Dodaj do ulubionych

Bio-eko-ściema itd.

31.05.17, 19:16
Czytałyście "Kto nam podkłada świnię" Udo Pollmera? Bo ja właśnie jestem po i jeszcze nie doszłam do siebie.
1. bio-jajka od szczęśliwych kurek- złe, bo kurki stłoczone tysiącami w kojcach brodzą we własnym (oraz szczurzym, mysim i w nornicowo-fretkowym) guano, zadziobując się na śmieć i znosząc jajka zainfekowane bakteriami i pełne dioksyn (które jednak niespecjalnie nam szkodzą)
2. eko-sałata - zła, bo niepryskane warzywa są zaifekowane pleśnią, znacznie bardziej szkodliwą niż wszelkie pestycydy. I jest wymieszana z toksycznymi zielskami typu starzec jakubek, który przypomina rukolę. Ponadto nawożone są ekologiczną gnojówką wszelaką (łącznie z ludzką, świńską, nietoperzą i ptasią) i stanowią główne źródło zakażeń E. coli, yersinią i salmonellą. Lepsza opcja, jak eko- sałata jest sałatą zwykłą, zafałszowaną, nawożoną najzwyklejszym nawozem w proszku, za którą po prostu płacimy jak za zboże (też zainfekowane grzybem).
3. eko-kurczaczek zły, bo faszerowany jak kurczaczek nie-eko, ale preparatami, które lobby upchnęło jako "szczepionki"
4. eko-świnka? szkodliwa dla środowiska, bo dłużej rośnie, więcej je, produkując więcej odpadów i gnojówki, a mniej z niej mięska
5.surowe warzywa wcale nie są zdrowe, na pewno nie są bezpieczne, a ziemniaczki w łupinach są wręcz trujące
6. najbardziej wymiękłam przy informacji, że do słoiczków dla dzieci zdrowo i ekologicznie dodawano krowie mózgi, służące jako naturalny, zdrowy emulgator, w przeciwieństwie do różnych "E"...

A co jest ok?
1. frytki i dania z grilla - jak się okazuje akrylamid to mit, człowiekowi wcale nie szkodzi, bo człowiek przystosował się do smażeniny z ogniska, w przeciwieństwie do myszki laboratoryjnej
2. GMO, w przeciwieństwie do "naturalnie" pozyskiwanych nowych odmian, które to nowe odmiany produkuje się wsadzając nasiona do bomby kobaltowej, napromieniowując do wypęku i sprawdzając po fakcie jakaż to mutacja powstała i cóż ona może zrobić człowiekowi...?
3.nieekologicznie pozyskiwane zwierzątka, jako przebadane, generalnie zdrowsze, których chów mniej obciąża środowisko naturalne

Warto przeczytać... Ja idę sobie grillować ziemniaczki smile
Obserwuj wątek
    • nanuk24 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:20
      Nie ma na rynku eko niepryskanych warzyw. Wszystko jest pryskane, eko produkty też
      • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:24
        Tak, podobno są pryskane miedzią. W DE zużywa się rocznie ok 300 ton miedzi jako środka na opryski, co powoduje takie zatrucie gleby w miejscu oprysku, że trzeba ją zdzierać i nawozić nową ziemię. A jak się dostanie do wód, to truje wszystkie rośliny i zwierzęta wodne. A i tak rozwija się pleśń i jej toksyny. No, ale nie ma paskudnych pestycydów w śladowych ilościach wink
        • nanuk24 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:33
          Tak, prawda + jeszcze inne, bardziej niebezpieczne od tych znienawidzonych pestycydow wink
        • lusitania2 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:39
          memphis90 napisała:

          > Tak, podobno są pryskane miedzią. W DE zużywa się rocznie ok 300 ton miedzi jak
          > o środka na opryski, co powoduje takie zatrucie gleby w miejscu oprysku, że trz
          > eba ją zdzierać i nawozić nową ziemię.

          podasz link do badań?
          Owszem, miedzian jest stosowany do oprysków -i ma udowodnioną skuteczność w zapobieganiu chorobom grzybowym jako środek zapobiegawczy w ochronie mechanicznej w chorobach grzybowych roślin; później, jako nieskuteczny, jego stosowanie to czyste wyrzucanie pieniędzy w błoto, więc stosowany nie jest.
          No ale czekam na link o blokowaniu czegokolwiek przez przyswajanie dokorzeniowe. I czemu autor tego dzieła jeszcze Nobla z biologii nie dostał?
          • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:51
            Autor podaje linki do badań, na których się opiera:
            M. Reschke, Pflanzenschutzprobleme im ökologischen Obstbau und Suche nach sachgerechten
            Lösungen, „Nachrichtenblatt des Deutschen Pflanzenschutzdienstes” 2000, nr 52, s. 178-179.
            B. Helling i in., Effects of fungicide copper oxychloride on growth and reproduction of Eisenia
            fetida (Oligochaeta), „Ecotoxicology & Environmental Safety” 2000, nr 46, s. 108-116.
            T. Lukkari, J. Haimi, Avoidance of Cu-and Zn-contaminated soil by three ecologically different
            earthworm species, „Ecotoxicology & Environmental Safety” 2005, nr 62, s. 35-41.
            L. van Zwieten i in., Influence of copperfungicide residues on occurence ofearthworms in
            avocado orchard soils, „Science of the Total Environment 2004, nr 329, s. 29-41.

            >No ale czekam na link o blokowaniu czegokolwiek przez przyswajanie dokorzeniowe.
            Ale o co chodzi?

            A autor był przez lata zwolennikiem ekoupraw i ekohodolwi.
          • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 20:06
            Nie ma Nagrody Nobla z dziedziny biologii.
            • lusitania2 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 20:45
              memphis90 napisała:

              > Nie ma Nagrody Nobla z dziedziny biologii.
              >

              dobrze.
              Chętnie zobaczę jakąkolwiek pracę nagrodzoną Nagrodą Nobla w temacie (nie)przyswajalności miedzi z dziedziny chemii ogrganicznej - i wcale nie będę się czepiać, czy to jest nagroda z dziedziny chemii, czy medycyny.

              (Jednak dziecku, poważnie zainteresowanemu chemią, doradzę, żeby w wyborze studiów, wybrało jednak kierunek "chemia", a nie "medycyna", bo na tej ostatniej, jak widać, chemia organiczna leży i kwiczy, a nieorganicznej pewnie wcale nie ma.
              • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 23:02
                Ale o co Ci chodzi, bo ja nie mam pojęcia? Twierdzisz, że ostrzeżenia na produktach do opryskow z miedzią, które ostrzegają przed używaniem w pobliżu zbiorników wodnych z powodu toksycznosci to taka ściema producenta czy jak? I po co te wycieczki osobiste, po co ta agresja? Produkujesz żywność ekologiczna, że tak się ciskasz na publikacje o sciemach i oszustwach?
          • nanuk24 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 20:16
            vinepair.com/wine-blog/heres-why-your-organic-wine-is-actually-really-bad-for-the-environment/

            Linki do źródeł, które podała memphis są płatne.
      • lusitania2 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:30
        nanuk24 napisała:

        > Nie ma na rynku eko niepryskanych warzyw. Wszystko jest pryskane, eko produkty
        > też

        the question is: czym są pryskane?
        Uprzejmie proszę o link do badań szkodliwości oprysku z wyciągu czosnku/pokrzyw/skrzypu/szarego mydła/sody/a nawet efektywnych mikroorganizmów/czegokolwiek innego a zaakceptowanego w tzw. rolnictwie ekologicznym (precyzując: zgodnym z Rozporządzeniem Rady (WE) nr /834/2007 z 28.06.2007.
        • nanuk24 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:37
          Proszę, lista środków dozwolonych w eko produktach. Lista długa, ze strony urzędowej.
          www.ecfr.gov/cgi-bin/text-idx?c=ecfr&SID=9874504b6f1025eb0e6b67cadf9d3b40&rgn=div6&view=text&node=7:3.1.1.9.32.7&idno=7
          • lusitania2 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:42
            nanuk24 napisała:

            > Proszę, lista środków dozwolonych w eko produktach. Lista długa, ze strony urzę
            > dowej.

            Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
            Nie prosiłam o listę środków dozwolonych w uprawach ekologicznych, a o badania wykazujące szkodliwość tych środków.
        • nanuk24 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:39
          Artykuł
          geneticliteracyproject.org/2016/12/01/myth-busting-on-pesticides-despite-demonization-organic-farmers-widely-use-them/
        • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:42
          "Przeprowadzone w Danii
          badania kilku niewyjaśnionych infekcji po spożyciu produktów spożywczych
          wykazały, że przyczyną zachorowań były ekologiczne warzywa. Zielenina
          została skażona zarodnikami Bacillus thuringiensis. Analizy genetyczne
          dowiodły na dodatek, że chodzi tu jednoznacznie o szczep bakterii używany
          przez ekorolników[12]. Niemieckie urzędy kontroli żywności wyciągnęły z tego
          chyba lekcję dla siebie i po prostu zrezygnowały z badań preparatów Bt. (...) Ale to nie koniec kontrowersji wokół preparatów Bt. Jak odkryli niedawno
          mikrobiolodzy, bakterie Bacillus thuringiensis, Bacillus cereus – groźny
          truciciel żywności – oraz Bacillus anthracis, czyli wąglik, należą do tego
          samego gatunku[17]! Ich materiał genetyczny zawarty w chromosomach jest
          identyczny. Owi trzej zawodnicy różnią się jedynie niewielkimi, dodatkowymi
          cząsteczkami DNA, zwanymi plazmidami, które też chętnie między sobą
          wymieniają. Podczas badań produktów ekologicznych w połowie próbek
          odnaleziono szczepy Bacillus thuringiensis, które przejęły od Bacillus cereus
          zdolność tworzenia enterotoksyn i cytotoksyny K, wywołujących groźne dla
          życia infekcje układu pokarmowego[12]. (...) Pomiędzy biologicznymi a chemicznymi pestycydami istnieje jednak
          nadzwyczaj nieprzyjemna różnica. Związki chemiczne ulegają w środowisku
          stopniowej biodegradacji i pewnego pięknego dnia całkiem z niego znikną –
          pomijając może metale ciężkie, jak na przykład miedź. Natomiast organizmy
          używane do biologicznego zwalczania szkodników, obojętnie, czy chodzi
          o bakterie, czy biedronki, potrafią się rozmnażać – a więc skutki ich
          działalności są nieodwracalne. Wszystko, co potrafi się rozmnażać
          i ewolucyjnie dopasowywać, czy to pożyteczny organizm, czy to mikrob, może
          w pewnym momencie urosnąć do rozmiarów globalnej ekologicznej katastrofy.
          Również tam, gdzie nigdy nie zostało użyte. Tym samym stosowanie preparatów
          zawierających mikroorganizmy, określanych mianem biologicznych, można by
          porównać do igrania z ogniem."
          • lusitania2 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:46
            rotfl
            tak, to ja potrafię wykazać, że sól kuchenna (NaCl) jest śmiertelnie szkodliwa, bo zawiera ten sam "składnik DNA" co kwas chlorowy (HClO3).
            • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:55
              No ale wykryto toksyny produkowane przez bacillusy w badanych próbkach ekożywności. A pisząc "składnik DNA" chyba nie do końca wiesz, o czym właściwie piszesz.
      • kaz_nodzieja Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:45
        Mój kumpel, który na pewno ma niepryskany ogród dał mi kiedyś jabłka z tej swojej działeczki. Jabłka były malutkie i z plamami, kwaśne. Nadawały się tylko kompot co też uczyniłam.
        • naturella Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:52
          Słyszałam kiedyś wypowiedz jakiegoś toksykologia, który mówił o tym, że wszelkie środki ochrony roślin to jedne z najlepiej zbadanych substancji, jakie istnieją. Ich mała szkodliwość dla człowieka leży w interesie wielkich koncernów, bo za tym idą wielkie pieniądze. Natomiast "eko" warzyw i owoców on sam nie rusza, bo jako toksykolog zdaje sobie sprawę, co dzieje się we wnętrzu marchewki, która na wierzchu ma tylko mało widoczne plamki i wie, jak groźne są dla zdrowia człowieka pleśnie i grzyby.
    • paloma_blauwinder Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 19:52
      Akrylamid jest szkodliwy, nie zaklinajmy rzeczywistości.
      GMO to złożona kwestia. Jeśli modyfikacja genetyczna idzie w kierunku wytworzenia odmian "round-up ready" (czyli odpornych na pryskanie syfem) to plon jest spryskany syfem, a my ten syf zjadamy. Jeśli natomiast modyfikacja idzie w innym kierunku, np. odporności na jakąś chorobę - może to być całkowicie zdrowe. Więc w jakimś sensie wszyscy mają "rację" - i zwolennicy, i przeciwnicy GMO.
      "Nieekologicznie" pozyskane zwierzątka, z intensywnego chowu, bardzo szkodzą środowisku. Nie zaklinajmy rzeczywistości.
      • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 20:04
        No ale właśnie podobno znaleziono akrylamid w produktach typu kawa zbożowa, kawa zwykła, czekolada, pieczywo chrupkie, soki, oliwki (!!!!)- w większym stężeniu, niż w produktach smażonych. Ponadto wg badan osoby spożywające produkty kojarzone z akrylamidem miały... niższe o 40% ryzyko raka jelita. Nie stwierdzono związku akrylamidu z innymi nowotworami. Nie stwierdzono związku między stężeniem akrylamidu we krwi a dietą. I tu cytat "W ludzkim organizmie praktycznie nie dochodzi do przemiany w glicydamid, czyli metabolit, który podczas badań na zwierzętach wykazał właśnie kancerogenne właściwości." Na wszystko to są odnosniki do badań.

