Dodaj do ulubionych

Ofiara deformy.

27.06.17, 10:49
Zezowate szczęście mam w życiu. W przypadku edukacji młodego też. Rocznik 2005, poszedł do szkoły jako sześciolatek i radośnie trenował sobie piłkę, uczęszczając do szkoły sportowej. Było już wybrane wymarzone sportowe gimnazjum, testy sprawnościowe i zdrowie w najlepszym porządeczku, pozycja lewego obrońcy w drużynie niezagrożona.
No i dopadła nas deforma. Co do treści edukacyjnych mamy wraz z moim wk....w, ale też niezłe przygotowanie, żeby o właściwy przekaz zadbać. Natomiast nad bajzlem organizacyjnym już zapanować nie możemy. Po raz pierwszy nie wiem nic o podręcznikach, wymaganiach, planie roku. W ogóle szkoła dla siódmych i ósmych klas organizowana była na wariata, bo system nie przewidział istnienia szkół sportowych, artystycznych, integracyjnych. I tak mam lepiej, niż moja najbliższa przyjaciółka, która ma syna z problemami i chłopak ma ITN, z tym, że zorganizowany w systemie część w domu, część w szkole, co stanowiło ogromny dodatek do terapii. Teraz jestw czarnej d.... Ech, wygadać się musiałam.
Obserwuj wątek
    • stacie_o Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 10:56
      Łączę się w bólu. W przedszkolu, do którego miała iść córka, żaden z rodziców nie zdecydował się na przeniesienie 6 latka do naprędce robionej zerówki w gimnazjum uncertain brakło dla mojej małej miejsca i nie tylko dla niej. A przedszkole dobre, polecane i integracyjne. Okropnie mi żal terapii, którą mogła tam mieć.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:02
        A właśnie - jak to jest? W przedszkolu integracyjnym jak biorą dziecko z niesprawnością to muszą zapewnić wszystkie terapie, które potrzebuje dziecko? I w sumie - czy nie obawiałaś się, braku kontroli nad rehabilitacją? W sensie, że córka będzie miała w ciągu dnia, Ty w pracy i w sumie niezbyt wiadomo co tam dokładnie z nią robią? Rozważam taką opcję z moim synem ale jednak obawiam się.
        • agata_abbott Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:12
          Pytanie nie do mnie, ale odpowiemsmile
          Przedszkole powinno zapewnić wszystkie terapie. W praktyce - dużo zalezy od samego przedszkola. Są przypadki, że przedszkole, jeśli czegoś nie może zorganizować, refunduje rodzicowi zajęcia "na zewnątrz". Są przypadki, że nie ma takiej opcji, a organ prowadzący mówi, że "przedszkole musi zapewnić", a jeśli nie zapewnia, to znaczy, że zajęć nie będzie.

          Co do braku kontroli - ja miałam lekki problem z zaufaniemsmile Głównie dlatego, że przed przedszkolem przez dwa lata córka chodziła prywatnie na terapię i większość tego czasu spędziłam z nią w sali, a później, jak już się przyzwyczaiła - pod salą. Tak więc wiedziałam co się dzieje i jak ona na to reaguje. W przedszkolu nie ma takiej opcji. Na szczęście jednak - moje przedszkole organizuje często spotkania z wychowawcami i terapeutami, pedagog specjalną córki spotykam praktycznie codziennie i na bieżąco omawiam różne sprawy. Z czasem trochę się uspokoiłam i zaufałam - nie mam w sumie innego wyboru.
        • stacie_o Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:15
          Nie będę się wypowiadać za wszelakie przedszkola w Polsce, ale u mnie wygląda to tak, że na początku roku jest spotkanie z panią dyrektor, przynosi się tony papierzysk i wykaz, czego dziecko potrzebuje i wspólnie ustala, na co dziecko będzie uczęszczać. W tym naszym możliwości były rehabilitacji ruchowej, logopedycznej i si, nie ma np masażu czy basenu, więc na pewno nie zapewnia wszystkiego, co potrzebne. Z tego co widzę, to każde przedszkoel integracyjne, ma inny zestaw terapii. Poza tym nawet do tych, co mają jest kolejka chętnych, a zasoby ograniczone, więc nie zapewnią w pełnym zakresie, tego co dziecko potrzebuje. Traktowałabym to jako uzupełnienie, tego co zapewniamy gdzie indziej.
          Hmm... czy bym się bała? No trochę. Ale i tak muszę córkę "gdzieś" dać, a tam pracują osoby mające doświadczenie w pracy z dziećmi wymagającymi wink i sprawdziłam opinie. Poza tym córka mogłaby mieć na imię Osioł, jest taka uparta, jak jej się coś nie spodoba, to nie od razu mi powie i odmówi dalszej współpracy. Poza tym na każde zajęcia rodzic musi wyrazić zgodę, ja np w życiu nie pozwolę na stosowanie metody krakowskiej na córce.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 14:49
            Rozumiem. Kurcze, ja mam jedno zaufane przedszkole i boję się dać gdzie indziej i już tak kombinowałam, że na 8 by miał swoje zajęcia (teraz mamy na 9) a po rehabilitacji by jechał do przedszkola.
            My w tej chwili mamy bobathy, terapie reki, terapie indywidualna (masaz), terapie si i logopede. Od wrzesnia dojdzie jeszcze basen. No i sensoplastyka .ale to już i tak indywidualnie. Nic z tego nie mamy na nfz.... ale mam cudowne miejsce i juz wole placic i miec tego rehabilitanta, ktorego teraz mamy.

            A co jest nie teges w metodzie krakowskiej?
            • stacie_o Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 15:32
              Wbrew zapewnieniom jakie to cudne i ach och i wcale niesiłowe ani traumatyczne dla dziecka mam inne wrażenia.Nigdy więcej.
              • black-cat Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:26
                A może trafiłaś na kiepskiego terapeutę MK?
                • stacie_o Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:41
                  Może. Ale mnie odrzuca. I jeszcze to ich ® przy opisie wszędzie, dla mnie przerost formy nad treścią. Metoda Krakowska®, Terapeuci Metody Krakowskiej®, o Metodo Krakowsko®.
            • stacie_o Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 15:35
              Zuleyka, a co jest synowi? Czy ja dobrze kojarzę, ale on chyba jeszcze nie ma 3 lat, bo mojej rocznikowo dopiero teraz się przedszkole należy, a twój chyba młodszy jest.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 15:46
                On ma MPD - hemiplegię. U niego niedowład prawej ręki i nogi. Nie chodzi jeszcze samodzielnie. W lipcu skończy 2 lata. Generalnie jak ktoś nie wie, że on to ma to nie widać. Trzeba się przyjrzeć. No ale to efekt codziennej rehabilitacji. Zresztą, sama wiesz jak jest. Logopedę mam w pakiecie rehabilitacyjnym to chodzimy na zajęcia, ale problemów z mową nie ma, przynajmniej na razie. Mamy tam różne zabawy językowe i koordynacyjne itp.
                Przedszkole dopiero za rok, ale myśleć o tym trzeba duużo wcześniej smile

                Z tego co kojarzę to tam jest w tej metodzie krakowskiej przymuszanie? Tak? Nie znam szczegółów, ale mam zasadę, że moje dziecko ma traktować wszystkie rehabilitacje jak dobrą zabawę, więc jeśli tam jest jakaś forma przymusu zamiast kombinacji jak zachęcić dziecko to też bym była na NIE.

                • stacie_o Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 08:54
                  Ano tak, trzeba myśleć dużo wcześniej, ja się już za podstawówką oglądam i nie żartuję.
                  Metoda krakowska może, ale nie musi, obejmować wymuszania ręcznego dźwięków. To jest jakiś horror dla mnie, to raz. Na pewno wymaga siedzenia przy stoliczku karnie i słuchania poleceń, z moją córką nie dyrydy tego. Nie usiedzi podczas sesji tyle, ile terapeuci by chcieli, ani nie będzie wykonywać poleceń, bo jej się nie spodobały, a elastyczność mk jest zerowa.

                  Ze strony bioautyzmu:
                  Program często spotyka się z krytyką rodziców, którzy określają go jako tłamszący dzieci, zbyt rygorystyczny, a niekiedy nawet brutalny. Nie jest to prawdą.
                  A moim zdaniem jest.

                  Trzymam kciuki za syna, moja córka miała nie chodzić, a chodzi, wręcz zapierdziela jak mały motorek. Czasami mam ochotę ją przyprowadzić, do tego patafiana, który ją skreślił, żeby mu pokazała mostek czy pobiegała po gabinecie. Wszystko jednak wymagało tytanicznej pracy i kasy, godzina rehabilitacji na tydzień na enefzet, śmiech na sali. Założyłam sobie, że nieważne czy moej dziecko będzie w pełni sprawne, czy nie, ma być szczęśliwe. I chyba jest.
    • edelstein Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:00
      No coz,ci co wybrali 500+ to z reguly stawiaja na ilosc dzieci,a nie jakosc ich wyksztalcenia.Do szkol sportowych czy artystycznych i tak by nie wyslali.Po doopie dostaja ci co maja inne priorytety niz 500plus na wodke.
      Latwiej rzadzic glupim narodem.
      • gulcia77 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:09
        Wiem o tym doskonale, ale wściekłość mi od tego nie mija. Z każdym miesiącem żałuję coraz bardziej, że w swoim czasie wróciliśmy do Polski. Inna rzecz, że wtedy wymogła to na nas sytuacja rodzinna, a teraz mamy jakoś tam poukładane życie i decyzja o wyjeździe byłaby trudna. Ale bierzemy mocno pod uwagę Czechy. Odległość do rodziny nam to niespecjalnie zmieni, a jakoś mi są bliżsi mentalnie, niż rodacy.
        • maadzik3 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:24
          łączę się w bólu. Syn rocznik 2003. Też wróciliśmy po kilku latach za granicą w 2011 r. bo dostaliśmy fajną ofertę pracy i wydawało się to (wtedy) sensowne. Dziś pluję sobie w brodę. Też rozważamy wyjazd choć znacznie łatwiej było nie wracać sad
        • heca7 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 13:30
          Znajoma właśnie zabiera dwie córki i przenosi się do Mikulova. Mają tam kupiony dom ,który przerabiaja na pensjonat. Starsza poszła z moim synem do szkoły rok wcześniej. Teraz "cofna " ją w Czechach o rok. Czyli jakby szła starym trybem. U nas starsza skończyła właśnie 6 klasę.
    • aagnes Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:17
      Podziękuj wszystkim beneficjentom 500+, to oni doprowadzili tych myslicieli do wladzy, kupic mozna kazdego, bez wzgledu na to jakim kosztem to sie odbywa.
      • kurt.wallander Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:49
        aagnes napisał:

        > Podziękuj wszystkim beneficjentom 500+, to oni doprowadzili tych myslicieli do
        > wladzy, kupic mozna kazdego, bez wzgledu na to jakim kosztem to sie odbywa.
        >
        Ale co ty bredzisz! Jestem beneficjentką 500+, na PiS nigdy nie głosowałam i nie przewiduję. Jestem zdecydowaną przeciwniczką deformy. Chyba pomyliło ci się z wyborcami PiS?
        • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:08
          Dopiszę się. Jestem beneficjentką 500+ że ho ho. I cieszy mnie to, bo ta okoliczność trochę uwiera wielu znanych mi wyborców PIS-u. Cierpią przez to na dysonans poznawczy chybabig_grin
    • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:22
      A szkoły podstawowe u Ciebie nie oferują klas sportowych? W Warszawie niektóre szkoły, tworzone na bazie likwidowanych gimnazjów (i nie tylko), oferują np. klasy piłkarskie i inne.
      • triss_merigold6 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:25
        Wiem, że w Warszawie są tworzone klasy piłkarskie, tenisowe i pływackie, zarówno na poziomie od I klasy SP, jaki i na poziomie od klasy IV i dla starszych.
        • isa1001 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:29
          W mojej dzielnicy będą również taneczne.
        • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:59
          Te klasy, podobnie jak językowe, są tworzone na wariata, żeby przyciągnąć chętnych do likwidowanych szkół.
          Tylko niewiele mają wspólnego z klasami w szkołach sportowych czy dwujęzycznymi, jeśli chodzi o ilośc zajęć, o braku doświadczenia nawet nie wspominając.
          • isa1001 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 12:25
            mamma_2012 napisała:

            > Te klasy, podobnie jak językowe, są tworzone na wariata, żeby przyciągnąć chętn
            > ych do likwidowanych szkół.
            > Tylko niewiele mają wspólnego z klasami w szkołach sportowych czy dwujęzycznymi
            > , jeśli chodzi o ilośc zajęć, o braku doświadczenia nawet nie wspominając.

            Akurat liczby (NIE ILOŚCI) zajęć w klasach dwujęcznych bym się nie czepiała. Tu zostanie powielony schemat gimnazjów z klasami dwujęzycznymi. Natomiast fakt, że organizacja i sposób naboru wołają o pomstę do nieba. Choćby te preferencyjne warunki dla dzieci ze szkoły, w której taka klasa dwujęzyczna zostanie utworzona.

            ----
            no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
            • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 13:01
              Klasy językowe, a nie dwujęzyczne. Dodatkowa godzina czy dwie języka i powstaje klasa "językowa", która ma przyciągać chętnych do nowotworzonej podstawówki. Dwujęzyczne to VII i VIII
            • katriel Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 14:50
              > Akurat liczby (NIE ILOŚCI) zajęć

              Ekhm.
              Co to jest liczba zajęć? Jedno zajęcie, dwa zajęcia? Kto tak mówi? Co to jest, na miły Bóg, jedno zajęcie?
              Liczba GODZIN zajęć - to tak. I tak samo mogłaby być liczba litrów wody, ale... każdy normalny człowiek powiedziałby raczej ilość wody. I - analogicznie - ilość zajęć.
              Mamma napisała poprawnie, a ty się czepiasz bez sensu.
              • miss_fahrenheit Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 15:31
                Nie "jedno zajęcie", tylko "jedne zajęcia" tak jak "jedne drzwi". I jednak liczba, a nie ilość, choć w mowie potocznej często używa się obu słów i powoli granica między nimi się zaciera.
              • szarsz Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 22:27
                > Co to jest liczba zajęć?

                To samo, co liczba spodni. Jedne spodnie, jedna para spodni. Jedne zajęcia, w znaczeniu zorganizowanych zajęć lub jedna godzina zajęć. Wszystko jedno, który z przykładów wybierzesz - zarówno spodnie, jak i zajęcia da się policzyć.
            • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:59
              isa1001 napisała:


              > Akurat liczby (NIE ILOŚCI) zajęć w klasach dwujęcznych bym się nie czepiała. Tu
              > zostanie powielony schemat gimnazjów z klasami dwujęzycznymi.

              to znaczy ile godzin języka tygodniowo? bo ja słyszałam cos innego.
              • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:03
                5 godzin tygodniowo języka głównego i niektóre lekcje (np. chemia, fizyka) prowadzone w tym języku plus 2 godziny tygodniowo drugiego języka. Tak przynajmniej ma być w Warszawie w klasach siódmych dwujęzycznych.
                • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:33
                  isa1001 napisała:

                  > Tak przynajmniej
                  > ma być w Warszawie w klasach siódmych dwujęzycznych.
                  a egzamin predyspozycji był? na jakiej zasadzie tam sa dzieci przyjmowane? czytałam kiedyś coś zupełnie innego, że w podstawówkach mają byc klasy językowe a nie dwujęzyczne.
                  • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:07
                    U mnie w dzielnicy chyba żadna podstawówka publiczna nie otwiera czegoś takiego jak "klasa siódma językowa". Trzy szkoły odgórnie zostały wyznaczone jako te, które będą prowadzić "klasy siódme dwujęzyczne" - jedna z wiodącym angielskim, druga z hiszpańskim, trzecia z niemieckim. Egzamin predyspozycyjny był na początku czerwca - równocześnie w całej Warszawie.
                  • black-cat Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:33
                    Są podstawówki z klasami językowymi (więcej godzin z języka, bez egzaminu) i z klasami dwujęzycznymi (tak, jak napisała isa, 5 godzin języka plus niektóre przedmioty prowadzone po angielsku. Do tych oddziałów był egzamin predyspozycji i dodatkowe punkty za pasek).
                    • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 18:46
                      black-cat napisała:

                      > Są podstawówki z klasami językowymi (więcej godzin z języka, bez egzaminu) i z
                      > klasami dwujęzycznymi (tak, jak napisała isa, 5 godzin języka plus niektóre prz
                      > edmioty prowadzone po angielsku. Do tych oddziałów był egzamin predyspozycji i
                      > dodatkowe punkty za pasek).

                      czyli w tym temacie deforma nic nie zmieniła? a miała zmienić, pamietam jakąs konferencję Zalewskiej.
                      To jest w ogóle paranoja, ta deforma miała pozostawiac dzieci w swoim środowisku, przy swoim nauczycielu bo to taki przecież podobno stres miał być. A tymczasem wszystko jest tak jak było smile tylko nazwa sie zmieniła.
                      • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 18:54
                        No, ale przecież zmiany są. Te dzieci, które nie chcą zmieniać szkoły, nie muszą tego robić. Na dodatek w przypadku klas dwujęzycznych są preferencje dla dzieci ze szkoły, w której ta klasa powstanie. Pewnie, żeby się bidulki nie stresowały zmianą szkoły. Tym, że zestresują się te, którym pani ministra odebrała szansę na naukę w klasie dwujęzycznej, bo nie są z rejonu, to jakoś nikogo nie obeszło.
                        • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:49
                          isa1001 napisała:

                          > No, ale przecież zmiany są. Te dzieci, które nie chcą zmieniać szkoły, nie musz
                          > ą tego robić.

                          no chyba nie wszystkie, to zalezy od warunków w szkole.
      • gulcia77 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:39
        Akurat w naszym mieście jest (a właściwie było) kilka szkół sportowych o długoletniej tradycji. Nasi lekkoatleci, hokeiści i piłkarze to w zasadzie czasem legendy. Deforma rozwaliła stare szkoły, z wieloletnią tradycją, kadrą i osiągnięciami i tworzy na chybcika. To jest problem, a nie to, że takich klas nie ma. Edukacja lubi ciągłość, a nie wariackie papiery.
      • miniulowa Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:42
        "W Warszawie niektóre szkoły, tworzone na bazie likwidowanych gimnazjów (i nie tylko), oferują np. klasy piłkarskie i inne. "

        Extra, cała Polska przeniesie się do Warszawy big_grin
        • isa1001 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:49
          miniulowa napisała:

          > "W Warszawie niektóre szkoły, tworzone na bazie likwidowanych gimnazjów (i nie
          > tylko), oferują np. klasy piłkarskie i inne. "
          >
          > Extra, cała Polska przeniesie się do Warszawy big_grin

          Twoja złośliwa uwaga jest zupełnie bez sensu. Wypowiedź triss nawiązywała do tego, co napisała inna forumka.

          ---
          no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
          • miniulowa Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:59
            Nie odpowiadałam Triss tylko Ewie_mamie_jasia. Uwielbiam komentarze typu "a w Warszawie to wszystko jest". Może się zdziwisz, ale większość ludzi mieszka poza Warszawą. I nie mam tu na myśli Janek czy Konstancina wink
            Co fakt, że w Warszawie są różne rzeczy wnosi do dyskusji ogólnej i całokształtu sytuacji deformacyjnej?
            • isa1001 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 12:08
              Nadal uważam, że się czepiasz. Wypowiedż ewy brzmiała tak:

              "A szkoły podstawowe u Ciebie nie oferują klas sportowych? W Warszawie niektóre szkoły, tworzone na bazie likwidowanych gimnazjów (i nie tylko), oferują np. klasy piłkarskie i inne."

              Czyli można ją przełożyć na: "U was w mieście X nie ma klas sportowych? U nas w mieście Y są." Akurat system edukacji obejmuje całą Polskę, więc ewa słusznie zapytała o taką ewentualność, jako przykład podając akurat Warszawę, bo tu mieszka. Mam wrażenie, że właśnie ta Warszawa tak cię ubodła. Gdyby Ewa była z Ciechanowa, to pewnie nie wywołałoby takiej reakcji z twojej strony. Trudno - w Warszawie też mieszkają ludzie. Dużo ludzi - jakieś 1,7 miliona. smile
              • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 12:37
                Dzięki za obronę smile Niektórym złość/zawiść/nie wiem co tak zaciemnia spojrzenie, że reagują z zupełnie niepotrzebną agresją i złośliwością. Logiczne jest, że ludzie chcą coś doradzić (bo o to chodzi, nie o to żeby wspólnie usiąść i płakać) i bazują na przykładach które znają. Jeśli coś jest w jednym miejscu, możliwe że coś podobnego jest w innym rejonie. Przecież szkoły sportowe (gimnazja, podstawówki) mają zaplecze (warunki, kadrę, doświadczenie) i ono nie zginie. A wręcz przeciwnie, warunki te są wykorzystywane do stworzenia klas ciekawych, profilowanych, które mogą być konkurencją dla innych.
                • miniulowa Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 13:00
                  No cóż... może tak wygląda deforma w Warszawie - nie wiem, nie znam się, jestem wśród pozostałych 30 milionów Polaków spoza Warszawy.
                  W naszym miasteczku po prostu likwiduje się gimnazja, nauczycieli zwalnia. I już.
                  Dziecko ma kształcenie specjalne. W związku z deformą pani dyrektor stwierdziła, że nie dostanie zajęć dodatkowych poza absolutnym minimum, a nauczyciela wspomagającego, który się dziecku należy, będzie miał maksymalnie 2 godziny tygodniowo. Bo tak. A jak nam się nie podoba, to możemy przenieść dziecko do nauczania indywidualnego, co w sumie byłoby wskazane. Bo tak, bo ona ma urwanie głowy. Za rok do szkoły idzie młodsze dziecko i już wiemy, że nie ma możliwości dostać się tam, gdzie chcieliśmy, bo wprowadzono ścisłą rejonizację.
                  Aha, szkoły prywatne są dwie. Jedna kosztuje 650 zł miesięcznie za jedno dziecko (nie stać nas) i przyjmuje wyłącznie "wybitnych uczniów" (dziecko z KS nie kwalifikuje się). Druga polega na tym, że za 480 zł miesięcznie dziecko przechodzi z klasy do klasy. A to mogę mieć bez czesnego w rejonówce.
                  Nie dziwię się Gulci, że dostała piany. Ja też. Może faktycznie warto przeprowadzić się do Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Krakowa. Chociaż ostatnio czytałam, że dzieciaki w Krakowie zostały bez szkoły, bo rejonówka nie utworzyła klasy, a inne szkoły nie mają obowiązku przyjąć dzieci spoza rejonu.
                  • turzyca Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 13:52
                    Wiesz, to jest to, co ja zawsze powtarzam w takich dyskusjach, ze nie ma sensu mowic, jaki wplyw takie rozwiazania maja na moja rodzine, najblizsze otoczenie, bo mieszkamy w wielkim miescie i jakos sobie damy rade, najwyzej bedziemy wozic dziecko do nastepnej dzielnicy. Albo sie zorganizujemy i wywalczymy, w duzym miescie jest wiecej osob z potrzebnymi umiejetnosciami np. prawnikow.
                    Ale staram sie patrzec na cala Polske, na osoby, ktore nie maja tak z gorki, dla ktorych braki w ofercie panstwowej sa nie do przeskoczenia. I dlatego ta deforma mnie tak strasznie wkurza, bo widze tysiace dzieci, ktorych los pogorszono. I w jakis sposob pogarsza sie kraj, bo Twoje dziecko z odpowiednim wsparciem mogloby zajsc dalej, osiagnac wiecej niz bez tego wsparcia. Wyscigu gospodarczego nie wygrywa sie juz liczba mieszkancow ale ich jakoscia, ich umiejetnosciami. A my zamiast inwestowac kase, czas i wysilek we wspieranie dzieci, to inwestujemy w bezsensowne przebudowy systemu.
                    • miniulowa Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 21:35
                      Turzyca, jest dokładnie tak, jak napisałaś sad
                      Pozdrawiam.
                    • maadzik3 Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 21:43
                      podpisuję się Turzyco
                    • saszanasza Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:02
                      Turzyca, nie do końca masz rację. Nawet jeśli ty i twoje dzieci dacie sobie radę, to deforma uderzy również w was, bo tak wyedukowane dzieci będą kiedyś wyborcami, lekarzami, prawnikami, być może twoje życie i życie ci bliskich będzie zależne od osoby "skrzywdzonej" deformą. Z pozostałością twojej wypowiedzi się zgadzamwink
                  • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:16
                    Tylko to wcale nie znaczy, że brak u was klas np sportowych to wynik reformy. Tylko beznadziejnego samorządu. Skoro w innych miastach powstają takie klasy - to znaczy, że się da. Tylko trzeba chcieć.
                    • stacie_o Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:33
                      Ale, że się da, nie znaczy, że będzie dobrze. ja też dam radę namalować obraz, ale powiedzmy szczerze, nie będzie on ładny. Będzie koszmarny. Widzę powstawanie takiej klasy w bliskim otoczeniu, oprócz dzieci, jakoś tam predysponowanych umiejętnościami do profilu, trafi tam również grupka dzieci z rejonu, pal licho jak tylko średnich w danej dziedzinie, gorzej jak wcale niezainteresowanych profilem. Infrastruktura w rozsypce, nauczycieli odpowiednich dopiero szukają (kto miał głowę zwiał). No cud miód.
                      • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:46
                        No ale poczekaj, to i za głupotę rodziców ma odpowiadać reforma? Przecież nikt normalny nie puści dziecka nie zainteresowanego pływaniem czy piłką nożną do takiej klasy.
                        Pamiętam jak u syna w gimnazjum ( prywatne ) od razu zapowiedziano, że dyslektyków na niemiecki czy francuski nie przyjmują.
                        Mam córkę dyslektyczkę z brakiem słuchu fonematycznego i nigdy bym jej nie puściła do klasy dwujęzycznej. Dla jej własnego komfortu - bo jak ją znam to by zakuwała dniami i nocami i by sobie poradziła lepiej lub gorzej. Tylko po co?
                        • stacie_o Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:57
                          Szkoła z klasami sportowymi czy językowymi ma swój rejon. Musi przyjąć dzieci z rejonu w pierwszej kolejności, nawet jak te nie mają predyspozycji. Rodzice mogą być zmuszeni to zapisania tam swojego dziecka, bo a) poza rejonem nie ma miejsc lub b) nowootwierana podstawówka nie ma wystarczającej liczby chętnych.
                          • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:07
                            Ale nie do klasy sportowej. Może mieć klasę zwykłą i sportową. Wszystko zależy jaki próg ustali.
                          • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:21
                            Stacie, to nie tak. Szkoła otwierając klasę VII językową, sportową itd przyjmuje w pierwszej kolejności dzieci z rejonu (uczniów danej szkoły). Ale: po to sa sprawdziany predyspozycji, żeby odsiać dzieci niezainteresowane/nie spełniające wymogów profilu. Klasa będzie miała określony próg osiągnięć z danego sprawdzianu i jeśli nie będzie wystarczającej liczby kandydatów z tej szkoły, to przyjmą z wolnego naboru.
                            • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:32
                              W niektórych szkołach w Warszawie sprawdziany predyspozycji językowych to była czysta fikacja, bo próg dla uczniów z rejonu ustawiono na 1 punkt. Ten jeden punkt to nawet szympans z Zoo na Pradze by zdobył. Przed przemnożeniem przez wskaźnik 0,19 to dawało 5 punktów na 200 możliwych.
                              • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:34
                                Ale to chyba wina szkoły? Bo są szkoły gdzie próg był dużo wyższy prawda?
                                • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:46
                                  To przede wszystkim wina twórców dereformy, bo dopuścili do takiej sytuacji, żeby do klas dwujęzycznych dostawały się dzieci pozbawione jakichkolwiek zdolności językowych a te, które te zdolności mają były pozbawione jakiejkolwiek szansy w rekrutacji.
                              • stacie_o Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:53
                                U nas do sportowej klasy było podobnie. Czy przebiegnie jakiś tam dystans (czas się nie liczył), czy umie pływać (nikt nie pytał z jakim czasem i jakim stylem).
                                • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 13:00
                                  Widać postawili na wytrzymałość (dystans) i umiejętności podstawowe (pływanie - utrzymanie się na wodzie i przepłynięcie wymaganego dystansu). Tak samo było przy egzaminie predyspozycji do klas dwujęzycznych za dotychczasowego prawa - nie liczyła się znajomość danego języka, tylko sprawdzano możliwości kojarzenia, przyswojenia itp. Co też było nie do końca w porżadku, bo np. sporo dzieciaków w Warszawie w VI klasie chodziło na kursy przygotowujące do zdania takiego sprawdzianu.
                            • black-cat Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:46
                              Nie wszystkie szkoły otwierające oddziały dwujęzyczne są szkołami rejonowymi. Jedna ze szkół rejonowych w mojej sąsiedniej dzielnicy otwiera ... 5 oddziałów dwujęzycznych a próg punktowy wynosi 1. Już wiadomo, że wszyscy się dostali i z rejonu i spoza rejonu. Pytanie: jaki jest sens przyjmowania do klasy dwujęzycznej wszystkich jak leci. Z kolei gimnazjum (zamienione na podstawówkę) do której zdawała moja córka tworzy 1 oddział dwujęzyczny, próg jest wyższy i liczy się pasek. Nie jest to szkoła rejonowa.
                              • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:57
                                W zasadzie nic nowego. Jedne szkoły z top listy ustawiały wysoko próg punktów żeby zdobyć najlepszy "materiał ludzki". Inne ten próg miały niżej. Niektóre szkoły uczące na przeciętnym poziomie uatrakcyjniały ofertę, tworzac np. klasy mundurowe, filmowe, turystyczne itp. Z założenia przyciągając dzieciaki uczące się przeciętnie, ale o pewnych zainteresowaniach. Teraz jest tak samo. Jedna szkoła umocowała próg zdawalności na poziomie 1 pkt, inna 5 czy 6 a jeszcze inna - 28.
                            • bbkk Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:59
                              Od kiedy do klasy spirtowej pierwszenstwo ma dziecko z rejonu? Klasy sportowe sa poza rejonowe. Gdzie to zmienili?
                              • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 21:50
                                Ostatnia reformawink
                                • bbkk Re: Ofiara deformy. 29.06.17, 16:57
                                  No wlasnie nigdzie nic takiego nie wyczytalam. Dlatego prosze o wskazanie konkretnego przepisu.
                    • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:05
                      arwena_11 napisała:

                      > Tylko to wcale nie znaczy, że brak u was klas np sportowych to wynik reformy. T
                      > ylko beznadziejnego samorządu.

                      nie zwalajmy winy za bajzer, który sie szykuje na samorządy bo robia co mogą. Klasy sportowe VII trzeba stworzyć od początku w szkole podstwowej. Nie zawsze tak sie da na szybko.
                      • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:08
                        Ale to akurat było wiadomo od początku, że PIS zrobi koszmarny bajzel a winę zrzucą na samorządy. To ma zresztą głębszy sens, bo jest elementem walki o samorządy w niedalekich już wyborach. Ludzie mają uwierzyć, że samorządy opanowane przez PO są nieudolne i głosować na PiS.
                        • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:14
                          isa1001 napisała:

                          > Ale to akurat było wiadomo od początku, że PIS zrobi koszmarny bajzel a winę zr
                          > zucą na samorządy.

                          pewnie taki jest cel, bo przeciez nie dobro dzieci ani nauczycieli.
                        • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:54
                          No ale poczekaj. Skoro gdzie indziej się da - to dlaczego nie u was?
                          • pade Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:42
                            Może chodzi o pieniądze?
                            • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:43
                              A to czyja wina? Każdy samorząd ma pieniądze na szkoły - kwestia tego jak je wyda.
                              • bib24 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:46
                                Wina czasu danego na realizację nierealizowalnego w tym czasie projektu, ergo wina ustawodawcy.
                                • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 14:59
                                  No niezupełnie. Wszyscy mieli ten sam czas. I jedni się wyrobili a inni nie. I nie miało znaczenia z jakiej opcji jest samorząd. Już tu ktoś napisał, że samorząd z PO sobie świetnie poradził.
                                  • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 15:15
                                    Czas to jeden z zasobów, bez pieniędzy i infrastruktury nic nie nożna zdziałać, o czym zdajesz się zapominać
                                    • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 18:16
                                      Można wykorzystać dostępne zasoby "do cna", a można wiedzieć i lamentować do konca a potem plakac ze czas się konczy. Akurat władz Warszawy nie można posadzać o sympatię do pisowskiej minister edukacji. Wiec mogłyby torpedować reformę, uznać ze "sie nie da". Niedawno Paszynski (wiceprezydent, dawny kurator oświaty) powiedzial, ze w Warszawie prace do czekającej reformy byly prowadzone od wielu miesięcy - wiec jeszcze przed podpisaniem ustaw i rozporządzeń.
                          • araceli Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:23
                            arwena_11 napisała:

                            > No ale poczekaj. Skoro gdzie indziej się da - to dlaczego nie u was?

                            Bo nie wszyscy mieszkają w Warszaffce. Kolejny wątek o edukacji rozpier.la miłośniczka Pisu, która pojęcia nie ma co się dzieje.
            • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 12:39
              Wnosi tyle, że skoro jest w Warszawie, to może jest i w Płocku, Szczecinie albo Poznaniu. Może takie samo, a może podobne.
              • paskudek1 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:50
                a wiesz, ze oprócz Warszawy, Szczecina, Poznania a nawet i Płocka są w Polsce takie miejsca jak Pszczyna, Gostynin, Tuliszków, Kutno, Poddębice, Głogówek, Głubczyce, wszelakie Nowe Wsie, i cała masa pipidówek? I WSZĘDZIE tam są dzieci zasługujące na DOBRĄ edukację. I ta edukację im się właśnie rozpier..la w drzazgi.
                • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 29.06.17, 08:29
                  A wiesz, że paradoksalnie w mniejszych miejscowościach bywają ciekawsze inicjatywy edukacyjne niż w dużych miastach? W małych miejscowościach gdzie samorząd ma na utrzymaniu jedną szkołę często łatwiej coś ciekawego wymyślec, niż tam, gdzie szkół jest kilkanascie. W takim Tuliszkowie, jesli znajdzie się paru pasjonatów, maleńka szkoła czy przedszkole może mieć i warunki i wyniki duzo lepsze niż szkoły wielkomiejskie.
                  • miniulowa Re: Ofiara deformy. 30.06.17, 22:05
                    Masz rację. Pod warunkiem, że samorząd w Tuliszkowie dostanie tyle kasy na jedną szkołę, co Warszawa na kilka wink Co za różnica ile ma samorząd szkolny, skoro dostaje proporcjonalnie do ich ilości?
                    • miniulowa Re: Ofiara deformy. 30.06.17, 22:05
                      *ile ma samorząd szkół
    • chocolate-cakes Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 11:39
      No niestety, cała masa ludzi głosowała na pisiorów i nadal im wierzy.
      Współczuję bardzo.
    • saszanasza Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 12:21
      kup sobie "polityke", tam jest troche szczegolow, albo lepiej nie kupuj bo dostaniesz wiekszego wku...sad
    • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 13:37
      Współczuję, też mam szóstoklasistkę z 2005.
      Jeszcze bardziej współczuję dwójce naszych gimnazjalistów, którzy zawalili pierwszą klasę i wracają do podstawówki - to jest dopiero kosmos.
      • miedzymorze Re: Ofiara deformy. 27.06.17, 15:04
        >Jeszcze bardziej współczuję dwójce naszych gimnazjalistów, którzy zawalili pierwszą klasę i wracają do podstawówki - to >jest dopiero kosmos.

        Tja, i dostaną drugie świadectwo ukończenia szkoły podstawowej ..

        Ale jak rozmawiam z innymi rodzicami to albo mają świadomość jak denna deforma i jak rozwala ciągłość kształcenia dzieciom które obecnie skończyły 4-6 albo jest mentalność 'retujmy maluchy' czyli 'oj dobrze, że będą dłużej w podstawówce blisko domu' ...
        pozdr,
        mi
      • saszanasza Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 08:48
        asia_i_p napisała:

        > Współczuję, też mam szóstoklasistkę z 2005.
        > Jeszcze bardziej współczuję dwójce naszych gimnazjalistów, którzy zawalili pier
        > wszą klasę i wracają do podstawówki - to jest dopiero kosmos.

        Asiu, ale wyjdzie na to, że ci gimnazjaliści chyba ukończą szkołę podstawową w tym samym czasie, co pozostali gimnazjaliści. To dopiero kosmos!
        • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:20
          Ich kolegom zostały dwa lata i im dwa lata - to się zgadza, tylko oni pójdą potem do czteroletniego liceum, a koledzy do trzyletniego. Natomiast mnie najbardziej przeraziła wizja, że żegnasz się ze szkołą, występujesz jako absolwent, a potem w gronie osób, które cię pamiętają jako starszego kolegę, występujesz nagle jako drugoroczny. No i ta świadomość, że jakiś etap zakończyłeś, jest naruszona. Nie powinno się tego dziecku robić, to jest zabranie już zdobytego osiągnięcia. Mam nadzieję, że przynajmniej trafią do innej podstawówki niż ta, z której przyszli.
          • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 09:28
            Asia a nie mogliście ich przepuścić? Nie ma poprawek w sierpniu? Z rozmów ze znajomymi nauczycielami i dyrektorami wiem, że wiele szkół podjęło decyzję o przepuszczaniu takich żeby ich wypchnąć dalej - na zasadzie niech się liceum martwi.
            • szarsz Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:04
              Co za mentalność. Brawo dla tej pani 🤔
            • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:13
              No rzeczywiście to idealni kandydaci do liceumbig_grin
              • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:31
                Może nie pójdą do liceum? Poza tym nie wiem jak gdzie indziej ale w Warszawie są licea z progiem ok 50-70 pkt. Zdobyć tyle to naprawdę żaden wyczyn.
                Powinny być zlikwidowane, bo zdecydowanie dzieciaki które zdobyły tylko tyle punktów powinny myśleć o zawodówkach a nie liceach.
            • slonko1335 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:22
              no i kolejne dwa lata tak ich przepychać skoro problem już w piewrszej klasie?
              • szarsz Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:26
                Tak, a potem przez liceum, no bo jak to, do czteroletniego miałoby przejść i uczyć się dwa lata dłużej?
                Potem jeszcze są studia, wybierzmy takie mniej wymagające w powszechnej opinii? Może niech nauczycielami zostaną?
              • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:32
                Jak ja byłam w podstawówce - to nie było osoby, która by w 8 klasie nie zdała - bo szkoła nie miała ochoty się z nimi użerać kolejny rok.

                No chyba, że są to tak słabe osoby, które miały po więcej niż 2 jedynki - bo jeśli się nie mylę, w sierpniu można zdawać dwa komisy.
                • slonko1335 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:37
                  te dzieci nie kończą pierwszej klasy a nie trzeciej przecież
                  • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:47
                    Co nie zmienia faktu, że muszą mieć więcej niż 2 jedynki. Pytanie z jakich przedmiotów. Bo jak z michałków - to zwykła złośliwość nauczycieli.
                    Zresztą nie wiem jakie są teraz wytyczne na mierną - ale opanowanie 50% podstawy programowej - to chyba nie jest szczególnie trudne. No chyba, że nauczyciele zawyżają próg do 60% i dają rzeczy wykraczające poza podstawę.
                    • slonko1335 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 10:51
                      cos mi się nie wydaje, ze w tej sytuacji jaka jest z reformą zostawiono te dzieci w pierwszej klasie z michałków...
                    • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:12
                      arwena_11 napisała:

                      > Co nie zmienia faktu, że muszą mieć więcej niż 2 jedynki. Pytanie z jakich prze
                      > dmiotów. Bo jak z michałków - to zwykła złośliwość nauczycieli.

                      nie żartuj! jak dzieciak nie zdaje to juz naprawdę musiały byc podstawy. U córki jeden delikwent nie zdaje co miał 4 jedynki i nie chciał nic poprawiać sad
                      • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 11:57
                        No ale żeby nie zdać bez możliwości komisów - trzeba mieć 3 jedynki. Do tego z jedną jedynką, jak przedmiot jest kontynuowany w kolejnej klasie - można zdać. Więc mówienie w czerwcu, że ktoś na 100% nie zdał, jest lekkim nadużyciem. O tym można powiedzieć dopiero po komisach. No chyba, że ma rzeczywiście 3-4 jedynki
                        • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 18:49
                          arwena_11 napisała:

                          > No chyba, że ma rzeczywiście 3-4 jedynki

                          no i nareszcie zatrybiłaś smile
                          • arwena_11 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 18:51
                            Tylko nie wiemy ile tych jedynek ma - bo autorka słowa na ten temat nie powiedziała.
                            • annabel_lee Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 19:04
                              "Po cztery niedostateczne z kluczowych przedmiotów - na to nie ma poprawek."
                            • zofijkamyjka Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:51
                              arwena_11 napisała:

                              > Tylko nie wiemy ile tych jedynek ma - bo autorka słowa na ten temat nie powiedz
                              > iała.

                              jeżeli nie zdaje to wiemy!
            • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:12
              Po cztery niedostateczne z kluczowych przedmiotów - na to nie ma poprawek. Nie wypchnęlibyśmy ich dalej, tylko do drugiej klasy, gdzie problem by się powtórzył. Te dzieci potrzebują powtórzenia pierwszej klasy, ale tego nie dostaną, bo w systemie nie ma możliwości powtórzenia pierwszej klasy i to jest skandal.
              • iwwik Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:31
                A ja się zastanawiam, gdzie trafią dzieci, które za 2 lata będą kończyć 3 klasę gimnazjum i wtedy nie zdadzą? Kolejnego rocznika w gimnazjum już nie będzie, do podstawówki nie można ich cofnąć, wszak 9 klasy nie ma. Gdzie one będą tę klasę powtarzać??
                • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:33
                  To już, mam nadzieję, nie będzie zmartwienie dobrej zmianysuspicious
                • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:37
                  Też do ósmej, to już jest określone w prawie.
                  • iwwik Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 13:42
                    Nie wiedziałam, jeżeli tak faktycznie jest, to jest dopiero kosmos. To jakby 2 lata w plecy uncertain
    • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:05
      Ja też mam syna z 2005 r., który poszedł jako sześciolatek.
      Właśnie wczoraj się dowiedziałam, że dostał się do 7. klasy językowej, dzisiaj wpłacam zaliczkę za obóz językowy i oddaję deklarację co do 2. języka. Poinformowano nas, że uczyć się będą z podręczników rządowych, które będą rozprowadzane w szkole we wrześniu. Pandemonium organizacyjne, owszem, było, ale jakoś tak w lutym-marcu.
      No ale my mamy samorząd (jeszcze) spod znaku ciepłej wody w kranie.
      • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:13
        Ile godzin języków obcych będzie miał w klasie językowej?
        • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:16
          8 angielskiego i 3 niemieckiego
          • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:18
            To jest jak rozumiem prywatna szkoła?
            • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:23
              To jest 7. klasa samorządowej podstawówki (mieszczącej się w budynku byłego gimnazjum i z kadrą byłego gimnazjum) w zespole szkół z renomowanym samorządowym liceum.
              • isa1001 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:29
                A w jakim mieście, jeśli to nie tajemnica? smile
                • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:34
                  Tajemnicasmile
      • paskudek1 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 19:35
        ciekawe z JAKICH podręczników rządowych skoro czegoś takiego nie ma? Co prawda podręczniki wreszcie dostały numery dopuszczeń, przynajmniej te z Nowej Ery ale jednak coś takiego jak "rządowy podręcznik" dla siódmej klasy nie istnieje. Owszem, podręczniki BĘDĄ dotacyjne tak jak do tej pory jednak szczerze wątpię czy we wrześniu smile Owszem, dyrekcja powiedziała nam ze orientacyjna data przyjścia podręczników to 20 sierpnia ale jak sądzę jest to data baaardzo optymistyczna smile Zważywszy że w roku ubiegłym mieliśmy część książek już w lipcu.....
        • paloma_blauwinder Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:05
          Ja to doskonale wiem i dyrekcja też to doskonale wie, że podręczników rządowych nie ma.
          I właśnie dlatego słuszne jest nazywanie ich podręcznikami RZĄDOWYMI, taka nazwa padła na zebraniu i bardzo mi się ona podoba.
          Jeśli we wrześniu nadal ich nie będzie lub będą jakieś żenujące - to mam nadzieję, że doświadczona kadra byłego gimnazjum nie rozłoży bezradnie rąk.
          • paskudek1 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 20:17
            aaa to przepraszam, w sumie rzeczywiście nazwa adekwatna smile kadra byłego gimnazjum pewnie rąk nie rozłoży tylko będzie rzeźbić do czasu jak przyjdą te "podręczniki" a i potem też bo obawiam się, że te podręczniki będą fatalne
    • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 12:22
      Kolejna grupa mi do współczucia przybyła.
      W okresie kwiecień - maj zrobiono u nas w mieście ostrą promocję podstawówki powstającej w miejsce gimnazjum. Że będzie remont, język hiszpański, robotyka. Specjalne zebrania w przedszkolach, dni otwarte dla przedszkoli tylko w tej podstawówce, specjalne zebrania w innych szkołach podstawowych.
      W zeszłym tygodniu, jak już tu pisałam, wylazło, że remontu najprawdopodobniej nie będzie, bo unieważniono przetarg - nikt się nie zgłosił do 2 z pięciu zadań, w tym do remontu instalacji elektrycznej, bez czego ruszyć nie mogą. Wczoraj z nieoficjalnych źródeł (niestety, jak dotąd sprawdzających się) przeciekła do mnie plotka, że hiszpańskiego i robotyki też nie będzie.
      Więc tym rodzicom, którzy dali się nabrać, nie mieli tej szkoły w rejonie, ale poszli ze względu na te obietnice, też serdecznie współczuję.

      I nie piszcie mi, że to wina samorządu, bo samorząd jest tu tylko współwinnym - dostał zadanie praktycznie niewykonalne i go, zgodnie z oczekiwaniami, nie wykonał. Mógł nie udawać, że wykona, to prawda. Zabawny aspekt jest taki, że jeśli reforma położy samorządy, to u nas położy samorząd lepszego sortu.
      • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 13:07
        Asia, ale z przetargami to nie jest tak prosto. Szczególnie w budżetówce czy samorządach. To nie są firmy prywatne, które "po uwazaniu" wybiora tego wykonawcę, który według nich wykona to zadanie najlepiej. Każdy, kto obraca pieniędzmi publicznymi zdaje sobie sprawę z faktu, że obrót takimi pieniędzmi jest poddawany kontroli. RIO, NIK, Urząd Skarbowy, inne. I najprościej jest ogłosić przetarg, którego jednym z głównych kryteriów jest cena. Bo wtedy eliminuje się odwołania, zarzuty kontroli itp. Żadną tajemnicą jest, że oferent często składając ofertę idzie po najniższych kosztach. Dopiero po wygraniu przetargu stara się o podniesienie ceny, podpisaniu aneksu do umowy itp. Jak się uda to się uda, jak nie - to po oszacowaniu realnych kosztów albo wystapieniu jakichś wczesniej nieznanych przyczyn - rezygnuje z realizacji zadania. Jeśli samorząd ma określony budżety na dane postępowanie a oferenci dają wyższe oferty albo nikt się nie zgłasza do danego przetargu - też często nic z danego zadania nie wychodzi.
        • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 14:53
          I to co piszesz dla rządzących było wiedzą tajemną? To przede wszystkim minister powinna była wiedzieć, że z przetargami nie jest tak prosto i nie da się dostosować sieci szkół w pół roku.
          • ewa_mama_jasia Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 14:54
            Powinna wiedzieć. Podejrzewam, że to nie minister przygotowała przetarg.
            • mamma_2012 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 15:17
              Jak się nie ma pieniędzy, to nie będzie udanego przetargu, niezależnie kto go przygotowuje. Asia pisze, ze nie zgłosili się chętni
            • asia_i_p Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 21:01
              Minister przygotowała reformę, która na takie remonty i związane z nimi przetargi dawała tyle czasu, ile dawała. Więc trudno uznać ją za niewinną leliję, a samorządy za winne wszystkiemu.
    • paszczakowna1 Re: Ofiara deformy. 28.06.17, 19:46
      U nas nie aż tak źle na razie (rocznik 2006), ale córka miała wymarzoną klasę z rozszerzoną matematyką w gimnazjum, dokąd przeniosła się jej najukochańsza nauczycielka matematyki. Następny rok jeszcze będzie lajtowy (tylko w szkole większy ścisk i pełna dwuzmianowość), schody się zaczną od następnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka