dabea
02.06.17, 00:44
szczególnie płci męskiej.
Według opinii moich córek, studentek kiepsko z tym.
Gwoździa większość poprawnie nie wbije, zlewu nie przepchnie, korków w razie awarii prądu nie wie gdzie szukać. Jedna moja sama koleżance kołki w ścianę pod szafki wwierciła, bo trzech kolegów nie wiedziało jak, druga dostała załamki jak po grillowaniu chcieli gorące, niewygaszone grille jednorazowe do pojemników plastikowych na śmieci wrzucać.I teraz hit - młoda całkiem rokującego adoratora pogoniła (elokwentny prawnik z kancelarii niezłej), bo jak miał jej pomóc złożyć szafkę, to stwierdził, że nic z instrukcji nie kuma i niech ona sama to zrobi. No to stwierdziła, że niekumatych ona też nie kuma i pogoniła.
A ja sobie pomyślałam - kiedyś były w szkołach takie fajne zajęcia techniczne, bo nie każdy dom to da. U mnie w odległej wiekowo podstawówce uczyliśmy się na drutach robić, piec, deski piłować, guzik na pętelce przyszyć.Może i druty teraz archaiczne, ale jak to manualnie rozwijało. W najbliższej podstawówce w ramach którejś tam reformy pracownie sporo lat temu polikwidowano. I została teoria. Tudzież komputery...