        >"Nieekologicznie" pozyskane zwierzątka, z intensywnego chowu, bardzo szkodzą środowisku. Nie zaklinajmy rzeczywistości.
        W jaki sposób? Właśnie przeczytałam elaborat udowadniający, że tak nie jest. Na czym opierasz przekonanie, że jednak jest tak, jak mówisz?
        • ga-ti Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 20:30
          Memphis, mnie nie potrzeba badań, bym twierdziła, że zwierzątka z przyspieszonego chowu są nie zdrowe. Tak na mój babski rozum, świnka hodowana długo jedynie g.wna więcej wyprodukuje, no i pracy więcej wymaga od gospodarza i zje więcej (jak normalnie jest chowana to ziemniaków, śruty, zieleniny), a taka z przyspieszonego, nafaszerowana Bóg wie czym, hm, zdrowsza nie jest. Ale badań nie mam wink za to wiem, jak długo (krótko) taką świnkę hodują 'na sprzedaż' i jak długo 'dla siebie'.
          Co do oprysków, to nawet mój tata, który ma mały ogródek, pryska, pryska na kwiatki drzewek i krzewów owocowych, żeby robaczka wytruć, żeby w kompocie z wiśni nie pływały, czy by malinki jeść bez otwierania każdej i wydłubywania robaków. No niestety, takich zarobaczonych byśmy nie jedli. Za to pomidorki podlewa wyciągiem z pokrzyw, warzywka nawozi końskim obornikiem (nawozi podczas kopania ogródka, nie leje g.wnem po sałacie), mszycę niszczy jakimś naparem ziołowym itd. I te uprawy są zdrowe, mimo że badań żadnych na to nie mam.
          No ale że mnie się nie chce w ziemi grzebać, kopać, siać, pielić, nawozić, zasilać, przycinać, podwiązywać, drżeć bo mróz, wiatr, susza, deszcze... to zgadzam się na to, co na bazarze, czy w Biedronce kupię i się nie oszukuję, że to super zdrowe.
          • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 31.05.17, 23:25
            Rany, 3 raz telefon kasuje mi odpowiedź, wersja forum na smartfona jest beznadziejna wink więc teraz będzie krótko: wg książki to, że "na chłopski rozum i bez badań" wydaje nam się, że świnka przemysłowa musi być nafaszerowana bógwiczym i że zwykle jabłko z biedny nie jest zdrowe (a jabłko z działki zdrowe jest zawsze), to jest efekt wieloletniej indoktrynacji, a nie żadna prawda. Jesteśmy oszukiwani, a za wszystkim stoi oczywiscie kasa.
            • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:40
              "Jesteśmy oszukiwani, a za wszystkim stoi oczywiscie kasa."
              Od zarania dziejów jedni oszukiwali a inni łykali to, jak gęś kluski. Amen.
            • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:09
              tylko kto nas oszukuje i czyja kasa za tym stoi ?
              - działkowców i dzikich jabłonek ?

              • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:24
                Różnie, raz jedni raz drudzy, trzeci, piąci. Ogólnie każdy, kto chce dorwać się do większej kasy.
                • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:04
                  tylko tę kasę to mają sadownicy, plantatorzy, szkółkarze, producenci oprysków

                  a nie tacy jak ja, posiadacze kilku robaczywych jabłonek, mirabelki i zagonka ogórków
                  • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:10
                    "a nie tacy jak ja, posiadacze kilku robaczywych jabłonek"
                    A może to parch? Uważaj, bo jest bardzo toksyczny.
              • paloma_blauwinder Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:56
                > - działkowców i dzikich jabłonek ?
                No a jak? Działkowcy to badylarze. A posiadacze przydomowych ogródków warzywnych i sadków to kułaki.
                I jakoś tak się składa, że zarzuty wobec nich często formułują osoby o fizjonomii Udo Pollmerasmile
                A przeciwko jabłkom z biedronki nie mam absolutnie nic, ba, często je kupuję (najchętniej ligole). Moje jabłonie owocują obficie co 2 lata i nie mam przecież do nich przechowalni próżniowej.
                • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:59
                  To nie chodzi o przydomowe ogródki tylko światową gałąź przemysłu ekosreko.
                  • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:06
                    I jeszcze chodzi o lobby wegańskie, które jest w stanie sfałszować każde badania dla "dobra sprawy", czyli po to żeby ludzie przestali dręczyć te biedne zwierzątka.
                  • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:10
                    dobra, już wiem smile))

                    nie ma eco sreco, tak na serio
                    choć zdarzyło mi się kupić w leclercu doniczkę lubczyku, na którym niechcący wyhodowałam całe stado zielonych mszyc

                    ekolog. gnojówka z pokrzyw to też ściema:
                    mam gnojówkę i mam truskawki, nie umiem tego wylać na truskawki ani obok

                    • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:15
                      WTF?
    • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:43
      Kiedyś już był wątek na temat tego pana. Opinie były mniej przychylne. Chyba nawet jakaś konstruktywna krytyka na temat jego książek. Że jednostronne, że wybiera tylko te informacje które potwierdzają jego tezę, itp. Nie mogę tego znaleźć sad
      • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:53
        Chętnie poczytałabym konstruktywną krytykę.
        • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:54
          A może ja to po niemiecku czytałam...
          • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:03
            Po niemiecku nie dam rady, jestem beztalenciem językowym smile
    • ichi51e Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:47
      Ale co cie zaskoczylo? Ze uprawy sie nawozi kupami? Kurcze to tak od poczatkow tolnictwa conajmniej...
      • memphis90 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 07:59
        A czy ja piszę, że nie wiedziałam, że uprawy nawozi się kupą? Natomiast autor podważa dogmat, że kupa zdrowsza i lepsza, przynajmniej w przypadku warzyw spożywanych na surowo, gdzie niesie ryzyko zakażeń bakteryjnych. Nie wiedziałam, że aktualnie większość zakażeń bakteryjnych odzwierzecych nabywamy drogą owocowo- warzywną, a nie miesną.
        • babcia.stefa Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:06
          No, najpoważniejsza afera z bezpieczeństwem żywności w Europie w ciągu ostatnich lat, ze zgonami, to były super-eko-bio kiełki nawożone ludzką kupą.
          • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:13
            tylko po co kiełki nawozić ?

            same rosną, choć prawdą jest, że łatwo o nadkażenie E. Coli, wszędobylskiej
            • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:17
              Pewnie się ta kupa przez przypadek dostała. A że kiełki je się na surowo...
              • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:50
                kupa czy bakterie kałowe ?
                te są wszędzie, mogły być na nasionach, na sitku, w wodzie

                akurat pod względem mikrobiologicznym hodowla kiełków jest trudna, nawet w laboratorium cuda wychodzą, więc większy sens ma podlewanie odkażalnikiem a nie g.m
        • ichi51e Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:07
          W sumie nie zdziwilabym sie gdyby tak bylo - tu pestycydy tam plesnie nie wiadomo co gorsze. Czlowiek duzo moze zniesc i dosc odporny jest. Ostatnio czytalam o podrabianiu zywnosci w Anglii wiktorianskiej i co ladowali do jedzenia to glowa mala. A Anglicy ciagle zywi...
          Najzdrowsze faktycznie GMO ktorego pryskac po prostu nie trzeba
          • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:16
            O tak, jak się poczyta o tym co ludzie kiedyś jedli, i co jedzą dzisiaj ci "niecywilizowani", to człowiek od razy nabiera odpowiedniej perspektywy. Właściwie okazuje się, że człowiek może żreć wszystko, i w dowolnym stanie skupienia i żyć wystarczająco długo żeby się rozmnożyć wink
      • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:05
        To, że akrylamid nie jest szkodliwy, dietetycy mdleją, to gorsze niż wiadomość, że smalec nie powoduje chorób krążenie a spożycie mięsa i jajek nie wpływa na cholesterol big_grin
    • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:37
      Może i ta żywność nie jest sporo zdrowsza od konwencjonalnej, ale za to jak smakuje. W Katowicach mamy działający dwa razy w tygodniu BioBazar (jest też w Warszawie i chyba w Gdańsku) i jak kupię tam masło, mleko, maślankę, śmietanę, jogurt, nie mówiąc o białym twarogu albo nawet o śledziach - to jest po prostu miód w gębie, rzeczy o smaku nie do kupienia w przeciętnym sklepie.
      To samo z pomidorami, jarmużem, szpinakiem, sałatą czy pieczywem - po prostu powrót do ogrodu babci - wszystko smakuje jak w dzieciństwie. Spróbuj sobie zrobić zsiadłe mleko z tego kupionego w sklepie.
      • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:46
        "To samo z pomidorami, jarmużem, szpinakiem, sałatą czy pieczywem"
        Mam ogródek, pryskam pomidory i jarmuż, inaczej nadają się do śmieci. Tych warzyw które nie trzeba, nie pryskam.
        Te warzywa, które wymieniałaś można kupić w sklepie i będą tak samo smakować, nawet pomidory. Dzięki ostatnim osiągnięciom inżynierii genetycznej powstają gatunki pomidorów, które są jednocześnie dojrzałe i wystarczająco twarde, żeby przeżyć transport, podobnie można już kupić wiele odmian owoców, które są jednocześnie słodkie i twarde. Co do produktów mlecznych się nie wypowiem, albowiem nie spożywam ich od 4 lat.
        • bib24 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:04
          I dzięki temu te pomidory nie mają kompletnie smaku. W zeszłym roku udało mi się kupić może 2 razy dobre pomidory. Cała reszta to były ledwo akceptowalne podróbki pomidora. Wygląda jak malinowy, jest sierpień, środek sezonu, a smakuje jak tektura.
          • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:08
            Nie zrozumieliśmy się. Ja pisałam o pomidorach, które kupuje w sklepie, i są tak samo dobre, jak te które mam w ogródku. A może źle szukasz?
            • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:11
              To po co uprawiasz w ogródku?
              • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:57
                Hobbystycznie. Jest to jeden zagon pomidorów, mam je na jeden miesiąc w roku.
                • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 10:00
                  No i rzeczywiście nie kupuję pomidorów w zimie, bo staram się kupować polskie produkty.
              • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:05
                Nie odpowiedziałaś mi na pytanie: "A czym są karmione ekologiczne krowy, które dostarczają ekologiczne mleko na bazar? I czym nawożą i pryskają ekologiczne warzywa z tego bazaru?"
                • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:45
                  A dlaczego mnie pytasz, ja tych krów nie karmię. Kupuję produkty z certyfikatami, z małych, lokalnych hodowli, nie z wielkich sieci supermarketowych, nawet jeśli nie są to produkty ze świata idealnego, a bądźmy szczerzy, takiego świata nie ma, to jednak prawdopodobieństwo, że zwierzęta są tam lepiej traktowane, a środowisko naturalne mniej zatruwane, jest większe niż przy produkcji masówki z supermarketów.
                  • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:52
                    " to jednak prawdopodobieństwo, że zwierzęta są tam lepiej traktowane, a środowisko naturalne mniej zatruwane, jest większe niż przy produkcji masówki z supermarketów. "
                    A uważasz tak dlatego, że?
                    • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 13:05
                      Jest sporo opracowań na ten temat, poczytaj trochę, również na temat wymogów jakie musi spełniać certyfikowane gospodarstwo rolne.
                      • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 13:32
                        A przeczytałaś wątek początkowy? Tam są wypunktowane mity na temat ekologicznej produkcji.
                        • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 14:10
                          Napisać można wszystko, problem w tym, że żadne zwierze w produkcji na skalę przemysłową nie ma dobrych lub nawet znośnych warunków do życie, w certyfikowanych gospodarstwach ekologicznych wymogi są zupełnie inne i można się z nimi zapoznać, nawet jeśli faktycznie niektórzy oszukują to i tak szanse, że zwierzę ma lepsze warunki w hodowli ekologicznej jest zdecydowanie większa niż w przypadku hodowli przemysłowej.
            • bib24 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:15
              > Nie zrozumieliśmy się. Ja pisałam o pomidorach, które kupuje w sklepie, i są ta
              > k samo dobre, jak te które mam w ogródku. A może źle szukasz?
              >


              Może masz takie same holenderskie odmiany. Nic dziwnego, ze smakują tak samo.
              • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:29
                Nie mam holenderskich, mam malinówki i koktajlowe.
        • sylwiam_m Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:17
          Guzik prawda. Też mam ogród i też niestety pryskam pomidory ale smak zupełnie inny niż pomidorów typu " biedronka luz 3,99". Poza tym mam ok.25 krzaczków i mam małe, duże, żółte, czarne, słodkie, kwaśne itp. Poza tym jem świeże i nie lane niczym żeby nie gniły. Dlaczego moje ogródkowe pomidory po 3-4 dniach robią się ciapowate, a biedronkowe nie? Smak świeżej sałaty, koperku, jarmużu prosto z grządki jest nieporównywalny. Świeżo ukopane kartofle też smakują zupełnie inaczej. Ja ma wrażenie, że ludzie właśnie zatracili smak.
          • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:26
            Ja tez mam różne pomidory, najlepiej rosną te małe, koktajlowe, nie trzeba ich nawet pryskać. A co do smaku, musisz poszukać w sklepie, bo to nie jest tak, że weźmiesz pierwsze lepsze i już.
            " Dlaczego moje ogródkowe pomidory po 3-4 dniach robią się ciapowate, a biedronkowe nie?"
            Bo nie są wyselekcjonowane genetycznie, nowe odmiany potrafią być jednocześnie dojrzałe i twarde.
            A co do smaku, zawsze będzie lepiej smakować, to co sami zrobiliśmy wink
          • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:39
            Inaczej smakują rośliny rosnące w ziemi i dojrzewające w pełnym słońcu a inaczej, te ze szklarni i na kroplówce, a w sklepach możemy dostać te i te. Nawet pomidory ogródkowe hoduje się zazwyczaj w szklarni. Tylko koktajlowe urosną gdzie bądź, i rzeczywiście te moje koktajlowe smakują mi najlepiej ze wszystkich...Ale żeby rozróżniać smak jarmużu, to już przegięcie.
      • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:48
        A czym są karmione ekologiczne krowy, które dostarczają ekologiczne mleko na bazar? I czym nawożą i pryskają ekologiczne warzywa z tego bazaru?
      • raczek-nieboraczek Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 08:57
        dostałam 2 litry mleka w butelce po coli prosto od krowy, ciepło było w samochodzie,
        skwasiło się od razu w samochodzie, razem ze śmietaną co tam była,
        mleko tak gęste, kisielowate, że nie umiem do wypić - ani wypić, ani pogryźć

        zrobiłam ciasto kefirowe i robię serek,
        całkowicie odzwyczaiłam się od prawdziwego mleka

        ale w eco warzywka nie wierzę
        • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:01
          A w butelce po coli nie ma bisfenolu A?
      • amsterdama Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 10:58
        A gdzie i kiedy ten nio bazar w Katowicach?
        • amsterdama Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:00
          Bio Bazar
          • nenia1 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:41
            Otwarty w sobotę i w środę

            www.facebook.com/BioBazar.Katowice/
        • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:08
          Internetu nie masz?
          • amsterdama Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:10
            Mam, już sprawdziłam. Serdecznie dziękuję smile
            • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:17
              Nie ma za co.
    • afro.ninja Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:43
      Ani ten koles mnie nie przekona, ani ci od eko zywnosci. Kazdy chce zarobic, ot i cala tajemnica. Pisze tu o takiej zmasowanej produkcji eko, bo jak tam ktos ma np. mini mleczarnie, kupuje od niego mleko i tak czuc roznice. I nie porownuje tu tego mleka do najtanszego z biedry, ale np. do piatnicy, ktora ma bardzo dobre mleczne produkty.
      • 1matka-polka Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 09:49
        A ci od WHO, piramidy żywienia i raka jelita cię przekonują?
      • agni71 Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:04
        afro.ninja napisała:

        . do piatnicy, ktora ma bardzo
        > dobre mleczne produkty.

        Piątnica ma bardzo dobre produkty? Np. śmietanę z mączką chleba świętojańskiego i skrobią kukurydzianą?
    • zuleyka.z.talgaru Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 11:11
      E tam. Warzywa z mojego ogrodka sa ok smile bardziej niz eko ze sklepu czy warzywa z gieldy.

      Ludzie jedza co jedza, tony chemii wciagaja, takze w lekach, średnia dlugosc zycia sie wydluza wiec luz big_grin
      • yvona73pol Re: Bio-eko-ściema itd. 01.06.17, 14:59
        Cos ten koles nie halo big_grin bo mi trzy razy blad wyskoczyl jak chcialam do schowka ksiazkowego wrzucic wink
        A w temacie, ja ostroznie podchodze do eko i bio, znaczy nie daje sie zwariowac, albo przynajmniej probuje. Walcze na nieco innym froncie, cukrowym, ale tu mam juz dosc mocnych dowodow, ze ide w slusznym kierunku. Rowniez pochodzacych (tych dowodow) z mojego osobistego (nie)zdrowia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka