adriana.la.cerva
27.04.17, 15:05
Swieta, swieta i po swietach.
Tak sie zlozylo, ze musismy z moich chlopem zlozyc wnioski urlopowe u siebie w pracy, wiec stanelo na tym, ze jedziemy do Polski ale spedzamy swieta w gorach w hotelu (oboje jestesmy z polnocnej czesci Polski).
No i pytamy sie znajomych czy ktos sie pisze, zeby jechac z nami - i tu zaskoczenie bo okazuje sie, ze swieta w gorach sa marzeniem ale nie do konca do spelnienia.
Zauwazaylam olbrzymi opor, ze jak to nie w gronie rodzinnym, ze nie wypada itd.
Z drugiej strony pytanie, to kto jezdzi skoro hotele w sezonie swiatecznym sa wypelnione po brzegi ?