02.07.17, 17:22
Dziewczyny, korzysta któraś z Was z au-pair? Jak Wam się podoba? Jakie są trudności?

Wiem, na czym au pair polega, bo sama byłam au-pairką w dwóch różnych krajach.

Ale to chyba zupełnie inaczej wygląda z drugiej strony: jak byłam au-pairką, to mnie się te rodziny wydawały takie dorosłe i zamożne; a jak patrzę na to teraz ze swojej strony, to ta au-pairka będzie przecież tylko trochę młodsza od nas, więc bardziej jako rówieśniczka niż małolata... smile
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:28
      A po co? W Polsce to mało popularna usługa, ponieważ rodziny z małymi dziećmi korzystają z opiekunek, żłobków/przedszkoli, opieki w wykonaniu babci, co jest znacznie mniej upierdliwe niż konieczność zorganizowania osobnego dla kogoś zupełnie obcego i zaakceptowanie tej osoby 24/7.
      • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 17:35
        > A po co? W Polsce to mało popularna usługa, ponieważ rodziny z małymi dziećmi korzystają z opiekunek, żłobków/przedszkoli, opieki w wykonaniu babci, co jest znacznie mniej upierdliwe niż konieczność zorganizowania osobnego dla kogoś zupełnie obcego i zaakceptowanie tej osoby 24/7.

        A po to, że ani mąż, ani ja nie pracujemy w regularnych godzinach. Na przykład męża może nie być w weekendy i wieczorami, a ja potrzebuję pracować późnymi popołudniami. Babcia jest półtora tysiąca kilometra od nas, a za przedszkole dla dwójki maluchów zapłaciłabym 80 tysięcy franków rocznie. I jeszcze nie miałabym opieki wtedy, kiedy jej faktycznie potrzebuję.

        Więc au-pair, która odbębni mi o 10 godzin mniej tygodniowo niż żłobek, za to wtedy, kiedy faktycznie tego potrzebuję i jeszcze za dopłatą pojedzie z nami na wakacje i zajmie mi się dziećmi, kiedy ja na przykład pójdę z małżem pływać albo na narty, urządza mnie o niebo bardziej smile
        • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:38
          No to Ty możesz o swoich doświadczeniach rozmawiać na forum np. francuskim czy szwajcarskim, tam zapewne ta usługa jest popularniejsza. Zupełnie nie rozumiem dlaczego pytasz akurat na ematce.
          • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 17:41
            Bo nie siedzę na forum szwajcarskim tylko polskim tongue_out
            I skoro ja mogę mieć au-pair, to możliwe, że i inne ematki korzystają smile
            • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:42
              W Polsce korzystają?!
              • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 17:45
                > W Polsce korzystają?!

                Dżisas, nie wiem, pytam tylko smile
              • fomica Re: Au-pair 02.07.17, 17:52
                Zobacz co znalazłam, niedowiarku
                Au pair
                Pewnie nieliczni, ale wygląda, że jednak korzystają.
                Zastanawia mnie tylko poziom wynagrodzenia, czy tam "kieszonkowego" - 600zł?? Za opiekę nad trójka dzieci przez 30 h tygodniowo? O_o
                • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:13
                  > Zastanawia mnie tylko poziom wynagrodzenia, czy tam "kieszonkowego" - 600zł?? Za opiekę nad trójka dzieci przez 30 h tygodniowo? O_o

                  To nie tak smile

                  Au-pair jest "częścią rodziny" i tylko pomaga w opiece nad dziećmi. Teoretycznie połowę z tych 30 godzin któryś z rodziców musi być z au-pair. Jej obowiązki są raczej lekkie, takie jak każdego członka rodziny - to nie jest pomoc domowa.

                  Plus, płącisz jej ubezpieczenie zdrowotne (w takiej Szwajcarii to bagatela 350-400CH miesięcznie), opłacasz szkołę językową, bilet na pociąg/ komunikację miejską , (jeśli chcesz jeszcze dorzucasz jakiś karnet do klubu sportowego), musisz zapewnić osobny pokój, najlepiej z łazienką, dajesz płatny urlop, opłacasz podróż do Twojego kraju i z powrotem, no i jeśli chcesz ją wziąć na wakacje, to płacisz o wiele wyższą stawkę tygodniowo i te wakacje też opłacasz. A jeśli Ty wyjeżdżasz, a au-pair zostaje w Twoim domu, to nie tylko płacisz jej kieszonkowe, ale dajesz pieniądze na jedzenie i utrzymanie smile

                  Generalnie Twoje miesięczne koszta wynoszą średnio 3x jej kieszonkowe.
                  Ale mimo wszystko jest to dość tania opcja, pod warunkiem, że masz gdzie au pair ulokować i potrafisz się ładnie i niekonfliktowo z obcymi dogadać.

                  Au-pair za to korzysta w inny sposób - jej celem jest intensywna nauka języka, więc nie może ona mówić w języku rodziny ani danego kraju. Więc w zamian za bycie pomocą dla rodziny, przez rok mieszka sobie w nowym kraju, uczy się języka właśnie, dostaje małe kieszonkowe na wyjścia do knajpy czy ciuchy w sieciówkach, zawiera znajomości i generalnie to jest frajda.
                  • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:22
                    Mozesz powiedziec jaka jest roznica miedzy calkowitym kosztem au-pair a mniej wiecej oplatami za te same godziny w przedszkolu/ u profesjonalnej niani/ jakiejs niani- sasiadki dorabiajacej sobie do kieszonkowego?

                    Zastanawiam sie jakiego rzedu oszczednosci by mnie przymusily do takiej desperacji
                    • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:27
                      > Zastanawiam sie jakiego rzedu oszczednosci by mnie przymusily do takiej desperacji

                      80 tys franków rocznie?
                      • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:33
                        Czy 80 tys frankow to taka duza suma w Szwajcarii gdzie zarobki i ceny sa kosmiczne, zeby sobie tak obnizyc komfort zycia, nie wiem sama
                      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:32
                        no wiec w pl za 2400 przyzwoita nianie znajdziesz w godzinach ktore ci odpowiadaja z pocalowaniem reki do tego nie mieszka u ciebie nie musisz byc z nia i nie musisz sie nia zajmowac.
                  • ada1214 Re: Au-pair 02.07.17, 18:30
                    > Au-pair jest "częścią rodziny" i tylko pomaga w opiece nad dziećmi. Teoretyczni
                    > e połowę z tych 30 godzin któryś z rodziców musi być z au-pair. Jej obowiązki s
                    > ą raczej lekkie, takie jak każdego członka rodziny - to nie jest pomoc domowa.
                    >
                    > Plus, płącisz jej ubezpieczenie zdrowotne (w takiej Szwajcarii to bagatela 350-
                    > 400CH miesięcznie), opłacasz szkołę językową, bilet na pociąg/ komunikację miej
                    > ską , (jeśli chcesz jeszcze dorzucasz jakiś karnet do klubu sportowego), musisz
                    > zapewnić osobny pokój, najlepiej z łazienką, dajesz płatny urlop, opłacasz pod
                    > róż do Twojego kraju i z powrotem, no i jeśli chcesz ją wziąć na wakacje, to pł
                    > acisz o wiele wyższą stawkę tygodniowo i te wakacje też opłacasz. A jeśli Ty wy
                    > jeżdżasz, a au-pair zostaje w Twoim domu, to nie tylko płacisz jej kieszonkowe,
                    > ale dajesz pieniądze na jedzenie i utrzymanie smile
                    >
                    > Generalnie Twoje miesięczne koszta wynoszą średnio 3x jej kieszonkowe.


                    Nie wiem, co mogloby mnie zmusic do sciagania sobie takiego balastu na glowe. Zawracanie gitary jak na moj gust.

                    > Ale mimo wszystko jest to dość tania opcja,

                    Ciekawe. Skad masz zamiar wziac o-perke, zeby pomimo ww kosztow bylo tanio? Bo o ile wiem, np. Polki wyjezdzaja na au-pair do "Europy", ale ktos z "Europy" nie pojedzie w inne miejsce "Europy" tylko do USA, bo jak ktos juz mieszka w "Europie" to Twoje francuskie (tak?) kieszonkowe moze go rozsmieszyc.
                    • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:37
                      Ciekawe. Skad masz zamiar wziac o-perke, zeby pomimo ww kosztow bylo tanio? Bo o ile wiem, np. Polki wyjezdzaja na au-pair do "Europy", ale ktos z "Europy" nie pojedzie w inne miejsce "Europy" tylko do USA, bo jak ktos juz mieszka w "Europie" to Twoje francuskie (tak?) kieszonkowe moze go rozsmieszyc.

                      Nie będzie tanio, bo i tak wyjdzie ponad 2 tys CHF na miesiąc.
                      Ale będzie to o niebo taniej niż 4 tysiące za żłobek i przedszkole + kolejny 1 tys na dodatkową nianię na moje wieczorne czy weekendowe godziny pracy.

                      > ale ktos z "Europy" nie pojedzie w inne miejsce "Europy" tylko do USA, bo jak ktos juz mieszka w "Europie" to Twoje francuskie (tak?) kieszonkowe moze go rozsmieszyc.

                      Mam wrażenie, że się mylisz. Setki, jeśli nie tysiące au-pairek z Europy (Hiszpania, Portugalia, Grecja) szukają rodziny w Szwajcarii, szczególnie w centrum jednego z największych miast.
                      Kieszonkowe w Szwajcarii dla au-pair jest ustalone odgórnie (i dużo wyższe niż w innych krajach Europy) i nie zamierzamy płacić mniej niż inni, więc nie wiem, w czym masz problem.
                      • ada1214 Re: Au-pair 02.07.17, 18:44
                        No to coz, powtorze za kims wczesniej, powodzenia. Doczytalam, ze Wy wszyscy bedziecie na jednej powierzchni, tj mieszkanie? Musicie chyba byc megaekstrawertykami, ja bym nie zniosla obcych na "moim" terytorium ani przez jedna noc. Podziwiam troche.
                        • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:49
                          > No to coz, powtorze za kims wczesniej, powodzenia. Doczytalam, ze Wy wszyscy bedziecie na jednej powierzchni, tj mieszkanie?

                          W centrum miasta nie bardzo są domy do wynajęcia, z tego co się orientowaliśmy. Mieszkania za to są wielkie i przestrzenne, i chyba większość tak mieszka. Może uda się znaleźć piętrowe.
                      • memphis90 Re: Au-pair 03.07.17, 10:41
                        Ale skoro pracujesz wieczorami i w weekendy to po co Ci żłobek i przedszkole rano...?
                        • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:33
                          pewnie chce pocwiczyc
                      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:35
                        a nie bardziej by wam sie oplacilo zciagnac z Polski jakas ogarnieta znajoma dziewczyne oplacic jej szkole i odpalic pare groszy omijajac instytucje au-pair?
                        • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 17:44
                          Ichi z polski to obecnie i aupair nie sciagniesz smile. Pelno ofert wloszek, hiszpanek itd, polek jak na lekarstwo
                        • snakelilith Re: Au-pair 03.07.17, 17:51
                          ichi51e napisała:

                          > a nie bardziej by wam sie oplacilo zciagnac z Polski jakas ogarnieta znajoma dz
                          > iewczyne oplacic jej szkole i odpalic pare groszy omijajac instytucje au-pair?
                          >

                          W Polsce może przejdzie. W Szwajcarii oznacza to, że zatrudnia się na czarno tanią siłę roboczą i można mieć z tego powodu problemy. Do tego dochodzi niejasna sprawa ubezpieczenia. A organizacyjnie niczym się to zresztą od au-pair nie różni, dziewczyna i tak mieszka w rodzinie. Nie wiem z czego wynika ta forumowa niechęć do au-pair, to na Zachodzie bardzo popularna forma umożliwienia młodej osobie poznania innego kraju i języka w zamian za wygodną dla rodziny opiekę nad dziećmi. Tysiące, a właściwie miliony dziewczyn coś takiego robiło/robi, dla wielu rodzin coś takiego było dobrym wyjściem, i argumenty, że dziewczyna staje się zagrożeniem seksualnym dla pani domu (jakiś męskie odpady wy macie w domu?), albo lepsza jest opłacana regularnie opiekunka (przede wszystkim jest o wiele droższa i o wiele mniej wygodna, bo nikt normalny nie pracuje z doskoku), świadczą o tym, że piszące tu ematki nie mają pojęcia, co to jest au-pair.
                          • sasanka4321 Re: Au-pair 03.07.17, 18:13
                            Z ciasnoty mieszkaniowej - masa ludzi musi sobie na noc wersalke rozkladac w pokoju dziennym - gdzie tu miejsce dla dodatkowej osoby. Z braku drugiej lazienki - bardzo nieprzyjemne. Z oszczedzania na zyciu codziennym na ile to mozliwe. Ze zwyczaju zatrudniania babc za darmo. Z silnego introwertyzmu Polakow. Z czestego zalozenia Polek, ze meza trzeba chronic przed kazda singielka. Z bardzo niepopularnego jezyka, ktorego malo kto chce sie uczyc.
                          • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:18
                            > W Szwajcarii oznacza to, że zatrudnia się na czarno tanią siłę roboczą i można mieć z tego powodu problemy. Do tego dochodzi niejasna sprawa ubezpieczenia.

                            Dokładnie tak. Zasad łamać nie będziemy, bo to gra nie warta świeczki.

                            > Nie wiem z czego wynika ta forumowa niechęć do au-pair, to na Zachodzie bardzo popularna forma umożliwienia młodej osobie poznania innego kraju i języka w zamian za wygodną dla rodziny opiekę nad dziećmi.

                            Jak pracowałam jako au-pair to uważałam, ze to najlepsza forma opieki do dzieci z możliwych smile

                            A niani na wiele godzin to ja nie potrzebuję, tylko bardziej pomocnej ręki, bo męża więcej w domu nie ma niż jest. Gdy mąż jest w domu, to jedno może wykąpać dziecko, drugie naszykować kolację czy powiesić pranie i w ogóle cała ta opieka nad dzieckiem jest łatwiejsza. Au pair może tutaj bardzo pomóc, bo dodatkowa para rąk czy oczu jest niezastąpiona smile

                            Przy pierwszym dziecku w pierwszym półroczu potrzebowałam niani na łącznie 9 godzin tygodniowo i to wystarczało, tyle że wtedy nie pracowałam; przy dwójce 30h wystarczy jeszcze z nawiązką smile
                          • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 18:21
                            to juz w pierwszej odpowiedzi bylo ze w pl nikt au-pair nie zatrudnia. mysle ze przede wszystkim dlatego ze to sie finansowo nie kalkuluje - niania jednak u nas ciagle taniej wyjdzie. (abstrahujac juz od miejsca i zagrozenia dla meza). mysle ze to trzeba albo miec inny charakter albo byc na innym poziomie cywilizacyjnym - Polak szacuje co ja z tego bede mial? no klopot bede mial mniej miejsca obcego w domu i jeszcze za szkole bedzie trzeba jej zaplacic (z mojej krwawicy!) a ona bedzie "domownikiem"? niedoczekanie! podczas gdy na "zachodzie" mysli sie - pomoge dziewczynie, bedzie ktos w domu, nowy domownik = nowy przyjaciel, the more the merrier, bedziemy sie uczyc od siebie itd
                            • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 18:28
                              "Będziemy sie uczyć od siebie."

                              Tak, zgoda, ale w przypadku ze dziewczyna zakochana w Szwajcarii pragnaca poznać ten kraj trafia do domu Szwajcarów z dziada pradziada a nie do domu Polki, która o Szwajcarii wie tyle, co widziała w reklamie czekolady Milki.

                              • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:53
                                > która o Szwajcarii wie tyle, co widziała w reklamie czekolady Milki.

                                Fioletowa krowa milka pochodzi z Austrii, więc znów kulą w płot.
                        • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 18:18
                          *Ściągnąć - jak na osobe wybitną w szkole robisz dużo błędów wink
                          • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 18:24
                            no widzisz jak to sie w ogole na dlasze zycie nie przeklada sad
                    • wielki_uscisk Re: Au-pair 02.07.17, 23:45
                      ada1214 napisała:

                      > jak ktos juz mieszka w "Europie" to Twoje francuskie
                      > (tak?) kieszonkowe moze go rozsmieszyc.

                      Frank we Francji to ponad 15 lat temu był smile
                      Euro tam przecież obowiązuje...
                      Teraz nazwa i przelicznik franka sfornariny nikogo nie powinien konfudować ani śmieszyć - tym bardziej kredytobiorców w PL smile
              • aankaa Re: Au-pair 02.07.17, 18:25
                myślisz, że tu piszą wyłącznie ematki z Polski ? big_grin
                • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 18:43
                  Myślę, że wśród piszących tutaj emigrantek jest nadreprezentacja bezdzietnych i korzystających z lokalnej pomocy społecznej więc raczej nie korzystają z au pair.
                  • alpepe Re: Au-pair 02.07.17, 19:48
                    Aż się uśmiechnęłam, paniszelka to nie wszystkie emigrantki, ale może masz rację.
                  • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:05
                    Są też dzietne i również korzystające z opieki.
                    Lub po prostu wykonujące mało płatne i mało prestiżowe zawody, jak forumka która kolejny raz zmieniła nick.
                  • edelstein Re: Au-pair 03.07.17, 23:35
                    Wymien
              • zlababa35 Re: Au-pair 03.07.17, 13:49
                Tu są nie tylko ematki mieszkające w Polsce i korzystające z półdarmowego żłobka wink.
        • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:03
          A wyjazd na wakacje z au-pair to juz w ogole jakis kosmos....juz tak nie wymyslajcie, w porzadnych hotelach jest tez opcja opiekunki i animacje, musicie ciagnac ze soba dodatkowe jeszcze dziecko au-apair. Bez chwili wytchanienia z jakas obca osoba, co to to nie...

          Poza tym zaraz, ty jestes Polka, ta dziewczyna chce chyba mieszkac z jakims native speakerem a nie sluchac kogos kto mowi z polskim akcentem nie wiadomo na jakim poziomie, tym zniszczysz jej caly cel i dazenia, chyba porzadne biura nie powinny cie w ogole brac pod uwage
          • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:15
            > A wyjazd na wakacje z au-pair to juz w ogole jakis kosmos....juz tak nie wymyslajcie, w porzadnych hotelach jest tez opcja opiekunki i animacje,

            Może Ty jeździsz na wakacje do hoteli, my nie smile

            > Poza tym zaraz, ty jestes Polka, ta dziewczyna chce chyba mieszkac z jakims native speakerem a nie sluchac kogos kto mowi z polskim akcentem nie wiadomo na jakim poziomie, tym zniszczysz jej caly cel i dazenia

            Nie martw się, w domu z mężem nie mówimy po polsku, moje dziecię mówi pięknym angielskim, a mąż jest Niemcem. Więc luz z językamiwink
            • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:29
              >
              > Nie martw się, w domu z mężem nie mówimy po polsku, moje dziecię mówi pięknym a
              > ngielskim, a mąż jest Niemcem. Więc luz z językamiwink
              >

              Nie chodzi mi o to ze mowisz po polsku ale ze jakies dziewczatko ma plan poswiecenia sie dla obcych bachorow zeby sie porzadnie nauczyc jezyka od native a ty tym nativem nie jestes....
              Maz jest niemcem ale gadacie po angielsku?
              To jakiego ona ma sie tam niby uczyc jezyka?
              Gadac tylko z mezem po niemiecku?
              Czy po angielsku gadac z dwoma osobami ktore angielskiego sie uczyly w szkole z ktorych kazda ma inny akcent wink
              Porzadne biuro nie powinno was zaakceptowac moim zdaniem, bo dziewczyna nic nie skorzysta i przyjecie jej to bedzie oszustwo
              • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:30
                Tak się skłąda, ze akceptuje, a to nie Ty ustalasz wymagania, więc możesz sobie już iść z tego wątku. Trollu smile
                • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:37
                  To uwazaj, tak samo jak szemrane biuro au-pair akceptuje oczywista sytuacje ze dziewczyna trafia do rodziny gdzie jezyka sie nie nauczy, moze akceptowac tez rozne wady tej dziewczyny, brak akceptacji dla dzieci itp wiec mozecie miec wesolo
                  • memphis90 Re: Au-pair 03.07.17, 10:45
                    Przecież au pair języka uczy się na profesjonalnych kursach, dzieci, którymi się opiekuje nie są żadnymi native speakerami dla niani uncertain
                    • zlababa35 Re: Au-pair 03.07.17, 13:54
                      Hm, moja znajoma, będąc au-pair we Francji, poprawiała nawet błędy językowe dzieci, którymi się opiekowała big_grin.
                      • edelstein Re: Au-pair 03.07.17, 23:43
                        No niesamowite,ze dzieci robia bledybig_grin bossshh jakas ty niedouczona
              • sasanka4321 Re: Au-pair 02.07.17, 18:35
                Moze nie dla kazdej au-pairki bedzie to idealna sytuacja, ale znajda sie takie, ktorym to nie bedzie przeszkadzalo. Nie kazdemu az tak zalezy na akcencie - poza Polska to chyba w ogole malo komu, z tego co ja widuje. Wystarczy, zeby dziewczyna nie byla ani Polka, ani Niemka i wyjazd jak najbardziej bedzie mial dla niej sens, bo bedzie sie caly czas musiala dogadywac w obycych jezykach.
                • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:41
                  Serio zgodzila bys sie zeby twoja corka trafila do jakiejs migranckiej rodziny w ktorej mieszaja sie trzy jezyki bo partnerzy nie zadaja sobie trudu zeby nauczyc sie swoich jezykow, gdy moglaby trafic bez problemu do rodziny native gdzie mowi sie pieknym angielskim czy niemieckim ????????????
                  Przeciez to zmarnowany rok!!!!!!!!!!!!!
                  • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:46
                    No widzisz, a ja tak trafiłam.
                    Do francusko-niemieckiej rodziny w Londynie. Zalety miało to dwie:

                    1. Nauczyłam się angielskiego w niecały rok na tyle, by od razu po zakończeniu pracy pójść na dzienne studia w UK

                    2. Mówię z lekkim francuskim akcentem. Nie masz pojęcia, jak to życie ułatwia, gdy Cię w UK biorą za Francuzkę, nie Polkę, szczególnie, że urodę też mam raczej niepolską big_grin
                    • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 19:00
                      Czyli bardzo slabo musisz mowic skoro cie za nia biora, Francuzi talentu to jezykow nie maja zbytniego
                      • leyre1 Re: Au-pair 02.07.17, 19:46
                        krelia napisał(a):

                        > Czyli bardzo slabo musisz mowic skoro cie za nia biora, Francuzi talentu to jez
                        > ykow nie maja zbytniego

                        Za to Polacy maja talent niesamowity co slychac😀
                        • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 01:55
                          Zdziwiłabys się - nie znam Francuzów mówiących z dobrym akcentem po angielsku a Polaków owszem.
                          • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 07:32
                            bergamotka77 napisała:

                            > Zdziwiłabys się - nie znam Francuzów mówiących z dobrym akcentem po angielsku
                            > a Polaków owszem.
                            >
                            A ja znam Polakow mowiacych koszmarnie albo I wcale. Zdziwilabys sie, bo talent lingwistyczny Polakow nie rozni sie od talentu Francuzow.

                            • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 08:18
                              Mało wiesz bo Francuzi mają silny i charakterystyczny akcent który się "przebija" w większości języków. Do tego h nieme. Zawsze słyszę gdy po angielsku mówi Francuz. Nie mówiąc o tym jak niechętnie nim się posługują.
                              • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 08:41
                                bergamotka77 napisała:

                                > Mało wiesz bo Francuzi mają silny i charakterystyczny akcent który się "przebi
                                > ja" w większości języków. Do tego h nieme. Zawsze słyszę gdy po angielsku mówi
                                > Francuz. Nie mówiąc o tym jak niechętnie nim się posługują.
                                >

                                Tylko sie cieszyc ze ci slon na ucho nie nadepnal. Surprise - ja tez rozpoznaje akcenty I jeszcze jedna surprise - nie tylko ja. Wiekszosc Polakow ma wschodni, rpzpoznawalny is razu, wielu ma bardzo wyrazny, z tym ze to jest cecha indywidualna.
                                • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:07
                                  A Ty niech zgadnę, jesteś tym wyjątkiem w masie Polaków mających akcent i po angielsku mówisz bezbłędnie? Podobnie jak Twój mąż?
                              • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:39
                                musze sie tu - jak rzadko - zgodzic. nie dosc ze h nieme to jeszcze koszmarna tendencja do wymawiania slo
                                w pochodzacych z francuskiego po francusku. Polacy przynajmniej tylko swoj dziwny akcent maja.
                              • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 09:00
                                Niestety ale zgadzam sie z bergamotka.francuzi mowia fatalnie po angielsku jesli chodzi o akcent I nie ma sie co wsciekac. Polacy,oczywiscie ci ktorzy wladaja jezykami obcymi ,potrafia mowic jak nativi.i to jest po prostu fakt.
                                • sasanka4321 Re: Au-pair 04.07.17, 09:14
                                  >Polacy,oczywiscie ci ktorzy wladaja jezykami obcymi ,potrafia mowic jak nativi.i to jest po prostu fakt.<

                                  Aha! big_grin big_grin big_grin
                                  • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 16:24
                                    Smieszna jestes kobieto.to ,ze ty dukasz nie oznacza ,ze inni nie moga mowic perfekcyjnie.pozatym nim wstawisz kolejnych 20 emotek,ogarnij o czym w ogole mowa,byloby milo 😁Sa nacje,ktore mowia z tak wyraznym akcentem,ze bez problemu mozna poznac kraj pochodzenia,nawet jesli gramatycznie wszystko jest correct.naleza do nich m.in Francuzi.i to mialam na mysli.natomiast Polakowi jest o wiele latwiej mowic bez specyficznego akcentu,jesli ma zdolnosci jezykowe bedzie trzepal jak native.zmien nick na sasetka badz gradobitka,bedzie blizej idealu jesli chodzi o IQ 😁😁
                                    • sasanka4321 Re: Au-pair 04.07.17, 16:59
                                      Oooooh... rhysme-costam wrocila big_grin
                            • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 08:25
                              leyre1 napisał(a):

                              > bergamotka77 napisała:
                              >
                              > > Zdziwiłabys się - nie znam Francuzów mówiących z dobrym akcentem po angi
                              > elsku
                              > > a Polaków owszem.
                              > >
                              > A ja znam Polakow mowiacych koszmarnie albo I wcale. Zdziwilabys sie, bo tale
                              > nt lingwistyczny Polakow nie rozni sie od talentu Francuzow.
                              >

                              Jak z robotnikami pracujesz albo na zmywaku to faktycznie tak może być smile
                              • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 08:43
                                bergamotka77 napisała:


                                > Jak z robotnikami pracujesz albo na zmywaku to faktycznie tak może być smile
                                >
                                >
                                Aspirujesz do grupy wyksztalconych? Zmartwie cie, dziela cie lata swietlne od tej ligi.
                                • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 15:28
                                  leyre1 napisał(a):

                                  > bergamotka77 napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Jak z robotnikami pracujesz albo na zmywaku to faktycznie tak może być smile
                                  > >
                                  > >
                                  > Aspirujesz do grupy wyksztalconych? Zmartwie cie, dziela cie lata swietlne od t
                                  > ej ligi.

                                  To nie liga rozumiesz Najma? Premier League masz u sobie a my Ekstraklasę wink Chodzi o ukończenie studiów -wiesz, studiujesz 5 albo 6 lat, piszesz pracę mgr, bronisz ja i już możesz się nazywać osobą wykształconą. Zbyt skomplikowane ? Mam pokazać na przykładach? big_grin
                              • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:07
                                Pracuje jako woźna w mulitkulturowej szkole.
                                Toć przecież nasza "stara" dobra Najma.
                                • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 09:07
                                  Ile ona ma tych nickow?najma,yamilca I teraz Leyre?😁😁😁to jakas dysfunkcja czy cos..
                          • sasanka4321 Re: Au-pair 03.07.17, 08:39
                            >Zdziwiłabys się - nie znam Francuzów mówiących z dobrym akcentem po angielsku a Polaków owszem.

                            Ja to przede wszystkim nie znam Francuzow, ktorzy wstydziliby sie swojego akcentu i w ogole uwazali za jakas wartosc wypracowanie sobie akcentu brytyjskiego. A Polakow owszem smile
                            • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 09:05
                              Taaa..a ja nie znam Francuzow ,ktorzy poslugiwaliby sie chetnie jakims innym jezykiem niz ich wlasny.ksenofobia I Mania wielkosci razy cztery.jak dla mnie to raczej slaby wyznacznik inteligencji kultury I obycia.
                    • juuuu7 Re: Au-pair 02.07.17, 19:06
                      No tak, bo jak ktos Cie wezmie za Polke to jak obelga...
                      Zazwyczaj dobrze mi sie czyta Twoje wypowiedzi ale czasem przeginasz.
                      • ginger.ale Re: Au-pair 02.07.17, 23:00
                        A ta biedną au pair chce skazać na angielski i niemiecki z polskim akcentem. Życie dziewczynie zmarnuje.
                        Sorki, nie mogłam się powstrzymać sfornarina. wink
                  • peonka Re: Au-pair 02.07.17, 18:49
                    Krelia, ty masz jakiś problem... W każdym wątku sie czegoś czepiasz, a to autostrad, a to czegoś tam innego, a to akcentu.
                    Jeśli mąż autorki jest Niemcem, to dziewczynie przyda się bardziej, niż rodowity Szwajcar mówiący lokalną odmianą niemieckiego.
                    • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:57
                      No ale czytalas?
                      Maz sie slowem nie odzywa w domu po niemiecku ani do Sfornej ani do dziecka.

                      Ma gadac z au-pair?

                      A Sforna z dzieckiem beda siedziec w drugim pokoju wykluczeni?

                      Pal licho au-pair ale takie knucie za plecami by mnie bardzo niepokoilo
                      • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:58
                        Luz, sforna też zna niemiecki big_grin
                        • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 19:00
                          Z jakiem akcentem?
                          • wielki_uscisk Re: Au-pair 02.07.17, 23:52
                            krelia napisał(a):

                            > Z jakiem akcentem?

                            Głębokogardłowym.
                            Mąż jest podobno zachwycony.
                            • zlababa35 Re: Au-pair 03.07.17, 13:56
                              I mówi: jagód... jagód...
                              • wielki_uscisk Re: Au-pair 04.07.17, 01:24
                                zlababa35 napisała:

                                > I mówi: jagód... jagód...

                                O... utalentowany język widzę!
                                Aż się boję zapytać czy ojparowałaś się za młodu smilep
                      • peonka Re: Au-pair 02.07.17, 19:17
                        A ty nigdy z nikim sam na sam nie gadasz, zawsze tylko razem z dziećmi i mężem?
                        Au pair nie będzie w domu siedzieć non stop, pójdzie na kurs, do sklepu, do klubu, osłucha się ze wszystkimi akcentami.
                        Masz jakąś obsesję, że au pair tylko na męża czyha, i odwrotnie smile a ona nie musi w kusej koszulce latać, moze przyjść rano już ubrana, serio!
                  • straggly Re: Au-pair 02.07.17, 23:14
                    Bylam kiedys aupairka na wakacje na 6 tygodni w Belgii gdzie matka byla Wloszka, ojciec Norwegiem, mowili do siebie po angielsku, do dzieci tez, dodatkowo kazde z nich z dziecmi w swoim jezyku. Nie przeszkadzalo mi to, odwiedzilam z nimi i Wlochy i Norwegie, zobaczylam mnooostwo pieknych miejsc, a dodatkowo zakochalam sie w jezyku Wloskim, ktorego potem sie nauczylam. 2 lata pozniej wyjechalam jako au-pair na najlepsze wakacje mojego zycia do Wloch do rodziny wliskiej, z ktora przez 5 tygodni mieszkalam w 5 roznych miastach i bylo cuuuudownie. Od tego wyjazdu odkrywamy Wlochy z mezem, a teraz z wlasnymi dziecmismile A moglam siedziec w domu, ew zaczepic sie w jakiejs typowo studenckiej pracy...
                    • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:42
                      otoz to - rodziny biorace au-pair to przewaznie multi-kulti i chyba cala idea jest wlasnie taka a nie zeby sie nauczyc mowic jak native.
                      • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 18:16
                        No ja nie wiem, znam kilka osób ktore były Au pair i trafiały do rodzin native. Kwestia asertywnosci i dbania o siebie i nie zadowalania sie byle czym a świat bedzie leżał u twoich stop.
          • mikams75 Re: Au-pair 02.07.17, 23:33
            i obawiam sie, ze wlasnie przez jezyki bedzie problem, szczegolnie w Szwajcarii bardzo restrykcyjnie do tego podchodza i generalnie biurokracja w zwiazku z takim zatrudnieniem jest dosyc uciazliwa. No ale moze uda sie im ominac pewne rzeczy w zaleznosci od posiadanych paszportow.
            • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 08:49
              W Basel jest zgoda na au pair jeśli rodzina jest angielskojęzyczna smile
              • isa1001 Re: Au-pair 03.07.17, 08:57
                Nie jestem grammar nazi, ale tu już nie zdzierżę, bo robisz to po raz kolejny. Kobieto! Nie Basel tylko Bazylea! Co za okropna maniera, żeby na polskojęzycznym forum nie używać polskiej nazwy miasta. To pisałam ja - isa1001 z Warsaw. smile
                • edelstein Re: Au-pair 03.07.17, 23:49
                  Ciekawa rzecz ,ze tylko niektore miasta maja odpowiednik w j.polskim.
                  • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 23:53
                    A jakie wieksze nie ma?
                  • bergamotka77 Re: Au-pair 04.07.17, 11:40
                    edelstein napisała:

                    > Ciekawa rzecz ,ze tylko niektore miasta maja odpowiednik w j.polskim.
                    >
                    Tylko niektore nie mają odpowiednika raczej. Większe miasta chyba wszystkie mają:
                    Londyn
                    Paryż
                    Madryt
                    Lizbona
                    Rzym
                    Kijów
                    Zurych
                    Bazylea
                    Monachium
                    Turyn
                    Mediolan
                    Waszyngton
                    Nowy Jork itd.itp
                    • edelstein Re: Au-pair 04.07.17, 17:41
                      Düsseldorf jest malym miastem?
                      • ichi51e Re: Au-pair 04.07.17, 18:05
                        Po prostu tak jest ze czasem ta polska nazwa jest identyczna z oryginalna (tylko zauwaz wymawiana po polsku) wink jak np Jerzy Waszyngton czy Wilson
        • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 08:42
          A po to, że ani mąż, ani ja nie pracujemy w regularnych godzinach

          Ale wiesz, że szkoły języków obcych są w regularnych godzinach i au-pair musi mieć zapewnioną regularność?
          • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 08:51
            Wiem. To nie problem,bo sama ustalam swoje godziny pracy.
            • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 09:02
              Jeżeli możesz miec regularne godziny pracy, nie wolałabyś po prostu zapłacić zwykłej opiekunce za te godziny, w których Cię nie ma? Tak jak ktoś wspomniał wczesniej - pojawi się problem jeżeli nie bedzie między Wami chemii i bedziecie się męczyć przez rok z obca osoba pałętającą się po domu.
              • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 09:42
                > Jeżeli możesz miec regularne godziny pracy, nie wolałabyś po prostu zapłacić zwykłej opiekunce za te godziny, w których Cię nie ma?

                No właśnie nie bardzo mogę.

                Moje godziny pracy wyglądają tak, że na przykłąd pracuję trzy poranki w tygodniu, dwa wieczory po 2 godziny i na przykłąd 3 godziny rano w sobotę.

                Małż pracuje w systemie zmianowym i nigdy nie ma gwarancji, że wieczorem wróci do domu, bo jak się operacja w szpitalu przeciągnie, to zamiast być w domu o 6, będzie o 10 wieczorem. Nie wiesz tego na zaś, tylko dowiadujesz się na bieżąco, więc albo musiałabym odwoływać klientów, albo szukać niani na gwałt.

                To samo weekendy- małż może mieć wolne, a nie musi i więcej niż na miesiąc do przodu nie wiesz, który weekend będzie pracował - na przykłąd obecnie, kiedy dziecko mam w przedszkolu, po prostu nie mogę brać wczesnosobotnich zleceń; i niestety wielu klientów mi tak przepadło.

                Żłobek/ przedszkole tego nie załatwią (już nie mówiąc o koszmarnych cenach), niania również. W Szwajcarii raczej nie ma niań ad hoc - musisz mieć zatrudnioną na stałe, płacić za nią składki, ubezpieczenia itd - więc żadnej niani nie opłaca się brać pracy po 10 godzin tygodniowo, bo ją to ogranicza z szukaniem pracy kolejnej.

                Już nie mówiąc, że będę miała niemowlaka na stanie, więc o długich godzinach w żłobku nie ma mowy, bo będę znów karmiła piersią.

                Au-pair to idealne rozwiązanie, pod tym względem, że jest w domu rano, więc mogę wcześnie wyskoczyć do klienta, a ona zostanie z dziećmi choćby podając im śniadanie w piżamie.
                Wiele godzin niż 30 nie potrzebuję i moje godziny z klientami są mniej więcej stałe (co najwyżej się zmieniają co parę miesięcy), i na pewno nie będą kolidowały z jej szkołą, bo jako była au-pair wiem, że szkoła językowa rzecz święta smile

                Chodzi o to, że mam pomoc, kiedy jej potrzebuję, a nie żłobek, który mi jest wcale na tyle godzin niepotrzebny, a i tak nie spełnia moich potrzeb.
                Oczywiście au pair będzie miała grafik pracy ustalony. Po prostu mnie będzie łatwiej dać jej takie godziny, kiedy wiem z doświadczenia że mam najwięcej klientów.
                • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 09:48
                  Moje godziny pracy wyglądają tak, że na przykłąd pracuję trzy poranki w tygodniu, dwa wieczory po 2 godziny i na przykłąd 3 godziny rano w sobotę.


                  No więc jak do tego dostosuja się szkoły języków obcych gdzie będzie sie uczyć au-pair?
                  • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 10:31
                    Naprawdę jest to trudno zrozumieć? Szkoła językowa jest we wtorki I czwartki, więc ja biorę popołudniowe zlecenia na poniedziałki I środy na przykład. Można?
                    Przy przedszkolu ta opcja nie ma szans, bo trzeba np odebrać dzieci do 17:30, więc popołudniowych zleceń nie man wcale...
                    • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:36
                      jest jeszcze opcja zlobek plus pozlobkowa opiekunka - tylko to tak bez poznania lokalnych ukladow nie zalatwisz. Ale opiekunki ze zlobka, zazwyczaj mlodziutkie dziewczyny bez rodzinnych obowiazkow, dostaja klucz do mieszkania i ida tam z dzieckiem po zamknieciu placowki. Ot taka forma dorabiania, dla dziecka to jest niezly uklad, bo opiekunke zna. Albo ktos z sasiedztwa odbiera ci dziecko i sie nim zajmuje te 2-3 godziny u siebie. Ale to musisz najpierw ludzi poznac zeby isc na taki uklad.
                      • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 10:45
                        Nie do końca jest, bo trzymiesięcznego niemowlaka do żłobka na całe dnie nie oddam (i już nie tylko dlatego, że chcę karmić piersią smile ).
                        Koszty prywatnych żłobków są koszmarne (dla dwójki małych dzieci), a mnie ten żłobek na tyle nie jest potrzebny. Wręcz przeciwnie - wolałabym w jedne dni mieć pomoc od 7-12 rano a w inne od 16-20:00 na przykład.
                        • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 10:52
                          ale nikt juz nie pisze o żłobku i przedszkolu, bo wiemy, że masz mnie typowy grafik. smile Raczej o indywidualnej opiece.
                          I tutaj , poza kosztem, ważna jest Twoja otwartość na obecność jednak obcej osoby w Twoim domu, codziennie, przez cały rok. Żegnajcie śniadania i obiady, w czasie których możecie swobodnie rozmawiać o prywatnych sprawach, żegnajcie wspólne wieczory na kanapie itd.
                          • baltycki Re: Au-pair 03.07.17, 11:46
                            Żegnajcie?
                            A dlaczego? big_grin
                            • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 11:53
                              Dlatego, że nie wyobrażam sobie, żeby np au-pair jadła w kuchni a "państwo" w jadalni. Nie wyobrażam też sobie, zebym o wszytskim o czym chcę rozmawiac z rodziną chciała się dzielić z obca osobą.
                              • baltycki Re: Au-pair 03.07.17, 12:03
                                Ta obca osoba powinna byc traktowana jak czlonek rodziny (moje corki tak byly),
                                jezeli ktos sobie tego nie wyobraza, to to nie przyjmie obcej,
                                a dla wyobrazajacych sobie i potrafiacych, nie bedzie "zegnajcie".
                                • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 12:09
                                  Inaczej - wiem, że sa osoby, które o wszytskim mogą rozmawiać ze wszystkimi - ja do nich nie należę i dlatego napisałam, ze piszę z perpektywy osoby, która ceni prywatność.
                          • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 11:57
                            kwestia tego na jaka osobe trafia... sama mieszkalam kiedys przy rodzinie i naprawde nie siedzialam im na glowie caly czas. Mialam swoja przestrzen, spedzalam tez czas poza domem i nie kazdy posilek jadalam z nimi, bo czasem mialam inne plany. Kwestia dogadania sie. Rodzina tez mi mowila, ze np. wyjezdzaja na cala niedziele, wiec posilkow nie bedzie. Dla mnie to nie bylo problemem, cos tam sobie zjadlam ale widzialam, ze dla gospodyni to bylo wiekszym problemem niz dla mnie, chciala o mnie zadbac. Podobnie ze sniadaniami w wolne dni - jak sie okazalo gospodyni sie nie chcialo wstawac i robic sniadania a mnie sie nie chcialo wstawac i jesc. Chyba ze dwa razy sie tak przemeczylismy i sie dogadalismy, ze te sniadania byc nie musza, niech kazdy je co chce i kiedy chce w wolne poranki.

                            Ja sama bym nie chciala miec pod dachem obcej osoby, wlasnie czulabym sie zobligowana do zapewnienia posilkow, byloby mi glupio trzymac taka osobe bez przyzwoitych posilkow. Jak jestem sama w domu i nie mam na nic ochoty to uszykuje cokolwiek dziecku i gary olewam.
                            • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 12:06
                              Też byłam niańka przy rodzinie. Ale układ był jasny 9-17 od poniedziałku do piątku. Nie byłam "człnkiem rodziny", mimo, że rodzina rewelacyjna i świetnie się nam współpracowało.
                              • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 12:16
                                p.s pracowałm i mieszkałam u rodziny żydowskiej - nie ortodoksyjnej, ale praktykującej. Byłam zapraszana na wszelkie uroczystości rodzinne i religijne, bez względu na godzinę i dzień, jako gość. Ale codzienność wyglądała tak, że po mniej więcej 17.00 zmywałam się do siebie. Chyba takie były oczekiwania, bo ja nie wiedziałam czego się spodziewac i raczej się dostosowywałam do oczekiwan rodziny.
                              • baltycki Re: Au-pair 03.07.17, 12:54
                                > Też byłam niańka przy rodzinie.
                                Nie rozmawiamy o "niańka przy rodzinie".

                                "Au Pair jest traktowana jak członek rodziny, często bierze aktywny udział w we wszystkich wydarzeniach i uroczystościach rodzinnych, podróżuje i wyjeżdża z całą rodziną na wakacje."
                                www.prowork.com.pl/program-au-pair-ogolne-zasady_131_12_pl.html
                                • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 12:55
                                  Czasami nawet faktycznie zostaje członkiem rodziny big_grin
                                  • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 15:11
                                    kaz_nodzieja napisała:

                                    > Czasami nawet faktycznie zostaje członkiem rodziny big_grin
                                    >
                                    big_grin big_grin big_grin
                                • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 13:02
                                  Wiem, baltycki i dlatego tlumaczę dlaczego warto się zastanowić czy formuła au-pair nam naprawdę pasuje smile

                                  p.s. rozmawiamy o różnych formach opieki, autorka nawet wspomniała żłobek i przedszkole - i dlaczego nie one.wink
                              • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 16:42
                                ja nie bylam nianka, to byl zupelnie inny uklad.
                            • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 16:47
                              Akurat posilki to najmniejszy problem, dorosla osoba - jezeli ma byc traktowana jak czlonek rodziny - tez moze gotowac. Nasza niania gotowala 2 czy 3 razy w tyg, maz 2, ja w pozostale dni.
                            • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 18:42
                              i w wolne dni - jak sie oka
                              > zalo gospodyni sie nie chcialo wstawac i robic sniadania a mnie sie nie

                              O, to au-pair trzeba podawać śniadania?
                              To kto tu komu w koncu usługuje ?
                              • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 18:45
                                No tak - całodzienne wyżywienie ma u rodziny goszczącej więc muszą jej zapewnić posiłki.
                              • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 18:46
                                Wlasnie chodzi o to ze nikt nikomu nie usluguje. To taki couchsurfing bardziej niz sluzba za male pieniadze. Robi sie to po to zeby komus pomoc (i w zamian miec wyreke czasem) a nie dla zysku. Choc znam historie o hindusach wyzyskujavyvh aupair tez sad
                              • mikams75 Re: Au-pair 04.07.17, 18:21
                                Nikt nikomu nie uslugiwal - nie pisalam, ze bylam au-pair, ja mieszkalam u rodziny, mialam miec zapewniony wikt i opierunek (oczywiscie nie za darmo) i gospodyni gotowala dla calej swojej rodziny, wiec i dla mnie. I ona sie czula zobowiazana, zeby to sniadanie przyszykowac tak jak to robila w dni robocze a nie mnie o glodzie trzymac. A mnie bylo glupio olac jak wiedzialam, ze przyszykuje. Dlatego dialog jest tak wazny.
                          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 12:59
                            I swobodne dłubanie w nosie, popierdywanie po najedzeniu się bobu, wiecznie ściśnięte pośladki 24/24 sad
                          • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 14:06
                            Bez przesady, nasza au pair (cudowna zreszta) to typowa 20 kilkolatka w domu. Zje cos sobie u siebie w pokoju, glowniegdy nas nie ma. O 18 zabiera swoja torebke I fru na miasto do znajomych. Wraca, gdy my juz do lozek sie szykujemy. Na palcachjednej reki police gdy na weekend sobie czegos nie zaplanowala. W soboty, niedziele wstaje gdy my juz daaaaawno po sniadaniu.
                            Ma wlasny pokoj z prywatna lazienka, a wolny cza's w domu spedza glownie na kompie I ogladajac seriale na netfixie smile.
                            Jak nie wyobrazalam sobie zycia z obca osoba w domu , take teraz szukam aupairki na nastepny ROK, no nasza znalazla juz normalna prace i idzie dalej smile.
                            • jan.kran Re: Au-pair 03.07.17, 14:34
                              Jak chodzi o język to au pair Sfonariny będzie miała kontakt głownie z dziećmi i ze szwajcarskim otoczeniem.Języki i akcenty jakimi S i jej mąż mówią są drugorzędne , ważne jest zanurzenie się na rok w danym kraju, języku i jego kulturze.
                            • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:22
                              > typowa 20 kilkolatka w domu. Zje cos sobie u siebie w pokoju, glowniegdy nas nie ma. O 18 zabiera swoja torebke I fru na miasto do znajomych. Wraca, gdy my juz do lozek sie szykujemy. Na palcachjednej reki police gdy na weekend sobie czegos nie zaplanowala. W soboty, niedziele wstaje gdy my juz daaaaawno po sniadaniu.

                              Dokładnie tak samo robiłam jako au-pairka big_grin
                              Na palcach obu rąk policzę wieczory, kiedy jadłam kolację z rodziną. Tylko na śniadania przychodziłam, bo pyszne i zabawne były - miałam cudowną host-rodzinę smile
                        • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 11:50
                          odnioslam sie tylko do problemu z odebraniem dziecka pod wieczor.
                • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:04
                  w Szwajcarii mozesz poszukac jakiegos Elternverein czy innego stowarzyszenia, gdzie maja mamy dzienne - moze znajdziesz taka, ktora sie zgodzi na taki uklad godzinowy. Ceny nie sa wygorowane i stowarzyszenie zalatwia za ciebie kwestie skladek, zatrudnienia itd.
            • zabka141 Re: Au-pair 03.07.17, 09:31
              Tpo czemu nie chcesz pracy ustalic tak by miala miejsce wtedy gdy dzieci sa w przedszkolu?

              Moim zdaniem tez opcja au pair jest ryzykowna. Mozna trafic na kogos kogo sie nie zaakceptuje. Poza tym wydaje mi siesfonarina masz silny charakter i moze kolorujesz troche na nasze i swoje potrzeby wizje au pair w domu. Do tego jesli gliwna motywacja do au pair jest oszczedzenie to nie jest to wlasciwa motywacja.
              • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 09:44
                Żabka, byłam sama dwa razy au pair, więc wiem, z czym to się je smile
                Potrzebuję pomocy przy dzieciach często wcześnie rano albo późnym popołudniem. Na niewiele godzin.

                Żłobek + niania kosztują 2.5 raza tyle co au pair, a nie zapewniają mi tych godzin, które potrzebuję.
                • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 09:50
                  Ale po co żłobek? Nie wystarczy niania, w tych godzinach, w których pracujesz? przecież przy au-pair też nie będziesz oplacała żłobka.
                  • triss_merigold6 Re: Au-pair 03.07.17, 09:56
                    Przecież napisała, że w Szwajcarii nianie występują w wersji pełnoetatowej i jest to b. droga usługa.
                    • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 10:01
                      a to sorry, nie zauwazyłam. Myślałam, że przez agencję można wynająć na dogodne nam godziny.
                    • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 10:03
                      Taka droga, że nawet rodziny lekarskiej na nią nie stać? Kto z nich korzysta? Multimilionerzy?
                    • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:05
                      niania w Szwajcarii wystepuje nie tylko w wersji pelnoetatowej ale faktycznie - tania usluga to nie jest.
                      • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:07
                        przy czym faktycznie - dla rodziny lekarskiej nie jest to wysoka cena, lekarze zatrudniaja profesjonalne guwernantki dla dzieci.
                        • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 10:10
                          To czemu rozważają jakąś nieopierzoną nastolatkę?
                          • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:20
                            mnie sie pytasz?
                        • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 14:51
                          A Ty myslisz, ze ile Ci lekarze zarabiaja, ze lekka reka wyloza 5CHF miesiecznie na przedszkole dla dwojki? A gdzie
                      • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 10:16
                        Pytanie na ile "cała" au-pair ( w tym ubezpieczenie, kursy języka itd) jest tańsza niż ta droga niania na konkretne godziny.
                        • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 10:22
                          p.s. Nie ukrywam, że piszę z perspektywy osoby, która ceni zarówno prywtanośc jak i czas dla siebie, więc obecność w domu przypadkowego czlowieka , codziennie przez rok umęczyłaby mnie stokrotnie.
                        • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:27
                          pewnie nie jest tansza, ale ma ja w domu na zawolanie i ten argument przewaza argument cenowy. Jak sie okazuje nagle, ze tatus nie moze wrocic na czas do domu a ona musi wyjsc do pracy, to "operka" przejmuje dziecko. Wezwanie nawet najdrozszej niani na juz moze byc niemozliwe.

                          Ja swego czasu tez rzwazalam rozne opcje, w tym au-pair, ale to ostatnie rozbilo sie o biurokracje. Ale moze w Bazylei i jednak lata pozniej wyglada to inaczej.
      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:02
        dodajmy jeszcze za malo kto ma ekstra pokoj wiec au-pair siedzialaby czlowiekowi na glowie
    • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:30
      Z cyklu trudności - dla mnie nie do przeskoczenia byłby fakt, że au pair mieszka z rodziną.
      • sasanka4321 Re: Au-pair 02.07.17, 17:36
        To nie jest opcja dla mieszkajacych w niewielkich mieszkaniach w blokowiskach, z jedna lazienka dla wszystkich. Dla skrajnych introwertykow pewnie tez nie, nawet jesli moga zapewnic au-pair sensowne warunki.
        • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 17:40
          Będziemy mieli dwie łazienki.
          Prawdopodobnie będzie to mieszkanie, ale postaramy się wziąć większe, z jedną sypialnią po drugiej stronie mieszkania niż pozostałe.

          Introwertykami nie jesteśmy i tę au-pairkę przemysleliśmy pod tym względem. Od pół roku rozważaliśmy różne opcje opieki do dzieci i ta jest chyba jedyną sensowną.
          • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 17:58
            Dzizes, i to w mieszkaniu?
            Myslalam ze au-pair miewa sie tylko w przestronnych domach na przedmiesciach...
            Nie boisz sie o meza jak na takiej malej powierzchni bedzie sie platac nastolatka w kusej koszulce?
            • sundry Re: Au-pair 02.07.17, 18:43
              Z tego co pisze, sfornarina ma super wysportowane ciało, tak że przeciętna nastolatka chyba jej nie podskoczy wink
              • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 18:47
                Nadal pozostaje kwestia zupełnie obcej osoby plączącej się po mieszkaniu. Pomoc domowa - ok, super, pracuje w ciągu dnia i znika, opiekunka tak samo, ale au pair mieszka, trzeba ją zabierać na wakacje.
                • ada1214 Re: Au-pair 02.07.17, 18:50
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Nadal pozostaje kwestia zupełnie obcej osoby plączącej się po mieszkaniu.

                  Ani sie poklocic, ani seksu uprawiac.
                  • baltycki Re: Au-pair 02.07.17, 18:55
                    A jak wspolmieszkasz z wlasna corka?
                    • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:00
                      Dzieci to co innego.
                  • sasanka4321 Re: Au-pair 02.07.17, 18:57
                    >Ani sie poklocic, ani seksu uprawiac.

                    Niby dlaczego? suspicious Dziewczyna zabiera dzieci na plac zabaw na 3 godziny a sfornarina spokojnie uprawia w tym czasie seks na zmiane z kloceniem sie.
                    • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:55
                      > a sfornarina spokojnie uprawia w tym czasie seks na zmiane z kloceniem sie.

                      Co wy z tym kłóceniem się? W życiu tylko raz z mężem się pokłóciliśmy, i to nie przez 3 godziny, a może przez 15 minut big_grin
                      • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 19:03
                        Ile lat jesteś mężatką? No wiesz ja ponad 15 i to bylo więcej niz jedna kłótnia a raz nawet kilkumiesieczny kryzys.
                        • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 19:05
                          Słuchaj się Bergamotki Sforina. Dobrze prawi.
                        • sasanka4321 Re: Au-pair 03.07.17, 19:17
                          >a raz nawet kilkumiesieczny kryzys.

                          Wiemy, bylysmy przy tym big_grin
                          • bergamotka77 Re: Au-pair 04.07.17, 11:43
                            sasanka4321 napisała:

                            > >a raz nawet kilkumiesieczny kryzys.
                            >
                            > Wiemy, bylysmy przy tym big_grin

                            big_grin
                      • wielki_uscisk Re: Au-pair 04.07.17, 01:34
                        sfornarina napisał(a):

                        > Co wy z tym kłóceniem się? W życiu tylko raz
                        > z mężem się pokłóciliśmy, i to nie przez 3 godziny,
                        > a może przez 15 minut big_grin

                        (Maska "Polak mały" on)
                        Pewnie w nerwach niemieckiego zapomniałaś, i od wtedy ustępujesz, buahahaha!
                        (Maska "Polak mały" off)
                        • obrus_w_paski Re: Au-pair 04.07.17, 09:10
                          Yyyy.... jak ja zaczynam w kłótni opie...c po polsku to się dopiero spokój robiwink

                          wielki_uscisk napisał:

                          > sfornarina napisał(a):
                          >
                          > > Co wy z tym kłóceniem się? W życiu tylko raz
                          > > z mężem się pokłóciliśmy, i to nie przez 3 godziny,
                          > > a może przez 15 minut big_grin
                          >
                          > (Maska "Polak mały" on)
                          > Pewnie w nerwach niemieckiego zapomniałaś, i od wtedy ustępujesz, buahahaha!
                          > (Maska "Polak mały" off)
                • sundry Re: Au-pair 02.07.17, 18:58
                  Wymądrzacie się, a wcale nie o to chyba autorka pytała.
              • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:51
                > Z tego co pisze, sfornarina ma super wysportowane ciało, tak że przeciętna nastolatka chyba jej nie podskoczy wink

                Jakbym miała się przejmować innymi laskami, to bym osiwiała ze zmartwienia smile Małż w pracy na co dzień widuje setki fajnych kobiet, więc po prostu muszę zaufać, że skoro wybrał mnie, to pewnie w czymś tam jestem lepsza big_grin
              • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 18:54
                Jakie to musi byc straszne, przyjac obca dziewczyne pod swoj dach i potem z nia rywalizowac, ktora ma lepsze cialo itp
                • sasanka4321 Re: Au-pair 02.07.17, 18:59
                  >Jakie to musi byc straszne, przyjac obca dziewczyne pod swoj dach i potem z nia rywalizowac, ktora ma lepsze cialo itp

                  Jeszcze gorsze to jest tylko wyjscie na plaze z mezem i rywalizowanie z setkami innych plazowiczek... big_grin
                  • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 19:01
                    Ale to pod okiem zony, nie spia one potem w jednym mieszkaniu i nie placza sie pod nogami w kuszacych koszulkach
                • sundry Re: Au-pair 02.07.17, 19:15
                  Zdziwilabys się, ale niektóre kobiety sa na tyle świadome swojej wartości, że nie muszą z nikim rywalizować, a i tak ich partnerzy za nimi szaleją smile
                  • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 19:37
                    Sa tak swiadome ze potem zakladaja dramatyczne watki na ematce ze maz sobie kogos znalazl
                    Lepiej miec oczy szeroko otwarte i nie sprowadzac obcych bab do domu
                    • sundry Re: Au-pair 02.07.17, 20:04
                      Lepiej w ogóle z domu nie wypuszczać i przykuwac do kaloryfera, w końcu w pracy też tyle obcych bab smile
                      • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:59
                        Po co ułatwiać i dać dodatkową do już istniejących pokusę?
                    • kk345 Re: Au-pair 03.07.17, 01:20
                      Musisz być szalenie niepewna jakosci swojego zwiazku...
                      • sundry Re: Au-pair 03.07.17, 06:57
                        To do mnie?
                • natalia.nat Re: Au-pair 02.07.17, 19:33
                  Jakie to musi być straszne nie potrafić nic sensownego i merytorycznego napisać i operować tylko tekstami ad personam.
                • leyre1 Re: Au-pair 02.07.17, 19:53
                  krelia napisał(a):

                  > Jakie to musi byc straszne, przyjac obca dziewczyne pod swoj dach i potem z nia
                  > rywalizowac, ktora ma lepsze cialo itp

                  Tiaaa, z taka mentalnoscia to nie dziwne ze w pl au pair prawie niespotykne zjawisko.
                  Z au pair sie nie rywalizuje, nie traktuje jak pomoc domowa, sluzaca, nieproszonego lokatora, z ktorym trzeba sie meczyc pod jednym dachem, zywic, i jeszcze na wakacje zabrac.
                  • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 20:03
                    Niespotykane, bo to takie cofniecie sie do czasow studiow i zamieszkanie jakby w akademiku z obymi osobami...
                    • leyre1 Re: Au-pair 02.07.17, 20:09
                      krelia napisał(a):

                      > Niespotykane, bo to takie cofniecie sie do czasow studiow i zamieszkanie jakby
                      > w akademiku z obymi osobami...

                      Ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze ludzie sa rozni? Jesli tak, to zapewne wiesz ze sa ludzie, ktorzy moga mieszkac z au pair
                      • memphis90 Re: Au-pair 03.07.17, 10:59
                        Krelia takich rzeczy nie ogarnia- wejdź do wątku narciarskiego wink
                    • joxanna1 Re: Au-pair 02.07.17, 22:11
                      Nie miałam aupairki, ale przez 5 miesięcy (1 semestr) mieszkała ze mną dziewczyna z Australii - nasza szkoła uczestniczy w takim programie, który przyjmuje w Polsce wolontariuszy z różnych krajów (Australia, NZ, Kanada). Uczą angielskiego i mieszkają u rodzin uczniów. Jest to wyzwanie, u nas - głównie dla mnie. Bo ja oczekiwałam w zasadzie tylko tego, że jeśli jest akurat w Warszawie to codziennie pół godziny pogada z dziećmi (dwójką starszych) i to było dla nich bardzo dobre. Dzieci musiały zorganizować się w dwóch sypialniach i jedną oddać jej, ale chyba najwięcej wysiłku spadło na mnie - bo musiałam i trochę kuchnię do niej dostosować (dzięki niej nauczyliśmy się jeść gorące kolacje) i wysłuchać co się dzieje, bo jednak 18-latka to taka bardziej wyrośnięta, ale nastolatka i nawet takiej przybranej mamie, ale opowiada codziennie co się dzieje.
                      A poza tym dużo wyjeżdżała, bo cały cymes tego przyjazdu to wjazd do Europy. Ale to nam dawało też regularny oddech i rodzinną samotność w weekendy.

                      No i muszę powiedzieć, ze jestem ogromnie zadowolona i jeszcze kiedyś raz, albo dwa weźmiemy. Wszyscy zyskaliśmy na biegłości w angielskim, ale przede wszystkim to była przygoda - nowa, ciekawa osoba jest jak książka. Dla nas jeszcze jako nowe dziwo: dziecko w wieku starszym od naszych, więc w ogóle nie wiedzieliśmy jak obsługiwać. Córka przez parę miesięcy miała wymarzoną starszą siostrę - z ograniczonym kontaktem ale jednak. No, fajny przerywnik w jednak powtarzalnej, codziennej rutynie. No i ja chciałabym, żeby moje dzieci w wieku 18 lat mówiły po angielsku i nie bały się, odważnie ruszały w świat. Ja też miałam 18 lat, kiedy pojechałam do Francji jako aupairkasmile
                  • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:58
                    A Ty miałaś?
                    Mieszkasz za granicą, więc nie powinno być problemu, prawda? Korzystałaś czy jednak mimo mieszkania za granicę metraż też nie taki by mieć wolny pokój i pensja nie pozwalająca na ową au pair?
              • hermenegilda_zenia Re: Au-pair 02.07.17, 19:41
                Gosposia schwarzennegera tez raczej z tych o bardzo nienachalnej urodzie i może buty wiązać Marii, ale jednak nieślubne dziecko z Arnoldem ma.
                • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:56
                  I niania dziecka Ciechowskiego też z urody nie piękność. Za to miała 19 lat.
              • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:01
                Ale młodość to młodość.
                Większość mężczyzn odchodzi do młodszych kobiet, nawet jeśli z wyglądu nie są skończonymi pięknościami.
            • aj.riszka Re: Au-pair 04.07.17, 17:32
              krelia napisał(a):

              > Nie boisz sie o meza jak na takiej malej powierzchni bedzie sie platac nastolat
              > ka w kusej koszulce?

              Tiaaa.. i napewno jej maz o niczym innym nie pomysli a tylko o jednym!
          • mikams75 Re: Au-pair 03.07.17, 10:32
            co do mieszkania - skup sie na szukaniu takiego, gdzie wejscie do lazienki jest z sypialni a druga lazienka jest gdzies w korytarzu. Widywalam takie mieszkania, choc ja jednak wolalam z dwoma lazienkami z wejsciem nie przez sypialnie, ale dla was top by byla najlepsza opcja. Wowczas najwieksza sypialnie z wlasna lazienka oddajecie opiekunce.

            A ktoras pisala o pokojach na poddaszach jak za dawnych lat... kurcze, sama mieszkalam kiedys przy rodzinie wlasnie w takim pokoju na poddaszu i krzywda mi sie nie dziala - pokoik byl maly, ale przytulny i czysty, bez luksusow ale bylo w nim wszystko czego potrzebowalam a skosy na suficie mi nie przeszkadzaly.
        • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:41
          Ok, blokowiska nie. Mnóstwo ludzi mieszka też na wsiach czy w rejonach podmiejskich w DOMACH i mimo tego nie słyszałam o korzystaniu przez nich z au pair. Ściślej rzecz biorąc, słyszałam (osobiście tej pary nie znam, to znajomi znajomej) o jednym takim przypadku kiedy rodzina w Polsce (z czwórką dzieci) wzięła au pair.
          • sasanka4321 Re: Au-pair 02.07.17, 17:54
            Wiekszosc w Polsc nie ma albo warunkow albo pieniedzy albo jednego i drugiego. Poza tym wyjazd na zasadzie au-pair dla au-pai-ki to nie tylko zarabianie pieniedzy, bo to raczej kieszonkowe - ale nauka jezyka i kultury nowego kraju. Jakos nie widze tych cudzoziemek, chcacych sie uczyc jezyka polskiego. Moze w ostatnich latach Ukrainki. Nie wiem.
          • babcia.stefa Re: Au-pair 03.07.17, 13:38
            Większość moich znajomych to tzw. miejska albo podmiejska klasa średnia, przeważnie z co najmniej dwójką dzieci, często trójką. Nierzadko to ludzie dość zamożni (znajomi eksa to prężny biznes, spore firmy), z dużymi domami, więc teoretycznie idealna grupa docelowa. Ale nie słyszałam o ani jednym przypadku.
            • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 13:44
              Moi znajomi też mają dom jak pałac jeżeli chodzi o powierzchnię i ilość pomieszczeń, oni w nim sami plus jedno dziecko.
              I też nie mają obcej osoby pod dachem.
              Do dziecka mają dochodzącą nianię i dodatkowo Panią do sprzątania.
      • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 17:37
        >Z cyklu trudności - dla mnie nie do przeskoczenia byłby fakt, że au pair mieszka z rodziną.

        Jest to niedogodność; ale mam nadzieję, że damy radę. Będziemy szukać mieszkania trochę pod au-pair, więc z definicji pokój będzie urządzany pod nią.
        • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 17:38
          Powodzenia.
        • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:54
          Niewyobrażam sobie tego.
          Seks z mężem, z obcą nastolatką za ścianą.
          Zero luzu, napicia się czasem kieliszka wina czy choćby swobodnego p...dnięcia.
          • snakelilith Re: Au-pair 03.07.17, 09:12
            Zacznijmy od tego, że ty ani męża, ani nawet kandydata na na ekskluzywnego partnera nie posiadasz, więc wiele twoich wyobrażeń na temat życia ze stałym partnerem ma się nijak do rzeczywistości. Ktoś, kto brałby więc twoją ocenę sytuacji na poważnie, musiałby mieć coś nie teges z głową. Na szczęście takich osób nie ma zbyt wiele.
      • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 01:45
        triss_merigold6 napisała:

        > Z cyklu trudności - dla mnie nie do przeskoczenia byłby fakt, że au pair mieszk
        > a z rodziną.

        Mam tak samo. Pania sprzątająca uwielbiam ale niania na stałe przy rodzinie - to byla opcja po moim trupie. Cenię prywatność i czas z bliską rodziną. Nawet wyjeżdżać na wakacje wolimy sami a co dopiero mieszkać z opiekunką...Poza tym nie ufam małolatom. Te polskie mają jeszcze w wieku au pair często siano w głowie.
        • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 07:38
          Au pair ma byc traktowana jak czlonek rodziny, a nie sluzaca i niania, jesli sie nie rozumie tej zasady to wiadomo ze mieszkanie z kims bedzie upierdliwe. Au pair to sa bardzo mlode osoby, cos jak starsze rodzenstwo a nie w pelni odpowiedzialna niania ani pomoc domowa
          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:53
            Po co sponsorować jako "starsze rodzeństwo" obcą nastolatkę?
          • triss_merigold6 Re: Au-pair 03.07.17, 08:57
            Skoro nie jest ani w pełni opiekunką ani w pełni pomocą domową, to w zasadzie przynosi więcej problemów niż pożytku.
            • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 13:04
              Mąż może mieć inne zdanie.
    • lady-z-gaga Re: Au-pair 02.07.17, 17:52
      Pasjami korzystam. I wszystkie moje sąsiadki. W Polsce, jak powszechnie wiadomo, instytucja au-pair jest niezwykle popularna.
    • krelia Re: Au-pair 02.07.17, 17:56
      W zyciu bym nie chciala mieszkac z obcym podlotkiem pod jednym dachem, uwazam ze to byloby strasznie niewygodne i zastanawiam sie co ludzmi kieruje ze decyduja sie na takie cos. Ilez kosztuje opieka nad dzieckiem zeby tak desperacko oszczedzac? Te dziewczyny wyjezdzaja poniewaz chca sie nauczyc jezyka, dzieci maja gleboko gdzies, wole swojego dziecka nie oddawac w takie rece....
      • baltycki Re: Au-pair 02.07.17, 18:33
        Slyszalas o wymianie uczniow?
        Obie moje corki mieszkly przez rok u obcych rodzin w USA, tam konczyly 11. klasy i nie musialy opiekowac sie dziecmi, w rodzinach byly traktowane jak wlasne corki.
      • thaures Re: Au-pair 02.07.17, 18:34
        Sorry, ja byłam takim podlotkiem i pracowałam tak , gdy w PL nikt jeszcze nie wiedział o tej instytucji. Miałam 18 i 19 lat, moi "gospodarze" byli po 30-tce. Traktowali mnie jak członka rodziny, starali pokazać jak najwięcej zachodu i w ogóle byli super. Do tej pory mamy kontakt, mimo, że moja podopieczna zbliża się do 30-tki. Nigdy nie miałam jej gdzieś.
    • quesuerte Re: Au-pair 02.07.17, 18:28
      Ja sie nad czyms takim zastanawialam, ale wolalabym aupairke z polecenia (czyjas rodzina lub przyjaciele).
      I zdecydowanie chcialabym, zeby mowila z dziecmi po polsku. Za to poza tymi, liczac hojnie, 6 godziami z dziecmi, moglaby chodzic na kurs jezyka (tego i wielu innych), pracowac dodatkowo (moze jakis Minijob?) i generalnie zajmowac sie swoim zyciem, korzystajac z urokow miejsca, w ktorym mieszkam.
      • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 18:44
        > I zdecydowanie chcialabym, zeby mowila z dziecmi po polsku.

        Widzisz, a mnie na tym nie zależy. Dziecko zna polski i angielski, a niemieckiego wcale, więc ze względu na kraj wolałabym, żeby jednak mówiło po niemiecku.
        Do Polski się raczej nigdy na stałe nie wybieram, więc ten polski w stopniu komunikatywnym dziecku może wystarczyć - jeśli bedzie chciało uczyć się więcej, to owszem, ale priorytetem będzie ang i niem.
    • joa66 Re: Au-pair 02.07.17, 19:10
      Parę miesięcy temu wpadła mi gdzieś w prasie informacja o tym, że au pair nie będą mogły zarabiać mniej niż minimalna krajowa. Zabij mnie, ale nie pamietam jakiego miejsca to dotyczyło i od kiedy miałoby to wejśc w życie. Ale takie rzeczy pewnie możesz sprawdzić u siebie.
      • sfornarina Re: Au-pair 02.07.17, 19:14
        Możliwe - w każdym razie nasze dane sa świeże z urzędu miasta, więc nie sadzę żeby za 3 miesiace wszystko się pozmieniało...
      • triss_merigold6 Re: Au-pair 02.07.17, 19:14
        W Polsce za minimalną krajową + parę groszy zależnie od miejscowości znajdziesz bez problemu opiekunkę z polecenia i z doświadczeniem, której nie musisz ani utrzymywać ani z nią mieszkać. W takiej sytuacji zwalanie sobie na głowę obcej nastolatki, która w dodatku nie ugotuje i nie posprząta to jakiś absurd.
        • afro.ninja Re: Au-pair 02.07.17, 19:37
          Skoro autorka byla auperka, to chyba łatwiej jej jest zaakceptować obcą osobą w dodatku bardzo młodą. Mnie to by męczyło, ale co kto lubi...
          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:51
            Ja bym się bała powierzać dziecka nastolatce.
            • memphis90 Re: Au-pair 03.07.17, 11:06
              Olaboga!
              • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 13:05
                Ty zatrudniłaś nastoletnią nianię? A może w przedszkolu Twoich dzieci Panie miały po 17 lat?
            • zlababa35 Re: Au-pair 03.07.17, 13:59
              Mówi się: dzieci big_grin.
    • kafana Re: Au-pair 02.07.17, 19:30
      Jeśli mieszkasz za zachodnia granica to może być fajny pomysl. Pamiętaj tylko ze ta instytucja to nie pół darmowa niania. To wymiana usług. Młoda dziewczyna przyjeżdża uczyć się języka musisz zapewnić jej godne warunki, przyzwoite kieszonkowe, czas na szkole językowa wolne dni a wypadałoby jeszcze jakieś atrakcje. Powinnaś ja traktować bardziej jak starsza siostrę dla dziecka niz regularna nianie. Jeśli masz na to warunki to fajny pomysł. W Polsce natomiast to mało realne rzadko kto ma chociaż dodatkowy pokój w mieszkaniu nie mówiąc o tym ze ani finansowo ani językowo nie jesteśmy atrakcyjni. Jeśli ktoś chce uczyć się polskiego przyjedzie prędzej na szkole letnia, studia i bez problemu się utrzyma bez użerania się z obcymi dzieciakami i ograniczona prywatnością u rodziny.
    • ida_listopadowa Re: Au-pair 02.07.17, 19:36
      Moim zdaniem świetny pomysl!
      i tak, znam osobiscie dwie rodziny w Polsce, w malym mieszkaniu, ktore taka quasi-aupair sobie sprowadzilo. Nie byla to cudzoziemka, ale dziewczyna z polskiej wsi, ktora chciala wystartowac w duzym miescie. Obie rodziny maja kontakt ze swoja nianio-corka do dzis i wszyscy byli bardzo zadowoleni. Dzieci chyba najbardziej.
      To jest win-win situation pod warunkiem, ze obie strony sa zaangazowane w sprawienie, ze uklad dziala. No i ze sa jasne reguly, a aupair faktycznie traktuje sie jak czlonka rodziny, swoja troche starsza corke. Oraz ze sa jasne reguly (rowniez co do chodzenia po domu w dezabilu).
      Jedyny problem, ktory widze, to ze traficie na osobe, z ktora sie nie dogadacie lub ktora bedzie z innej bajki. Balabym sie glownie imprezowiczek. Dlatego warto miec jakas opcje wycofania sie, gdyby wzajemna chemia nie zadzialala. Znam wiele aupairek i z Polski i spoza, to fantastyczny rok spedzony na nauce i zyciu jako czlonek rodziny, z obowiazkami jak zajmowanie sie mlodszym "rodzenstwem". Rodziny tez czerpia na tej wymianie kulturowej. Ale wszystko zalezy jaka osoba wam sie trafi. Pogadajcie najpierw przez skype, popytajcie o zainteresowania. I opracujcie wyjscie ewakuacyjne, gdyby nie zagralo.
    • agnieszka_kak Re: Au-pair 02.07.17, 22:47
      Mieszkam za granica, gdzie au-pairki sa bardzo popularne. Znam blisko dwie osoby majace au-pairki
      - jedna to ekspatka, ma dosc duze mieszkanie (ale nie dom), caly czas narzeka na koszty. Opowiada, jak to sprytne kolezanki trzymaja au-pairki w jakichs poddaszach jak z XIX wieku, ale ona nie ma tyle odwagi, wiec meczy sie w mieszkaniu.
      - druga rodzina to normalni Holendrzy, maja typowy dom na przedmiesciach, au-pairka ma wlasny pokoj i lazienke.

      Obie au-pairki sa z Filipin, teraz rzadko spotyka sie au-pairki z Europy. Musieli oplacic przylot, wize, kieszonkowe, kurs jezyka.
    • snakelilith Re: Au-pair 02.07.17, 23:54
      Sama nie potrzebuję au-pair, bo nie mam dzieci, ale w Niemczech taka opcja jest bardzo popularna, szczególnie u osób z wyższym wykształceniem i wyższym standardem życiowym. Rozumiem, że ematki żyjący w ciasnych polskich warunkach tego sobie nie wyobrażają, ale u mnie średnio zamożna rodzina z 2 dzieci ma zwykle do dyspozycji co najmniej 100m2, więc pokój dla au-pairki się znajdzie. Z tego co słyszałam, najlepsze au-pairki to Azjatki. Wychowane w innej, nieco mniej nastawionej na indywidualizm kulturze, więc łatwiej się dopasują do życia rodziny, łatwiej znoszą nowe warunki, bo z góry nastawione są na inny, egzotyczny dla nich kontynent i mają często więcej doświadczenia z dziećmi. No i ciut mniejsze zagrożenie, że przyjeżdżają tylko zabalować, zwykle traktują naukę języka bardzo poważnie, jako możliwość późniejszego podjęcia studiów. Dlatego wiele chce uczyć się też niemieckiego. Angielskiego uczą się wprawdzie u siebie, ale dla wielu Azjatek studiowanie w krajach anglosaskich jest zwyczajnie za drogie, w Niemczech studia dla obcokrajowców są o wiele tańsze.
      • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 01:51
        Tak sobie tłumacz snake ty pani na pokojach a my się gnieździmy. Mogłabyś się zdziwić Warunki dla au pair miałam przy drugim dziecku idealne ale nie znioslabym mieszkania z nami. A ile nian uwiodło pana domu... Dziwię się jak rozsądna kobieta może zaprosić do domu młodziutka śliczna dziewczyne - toz to prosi się o romans...
        • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 07:44
          Nie, to swiadczy ze taka kobieta ma kompleksy, nie ufa swojemu partnerowi i nie jest pawna swojego zwiazku bo zwiazala sie z dymaczem wszystkiego co sie rusza skoro mloda kobieta w domu oznacza romans.
          A gdyby au pair byl urodziwy mlodzieniec to wlazalabys my bergamota do wyra?
          Grow up w koncu
          • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 08:23
            Ja nie ale jestem pozbawiona złudzeń co do facetów. Niejedna tak była pewna swojego faceta a już jest lata świetlne po rozwodzie. Okazja czyni złodzieja i choć moj nie z tego gatunku dołączy to strzeżonego.. .Bo kto wie? Nawet rozsądnym czasem odwala. Patrz na Gwen Stefani czy Ume Thurman. Piękne, ufające kobiety i co stało się z ich związkami?
            • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:47
              Zgadza się.
              Niejeden gwiazdor mając przy sobie jak zwykle bywa w tych środowiskach piękną żonę rozwiódł się dla opiekunki dziecka.
              Z naszego środowiska choćby Grzegorz Ciechowski.
              W dodatku dorobił jej brzuch.
            • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 08:54
              bergamotka77 napisała:

              > Ja nie ale jestem pozbawiona złudzeń co do facetów.
              >
              Nie masz zludzen co do swojego faceta i siebie. Czlowiek, ktory kieruje sie w zyciu prawidlowymi zasadami dokona wlaaciwych wyborow i zadna okazja z niego zlodzieja nie zrobi.
              Ty uwazasz au pair za sluzaca, nianie i dziwke, a to brak szacunku i oczywiscie brak klasy, ktora z taka desparacja chcialabys miec. Miezysz innych swoja miara, moze jako 18-latka wlazlabys do lozka zonatemu i dzieciatemu 40-latkowi, ale wiesz, wiekszosc by na to ochoty nie miala
              • memphis90 Re: Au-pair 03.07.17, 11:11
                No co Ty - to przecież sama radość dla takiej nastolatki: dać się wychędożyc podtatusialemu 40- latkowi z łysinką i brzuszkiem!
                • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 11:45
                  Kto ma 40-latka z lysinka i brzuszkiem ten ma big_grin
              • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 15:24
                leyre1 napisał(a):

                > bergamotka77 napisała:
                >
                > > Ja nie ale jestem pozbawiona złudzeń co do facetów.
                > >
                > Nie masz zludzen co do swojego faceta i siebie. Czlowiek, ktory kieruje sie w z
                > yciu prawidlowymi zasadami dokona wlaaciwych wyborow i zadna okazja z niego zlo
                > dzieja nie zrobi.
                > Ty uwazasz au pair za sluzaca, nianie i dziwke, a to brak szacunku i oczywiscie
                > brak klasy, ktora z taka desparacja chcialabys miec. Miezysz innych swoja mia
                > ra, moze jako 18-latka wlazlabys do lozka zonatemu i dzieciatemu 40-latkowi, al
                > e wiesz, wiekszosc by na to ochoty nie miala

                Czy to stara dobra najma w nowych szatach? big_grin Nie mieRZe swoją miarą, ale znam zasady ortografii i to nawet w kilku językach big_grin Najma przejrzyj SJP w wolnej chwili zamiast się rzucać jak wesz na grzebieniu big_grin Jak znam życie, twój małżonek pierwszy byłby chętny, zwłaszcza mając taką nazistke w domu - o 22:00 gasimy światła i spać bo tak zdrowo big_grin
            • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 16:54
              Mi sie wydaje ze autorka ma narzucona ta decyzje o Au- pair przez męża, na którego jest utrzymaniu. I nie za bardzo ma cos do powiedzenia, stad ten watek.

              Facetowi bez problemu przychodzi podjęcie takiej decyzji bo nic go to nie kosztuje a ma w domu dodatkowo na czym oko zawiesić jak sie młode ciałko po domu kręci....
              Kobiecie na pewno jest ciężej bo do domu trafia druga kobieta, dlatego naprawdę współczuje autorce.
              • snakelilith Re: Au-pair 03.07.17, 16:59
                krelia napisał(a):

                > Mi sie wydaje ze autorka ma narzucona ta decyzje o Au- pair przez męża, na któr
                > ego jest utrzymaniu. I nie za bardzo ma cos do powiedzenia, stad ten watek.
                >
                > Facetowi bez problemu przychodzi podjęcie takiej decyzji bo nic go to nie koszt
                > uje a ma w domu dodatkowo na czym oko zawiesić jak sie młode ciałko po domu krę
                > ci....
                > Kobiecie na pewno jest ciężej bo do domu trafia druga kobieta, dlatego naprawdę
                > współczuje autorce.

                Ty współczuj sobie, bo cierpisz na nieuleczalną chorobę psychiczną. Dawno nie czytałam na ematce większego kretyństwa. Do tej pory myślałam, że że ktoś taki jak asmarabis zdarza się raz na 40 milionów, ale widać, że jest was więcej.
          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:48
            Kompleksy ma Snake. W każdym temacie chce podkreślić jaka bieda jest w Polsce, a mieszkanie 100 m i więcej mają u nas tylko politycy i gwiazdorzy.
        • sasanka4321 Re: Au-pair 03.07.17, 08:38
          >Dziwię się jak rozsądna kobieta może zaprosić do domu młodziutka śliczna dziewczyne - toz to prosi się o romans...

          No ale przeciez moze brzydka zaprosic... big_grin
          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:44
            I grubą.
            • anika772 Re: Au-pair 03.07.17, 09:02
              Brzydka czy gruba, to nieistotne. Jest INNA, to wystarczający parametrwink
              Sfornarina, założę się że ta Wasza au-pair też będzie Was uważała za bardzo dorosłych. Skąd ona będzie?
              • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 09:20
                Raczej nie wystarczający.
              • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 09:27
                Europa - Szwajcaria na trudny system I aupairka spoza UE oznacza spore problemy biurokracyjne.
                Osobiscie skłaniam się ku Portugalii/ Hiszpanii albo Grecji, bo jakoś cieplo mi się kojarza, ale jest mi w zasadzie wszystko jedno.
                • anika772 Re: Au-pair 03.07.17, 09:52
                  Powodzenia zatem, niech się Wam trafi fajna dziewczyna!
                • maadzia.ch Re: Au-pair 03.07.17, 12:04
                  Sfornarina, a gdzie w Szwajcarii mieszkasz ?

                  Ja tez ze Szwajcarii.
                  • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:50
                    Będzie to Bazylea. Przeprowadzka w sierpniu.
      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:52
        mieszkamy we 3 na 86m2 i kurcze jakbym miala 100m2 i obca nastolatke w domu to mi by bylo ciasno.
        • snakelilith Re: Au-pair 03.07.17, 18:14
          ichi51e napisała:

          > mieszkamy we 3 na 86m2 i kurcze jakbym miala 100m2 i obca nastolatke w domu to
          > mi by bylo ciasno.
          >

          Ale au-pair nie bierze się, gdy ma się czas mieszkać w domu. Ludzie biorą au-pair, bo dużo pracują, spędzają dużo czasu poza domem i potrzebują kogoś, kto w ciągu dnia ma ten czas, by z doskoku zająć się dziećmi. Także by z tymi dzieciakami wyjść na spacer, czy plac zabaw, odebrać je z szkoły, czy zaprowadzić na zajęcia popołudniem. A jak dziewczyna na własny pokój, to wieczorem i w nocy też nie zawadza. Oczywiste jest jednak, że au- pair bierze się, jak ma się odpowiednie warunki, do mieszkania klitki żadna i tak nie przyjedzie.
          • leyre1 Re: Au-pair 03.07.17, 18:31
            Dokladnie tak. Au pair to nie calodobowa w pelni odpowiedzialna niania-sluzaca, to ktos jak starsze corka, ktora zajmie sie dziecmi gdy trzeba np odbierze ze szkoly i spedzi z nimi popoludnia, zabierze do kina czy do kolegi na zabawe, zawiezie na zajecia dodatkowa itp ale oprocz tego ma duzo wolnego czasu, uczy sie jezyka w szkole itp. Au pair ma wlasny pokoj i nie musi spedzac calego czasu z rodzina, i nie spedzac tak jak przecietna osoba w wieku 18-20 lat. Jesli jednak ktos ma problem z obca osoba pod swoim dachem to nie decyduje sie na to
    • snakelilith Re: Au-pair 03.07.17, 00:15
      I tak jeszcze jako pomysł, bo dopiero wczoraj widziałam w niemieckiej telewizji reportaż o czymś, co nazywa się au-pair oma, czyli zamiast nastolatki można sprowadzić sobie na tych samych warunkach do domu wypożyczoną babcię. W reportażu pokazano dwie Niemki, aktywne emerytki po 65- tym roku życia, które właśnie w ten sposób wyjechały za granicę. Jedna do rodziny we francuskiej Szwajcarii, a druga do niemiecko-francuskiej rodziny w Kenii. Jedyna różnica, babcie nie jechały w celu nauki języka, a po to, by w swoim ojczystym języku mówić z dziećmi i szkolić ich niemiecki. Przy okazji chciały poznać trochę inny kraj i pobawić się przez jakiś czas w babcię, wiele z nich nie ma własnych wnuków. Podobno to staje się coraz bardziej popularne, bo taka przyszywana babcia jest lepszą, bardziej odpowiedzialną opiekunką i najczęściej sprawniej ogarnia gotowanie, drobne obowiązki domowe, czy zakupy.
      • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:45
        I co równie ważne - najczęściej nie ogarnie tatusia.
      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:55
        to jest duzo lepszy pomysl. Aktywizacja starszego czlowieka do tego. tylko pewnie bardziej choruja.
    • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 08:44
      Niewiele młodsza? Wydawało mi się, że masz 35 +.
    • morgen_stern Re: Au-pair 03.07.17, 12:01
      Wątek jest zajebisty. Autorka pyta o konkretne rzeczy, a tu popis frustracji, trollingu (krelia), czepialstwa, wścibskich pytań, złośliwych komentarzy i chamskich przytyków. Weekend się nie udał, dziewczęta?
      • triss_merigold6 Re: Au-pair 03.07.17, 12:36
        Biorąc pod uwagę szaloną popularność w Polsce usługi opiekuńczej w wersji au pair, z identycznym skutkiem mogłaby pytać o np. pozahotelowe puby otwarte w Wigilię wieczorem czy miejsca do gry w krykieta.
        • morgen_stern Re: Au-pair 03.07.17, 12:39
          Nic z tego, co napisałaś, nie upoważnia do festiwalu chamstwa w tym wątku.
          • triss_merigold6 Re: Au-pair 03.07.17, 12:43
            Nie odpowiadam za cudze wpisy.
            • morgen_stern Re: Au-pair 03.07.17, 12:46
              Ale miałam na myśli także twoje wpisy.
          • lady-z-gaga Re: Au-pair 03.07.17, 12:48
            Nic nie upoważnia, nic nie usprawiedliwia, a to nie zmienia faktu, że zakladanie takiego wątku rownieź koło dobrych manier nawet nie stało. Akcja wywołuje reakcję.
            • morgen_stern Re: Au-pair 03.07.17, 12:50
              Yyyyy... ale co ma wspólnego pierwszy wpis z brakiem dobrych manier? smile
        • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 12:53
          Akurat z Tego forum pamiętam pytanie o otwartą restaurację w wigilijny wieczór i foch, że nie ma wtedy wielkiego wyboru.
          • zlababa35 Re: Au-pair 03.07.17, 15:06
            To chyba hemp-plant była.
            Zabawny był ten wątek, tak w całości wink.
      • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 12:54
        Mi się udał. A Ty? Ciągle z kotem? big_grin
        • baltycki Re: Au-pair 03.07.17, 13:08
          kaz_nodzieja napisała:

          > Mi się udał.
          "swobodne dłubalem w nosie, popierdywalem po najedzeniu się bobu"


          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 13:22
            Wstrzymywanie gazów jest szkodliwe, nie mówiąc już o komforcie.
      • al_sahra Re: Au-pair 04.07.17, 15:01
        morgen_stern napisała:

        > Wątek jest zajebisty. Autorka pyta o konkretne rzeczy, a tu popis frustracji, t
        > rollingu (krelia), czepialstwa, wścibskich pytań, złośliwych komentarzy i chams
        > kich przytyków. Weekend się nie udał, dziewczęta?

        Ja odniosłam wrażenie, że wątek jest raczej w celu pochwalenia się swoją światowością i możliwościami finansowymi niż zdobycia informacji. Na wszystkie uwagi i wątpliwości autorka odpowiada, że ona i tak wie lepiej.
    • issa-a Re: Au-pair 03.07.17, 12:02
      >Wiem, na czym au pair polega, bo sama byłam au-pairką w dwóch różnych krajach.

      no, skoro byłaś to sama doskonale wiesz, o co w tym chodzi.
      Nie bardzo rozumiem...
      chcesz au-pair dla swoich dzieci,np. z Ukrainy? czy żeby twoja pracodawczyni fraternizowała się z tobą (jako au pair'ką) ?
    • jan.kran Re: Au-pair 03.07.17, 13:55
      Ja znam sporo byłych au pair w DE , Norwegii i Francji.Doświadczenia były różne , najczęściej pozytywne.To jest bardzo popularna forma opieki.Wcale nie trzeba osobnej części domu dla au pair , wystarczy własny pokój.Najważniejsze jest zrozumienie idei au pair i to Sfonarina wie.Nauka języka i kultury i pomoc przy dzieciach a nie tania służąca.Czesto jest to możliwość startu dla młodych osób w innym kraju.Dwie koleżanki córki po byciu au pair skończyły master wDE, u mnie w pracy większość filipinskich pielęgniarek zaczynały od au pair.Są też au pair chłopcy.Pomysł porozmawiania przez skype fajny i możliwość zrezygnowania w trakcie jeżeli jest to osoba polecana przez agencje.Ja znam jeden taki przypadek bo au pair był ok ale wydzwaniał koszmarne rachunki telefoniczne i wyciągał kasę której nie oddawał.W pozostałych przypadkach było od przyjaźni do poprawnych stosunków.Najwięcej konfliktów było na tle dokładnego określenia zakresu obowiązków au pair.
      Komentarze na temat kusego stroju i męża nimfomana sobie podaruję bo one świadczą o osobach to piszących.
      Sfonarina , napisz kiedyś jak poszłosmile
      • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 17:57
        mysle ze sfornarina jako byla au-air wie wiecej w temacie niz my tu wszyscy w pl wzieci ktorzy au-pair na oczy nie widzieli. o tyle wlasnie wateczek jest bez sensu.
    • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 14:36
      My mielismy nianie z zamieszkaniem do pierwszego i jesli bedzie drugie, to zadna inna opcja nie wchodzi w gre, no chyba ze przyjedzie tesciowa, moja akurat nie jest typem z dowcipow, wiec nie mialabym nic przeciwko temu, ale to jej decyzja. Mieszkanie z kims nie jest pozbawione wad, ale jesli dysponujesz mieszkaniem z osobnym pokojem i lazienka, nie widze przeszkod. Nianie z reguly po calym dniu z dziecmi marza o spotkaniu sie ze znajomymi i stoja w blokach startowych kiedy rodzice wracaja z pracy, wiec nie martwilabym sie, ze bedzie spedzac z Wami cale wieczory wink Najwazniejszy jest jasny podzial obowiazkow - kto co sprzata, ew. zatrudnienie pani do sprzatania, bo niania czy au pair sa od dzieci, nie od mopa i gara - ale to na pewno wiesz. Au pair dla nas odpada, bo za duzo pracujemy, potrzebujemy kogos na 60-70%.
      Co do kosztow, bo ktos pytal - au pair kosztuje (srednio) z wszystkimi oplatami niecale 2 tys. CHF, czasem blizej 1.5 tys.
      Niania na 100% od 3.5-4 tys netto (dla pomocy domowych i nian jest pensja minimalna) + koszty zatrudnienia, ale i tak mniej niz zlobek dla dwojki dzieci. Jezeli jedno jest przedszkolne lub szkolne, a jedno zlobkowe, to niania moze sie nie oplacac, przy dwojce maluszkow to jedyna sensowna opcja (przy dwoch pensjach). Przy zamieszkaniu i pelnym wyzywieniu pensje pomniejsza sie o 990 CHF. Jezeli rodzina ma np. gabinet czy pokoj goscinny z lazienka, ktory moze udostepnic bez wiekszego dyskomfortu, to taka opcja jest korzystna.
      Zlobek to od 2 (panstwowy) do 3 tysiecy miesiecznie za dziecko, rodzenstwo otrzymuje dodatkowy rabat.
      • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 15:19
        Nianie z reguly po calym dniu z dziecmi marza o spotkaniu sie ze znajomymi i stoja w blokach startowych kiedy rodzice wracaja z pracy,

        I to jest przewaga niani nad au-pair, która ma byc częścią rodziny. Ale to tylko z mojej perspektywy.
        • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 15:34
          Joa, a powiedz mi ile 20 kilku latkow z rodzina popoludnia wspolnie spedza? U nas wyglada to dokladnie tak samo jak w rodzinie z pozna nastolatka, mloda dorosla osoba. 17.30 obowiazki odbebnione, do swojego pokoju, na miasto, wypad ze znajomymi, nie bylo opcji popoludnia z "przyszywanymi rodzicami" spedzac smile
          • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 15:45
            Jeżeli ktos przyjeżdża SPECJALNIE po to, żeby być częscia rodziny i uczestniczyć w życiu takiej rodziny, to przypuszczam, że ryzyko, że będzie chcialo ten plan realizować jest spore
            • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 15:47
              Pewnie, ze to zalezy od charakteru, ale wiekszosc mlodych ludzi bedzie raczej realizowalo plan zanurzania sie w kulture poza domem smile
              • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 15:53
                Ale i tak ktoś kręci ci się po domu i kuchni. Nawet poklocic się w spokoju nie wypada big_grin Poza tym do takiego malucha jakiego będzie mieć sfornarina obawiałabym się przyjąć taka młoda bez doświadczenia. Co innego do kilkulatkow.
                • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:44
                  > Poza tym do takiego malucha jakiego będzie mieć sfornarina obawiałabym się przyjąć taka młoda bez doświadczenia.

                  Co za różnica?
                  Myślisz, że przed urodzeniem dziecka kiedykolwiek choć trzymałam na rękach niemowlaka? Nigdy big_grin
                  I swojego własnego też nie wiedziałam jak trzymać.

                  Przecież ta au-pair nie będzie godzinami zostawiona sama z niemowlakiem - na początku co najwyżej włożę jej go w wózek i poproszę o wyjście na spacer na godzinę. Nie wiem, co Ty sobie uroiłaś, że ta au-pair ma z nim robić smile

                  Do pracy wrócę najwcześniej 3 miesiące po porodzie i to pewnie na kilka godzin tygodniowo na początek, bo chcę karmić piersią, więc raczej z domu na dłużej niż na 2-3 godziny jednorazowo nie zniknę - a po 3 miesiącach mieszkania pod jednym dachem z niemowlęciem myślę, że dwudziestolatka sobie poradzi smile

                  Niejedne w tym wieku mają własne dzieci i też dają radę, więc tego.
                  • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 18:52
                    O i to pokazuje jak beztroskie podejście do życia i dzieci masz sfornarina. Kobieto jak ta małolata ma wiedzieć o co chodzi 3-miesieczniakowi skoro często świeżo upieczeni rodzice tego nie wiedzą ? Poza tym matka ma coś takiego jak instynkt. Przecież takie maluchy co chwilę trzeba przewinąć, ponosić do odbicia, znosić kolki itp. Itd. ? Serio au pair sie w to zaangażuje i będzie mieszkać w domu z wyjacym po nocach noworodkiem i się nim zajmować nie mając o tym pojęcia? Aha to powodzenia.
                    • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 19:00
                      > Kobieto jak ta małolata ma wiedzieć o co chodzi 3-miesieczniakowi skoro często świeżo upieczeni rodzice tego nie wiedzą ?

                      Widzisz, moja poprzednia niania nie miała doświadczenia z niemowlętami młodszymi niż 6 miesięcy. A ja ją zatrudniłam do dziecka 9-tygodniowego i od pierwszego dnia zostawiłam z dzieckiem samą. Dała radę.

                      I wiesz co? Niania miała cudną latynoską urodę, była tancerką z wykształcenia i była piękniejsza niż wiele modelek tongue_out Małż na nią nie poleciał.; to tak a'propos Twych poprzednich wpisów.
                      • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 19:04
                        Nie wiesz czy nie poleciał.
                      • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 19:06
                        Tancerka, której tak sie nie udała kariera, ze musi bawić cudze niemowlęta. Nie mogę siebie wyobrazic, jak bardzo sie w takiej sytuacji nienawidzi swojej pracy .....
                        • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 19:11
                          kreli, już Cie o to kiedyś pytałam....ty asma jesteś, prawda?wink
                          • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 19:45
                            Nie pamietam, a co ci odpowiedziałam?
                            • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 19:49
                              Nie pamiętam wink big_grin
                    • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 19:03
                      Tez tego nie rozumiem, mam nadzieje ze nie będziemy śledzić w mediach kolejnego procesu sądowego o AU-pair, która znęcała sie nad niemowlęciem
        • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 15:49
          Wg mnie nie ma roznicy (tez bylam au pair jako mloda dziewczyna). Jedna i druga chce sie wyrwac od dzieci i miec normalne zycie towarzyskie. Niania z zamieszkaniem tez jest czescia rodziny smile
          • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 15:55
            Granica między nianią z zamieszkaniem a au-pair jest cienka i płynna, to fakt. Ale sytuacja z nianią jest o tyle prostsza, ża rodzina-pracodawca jasno okresla czego potrzebuje (w ramach prawa oczywiście) i szuka chętnego na stanowisko. W przypadku au-pair częśc rzeczy jest poniekąd narzucona, m.in. to wspomniane uczestniczenie w życiu rodziny. Jeżli mam na przykład ochotę wybrać się z rodziną do restauracji, to niani po prostu o tym mówię. W przypadku au-pair czulabym się zobowiązana, że by ja także zaprosić.
            • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 15:59
              Wg mnie czy niania, czy au pair moze (ale nie musi) w zaleznosci od sytuacji zostac zaproszona na wycieczke, obiad itd. lub nie. Niektore tak pasuja do rodziny, ze beda sie swietnie razem bawic, inne wola spedzac wolny czas z przyjaciolmi - nie ma regul. To plynna sprawa.
              • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:10
                czy au pair moze (ale nie musi) w zaleznosci od sytuacji zostac zaproszona na wycieczke, obiad

                to zależy jak się interpretuje np taka zasadę:

                , au pairs live with their host families like fully integrated family members, albeit for a limited period of time.

                www.aupairworld.com/en/faq#enfaqhost_family_right_decision

                • sasanka4321 Re: Au-pair 03.07.17, 16:16
                  > au pairs live with their host families like fully integrated family members, albeit for a limited period of time.

                  No to juz ktoras z rzedu matka dwudziestolatki opisala jak wyglada bycie "integrated family member" w przypadku 20-latek. Au-pair nie pochodza z jakiejs innej planety, integruja sie dokladnie tak jak zwykle 20-latki w rodzinie, zamienia pare slow, odbebnia swoje godziny, czasem pojawia sie na kolacji...
                  • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:23
                    integruja sie dokladnie tak jak zwykle 20-latki w rodzinie

                    Chyba nie do końca smile Moje dziecko nie przyjeżdża do mnie specjalnie, żeby sie ze mną zintergrować i poznac styl życia. Oczywiście, że różnie można traffic, ale ja opierałabym się na tym co ja powinnam zapewnić - to czy ktoś skorzysta czy nie , to jego sprawa. I skoro moim obowiązkiem jest sprawienie , żeby ten ktos czuł sie jak "fully integrated family member" to pewnie zapraszałabym na te wyjścia do restauracji czy koncerty itd.
                    • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:26
                      p.s. oczywiście, że mogłabym miec nadzieję, że trafię na kogoś, kto tak naprawdę chce życ swoim życiem - ale to jego wola. Moim obowiązkiem jest wciaganie go w życie rodziny, trudno wychodzić z założenia, że na pewno nie będzie chciał, więc nie muszę tego brać pod uwagę.
                      • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 16:32
                        A nie smile To pewnie , ze proponujesz. Ba, zachecasz. A pozniej tylko sie zastanawiasz, jak ci rodzice z toba wytrzymywali w takim wieku smile).
                    • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 16:28
                      Ale au pair nie ma byc wciagana w zycie rodziny na zasadzie dziecka, tylko doroslej, niezaleznej osoby, ktora moze, ale nie musi spedzac czasu na lepieniu jezykow czy wyprawach do restauracji z dziecmi.
                      • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:33
                        Au-pai może ale nie musi. Rodzina goszcząca chyba musi jej to zaproponować?
                        • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 16:39
                          Z tym sie zgadzam - zaproponowac przynajmniej wypada. Niemniej jednak w ogromnej wiekszosci przypadkow jest to pytanie pro forma i to nie dlatego, ze rodzina nie chce, tylko dlatego, ze nianie/au pair maja ciekawsze rzeczy do roboty. Swoja droga to dla mnie akurat wazne bylo, zeby niania byla czescia rodziny, bo opiekowala sie niemowlakiem, dla ktorego miala byc kims bliskim, nie pania od-do. Dlatego wzielismy nianie z zamieszkaniem...
                          • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:46
                            A czym Twoim zdaniem różni się niania z zamieszkaniem od au-pair?
                            • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 16:50
                              Zakresem obowiazkow, godzinami pracy, pensja (niania ma pensje, au pair kieszonkowe), celem pobytu (praca vs wymiana kulturowa + nauka jezyka na koszt rodziny).
                              • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 16:58
                                Zakres obowiázkow jest o tyle rózny, że w przypadku au-pair jest on niemal narzucony. A cel pobytu? Co Twoim zdaniem kieruje dziewczyną, która wybiera opcję au-pair zamiast niani (lepiej opłacanej, nawet bez doświadczenia)?
                                • ashraf Re: Au-pair 03.07.17, 17:00
                                  Godziny pracy (ilosc wolnego czasu, mozliwosc poznania innych mlodych ludzi w tej samej sytuacji), szanse na zatrudnienie (doswiadczenie), dlugosc pobytu.
                                • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:36
                                  > A cel pobytu? Co Twoim zdaniem kieruje dziewczyną, która wybiera opcję au-pair zamiast niani (lepiej opłacanej, nawet bez doświadczenia)?

                                  Ty poważnie pytasz?

                                  Jeśli nie znasz języka danego kraju, to owszem, możesz uderzać do tego kraju w ciemno, wynająć pokój w słabej dzielnicy i złapać słabą fizyczną pracę obok innych emigrantów, którzy mówią w Twoim języku, a nie danego kraju - więc nie uczysz się języka wcale, tylko zapie.przasz na chleb.

                                  Jako au-pairka w pierwszym roku nie zarobisz nic (bo to tylko kieszonkowe na ciuchy, pizzę i jakieś drobne rozrywki), ale:
                                  - mieszkasz w dobrej bezpiecznej dzielnicy, bo w takiej zazwyczaj te rodziny mieszkają
                                  - uczysz się solidnie języka
                                  - nie przepracowujesz się i nawiązujesz znajomości i rozeznajesz się w sytuacji danego miasta/ kraju.

                                  To nie jest reguła, ale najczęściej au-pairki po roku nianiowania lądują na zagranicznych uniwersytetach, a te, które przyjechały w ciemno jeszcze kilka dobrych lat pracują fizycznie bez znajomości języka.

                                  Jako au-pair masz bezpieczny start, rodzinę, która o Ciebie dba, porządne jedzenie, ciepły kąt i ubezpiecznie. Dla rozsądnej młodej dziewczyny to na pewno bezpieczniejszy start.
                                  • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 18:46
                                    obok inn
                                    > ych emigrantów, którzy mówią w Twoim języku, a nie danego kraju - więc nie uczy
                                    > sz się języka wcale, tylko zapie.przasz na chleb

                                    Przecież to dokładnie jedynie to co ty możesz zaoferować tej biednej dziewczynie . Jak to jest ze jak ci to słowo w słowo napisałam to sie obraziłas a po chwili piszesz dokładnie to samo ?
                                  • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 18:46
                                    No więc wracamy do punktu wyscia - jak nie znam języka danego kraju to pewnie chcę być tym człnkiem rodziny itd.

                                    Ale nie piszę tego wszytskiego, żeby zniechęcać , tylko raczej zastanowic przed podjęciem decyzji. Czy faktycznie nam odpowiada opcja przypadkowego fully integrated family member w domu. Zakładam, że sa osoby, które mogą to nawet uwielbiac. Pytanie czy my do nich należymy.
                                    • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:49
                                      > Czy faktycznie nam odpowiada opcja przypadkowego fully integrated family member w domu. Zakładam, że sa osoby, które mogą to nawet uwielbiac. Pytanie czy my do nich należymy.

                                      Mnie odpowiada - zawsze chciałam mieć au-pair. Będzie do kogo się odezwać big_grin

                                      Ja się przecież nie pytałam w tym wątku, czy au-pair to dobry pomysł, bo wiem, że jest dobry.

                                      Pytałam o trudności i jak udało się je rozwiązać, bo takie na pewno się pojawią. Z doświadczenia wiem, że jak się problem z góry przemyśli, zanim być nim zaskoczonym, to i łagodniej się reaguje i łatwiej dochodzi do porozumienia.
                                      • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 18:51
                                        Trudności to chyba bardziej zależne od państwa i podpisanej umowy.
                                        • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 19:10
                                          > Trudności to chyba bardziej zależne od państwa i podpisanej umowy.

                                          Nie. To nie jest problem, bo umowa jest ogólnie dostępna na stronach urzędu miasta (zresztą znam ją z własnych doświadczeń) i znam wymagania, jakie stawia się rodzinie. Zamierzamy płacić, ile trzeba, zapewnić wszelkie dogodne warunki, płatne urlopy, opłacić szkołę, dojazdy, ubezpieczenie, pewnie dorzucimy coś jeszcze jak kartę sportową czy udostępnimy rower - z tej strony luz.

                                          Ja się bardziej boję, że dziewczyna może chcieć zaprosić do siebie rodzinę na tydzień czy dwa, koleżanki z jej kraju (ja sama takie pomysły miewałam), jak sobie z tym radzieć - pozwolić zaprosić czy nie pozwolić, i nie wiem, co jeszcze, bo ja akurat mało problematyczna byłam smile
                                          • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 19:16
                                            Nasza zapraszala jedynie gdy nas nie bylo w domu, tzn w czasie naszych wyjazdow. Za nasza zgoda. Mam pelne zaufanie do tej dziewczyny, powierzam jej w koncu swoje dzieci. Jest fajna, odpowiedzialna mloda kobieta.
                                          • joa66 Re: Au-pair 03.07.17, 19:17
                                            Ale tutaj nie przewidzisz - u jednych zapraszanie gości na tydzien sie sprawdzi , u innych nie. Operka może byc ok, a np jej siostra wręcz przeciwnie. IMHO takie decyzje to już po tym jak ją poznasz (i np bedziesz mogła przewidzieć jak ona się zachowa w przypadku niestosownego zachowania jej gości - czy będzie kryła, bagatelizowała czy będzie broniła zasad domu, itd)
                                          • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 19:22
                                            Alurat ten problem latwo rozwiazac - moze sobie zaprosic ale mieszkaja w pobliskim hotelu za ktory sobie placa :p ty w swoim zakresie mozesz ja bardziej udostepnic w tym czasie.
                                      • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 18:54
                                        Moze np.wracac po nocach pod wpływem? Być nieodpowiedzialna i mieć fochy? Brać dragi i pić? Zaliczać facetów u was w domu gdy będziecie w pracy?
                                        • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 19:06
                                          > Moze np.wracac po nocach pod wpływem?

                                          No i? Ja też jako au-pair czasem wracałam pod wpływem. Tak się robi, jak się mieszka w centrum Londynu i ma się 20 lat big_grin
                                          Mój "wpływ" do rana znikał i nigdy nie miał wpływu na opiekę nad dziećmi, więc nie wiem o co chodzi.

                                          > Być nieodpowiedzialna i mieć fochy? Brać dragi i pić?

                                          Ja myslę, że jak z kimś mieszkasz, to widzisz, z kim mieszkasz. Jak również nie bierzesz au-pair w ciemno, tylko wybierasz kogoś, kto Ci potencjalnie odpowiada. Au-pairkę też możesz z pracy zwolnić, wiesz?

                                          >Zaliczać facetów u was w domu gdy będziecie w pracy?

                                          Chce, to niech zalicza, ale z moim trybem pracy i niemowlęciem w domu to raczej więcej mnie w domu będzie niż nie będzie smile

                                          Nie czaję, z czym masz problem. Jak już wyżej snakelilith napisała, miliony dziewczyn jeżdżą jako au-pair i uwierz, naprawdę nie polega to na zaliczaniu facetów u rodziny, u której się mieszka. Jest milion ciekawszych rzeczy w tym czasie do roboty big_grin
                                          • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 19:21
                                            Ok to skoro sama byłaś i wiesz jak to wygląda to skąd twoje obawy by być po drugiej stronie? tongue_out Ja bym się bała ze dostanę jakaś wredote, że będzie niuchac mi w prywatnych rzeczach albo leniwa i nueodpowiedzialna i będę musiała się z nią męczyć albo szukać nowej i być w czarnej d...e znowu.
                                          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 19:33
                                            Na przykład przeglądanie Waszej biżuterii rodowej.
                                    • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 19:14
                                      W Polsce przede wszystkim opcja au pair jest nieplacalna bo musisz dużo zapewnić a masz tylko dorywcza pomoc. Taniej wychodzi zawodowa niania która się dopasuje do godzin pracy rodziny, zna się na rzeczy i nie wymaga zywienia opłacania przelotu ubezpieczenia i szkołszkoł językowych. W małych miejscowościach zwłaszcza, gdzie taka niania kosztuje kilkaset zł a przedszkole/ żłobek jeszcze mniej. Tymczasem dobry kurs językowy to co najmniej kilkaset zł miesięcznie plus wyżywienie kieszonkowe przelot ubezpieczenie i atrakcje z rodziną. A zysk z posiadania dodatkowego domownika i gęby do wyzywienia maly, z doskoku i niefachowy.
                          • krelia Re: Au-pair 03.07.17, 17:00
                            Serio, dla mnie to branie ludzi z zamieszkaniem to takiego samego typu skąpstwo, jak podnajmowane komuś pokoju we własnym domu albo mieszkanie u teściowej. No nie wyobrażam sobie jak sobie mozna tak marnować życie.

                            Juz w ogóle robienie czegoś takiego niemowlakom- one myślą potem ze maja dwie matki skoro wychowują je dwie kobiety i jeden facet, trauma i złe kontakty z matka w późniejszym okresie gwarantowane.
                • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 16:21
                  Joa ale powiedzmy sobie szczerze, wiekszosc rodzicow przychodzi z pracy i siada do zabawy, lekcji czy lepienia plasteliny z dzieciakami, dla takiej 20 kilkulatki po kilku godzinach aktywnej opieki nad tymi dziecmi to zadna atrakcja.
                  Podobnie jak wyjscie do restauracji czy na rodzinna wycieczke. Owszem podobno istnieja 20 latkowie, ktorzy spedzenie sobotniego wieczoru z rodzicami i kilkuletnim rodzenstwem przedkladaja nad wieczor w pubie czy klubie ze znajomymi, jednak nie jest to z pewnoscia wiekszosc. Ta integracja z rodzina to wlasnie na prawach 20 latka wyglada, nie 12 latka.
            • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 16:54
              Dokladnie - jak rodzina aktywna to wyjeżdża na różne rodzinne wycieczki i atrakcje a jak au pair nastawiona na zwiedzanie to może się ucieszyć, ze ma taką opcję za darmo i korzystać z każdej propozycji.
    • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 15:45
      Mamy swietna au pair, 20 kilkulatka dziewczyna z polski. W UK to bardzo popularne. Ma swoj wlasny pokoj z tv, prywatna lazienka itd.
      Dla mnie sprawdzilo sie w 100%. Bylam bardzo sceptyczna a jednak to opcja ma wiecej zalet niz wad. Byc moze mowie tak dlatego, ze nasza obecna aupair to taka typowa mloda kobieta, ktora traktuje dom jak hotel smile. O 18 jest juz przy drzwiach, zeby pedzic do szkoly, na spotkanie ze znajomymi itd. Na palacach jednej reki policze weekendy, ktore spedzila w domu, a nie na wyjazdach itd. A jak juz jest w domu to wisi na komputerze, netfixie albo spi smile.
      Dla mnie ogramna zaleta jest to, ze w razie potrzeby naglego odebrania ze szkoly, choroby itd zawsze moge na nia liczyc. Nie musze urywac sie z pracy, czy martwic jak zalatwic opieke.
      Wady mieszkania z kims okazaly sie prawie niezauwazalne
      Ile wy macie lat, ze te aupairki beda tylko troche mlodsze od was ?smile
      • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 18:39
        Super, dzięki za opinię smile

        Lat mamy po 36, ale my raczej z typu dużych dzieci tongue_out
        • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 19:06
          sfornarina napisał(a):

          > Super, dzięki za opinię smile
          >
          > Lat mamy po 36, ale my raczej z typu dużych dzieci tongue_out
          >
          To widać słychać i czuć big_grin Nie jestem pewna czy takie osoby powinny mieć dzieci.
          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 19:30
            Niedobrze.
            Przystojny 36 latek jeszcze może podobać się 20-latce (nawet pomijając kwestie zamożności).
            Ja bym pognała z domu każdą młodszą. Po co kusić? W pracy ma wystarczająco okazji by pchać mu jeszcze w domu w oczy kolejną.
            • ichi51e Re: Au-pair 03.07.17, 19:44
              jezu a nie wydaje sie wam ze to musial by byc jakis zaawansowany zwolenik adrenaliny?nie dosc ze ma duzo odpowiedzialnej pracy stresy w domu zone dwoje dzieci i jeszcze mialby manewrowac w tym zeby nianie dzieciom puknac?
            • bergamotka77 Re: Au-pair 03.07.17, 20:01
              36 lat to jeszcze młody facet i nie sądzisz chyba, że nie znalazłyby się chętne 20-latki, które pragną się ustawić w nowym kraju? Zwłaszcza jesli jest lekarzem. Na niektóre działa magia zawodu - lekarze piloci prawnicy zwłaszcza z sukcesami mogą przyciągnąć całkiem sporo zainteresowanych zwłaszcza gdy poznają go od razu w domu w strefie prywatnej . A stres to jeszcze gorzej... Może chcieć się szybko odstresowac a jak sie okazuje facet może polecieć na każdą patrz casus Schwarzeneggera big_grin
              • kaz_nodzieja Re: Au-pair 03.07.17, 20:09
                Toż ona dobra żona. Po co ma nieborak sam szukać Bóg wie gdzie skoro żonka sama do domu sprowadzi młode ciałko i jeszcze będzie jej kieszonkowe wypłacać.
                Wszystko co pragnie będzie miał w domu smile
                • ichi51e Re: Au-pair 04.07.17, 11:58
                  imho to mialoby sens tylko w takim ukladzie ze zona wie i podglda z szafy albo jest jej wsjo rawno wzglednie ma to w glebokim powazaniu. duzo mniejszy stres znalezc laske z pracy czy gdzies na miescie i po prostu "miec duzo pracy" zona i kochanka pod jednym dchem? komu by sie chcialo babrac w takim bagnie? (w tle placza dzieci) Arnold S przynajmniej mia dom taki ze mozna sie bylo po nim caly dzien platac i na nikogo nie wpasc.
                  • krelia Re: Au-pair 04.07.17, 14:46
                    Ale dziewczynę moze łatwo wyrzucić pod jakimś pretekstem i odesłać tysiące kilometrów dalej a jak by co to miejscowej kochanki tak łatwo sie tak pozbędzie ....

                    Moim zdaniem tu faceci dzieła i rządzą - wybierają i wysyłają do domu, to sie zapewne odbywa w takich domach gdzie maz dominuje a zony tu nie maja za wiele do powiedzenia, bo żadna rozsądna żona sie na au pair nie zgodzi...zniszczyć swoje małżeństwo zeby zaoszczędzić kilka groszy ??? O nie
                    • jan.kran Re: Au-pair 04.07.17, 15:01
                      Krelia od 30 lat obserwuję opcje au pair w praktyce ,znam kilka byłych au pair.Twoje dywagacje to wzięte są z oper mydlanych a nie z życia.
                      • ichi51e Re: Au-pair 04.07.17, 15:21
                        Do tego co juz napisalam - skad zalozenie ze ten lekarz z dwojka dzieci i ogolnie zona chyba ok rzuci sie na zupelnie losowa nastolatke? Przeciez a. Ona moze byc obiektywnie nieatrakcyjna b. W ogole nie zainteresowana. Naprawde myslicie ze wystarczy byle faceta i byle babke zamknac w pokoju a natura zrobi swoje? (Do tego pamietajmy ze on ma zone chyba chetna a ona moze sobie poderwac kogo zechce) mozliwe moze ale bardziej w telenoweli niz w zyciu
                        • krelia Re: Au-pair 04.07.17, 15:31
                          Alle kto napisal ze romans zdazy sie na 100 %?
                          Ale nawet jak jest 1% szansy to po co kusić los?

                          Caly czas jest mowa o tym jakie to jest obciążające dla zony i jak pogarsza jej komfort życia podczas gdy komfort męża sie podwyższa
                          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 04.07.17, 15:44
                            On chyba ma w ogóle dość wyrąbane na obowiązki związane z dziećmi. Przy pierwszym dziecku w ogóle go nie było w kraju. Sama musiała użerać się z problemowym niemowlakiem. W końcu widząc, że naprawdę jest na skraju depresji i może być grubo rzucił jej na opiekunkę na 3 godziny w tygodniu by jednak całkiem mu nie padła.
                          • sasanka4321 Re: Au-pair 04.07.17, 16:22
                            >Caly czas jest mowa o tym jakie to jest obciążające dla zony i jak pogarsza jej komfort życia podczas gdy komfort męża sie podwyższa

                            Kurcze, nie przeczytalam calego watku a chcialabym poznac odpowiedz na pytanie, jakim cudem au pair zdejmujac czesc obowiazkow dot. dzieci i z zony i z meza, mieszkajac pod ich wspolnym dachem, pogarsza komfort zony a podwyzsza komfort meza??? suspicious
                            • krelia Re: Au-pair 04.07.17, 18:56
                              Juz było milion razy pisane ze ematki nie życzą sobie zeby po domu paletaly im sie mlodki w kusych koszulkach. Za to nie wydaje mi sie zeby to było kłopotliwe dla facetów.
                              Autorka wątku jest na utrzymaniu męża wiec to on na 100 % podjął decyzje ze sobie taka młódkę sprowadzi a ona musi robic dobra minę do złej gry
                      • krelia Re: Au-pair 04.07.17, 15:36
                        A ja wlasnie z tego wątku dowiedziałam sie ze mozna przyjechać do jakiegoś kraju i nic o nim nie wiedzieć oraz nie znać jezyka i na drugi dzień sprowadzić sobie nastolatkę z programu, którego głównym celem jest przybliżenie kraju i nauka jezyka wink))))))))))))
                        Sugerujesz, ze znasz au pair ktore uczą swoje rodziny o danym kraju oraz poprawiaja ich błędy językowe ?wink)))))))
              • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 09:24
                Zgadzam sie,36 lat to Chlop w kwiecie wieku nie podstarzaly dziadek jak tu niektore sugeruja ,spokojnie wyrwalby jakas napalona 20tke ,zwlaszcza jak w miare przystojny.roznie ludziom odbija ,niby udane malzenstwo a potem nagle pana razi piorun sycylijski I odnajduje milosc zycia w osobie smuklej 20 paro latki.taki lajf.nie mowie konkretnie o autorce,bo icy nie znam ale takie historie sie zdarzaja I to wcale nierzadko.
                • snakelilith Re: Au-pair 04.07.17, 11:28
                  dotcomhaha napisał(a):

                  > Zgadzam sie,36 lat to Chlop w kwiecie wieku nie podstarzaly dziadek jak tu niek
                  > tore sugeruja ,spokojnie wyrwalby jakas napalona 20tke ,zwlaszcza jak w miare p
                  > rzystojny.roznie ludziom odbija ,niby udane malzenstwo a potem nagle pana razi
                  > piorun sycylijski I odnajduje milosc zycia w osobie smuklej 20 paro latki.taki
                  > lajf.nie mowie konkretnie o autorce,bo icy nie znam ale takie historie sie zdar
                  > zaja I to wcale nierzadko.

                  Nie znam takich mężczyzn. Autentycznie wśród moich znajomych nie ma ani jednego mężczyzny, który opuścił żonę dla młodszej kochanki, a tym bardziej dla siksy robiącej jeszcze praktycznie w majty. Nie znam mężczyzny tak głupiego, by wierzył, że seksualne zauroczenie bazujące tylko na atrakcyjnej powierzchowności wystarczy do zakończenia długoletniej relacji z pasującą kobietą. O takich sytuacjach czyta się wprawdzie w prasie, celebryci mają do tego skłonność, ale nawet mężczyźni nie mają o takich facetach zbyt dobrego zdania. Uważają ich za idiotów dających się złapać na niezbyt finezyjny seks i zwykle wytrzepać przy tym z kasy. Do tego ta młoda laska za kilka, kilkanaście lat też się zestarzeje. Co wtedy? Znowu nowa? Jeżeli ktoś z moich znajomych się rozstawał, to zwykle dlatego, że ludzie do siebie nie pasowali i związek od dawna się sypał. Częściej od mężczyzn odchodziły kobiety i nie dlatego, że facet zdradzał. Wręcz przeciwnie, to one szukały lepszych, ciekawszych, bardziej interesujących także atrakcyjniejszych seksualnie partnerów. To kobiety zwykle bardziej dbają o siebie i 40-latek często jest mniej atrakcyjny fiycznie od jego równieśniczki. Faceci szybko kapcieją, po 40-tce ci zdrowi bez problemów z erekcją stają się coraz rzadsi, niewykluczone więc, że ci, którym już nie staje wiążą się chętnie z bardzo młodymi i niewymagającymi w tej dziedzinie laskami. Może wierzą, że młode ciało ich uzdrowi, ale to nie świadczy o inteligencji. Moim zdaniem na wybór środowiska, w którym chcemy żyć mamy też pewny wpływ, ja nigdy nie interesowałam się mężczyznami śliniącymi się tylko na widok mojego tyłka, ciągnęło mnie do bardziej wyrafinownych i bardziej wymagających, więc w moim otoczeniu mało jest takich, którym do satysfakcjonującego życia wystarczy tylko młodsze od mojego ciało. A wielu po prostu kocha swoje żony, są z nimi mocno emocjoanlnie związani i nie wyobrażają sobie zmiany na młodszy model, oni właśnie z żonami chcą się zestarzeć, istnieją bowiem jeszcze inne ważne rzeczy w życiu, nie tylko świeży seks.
                • joa66 Re: Au-pair 04.07.17, 11:31
                  .roznie ludziom odbija

                  Zgadzam się. Dlatego mężczyzna powinien pracowac tylko z domu, on line. A na jego komputer powinna być założona kontrola rodzicielska.
                  • kaz_nodzieja Re: Au-pair 04.07.17, 15:48
                    W przypadku kochanki poznanej w pracy żona ma liche pocieszenie, że przynajmniej sama nie zaprosiła jej do własnego domu i pod nos. W dodatku łożąc na nią pieniądze domowe.
                    • joa66 Re: Au-pair 04.07.17, 16:14
                      W przypadku kochanki poznanej w pracy żona ma liche pocieszenie, że przynajmniej sama nie zaprosiła jej do własnego domu i pod nos.

                      Ale pozwoliła mu wychodzić z domu..toż to proszenie się o kłopoty !
                      • kaz_nodzieja Re: Au-pair 04.07.17, 16:31
                        Z wychodzenia męża do roboty ma przynajmniej kasę.
                        • joa66 Re: Au-pair 04.07.17, 16:50
                          Ale mógłby z domu pracować!
                          • kaz_nodzieja Re: Au-pair 04.07.17, 16:52
                            Chirurg w domu?
                            • joa66 Re: Au-pair 04.07.17, 17:00
                              To niech zmieni pracę! Wiadomo po co do tego szpitala lata. Nocne dyżury, pielęgniarki.
                            • ichi51e Re: Au-pair 04.07.17, 17:17
                              Mozna by go na sale operacyjna dostarczac w czarnym minivanie (operacje umawiane sa z wyprzedzeniem chyba) potem dezynfekuje lapy i myje sie juz w domu bo kto wie na kogo trafi...
                  • dotcomhaha Re: Au-pair 04.07.17, 16:30
                    Dobrze sie czujesz?bo ja akurat nie posiadam podobnych problemow,ani ze soba ani z mezem,moze za mlodzi jestesmy XD stwierdzilam po prostu fakt,takie rzeczy sie zdarzaja ,natomiast jesli ktos chce sie doktoryzowac z zaklinania rzeczywistosci to nie mam nic przeciw 😁
        • kandyzowana3x Re: Au-pair 03.07.17, 19:10
          Szukasz potencjalnych problemow, wiec powiem Ci jedyne co mi przychodzi do glowy. To malolaty, w duzej mierze nie mozna na nich polegac. Nie jako na konkretnej osobie, bo to cecha indywidualna, ale w ogole. Moze wam sie poszczescic i kandydatka, ktora znajdziecie i zaakceptujecie od razu okaze sie ideana. A moze byc tak jak u nas, ze przekladaja date przylotu, jedna zmienila zdanie tuz przed data startu itd. Z opowiesci rodzin to dosc powszechny scenariusz. U naszych znajomych zdarzalo sie, ze dziewczyny odsylali do domow.
          Za to gdy znajdzie sie juz ta odowiednia i odpowiedzialna to skarb. I jeszcze jedno, to rozwiazanie krotkoterminowe. Raczej na kilka miesiecy, do roku, po tym czasie rozsadne dziewczyny raczej zaczynaja szukac juz pracy na etat albo innego pelnowymiarowego zajecia. No ale to jest juz wliczone w ta forme opieki.
          • sfornarina Re: Au-pair 03.07.17, 19:17
            > I jeszcze jedno, to rozwiazanie krotkoterminowe. Raczej na kilka miesiecy, do roku

            To akurat nam odpowiada. Szwajcarię planujemy na trochę ponad rok (14 miesięcy łącznie). Jeśli zdecydujemy się zostać, trochę się pozmienia, bo będziemy kupować dom, starsze pójdzie do szkoły i możliwe że au-pair nie będzie już potrzebna.

            A jeśli nie zostaniemy, to kto wie, jakie formy opieki nad dziećmi wybierzemy - zależy, czy wylądujemy w NZ czy na Malcie, bo i to nam ostatnio po głowie chodzi big_grin
            • t.tolka Re: Au-pair 03.07.17, 20:03
              Ja mialam au pairsmile
              Dla nas to bylo idealne rozwiazanie.
              Ale sprawe zalatwilismy w taki sposob, ze moja byla uczennica aplikowala w tej samej agencji, w ktorej my bylismy i ja wybralismy. Taki byl zamysl.
              Dla niej szansa na wyrwanie sie, dla nas na opieje nad dziecmi.
              Przez rok bylo prawie idealnie. Z malymi perypetiami (milosc milosc moi drodzy niewlasciwie ulokowana), po roku mielismy nowa au pair.
              Ryzyko polegalo na tym, ze jadac do polskiej rodziny mogla nie dostac wizy. Ale udalo sie i dostala.
    • zlotarybka_1 Re: Au-pair 04.07.17, 11:49
      Sfornarina, ale dowiadyawlas sie w agencjach au-pair czy to jest w ogole w Waszym przypadku mozliwe? Jezeli masz meza Szwajcara, to moze przejdzie, jezeli nie - nie ma opcji, przynajmniej trzy lata temu kiedy ja sprawdzalam nie bylo takiej mozliwosci. Idea au-pair jest to, ze dziewcze np. z Polski pracuje za grosze po to, zeby sie nauczyc codziennego uzywania jezyka nie tylko na kursach ale w codziennym uzytku. I do tego potrzeba rodziny, ktora dziennie komunikuje sie po niemiecku/francusku - i to na poziomie native.
      Tak wiec ja place po pare tysiecy frankow miesiecznie za opieke, ale za to mam swiety spokoj, tak jak dziewczyny pisaly - nikt mi sie nie placze po domu...
      Proponuje zadzwonic do kilku agencji w PL czy w Szwajcarii i dopytac, bo moze to w ogole nie jest mozliwe.
      • sfornarina Re: Au-pair 04.07.17, 11:54
        Jest możliwe w Bazylei, jeśli rodzina mówi po angielsku badź niemiecku. W niektorych miastach robia właśnie wyjatek dla angielskiego - a Bazylea jest wybitnie międzynarodowa ze wzgledu na farmaceutyki.
      • krelia Re: Au-pair 04.07.17, 14:42
        Dokładnie, o tym tez pisałam. Co to za jakies szemrane biura ktore łamią podstawowe zasady funkcjonowania au pair. Bała bym sie powierzyć dziecko w takie nieprofesjonalne ręce...skoro dziewczyna jadąc do Szwajcarii ma taki olewczy stosunek do wszystkiego , ze godzi sie na zamieszkanie z małżeństwem Eskimosa z Indianka a Szwajcarię zobaczy w albumie w księgarni to niewiele sobą reprezentuje i na pewno dziećmi sie dobrze nie zajmie.

    • baltycki Re: Au-pair 04.07.17, 18:12
      Zabawny watek big_grin.
    • sfornarina Re: Au-pair 04.07.17, 19:03
      Dzięki wszystkim, przede wszystkim innym byłym au-pairkom oraz tym, które z au-pair obecnie korzystają.

      Naprawdę super przeczytać, że wszystkie macie pozytywne doświadczenia. Bo o ile moje rodziny były ze mnie też zadowolone, to w swoim czasie poznałam kilka au-pairek, które nie zawsze fajnie się wobec rodzin zachowywały (również vice versa), więc dobrze przeczytać, że to bardziej wyjątki niż reguła.

      Przedyskutowaliśmy całą sprawę jeszcze raz z małżem i jesteśmy na sto procent zdecydowani, że chcemy i bierzemy smile
      • wielki_uscisk Re: Au-pair 04.07.17, 19:19
        Powodzenia smile
      • baltycki Re: Au-pair 04.07.17, 19:31
        > Dzięki wszystkim,
        Zartujesz,
        przeciez wiekszosc wypowiadala sie nie majac zielonego (seledinowego?) pojecia, o czym pisza big_grin.
        • sfornarina Re: Au-pair 04.07.17, 19:40
          Ach, trolle mnie jedynie rozśmieszyły, a te, co faktycznie pojęcia nie miały jakoś automatycznie wyfiltrowałam.
          Jakby małż miał na inna polecieć, to prędzej na rówieśniczkę (a tych w pracy ma setki na co dzień), bo akurat małolaty traktuje jedynie jak... sympatyczne małolatysmile A kobiety trzydzieści lat plus postrzega jako atrakcyjniejsze ze względu na dojrzałość.

          A co do au-pairki zbytnio się integrujacej - watpię mocno. Wszystkie au pair jakie znałam znikały z oczu rodzinom zaraz po skończeniu pracy, już nie mówiac, że my z mężem znikamy w sypialni po 20:00 big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka