Na fali informacji o stajku niskoopłacanych i wykorzystywanych ponad miarę kasjerów w marketach, pytanie do Ematek.
Ile Waszym zdaniem powinny zarabiać osoby na stanowiskach/w zawodach jak poniżej - tzw. godziwe Waszym zdaniem wynagrodzenie, zakałdamy cały etat pracy w danym zawodzie - wynagrodzenie miesiecznie netto czyli "na rękę"
1. sprzedawca/kasjer w supermarkecie;
2. nauczyciel dyplomowany w szkole podstawowej;
3. pielęgniarka w szpitalu (zatrudniona na etacie, razem z dyżurami);
4. policjant - taki zwykkły, nie nadinspektor z KGP;
5. zawodowy strażak (j/w);
6. lekarz rodzinny POZ w rejonowej przychodni NFZ;
7. urzędnik w urzędzie skarbowym - taki który ponosi realną odpowiedzialność czyli np. przygotowuje decyzje podatkowe, występuje w sądzie reprezentując urząd;
8. górnik (taki co pracuje "na dole").
Mając na uwadze, że w niektórych zawodach są dyżury, że w niektóych etat realny i mierzalny to nie jest 40 h tygodniowo, że jedni pracują w soboty/niedziele, inni nie, niektóre zawody mają przywileje a inne nie - ile Waszym zdaniem te osoby powinny zobaczyć wypłaty na koniec miesiąca?
Pomijamy fakt, że niektórzy mogą sobie "dorobić" a inni nie bardzo.
Oprócz kasjerów, celowo wstawiam samą "budżetówkę", bo u prywaciarza wiadomo - same wąskie specjalistki i wynagrodzenia 5-cio cyfrowe
Ciekawa jestem Waszej opinii.