onnomatopeja
14.07.17, 09:13
Oglądałam wczoraj relację z pobytu pary prezydenckiej w Paryżu. Melania wyglądała pięknie, jednak moją uwagę zwrócił sposób, w jaki patrzy na męża: wzrok pełen nienawiści. Owszem, przeważnie jest opanowana, ale bywają momenty, kiedy nerwy puszczają i pokazuje swoją prawdziwą twarz: nieszczęśliwej, być może maltretowanej i zdradzanej kobiety. Jak myślicie?