Dodaj do ulubionych

Remonty -kobieta

11.06.17, 13:31
Co sadzicie o zatrudnieniu kobiety do polozenia podlog, kafelek czy malowania? Czy kobiety maja szanse sie przebic w takiej branzy? Juz kilka ladnych razy spotkalam sie z opinia, ze baba na budowie to nieszczescie, ze na pewno zrobi zle i wogole to baby do garow. Po czesci sa to opinie meskich 'fachowcow', reszta to potencjalni klienci. Skad to sie bierze?
Obserwuj wątek
    • redheadfreaq Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 13:45
      Kiedyś remont robiła mi świetna babka, którą zatrudniłam po tym, jak bardzo entuzjastyczny ojciec eksa rozgrzebał temat i przez dwa tygodnie nie mógł skończyć (myślę, że rosnący stos pustych puszek po piwie mógł mieć z tym coś wspólnego). Wyrobiła się - sama - w cztery dni.
    • andaba Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 13:54
      Jeżeli udowodni, że jest dobra, to na pewno ma się szansę przebić, tyko musi złamać początkowy opór zleceniodawców.
      Sugerowałabym, że samotne kobiety powinny ją chętnie zatrudnić (bo faceci są durni i uprzedzeni często), tyle że nie wykluczam, że niektóre samotne kobiety marzą o kawałku faceta w łazience, choćby to był tylko chlejący piwsko pseudofachowiec.
    • konwalka Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 13:56
      Boże, dawaj ja najpierw do mnie. Od dwóch czy trzech miesięcy szukam kogoś do remontu sad(((((
    • gama2003 Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 13:58
      Wbrew pozorom nie są to prace mega ciężkie fizycznie. Porównywalne chyba z wyczynowym sprzątaniem a w tym przodują wszak kobiety. Owszem, prace remontowe męczą raczej przez niewygodną pozycję pracy, jeśli trwają wiele godzin. Ale teraz jest tyle genialnych rozwiązań i ułatwień, że kobieta obeznana z tematem może wyszystko. Ja bym dała szanse, oczywiście poważnie podchodząc do tematu, umowa pisemna itd.
      Mam za sobą samodzielne akcje od gładzi do malowania, czy tapetowania, ale znam babki, które frygają z młotami, wyrzynarkami i czym jeszcze z ogniem w oczach, hobbistycznie i domowo, ale robia świetną robotę.
      A co dopiero profesjonalistka !?
      • gama2003 Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 14:03
        Tylko pytanie - co poczuje facet z gatunku intelektualista z pretensjami wink, nie rozróżniający końców młotka, jak mu baba remont zrobi ? Niby nic takiego, ale faceci mogą woleć piwkującego pana Czesia z petem w ustach, niż skuteczną i profesjonalną babeczkę.
        • seare Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 18:43
          gama2003 napisała:

          > Tylko pytanie - co poczuje facet z gatunku intelektualista z pretensjami wink, ni
          > e rozróżniający końców młotka, jak mu baba remont zrobi ? Niby nic takiego, ale
          > faceci mogą woleć piwkującego pana Czesia z petem w ustach, niż skuteczną i pr
          > ofesjonalną babeczkę.

          Po owocach pracy poznasz. Zrobi dobrze w zadowalającej cenie, to zapiszę jej
          numer na przyszłość i będę polecał. Kto ci naopowiadał takich rzeczy, że faceci
          wolą pseudo fachowców po kątach chlejących??? Fachowiec ma przyjść, zrobić
          dobrze, koniec. Partaczy mam po dziurki w nosie.
      • alam.kota Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 00:24
        No zależy dla kogo. Ja worka cementu nie podniosę. A sprzątać wyczynowo umiem, ściany maluję, meble skręcam.. Ale dziwgam max 20 kg, a taki worek waży 25kg. I wołam chłopa smile
      • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 08:53
        Mega może nie, ale jak ktoś myśli że lekkie to też nie...wink
        Wiem co mówię , robiłam remont i nie chodzi nawet o dźwiganie worków, ale sam pistolet do kleju wymaga silnej dłoni.
        Machanie wałkiem doprowadzilo mnie do zapalenia mięśnia i miesięcznej kontuzji.
        Wiertarka wazy swoje-nie utrzymam jedną ręką.
        Nawet szpachelka dostosowana jest do męskiej dłoni raczej.

        Fakt, że mam wyjątkowo słabe dłonie i ramiona, ale wtedy pomyślałam sobie że kobieta musiałaby mieć super wypasiony sprzęt, niestety, żeby móc tak pracować a i szafy nie przesunie sama.
        Co do pytania- zatrudniłbym kobietę, jeśli wie że czuje się na silach.
        • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 13:19
          " a i szafy nie przesunie sama."
          Dokładnie, skręciłam sama szafę ale już nie byłam sama w stanie jej postawić do pionu a chłop jedną ręką to zrobił...
        • z_lasu Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:23
          > Nawet szpachelka dostosowana jest do męskiej dłoni raczej.

          ??? A w jaki sposób?
          • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 18:47
            Duża jest , może nie wszystkie, ale większość jest dla dużych dłoni.
            Niewygodnie się nią operuje.
        • memphis90 Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:53
          Przesadzasz. Tzn może Ty masz wyjątkowo słabe ramiona, ale ja dałam radę z kładzeniem gładzi (lepiej i również niż "fachowcy", choć może wolniej, jako amatorka), malowaniem, pistolet na klej to w ogóle małe piwo. A wiertarkę trzyma się dwiema rękami, a nie jedną.
          • isa1001 Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:58
            Ciekawe, czy potrafiłabyś tak pracować 5 dni w tygodniu po 8-12 godzin? Nie chodzi o jednorazowy wysiłek, ale o stałą pracę. Każdy przeniesie paczkę 25 kg jednorazowo. Gorzej, jeśli tych paczek będzie 10 dziennie, przez 5 dni w tygodniu, przez ponad 40 tygodni w roku.
          • bistian Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 18:31
            memphis90 napisała:

            > Przesadzasz. Tzn może Ty masz wyjątkowo słabe ramiona, ale ja dałam radę z kład
            > zeniem gładzi (lepiej i również niż "fachowcy", choć może wolniej

            Kładzenie gładzi nie jest proste i nie trzeba to robić bardzo szybko. Tak samo kładzenie klinkieru ma być zdecydowane, ale musi być przede wszystkim bardzo równo, nie musi najszybciej, i tak są za to wysokie stawki za godzinę. Jeszcze nie widziałem kobiety układającej klinkier. wink
    • eliszka25 Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 14:17
      plec jest mi obojetna, byleby bylo zrobione dobrze. sama podczas domowych remontow w domu rodzinnym, jak i teraz w naszym mieszkaniu malowalam sciany, kladlam panele, skrecalam szafy czy wieszalam polki, wiec nie widze powodu, dla ktorego kobieta - fachowiec mialaby sobie z tym nie poradzic duzo lepiej.
    • banieczka Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 21:53
      Właśnie jestem świeżo po remoncie stumetrowego mieszkania (demolka i remont totalny). O matko, jak ja marzyłam o kobiecej ekipie remontowej! Powiedzmy, że rury, kable i malowanie ścian mogliby mi zrobić panowie, ale do prac wymagających większego zmysłu estetycznego przydałaby się przynajmniej jedna kobieta w ekipie (ale taka, która miałaby posłuch u facetów). Naprawdę nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak trudno jest przekonać faceta, że jednak wolałabym, aby kafelki były ułożone zgodnie z wzorem, że nie akceptuję "tę dziurkę to się zaszpachluje, to się przywiąże sznureczkiem, a tam się chlapnęło wapnem, ale co to pani szkodzi", że to jednak ważne, aby włączniki światła były akurat na takiej wysokości, a silikon był położony równiutko i bez zadziorów. Oraz że 2 cm w lewo czy w prawo przy wieszaniu kinkietu jednak ma znaczenie, a także to, że jeśli od razu nie wytrą wody z drewnianego blatu, to zostanie plama. Pod koniec byłam już tak wkurzona, że sama chciałam kafelki układać w łazience.
      • banieczka Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 21:58
        A, no i klasyka - mało który facet rozróżnia kolory wink Jeszcze zielony od niebieskiego to jak cię mogę, ale daj chłopu puszkę białego i puszkę ecru z prostym poleceniem: biała na listwy, ecru na ścianę - na bank wyrazi zdziwienie, dlaczego tę samą farbę rozlałaś do dwóch puszek, a potem zrobi dokładnie na odwrót wink
        • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 09:37
          Podziwiam cię głęboko , że kiedykolwiek zywilas nadzieję , że facet rozróżni ecru od białego big_grin
          • z_lasu Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:42
            Ależ oni odróżniają kolory, tylko nie rozumieją tego dziwacznego nazewnictwa. Mój facet dostaje piany jak słyszy "ecru". Jakie ecru??? Co to jest? Chodzi pani o kremowy, tak? big_grin Sama płaczę ze śmiechu jak słyszę "To bardzo modny kolor teraz: bakłażan" big_grin A bluzka była zwyczajnie fioletowa. Postawcie faceta przy samochodzie i każcie ocenić czy nie był bity - to znajdzie każdy niuans w odcieniach lakieru.
            • szarsz Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:49
              > Ależ oni odróżniają kolory

              Niekoniecznie, to znaczy bywa różnie, ale częściej niż u kobiet - gorzej. Czopki są kodowane na chromosomie X, to znaczy, że każda z nas ma co najmniej dwie kopie genu, jedną w zapasie. Szacuje się też, że aż do 50% kobiet ma dwie wersje genu odpowiadającego za czopek wrażliwy na kolor czerwony, to znaczy, że spora część z nas rozpoznaje 4, a nie trzy kolory podstawowe. A to daje znacznie większą rozdzielczość barwną.
              • z_lasu Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 09:00
                Widać ich mózgi kompensują to w inny sposób. Naprawdę nie zauważam takiego zjawiska jak nie rozróżnianie kolorów przez mężczyzn. Być może stereotyp wziął się stąd, że facetom częściej jest wszystko jedno jaki to kolor/odcień, a może właśnie z nierozumienia tego wydumanego nazewnictwa. Ale jak im tych kolorów nie nazywać tylko pokazać, to rozróżniają bezbłędnie.
              • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 09:54
                Ta umiejętność bardzo przydaje się przy określaniu świeżości i smaku pożywienia suspicious
            • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 10:26
              Ale kremowy to jaki?
              Bita śmietana, kremowy bardziej beżowy czy szary?
              A może ppopielato-bezowy rozjaśniony.
              Śliwka czy granatowy fiolet?
              Albo kobaltowo-granatowy big_grin
              Tylko kobiety to zobaczą .
              Jak malowałam ściany (dodawałam pigmenty ) to mam 4 odcienie szarego (celowo) na scianach-NIKT oprócz mnie tego nie widzi.
              Wszyscy (faceci) zachwycają się:
              "Jak co się udało tak idealnie zmieszać farbę kilka razy , żeby wyszedł ten sam odcień "wink
              Ostatnio dostałam wydruk na jaskrawo pomarańczowej kartce że słowami "to różowy".
              • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 10:42
                Wielokrotnie się z tym spotkałam, że mężczyźni mylą różowy z pomarańczowym.
                • bistian Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:17
                  1matka-polka napisała:

                  > Wielokrotnie się z tym spotkałam, że mężczyźni mylą różowy z pomarańczowym.

                  Jest to prawda, mężczyźni w większości mylą nazwy. Pomarańczowy, różowy, bordowy, ecru itd., to zupełnie nieprzydatne nazwy, więc nie mają takiego skojarzenia. Przydatne są nazwy określające kolory podstawowe i te mężczyźni znają. Część ma problem z rozpoznawaniem niektórych kolorów, ale takich jest zdecydowana mniejszość.
                  • szarsz Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:38
                    > Pomarańczowy, różowy,

                    Serio? Widać należysz to tej części z problemami big_grin
                  • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:51
                    Jak nieprzydatne?
                    To jak nazwiesz pomarańczowy ?
                    "Żółty z odrobiną czerwieni "?big_grin
                    • bistian Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:59
                      konsta-is-me napisała:

                      > Jak nieprzydatne?
                      > To jak nazwiesz pomarańczowy ?
                      > "Żółty z odrobiną czerwieni "?big_grin

                      Co zwyczajny facet ma pomarańczowego? Wyłącznie pomarańcze. Pomarańcze sobie kupi i nie musi mówić o owocach pomarańczowego koloru. wink
              • agata_abbott Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 10:48
                Wprawdzie w rozpoznawaniu kolorów jestem nieco lepsza niż mój mąż, ale jednak mam chyba z tym problem.
                Przykładowo - idę do fryzjerki na farbowanie. Ustalam, że chciałabym "troszkę zaszaleć" - zawsze farbuję na naturalny, brązowy kolor - i zrobić sobie włosy lekko wpadające w miedziany. Fryzjerka nakłada mi farbę, później wyciąga pojedyncze pasemka i nakłada nieco jaśniejsze refleksy ("wie pani, takie dwa tony jaśniejsze"). No i dalej czuję się trochę jak w "Nowych szatach cesarza" - fryzjerka dopytuje, czy ładnie wyszło, ja kiwam głową, że super, ale wychodzę z myślą: "i znowu pofarbowałam włosy na kolor, którego nie widzę" big_grin
              • z_lasu Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 11:22
                > Tylko kobiety to zobaczą .

                Nie. Tylko kobiety to NAZWĄ. Mężczyźni nie będą w stanie powiedzieć czy to jest "kremowy bardziej beżowy czy szary", ale widzą przecież, że to nie jest ten sam kolor.

                A bluzeczka była po prostu filetowa, dość jasna, niczym nie "przełamana". Nie była to śliwka, fiolet granatowy czy kobaltowo-granatowy. Płaski, dość jasny fiolet big_grin

                > Jak malowałam ściany (dodawałam pigmenty ) to mam 4 odcienie szarego (celowo) n
                > a scianach-NIKT oprócz mnie tego nie widzi.

                Większość facetów nie widzi, a większość kobiet widzi? Czy jednak ten podział na nie/widzących nie przebiega tak do końca wg płci?
                • cauliflowerpl Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 12:03
                  archiwum.radiozet.pl/Rozrywka/O-tym-sie-mowi/Mezczyzni-nie-rozrozniaja-kolorow-wplyw-ewolucji-na-widzenie-barw-00003077
                  www.crazynauka.pl/kolory-widza-kobiety-mezczyzni/
                  • triismegistos Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 12:23
                    Taaa, a tej całej rzeszy grafików i innych takich wróżki podpowiadają jakich kolorów użyć wink
                    • cauliflowerpl Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:23
                      Rzesza grafikow pewnie wywodzi sie z pozostalych 92 procent, ktora kolory widzi dobrze.
                      • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 16:53
                        Graficy nie muszą widzieć kolorów.
                        Mają je oznaczone w programach graficznych.
                        Nie dobiera się ich "na oko".
                  • z_lasu Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 09:00
                    Bez jaj, dziewczyny. Naprawdę wierzycie, że to, co widnieje w artykule pod słowem "Kobieta" większość mężczyzn widzi jako jeden kolor??? Oni faktycznie określą to jednym słowem "zielony", ale przecież widzą, że to nie jest w jednakowym kolorze.
                    • bistian Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 18:36
                      z_lasu napisała:

                      > Bez jaj, dziewczyny. Naprawdę wierzycie, że to, co widnieje w artykule pod słow
                      > em "Kobieta" większość mężczyzn widzi jako jeden kolor??? Oni faktycznie określ
                      > ą to jednym słowem "zielony", ale przecież widzą, że to nie jest w jednakowym k
                      > olorze.

                      Dla mnie na ilustracji kolor jaskrawozielony i zieleń veronese wyglądają bardzo podobnie, aż sprawdziłem, że veronese wygląda zupełnie inaczej w rzeczywistości. Tak samo oliwkowy malachitowy i morski wyglądają na ilustracji podobnie. Kiepska próbka, dodatkowo ktoś spłaszczył paletę barw na potrzeby internetu i wyszło, jak wyszło.
          • triismegistos Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:52
            Mówiąc szczerze nie znam faceta, którego podejrzewałabym o pomylenie białego i ecru.
            • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 09:58
              Daltonizm dotyczy 8% mężczyzn i tylko 0,5 % kobiet. Najwyraźniej ewolucja znacznie skuteczniej eliminuje kobiety, niż mężczyzn kiepsko rozróżniających kolory.
              • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 09:59
                *Daltonizm - ślepota barw.
                • triismegistos Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 12:24
                  Widać przypadkiem nie poznałam żadnego daltonisty.
                  • memphis90 Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 08:46
                    Wiesz, oni nie mają bruzdy na twarzy. Większość daltonistow, których diagnozowalam (nastolatki), dowiedziała się o swoim daltonizmie ode mnie- rodzice z reguły są równie zaskoczeni.
        • jowita771 Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 10:46
          Dzwoniła do mnie ostatnio kuzynka i pytała, co sądzę o pomalowaniu ściany i sufitu jednym kolorem - śmietankowym. Ja na to, że to wygląda świetnie, sama tak mam w korytarzu i w sypialni. Na to mój mąż się wtrącił, że przecież u nas jest inny kolor na ścianie w korytarzu, inny w sypialni, tylko sufity są tym samym. Zaskoczył mnie, ale jak się przyjrzałam, to faktycznie inny kolor. Światło tak padało, że myślałam, że to jeden kolor.
          Teraz mąż się piekli, bo fachowcy zrobili nam blat na stół i słoje się źle układają, ja nawet nie zauważyłam, dla mnie stół piękny.
          • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 11:00
            Wyjątek wink
        • vaikiria Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 12:20
          Hmm... prawdziwy fachowiec ma dokładnie opisaną każdą puszkę i sprawa jest jasna.
      • babcia.stefa Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 22:18
        Popełniłaś podstawowy błąd - ekipę się wypieprza przy pierwszych niedoróbkach i oznakach niesłuchania klienta, potem jest tylko gorzej.
      • vaikiria Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 12:19
        To nie jest kwestia kobiety tylko profesjonalizmu. Jak sobie pomyślę, jakie cuda potrafią wyczyniać fryzjerki to wątpię, czy płeć wystarczy wink
    • szarsz Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 22:16
      Ja bym brała w ciemno, bo głęboko wierzę w stereotyp, że kobiety są większymi estetkami i zrobią wszystko gładziej i dokładniej smile
      • old.hipster Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 08:28
        I ja! Biorę na pniu!
    • lianis Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 23:02
      Pocieszacie mnie, ale na razie takie podejscie widze w mniejszosci. Tzn owszem jesli idzie o sam projekt, to klienci nie maja problemu rozmawiac z kobieta, swietnie sie rozumiemy, ale na etapie wykonania to juz zupelnie inaczej. Tak mnie ostatnio naszlo po tym jak trzeba bylo najac zewnetrznego kafelkarza, kiedy nasz sie rozlozyl a nie moglismy sobie pozwolic na obsuwe. Bez problemu polozylam kafelki ale ile sie nasluchalam od klienta to moje.
      • szarsz Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 08:58
        Współczuję ogromnie, tzw. fachowcy to rzeczywiście ostatni matecznik a Ty przypuszczasz do niego szturm smile Ale trafisz na klientów/klientki z takim podejściem, jak moje. A potem pójdzie lawina. Tylko, TYLKO, musisz być dużo lepsza od przeciętnego fachowca. Miła, dokładna, na czas. Oni w sporej części nie czują, że muszą.
    • b.bujak Re: Remonty -kobieta 11.06.17, 23:38
      ciężko jest walczyć ze stereotypami....
      w czasach studenckich zajmowałam się komputerami, to były czasy, kiedy większość komputerów składało się z poszczególnych elementów - długo pracowałam na zaufanie męskiej klienteli, ale i tak pozostał pewien odsetek facetów, którzy nie podejmowali ze mną rozmów technicznych;
      obecnie od lat pracuję w branży motoryzacyjnej - w codziennej pracy nie mam styczności z klientem indywidualnym, ale widzę czasem, że ktoś walczy z odpaleniem auta na parkingu, to spontanicznie zdarza mi się zaproponować pomoc - mina niektórych facetów bezcenna smile
      • aj.riszka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 00:05
        b.bujak napisała:

        > ciężko jest walczyć ze stereotypami....

        Dokladnie smile
        Pamietam mojego pierwszego instruktora nauki jazdy. Starszy pan, na 'dzien dobry' poinformowal mnie, jaka jest jego osobista opinia na temat miejsca kobiet - raczej nie za kierownica smile
        No i zaczelo sie. Pierwsza lekcja to (cala godzina) teoria na temat sprzegla, ktore wozil w bagazniku dla pan, no przydatne tez jakby nie patrzec.
        Zmienilam szkole jazdy.. a tutaj na pierwszej lekcji slysze : 'jezeli, ktos tu jest nauczycielem to prosze reka w gore! ( ja nie bylam) Bo nauczyciele to 'trudny material'.. oni beda chcieli nas - instruktorow nauczac.. a to nie tak ma byc!'
        Kurs skonczylam w tej szkole, trafil mi sie b.rzeczowy instruktor, milo wspominam do dzis.
    • issa-a Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 00:23
      moim zdaniem kobiety, o ile lubią takie zawody, sa w nich dokładniejsze, staranniejsze.
      Sama mam kuzynke po budowlance i pracuje w tym fachu od lat.
      Zresztą, ile z nas malowało chałupe? Moja koleżanka, malarka (nie pokojowa) sama kładła płytki w łazience. Ja odmalowałam całą chałupę, wymieniałam fugi, także silikonowe.
      To tylko kwestia wiedzy a tę mozna nabyć.
      Sto razy wolę pomalować mieszkanie, raz na kilka lat, niz codziennie gotować obiad, brrr
      • alam.kota Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 00:34
        o tak. Ileż razy ja chciałam zajmować się rzeczami typu remont, naprawy sprzętów, rąbanie drewna do kominka (sama ważne i istotne sprawy) a nie obrzydliwym sprzątaniem i gotowaniem codziennym..
      • agata_abbott Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 15:17
        Moja mama, zabierając się do remontu, zwykła mawiać: "jeśli jakiś średnio inteligentny facet po zawodówce potrafi to zrobić, to co, ja, wykształcona kobieta, sobie nie poradzę?" smile
    • frey.a86 Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 07:57
      Sama kobieta, czy kobieta w zespole z mężczyzną? Bo jeśli chodzi o sam fakt, że to kobieta, to ja jestem na tak. Ale tez pytanie, czy fizycznie dasz radę. Ja akurat niedawno miałam mały remont w mieszkaniu, cześć prac (malowanie) robiliśmy sami, część fachowiec. Jak pojechałam do budowlanego po jakieś pędzle, to zobaczyłam piękne płytki podłogowe, które chciałam w kuchni, było akurat ostatnich kilka paczek, w promocji. Pan powiedział, że albo biorę albo później nie będzie, bo szybko im schodzą. Byłam sama, ale wzięłam. Pan zapakował do wózka, ja wózek jakoś dopchałam do samochodu, ale potem musiałam prosić przechodnia o pomoc, bo nie dałam rady włożyć nawet jednej paczki do bagażnika, takie to ciężkie. Na górę do mieszkania wnosił fachowiec (nie mamy windy). Kafelki, worki z klejami, gładziami, itp, wszystko to razem ważyło jakieś 400kg (liczyłam). A i jeszcze panele podłogowe fachowiec musiał wnieść, on miał takiego chłopaka do pomocy i razem wnosili. Potem musieli posprzątać, czyli powynosić choćby stare panele do kontenera, a one tez były ciężkie. Reszta prac byłaby chyba do ogarnięcia przez kobietę. Chociaż może jeszcze z instalacją elektryczną byłby problem, u mnie panowie domontowali kilka gniazdek w kuchni, musieli taką ogromną wiertarką kuć ściany z betonu, żeby położyć kable.
      • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 13:27
        "bo nie dałam rady włożyć nawet jednej paczki do bagażnika, takie to ciężkie.""powynosić choćby stare panele do kontenera, a one tez były ciężkie."
        Te wszystkie panie tutaj takie hop do przodu, chyba nigdy nie robiły same remontu od A do Z, bo by wiedziały, że pewnych rzeczy nie przeskoczą. Owszem można nosić kafelki po dwie sztuki albo cement przesypywać po trochu do wiadra, i biegać 50 razy po schodach na 4 piętro, ale po co, skoro chłop może wziąć wszystko na raz?
        • thea19 Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 14:53
          Bez przesady. Nosilam plytki (60x60, 5 szt w paczce), nosilam wiadra z farba po 11l, nosilam kleje po 20kg. Paczka desek podlogowych akurat duzo nie wazyla, wiecej niz panele ale wygodniej sie niesie niz worek gladzi.
          • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 14:57
            Może jesteś silniejsza, niż przeciętna kobieta. Bo ze mnie, to targanie zbyt ciężkich rzeczy, wysysało wszystkie siły.
            • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 15:00
              A gdybym miała wnieść wszystkie płytki, kleje farby i narzędzia na piętro a następnie kuć ściany, przycinać płytki, wchodzić na drabinę z tym wszystkim, to bym nie miała już siły na żadne życie po pracy.
      • issa-a Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 15:42
        >Ale tez pytanie, czy fizycznie dasz radę.

        he he he ... teraz wielu, baaardzo wielu facetów ma problemy z kręgoslupem. I np. moj mąz dźwigac nie może.
        To ja, kobieta, więcej jestem w stanie przenieść niz on. I właśnie tak zwykle jest, 1matka-polko.
        I nie jest to tylko odosobniony przypadek mojego akurat męża. Jego kolega w jeszcze gorszym stanie jest.
        Teraz mężczyźni baardzo delikatni zrobili się. Może dlatego, że jedyne ćwiczenia, jakie wykonuja to te, żeby podnieść kufel piwa do ust. Albo ruszać paluchem po klawiaturze. tak ogólnie bo akurat mój mąż nie ale i tak mało się rusza.
        A najbardziej rozbawił mnie pewien kurier, który przywiózł nam klimatyzator. No, taki spory sprzęt, wielkosci szafki kuchennej, waga niespecjalnie duża.
        No i ten kurier przez domofon pyta, czy mogłby ktos do niego zejść i pomoc bo on dźwigać nie może - dostawa oplacona była z wniesieniem. No i doopa bo mąz też dźwigać nie może. całe szczęście, że syn był w domu i pomógl.
        Okazało się, że kurier też z chorym kręgosłupem. Jaja, normalnie...
        W każdym razie mit, że mężczyzna jest od ciężkich prac fizycznych, między bajki włożyc mozna.
        • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 15:58
          W takim razie mamy różnych mężczyzn w otoczeniu.
          Ps: Jak się czujesz po wniesieniu 20 worków cementu (25 kg) na 4 piętro? Bo ja średnio, przy drugim nogi i ręce odmawiają mi posłuszeństwa wink
        • konsta-is-me Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 16:13
          Bo żeśmy ich wydelikaciliwink
          Wygodni się zrobili i tyle.
          Mężczyzna jest od ciężkich prac fizycznych i koniec.
          • bistian Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 19:36
            konsta-is-me napisała:

            > Bo żeśmy ich wydelikaciliwink
            > Wygodni się zrobili i tyle.
            > Mężczyzna jest od ciężkich prac fizycznych i koniec.

            Wygodni, niekoniecznie, prędzej wydelikaceni. smile
            Do wysiłku trzeba się przygotowywać powoli, inaczej kontuzja murowana i często wieloletnie leczenie. Jeśli facet tylko siedzi w papierach, nie ma dodatkowego zajęcia, to też sobie krzywdę zrobi szarżując.
            Kiedyś worki były 50 kilowe, sam ważyłem 15 więcej, a trzeba było przerzucić na tempo po 40-50 sztuk. Gdy było bez przygotowania, następny dzień był z głowy, ale bez urazu. Teraz worki są 20, 25 i rzadziej 30 kilowe. Dla przeciętnej kobiety odpadają, oprócz tych 20 kg, za mała masa własna i za mało mięśni.
        • frey.a86 Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 16:16
          To ile znasz kobiet, które są w stanie wnieść na 4 piętro 400kg materiałów budowlanych? A ilu mężczyzn? Mój akurat też nie bardzo nadaje się do noszenia ciężarów, dlatego nasze materiały wnosił fachowiec, ale myślę że co drugi znany mi mężczyzna podołałby temu zadaniu, gdyby musiał. Kobiety nie znam żadnej. To nie jest kwestia jednorazowego wciągnięcia worka cementu, tylko regularne noszenie setek kilogramów. Ja się na płytkach wyłożyłam. I nie miałam paczki po 5szt, jak forumka wyżej, tylko moje pakowane były po 15szt, paczek było 10. Każda paczka to 25kg, czyli razem 250kg. I to były tylko płytki podłogowe do małej kuchni. Ledwo dałam radę dowieźć to wózkiem do samochodu. Zresztą, jak ktoś nie wierzy, to polecam w ramach eksperymentu przy następnej wizycie w markecie budowlanym włożyć paczkę płytek podłogowych do wózka i potem ją wyjąc, to zobaczycie o czym mówię.
          Ja po prostu staram się uświadomić niektórym tu piszącym, że oferowanie usługi remontu mieszkania to nie jest tylko pomalowanie ściany wałkiem i doradztwo w wyborze koloru, tylko ciężka fizyczna praca ponad siły przeciętnej kobiety. I tak, wiem, są kobiety sztangistki, które podnoszą ciężary większe niż przeciętny mężczyzna, są też faceci, których przerasta wniesienie 5l wody na ostatnie piętro, ale to jednak jest mniejszość.
          • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 16:37
            Otóż to, praca przy wykańczaniu mieszkań polega w dużej mierze na noszeniu, podnoszeniu i opuszczaniu ciężarów. To są setki kilogramów dziennie, codziennie noszone w tę i z powrotem. Ciężka, fizyczna praca. Kiedyś pomagałam jednemu panu przeciętnej wagi i wzrostu (180cm/90 kg) ciągnąć wózek z paletami pod górkę. A w zasadzie próbowałam pomóc, bo ja sama nie byłam w stanie ruszyć tego wózka z miejsca a pan go pociągnął razem ze mną uwieszoną z boku. A nie jestem jakaś kruszynka, mam 164 cm wzrostu i proporcjonalną wagę wink
            A tu normy dźwigania dla kobiet i mężczyzn:
            bhpsiedlce.pl/przepisy-bhp/normy-dzwigania/
          • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 19:45
            plytki 60x60 mialas pakowane po 15szt???
            • frey.a86 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 20:22
              Mniejsze płytki, bodajże 30x30, ale ciężkie jak diabeł i jedna paczka ważyła ok. 25kg. Wystarczy, żeby nie dało się tego podnieść.
              • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 20:37
                30x30 to mialam gruba mozaike pakowana po 12 szt. nosilam po 2 kartony czyli troche ponad 30kg. kartony byly male i sztywne wiec latwiej mi sie to nioslo niz worek kleju. dodatkowo kazda mozaike musialam rozpakowac i przejrzec oraz przelozyc by sprawdzic czy nie jest uszkodzona. ta konkretna przyjechala kurierem i byla w stanie idealnym w przeciwienstwie do plytek, ktore przywiozl kierowca z hurtowni.
                • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 20:55
                  Ile masz wzrostu i ile ważysz suspicious?
                  • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:06
                    a co ma wzrost i waga do tego? cale zycie cwiczylam sporty silowe i wytrzymalosciowe, moja praca tez jest w wiekszosci fizyczna. dorobilam sie 30cm w bicu, za to nie mam motylkow.
                    • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:09
                      "cale zycie cwiczylam sporty silowe i wytrzymalosciowe, moja praca tez jest w wiekszosci fizyczna"
                      Uważasz się pod tym względem za przeciętną kobietę?
                      • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:48
                        nie jestem i nie bylam zawodowym sportowcem. zbyt leniwa bylam. cwiczylam dla zdrowia i kondycji oraz wysoko trzymanego zadu i to jest chyba norma. bycie mdlejaca lelija jest nie dla mnie. obecnie flaki mi sie wywracaja jak widze jak niektorzy panowie pracuja fizycznie teoretycznie na codzien. nie rozumiem tez jak mozna sie dziwic faktem niesienia przez kobiete niebedaca pudzianem worka cementu, kwestia techniki by sie nie uszkodzic. bruce lee byl kurczakiem a kladl 3x wiekszych. 50kg panna jest w stanie rzucic przez plecy 120kg panem nawet jesli nigdy niczego takiego nie robila.
                        • frey.a86 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:54
                          Wybacz, ale chyba jaja sobie robisz, jeśli Twoim zdaniem dźwiganie worka cementu ma być normą dla kobiety. Widziałaś wklejone tu normy BHP? Myślisz, ze dlaczego kobiety mają dźwigać mniej kilogramów niż faceci? Natury nie oszukasz, my kobiety nie jesteśmy w stanie nosić takich samych ciężarów jak mężczyźni, chociaż zdarzają się wyjątki. Wyjątki, nie norma.
                          • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:58
                            25kg to nie 50kg. wybacz jesli urazilam kobiecosc bo podniesienie worka cementu nie przekracza moich mozliwosci. nie nosze cementu na codzien, to nie moja branza. no i normy tycza sie tylko pracownikow na etacie a nie kobiet jak leci. nikt nikomu nie zabroni nosic jak lubi. gdyby zabraniali to by sztangistek nie bylo. te to sie dziennie napodnosza.
                          • magic.marker Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 22:02
                            >>dlaczego kobiety mają dźwigać mniej kilogramów niż faceci?
                            Żeby im sie jajniki i macica nie urwali suspicious
                            Bo to dobro narodowe przeca
                        • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 21:58
                          "bruce lee byl kurczakiem a kladl 3x wiekszych. 50kg panna jest w stanie rzucic przez plecy 120kg panem nawet jesli nigdy niczego takiego nie robila. "
                          Odwieczna internetowa dyskusja technika kontra masa. Ja stoję po stronie masy i żadna technika mnie nie przekona.
                          • thea19 Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 22:38
                            cwiczylas kiedys jakies karate czy cos? widac, ze nie i pojecia nie masz.
                            • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:18
                              Po co są w takim razie kategorie wagowe? Widać za mało czasu spędzasz w internecie. Zobacz chociażby próbę aresztowania Janusza, żona go prosi, żeby dzieci nie bił. Policjant i policjantka wiszą na Januszu a on z nich robi wiatrak. A przecież on nawet masy nie ma, tylko po prostu silny jest. Co by się stało, gdyby Janusz jednak zechciał oddać wink? www.youtube.com/watch?v=G1ncr1b44NA
      • milamala Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 20:09
        frey.a86 napisała:
        "Pan zapakował do wózka, ja w
        > ózek jakoś dopchałam do samochodu, ale potem musiałam prosić przechodnia o pomo
        > c, bo nie dałam rady włożyć nawet jednej paczki do bagażnika, takie to ciężkie"

        Dokladnie tak, mialam podobny problem, bieglam po tego samego pana ze sklepu zeby i do samochodu mi wlozyl, bo jak zyje bym nie udzwignela, a mimoza nie jestem.
    • palecwzupie Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 10:39
      Siedze w budowlance od zawsze bo mamy rodzinna firme I pomimo duzej wiedzy I umiejetnosci nigdy nie bylam postrzegana przez zleceniodawcow jako fachowiec, raczej jako sekretarka. Umiem zrobic duzo, od konstrukcji I instalacji po montaz i wykonczenie, mam wyksztalcenie techniczne I lata ciezkiej pracy, zaczelam jako 15 latka jako pomocnik murarza. Z reguly spotykalam sie jednak z lekcewazacym podejsciem I po kilku latach dalam sobie spokoj z budowlanka. Wyszlam za maz i urodzilam dzieci. Robie teraz tylko hobbistycznie lub po rodzinie i znajomych. Po trojce dzieci kondycja juz nie ta a przez lata dzwigania wysiadl mi kregoslup. Wydaje mi sie ze w branzy scisle wykonczeniowej/dekoracyjnej kobieta jeszcze ma jakas szanse zaistniec I byc lepsza od faceta, jako typowy budowlaniec chyba jednak nie bo jest to praca za bardzo wymagajaca fizycznie.
    • cauliflowerpl Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 11:28
      Do tych czynnosci nie jest potrzebny penis z tego co kojarze.
      Gdybym wiedziala, ze jest dobrym fachowcem, zatrudnilabym bez wahania.

      Skad sie bierze? Z tradycji "baby do garow" wlasnie. Jeszcez duzo wody w Wisle uplynie zanim to sie zmieni.
    • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 13:12
      Pierwszy problem jaki widzę, to ciężar materiałów budowlanych. Kobieta zmęczy się znacznie bardziej przy noszeniu kafelków, klejów, drabin i innych narzędzi. Poza tym czasem potrzebna jest siła przy precyzyjnych zadaniach. Nie wystarczy się zaprzeć i pchnąć z całej siły, tylko trzeba użyć określonej siły o tym samym natężeniu (nie wiem jak to inaczej określić), przez jakiś tam czas. Wtedy mężczyzna ma przewagę.
      • 1matka-polka Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 13:16
        "trzeba użyć określonej siły o tym samym natężeniu... przez jakiś tam czas."
        Kiedy trzeba użyć siły ale delikatnie. Żeby nie złamać, nie urwać a przekręcić, wyciągnąć, przesunąć...
    • volta2 Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 13:17
      rodzice kiedyś zatrudnili babkę do malowania piętrówki, owszem, była szybka, była na czas i nie popijała ukradkiem. pomalować dała radę, ale ojciec długo cmokał, że smugi, że coś tam, ja byłam za młoda by to ocenić jak należy.
    • stephanie.plum Re: Remonty -kobieta 12.06.17, 15:16
      ja właśnie kombinuję, czyby się nie przekwalifikować...
    • milamala Re: Remonty -kobieta 13.06.17, 20:05
      Nikt nie wie jak pracuja kobiety, bo kobiety zazwyczaj takich rzeczy nie robia. Ja bym nic przeciwko nie miala, bo kobiety zazwyczaj sa bardziej staranne i maja wieksze poczucie estetyki. jak sie poczuwaja, ze poradza sobie z taka praca fizyczna to czemu nie.
    • beverly1985 Re: Remonty -kobieta 14.06.17, 08:31
      Nice mialabym problems. Spytalabym tylko pani, jak bedzie przenosic te kafelki czy wory kleju. Jakby miala kogos do pomocy to w ogole spoko, nie chcialabym, by jakakolwiek kobieta dzwigala sama 25kg. Plytki sama nosilam- otworzylam paczke I bralam pojedynczo, inaczej nie dalo rady, a uparlam sie pomoc.
    • minor.revisions Re: Remonty -kobieta 15.06.17, 18:46
      Są prace remontowe z którymi kobiety sobie poradzą ze śpiewem na ustach a są takie przy których bycie 20 cm wyższym facetem z dłuższymi rękami sprawia że robota jest szybsza i łatwiejsza, bo raz postawi drabinę (jeśli ją w ogóle potrzebuje) i sięgnie w miejsca do których kobieta (przeciętnie niższa) musiałaby przestawić tę drabinę pięć razy, plus złazić z niej, włazić na nią itp. Moim zdaniem o ile team męsko-damski może mieć przewagę nad męskim, zwłaszcza jeśli chodzi o pilnowanie kolorów, wykończenia itd, o tyle nie ma bola żeby przeciętnie zbudowana kobieta była w te klocki równie produktywna co przeciętnie zbudowany facet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka