipokryzja, zakłamanie = KK.
                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:20
                            no ale jaki z tym masz problem ty - niebędąca członkinią kk, niepraktykująca i tak dalej? czy ją karze czy nie to chyba jest jej sprawa?

                            co cię obchodzi miłościwy bug obłuda i hipokryzja? to twoja organizacja że tak się z nią utożsamiasz i przeżyawsz?
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:29
                              Nie wiem do kogo to było, ale owszem mnie obchodzi los tych kobiet, które od urodzenia przyuczono do posłuszeństwa klerowi i obchodzi mnie los ich dzieci, które są uczone tego samego. Gdyby do kk przystępowali dorośli ludzie, dobrowolnie to można by prezentować taki sposób myślenia jaki zalecasz, ale przecież tak nie jest. Chyba sobie zdajesz sprawę, że dzieci w katolickich rodzinach od urodzenia przekonuje się, że bóg jest, jest wszechmocny i wszechwiedzący, co ma uwiarygadniać władzę kleru nad ludźmi? Poglądy zaszczepione w ten sposób bardzo trudno jest porzucić w starszym wieku, szczególnie jeśli się w nie zainwestowało dużo czasu, wysiłku i pieniędzy.
                              • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:49
                                A w jaki sposób cię to obchodzi? W sensie robisz coś z tym? Działasz jakoś aktywnie społecznie w tej kwestii? Tak tylko pytam..
                                Bo wiesz.. ja wychowałam się w rodzinie katolickiej, która po jakimś czasie zmieniła wiarę, a przemoc wobec została.
                                • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:53
                                  *wobec mnie została
                                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:53
                                  Wspieram finansowo instytucje pomagające ofiarom przemocy. Nie udaję, że się nabieram na istnienie boga.
                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:56
                                    I myślisz, że to wystarczająca pomoc? Ja również wpłacam kasę na różne instytucje i fundacje, ale wiem, że to kropla w morzu potrzeb.
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:59
                                      Nie to nie jest wystarczająca pomoc, ale przede wszystkim muszę zajmować się sobą i swoją rodziną, bo tego nikt za mnie zrobi, więc chodzę do pracy, gotuję, sprzątam, piorę, odrabiam z dzieckiem lekcje, uczę się dodatkowo itd. itd.
                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:57
                                    Myślałam, że działasz aktywnie w jakimś klubie, czy partii, a nie tylko gardłujesz na forum..
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:01
                                      Dorywczo działam, nie na stałe. To nie znaczy, że nie mam prawa do wyrażania swoich opinii na ten temat.
                                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:05
                                        spanish_fly napisała:

                                        > Dorywczo działam, nie na stałe. To nie znaczy, że nie mam prawa do wyrażania sw
                                        > oich opinii na ten temat.

                                        Ponieważ drzewko się rozjeżdża, to będę cytować.

                                        Nikt nie ma prawa ci zabronić wyrażania opinii. I za to cię cenię. Po prostu po tym co pisałaś, to myślałam, że działasz aktywnie.
                                    • babcia.stefa Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:00
                                      A ja działam aktywnie w partii, także w kwestiach związanych z prawami kobiet i przemocą. Icoteras?
                                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:12
                                        babcia.stefa napisała:

                                        > A ja działam aktywnie w partii, także w kwestiach związanych z prawami kobiet i
                                        > przemocą. Icoteras?

                                        To działaj skuteczniej.
                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:21
                                mnie obchodzi los tych kobiet, które od urodzenia przyuczono do posłuszeństwa klerowi i obchodzi mnie los ich dzieci, które są uczone tego samego.

                                może nie dałaś się nabrać na istnienie boga, ale żeby wierzyć w takie farmazony jakie tu smarujesz, znaczy, że dałaś sobie zryć beret chyba mocniej niż niejedna katolka. pytanie przez kogo?

                                może zacznij poznawczo zaglądać do tej instytucji, o której tyle wiesz, bo odjechałaś od rzeczywistości tak daleko, że to aż śmieszne jest.

                                bardzo trudno jest porzucić w starszym wieku, szczególnie jeśli się w nie zainwestowało dużo czasu, wysiłku i pieniędzy.
                                ciekawe ile pieniędzy sie inwestuje twoim zdaniem w trwanie w naukach kościoła? i ile czasu? ale tak konkretnie poproszę.



                                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:38
                                  Z kk mam stały kontakt, bywam w kościele częściej niż niejeden katolik. Co niby takiego się zmieniło? Już się dzieci nie chrzci po urodzeniu? Nie zmusza do paciorka, chodzenia na mszę, wkuwania na mszę, nie straszy gniewem boga? Nic znaczącego się nie zmieniło, widzę po rodzinie i znajomych.

                                  >>>ciekawe ile pieniędzy sie inwestuje twoim zdaniem w trwanie w naukach kościoła? i ile czasu? ale tak konkretnie poproszę.

                                  Msza niedzielna, codzienna modlitwa, rekolekcje, majowe, drogi krzyżowe, pasterki, msze świąteczne, spowiedzi, adoracje, procesje, pielgrzymki, nauki przedmałżeńskie - to Twoim zdaniem czasu nie zajmuje? A pieniądze to tzw. co łaska, na każdej mszy na tacę, opłaty za chrzciny, śluby, pogrzeby, ofiary na nowe kościoły, z okazji kolędy. Jak Ci się zdaje, z czego się księża utrzymują? Sprzedają kwiatki pod cmentarzem w wolnych chwilach?
                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:55
                                    tak jak myśłałam - żadnych konkretów tylko farmazony.

                                    cała ta impreza jest dobrowolna ale tego jakoś nie rozumiesz, nie chcesz zrozumieć. porywa w twojej rodzinie ktoś dzieci i chrzci wbrew twojej woli? no muszę powiedzieć, że to rzeczywiście problem, ale może zgłoś się z tym na policję bo porywanie w celach dowolnych dzieci w poladnii jest ścigane.

                                    widzę po rodzinie i znajomych.
                                    zmień środowisko ( a przepraszam, nie masz na kogo bo 99,99% to katole i stąd twoje wariacje, tak?)
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:01
                                      Dzieci są chrzczone w wieku, kiedy mogą wyrazić swojej woli, a następnie czy tego chcą czy nie posyłane na lekcje religii i do komunii. Często od urodzenia są zabierane na msze przez rodziców. O dobrowolności uczestniczenia w katolickich praktykach można mówić dopiero kiedy młody człowiek osiągnie już pewną samodzielność, ale niektórzy są do mszy zmuszani dokąd się nie wyprowadzą od rodziców.

                                      Tych niewątpliwych faktów nie zmienią głupie wstawki o porywaniu dzieci w polandii. Jestem rozczarowana, że nawet nie próbujesz dyskutować w sensowny sposób, ale może nie jesteś w stanie. Trochę nie widzę sensu dalszej "dyskusji".
                                      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:12
                                        Dokładnie tak samo się dzieje w innych religiach. Od urodzenia dzieci są przyuczane do swojej rodziny religii.
                                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:14
                                          I też nie widzę w tym nic dobrego. Po prostu nie o tym jest ten wątek.
                                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:31
                                            ale innym pozwolisz widzieć to jak chcą? czy w zapędach do ustawiania ludziom życia chętnie byś im tego zabroniła? (to retoryczne, wiadomo że byś im zabroniła)
                                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:14
                                              Pozwolę, jak tylko Twoi kapłani i współwyznawcy dadzą mi swobodę decydowania o tym, co się dzieje w mojej macicy. Nic nie wskazuje, żeby to miało szybko nastąpić.
                                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:19
                                        ojej, czyli nikt nie porywa dzieci żeby chrzcić wbrew woli rodzicow? nie dzwonisz na policje jak widzisz że są chrzty? na pewno rodzice są ślepi i glusi, i ty byś wiedziała lepiej jak zagospodarować takiego niemowlaka?
                                        zapewne w ramach niełamania praw człowieka byś go wyabortowała w 3 mcu, no ale to szczegółsmile

                                        jesteś skażona tym, że wiesz lepiej, w sumie chyba nie zdajesz sobie sprawy, że masz inklinacje do wpe.. sie w nie swoje życie na równi z kk? ochłoń, poczytaj i odpuść ludziom to chodzienie w wolnym czasie do kościoła, widocznie tak lubią, chociaż sobie wmawiasz, że to niemożliwe żeby sami z siebie lubili...

                                        nie jesteś w stanie.
                                        no, przyznję, że z tak zrytym beretem jaki prezentujesz - się nie da.
                                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:17
                                          Ci którzy chodzą z własnej woli to chodzą, ale masa dzieci i młodzieży jest do tego zmuszana.
                                  • salinas Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:15
                                    spanish_fly napisała:

                                    > Z kk mam stały kontakt, bywam w kościele częściej niż niejeden katolik. Co niby
                                    > takiego się zmieniło?
                                    >nie straszy gniewem boga?

                                    Bywasz chyba w dziewiętnastowiecznym kościele i nie zauważyłaś , że już się nie straszy gniewem Boga. Mnie uczono, że Bóg jest miłością i przebacza, a piekło to nie kotły ze smołą i diabłami. A dawno to było, bo lat mam już trochę.

                                    >Już się dzieci nie chrzci po urodzeniu? Nie zmusza do pa
                                    > ciorka, chodzenia na mszę, wkuwania na mszę,

                                    Mnie nie zmuszano. Mama dawała przykład swoją osobą. A co się wkuwa na mszę?
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:43
                                      Serio, już nie ma czytań z pisma, w których się gniew boży pojawia? Wycięto te kawałki? A może usunięto z kościołów wszystkie obrazy przedstawiające męki piekielne? Bo wiesz, jak dzieci przychodzą i na to patrzą to nie trzeba im nawet o piekle opowiadać, żeby wiedziały o co chodzi. A może nie uczy się już dzieci, że Jezus musiał umrzeć na krzyżu dla odpuszczenia naszych grzechów, bo tak chciał Bóg? Trzeba sobie chyba amputować jakąś część mózgu, żeby po tych wszystkich opowieściach i obrazkach nabrać się na te bajki o bogu będącym miłością i przebaczeniem, szczególnie jeśli o tej miłości opowiada katechetka, która z byle powodu wydziera się na dzieci, albo ksiądz, który potrafi na mszy dziecku w twarz przywalić.

                                      >>>Mnie nie zmuszano. Mama dawała przykład swoją osobą. A co się wkuwa na mszę?

                                      Czy to znaczy, że jak Ci się nie chciało to nie szłaś? Czy może przykład wystarczył, żebyś mknęła do kościoła jak na skrzydłach? Na mnie dobry przykład działał tylko do pewnego czasu, potem jakoś przestał i musiano mnie zmuszać.

                                      • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:44
                                        A na msze nic się nie wkuwa, przejęzyczenie - miało być o wkuwaniu modlitw, pieśni, list grzechów itd.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:01
                          Psychiatra to się zajmuje przypadkami, kiedy ludzie wierzą w coś czego nie ma, mają urojenia wielkościowe np. czują się posłańcami jakiegoś boga. Oprzytomniej to sobie uzmysłowisz, kto powinien się wybrać do psychiatry.
                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:21
                            ale ja nie mam lęków związanych z bogiem, urojeń wielkościowych ani wiarą w coś czego nie ma?

                            gdzieś ty to sobie wypatrzyła?
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:32
                              Uderz w stół... Nie napisałam, że Ty masz iść do psychiatry - niech idą Ci, którzy wierzą w boga, którego nikt nigdy nie widział, którzy "słyszą" jego głos, uważają, że mają prawo mówić innym, co mają robić, bo wiedzą czego chce bóg.
                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:09
                                a to już sobie w tym kraju nie można wierzyć w co się chce i poszukać sobie współtowarzyszy w wierze? tylko leczenie mają wdrożyć bo TY masz z tym problem?

                                no cóż, widzę, że zamiłowanie do rozkazywania ludziom co mają robić a czego broń boże nie nomen omen - równie silna jest po drugiej stronie(lewaczej czy jak tam to sie nazywa?)
                                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:14
                                  Przeczytaj sobie ten wątek to może Ci się przypomni, kto pierwszy zaczął tu kogoś wysyłać do psychiatry. Gdyby nie Ty w ogóle nie byłoby tego tematu, ale oczywiście jedyne co Ci pozostało to odwracanie kota ogonem.
                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:25
                                    a co tobie pozostało? poza wysyłaniem ludzi do psychiatry?
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:40
                                      To Ty wysyłałaś ludzi do psychiatry.
                                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:42
                                        aracelkę bo ma lęki
                                        to sie leczy.
                                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:42
                                          No właśnie, to Ty wysyłałaś do psychiatry, przestań już więc męczyć ten temat.
                      • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:13
                        Jak kościół ją karze?
                        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:18
                          arwena_11 napisała:
                          > Jak kościół ją karze?

                          Dożywotnim małżeństwem z katem. Czemu nie miałaby sobie ułożyć życia z kimś normalnym i nadal przystępować do sakramentów? Co ona zawiniła?
                          • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:49
                            Bo takie są zasady? Kodeks karny też karze ofiarę i jej rodzinę? Bo nie mogą sami wymierzyć sprawiedliwości?

                            I tak się dziwnie składa, że jak ktoś chce rozwodu to go weźmie i będzie walczył o unieważnienie małżeństwa. Zam wiele par niesakramentalnych uczestniczących dalej w życiu parafii. Jest specjalne duszpasterstwo skierowane do tych par.
                            A jak tak mocno zależy komuś na sakramentach - to jest sam. Każdy wybiera co dla niego najlepsze.
                            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:53
                              arwena_11 napisała:
                              > Bo takie są zasady?

                              No to zasady są durne, niesprawiedliwe a więc okrutne.

                              >Kodeks karny też karze ofiarę i jej rodzinę? Bo nie mogą sa
                              > mi wymierzyć sprawiedliwości?

                              Prawo polskie dopuszcza rozwód (z winy oprawcy) oraz umożliwia ponowne małżeństwo bez żadnych problemów czy stygmatyzacji.

                              > Jest specjalne duszpasterstwo skierowane do tych par.

                              Łaskawe pany!

                              > A jak tak mocno zależy komuś na sakramentach - to jest sam. Każdy wybiera co dl
                              > a niego najlepsze.

                              AAA... to pani wybrała bycie tłuczoną przez męża? WOOOOOW! Dawajcie katolki - piszcie o waszym 'miłościwym' bogu i cudownym kościele gdzie ofiara dostaje dożywocie uncertain
                              • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:22
                                Gdyby mnie mąż bił - odeszłabym bez zawahania. Rozwód cywilny możesz wziąć zawsze, ale już udowodnić winę męża w sądzie- jest dużo trudniej.

                                Ja bym się rozwiodła i walczyła o unieważnienie małżeństwa. I z całą pewnoscią nie weszłabym w żaden kolejny związek. Dla własnego zdrowia psychicznego. Ale jak ktoś chce innego związku - to po prostu dokonuje wyboru - sakramenty czy nowy związek. Nie sakramenty czy związek z oprawcą, bo nikt nie zabroni odejść i za to "kary" nie ma. "Kara" jak to nazywasz jest za cudzołóstwo. Czyli odejdziesz - będziesz sama, możesz przyjmować sakramenty.

                                Jeżeli ktoś zostaje z oprawcą - to tak dokonuje wyboru.
                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:29
                                  arwena_11 napisała:
                                  > Gdyby mnie mąż bił - odeszłabym bez zawahania. Rozwód cywilny możesz wziąć zaws
                                  > ze, ale już udowodnić winę męża w sądzie- jest dużo trudniej.

                                  Ta pani raczej nie będzie miała problemu dysponując takimi nagraniami.


                                  > Ja bym się rozwiodła i walczyła o unieważnienie małżeństwa.

                                  A dlaczego ofiara ma 'walczyć'?

                                  > Ale jak ktoś chce innego związku - to po prostu dokonuje wyboru - sakramenty czy now
                                  > y związek.

                                  A dlaczego ma wybierać? Zawiniła ta kobieta coś?

                                  Niech wszyscy wiedzą, że dla KK kobieta jest nic nie wartym śmieciem.
                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:33
                                    Bo takie są zasady. Podobnie jak ofiara nie może wymierzyć sprawiedliwości - mimo, że sprawca nie został ukarany, bo sędzia dał zawiasy ( np za gwałt ). I tu nie masz problemu ?
                                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:35
                                      arwena_11 napisała:
                                      > Bo takie są zasady.

                                      A katole bezmyślnie za nimi podążają. Brawo!
                                      • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:11
                                        Nie, podąża za tym ten któremu na nich zależy. Obowiązku nie ma.
                                • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 16:44
                                  arwena_11 napisała:

                                  "Kara" jak to nazywasz jest za cudzołóstwo. Czyli odejdzies z - będziesz sama, możesz przyjmować sakramenty.
                                  >
                                  Ale uniewaznienie sakramentu malzenstwa nie jest proste wiec owszem to jest kara dla katoliczki bo albo samotnosc albo sakramenty.
                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:37
                                    Unieważnienie małżeństwa jest coraz prostsze. Coraz więcej jest takich wyroków.
                                    • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:28
                                      arwena_11 napisała:

                                      > Unieważnienie małżeństwa jest coraz prostsze. Coraz więcej jest takich wyroków.

                                      Coraz wiecej nie oznacza ze jest czeste, ani ze jest jak rozwod.
                                      • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:35
                                        Koszt unieważnienia też jest spory.
                                      • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:57
                                        Bo nie każdy występuje o unieważnienie, mimo że wziął rozwód? Bo ślub wziął dla przysłowiowej "kiecki" i po rozwodzie jest mu wszystko jedno, bo sakramenty i tak go nie interesują?

                                        Wszystko zależy od determinacji. A co do rozwodu cywilnego - wcale tak łatwo go uzyskać nie jest, zwłaszcza jak ci zależy na uzyskaniu rozwodu z winy drugiej strony. Koleżanka się rozwiodła po prawie 8 latach ( rozprawa raz na pół roku, raz na rok ). Krócej trwało unieważnienie małżeństwa przez inną znajomą ( ze względu na to, że nie wiedziała co robi - miała 18 lat jak wzięła ślub, po 2 latach się rozwiedli - w wieku 27 mogła wziąć już kolejny ślub kościelny )
                                        • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:04
                                          Bo to uniewaznienie jest proste gdy sie samemu tego nie doswiadcza. Uniewaznienie malzenstwa w kk wymaga udowodnienia,ze nastapily specjalne akceptowalne przez kk okolicznosci a to wcale nie jest latwe. Nie tworz wiec absurdow ze latwiej o uniewaznienie malzenstwa niz rozwod.
                                          A wiele osob nie wystepuje m.in dlatego ze nie ma podstaw.
                                          • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:18
                                            Ale sam "kościół" twierdzi, że jest coraz łatwiej - właśnie wystarczy młody wiek ( znaczy nie wiedziałaś co robisz ), bycie w ciąży ( przymuszanie ) itd.
                                            Pewnie, że wiele osób nie ma podstaw. Ale skoro nie ma podstaw to znaczy, że świadomie brały ślub i znają konsekwencje swoich czynów. Nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko.
                                            Nigdy nie byłam w stanie zrozumieć po co brać ślub kościelny, jak w sumie z wiarą ci nie po drodze. Są śluby jednostronne ( jak tylko jedna osoba jest wierząca ), są cywilne ( i też spokojnie można wziąć w białej kiecce, jak komuś bardzo zależy ). Moja osobista kuzynka wzięła ślub kościelny w wieku 19 lat. Do tej pory nikt nie ma pojęcia po co? Jej przygoda kościołem zakończyła się na komunii, rodzice nigdy nie mieli ślubu kościelnego. Jak ja brałam ślub to ona się rozwodziła ( na jednej rozprawie, bo nie było dzieci, majątku itd ). I takich osób jest bardzo dużo.

                                            Co do rozwodów - jak chcesz mieć rozwód z winy drugiej strony - to trwa sprawa kilka lat. Jak jedna strona utrudnia, również.
                                            • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:40
                                              Mlody wiek czyli 14 dla dziewczyny 16 dla chlopaka.
                                              A ciaza to skonsumowany zwiazek jakby nie bylo. Przemoc to nie powod do uniewaznienia,zwlaszca ze wychodzi po czasie i tu wyjsciem jest zycie w separacji i to jest zalecane jesli do przemocy dochodzi ale nie mozna (Katolik nie moze) miec nowego partnera. Wiele osob ignoruje to i wchodzi ponownie w zwiazki malzenskie zyjac wg kk w grzechu. Ludzie biora sluby koscielny z roznych powodow, presja rodziny,bo im sie podoba oprawa itp. A ksieza udzielajacy slubow takze wiedza ze nie wszyscy biora je z powodow wiary i rozumieja sakramenty.
                                              A rozwod cywilny z udowadnianiem winy tez nie zawsze trwa lata,zalezy jak silna sa dowody.
                                              • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:04
                                                Jak najbardziej ciąża, zwłaszcza w młodym wieku jest przesłanką do unieważnienia małżeństwa ( bo jest domniemanie przymusu rodziny ).
                                                Co do młodego wieku - kwestia interpretacji. Mojej kuzynce zaproponowano pomoc w procesie unieważnienia, właśnie ze względu na młody wiek. Ona nie była zainteresowana.

                                                Co do powodów ślubów. Jak chciano wprowadzić utrudnienia w zawieraniu ślubów ( m.in roczne kursy małżeńskie i konsultacje z psychologami, seksuologami itd ), to się podniósł lament. Roczne kursy wprowadzono, co do reszty to nie wiem. A ja uważam, że właśnie takie obostrzenia pozwolą w wielu przypadkach wyłapać osoby, które ślub będą chciały wziąć dla "kiecki", a z wiarą im nie po drodze.
                                                • paskudek1 [...] 18.04.17, 10:25
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:31
                                                  arwena_11 napisała:

                                                  > Co do powodów ślubów. Jak chciano wprowadzić utrudnienia w zawieraniu ślubów ( m.in roczne kursy małżeńskie i konsultacje z psychologami, seksuologami itd ), to się podniósł lament. Roczne kursy wprowadzono, co do reszty to nie wiem. A j
                                                  > a uważam, że właśnie takie obostrzenia pozwolą w wielu przypadkach wyłapać osob
                                                  > y, które ślub będą chciały wziąć dla "kiecki", a z wiarą im nie po drodze.

                                                  A co mialy by dac konsultacje z seksuologami czy psychologami? Sluby koscielny sa kwestia wyznania przede wszystkim a problemy polegaja na tym ze wielu nie rozumie na czym religia z ktora sie identyfikuja polega. Za to ponosza odpowiedzialnosc obie strony czyli czlonkowie kosciola jak i kosciol.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:55
                                                    Jednym z powodów unieważnienia małżeństwa mogą być zaburzenia seksualne ( impotencja ), ukryte choroby psychiczne itd. Czyli jak bierzesz ślub i narzeczony nie przyzna ci się do impotencji - to jest to przesłanka do unieważnienia małżeństwa. Podobnie jak jedna ze stron zatai bezpłodność lub to że może być bezpłodna ( np facet, który przeszedł świnkę jako dorosły ). Również oszukiwanie w kwestii chęci posiadania dzieci. Jedna strona nie chce, ale będzie mówić że chce.
                                                    Myślę, że roczne kursy, kilkanaście ( kiedyś w poradni rodzinnej były 3 spotkania i dotyczyły NPR ) spotkań z psychologiem itd, pozwoli uniknąć wielu problemów - bo ciężko aż tak udawać ( psycholog robi notatki, często nagrywa spotkania aby potem spokojnie analizować ).
                                                  • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:06
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Jednym z powodów unieważnienia małżeństwa mogą być zaburzenia seksualne ( impot
                                                    > encja ), ukryte choroby psychiczne itd.

                                                    To sa tez argumenty do uniewaznienia swieckiego malzenstwa.
                                                    A co do impotenctwa to katolicy zazwyczaj uprawiaja seks przed slubem.


                                                    > Myślę, że roczne kursy, kilkanaście ( kiedyś w poradni rodzinnej były 3 spotkan
                                                    > ia i dotyczyły NPR ) spotkań z psychologiem itd, pozwoli uniknąć wielu problemó
                                                    > w - bo ciężko aż tak udawać ( psycholog robi notatki, często nagrywa spotkania
                                                    > aby potem spokojnie analizować ).


                                                    Mysle ze poznanie poprzez spotykanie sie z kims czesciej niz raz w tygodniu dziala lepiej, ludzie przeciez nie poznaja sie w dniu slubu.
                                                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:14
                                                    Jak się przed sądem kościelnym dowodzi impotencji albo bezpłodności męża czy żony? Trzeba przedstawić jakieś zaświadczenia lekarskie? Co z jeśli partner nie zgadza się na przekazywanie komukolwiek swojej dokumentacji medycznej?
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:57
                                                    Tu chodzi o to, żeby wykazać, że już przed ślubem wiedziano o problemie, ale zatajono ten fakt przed narzeczonym/narzeczona. Na zasadzie, że jak wiesz, że partner impotent to masz wybór - weźmiesz ślub świadomie lub nie weźmiesz w ogóle. Podobnie z bezpłodnością. Jak wiesz, że może być problem ( facet po śwince w wieku dorosłym/raku jąder/urazie kobieta lecząca sie na PCOS lub po jakiś kobiecych operacjach ) to niepoinformowanie o tym narzeczonego/narzeczonej przed ślubem będzie podstawą do unieważnienia małżeństwa.

                                                    I tak, badania są przedstawiane, podobnie jak zeznania świadków. Pewnie brak zgody jest równoznaczny z przyznaniem się do winy.
                                                  • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:05
                                                    A jak sie udowadnia impotencje przed slubem ? Katolicy nie powinni przeciez uprawiac seksu zanim nie zawra malzenstwa.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:18
                                                    Uprawiać sexu nie powinni, ale chociażby poranne erekcje nie są związane z sexem prawda? A jak ktoś nigdy nie miał?

                                                    Nie mam pojęcia jak się udowadnia, ale skoro jest to jeden z uznawanych powodów unieważnienia - to się widocznie da. Możliwe, że jak kobieta jest dziewicą - to małżonek niezdolny do skonsumowania małżeństwa?
                                                  • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:21
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Uprawiać sexu nie powinni, ale chociażby poranne erekcje nie są związane z sexe
                                                    > m prawda? A jak ktoś nigdy nie miał?

                                                    A skad wiadomo ze nie mial?

                                                    > Nie mam pojęcia jak się udowadnia, ale skoro jest to jeden z uznawanych powodów
                                                    > unieważnienia - to się widocznie da. Możliwe, że jak kobieta jest dziewicą - t
                                                    > o małżonek niezdolny do skonsumowania małżeństwa?

                                                    Dziewictwo tez nie zawsze da sie udowodnic.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:38
                                                    No ale ja ci nie powiem jak to udowadniają. Pogadaj z prawnikiem od unieważniania małżeństw on ci wszystko wytłumaczy.
                                                  • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:14
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > No ale ja ci nie powiem jak to udowadniają.

                                                    😊

                                                    Podejrzewam ze tego nie da sie udowodnic inaczej niz osoba sama przyzna sie do tego.
                                                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:16
                                                    >>>Pewnie brak zgody jest równoznaczny z przyznaniem się do winy.

                                                    O, to niebywale sprawiedliwy taki sąd. Czyli teoretycznie osoba, która chce unieważnić małżeństwo może nakłamać w takim sądzie całą czapkę, bo wystarczy, że mąż czy żona nie zechce brać w tej szopce udziału, żeby zostać uznanym za winnego.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:20
                                                    Ale ja teraz gdybam. Pewnie gdyby było tak prosto - nie trwałoby to latami.
                                                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:43
                                                    Ani chybi nadzwyczajna kasta rządzi w tym kościelnym sądzie. Podpowiedz Ziobrze, żeby się tym zajął.
                                              • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:34
                                                Niekoniecznie. Mater semper certa est. A ojcostwo to tylko domniemanie... wink
                                            • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:09
                                              Arwena, żeby wziąć ślub kościelny, to trzeba mieć bierzmowanie. Sama komunia nie wystarczy.
                                              • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:49
                                                Załatwienie bierzmowania w latach 90 było najmniejszym problemem. Kościół św Aleksandra na placu Trzech Krzyży załatwiał tę sprawę w godzinę. Teraz to już tak prosto nie jest.
                                                Dlatego ktoś mógł być ostatni raz w kościele na komunii, potem godzinka na bierzmowanie tuż przed ślubem i ślub.

                                                • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:51
                                                  Akurat w tamtych latach dość dobrze znałam ekipę z kościoła na pl. 3 Krzyży, więc nie opowiadaj bzdur, proszę.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:58
                                                    Jak najbardziej się dało - moja kuzynka jest przykładem. Zresztą znałam wiele osób, które tak to załatwiły, bo w LO im się nie chciało, albo nie miały czasu.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:02
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Jak najbardziej się dało - moja kuzynka jest przykładem. Zresztą znałam wiele o
                                                    > sób, które tak to załatwiły, bo w LO im się nie chciało, albo nie miały czasu.

                                                    Oj, kłamczuszysz, arwena, kłamczuszysz.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:47
                                                    Udowodnij, że było inaczej. Zaświadczenie z parafii, karteczka od spowiedzi i spokojnie brałaś bierzmowanie w Aleksandrze.
                                                    Tam się składało papiery i nikt o nic nie pytał. Aleksander był znany z tego, że tam się na szybko załatwiało bierzmowanie.
                                                • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:53
                                                  arwena_11 napisała:

                                                  > Załatwienie bierzmowania w latach 90 było najmniejszym problemem. Kościół św Al
                                                  > eksandra na placu Trzech Krzyży załatwiał tę sprawę w godzinę.

                                                  I to jest wlasnie problem.
                                                  Nawet jesli teraz tak prosto nie jest to nadal nie jest trudno. Co laska wyzsza i da sie.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:56
                                                    A nie, teraz to już tak łatwo nie jest - bo dla dorosłych wprowadzono roczne kursy - czyli spotkania raz na tydzień przez rok.
                                                    Już na placu TK, nie ma co tydzień zbiorówek.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:28
                                                    arwena nie było tak prosto
                                                    mój mąż tam się bierzmował właśnie na szybko, przed ślubem
                                                    i godzinkę to trwała msza z bierzmowaniem, owszem

                                                    ale mąż musiał brać jakies nauki, brał je w innej parafii, dla dorosłych czy coś tym stylu, trwało to całkiem calkiem długo. na tyle długo, że na bierzmowanie też tam pojechał, mocno się zdziwił jak sie okazało że te kursy to gdzie indziej niż samo bierzmowanie.

                                                    także ktoś cię niedoinformował z tą godzinką (no, u nas to był co prawda rok 2000 a nie lata 90 ale nie sądzę by było bardzo inaczej.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:05
                                                    Zapewniam cię, że osoby które znałam i bierzmowanie brały w Aleksandrze nie chodziły na żadne nauki. Dostawały karteczkę z parafii i szły do Aleksandra. Wszystkie formalności trwały max 2 tygodnie.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:32
                                                    ja ci piszę jako osoba aktywnie zainteresowana wybierzmowaniem męża do mojego ślubu.

                                                    i zapewniam cię, że mój mąż nikomu się nie przyznał, że chodzi na jakieś nauki, bo to dla niego po pierwsze był to mocny obciach, po drugie - nie chciał się zbyt szybko wysypać ze ślubem, po trzecie musiałby sie przyznać, że kiedy poszedł do bierzmowania w 8 klasie? to poszedł wino z kolegami wypić i wrócił nieusakramentowany.

                                                    także możliwe jest, że ktoś cię wprowadził w maliny, bo nijak to godzinki nie trwało.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:48
                                                    Arwena, ja nie mogłam z tego kościoła dostać zgody na chrzest mojego dziecka w innej parafii i musiałam po list polecający jechać do Kurii na Miodową, więc naprawdę nie chrzań już tych głupot.
                            • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:17
                              A ty arwena nadal tak gloryfikujesz PIS i ich konserwatywne zasady?
                              • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:31
                                Nadal widzę więcej plusów niż minusów
                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:02
                            a co cię obchodzi los takiej kobiety? i jej sakramentów? czemu chcesz jej ustawiać życie w/g swojego widzimisię?

                            omijasz dyskretnie to pytanie, czyżybś chciała zamienić sie na kiece z klechą?
                            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:18
                              volta2 napisała:
                              > a co cię obchodzi los takiej kobiety?

                              Katolska miłość bliźniego! Piszcie katolki, piszcie - najlepsze świadectwo dajecie.
                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:33
                                najlepsze to dajesz ty - kolejny wątasek w którym możesz bezkarnie ponazywać kobiety nic niewartymi śmieciami. tylko dlatego, że nie żyją tak, jakbyś ty im nakazała.

                                dobrze że kk nie otwiera się na kobiety, bo dopiero by się nam od nich dostało, z twoich wpisów widać, że pierwsza do nauczania byś się zapisała i wqrf cię bierze, że nikt ci na to nie pozwala. uff, póki co mogę spać spokojnie...
                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:41
                                  volta2 napisała:
                                  > najlepsze to dajesz ty - kolejny wątasek w którym możesz bezkarnie ponazywać
                                  > kobiety nic niewartymi śmieciami. tylko dlatego, że nie żyją tak, jakbyś ty im na
                                  > kazała.

                                  Czyli według Volty-katolki kobiety ŻYCZĄ sobie być tłuczone przez mężów w imię boga a wredna Araceli 'nakazuje' im żyć inaczej???? WOOOW!

                                  Pisz katolko - pisz! Pokazuj cały ten wasz obrzydliwy kościółek!
                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:46
                                    ciebie nikt nie tłukł - a zobacz jaka jesteś agresywna.

                                    w odróżnieniu od ciebie - nie wiem, czego sobie kobiety życzą. wiem, że możliwości wyjścia z katolickiej krainy mają wiele, z patologicznego małżeństwa też. jeśli nie chcą, nie mogą, to nie dlatego, że są katolkami. ale za prosta jesteś, zeby ci to rozpisywać - i tak nie zrozumiesz.

                                    wolisz pyszczyć o bezwartościowych śmieciach - rób tak dalej a na pewno wiele pobitych serc podbijesz.
                                    • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:07
                                      volta z przeproszeniem ale pier..lisz jak potłuczona. Niestety ale ale araceli ma absolutną rację. Maltretowane, bite, poniżane kobiety nie wychodzą tak łatwo z przemocowego związku TAKŻE ze względu na otoczenie, na rodzinę, na "coludziepowiedzą", na "brudypierzemywdomu" i takie tam. Obok jakże prozaicznego "gdzie pójdę" "za bo będę żyć" jest jeszcze właśnie i to. Znam kobietę, która miała wsparcie w nowym partnerze, lejący ją mąż w koncu poszedł w diabły, odważyła się na rozwód, stworzyła nowy, wspaniały związek z cudownym facetem i wiesz co? Własna siostra przestała się do niej odzywać bo odważyła się rozwieść. CHociaż siostra doskonale wiedziała, że mąż kobietę leje. Ale co tam, ważne "coludziepowiedzą". Bogobojny tatuś kobiety niemal do końca życia nie zaakceptował w pełni nowego zięcia - chociaż jak Bóg na niebie - żył z jego córką o wiele bardziej "po bożemu" w szacunku i miłości niż ten sakramentalny.
                                      I tak, coś z kary za nieswoje grzechy jest w tym, że kobieta której udało się uratować z rąk oprawcy jest przez Kościół traktowana jak gorsza, że jeśli odważy się stworzyć nowy związek to nie ma prawa przyjąć sakramentów. Za co? Za to, że miała pecha? A zważ jeszcze, że dla Kościoła Katolickiego wieloletnie znęcanie się nad współmałżonkiem nie jest ŻADNYM powodem do unieważnienia małżeństwa.
                                      • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:26
                                        Prędzej KK wybaczy jej zabicie męża niż rozwód z nim.
                                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:29
                                        taaa, dobrze, że jest na kogo zwalić winę za bycie z mężem pijakiem i damskim bokserem.
                                        no przecież kościół winen temu, że lasia sobie takiego palanta wybrała i z nim na dobre i złe ślubowała.(ach, niezauważyłam że nazywacie to pechemsmile)

                                        a jak ślubowała - to chyba wiedziała na co się pisze? czy nie wiedziała?
                                        czy ten straszny kościół ukrywa przed dziewuchami że to jest sakrament nierozwiązywalny? mały druczek na dole aktu?
                                        co jeszcze wymyślisz na obronę?
                                        a jak lelija nie wiedziała, to oczywiście kto winien? no ten straszny kościół, nie lasia, no gdzież tam?
                                        co wy tak wszystkie te niewierzące nad niemożnością przyjęcia sakramentu rozpaczacie? czego tam tak żal?

                                        weź se strzel baranak, albo załóż alternatywny kosciół i tam se ustalaj własne reguły, broni ktoś?
                                        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:31
                                          volta2 napisała:
                                          > taaa, dobrze, że jest na kogo zwalić winę za bycie z mężem pijakiem i damskim b
                                          > okserem.
                                          > no przecież kościół winen temu, że lasia sobie takiego palanta wybrała i z nim
                                          > na dobre i złe ślubowała.(ach, niezauważyłam że nazywacie to pechemsmile)


                                          Pięknie podsumowane katolskiego podejścia do sprawy - durna baba sama sobie winna!
                                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:33
                                            no przecież kościół winny, gdzież tam łona sama durna?
                                        • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:07
                                          volta na miłość bogów CO TY PIER...LISZ?????? Ślubowała no i co? Po slubie w ryj dostała i to nie raz - uważasz ze ksiądz jej powie - idź córko, postaraj się o unieważnienie sakramentu? G..no prawda. On jej powie "nieś swój krzyż" i morda w kubeł. Kościół Katolicki, nie wiem jak na świcie, ale w Polsce ANI RAZU nie zająknął się o grzechu znęcania się nad rodziną, nad żoną, nad dziećmi. Nie słyszałam ani jednego listu pasterskiego na ten temat, za to o aborcji oooo, tego to pełno prawda?
                                          Tak volta, czy ci się to podoba czy nie, ile byś nie zaprzecała ale INSTYTUCJONALNY KOściół wspiera swoją nauką, swoimi kazaniami, swoimi postępkami przemoc domową. Nie potępia, nie pomaga w żaden sposób rodzinie, kobiecie. Wręcz przeszkadza. Zobacz kto pierwszy darł pysk o szkodliwości konwencji antyprzemocowej? KOŚCIÓŁ bo to "zamach na rodzinę". No piękna mi rodzina. I nie chrzań mi o możliwości odejścia od przemocowca zgodnie z nauką KK. Bo przemoc wobec żony nie jest dla KK ŻADNYM powodem do unieważnienia sakramentu, chociaż jak dla mnie jest to jeden z podstawowych powodów. "Ślubuję ci miłość, wierność oraz że cię ie opuszczę aż do śmierci" a w rzeczywistości dostaniesz po ryju kiedy tylko będzie mi się to podobało prawda? Jak dla mnie pierwszy powód do unieważnienia przysięgi. BO jak leje to nie kocha
                                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 19:58

                                            nie ma obowiązku ślubować draniowi co leje po pysku (bajki o pierwszym ciosie tuż po nocy poślubnej należy odłożyć tam, gdzie są 20 letnie nieudane małżeństwa), naprawdę nie ma.

                                            a może tobie się wydaje że kościół ma taką władzę sprawczą, że panna wychodzi za mąż za boksera, bo została do tego zmuszona? no to cię rozczaruję, nie ma takiej mocy. i nigdy nie miał.



                                            Jak dla mnie pierwszy powód do unieważnienia przysięgi.
                                            jak już zrobisz sobie kościół to sobie to wpiszesz i po krzyku. do kk chyba nikt cię nie wlecze za włosy co niedziela? (dodam, że mnie nikt nie wlecze ale jakby to bym dzwoniła na policję)

                                            jak by mnie bił małżonek to chyba też? co mi by proboszcz pomógl jak ten mój niczym araceli - niewierzący?
                                            • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:04
                                              >nie ma obowiązku ślubować draniowi co leje po pysku (bajki o pierwszym ciosie tuż po nocy poślubnej należy odłożyć tam, gdzie są 20 letnie nieudane małżeństwa), naprawdę nie ma.

                                              Prawdziwa katoliczka nie mieszka z przyszłym mężem przed ślubem...
                                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:12
                                                owszem, po pysku może dostać w czasie zabawy sylwetrowej i resztę imprezy dokończyć z limem pod okiem w objęciach ukochanego

                                                ja wiem, że jest spore grono wierzące że w kk jak w iranie, i arabowie jakim aranżują małżeństwa rodzice a para nie spotyka się bez towarzystwa brata, ojca lub swata, ale nie. zresztą nawet w iranie w parku widywałam parki ukryte przed ludzkim okiem - ale chętnym w wiarę pierwszego ciosu po ślubie - powiem, że są niezłymi naiwniarami
                                                • kfugktru23 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:20
                                                  Ależ pisałem o tym wielokrotnie. Kobiety świadomie wybierają bokserów. To taki syndrom sztokholmski. Kobiety podświadomie szukają w mężczyznach pewnych cech - siły, inteligencji, bogactwa. A poziom tych cech odnoszą do siebie. Czyli szukają mężczyzn lepszych od siebie. Jak przekonać kobietę że jest się lepszym? Postarać się albo przekonać ją że jest gorsza. Łatwo jest przekonać kogoś że jest od nas gorszy. Kilka klapsów wystarczy.
                                                • paskudek1 [...] 17.04.17, 20:22
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:27
                                                    czy do zachodzenia w ciążę zachecał bogobojny ojciec? proboszcz?

                                                    dla panny nauki kościola przy zachodzeniu w ciążę ważne nie były a były ważne wtedy gdy się mordowała z bokserem? no przeszłaś samą siebie w dowodzeniu jaki ten kościół straszny...

                                                    a wystarczyło nie zachodzic.....
                                                    naprawdę, wzruszyła mnie ta historiasmile masz takich więcej?
                                                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:40
                                                    paskudek1 napisała:
                                                    > wiesz co volta jesteś obrzydliwa, wstrętna, śliska, jesteś zwyczajną gnidą. Moz
                                                    > e mnie wytną, trudno ale nie ma dosyć obelżywych słów żeby cię opisać za to co
                                                    > tutaj wypisujesz.

                                                    Wystarczy przeczytać ją czy Arwenę, żeby wiedzieć jakie 'oparcie' znajduje we współwyznawcach ofiara przemocy uncertain
                                            • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:06
                                              volta zazwyczaj żadna kobieta ŚWIADOMIE nie ślubuje damskiemu bokserowi "miłości wierności itd". Jesteś klinicznym, klasycznym przykładem wrednej, sory za szczerość, ci..py, która obwinia ofiary za to że dostają po ryju i nie potrafią wyjść z kręgu przemocy. Każdym swoim wpisem to potwierdzasz. Ale niestety - nie masz racji. Jeżeli kobieta ma wsparcie, czuje że ma gdzie iść, ze jej nikt nie potępi uwolni się łatwiej niż taka, która wsparcia nie ma.
                                              A co do "tworzenia własnego kościoła" no cóż, ja sobie kościoła nie tworzę ale tak mi się wydaje, że ten co istnieje powinien chyba zrewidować niektóre swoje zasady i rzeczywiście stać w obronie tych słabszych i pokrzywdzonych. W przypadku przemocy domowej NIE STOI choćbyś tu nie wiem jak udowadniała, że tak nie jest.
                                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:19
                                                naprawdę wierzysz w to, że ktoś będzie szukać pomocy to się przyzna, że pierwsze oznaki były przed ślubem?

                                                no to jesteś naiwniarą. takie babki się nie przyznają, bo sie wstydzą, że takie głupie były. więc żeby chociaż tego uniknąć nawijają jak makaron na uszy łzawe historyjki o pierwszym ciosie po ślubie.

                                                prawdę mówiąc zawsze mnie śmieszy że ktoś w to wierzysmile ale na zdrowie
                                                w obronie słabszych i pokrzywdzonych to chyba ma kto stanąć, czemu oczekujesz tego od tego strasznego kościoła? czy pani w kościele szukała męża?
                                              • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:21
                                                Naprawdę? A ile razy słyszałaś "on obiecał się, że się zmieni", "nerwy go poniosły, ale po ślubie się zmieni". I to dotyczy zarówno problemów z alkoholem jak i z przemocą.
                                                • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:23
                                                  nie uwierzą, najłatwiej kościół obwinićsmile
                                                • antyideal Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:28
                                                  arwena_11 napisała:

                                                  > Naprawdę? A ile razy słyszałaś "on obiecał się, że się zmieni", "nerwy go ponio
                                                  > sły, ale po ślubie się zmieni". I to dotyczy zarówno problemów z alkoholem jak
                                                  > i z przemocą.

                                                  I co, w związku z tym, że są takie przypadki, uważasz, że tak się dzieje zawsze, w każdym dotkniętym przemocą czy alkoholizmem małżeństwie?
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:31
                                                    Tylko to, że nie możesz mówić, że żadna kobieta świadomie nie przysięga przemocowcowi. Jeżeli uderzył przed ślubem i ona jednak decyduje się na ten ślub "bo obiecał", to jak najbardziej jest świadoma tego co robi. A jak nie jest świadoma, tylko głupia - to jak najbardziej ma przesłankę do unieważnienia małżeństwa.
                                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:32
                                                  arwena_11 napisała:
                                                  > Naprawdę? A ile razy słyszałaś "on obiecał się, że się zmieni", "nerwy go ponio
                                                  > sły, ale po ślubie się zmieni". I to dotyczy zarówno problemów z alkoholem jak
                                                  > i z przemocą.

                                                  Jaki Twój świat jest prosty big_grin

                                                  A wracając do tematu - to nie usprawiedliwia kościoła w zabronieniu OFIERZE przemocy ułożenia sobie normalnie życia. OFIERZE.
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:42
                                                    Jak żona zabije męża, który był przemocowcem - to też poniesie karę. Czy to w zawiasach czy pójdzie siedzieć ( zależy od kwalifikacji czynu ) - czyli ofiara poniesie karę. To ci nie przeszkadza?
                                                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:47
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Jak żona zabije męża, który był przemocowcem -


                                                    Wymyśl jeszcze, że go zgwałci! Nie ograniczaj się big_grin

                                                    Masz gdzieś w jakimkolwiek kodeksie zakaz powtórnego małżeństwa dla ofiary przemocy domowej? Paragraf proszę...
                                                  • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:52
                                                    Ale masz karę. Jakie ma znaczenie jaka to kara? Kara za dany czyn jest znana wcześniej, a nie nagle się pojawia.
                                                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:55
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Ale masz karę.

                                                    Za bycie ofiarą przemocy domowej NIE MASZ.

                                                    > Jakie ma znaczenie jaka to kara? Kara za dany czyn jest znana wc
                                                    > ześniej, a nie nagle się pojawia.

                                                    Dla debila ZA CO jest kara nie ma znaczenia. Dla osoby odrobinę myślącej już tak. Kara dla ŻONY za to, że tłukł ją MĄŻ!!! Oto KK właśnie!
                                                  • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 03:09
                                                    araceli napisała:
                                                    >
                                                    > Dla debila ZA CO jest kara nie ma znaczenia. Dla osoby odrobinę myślącej już ta
                                                    > k. Kara dla ŻONY za to, że tłukł ją MĄŻ!!! Oto KK właśnie!
                                                    >

                                                    Większej głupoty nie czytałam na tym forum.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 23:28
                                                    kościół jej niczego nie zabrania, nie słyszałaś o wolnej woli czy jak?

                                                    a osoba wstępująca w stan sakramentu wie, że jak nie unieważni małżeństwa to sobie "normalnego" życia już więcej nie ułoży. (jak najbardziej może odejść i może sobie w spokoju żyć)

                                                    no ale wreszcie wyszło, że dla araceli najważniejsze są portki w domu, bez nich jest nienormalnie. bhavo ty! to przez takie jak ty kobiety boją się odchodzić, bo się okaże że bez portek są nienormalne, a nie przez kościół!!!

                                                    i proszę bez gloryfikowania ofiary przemocy - naprawdę sama sobie wybierała boksera i co najwyżej można jej współczuć slepoty, głupoty i czego tam jeszcze, ale nie ma powodu pisać z wielkiej litery, bo to naprawdę splendoru nie dodaje.
                                          • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:18
                                            Chyba mówisz o tym co było w latach 50 poprzedniego wieku i to na jakiejś zapadłej wsi. Od bardzo dawna kościół nie każe ofiarom przemocy tkwic w małżeństwie. Prowadzi domy dla ofiar przemocy. Fakt nie sankcjonuje kolejnego związku - ale odejść od przemocowca jak najbardziej zaleca.
                                            • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:23
                                              arwena sory ale g..no wiesz.
                                            • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:26
                                              masz proszę - www.se.pl/wiadomosci/polska/maz-ora-mna-pole_104818.html
                                              artykuł z roku 2009. I o ile pamiętam o sprawie było dosyć głośno w kraju. I tam też chyba jakiś ksiądz wchodził do rodzinki.
                                              • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:27
                                                i kolejny artykuł o tej sprawie
                                                www.gazetakrakowska.pl/artykul/250389,dramat-mezatki-z-limanowej-maz-oral-nia-pole,id,t.html
                                                nie wiem tylko czemu nazwy miejscowości są różne.
                                        • babcia.stefa Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:40
                                          >lasia sobie takiego palanta wybrała

                                          W zalinkowanym niżej wpisie (www.niebieskalinia.pl/newsy.php?id=3684) jest wprost napisane, że 2 lata życia z panem senatorem były absolutną sielanką, a zaczął tłuc po urodzeniu dziecka, ale oczywiście Ty wiesz lepiej (i zaraz wyjedziesz z czymś w stylu "pierwszą żonę też lał", "na pewno były jakieś oznaki" albo czymś równie durnym).
                                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:44
                                            a ty oczywiście byłaś i wino piłaś no nie? mam ci powtórzyć? gdyby się przyznała, że pierwszego liścia zaliczyła duuużo wcześniej, to by musiała ogłosić całemu światu, że idiotka.

                                            nie każdy ma tyle cywilnej odwagi. linka czytać nie bedę, ale czy napisane, że odeszła po pierwszym ciosie? czy jednak niekoniecznie? a jeśli niekoniecznie po pierwszym, to kiedy ten pierwszy był?

                                            nic mnie nie upoważnia do dania wiary, a doświadczenie podpowiada coś zupełnie innego.
                                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 12:57
                                              Jakie to symptomatyczne, że właśnie osoba, która broni kościoła jednocześnie najbardziej jedzie po ofiarach przemocy...

                                              Nie każdy obawia się przyznać do błędu, bo to ludzka rzecz. Zresztą czytając Twoje posty zaczynam wątpić, czy ludzie w ogóle są w stanie stwierdzić jaki jest ich poziom intelektualny, bo Ty jak rozumiem wierzysz, że nie jesteś idiotką.
                                            • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:11
                                              Dosc czesto przemocowcy nie ujawniaja sie od razu, a dopiero po slubie albo po tym gdy pojawi sie dziecko. Osoby z osobowoscia przemocowca czesto najpierw musza swoje ofiary oswoic i oslabic a nie od razu wystraszyc.
                                              Oczywiscie ze czesc ofiar dostala ostrzezenia wczesniej a nawet byla bita zanim jeszcze zawarli malzenstwo albo pojawilo sie potomstwo ale to zazwyczaj sa osoby ktore byly ofiarami wczesniej albo swiadkami przemocy wuchwane w takich rodzinach, nie swiadczy to i ich idiotyzmie.
                                              • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:28
                                                no jak nie świadczy jak świadczy. Volta orzekła a ona wie lepiej. Taka volta generalnie wie najlepiej jak to łątwo wyjść z przemocowego związku. A jak baba nie wychodzi, znaczy podoba się jej i niech nie narzeka. A jak narzeka to niech nie oczekuje wsparcia, "gloryfikacji" czy czego tam. Aha - jak jest wierząca, tak szczerze, głęboko to też niech od swojej religii, od jej przedstawicieli wsparcia nie oczekuje. Bo w końcu co oferuje Kościół katolicki głęboko wierzącej kobiecie w sakramentalnym związku z przemocowcem? No zastanówmy się:
                                                1. trwać w związku, głęboko modlić się i nieść swój krzyż cierpliwie. Na tamtym świecie jej to nagrodzą a Jezus bardzo ją kocha
                                                2.zastosować separację co najczęściej w naszym kraju wiąże się z tym, że to OFIARA wyprowadza się do kata, musi z dziećmi tułać się nie wiadomo gdzie, dzieciaki stabilizacji nie mają to ale wszystko jest zgodnie z nauką KK. Aha - i głęboko modlić się itd.
                                                3. no może w ostateczności taka ofiara odejść od kata i cywilnie się rozwieść ale jak jest głęboko wierząca to niech dalej żyje samotnie, z jednym , dwojgiem czy tam więcej dziećmi, niech SAMA na nie zarabia, SAMA je wychowuje, SAMA wszystko ogarnia bez wsparcia drugiej kochanej osoby. No i niech się modli.
                                                4..... a nie, czwartej drogi dla wierzącej kobiety, którą los dotknął mężem pijakiem, bokserem, psychpatą NIE MA. Nie ma prawa ułożyć sobie życia z nikim innym, nie ma prawa do spokojnego wychowywania dzieci w związku z drugą osobą, nie ma prawa do szczęścia i miłości.
                                                Tak, tak, zaraz przyjdzie volta czy arwenka i zapytają "a kto jej broni?" no otóż KOŚCIÓŁ jej broni. Broni jej tego porzez groźbę wykluczenia - jak się z kimś zwiążesz to salutto sakramenty. Nie ma ze kochasz kogoś, dbasz o niego a on o ciebie i dzieci, nie ma. Fakt, ze sakramentalny małżonek cię lał i poniżał nie jest żadnym powodem aby sakrament unieważnić.
                                                Za to spróbuj babo jedna uratować swoje zdrowie i dokonać aborcji - aaa to wtedy ekskomunika pewna smile
                                                • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:30
                                                  aaa i mam jeszcze jedno małe pytano, moze ktoś wie? Czy ten pan z postu startowego, pan radny został w jakikolwiek sposób napiętnowany przez swojego proboszcza? Bo niedawno było o jakimś wójcie czy stroście któremu proboszcz odmówił prawa oficjalnego udziału w jakiejś procesji czy czymś takim za popieranie in vitro. No to ciekawa jestem czy pan kościółkowy radny też za bicie żony dostał jakiś zakaz?
                                                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:39
                                                    Często bywa tak, że im większy grzesznik tym bardziej go kościół do siebie przygarnia. Ostatnio na mojej wsi była spektakularna droga krzyżowa - krzyż niósł znany wszystkim pijak, utrapienie całej rodziny, którego sama z mężem raz za rów przeciągałam, żeby go jakiś samochód nie przejechał. Chwalił się wręcz, że pił cały tydzień i dlatego przypadło mu w udziale niesienie krzyża - pokuta taka.

                                                    Spodziewam się wręcz, że pan Piasecki się wyspowiada i wróci na łono parafii jako skruszony grzesznik, a taki jak wiadomo jest wart więcej niż z 99 sprawiedliwych.
                                                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:57
                                                    paskudek1 napisała:
                                                    > Czy ten pan z postu startow
                                                    > ego, pan radny został w jakikolwiek sposób napiętnowany przez swojego proboszcz
                                                    > a? Bo niedawno było o jakimś wójcie czy stroście któremu proboszcz odmówił praw
                                                    > a oficjalnego udziału w jakiejś procesji czy czymś takim za popieranie in vitro
                                                    > . No to ciekawa jestem czy pan kościółkowy radny też za bicie żony dostał jakiś
                                                    > zakaz?

                                                    In Vitro to grzech śmiertelny, seks z wibratorem to grzech ciężki a pranie zony po mordzie to 'głupia sama sobie winna'. Hierarcha wartości KK.
                                                • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 19:31
                                                  los ją dotknął?
                                                  o jakże cudowne podsumowanie całej tej tyrady.

                                                  dziękuję, wiecej pytań nie mam

                                                  no może czy ten los był bardzo pechowy?smile
                                            • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:14
                                              Teraz to ty przesadzasz. To, że zdarzają się panny, które wierzą, że on dla niej się zmieni - to nie znaczy, że zawsze tak jest. Może uderzyć zaraz po ślubie, po 10-15 latach itd.
                                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:42
                                                oczywiście, że się zdarzają

                                                z obserwacji w otoczeniu jednak widywałam wiecej dziewuch uderzonych przez faceta w okresie "chodzenia" (w moim otoczeniu katolskim nikt ze znajomych czy rodziny nie mieszkał przed ślubem razem) i potem zaślubiny z bokserem tudzież zadatkiem na boskera niż przypadków pobicia po ślubie po 10-15 latach wspólnego życia (też się zdarzyło, owszem, ale naprawdę jak 1:10).


                                                • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:56
                                                  Volta, to że w Twoim małomiasteczkowym środowisku istnieją tabuny ochotniczek na bicie nie oznacza, że ochotniczki te, przez sam brak innych wzorców i sankcjonowanie ich wyborów przez voltopodobne bogobojne mieszczki tracą prawo do błędu, naprawy błędu, ochrony. Kiedy masz silne wzorce przemocowe ktoś MUSI pokazać Ci inny wzorzec, bo inaczej naprawdę trudno uwierzyć, że to istnieje.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:08
                                                    wszystko można, ale powiedz mi w którym miejscu zawinił kościół - bo o tym startowy wątasek traktował.

                                                    co do kwestii pomocy, wsparcia, napraw itp. jak najbardziej uważam, że tak, jak najbardziej należy pomagać, natomiast nie zgadzam się na to, by obwiniać kościół tym, że pan bosker jest bokserem a pani miała hmmm, pecha.

                                                    i proszę nie wplątuj tu bogobojnych mieszczek, bo one nie były problemem jak sie przed ślubem pani zaciążało i dokładnie takim problemem nie są jak trzeba podjąć próbę uwolnienia się ze związku.
                                                    co więcej proboszcz też takim problemem nie jest.

                                                    pomoc tak, wiara w łzawe hitoryjki - nie.
                                                  • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:20
                                                    volta2 napisała:


                                                    , jak najbardziej należy pomagać, natomiast nie zgadzam się na to, by obwiniać kościópł tym, że pan bosker jest bokserem a pani miała hmmm, pecha.

                                                    Dlatego ze kosciol nie pietnuje takich bokserow,ze wiecej uwagi poswieca aborcji czy in vitro niz realnym ofiarom przemocy czyli zazwyczaj kobietom i dzieciom. Kosciol nie staje murem za tymi ofiarami, nie mowi jasno i czesto ze to zle.
                                                    Ty tez piszesz o kobietach ofiarach przemocy ironicznie jako o tych hmmm paniach, ktore mialy pecha. Niskie to jest, bardzo niskie.
                                                    Tak, wiele z nich mialo pecha, bo trafily na przemocowcow, wiele z nich wychowalo sie w domach z przemocowymi ojcami, nie umialy uchronic sie przed nimi. Te kobiety maja prawo do pomocy ale wlasnie taka postawa jak twoja powoduje ze sie wstydza i boja upokorzenia.
                                                  • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:32
                                                    Kościół, a już na pewno tak silny jak KK w Polsce, współtworzy przekaz kulturowy. Przekaz, który mówi, że kobieta bez mężczyzny jest niewiele warta. A ta z mężem i tak będzie mniej warta. Że życie może być ciężkie, być krzyżem, być ofiarą i że takie życie jet wartościowe. Bo cierpienie uszlachetnia. Jeśli jeśli spotka Cię coś złego, to zapewne to jest Twoja wina, popełniłaś grzech, musisz się wstydzić i powinnaś za niego pokutować. I że można Cię ukarać 'w imię boże".

                                                    I różne takie brednie, nawet nie mam siły tego tutaj produkować.

                                                    Piassek sobie tego nie wymyślił - on to usłyszał. Zinternalizował. I wcielił w życie.

                                                    Pani nie miała "pecha". Pani wychowała się w pewnym przekazie kulturowym, który jest niesłychanie silny. Nie wszyscy mają siłę, by z nim zerwać, ot tak. Bo wykluczenie ze wspólnoty, znane w kulturze od zawsze, dalej dla niektórych jest konsekwencją nie do zniesienia.
                                                  • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:35
                                                    No i mój ulubiony przekaz: PEŁNA rodzina.
                                                    Pełna.
                                                    Syfu chyba.
                                                  • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:45
                                                    szkoda że volta i tak nie zrozumie - dla niej pani miała pecha i sama chciała
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:55
                                                    który mówi, że kobieta bez mężczyzny jest niewiele warta. A ta z mężem i tak będzie mniej warta. Że życie może być ciężkie, być krzyżem, być ofiarą i że takie życie jet wartościowe. Bo cierpienie uszlachetnia. Jeśli jeśli spotka Cię coś złego, to zapewne to jest Twoja wina, popełniłaś grzech, musisz się wstydzić i powinnaś za niego pokutować. I że można Cię ukarać 'w imię boże".

                                                    nie wiem, kiedy ostatnio byłaś w kościele, ale jeśli wierzysz że kościół tak mówi to jesteś niczym don kichot - sama sobie stworzyłaś potwora i sama sobie z nim walczysz.

                                                • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:57
                                                  A ja widzialam rozne sytuacje ale jednak wiecej takich, w ktorych facet przed slubem czy potomstwem byl ok i reki nie podnosil a pozniej i owszem.
                                            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:47
                                              Czy mam rozumieć, volta, że kobieta, która nie odeszła po, dajmy na to, trzech ciosach/wypadkach (zwłaszcza przedmałżeńskich!), traci prawo do obrony? A może sakrament małżeństwa jakoś to bicie uświęca? Albo powoduje zrzeczenie się prawa do obrony - w końcu na dobre i NA ZŁE?

                                              Sakrament = cyrograf... ciekawa teoria.
                                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:09
                                                chętnie odpiszę ale muszę dzieciami się pozajmować

                                                także ok, ale później
                                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:51
                                                traci prawo do obrony?

                                                może się bronić choćby telefonem, ale czemu do proboszcza? (bo w tym wątku takie są oczekiwania od stych strasznych zawszonych klech)

                                                co do reszty się niestety nie ustosunkuję, wybacz.

                                                miałam chęci ale doszłam do wniosku że jeśli nie wiesz, czym jest sakrament zawarty na zawsze, to ja ci tego tłumaczyć nie zamierzam, podpowiem, ostatni raz-nie ma obowiązku w tym kraju zawierać sakramentalnych małżeństw.

                                                z twoimi ciekawymi teoriami nie jestem w stanie sie zmierzyć. każda niech zostanie przy swoim, ja przy tym, że pani bita sama sobie wybrala boksera i sama się musi go pozbyć(jak umiała jedno to i drugie da radę), ty że ma pecha i w związku z tym ksiądz temu winien że ona ma pechasmile
                                                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:05
                                                  volta2 napisała:
                                                  > może się bronić choćby telefonem, ale czemu do proboszcza? (bo w tym wątku taki
                                                  > e są oczekiwania od stych strasznych zawszonych klech)

                                                  Nie ma dzwonić do proboszcza tylko probosz ma OTWARCIE i PUBLICZNIE potępić przemoc. Nie pird.ić o 'kryzysie rodziny' i 'stresach współczesnego mężczyzny'. O in vitro czy aborcji jakoś mogą gadać bez ustanku.

                                                  > miałam chęci ale doszłam do wniosku że jeśli nie wiesz, czym jest sakrament zaw
                                                  > arty na zawsze,

                                                  O ile facecik nie postanowi zostać księżulkiem to wtedy jak najbardziej małżeństwo może odstawić w kąt. Ciekawe prawda? Wtedy jakoś małżeństwo da się rozerwać - jak facecik tłucze żonę to nieeeee....!

                                                  Tak właśnie KK traktuje kobiety. Niech wszyscy wiedzą.
                                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:15
                                                    traktuje kobiety. Niech wszyscy wiedzą.

                                                    kobiety które są w kk wiedzą jak są traktowane (no bo tam są)
                                                    i dlatego tyle ich tam jest.

                                                    no ale jak sobie wroga wyobrazisz potężnego to i po opluci go czujesz się bardziej bohatersko. na zdrowie! ja ci żałować nie będę.

                                                    probosz ma OTWARCIE i PUBLICZNIE potępić przemoc
                                                    bo araceli tupnęła nóżką? (może podpowiesz gdzie są proboszczowie otwarcie i publicznie popierajacy przemoc? przyznam, że ani jednego nie spotakałam na swojej drodze, ty na pewno tabuny, to ci będzie łatwiej?)
                                          • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:50
                                            Myślę, że przemocowcom wiele akcji się ujawnia w sytuacjach stresowych. Zwłaszcza dużych, kluczowych. Ślub. Urodzenie dziecka. Czy, jak wynikało z tych nagrań, budowa domu (Piassek rozliczał żonę z wydatków na budowę).
                                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:21
                                              Zazwyczaj przemoc następuje po dość długim wstępie - najpierw jest cudownie, potem przemocowiec zaczyna odcinać swoją ofiarę od wsparcia innych ludzi, prowokuje konflikty z rodziną i przyjaciółmi, każe wybierać między sobą a przyjaciółką, która go nie lubi, czasem dąży do tego, żeby ofiara rzuciła pracę, wyprowadziła się z dala od rodziny itd. Potem zaczynają się awantury o bzdury, ale są przeplatane dłuższymi okresami miodowymi, przeprosinami, pięknymi romantycznymi gestami, prezentami. Potem awantury są coraz częściej, a coraz rzadziej jest miło, potem nawet jak jest miło to wbijane są szpile, które mają podkopać pewność siebie ofiary. Na tym etapie ofiara zazwyczaj nie ma już komu się zwierzyć ani kogo poprosić o pomoc, marzy po prostu o tym, żeby mieć spokój, żeby to spokojnie przemyśleć, jeśli zacznie grozić rozstaniem to zaczynają się przysięgi, obietnice, oświadczyny, kosze kwiatów, śledzenie itp. Jak się da przekonać do powrotu to następuje kolejny obrót śrubki i wymagania jeszcze większego podporządkowania się, gnojenie, rozdmuchiwanie wszelkich niepowodzeń do rozmiarów osobistej porażki, żeby się ofiara przypadkiem nie poczuła zbyt pewnie. I dopiero gdzieś na tym etapie dochodzi do pierwszej przemocy fizycznej, ale jeszcze nie pobicia - np. ściąganie kołdry w nocy, żeby ofiara marzła, zabieranie "niechcący" jej kluczy, żeby nie mogła wyjść z domu, tudzież kluczyków od samochodu, zamykanie ją "niechcący" od zewnątrz w mieszkaniu, brak delikatności, jakieś szarpnięcia, oczywiście niechcący, odsunięcie krzesła, nadepnięcie na stopę, oblanie gorącym napojem "przez przypadek", cios łokciem w łóżku "przez sen", wyrzucenie niechcący jakiejś ważnej rzeczy, np. dokumentów. Stopniowo kaliber tych złośliwości robi się coraz większy i coraz mniej jest udawania, że to niechcący, ale na tym etapie to się już ofiara obawia własnego cienia, kuli głowę w ramiona mijając partnera, chociaż ani jednego bezpośredniego ciosu jeszcze nie dostała. Jeśli w domu są dzieci, którym chce się oszczędzić "humorów" tatusia to tym łatwiej o zrobienie ofierze wody z mózgu i jej podporządkowanie. A potem to już faktycznie tylko czekać aż coś pana wyprowadzi z równowagi - usprawiedliwienie w postaci dużego stresu jest jak najbardziej pożądane, przecież ofierze trzeba dalej rozmiękczać mózg, że to niechcący, przypadek, ktoś go okropnie wkurzył, tak się stara dla rodziny, a tu zero wdzięczności, że to się więcej nie powtórzy itd. Po pierwszym ciosie znowu jest przez jakiś czas milusio, ale tak naprawdę w porównaniu z tym co na tym etapie jest codziennością w takim związku ten cios nie szokuje i niewiele w gruncie rzeczy zmienia.
                                        • sumire Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 21:05
                                          volta2 napisała:

                                          > taaa, dobrze, że jest na kogo zwalić winę za bycie z mężem pijakiem i damskim b
                                          > okserem.
                                          > no przecież kościół winen temu, że lasia sobie takiego palanta wybrała i z nim
                                          > na dobre i złe ślubowała.(ach, niezauważyłam że nazywacie to pechemsmile)
                                          >
                                          > a jak ślubowała - to chyba wiedziała na co się pisze? czy nie wiedziała?

                                          Coś ci, lasia, powiem, bo mnie tak nie wkurza, jak bezmyślna pogarda kobiety wobec innych kobiet. Po pierwsze, to, że kobieta ląduje w związku z bokserem, to nie jest jej WINA. Po drugie, z tym wybieraniem też straszne bzdury pieprzysz. Znam dwie kobiety, które przekonały się o ciężkiej ręce partnera po ładnych paru latach związku, trudno zatem powiedzieć, że takich sobie wybrały. Twoja argumentacja przypomina mi to żenujące trissowe "nie ma ofiar...".
                    • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:40
                      Wiele samotnych matek nie wraca do domu rodzinnego, bo byłoby wyjście z jednego przemocowego domu do drogiego. Tyle tylko, że tym razem w kierunku odwrotnym.
                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:57
                        no ale jaki masz z tym problem. jak są już samotne to chyba nikt ich nie bije?
                        • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:03
                          Najważniejsze, że Ty nie masz żadnego. Nie Twój problem, w końcu.

                          Przecież dopiero co aracell zalinkowała film - samotne nie znaczy bezpieczne.

                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:22
                            no a twój? czujesz się zagrożona?
                            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 21:27
                              Trudno powiedzieć. Nie miałam do czynienia z prawdziwymi psychopatami, najwyżej z przemocowymi dupkami niższej rangi, choć nie wiem jak sklasyfikować mojego ojca. Nie łażą mi już po życiorysie. Przed ojcem chroni mnie matka, odległość, moja postawa (typu: możesz mi skoczyć). Choć boję się agresji ze strony przypadkowych ludzi. Właśnie z powodu doświadczenia przemocy z różnych źródeł.
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:56
                      Przynależność do kk nie jest obowiązkowa, ale już kierowania się nakazami moralnymi kk staje się coraz bardziej obowiązkowe. Aborcja na wczesnym etapie ciąży moim zdaniem powinna być dozwolona, ale niestety nie mam w tej sprawie nic do gadania, bo się panowie w sukienkach z panami w parlamencie nad moją głową dogadali, że trzeba tego babom zabronić; teraz dobierają się jeszcze do antykoncepcji, na razie jest przyzwolenie na to, żeby kobietom dostęp do antykoncepcji utrudniać, przyzwyczaimy się do tego, zaczną śrubę dokręcać bardziej.

                      Więc nie pierdziel, jak to każdy może się uwolnić od wpływu kk, jeśli tylko będzie mieć na to ochotę.
                      • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:59
                        spanish_fly napisała:
                        > Przynależność do kk nie jest obowiązkowa, ale już kierowania się nakazami
                        > moralnymi kk staje się coraz bardziej obowiązkowe.

                        Właśnie - to Ci ludzie próbują prawnie narzucić swoją 'moralność'.

                        Przypominam, że projekt nowej konstytucji wg. PiS skreśla na przykład zakaz bicia dzieci.
                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:01
                        a ten straszny parlament to przyszedł ruski i nam wybrał tak?

                        a ja bym strasznie chciała kary śmierci - ale wiesz, jeden z drugim panem się dogadał i niestety nie mam nic w tej sprawie do gadania. i nikt się chyba moralnymi nakazami w tej sprawie nie przejmował?

                        więc nie pierdziel głupot i nie pisz jak to mozna się od wpływu większości uwolnic kiedy ma sie na to ochotę.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:07
                          Przecież ja właśnie piszę, że nie można się od wpływu większości uwolnić, a większość u nas niestety - często pod wpływem presji rodzinnej i indoktrynacji jakiej jest poddawana od urodzenia - wybiera schylanie głowy przed klerem. Można sobie kk kontestować, ale państwa, które zawłaszczają już się niestety ignorować nie da.
                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:27
                            a większość u nas niestety -

                            no ale jeśli większość wybiera - to jako demoratka z krwi i kości nie chciałabyś tego negować? albo obalać

                            czy może jesteś jednak niedemokratycznego usposobienia?
                            i tęsknisz za tyranią?
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:34
                              Demokracja nie oznacza, że większość może mniejszości odbierać prawa człowieka, nie rób z siebie idiotki udając, że tego nie rozumiesz. Jeśli już to jest to wada i patologia demokracji, która niestety nie jest ustrojem idealnym.
                • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:09
                  Nie ma gwarancji. Ale szanse ma nieporównywalnie większe.

                  Zrównanie inteligencji, siły, pewności siebie ze "skończeniem studiów" jest kolejnym stereotypem.
                  • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:10
                    Za to w islamie mąż moze sie rozwieść SMS-em. I w związku z tm kobiety maja lepiej?
                    • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:19
                      zawsze-w-drodze napisała:
                      > Za to w islamie mąż moze sie rozwieść SMS-em. I w związku z tm kobiety maja
                      > lepiej?

                      Piękna logika. W sumie jak pan katol TYLKO bije a nie zabije to już wszystko ok?
                      • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:24
                        Logika jest taka m, ze chrześcijaństwo czy katolicyzm nie jest ani bardziej opresyjny wobec kobiet ani mniej, niz większość innych wierzeń i kultur. Tyle.
                        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:28
                          zawsze-w-drodze napisała:
                          > Logika jest taka m, ze chrześcijaństwo czy katolicyzm nie jest ani bardziej opr
                          > esyjny wobec kobiet ani mniej, niz większość innych wierzeń i kultur. Tyle.

                          Religia to zło. Smutna prawda.
                          • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:37
                            Mnie sie zdaje, że wszystko sprowadza sie ostatecznie do ekonomii. Kto ma kasę/mamuta/karabin/przewagę ekonomiczną ten ma władze.
                        • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:36
                          Jest. I pisze to jako katoliczka - w KK jest większe przyzwolenie na takie zachowania. Co nie zmienia faktu ze bijący mężowie sa obecni w wielu religiach i grupach społecznych to zjawisko znane nie od dziś. Zajrzałam dziś na FB gada i chyba zablokował konto. Pewnie ludzie zajrzeli bo go odnaleźli i się przestraszył.
                          • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:40
                            Naprawdę uważasz, ze katolicyzm jest bardziej opresyjny niz ortodoksyjny judaizm, islam czy hinduizm?
                            • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:43
                              Przypominam ze pobożny Żyd CODZIENNIE rano dziękuje Bogu, że nie stworzył go kobietą.
                              • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:50
                                To, że dziekuje nie znaczy, że ją tlucze, bo jest kobietą. Ten pisowiec jest uosobieniem tego, czego u facetów nienawidzę. Mogłabym strzelać do takich ludzi.
                                • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:01
                                  Ale ma w religie wpisana ułomność kobiet. Przeciez chrześcijanie ja od nich ściągnęli. A potem islam. Jeden pień, że tak przypomnę.
                            • yamilca197 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:59
                              zawsze-w-drodze napisała:

                              > Naprawdę uważasz, ze katolicyzm jest bardziej opresyjny niz ortodoksyjny judaiz
                              > m, islam czy hinduizm?

                              Nie bardziej ale nie mniej.
                              • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:03
                                Chrześcijaństwo przynajmniej sati nie propaguje.
                                pl.m.wikipedia.org/wiki/Sati_(ceremonia)
                                Co nie znaczy, że jestem fanka. W wielu wątkach juz pisałam ze ani ja religijna, ani wierząca.
                                • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:38
                                  Noo... kilkaset lat temu twierdzili, że duszę najlepiej oczyszcza płomień...
                          • ichi51e Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:47
                            Nie ma w Kk pozwolenia na bicie kogokolwiek. Kochaj blizniego swego jak siebie samego o biciu zony czy sluzby juz nie wspominajac w ogole
                            • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:00
                              Obejrzyj ichi Django Unchained: nadzorcy tłuką niewolników cytując im Biblię...

                              To, że my nie znamy tak naprawdę Biblii nie znaczy, że nie ma tam niezłych kwiatków.
                            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:01
                              ichi51e napisała:

                              > Nie ma w Kk pozwolenia na bicie kogokolwiek.

                              W teorii nie. Jenak jakoś sukienkowi mają problem, żeby z ambony powiedzieć 'nie wolno bić koniec kropka'. Za to w nieskończoność pit.ą o kryzysie rodziny, stresach współczesnych mężczyzn i dzieciach prowokujących księży.
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:57
                              Bić nie wolno, ale jak już ktoś Cię uderzy to co masz zrobić? Nadstawić drugi policzek.

                              Wiara katolicka jest pełna sprzeczności i absurdów i jest to celowe, żeby wierni musieli po interpretacje zwracać się do kapłanów.
                              • ichi51e Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:15
                                No dokladnie - niby bic nikogo nie wolno z drugiej strony jak maz cie wali to widac tak ma byc ksiadz moze i meza upomni ale wiadomo delikatnie i czlowiek grzeszny... szkoda ze boski sad dopiero po smierci...
                            • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:36
                              ichi z całym szacunkiem dla twojej wiary ale wybacz - NIGDY W ŻYCIU nie usłyszałam w kościele, w KTÓRYMKOLWIEK w Polsce, pół słowa, ba nawet jednej litery na temat potępienia przemocy domowej. Za to kazań o wyższości religii w której się ktoś urodził (oczywiście w domyśle katolicyzm), \kazań o złowrogim genderze(choć jako żywo głównymi obrońcami gender w takiej postaci jaką mamy są właśnie księża i prawicowi politycy), kazań o aborcji, życiu nienapoczętym i tysiącu różnych innych rzeczy - owszem. Nigdy się żaden szeregowy ksiądz ani biskup nie zająknęli jakim to grzechem jest bicie żony i dzieci.
                              • aguar Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:37
                                No właśnie, ja w ogóle mam wrażenie, że wg katolickiej hierarchii to aborcja jest gorsza od bicia żony, bo MORDERCZYNI pozbawia życia NIEWINNE dziecko, a w drugim przypadku mąż TYLKO bije, ale przecież nie zabija, a żona nie jest taka niewinna... Więc trzeba walczyć o zakaz aborcji, a ta konwencja antyprzemocowa, to po co komu? Przerażające to jest!
                    • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 12:57
                      Zarówno wśród wyznawców islamu jak i katolicyzmu są ludzie wykształceni i moralni jak i zahukana ciemnota.



                  • sanrio Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:07
                    >Zrównanie inteligencji, siły, pewności siebie ze "skończeniem studiów" jest kolejnym stereotypem.

                    no ba, jakoś się dziewczyna próbuje dowartościować, a że umie tylko w ten sposób...lepsze to niż nic. Moje pytanie nie dotyczyło Karoliny tylko ogólnie kobiet.
                    Czyli wszystkie ofiary przemocy domowej to biedne, zahukane sierotki, tak? Moim zdaniem, jeśli z męża wychodzi sadysta po latach znajomości i ta silna, niezależna kobieta dostanie raz czy drugi taki wpier..l, że przez tydzień chodzi do tyłu to żadne pyskowanie nie przyniesie rezultatu bo kolejnym razem oberwie tak, że długo nie wstanie. Wiesz, lęk przed pobiciem może być bardzo silny. Patrz sprawa żony pana biznesmena Wójcika. Te akurat dwie wspomniane kobiety i tak są dość silne, bo nagłośniły sprawę. Ile jest takich, które nie mówią i nie robią nic.
                    • zawsze-w-drodze Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:31
                      Zawsze moz uciec. Jeśli ma za co.
                      • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:36
                        Może próbować uciec. Miałam do czynienia z socjopatą-nękaczem - odejście, wyprowadzka jeszcze niczego nie załatwia. Przez rok miałam oczy dookoła głowy czy mnie nie śledzi, każdy głuchy telefon to była nieprzespana noc itd. A kiedy ma się wspólne dzieci to w pakiecie jest mordęga praktycznie do końca życia.
                        • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 21:34
                          To prawda. Najgorsze jest to, że najczęściej kobieta, która odchodzi od przemocowca jest zbyt pokiereszowana na nowy związek, a dla przemocowców to jest sygnał, że droga wolna, nikt jej nie broni. Do tego umiejętność manipulacji otoczeniem i zwerbowania np. przedstawicieli prawa.

                          Natomiast też jestem zdania, że trzeba mówić. Głośno, jak najgłośniej, dużo, jak najwięcej.
                          Nie martw się spanish tym co mówią forumki - robisz ile możesz, a to że mówisz, choćby tu, to i tak bardzo dużo.

                          Wstyd? Kto tu się powinien wstydzić?
                          Że tak zacytuję Biblię: Poznajcie prawdę, a prawda Was wyzwoli.
                          • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 22:09
                            No dobra ale wątek podryfował w złym kierunku. Nieważne czy katolik czy zielonoswiatkowoec, najgorsze jest to, ze jest przyzwolenie na przemoc wobec kobiet o nie ma narzędzi systemowych by walczyć z przemocą domową . Co roku wiele kobiet ginie z rąk mężów /partnerow-katow. Coś trzeba z tym zrobić. Może jakaś fundację założyć i walczyć o sensowne rozwiązania legislacyjne, całościową pomoc kobietom itd.?
          • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:20
            Ano taką, że jeden jest przemocowcem, a drugi oszustem. W mojej skali zła obaj są na równym poziomie. Obaj po dwóch stronach barykady i żaden nie zamierza nic z tym własnym złem zrobić, a ludzie szukają tu polityki, jakby to była najważniejsza kwestia, a nie obrona kobiet i dzieci przed takimi jak ci panowie.
            • livia.kalina Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:59
              > a ludzie szukają tu polityki, jakby to była najważniejsza kwestia, a nie obrona kobiet i dzieci przed takimi jak ci panowie.
              a jak chcesz bronić tych kobiet i dzieci, skoro u władzy są ludzie, którzy twierdza, że w polskich rodzinach nie ma przemocy ( a tym czasem jak traktują swoje zony to można posłuchać na nagraniu), niebieska linia jest niepotrzebna i przestają ją finansować oraz co i rusz wspominają o wypowiedzeniu konwencji antyprzemocowej?
        • szarsz Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:33
          > Nie ma znaczenia, czy facet był w PiS, czy w PO,

          Ma ogromne znaczenie. Od 2016 roku centra pomocy kobietom, które doświadczyły przemocy, straciły finansowanie rządowe. Jeśli nie widzisz zwiazku, jesteś najzwyczajniej ślepa.
      • mai-ra3 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 10:28
        Wytrzymałam może z 5 minut. Nie da rady tego słuchać. Normalnie gotuje się we mnie.
    • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:20
      Zabić takiego to za mało.
      Gprzko rozśmieszyło mnie to zdanie: "Znajomi pary związani z PiS twierdzą, że przyczyną rozpadu tego udanego związku było to, że on był porywczy, a ona znalazła sobie kogoś innego."
      • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 09:20
        *Gorzko
    • krejzimama Ofiara nie ma gdzie zadzwonić:( 17.04.17, 09:49
      W taki sposób rząd pomaga ofiarom. Taka linia to była możliwość anonimowego pierwszego kroku w uwolnieniu się od bandyty.


      www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/niebieska-linia-do-zamkniecia-pogotowie-czeka-na-dofinansowanie,artykuly,404103,1.html
      • livia.kalina Re: Ofiara nie ma gdzie zadzwonić:( 17.04.17, 11:01
        Niebieska linia znowu działa!!!smile
        Ale nie dzięki rządzącym tylko datkom zwykłych ludzi.
    • zona_mi wklejone przez moderatora 17.04.17, 10:59
      Nagrania zony radnego z PIS - Rafała Piaseckiego

      feniks_4 17.04.17, 09:09
      Radny-sadysta w akcji.
      natemat.pl/206165,wstrzasajace-nagrania-zony-radnego-z-bydgoszczy-w-po-kwiatka-dopiero-zaczne-bic-nienawidze-cie-debilu-skonczony

      banksia 17.04.17, 09:35
      czytlalam, ten sq...l byl rowniez przeciwny konwencji antyprzemocowej i udawal katolika.

      marze, ze trafi do pierdla gdzie przez dlugie lata bedzie sie schylal po mydlo.

      feniks_4 17.04.17, 09:40
      Typowy pisowiec.

    • agnieszka77_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 11:47
      Ma kasę czuje się lepszy. Dziewczyny, nigdy nie wiążcie się z facetami dla pieniędzy. Nie pozwólcie na to by być zależnymi finansowo. Osobiście i oficjalnie znam dwa takie przypadki, każda z kobiet twierdzi, że i tak bilans zysków jest większy. Są zdradzane, poniżane. Boją się, że gdy odejdą nie będą miały nic, będą nikim. Niestety niektórym kobietom potrzeba wiele czasu, aby uświadomiły sobie, że mogą i muszą odejść.
      • marina2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:04
        Warszawianki: Karolina mieszka w Warszawie.Tam udało jej się uciec przy pomocy pracodawcy/chwała mu za to/
        Karolina ma wsparcie rodziny- ta jest do pozazdroszczenia .
        Niestety jest tak,że R.Piasecki najprawdopodobniej wynajął detektywa ,który jeździ za nią i podaje mężowi info.
        Dziewczyna wykonuje tytaniczną pracę nad sobą ,ale w moim odczuciu jest poważnie zagrożona.
        Od piątku zdążył jej całej rodzinie sp....c święta .
        To co usłyszałyscie w nagraniu to czubek góry lodowej.
        Spójrzcie na jej profil nie wahajcie się jej udzielić pomocy. Wezwijcie policję głośno krzyczcie o pomoc.
        Zdażyło sie ,ze czekał na nią na ulicy i atakował-była z ochroniarzem .to jest zresztą opisane w sieci.
        ja osobiście jestem wstrząśnieta bezsilnością systemu.tym ze prokurator nie skorzystała z procedury przyspieszonego wydania zakazu zbliżania się .
        acha i pan Piasecki nie ma żadnej kasy.ma komornika na karku.A Karolina jest poważnym źródłem dochodu.to tylko w mediach wyglądać może -a NIE JEST-,że miał kiedykolwiek kasę
        typowy psychopata i gołodupiec
        • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:40
          no ale czego chcesz - nawet po prezydenta powiedział, że stosowanie konwencji antyprzemocowej nie jest w Polsce potrzebne bo mamy wystarczające mechanizmy, zeby polskim prawem chronić ofiary. Może by tak panu Andrzejkowi podesłać na tweetera linki do tej historii? Tyle że ja tam konta nie mam. Szkoda kobiety, mam nadzieję, że sobie poradzi, ze znajdzie siłę i pomoc, że się od drania uwolni
      • sanrio Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:10
        Karolina pracowała i pracuje nadal, jeśli chcesz wiedzieć.
        • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:15
          I prawdopodobnie tylko to ją uratowało przed laniem do śmierci.
        • agnieszka77_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:29
          Być może dlatego miała siłę, by uciec.
      • katecat1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:45
        Nie ma żadnej kasy. Ma długi, komornika, niejasne powiązania. To Karolina zarabiała na rachunki. I to też go boli- stracił źródło dochodu.
      • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:58
        Wiesz, że zamożne kobiety też są bite? Ofiarami przemocy są też kobiety, które mają wyższe zarobki niż partner. To tkwi w psychice, a nie w stanie konta.
        • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:05
          Niemniej, jeśli ma się źródło utrzymania, można sobie zorganizować życie w sytuacji, kiedy już się dojrzeje do ewakuacji z takiego układu. W innej sytuacji - jeśli nie ma wsparcia rodziny -kobieta z dziećmi jest zdana na łaskę pomocy społecznej.
        • szarsz Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 09:36
          > To tkwi w psychice, a nie w stanie konta.

          Łatwiej jest uciec, jeśli stać Cię na wynajęcie choćby pokoju i skromne jedzenie.
          • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:11
            Pytanie: dlaczego to ofiara ma uciekać?
            • szarsz Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:39
              BO przede wszystkim musi zadbać o swoje (i ewentualnych dzieci) bezpieczeństwo. Jak będzie bezpieczna, to może się zająć wywalaniem gościa z ich potencjalnie wspólnego mieszkania.
    • jadwiga1350 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 13:55
      > A ona sama, Karolina - urocza brunetka w towarzystwie tego brzuchatego karlakar
      > la jest uśmiechnięta.(....)
      > Dlaczego te piękne kobiety dają takim karlowatym konserwatywnym paja
      > com

      Gdyby ją bił szczupły, wysoki, liberał, bolałoby mniej?
      Czy brzydką kobietę można bić?


      >>niszczyć swoje życie przez dekadę?

      Przez dekadę?? czyli jak rozumiem również w czasach, gdy:

      1.Przy władzy była PO
      2. Została przyjęta Konwencja przeciw przemocy
      3. Rząd wspierał centra pomocy maltretowanym kobietom...
      Dziwne to troszeczkę...
      • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:02
        Nie, nie jest to ani trochę dziwne. Gdyby przemocy wobec kobiet nie było to konwencja ani centra pomocy nie byłyby potrzebne. Na szczęście PO nie udawała, że problemu nie ma. To jest jak widać domena PIS.
        • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:06
          Gdyby jakiejkolwiek przemocy nie było, to nie byłoby żadnych konwencji i ośrodków pomocy dla pokrzywdzonych.
          • merces Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:19
            A jak senator PO lał swoją żonę, to wam nie przeszkkadzało? Obłudne i zakłamane jesteście jesteście do szpiku kości. Chodzi tylko o dowalenie pisowi.
            www.niebieskalinia.pl/newsy.php?id=3684
            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:22
              Niby skąd Ci przyszło do głowy, że to nam nie przeszkadzało?
            • kfugktru23 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:22
              Przeszkadzało. Ale PiS robi coś gorszego - na gębach jesteście święci i tej świętości wymagacie od innych a w domu pod kołdrą grzeszycie jak inni...
              • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 16:44
                kfugktru23 napisał:

                > Przeszkadzało. Ale PiS robi coś gorszego - na gębach jesteście święci i tej świ
                > ętości wymagacie od innych a w domu pod kołdrą grzeszycie jak inni...

                Co ty pie..sz, tanebo? Panowie z PO również na gębach są święci.
                • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:20
                  rosapulchra-0 napisała:
                  > Panowie z PO również na gębach są święci.

                  I jeszcze ośmiorniczki żarli suspicious
                  • merces Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:50
                    Nie próbuj tu ośmiorniczkami się zasłaniać, bo twoja obłuda jest tu największa. Myślisz, że pan S. nie jest "katolikiem"? I nie da się pominąć, że jego pozycja w PO była dużo wyższa, to senator RP i to dwóch kadencji, a nie jakiś radny z Bydgoszczy. Potem jak sam zrezygował z członkostwa w PO, to przygarnęła go lewica.
            • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:44
              merces napisała:
              > A jak senator PO lał swoją żonę, to wam nie przeszkkadzało?

              Przeszkadzało. Nawet mimo tego, że pan senator nie narzucał innym swojej moralności a jego partia nie negowała przemocy ani nie próbowała sankcjonować jej prawnie.

              Przerażające jest, że prawaczkom na tym forum jedyne co przeszkadza to zauważanie kim jest ten pan - ofiarę mają w d..e. Ot katolski los ją spotkał - nic wielkiego uncertain
              • morekac Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:54
                Tak sobie myślę, że wcale nie jest łatwo wyjść z przemocowego związku, tak ładnie wyglądającego na zewnątrz. Skoro on taki miły i kulturalny, na balu przy świadkach jej kwiatka dał (a w domu bez świadków wpie... że kwiatek zostawiła), przyjaciele rodziny w szoku , "bo to takie dobre małżeństwo" - to kto jej uwierzy w przemoc domową? Nawet policjant go nie zamknie - co innego kogoś, o którym cała ulica wie, że się pijany wala po rowach, a ogólnie ladaco z niego i nikt ważny.
                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:14
                  Szok otoczenia i brak wiary w przemoc domową to jest pikuś przy tym, że ofiara nawet po odejściu znajduje się w niebezpieczeństwie. Kobiety po prostu się boją, sprawcy przemocy najczęściej nie są chętni, żeby swoje ofiary wypuścić z rąk i są gotowi na wszystko, żeby nadal mieć wpływ na ich życie. Kobiety boją się o własne życie, zdrowie, pracę, o dzieci. Były mąż ma mnóstwo sposobów, żeby życie żony po rozstaniu zamienić w piekło - począwszy od nękania bezpośredniego, śledzenia, gróźb twarzą w twarz i telefonicznie, zniesławianie wśród znajomych, np. przez internet, publikowanie intymnych zdjęć, a czasem nawet filmów, porywania dzieci ze szkoły, przedszkola, składanie donosów do urzędów skarbowych i innych instytucji, przemoc ekonomiczna, nękanie postępowaniami sądowymi, walka o dzieci. Dopóki się nękacz nie odwali, ewentualnie nie trafi do więzienia - a to może trwać latami - po rozstaniu może być nawet gorzej niż przed. I bywa, że nikt nie jest w stanie pomóc - nikt nie zapewni ochrony 24h/dobę dla kobiety i dzieci, nikt nie zapłaci kosztów postępowań sądowych, psychoterapii. Ma się poczucie ogromnej bezsilności w obliczu człowieka, który chce nas zniszczyć nawet jeśli sam przy tym zaszkodzi sobie, z którym nie da się dogadać, który nie odpuszcza i który ma swoje prawa, np. właśnie wobec dzieci.

                  Mojego nękacza tak naprawdę zaczęłam się bać dopiero jak od niego odeszłam, dopiero po rozstaniu mnie pobił, dopiero wtedy zaczął przychodzić do mnie do pracy i robić mi tam awantury itp., dopiero po rozstaniu w pełni sobie uzmysłowiłam z kim mam do czynienia.
                  • katecat1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 16:36
                    I to się teraz dzieje. Instytucje państwowe nie mają nic do zaoferowania, w sensie pomocy. Jedyne co Karolina może zrobić to w kółko wzywać/jeździć na policję. Sama musiała sobie opłacić ochronę, żyje w ciągłym zagrożeniu, tak samo jak jej bliscy, jest nękana także mailowo, sms-ami, śledzona.Pan radny jest najwyraźniej chory psychicznie i nieobliczalny. Spanish, możesz coś doradzić w tej sytuacji- korzystając z Twoich doświadczeń?
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 16:47
                      Ja wyprowadziłam się z domu i zmieniłam pracę, numer telefonu, ale my nie mieliśmy ślubu ani dzieci. Przyjęłam taktykę unikania kontaktu, nie ciągnęłam sprawy pobicia, poinformowałam wszystkich znajomych czego należy się spodziewać po tym człowieku. Nie mam pojęcia jak jeszcze można się w takiej sytuacji ochronić, Karolina jest w znacznie gorszej sytuacji niż ja sad
                      • katecat1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:45
                        Ona zmieniła pracę, adres- prokuratura go poinformowała gdzie mieszka. Problem tak naprawdę tkwi w tym, że są dzieci. I on tym gra, że jest ojcem i ma swoje prawa. I leży mu na sercu dobro dzieci- nękanie, śledzenie, nasyłanie policji- wszystko to z miłości do dzieci i w trosce o ich dobro...Porażające jest to, że działa wg schematu Twojego dręczyciela, że w ogóle jest taki schemat powielany przez psychopatów, a nie stworzono systemu przeciwdziałania, np. ochrona danych adresowych ofiar przemocy i automatyczny zakaz zbliżania dla oprawcy na dwa tygodnie od czasu zgłoszenia sprawy- w tym czasie prokuratura rozpatruje sprawę i albo go uchyla albo podtrzymuje. Ten przestępca ma więcej praw niż ofiary.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:50
                          Wiem, to jest przerażające. sad
            • ludborka Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:34
              Każda przemoc mi przeszkadza. Z tym, że ta z bogiem na ustach dodatkowo wk.wia.
              • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:17
                Zależy od imienia boga, bo czasem to po prostu różnice kulturowe, które należy zaakceptować, bo przecież nie jesteśmy rasistami.
            • lena36 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:37
              Biedny zaszczuty bogobojny i prawy oraz sprawiedliwy Pis... Jak to mu wszyscy tutaj ddowalaja i czepiają się tak wspanialej i moralnej partii...
        • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:47
          Przyjęcie konwencji to jest właśnie pokazanie, że jest ogromny problem nie tyle z przemocą, co z instytucjami państwa. Do walki z przemocą powinna w zupełności wystarczyć policja i sądy działają w oparciu o dobrze skonstruowane prawo.
      • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:22
        Człowiek na początku młody i głupi myśli może ze to minie. Mąż pisior pisiorem był zawsze. I dobrze wiesz Jadwiga, ze nie chodzi o urodę bo Lisowa wtedy Smoktunowicz tlukl mąż bardzo przystojny i do tego prawnik, senator. Przemoc domowa nie zna ograniczeń wieku wyglądu wyksztalcenia czy klasy społecznej. O urodzie pisałam dlatego ze często takie dziewczyny sa zastraszone i nie wierzą w siebie i nie widzą, ze spokojnie mogłyby mieć fajnego dobrego partnera.
        • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 14:48
          Cała warszawka wiedziała, że ją tłucze, tak samo jak wiedzieli, że tłucze inne swoje partnerki. I całe to liberalne towarzystwo absolutnie nic z tym nie zrobiło.
          • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:14
            Ale valkiria co ci znajomi mieli zrobić? To muszą zrobić osoby dręczone. Skąd wiesz czy Zosia i Hanka nie miały znajomych, które im doradzaly rzucenie gada? Czasem trzeba do tego samej dojść. My też tu doradzalysmy niejakiej mephisto i co ona zrobila z tym i ze swoim oprawca? Z tego co kojarzę dokładnie nic.
            • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 15:18
              Cokolwiek poza ściskaniem gadowi ręki i udawaniem, że to normalny facet, którego się zaprasza.
        • rosapulchra-0 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 16:48
          To samo chciałam napisać o Hannie Lis i jej poprzednim mężu - Smoktunowiczu.
          • thank_you Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:07
            A Rusin mówiła o swoim mężu, że ją psychicznie terroryzował i mimo iż pracowała zawodowo, to obiad o 17 musiał być...
      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:41
        pięknie to wypunktowałaś

        od dawna wiadomo, że ta pomoc nie dzialała, nie była skuteczna, choć środki prawne są w polskim prawie od wielu lat.
        i gdyby były stosowane to by były wystarczająco skuteczne.

        ale ze stosowaniem prawa w praktyce - nie tylko w tej dziedzinie mamy spory problem i z jego egzekwowaniem również. wystarczy wspomieć nieściągalność alimentów i bezkarność panów kijowskich.
        • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 18:10
          i w związku z tym, że coś źle działa należy to zamknąć prawda? Nie - naprawić, nie - poprawić, po prostu zamknąć, zabrać kasę na funkcjonowanie itd. Pewnie, jak nie będzie Niebieskiej Linii, jak wypowiemy Konwencję wtedy prawo które już mamy, ale które NIE DZIAŁA zacznie działać jak zaczarowane co?
          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 20:05
            wystarczy przestać finansować z publicznych pieniędzy?

            zacznie działać jak zaczarowane co?
            rozum?
          • vaikiria Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:15
            Moim zdaniem państwo powinno się skupiać na poprawie funkcjonowania obowiązującego prawa, a nie na rozwijaniu protez, które mają to prawo zastępować.
    • blue_meerkat Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 17.04.17, 17:24
      Mnie z kolei szlag trafia jak ogladam wiadomosci typu niepelnosprawna dziewczyna (matke zabil ojciec ktory dziewczyne pobil, nie bedzie chodzic) czy trojka rodzenstwa (matke zabil na ich oczach ojciec alkoholik) dostaja mieszkanie, taki sukces pomocowy. A gdzie k...... byli policja , opieka spoleczna, rodzina, sasiedzi ZANIM te kobiety zostaly zamordowane? Niebieska linia i osoby ktore rozumieja ze z takiego zwiazku czesto odchodzi sie kilkalrotnie, czesto wracajac, bo tak dziala cykl przemocy i pranie mozgu przez przemocowca? Faktycznie pomoc, po fakcie.
    • danaide Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 01:09
      Szczęśliwy dom gdzie pająki som...

      Dziecko zasnęło, to wysłuchałam.

      I tylko jedno pytanie mam. Ja z moją matką podczas takich słowotoków się kłóciłam. Z ojcem się w końcu pobiłam i więcej mnie nie tknął palcem. Uderzyło mnie to: przepraszam, przepraszam, proszę, proszę. Widzę to u koleżanki mającej męża przemocowca - jej układność przy jego wku...eniu (u mnie ma zawsze drzwi otwarte, ale wiem, że sama musi dojrzeć do decyzji i powoli dojrzewa.). Słyszałam to u mojej matki: zdrobnienia imienia ojca, gdy on chodził podminowany.

      Tak to idzie. Albo agresja albo uległość.
      Ulegli mają większe szanse przetrwania, czy jak?
      • obrus_w_paski Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 01:26
        Wydaje mi sie, ze taka uległość może jeszcze bardziej wku...ac, zwłaszcza takiego debila.
        Nie miałam serca słuchac, wystarczył ni zapis ich rozmowy. Makabra, i pomyśleć, ze jakakolwiek kobiet obok nas może przezywać coś podobnego- przynajmniej na zdjęciach babka taka uśmiechnięta.... nic nie wskazuje na dramat...kojarzy mi się big little lies. Mam nadzieje ze palant dostanie za swoje i żadna inna kobieta nie będzie chciała z nim być
        • antyideal Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 08:06
          I to nie jest jednostkowy, skrajny przypadek, takie horrory dzieją się codziennie w wielu domach.
        • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 13:46
          żadna inna kobieta nie będzie chciała z nim być

          i tu się bardzo zdziwisz
          pan się szybciej zwiąże niż ta wystraszona pani.

          bo kolejna będzie wierzyła, że tamta to zła kobieta
          że za słabo o dom dbała
          że teraz zmądrzałem
          że się zmieniłem

          i przy powtórzonym scenariuszu będzie krzyk, że kobieta miała hmm, pecha.

          a to nie będzie żaden pech, niestetysmile
          no ale wtedy będzie można pobiadolić nad ofiarą, komu powspółczuć, komu popomagać a na koniec zwalić na kościól że to jego wina.
          • paskudek1 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:43
            no jasne, lepiej zwalić na kolejną ofiarę manipulatora niż zgnoić samego manipulatora i otoczenie mu przyklaskujące prawda? Jeszcze raz powtórzę volta - instytucjonalny kościół nie robi NIC rozumiesz, absolutnie NIC w kierunku wsparcia ofiar przemocy domowej. Łaskawe prowadzenie domów samotnej matki itp to jest wielkie g..no. A przypominam ci, szanowna pani, że jak w Polsce kościół chce to potrafi niezwykle skutecznie wpływać na prawodawstwo. Zresztą przeciwko konwencji też najgłośniej oni wrzeszczeli jaka to zła jest.
            • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 15:59
              no najlepiej uznać, że kobieta mózgu nie używa a winien temu kościół

              lepiej ci się wtedy śpi?

              i jakoś nikt nie chce mi odpowiedzieć na pytanie, czemu bokserem ma zająć się proboszcz? czemu bezmózgiem w spódnicy ma zająć się kościół?
              • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:05
                Słowniczek chrześcijanki:
                ofiara przemocy domowej - bezmózg w spódnicy
              • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:07
                volta2 napisała:
                > i jakoś nikt nie chce mi odpowiedzieć na pytanie, czemu bokserem ma zająć się p
                > roboszcz? czemu bezmózgiem w spódnicy ma zająć się kościół?

                OJP! Powtórzę - Ty i Arwena przepięknie pokazujecie na co u współwyznawców może liczyć ofiara przemocy. Na nienawiść i wyzwiska. Katolska 'miłość bliźniego' w pełnej krasie uncertain
                • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:11
                  Jakie wyzwiska? Zastanów się. I nie raz pomagałam załatwiać dom samotnej matki ofiarom przemocy. Bo wyrzucić oprawcę było trudno - zwłaszcza jak był np policjantem i chronili go koledzy ( okazało się po czasie, że nawet nie było założonej niebieskiej karty, mimo zgłoszenia ).
                  Pomagać trzeba, ale to nie znaczy, że zostaną zmienione zasady.
                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:16
                    arwena_11 napisała:
                    > Jakie wyzwiska?

                    No cóż - skoro to nie wyzwisko to Arwena zostaje naszym naczelnym BEZMÓZGIEM W SPÓDNICY.
                    • arwena_11 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:30
                      Przytocz mi gdzie ja napisałam w tym wątku jakieś wyzwiska. Bo nie przypominam sobie.
                • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:22
                  ale na co miałaby u mnie liczyć?
                  ja się akurat do pomocy nie rwę, aspołecza mocno jestem.
                  za to ty przytulać jak lubisz, to możesz chyba, ktoś ci broni?

                  a odpowiedzi konketnej dalej nie ma, co mnie zresztą w ogóle nie dziwi. ematka jest fanką ponoszenia konsekwencji za swoje czyny, ale to zdecydowanie nie w przypadku nagłych zaciążeń i przypadkowych wyborów, wtedy uroczo nazywa to pechem i zwalnia z jakiejkolwiek odpowiedzialności. bhavo wy!
                  • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:27
                    volta2 napisała:
                    > ponoszenia konsekwencji za swoje czyny,

                    Zaraz się dowiemy, że pani Piasecka pobiła się sama...
                    • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:28
                      pana piaseckiego wybrał jej tatuś? a to pech!
                  • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:32
                    Żebym dobrze zrozumiała Twój tok myślenia. Dajmy na to jakiś ksiądz zgwałci Ci dziecko. Rozumiem, że w takiej sytuacji uznajesz, że sama jesteś sobie winna, bo wiadomo, że to się duchownym zdarza? Wiadomo również, że nie ma w takiej sytuacji, co liczyć na żadną stanowczą reakcję kościoła, będą raczej chronić gwałciciela Twoich dzieci. Będziesz sobie wtedy powtarzać "O ja głupia, co ze mnie za bezmózg w spódnicy, przecież należało się tego spodziewać, znaki były." Dobrze myślę?
                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:34
                      A może raczej będziesz obwiniać swoje dzieci, że nie były wystarczająco czujne, że nie odmówiły stanowczo kontaktów z księdzem, po pierwszym pogłaskaniu po główce/poklepaniu po plecach/stwierdzeniu, że bardzo kocha dzieci/zaproszeniu do zakrystii itd.?
                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:39
                        żebym dobrze zrozumiała
                        czy ty zrównujesz poziom myślowy dorosłej kobiety rodzącej dzieci z poziomem intelektualnym dziecka?

                        jeśli tak, to to by wiele wyjaśniało skąd taka pobłażliwość dla dorosłego bezmózga, ale wybacz, dla mnie nie są te osoby na tym samym poziomie niedorozwoju wiec wymiękam i nie będę dyskutowała w tym klimacie.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 16:46
                          Nie, to Ty określasz te dorosłe kobiety jako bezmózgi w spódnicy, tuszę, że Twoje dzieci jakieś mózgi jednak mają, więc mają nawet przewagę.

                          Rozumiem, że do siebie również nie miałabyś pretensji za to, że dzieci księdzu przyprowadzałaś na nauki? W końcu jako matka, jesteś zobowiązana do czujności nie tylko w kwestii własnego bezpieczeństwa, ale także bezpieczeństwa własnych dzieci? To powiedz na jakim etapie uznajesz, że ksiądz może stanowić zagrożenie. Jak weźmie jakieś dziecko na kolana, jak pogłaszcze po głowie, jak przytuli, jak da mu jakieś słodycze, jak da mu inny prezent, jak na spowiedzi zapyta o masturbację? Na tym forum mnóstwo wierzących, na pewno chętnie się dowiedzą na jakim etapie trzeba zareagować, żeby nie zasłużyć na epitet bezmózga w spódnicy.
                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 17:11
                          Czemuś tak zamilkła? Wyjaśnij mi proszę jak ochronić dzieci, żeby ich matka nie została uznana za bezmózga w spódnicy. Czego musi się ksiądz dopuścić, żeby uznała, że należy dzieci od niego odizolować? Bo naturalnie to, że pedofile w kościele mają zwykle bezpieczne schronienie to nieistotny szczegół, i trzeba każdego księdza traktować indywidualnie. No więc, kiedy uznajesz, że ksiądz może stanowić zagrożenie dla moralności czy też bezpieczeństwa Twoich dzieci? Któż może to wiedzieć lepiej niż osoba taka jak Ty, zżyta z kościołem a w dodatku potrafiąca każdego człowieka w lot przejrzeć. Liczę, że jednak zechcesz podzielić się z nami efektami pracy Twego błyskotliwego umysłu. Nie wolno Ci tych skarbów zachowywać tylko dla siebie.
                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 18:13
                            gotuję obiad? dziś mam pracochłonny ucieram właśnie kumin rzymski w moździerzusmile

                            także do 22-giej to mnie raczej na rozkminy nie namówisz
                            no wiesz, te sprawy, mąż, obiad na stole jak wraca, potem mam być do dyspozycji rodzinysmile tak jakby po katolskusmile
                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 18:26
                              Skoro już odpowiedziałaś to mogłaś na temat. Mam nadzieję, że masz świadomość, co sobie niektórzy myślą o rodzicach, którzy wysyłają dzieci na nauki do instytucji, która pomaga swoim funkcjonariuszom bezkarnie molestować i gwałcić dzieci. Gdyby cokolwiek stało się Twoim dzieciom, wiele osób uznałoby, że to Twoja wina, może nawet stwiedziłyby, że trzeba być bezmózgiem, żeby tak narażać dzieci mając świadomość, co się w kościele wyprawia.
                              • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 19:26
                                odpowiem, jak uzyskam odpowiedź czy kobietę dorosłą zestawiasz z dzieckiem jako równorzędnym podmiotem?

                                bez tego jak rozumiesz odpowiedzi ci udzielić nie mogę?
                                także do wieczora masz czas.

                                rozumiem że bezmózg w spódnicy zabolał ale po co to bierzesz tak osobiście?
                                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 19:50
                                  Oczywiście, że nie zestawiam. To Ty dzieci wpychasz potencjalnym pedofilim w ręce. Wina w razie czego będzie Twoja.

                                  Co niby biorę osobiście? Coś Ci się przywidziało.
                                • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 23:17
                                  Cisza. Widzę, że jak przychodzi do dbania o bezpieczeństwo dzieci przed zakusami kościelnych pedofili to Cię elokwencja opuszcza i zamieniasz się w bezmózga.
                                  • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 00:31
                                    jeśli akt małżeństwa zestawiasz z aktem pedofilii, dorosłą babę z małym dzieckiem to sama zaorałaś dyskusję.

                                    i powtarzam, nie bierz tego bezmózga w spódnicy do siebie, choć po powyższym zestawieniu aktów dobrowolnych ze zbrodniczymi rozumiem twój niepokój że to do ciebie personalnie było...

                                    a wątek arweny doskonałysmile
                                    • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 01:11
                                      Wszystko Ci się pokićkało z tych nerwów. Zupełnie nie to zestawiam. Zestawiam Twoje o obelgi wobec ofiar przemocy, a zarzucasz im nie przebierając w słowa, że świadomie wybrały sobie przemocowców na mężów, bo na pewno "znaki były" z Twoim bezmyślnym wpychaniem dzieci w ręce instytucji, w której roi się od dewiantów i która to instytucja zataja ich przestępstwa i pomaga im unikać odpowiedzialności karnej, jednocześnie umożliwiając nadal kontakt z potencjalnymi ofiarami. Otóż sama jak widać zasługujesz na określenie "bezmózg w spódnicy", szkoda tylko że potencjalnymi ofiarami są Twoje dzieci. Pewnie gdyby przyszły się poskarżyć na dziwne zachowanie księdza to usłyszałyby, że same są sobie winne, w końcu to jest oficjalne stanowisko Twojego kościoła - dzieci same lgną. No to teraz zmów paciorek i poproś Bozię, żeby oszczędziła Twoje dzieci. Chyba możesz dla nich zrobić przynajmniej tyle.
                                      • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 01:17
                                        jednak ten bezmózg zabolał, skoro go tu cytujesz tyle razy.

                                        wątek o pedofilach jest chyba gdzie indziej, jeśli masz potrzebę fantazjowania o łapkach w małych majteczkach to tam się udaj, mnie daj pójść spać po katolsku, z mężem, ok? jeśli zaraz nie pójde, to wiesz, lanie będzie, taki hmm, pech?
                                        • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 01:47
                                          Jak Ci nie pozwolę iść to bidulko nie zaśniesz? No idź, idź. Temat został wyczerpany. Ustaliłyśmy już, że sama jak ulał pasujesz do swojej definicji bezmózga.
                                          • volta2 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 11:24
                                            musze ci rozczarowac ale co twoja pusta puszka ustala to czyni to osobiscie bez mojego udzialu.

                                            mnie w romowy o mokrych majteczkach malych dziewczynej nie wciagniesz, jak juz masz takie parcie na fantazje pedofilskie to udaj sie w miejca dla takich jak ty. widze ze dobrzee wiesz gdzie sa?
                                            • spanish_fly Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 11:31
                                              Przecież bierzesz w tych rozmowach udział i to Ty piszesz o mokrych majteczkach, nie ja.
      • blue_meerkat Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 08:27
        Jesl zyjesz w zwiazku gdzie jest przemoc jest bardzo prowdopodobne ze nie jestes w stanie funkcjonowac racjonalnie. Pranie mozgu, watpienie w siebie, zaprzeczanie przemocy, tlumaczenie 'bo mial zly dzien, wypil, powiedzialam cos glupiego i sie wkurzyl' , zwlaszcza u ofiar przemocy psychologicznej jest ogromne. A dorzuc do tego ze sprawca moze a)byc osoba znana w lokalnej spolecznosci, pracowac jako lekarz, nauczyciel etc b) brak wsparcia systemowego i zrozumienia dla ofiar przemocy domowej np tego jak dziala cykl przemocy c) strach o to co sie stanie jak odejdziesz- pomijajac np finanse agresja i przemoc zwykle rosna po tym jak kobieta odejdzie, rosnie ryzyko eskalacji i np zabojstwa.
    • lelija05 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 10:09
      Nigdzie nie doczytałam, czy temu .... coś za to grozi?

      Znałam kiedyś takiego śmiecia, zwykły tchórz i ofiara losu, nikt nie wiedział, że niepowodzenia odreagowuje na żonie i dzieciach, na szczęście jego żona szybko od niego odeszła i ułożyła sobie życie, on zaś trafił jak przysłowiowa kosa na kamień i skończyło się kozakowanie. Takie gnoje muszą mieć odpowiednią osobę do dręczenia, przy silnej kobiecie nagle stają się potulni.
    • kitty4 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 11:53
      Nie byłam w stanie tego wysłuchać w całości....
      • mai-ra3 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 17:42
        Bo tego nie da się słuchać. Ten pisowiec to niezły psychol....
        I chyba znęcanie psychiczne jest tutaj tak samo dramatyczne, jak fizyczne.
    • jesienna.nuta Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 14:59
      PO CO kobiety są z takimi zbokami?! I jeszcze dzieci zbokom rodzą?!
      Ten zwyrodnialec znęcał się nad nią przez dekadę!
      • livia.kalina znęcał się???? 18.04.17, 17:03
        "WOŁAŁ O MIŁOŚĆ!"
        Jak twierdzi adwokat polityka pis:
        bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21651734,piasecki-wolal-o-milosc-adwokat-radnego-o-nagraniach.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
        • spanish_fly Re: znęcał się???? 18.04.17, 17:05
          No przecież!
          • leokadia35 Re: znęcał się???? 18.04.17, 17:46
            Czy to jest teraz istotne , że gościu był z PiS? Istotne jest to że jest psycholem , w pale się nie mieści , ty hu..u , ty pedale .. do żony? Szok.. albo tekst ,, nic w tobie nienawidzę,, i ,,nie piszcz,, kiedy babka ewidentnie jęczała. Pustak jakiś
            • livia.kalina Re: znęcał się???? 18.04.17, 18:07
              Ależ oczywiście, że jak on jest z pis to jest to kompletnie nieistotne! I jeszcze jeden mistrzowski komentarz zamieszczony przez wielbiciela pis pod artykułem:
              "śliski temat dla polityków żądających dymisji Piaseckiego. W każdej partii można bowiem znaleźć polityków przeklinających jak szewc, zwłaszcza w domu czy samochodzie, albo też w domu.
              Przypomnę tylko trochę już zapomniany sylwestrowy wyjazd pary polityków na Maderę. "
              • leokadia35 Re: znęcał się???? 18.04.17, 22:00
                A jak w kościele wybuchają afery pedofilskie to ludzie tracą wiarę i przestają chodzić na mszę?Takie osoby jak radny PiS czy ksiądz pedofil są jak nowotwór który trzeba wyciąć
    • liisa.valo Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 18:21
      Nie ma kary, dopóki jest przyzwolenie. Pamiętam, że kiedyś czytalam taki test sprzed kilku ładnych lat- nie pamiętam autorki: Kofta? - że kobiety boją się, że sobie nie poradzą, a jej się wydaje, że bita kobieta raczej nie płacze w futro z norek. A ja sobie pomyślałam, że nie właśnie nie jest tak pojedynczo i jednokolorowo. Pamiętam jak byłam dzieckiem, czasem po nocy syn sąsiadów przebiegał do moich rodziców żeby dzwonić na policję, bo tata mamę tlucze. Mój ojciec zawsze dzwonił, policja przyjezdzala, czasem nawet go zabierali i na tym się kończyło. Normalna rodzina, normalny dom - z pozoru. W każdym razie nigdy bym nie powiedziała, że ten sąsiad żonę tlucze. Do dzisiaj zresztą mieszkają razem ale od długiego czasu interwencji nie ma.
      • mozambique Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:00
        zona znanego pana senatroa płakałą wlasnie chyba w futro z norek , w dodatku w mercedesie
    • zona_mi wklejone przez moderatora 18.04.17, 20:41
      wołanie o miłość pana radnego

      nieproszonygosc 18.04.17, 20:35
      Zatrzęsło mnie ponownie dzisiaj - adwokat tej szumowiny z PISu nazwał zapis drastycznej rozmowy pana radnego z żoną "wołaniem o miłość".
      link: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21649694,okropne-wyzwiska-odglosy-bicia-drastyczne-nagranie-zony-bylego.html#BoxNewsImgZ34&a=65&c=61
    • 3liliana1971 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 18.04.17, 23:24
      Heh, a mój kumpel uważa, że każde pisowskie baby można na swobodnie prać po gębie big_grin.
      Tak, już to widze, jak zalinkowany pan gnije w więzieniu...
    • pelissa81 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 11:30
      Przeczytalam caly watek, zaluje ze dopiero teraz sad
      Przeoralam sobie fronde nt. przemocy i podsylam kilka linkow, ku refleksji:


      www.fronda.pl/a/genederystki-znowu-klamia-przemoc-jest-zwiazana-z-konkubinatem-a-nie-z-rodzina,35640.html

      www.fronda.pl/a/polki-najrzadziej-sa-ofiarami-przemocy,35221.html

      www.fronda.pl/a/czy-konwencja-o-przeciwdzialaniu-przemocy-wobec-kobiet-bedzie-sluzyc-upowszechnieniu-aborcji%2C37172.html


      „To manipulacja, ogłaszać na podstawie wzrostu liczby Niebieskich Kart zakładanych przez policję, że rośnie przemoc w polskich rodzinach” – mówi dla Fronda.pl Paweł Woliński, prezes Fundacji Mamy i Taty.
      www.fronda.pl/a/dane-o-wzroscie-przemocy-domowej-sa-manipulacja,42750.html

      www.fronda.pl/a/prawdziwe-przyczyny-przemocy-wobec-kobiet,45277.html

      www.fronda.pl/a/genederystki-znowu-klamia-przemoc-jest-zwiazana-z-konkubinatem-a-nie-z-rodzina,35640.html

      www.fronda.pl/a/czy-ojciec-swiety-zaleca-nam-bic-dzieci,47204.html
      W każdym razie cieszy, że Ojciec Święty jasno i otwarcie broni prawa rodziców do wychowywania dzieci w sposób, który uważają za słuszny i nie godzi się, by ulegać lewicowej paranoi strachu przed wszelką przemocą. Bo nie ma większego znaczenia, czy dziecku da się klapsa, czy nie – chodzi o to, by wpoić mu wartości, które konstytuują naszą chrześcijańską kulture.

      www.fronda.pl/a/wedlug-politykow-klaps-to-przemoc-w-domu,1365.html

      www.fronda.pl/a/500-plus-lekarstwem-na-przemoc-domowa,75332.html
      • pelissa81 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 11:37
        www.fronda.pl/a/kosciol-udziela-pomocy-ofiarom-przemocy-a-srodowiska-feministyczne-ktore-poparly-konwencje-praktycznie-nie-robia-nic,24641.html

        www.fronda.pl/a/bicie-zony-to-juz-nie-przestepstwo-gdzie-w-rosji,86625.html
        a tu nawet legalne!

        img.sadistic.pl/pics/japie...ej9.jpg
        • mozambique Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:03
          czegos tu nie rozumiem : on do kobiety krzyczy "TY PEDALE "?
          • antyideal Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:20
            Heh, zauważyłam, że na nagraniu radny Piasecki wielokrotnie stosuje wobec żony wyzwiska w rodzaju męskim, debilu itp, jakby chciał widzieć przed sobą faceta, co w połączeniu z jego pokazowo wrogim stosunkiem do homoseksualistow-wyborcza.pl/7,75398,21310552,radny-pis-o-biedroniu-gejom-mowie-stanowcze-nie-nie-nie.html
            -aż prosi się, zeby domniemywać, że ma jakiś problem z tożsamością seksualną. Może wyparcie ukrytych pragnień powoduje te wylewy frustracji, których ofiarą pada żona..tongue_out
            • pelissa81 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:38
              Mam identczne przemyslenia...
          • bergamotka77 Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 22:10
            Wygląda na to, że to klasyczny kryptogej smile
        • araceli Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:18
          pelissa81 napisała:
          > www.fronda.pl/a/kosciol-udziela-pomocy-ofiarom-przemocy-a-srodowiska-feministyczne-ktore-poparly-konwencje-praktycznie-nie-robia-nic,24641.html


          Książulo wypowiadający się na Frondzie - źródło prawdy objawionej big_grin
          • antyideal Re: Ofiary uśmiechają się szeroko 19.04.17, 13:43
            Na wp jest akurat rozmowa z pracownica niebieskiej linii, która pokazuje jak w praktyce wyglada wsparcie ze strony kościoła

            Są osoby, które wstydzą się bardziej?

            Na pewno te mieszkające w mniejszych miejscowościach ale i te pochodzące z katolickich, tradycyjnych rodzin, w których mówi się, że "brudy trzeba prać we własnym domu". To skutecznie potrafi zamknąć usta. Zadzwoniła do mnie kobieta, bardzo wierząca, która doświadczała przemocy i szukała pomocy u księdza. Usłyszała od niego, że musi trwać w sytuacji i "nieść swój krzyż". Trochę to zajęło zanim udało się ją przekonać, że przede wszystkim ma chronić samą siebie a nie ukrywać rodzinne tajemnice za wszelką cenę.

            wiadomosci.wp.pl/po-telefonach-o-dzieciach-wracam-do-domu-na-piechote-mowi-pracowniczka-niebieskiej-linii-6113403521959553a

    • livia.kalina Czy pan radny powinien być dalej radnym? 19.04.17, 20:13
      Jeśli ktoś czuje, że nie może swój sprzeciw wyrazić choćby w taki sposób:
      www.petycjeonline.com/nie_dla_radnego_piaseckiego_damskiego_boksera_z_bydgoszczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka