beataj1
13.07.17, 10:06
Czy u was też tego dziadostwa jest w tym roku tyle?
Właśnie znalazłam jednego zaplątanego w naszą pościel. Telepie mnie normalnie.
Nienawidzę ich - to pokłosie opowieści z dzieciństwa o tym, że się wkręcają w uszy. Wiem, że to nieprawda, ale niechęć została.
Wszędzie ich w tym roku pełno. Czego się nie dotknę na podwórku, to mam niemalże pewność że natknę się na skorka.
Cholera by to wzięła.
To jakaś lokalna plaga, czy to po prostu urodzajny w skorki rok?