Nie ja lecę, nie

, moje dzieci. Nastolatki.
Pytanie nr 1:
Córa ma dowód ze zdjęciem sprzed 4 lat, wygląda na nim dziecinnie, dowód ważny do 11.2017r. Przepuszczą ją z tym zdjęciem czy robić nowy? (podobna jest do siebie, nawet bardzo, tylko młodsza)
Pytanie nr 2:
Czy dzieciaki będą wiedziały gdzie dalej pójść jak przejdą przez bramki? Nigdy nie lataliśmy, więc nie wiem jak ich pokierować. Czy będzie tam ktoś kogo będą mogli zapytać? (nie śmiejcie się ze mnie

)
Pytanie nr 3
Walizki, znaczy się bagaż. Czy byłybyście tak miłe i zalinkowałybyście mi jakąś walizkę, która spełni warunki Ryanaira? Nie chcę, żeby miały kłopot, musiały dopłacać czy coś.
No i czekam na wszelkie wskazówki dotyczące lotniska, bramek, lotu ect. Jestem totalnie nieogarnięta w tym temacie. Rodzina, do której dzieci lecą jest z kolei tak oblatana, że dla nich wszystko jest oczywiste. A ja potrzebuję instrukcji jak dla dziecka.