Dodaj do ulubionych

Margaret Atwood

30.07.17, 12:03
Znacie na pewno, choćby z powodu "Opowieści podręcznej", która cały czas na forum jest wspominana.
Którą powieść najbardziej lubicie, która coś wniosła w Wasze życie? - to oczywiście wątek dla tych, które lubią Atwood.
Ja wciąż waham się między "Kocim okiem" a "Zbójecką narzeczoną". Mają taki specyficzny klimat.
Zamierzam sobie po kolei wszystko odświeżyć.
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Margaret Atwood 30.07.17, 12:17
      Pierwszą, którą czytałam było "Wynurzenie" i tak mnie zachwyciła, że do dziś jest ulubionasmile Lubię "Zbójecką narzeczoną", ma rozmach i porządną fabułę, bo, na przykład "Kobieta do zjedzenia" wydawała mi się pisana trochę pod tezę, choć też miała niezłe kawałki. Jakoś mnie nie zachwyciła "Oryks i Derkacz" ale raczej nie byłam kompatybilna z tematyką, tzn. kiepsko odnajdywałam się w futurystycznej otoczce - to raczej mój brak, nie książki. Ostatnio czytałam "Burzę. Czarci pomiot"i, ku swojemu zdziwieniu, wsiąkłam jak za dawnych latsmile
      • zlababa35 Re: Margaret Atwood 30.07.17, 12:24
        O tej ostatniej nie znam, dzięki, już wiem, czego szukać.
    • anika772 Re: Margaret Atwood 30.07.17, 12:44
      Jednak "Kocie oko", potem "Opowieść podręcznej", "Kobieta do zjedzenia", "Wilderness Tips" (to opowiadania, Atwood jest świetna w krótkich formach); "Zbójecką narzeczoną" też bardzo lubię.
      Doskonale, że powstał serial na podstawie "Opowieść podręcznej". Wielu ludzi się zainspirowało i sięgnęło po Atwood, i dobrze, bo to kawał porządnej literatury.
      Margaret Atwood już dawno powinna dostać Nobla, czekam na to od lat. Alice Munro dostała w 2013, zasłużony, może i Atwood się doczeka.
    • fil.lo Re: Margaret Atwood 30.07.17, 12:48
      Kocie oko, Kobieta do zjedzenia, Rok potopu, Opowieść podręcznej, Burza, Moralny nieład.... Uwielbiam. Nawet gdy coś jest trochę słabsze (np. Serce umiera ostatnie), to i tak czyta się świetnie.
    • zona_glusia Re: Margaret Atwood 30.07.17, 13:28
      zlababa35 napisała:

      > Ja wciąż waham się między "Kocim okiem" a "Zbójecką narzeczoną". Mają taki spec
      > yficzny klimat
      Z tych, które czytałam najbardziej właśnie lubię te dwie smile
      • czarna9610 Re: Margaret Atwood 30.07.17, 16:01
        "Kobieta do zjedzenia" długo była dla mnie ważną książką. Niedawno czytałam "Serce umiera ostatnie" dobra powieść taka socjologiczna fantastyka.
    • babcia.stefa Re: Margaret Atwood 30.07.17, 16:26
      "Pani wyrocznia" bezwzględnie najlepsza.
      • duola77 Re: Margaret Atwood 30.07.17, 16:56
        smile Jeżozwierz Królewski i ciotka Lou , najlepiej czyta mi się letnią porą
        chyba czas na powtórkę
        • babcia.stefa Re: Margaret Atwood 31.07.17, 07:50
          Zamrażane zwierzęta. I wtykanie palca do oprawki żarówki w komplecie lampek choinkowych, żeby przeżyć orgazm stulecia. I seks w kożuchu.
    • viridiana73 Re: Margaret Atwood 30.07.17, 18:10
      Która powieść najbardziej mi się podobała? Odpowiem jak księżniczka Anna w "Rzymskich wakacjach": każda na swój sposób, jednakże... tak, "Kobieta do zjedzenia", zdecydowanie.
      Każda z jej powieści poruszyła we mnie jakąś strunę: "Opowieść podręcznej", niezaprzeczalne arcydzieło, czytasz i myślisz: "przerażające... ale mogłoby się zdarzyć!". "Kocie oko": nie czytaj twgo, jeśli w dzieciństwie byłaśłeś ofiarą rówieśników. Albo "...narzeczona"- czytając ją byłam w stanie permanentnej irytacji!
      A jednak "Kobieta..." ma w cobie to "coś"; pod pozorem powieści obyczajowej skrywa rozważania o celowości podejmowania trudnych decyzji kontra przyjmowanie tego, co los przyniesie; rozważania o tym, czy warto być takim jak wszyscy, czy wręcz przeciwnie. No i Duncan i jego koledzy- gdy bohaterka wchodziła do jego mieszkania, to jakby wkraczała do jakiejś krainy groteski (uwiebiam takie klimaty!).
      Słowem: może "Kobieta.." i nie jest najlepsza z najlepszych, ale najlepiej się przy niej bawiłam!
      • hermenegilda_zenia Re: Margaret Atwood 30.07.17, 20:08
        Lubię Atwood, chyba nie było pozycji, która wydała mi sie słaba czy rozczarowująca, a czytałam prawie wszystko. Najbardziej chyba mam sentyment do trylogii Maddaddam, Ślepego zabójcy i Alias Grace, tyle ze akurat Atwood najbardziej smakuje mi w oryginale a nie w przekładzie.
        • chlodne_dlonie Re: Margaret Atwood 31.07.17, 09:34
          O tak, tak - zresztą np. 'Blind Assasin' czytałam tylko w oryginale, nie wiem kto u nas przekładał..?
    • undoo Re: Margaret Atwood 30.07.17, 20:33
      Jej wiersze.
      • bi_scotti Re: Margaret Atwood 30.07.17, 22:10
        Zdecydowanie "Alias Grace"! Potem "Edible Woman" i "Blind Assassin" ale w sumie tez bardzo lubie jej eseje o pieniadzach, oszczedzaniu, ekonomii etc. No i uwielbiam jej sluchac, takiej sarkastycznej, bezkompromisowej wiedzmy. Poczytajcie jej tweets wink Cheers.
        • chlodne_dlonie Re: Margaret Atwood 31.07.17, 09:32
          Oo, pisałaś o 'Ślepym..' - nie doczytałam..wink
    • chlodne_dlonie Re: Margaret Atwood 31.07.17, 09:31
      ..a 'Ślepy zabójca'..? Na kim zrobił wrażenie..?
      • chlodne_dlonie Re: Margaret Atwood 31.07.17, 09:36
        Ehhh..czytamy najpierw uważnie odpowiedzi WSZYSTKIE, a nie tylko post startowy..tongue_out

        ..to była auto-uwaga, naturalmente big_grin


        --
        For a light to never go out
        first it must be on
        For a new day to break
        First you've got to want the sun

    • an.16 Re: Margaret Atwood 31.07.17, 09:44
      Kobieta do zjedzenia - jakoś do mnie nie przemówiła ponad 20 lat temu. Po latach przeczytałam zawieszoną w sieci (lektura syna) Penelopiadę - istne cudo. Niedawno - Burza. Czarci pomiot. - wspaniała. A propos lektur - powinna być obowiązkowa. Doskonała lekcja czytania dramatu Szekspira.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka