Dodaj do ulubionych

Alimenty po raz trzeci

09.08.17, 08:52
malgorzataohme.mamadu.pl/117745,nie-jestem-maszynka-do-robienia-pieniedzy
Czytam i w sumie sie zastanawiam. Jest powiedzmy miesiac x pani zrobila zakupy oplacila rachunki odziala siebie i dziecko zapewnila rozrywki ksiazki zycie i klops - pani barkuje pieniedzy na korki dla syna - 200 zeta. Co robi? dzwoni do bylego zeby zaplacil. Pan mowi od tego masz alimenty.

No i w sumie ma racje. Dla pani te korki tez byly na koncu listy waznych rzeczy do zaplacenia. z wariantem tata przeciez doplaci. Nie ma co sie oszukiwac ze po rozwodzie bedzie sie zylo jak przed - zawsze sie odbija bo prowadzic dwa domy jest drozej niz jeden. Pani ma pretensje ze musiala dopozyczac od matki bo nie bedzie blagac eksa zeby doplacil. Zly czlowiek jak wiadomo - dziecku 200zeta na korki zaluje.
A fakty sa takie ze pani po prostu za duzo wydala na co innego i zadna kreatywna ksiegowosc nic tu nie zmieni.
No i pytanie - jak dlugo mozna polegac na eksie? Jak dlugo przynajmniej nieswiadomie czlowiek traktuje eks jak meza ktory ma sie dokladac do gospodarstwa? Ile trwa nim sie stanie na nogi i nauczy zarzadzac tym co sie ma a nie tym co ja mam i co eks moglby nam dorzucic?
Obserwuj wątek
    • mamablue Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 08:56
      Osobistych doświadczeń w tym zakresie nie mam. Po koleżankach widzę, że im bardziej babka samodzielna, tym lepiej.
      • kaz_nodzieja Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:02
        mamablue napisała:

        > Osobistych doświadczeń w tym zakresie nie mam. Po koleżankach widzę, że im bard
        > ziej babka samodzielna, tym lepiej.

        Tym bardziej uśmiecha się pod wąsem.
    • tol8 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 08:58
      Niestwry, ale pani ma rację. Powinna wystąpić o wyższe alimenty skoro jej nie wystarcza, a dziecko żyje na poziomie niższym niż jego ojciec.
      • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:01
        Pani wystarcza ale w tym miesiacu zaskoczyl ja rachunek za gaz i trzeba bylo dziecku aparat na zeby zaplacic. A maz w tym czasie z nowa rodzina pojechal na Sri Lanke.
        • kaz_nodzieja Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:05
          1200 zł na dziecko to dużo.
          Dziwię się, że Pani (nawet pomimo rachunku z gazem) brakło.
          Może Pan uważa korepetycje za zbędne?
          • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:22
            To jest chyba 1200 na dwoje tak mysle...
            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:43
              na dwoje? gdzies jest tak napisane?
              • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:45
                Nie jest ale wykrzykniki swiadcza ze pani chyba jest oburzona wysokoscia. I z listu wynika ze dzieci jest swoje Filip i dziewczynka.
                • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:50
                  ok, może, ale myślałam, że ten list na końcu to taka licentia poetica - wzór listu dla wszystkich "poszkodowanych" wink
          • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:24
            kaz_nodzieja napisała:

            > 1200 zł na dziecko to dużo.


            big_grin żart chyba jakiś
            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:27
              a mało?
            • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:43
              ale to wkład ojca. A gdzie wkład matki?
              • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:43
                Na dziecko w wieku szkolnym, żaden szał 1200. Wg listu dzieci jest dwoje więc zakładam ze 1200 alimentów jest na dwoje, plus wkład matki, czyli 2400 na dwoje. Tak 1200 zł na utrzymanie dziecka to żaden szał!

                Dziecko nie tylko je i nie tylko nosi ubrania, a potrzeby dziecka mają być zaspokojona na takim samym poziomie jak w przypadku gdyby nadal żyło w pełnej rodzinie, a nie na poziomie minimum socjalnego. Gdzie są wakacje, kursy, czy choćby dostęp do kultury tj. kino czy teatr? W Polsce niestety nie dość, że alimenty nie zaspokajają minimum potrzeb dziecka to jeszcze nie są skutecznie ściągane z ociągających się z płatnością opiekunów.
                • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:49
                  daszutka napisał(a):
                  > Tak 1200 zł na utrzymanie dziecka to żaden szał!
                  (...)
                  > W Polsce niestety nie dość, że alimenty
                  > nie zaspokajają minimum potrzeb dziecka to jeszcze nie są skutecznie ściągane z
                  > ociągających się z płatnością opiekunów.


                  Jeżeli przyjąć, że 1200zł nie zaspokaja minimum potrzeb dziecka to biorąc pod uwagę medianę zarobków większość ludzi w Polsce nie powinna mieć dzieci WCALE - nawet będąc razem wink
                  • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:56
                    Minimum może zapewni, ale czy naprawdę dziecko musi żyć w opcji minimum?
                    Takiemu dziecku żyjącemu z minimum powiesz:
                    Nie założymy Ci aparatu na zęby bo przekracza minimum twoich potrzeb. Nie pojedziesz z klasą na wycieczkę bo to powyżej minimum jest.
                    Jeśli 1200 na osobę to taki szał to spróbuj się za tyle utrzymać w gospodarstwie 3 osobowym
                    • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:01
                      Ty się z księżyca urwałaś? A jak rodzice zarabiają najniższą krajową - i mają jedno dziecko - to co? nie dadzą rady się utrzymać? Czy należy im to dziecko odebrać?
                      • stacie_o Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:07
                        Ale dziecko po rozwodzie ma prawo żyć na podobnym poziomie jak rodzice, pana stać na Sri Lankę, to dziecko ma mieć kolonie z Caritasu?
                        • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:10
                          stacie_o napisała:
                          > Ale dziecko po rozwodzie ma prawo żyć na podobnym poziomie jak rodzice,
                          > pana stać na Sri Lankę, to dziecko ma mieć kolonie z Caritasu?

                          Pomiędzy Sri Lanką a Caritesem to opcji nie ma big_grin
                        • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:29
                          A wiesz ile pan na tą Sri lankę odkładał? Nie masz pojęcia.
                        • kaz_nodzieja Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:01
                          Może nowa Pani dołożyła się do tego wyjazdu? Nawet tu na tym forum jest zatrzęsienie wąskich specjalistek zarabiających minimum 3 średnie krajowe. Dla takiej wyjazd na Sri Lankę to tyle co nic.
                      • stacie_o Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:07
                        Ale dziecko po rozwodzie ma prawo żyć na podobnym poziomie jak rodzice, pana stać na Sri Lankę, to dziecko ma mieć kolonie z Caritasu?
                      • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:14
                        Nie urwałam się z księżyca, za to ja wiem jak ja żyję. Ja się za 1200 zł nie utrzymam, bo chyba nie mówimy o wegatacji na skraju nędzy? Uwaga żyję w Polsce, a nie na księżycu.
                        Sama na siebie zarabiam i mój mąż zarabia dokładnie na takim samym poziomie jak ja więc nikt na nikim nie wisi.
                        Posiadanie dziecka o ile wiem nie jest obligatoryjne, więc jeśli ktoś się na nie decyduje to powinien się zastanowić czy będzie je w stanie wykarmić.
                        • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:17
                          daszutka napisał(a):
                          > Posiadanie dziecka o ile wiem nie jest obligatoryjne, więc jeśli ktoś się na ni
                          > e decyduje to powinien się zastanowić czy będzie je w stanie wykarmić.

                          Mediana zarobków to jakieś 2000zł - wg. Twoich wyliczeń połowa Polaków nie powinna mieć nawet jednego dziecka.
                          • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:25
                            Postuluję na ematce kilka słów od siebie w takich watkach tytułem wstępu np.

                            Jestem next i pracuję na śmieciówce w związku z tym chcę żeby inni mieli tak samosmile Prawda araceli?


                            • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:27
                              karen_ann napisała:
                              > Postuluję na ematce kilka słów od siebie w takich watkach tytułem wstępu np.
                              >
                              > Jestem next i pracuję na śmieciówce w związku z tym chcę żeby inni mieli tak sa
                              > mosmile Prawda araceli?


                              Walce tymi emocjami, walcie, szarpcie się. Tyyyyyle wygracie big_grin
                            • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:38
                              Nie ty postulujesz odbieranie dzieci osobom z najniższą krajową - bo to wegetacja i nie da sie za to utrzymać.

                              Kiedyś policzyłam ile ja wydaję na dzieci. Wyszło mi ok 3000-3500 miesięcznie ( w to wliczam wakacje, zajęcia dodatkowe, jedzenie, ubrania )- ale moje dzieci chodziły/chodzą do prywatnych które kosztują ok 1500 zł miesięcznie. Do tego córka na konie ( ok 600 zł miesięcznie ).
                              Ani szkoła prywatna ani tym bardziej konie - nie są obowiązkowe. Podobnie jak ciuchy, które noszą moje dzieci ( szczególnie syn - właściwie wszystko markowe z górnych półek ).
                              Jak się nie ma pieniędzy - to się nie kupuje ciuchów w Benettonie czy butów NB. Kupuje się ciuchy w Lidlu czy sieciówkach ( ostatnio w CROPPie były takie przeceny - że wydałam na córkę 200 zł zamiast 800 ). Jak się chce - to można poszperać na wyprzedażach - zwłaszcza przy młodszych dzieciach.
                              Znam wiele osób, które muszą przeżyć za 2500-3000 na 3-4 osoby - i sobie radzą.
                              • rosapulchra-0 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:00
                                Chwalili się, czy też żalisz?
                                • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:12
                                  Ja? Stwierdzam fakt. Nie stać cię - nie dajesz dziecka do szkoły prywatnej, nie kupujesz ciuchów markowych i nie jedzies zna ALL do 5 gwiazdkowego hotelu w Hiszpanii.

                                  Życie ponad stan - nie jest najlepszym rozwiązaniem
                              • fragile_f Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 02:29
                                Znów ściemniasz, żeby tylko wyszło na Twoje, no ale ok - policzmy!

                                - 1500 pln/miesiac czesne
                                - 600 konie pln/miesiac

                                Mamy juz 2100!

                                - dodatkowy język 2x (czy cokolwiek innego - korki, instrument, dodatkowy sport typu basen etc) 150 pln/miesiac x 2 = 300 pln/miesiac
                                - wyjazdy wakacyjne wersja ekonomiczna (znajac zycie dzieciaki jezdza tez zimą, ale ok, niech bedzie) - 1 wyjazd na oboz latem 2000 pln + kieszonkowe 200, 2200 x 2 = 4400 rocznie, czyli 370 pln miesiecznie
                                - kieszonkowe - wersja ekonomiczna 100 pln x 2 = 200 pln/miesiac

                                Czyli mamy już 2970 pln/miesiac a nie doszlismy nawet do:

                                - jedzenia (pisalas, ze syn je jak zwierzę, bo rośnie!) - myślę, że spokojnie 250x2, czylii 500 pln/miesiac
                                - rozrywek typu kino, łyżwy, koncert, teatr (100x2, czyli 200 pln/miesiac)
                                - ubrania z "górnej półki", czyli para spodni 200-300pln, para butów 300pln, kurtka 400pln - i to wszystko co roku razy dwójka dzieci (a przecież nie chodzą w jednej parze butów przez cały rok!)
                                - sprzęt sportowy (toczek, buty, narty, kostium kąpielowy, gogle itp) - trudno nawet wyliczyć
                                - sprzęt typu konsola dla syna, komórka, abonament telefoniczny dzieciaków x2 (czy doładowanie karty)
                                - prezenty (urodziny, gwiazdka itp) - spokojnie średniorocznie wyjdzie kolejnych pare stówek na miesiąc
                                - wspolne wyjazdy wakacyjne
                                - bilety miesięczne dla dwójki + benzyna (no bo sama mówiłaś, że dzieciaki wozisz, odbierasz z imprez itp)

                                Nawet nie wliczam prądu, gazu, kosmetyków, środków czystości i tego typu dupereli, ale spokojnie wyjdzie 50 pln na głowę co miesiąc (głupie opakowanie tamponów czy dezodorant to już dyszka, a gdzie kremy do buzi dla córki?)

                                Pliz, bujać to my. Nie nas wink
                          • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:15
                            Dokładnie 2650 brutto za rok 2016 czyli ok 1900 zł na rękę.
                      • muchy_w_nosie Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:25
                        Nie rozwodzą się bo nie mają szans na późniejszą egzystencję.
                    • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:04
                      Bierzesz pod uwage ze sa rodziny pelne ktorych nie stac na wiele rzeczy i zapewniaja jakies tam minimum tylko? Myslisz ze ktos im wtedy doklada? Kto?
                    • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:13
                      daszutka napisał(a):
                      > Minimum może zapewni, ale czy naprawdę dziecko musi żyć w opcji minimum?

                      A kto napisał, że musi?
                    • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:45
                      Nie pojedziesz z klasą na wycieczkę bo to powyżej minimum jest.

                      tak powiesz nie tylko jak jesteś rozwiedziona ale również wtedy, gdy rodzinie kasy do pierwszego nie starcza - ostatnio tak mi opowiadała kuzynka, oboje bez pracy, dziecko kochane, nie pojedziesz na tę wycieczkę z klasą, bo nie mamy na to pieniędzy (ostatecznie zrzutę zrobili przyjaciele)
                  • minor.revisions Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:45
                    > Jeżeli przyjąć, że 1200zł nie zaspokaja minimum potrzeb dziecka to biorąc pod uwagę medianę zarobków większość ludzi w Polsce nie powinna mieć dzieci WCALE - nawet będąc razem wink

                    Trochę inne są koszty kiedy w domu jest dwoje dorosłych którzy mogą się podzielić zajęciami (np. jedno gotuję tani i pożywne obiad od podstaw podczas gdy drugie jest w pracy czy jedno odprowadza dzieci do szkoły tuż przed ósmą bo drugie zaczyna pracę dużo wcześniej, ale i wcześniej kończy, więc i odbiera dzieci po szkole, więc niepotrzebna opłata za świetlicę itd) a inne gdy do tego wszystkiego jest jeden człowiek, który oprócz tego na na głowie pracę. Nie rozdwoi się i za część rzeczy które zrobią za niego oso y trzecie, musi zapłacić.
                    • stacie_o Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:50
                      O właśnie. Poza tym w układzie, gdzie jest dwójka dorosłych łatwiej też doczekać poprawy sytuacji materialnej: ot, gdy jedno z dziećmi, to drugie może zrobić nadgodziny bądź się dokształcić.
                      • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:55
                        stacie_o napisała:
                        > ot, gdy jedno z dziećmi, to drugie może zrobić
                        > nadgodziny bądź się dokształcić.

                        Czyli pielęgnujemy układ 'mama w domu tata bankomat'.
                        • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:00
                          Stacie napisała "jedno w domu" a ty uparcie swoje, masz jakiś mentalny problem.
                          Może być tato w domu z dziećmi a mama robi podyplomówkę i więcej zarabia.
                          • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:03
                            karen_ann napisała:
                            > Stacie napisała "jedno w domu" a ty uparcie swoje, masz jakiś mentalny problem.
                            > Może być tato w domu z dziećmi a mama robi podyplomówkę i więcej zarabia.

                            Teoria a praktyka psze pani big_grin Te, które emocjonują się o alimenty to zwykle te co się 'poświęciły dla rodziny'.
                            • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:06
                              Trzeba od razu pisać że ty facet jesteś
                              • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:08
                                karen_ann napisała:
                                > Trzeba od razu pisać że ty facet jesteś

                                Nie - ja jestem ta mniejszość, która nie zgłasza się na ochotnika do 'poświęceń'.
                                • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:19
                                  Jednak ktoś słusznie zauważył że p..nie na temat jak potłuczona/y, więc trzeba cie wyszarzyć.
                        • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:07
                          Ciekawe masz skojarzenia araceli - dla mnie post stacie był o tym, że przy dwójce rodziców mieszkających razem z dzieckiem łatwiej o to, by się _wzajemnie_ wyręczali w opiece nad dzieckiem, więc mogą _na przemian_ brać nadgodziny, czy umówić się, że np. jedno w weekendy robi studia zaoczne, ale za to drugie chodzi na kurs wieczorami w tygodniu - a ty od razu widzisz, że jedno się TYLKO dokształca/dorabia, a drugie TYLKO zajmuje się dzieckiem. Symptomatyczne.
                          • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:10
                            iwoniaw napisała:
                            > _wzajemnie_

                            Wskaż w jej wypowiedzi to 'wzajemnie' big_grin
                            • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:35
                              Nic dziwnego że siedzisz za 2000zł skoro wyraz "jedno" ma dla ciebie płeć żeńską, gdybyś nie skumał/a to jest to właśnie wzajemnie. Takie skrzywienie twoje. którego nie łapiesz ale nie wysilaj się już cie nie czytam.
                              • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:52
                                karen_ann napisała:
                                > Nic dziwnego że siedzisz za 2000zł skoro wyraz "jedno" ma dla ciebie płeć żeńs
                                > ką, gdybyś nie skumał/a to jest to właśnie wzajemnie. Takie skrzywienie twoje.
                                > którego nie łapiesz ale nie wysilaj się już cie nie czytam.


                                Kolejna typowa baba. Emocje, walenie personalne, wymyślanie niestworzonych rzeczy byle dowalić. Po co? A potem dziwią się, że nikt tej gadaniny nie bierze poważnie...
                                • lauren6 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:17
                                  > Kolejna typowa baba.

                                  Kolejna mizogonka. Bleh.
                                  • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:21
                                    lauren6 napisała:
                                    > Kolejna mizogonka. Bleh.

                                    Nie no pewnie - należy kochać wszystkie złe cechy tylko dlatego, że ma się macicę.

                                    Płaczcie, skamlajcie, strzelajcie fochy, klepcie się po pleckach, że 'faceci to świnie'... na pewno będzie od tego lepiej big_grin
                                • migona Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:30
                                  a ty po co? Zaczęłaś z rana od gadaniny o babskich histeriach, fochach i emocjach (wow - baba i emocje jako obelga najwyższego kalibru) skierowanych do osób, z którymi się nie zgadzasz. Teraz kontynuujesz swoje pitolenie z dodatkiem "jestem taaaaka wyjątkowa". No serio? Nie potrafisz odpowiedzieć bez jechania (o ironio - pełnego stereotypów) po kobietach, które mają inne spojrzenie na sprawę.
                                  • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:41
                                    migona napisała:
                                    > a ty po co? Zaczęłaś z rana od gadaniny o babskich histeriach, fochach i emocja
                                    > ch (wow - baba i emocje jako obelga najwyższego kalibru) skierowanych do osób,
                                    > z którymi się nie zgadzasz.

                                    Użyłam tego stwierdzenia w momencie, kiedy pewne osoby zaczęły reagować emocjonalnie na zadane konkretne pytania. Zareagowały personalnym waleniem, wymyślaniem rzeczy na mój temat. To nie jest kwestia zgadzania się - to kwestia trzymania się tematu dyskusji. Mogą sobie we mnie walić ale co to zmieni? Kasy im z alimentów przybędzie?
                                    • migona Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:52
                                      ty się rzeczywiście go trzymałaś wpisując kilka razy pod wypowiedziami innych coś o fochu i histerii. Merytoryczne to było jak diabli. Tak mocno trzymające się tematu dyskusji, oj tak mocno...
                                      • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:54
                                        migona napisała:
                                        > ty się rzeczywiście go trzymałaś wpisując kilka razy pod wypowiedziami
                                        > innych coś o fochu i histerii.

                                        Napisz jeszcze, że o każdym tak napisałam! big_grin big_grin big_grin
                                        • migona Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 19:04
                                          ojej, co tak emocjonalnie...Nawet przez myśl mi to nie przeszło.
                                          Nie przejmuj się, nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej konwersacji - widziałam już twoje popisy w innych wątkach - niezbyt mnie to kręci.
                                          • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 19:33
                                            migona napisała:
                                            > Nie przejmuj się, nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej konwersacji - widziałam już
                                            > twoje popisy w innych wątkach - niezbyt mnie to kręci.

                                            I proszę - zamiast do meritum to personalnie big_grin Nikt wam nie zabroni dusić się we własnym sosiku i odrzucać wszystko co nie pasuje do z góry założonego scenariusza.
                                          • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 20:45
                                            To troll. Nie wiem po co siedzi na ematce skoro nie ma dzieci. Moze po to zeby dowalać.
                        • kaz_nodzieja Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:56
                          Od zawsze facet przynosił mamuta a baby siedziały w jaskiniach. gdy to się zmieniło drastycznie w ostatnich czasach drastycznie też ograniczyła się dzietność. Praca zawodowa kobiet nie koreluje z dzietnością (wyższą niż jedynak, ostatecznie dwoje).
                • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:54
                  jezu ludzie, Wy umiecie czytać dość którki tekst ze zrozumieniem? List na końcu to taki wzór listu dla wszystkich matek mających taki problem. to nie jest list dla matki opisywanej na początku. ta matka ma jedno dziecko, Filipa, na którego ex płaci 1200 zł alimentów.
        • sasanka4321 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:09
          >Pani wystarcza ale w tym miesiacu zaskoczyl ja rachunek za gaz i trzeba bylo dziecku aparat na zeby zaplacic. A maz w tym czasie z nowa rodzina pojechal na Sri Lanke.<

          Co bedzie jak za miesiac sie okaze, ze pana zaskoczy rachunek za gaz i dwojce jego dzieci z druga zona trzeba zaplacic apraraty na zeby? Moze wtedy przelac pani w ramach alimentow kilkaset zlotych mniej?
          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:23
            Z tego co zrozumialam, to ta dwojka jest tylko nowej zony, a nie eks meza z nowa zona, wiec ich aparaty na zeby to problem nowej pani i ojca jej dzieci
            • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:27
              lea.letizia napisał(a):

              > Z tego co zrozumialam, to ta dwojka jest tylko nowej zony, a nie eks meza z now
              > a zona, wiec ich aparaty na zeby to problem nowej pani i ojca jej dzieci

              Nie, ich aparaty to moze byc problem nowego partnera jesli bedzie chcial, bo skoro razem mieszkaja to tworza rodzine.
              W Polsce blednie sie dochodow nowego partnera nie liczy do dochodow rodziny.
              • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:43
                Jesli pan woli dac na aparaty dla obcych dzieci niz na korepetycje dla wlasnego, to brak mi slow na komentarz.
                Dlaczego blednie? Nowy partner nie ma przeciez obowiazku utrzymywac dzieci partnera, to obowiazek rodzicow, partner MOZE (jesli chce i ma taka mozliwosc, choc nie powinien tego czynic kosztem wlasnych dzieci) wspierac partnerke, ale ja, a nie swoimi dochodami pomniejszac konieczny wklad drugiego rodzica
                • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:47
                  lea.letizia napisał(a):

                  >Nowy partner nie ma przeciez obowiazku utrzymywac dzieci partnera, to obowiazek rodzicow,

                  Ma.jesli zdecydowal sie tworzyc rodzine. Jego dochody sie licza bo zyja razem.

                  • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:51
                    Wg Twojego prywatnego kodeksu rodzinnego Leyre?? Ha ha
                    • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:58
                      karen_ann napisała:

                      > Wg Twojego prywatnego kodeksu rodzinnego Leyre?? Ha ha

                      Szczesliwie nie, nie wszedzie jest tak jak w Polsce
                      • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:05
                        Ale dlaczego szczesliwie?
                        Naprawde uwazasz, ze to fair, ze pan ma ktokolwiek ma obowiazek dokladania sie do obcych dzieci?
                        Sila rzeczy musialoby to byc kosztem wlasnych bo za pustego i ...
                        • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:39
                          lea.letizia napisał(a):

                          > Ale dlaczego szczesliwie?
                          > Naprawde uwazasz, ze to fair, ze pan ma ktokolwiek ma obowiazek dokladania sie
                          > do obcych dzieci?

                          Tak, uwazam ze skoro zdecydujesz sie tworzyc rodzine to twoje dochody sa jak najbardziej brane pod uwage.
                          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:45
                            Poki co taka osoba decyduje sie tworzyc ZWIAZEK, rodzina jest jakby w pakiecie.
                            Ty chyba naprawde jestes next na utrzymaniu misia smile, jakos dziwnie uwazasz ze pan powinien swoimi dochodami dzielic sie z obcymi dziecmi, a wlasnemu zapewnic "podstawowe" utrzymanie
                      • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:07
                        Skoro dziecko chodziło do prywatnej szkoły to po rozwodzie powinno zmienić szkołę?

                        W Polsce jest tak i nie wykręcaj kota ogonem z orzecznictwa:

                        § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

                        § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.
                        Przez usprawiedliwione potrzeby, jak wynika z konsekwentnego orzecznictwa oraz uchwał Sądu Najwyższego, należy rozumieć potrzeby związane z:

                        1/. potrzebami fizycznymi, takimi jak: odpowiednie z uwagi na wiek i stan zdrowia optymalne wyżywienie, mieszkanie i zapewnienie odpowiednich bieżących warunków mieszkaniowych z funkcjonującymi mediami, odzież odpowiednia do wzrostu i pory roku, środki higieny, leczenie i opieka w razie choroby,

                        2/. potrzebami duchowymi i kulturalnymi – związanymi z uroczystościami religijnymi, z zaspokojeniem potrzeb kulturalnych poprzez np. wyjście do kina, do teatru, czy muzeum, kupno książek, instrumentów, związanych z zainteresowaniami i hobby dziecka, włączając w zakres potrzeb koszty utrzymania zwierząt dziecka,

                        3/. potrzebami edukacyjnymi poprzez zagwarantowanie odpowiedniej do zdolności dziecka edukacji, włączając w to zajęcia pozalekcyjne, podręczników, wyprawek szkolnych, dojazdów do szkoły,

                        4/. potrzebami wypoczynku i rozrywki – poprzez zapewnienie uprawnionemu wypoczynku, rozrywek z rodzicem i rówieśnikami, odpowiednich do wieku zabawek, książek, malowanek, kredek, farb itp.
                        • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:11
                          No ale tu nifgdzie nie ma ze jak tata na sri Lanke to i dziecko na Sri Lanke... jest za to o zapewnieniu poziomu zycia nie odstajacego od rowiesnikow
                  • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:53
                    Nie ma, ma obowiazek dokladac sie w odpowiedniej wysokosci do rachunkow i utrzymania domu, ale NIE MA obowiazku utrzymywania cudzych dzieci.
                    Wiekszosc osob decydujac sie "tworzyc rodzine" decyduje sie na zwiazek z ta okreslona osoba, jej dzieci sa raczej dla niego dobrodziejstwem inwentarza, niz niezbednymi jednostaki w tej rodzinie.

                    Moge Cie zapewnic, ze zaden sad nie wezmie pod uwage dochodow nowego partera matki przy omawianiu wydatkow jej dzieci, moze co najwyzej wziac pod uwage poprawe jej sytuacji zwiazana z obnizeniem kosztow mieszkania.
                    Zreszta, jak Ty sobie to wyobrazasz, ze dzieci nowej pani beda mialy niejako 3 dochody, od mamy, taty i ojczyma, a rodzone dziecko pana tylko 2, dopoki jego mama sobie kolejnego meza nie znajdzie? smile
                  • minor.revisions Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:53
                    Czyli na dziecko nowej pani składa się trójka dorosłych (włącznie z jego ojcem) a na własne dziecko tylko jego matka?
                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:06
                      Nie wiem czy zauwazylas, ale leyre pisala o tym, ze nowa pani wraz ze swoimi dziecmi ma prawo do korzystania z wysokiej pensji pana - bo przeciez stanowia rodzine, a jego rodzone dziecko powinno miec zapewnione srodki na "podstawowe potrzeby". Next z wlasnymi dziecmi jak nicsmile
        • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:38
          A gdzie jest napisane - że to aparat dziecka?
          • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:46
            Nie jest to napisane i nie wiemy czyj to aparat rownie dobrze moze byc matki jak ktoregos z dzieci ostatnio duzo doroslych widuje
            • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:49
              No więc właśnie. A w kontekście wymiany aparatu - słowo "zaskakuje" jest ciut dziwne. Jak masz stały aparat - to musisz wliczać ok 200 zł miesięcznie na kontrole i pewnie masz określone - kiedy trzeba coś wymienić. I na to odkładasz.
              A przede wszystkim koszt rzędu 5000-7000 ustalasz z drugą stroną.
              • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:38
                Równie dobrze mogło chodzić o aparat ruchomy, za 500zł, który pękł.
                • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:53
                  Aparat ruchomy, jak pękł - jest wymieniany za darmo. Wiem, bo wymieniałam dziecku 2 razy. Robiliśmy na NFZ i każda poprawka/wymiana, była w ramach usługi - warunek dziecko musiało zacząć leczenie przed 12 rokiem życia.

                  Żeby zrobić dzieciom aparaty na NFZ - stałam w kolejce od 4 rano ( zapisy na pierwszą wizytę )
                  • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:00
                    arwena_11 napisała:
                    > Żeby zrobić dzieciom aparaty na NFZ - stałam w kolejce od 4 rano ( zapisy na pi
                    > erwszą wizytę )

                    No jak to - przecież Twój mężuś tyle składek płaci a leczycie się prywatnie tongue_out
                    • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:09
                      To było w 2007 roku. Poza tym nie widzę powodu, żeby korzystać z czegoś jak mi się należy. Stanęłam w kolejce - udało się. Ale i tak u córki czeka mnie prywatne zakładanie stałego aparatu.
                    • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:13
                      Tak leczymy sie prywatnie - włącznie z rehabilitacją dzieciaków. Ale nikt nie zwalnia wtedy z płacenia składek - więc nie mam najmniejszych oporów z korzystania z tego co mi się należy raz na 10-15 lat.
                  • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:16
                    arwena_11 napisała:

                    > Aparat ruchomy, jak pękł - jest wymieniany za darmo. Wiem, bo wymieniałam dziec
                    > ku 2 razy. Robiliśmy na NFZ i każda poprawka/wymiana, była w ramach usługi - wa
                    > runek dziecko musiało zacząć leczenie przed 12 rokiem życia.
                    >
                    > Żeby zrobić dzieciom aparaty na NFZ - stałam w kolejce od 4 rano ( zapisy na pi
                    > erwszą wizytę )

                    Wiem, ale może niektórzy nie chcą/nie mogą stać w kolejce, może państwo gdy byli jeszcze małżeństwem ustalili, że prywatnie będzie szybciej. Bo rzeczywiście jest szybciej.
                    Może zaznaczam.
    • nowel1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:01
      No, ja całkiem nie rozumiem, o czym mówisz... albo inaczej: rozumiem, ale nie doświadczyłam. Oczywiście są różne sytuacje w życiu i nie chcę generalizować, ale "stawanie na nogi" sugeruje, że wcześniej się na nich nie stało. Czyli opierało się na cudzych?
      Kiedy zdecydowałam się na rozstanie z mężem, było dla mnie oczywiste, że biorę to w całości - nie jestem z nim w związku i biorę od niego tyle, na ile się umówiliśmy z powodu dzieci - nic więcej.
      • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:08
        No w pewnym sensue stalo sie na cudzych - bo skad ludziom przychodzi do glowy zeby dzwonic do eks (czy do matki w drugiej kolejnosci) i nekac ze mi 200zeta zabraklo. Dorosla babka matka dzieciom.
        • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:10
          Inne potrzeby na ktore matce zabraklo:
          a) dołożenie do prezentu na urodziny,
          b) wpłacenie za obiady w szkole,
          c) kupienie butów na zimę,
          d) złożenie się na obóz wakacyjny,
          e) suplementy diety,
          f) buty korki dla bramkarza,
          g) tapetę do pokoju z Violettą.
          • kota_marcowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:16
            Szkoda, że w artykule nie jest napisane ile tatuś dziecku poświęca czasu i jaki ma wkład w opiekę.
          • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:08
            ichi51e napisała:

            > Inne potrzeby na ktore matce zabraklo:
            > a) dołożenie do prezentu na urodziny,
            > b) wpłacenie za obiady w szkole,
            > c) kupienie butów na zimę,
            > d) złożenie się na obóz wakacyjny,
            > e) suplementy diety,
            > f) buty korki dla bramkarza,
            > g) tapetę do pokoju z Violettą.
            >

            Ichi, której matce na to zabrakło?
            To są zdaje się przykłady z praktyki pani Ohme, a nie prośby omawianej matki.
          • mlodyniedowziecia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:21
            Już po tym wyliczeniu widać, że Pani nie radzi sobie z panowaniem nad wydatkami. Ew. alimenty są za niskie. Obiady w szkole, obóz, suplementy, to koszty cykliczne. Buty i remont pokoju też da się zaplanować.
            Prezent na urodziny, jak sądzę, ojciec kupił sam. Dlaczego ma dokładać się do prezentu od mamy.
            Jednak celebryci oderwani są od ziemi, skoro alimenty w wys. 1200 zł wydawały się niskie.
            • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:23
              To nie jest wyliczenie dotyczące pani od 200zł na korki!
              • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:23
                pade napisała:
                > To nie jest wyliczenie dotyczące pani od 200zł na korki!

                Płaczmy, lamentujmy, uderzajmy w emocje! Strzał za strzałem.
    • kota_marcowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:14
      IMO, zależy od możliwości zarobkowych matki i ojca, zasadzonych alimentów i poczucia przyzwoitości rodziców (bo umówmy się, że matka, która faktycznie nie kupi butów dziecku, za to entą torebkę sobie, też jest bardzo nie w porządku). Nie oszukujmy się, zasądzane w Polsce alimenty są śmieszne, to często kpina z potrzeb dziecka, plus tatuś, który poza alimentami do niczego się nie poczuwa, bo jednak temu dziecku trzeba ugotować, zaprowadzić do szkoły, zapewnić opiekę w czasie wolnym i do tego ortodonty zawieźć. Ojciec, owszem, rozwodzi się z matką, ale dziecko nadal jest jego i taki tatuś, który nową rodzinę zabiera na Sri Lankę, za ciężkie pieniądze, a staremu dziecku skąpi te pare groszy, na korki, buty zimowe, czy dołożenie się do obozu harcerskiego, tym bardziej, że go na to stać, w kategoriach przyzwoitego rodzica się nie mieści.
    • lauren6 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:16
      Dziecko powinno mieć zarówno zapewnione warunki mieszkaniowe (oplacone rachunki za gaz), kupione ubrania i oplacone korki, skoro ich potrzebuje. Skoro matka musi się zapożyczać by opłacić podstawowe potrzeby dziecka to znaczy, że ojciec płaci za niskie alimenty. Proste i logiczne.
      • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:25
        lauren6 napisała:
        > Skoro matka musi się zapożyczać by opłacić
        > podstawowe potrzeby dziecka to znaczy, że ojciec
        > płaci za niskie alimenty. Proste i logiczne.

        Albo matka zarabia za mało.
        • dotcomhaha Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:43
          Matka zajmuje się dzieckiem 24/7.zarabia za mało?😀😀niech tatuś weźmie dooope w troki i uczestniczy w codziennym,co-dziennym trudzie wychowania to pogadamy.na razie to matka daje o wiele więcej bo poświęca swój czas czego ex tatuś nie robi.laskawie nie pie#rdol araceli bo nóż się w kieszeni otwiera.
          • lauren6 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:14
            Tak właśnie wygląda wymądrzanie się bezdzietnych w kwestii wychowywania dzieci. Rodzice dają dziecku równą kwote pieniędzy, a dalej niech ogarnia i wychowuje się samo big_grin
      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:28
        albo matka wydaje za dużo...
      • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:40
        Pan płaci 1200 zł alimentów. To nie jest mała kwota. Wychodzi 2400 na oboje rodziców. Głowę daję, że matka nie dokłada drugiego 2400.
        Dziecko nie chodzi do szkoły prywatnej pewnie, wiec to całkiem spora kwota.
        • black.emma Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:01
          Drugiego 1200 jeżeli już. Głowę daję, że ojciec nie bierze zwolnień lekarskich, nie zapewnia opieki na miesiąc wakacji, tydzień ferii, weekend majowy itd.
          • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:23
            Drugie 1200 - to 2400 w sumie.
            Nie masz pojęcia co ojciec zapewnia a czego nie - bo w artykule te informacje pominięto. Skoro ( zakładamy że to dziecka aparat był wymieniany a nie matki ) dziecko nosi stały aparat ( bo aparaty ruchome są do 12 roku zycia refundowane ) - to dziecko ma minimum 13-14 lat. To nie jest maleństwo, któremu się poświęca non stop czas.
            • jak.z.nut Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:58
              nie wiem skąd uparcie czepiasz się alimentów po równo na każdego rodzica, od dobrych paru lat alimenty są ustalana na podstawie zarobków, czasu poświęcanemu dziecku itd.
              • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:17
                Skoro pani dostała 1200 zł - to znaczy, że na tyle sąd wycenił wkład ojca w koszty. Nie wiemy jaki to jest procent.

                A jak pani nie pasuje - może wystąpić o podwyższenie. Tylko musi wykazać się realnymi kosztami wypadającymi na dziecko.
            • dotcomhaha Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:47
              Maleństwem nie jest ale kiedyś było.to raz i rudolf renifer go chyba nie wychowywał przez ten czas.dwa nie jest również dorosły i wymaga opieki i nakładów nie tylko finansowych.punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ,żebyś kiedyś nie weryfikowała swojej śmiesznej postawy ,fortuna kołem się toczy.reszte ci słusznie napisała jak z nut.nie dziękuj.😀
    • black.sally Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:21
      znam taką co zyje ponad stan , ale oczywiście ' nie stac jej" i odlicza tylko dług, jaki kiedyś ex JEJ! zapłąci.
      Co tam fryzjer dla niej za 300zł, skoro córeczka na wakacjach była raz, 1 tydz przez 8 lat swojego zycia, bo "mamusi nie stać"
    • fomica Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:23
      Oprócz wydatków, które są stałe i z grubsza przewidywalne (rachunki, obiady, angielski, jedzenie, bilety miesięczne), raz na jakiś czas zdarza się coś nieprzewidzianego. Tak jak w tym przypadku - aparat na zęby, droga rzecz. Oczywiście "trzeba było mieć odłożone oszczędności" ale jak wiadomo 80% ludzi nie ma oszczędności. Bo nie. I w obliczu wydatku ekstra radzą sobie jak potrafią - najczęściej biorą pożyczki, z banku, providenta albo od rodziny. Nie przypadkiem najwięcej finansowych emocji układa się w cykl - wakacje (wiadomo), koniec sierpnia (wyprawka do szkoły) i grudzień (święta).
      Gdyby ta para rodziców nadal pozostawała małżeństwem to byłoby OCZYWISTE - mama wydała na jedzenie i ubranie dla dziecka, tata płaci za dentystę dla dziecka. Małżeństwem już nie są, ale rodzicami owszem nadal.
      • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:27
        fomica napisał:
        > Gdyby ta para rodziców nadal pozostawała małżeństwem to byłoby OCZYWISTE - mama
        > wydała na jedzenie i ubranie dla dziecka, tata płaci za dentystę dla dziecka.
        > Małżeństwem już nie są, ale rodzicami owszem nadal.

        To co piszesz to niestety broń obosieczna. Jakby byli małżeństwem i ojciec straciła pracę to byłoby 'oczywiste', że obniżają standard życia. Jakoś po rozwodzie utrata pracy przez ojca nie jest 'oczywistym' powodem obniżenia alimentów bo 'rodzicami są nadal' wink
        • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:47
          Kwestia czy wszyscy mają obniżony standard życia? Czy pan nagle stwierdza, że go nie stać na płacenie na dziecko, a sobie nie obniży specjalnie standardu? Chyba tu jest pies pogrzebany.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:51
          W punkt.
        • fomica Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:35
          Tak samo jak po rozwodzie nie jest "oczywiste" podwyższenie alimentów, gdy tata dostaje awans i podwyżkę. Obniżenie alimentów, tak samo jak ich podwyższenie, jest możliwe i praktykowane, i przebiega taką samą drogą przed sądem.
      • nisar Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:33
        Ale aparat na zęby to nie jest wydatek nagły. To się planuje. Zwłaszcza że o ile się orientuję to koszt rzędu paru tysięcy złotych. I na miejscu matki z artykułu albo się na to odkłada, albo się z ojcem dziecka USTALA, że się WSPÓLNIE na taki wydatek decydujemy. Rozumiałabym oburzenie, gdyby dziecko uległo wypadkowi, złamało nogę i matce nie starczyłoby na soft cast zamiast ciężkiego gipsu, a ojciec by się wypiął. W tej sytuacji - no heloł, może czas dorosnąć?
        • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:49
          nisar napisała:
          > To się planuje. Zwłaszcza że o ile się orientuję to koszt
          > rzędu paru tysięcy złotych. I na miejscu matki z artykułu albo się na to odkłada,
          > albo się z ojcem dziecka USTALA, że się WSPÓLNIE na
          > taki wydatek decydujemy.

          W zalinkowanym materiale za mało jest informacji, żeby cokolwiek wyrokować. Może być tak, że alimenty zostały ustalone parę lat temu bez uwzględnienia wydatku na aparat, bo wtedy takiej potrzeby nie było. Nie ma informacji o zarobkach obojga, nie ma o wkładzie w opiekę. Ciężko wyrokować czy ojciec pieniędzy daje za mało czy matka wydaje za dużo.
      • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:48
        "Gdyby ta para rodziców nadal pozostawała małżeństwem to byłoby OCZYWISTE - mama wydała na jedzenie i ubranie dla dziecka, tata płaci za dentystę dla dziecka. "

        Inna opcja - gdyby byli małżeństwem, ojciec nie musiałby się zgadzać na niektóre wydatki (tapeta, prezent, korepetycje) i nie byłoby wydatków. Plus to, co napisała Araceli.

        Natomiast aparat na zęby:
        a) można na NFZ, tylko trzeba się odpowiednio wcześnie zorientować w temacie (praktykujemy),
        b) nie jest wydatkiem nieplanowanym,
        c) nie wiemy czy ojciec nie pokrywał części tego aparatu, bo nic na ten temat nie jest napisane - to jest właśnie rodzaj manipulacji, czyli niedomówienie.

        • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:51
          miniulowa napisała:
          > - to jest właśnie rodzaj manipulacji, czyli niedomówienie.


          Ja mam wrażenie, że kobiety takimi tekstami same sobie strzelają w stopę. Zamiast konkretów, faktów, liczb uderzają w płaczliwe tony i wychodzą na wredne jędze wyciągające ręce po nienależną kasę nawet jak racja jest po ich stronie.
    • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:39
      Mnie w takich sytuacjach razi tylko jedno - postawa "daj, bo JA tak zdecydowałam".
      Rodzicami są oboje i oboje mają prawo decydować. Tutaj facet prawa do decyzji nie ma, ma tylko wyskakiwać z kasy.
      Czasem człowiek stanie okoniem nie dlatego, że nie może czy nie chce dać pieniędzy, ale dlatego, że jest traktowany, właśnie, jak bankomat - zabrakło mi kasy (bo cośtam) - exio DAJ, bo tak, bo ja tak mówię. A jak nie da, to afera, że wyrodny ojciec.
      To mi się bardzo nie podoba, bo dla mnie to brak odpowiedzialności za swoje decyzje.
      I jakoś wydaje mi się, że gdyby pani poszła do ex męża i powiedziała po ludzku - "Słuchaj, musiałam zapłacić więcej za gaz/wodę/ cokolwiek, a Stasiowi potrzebne są korki, bo nie radzi sobie zupełnie, a ja nie potrafię mu sama pomóc, czy możemy się dogadać, że dołożysz 200 więcej w tym miesiącu? Chyba, że masz inny pomysł." - to nie byłoby afery. Chyba, że jest to cyklicznie powtarzająca się sytuacja... To wtedy albo pani powinna podwyższyć alimenty, albo przyjrzeć się swoim decyzjom finansowym.
      Reszty nie skomentuję, bo nie ma sensu, tekst ma "przesłanie", z którym ja się nie zgadzam. A 1200 zł na dziecko to całkiem sporo (o ile dziecko nie wymaga kosztownego leczenia czy rehabilitacji).
      • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:50
        No wlasnie - to dobrze widac w "wyrodny nie chcial sie dolozyc do prezentu" a przeciez ojciec ma prawo sie nie dolozyc do prezntu ktory matka wybrala. Moze chciec dac inny wlasny. Oczywiscie zdazaja sie kurioza pt matka z rodzina skladaja sie na kompa (a ojciec wyrodny nie!) po czym dziecko dostaje dwa komputery - i jeszcze co gorsza ten od taty lepszy wiec mama nie pozwala mu go zabrac do domu wiec jakis tam stopien dogadania jest potrzebny ale tez nie ma co myslec za tego drugiego rodzica i liczyc na jego pieniadze.
    • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:45
      A jak by było w takiej sytuacji gdyby byli małżeństwem? Dziecko się nie rozwiodło z rodzicami.
      • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:38
        Ale nie sa, to jest wlasnie to czego wiele osob nie rozumie, ze kiedy sie rozstaje to nie bedzie juz tak samo. W dodatku polskie sady tez czesto stoja n.a. stanowisku ze dzieci nie moga miec nizszego poziomu zycia i nie biora pod uwage zarobkow i wydatkow drugiego rodzica a potencjalne mozliwosci.
        Sa rzeczy niezbedne a sa takie ktore sa ekstrasami i nawet gdy para byla razem niekoniecznie bylyby zakupione od razu lub w ogole.
      • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:28
        W pewnym sensie dziecko rozwiedzione "ma lepiej" bo rodzice musza sie opowiedziec z tego czy mu kolonie korki buty do galy czy pasze dla konia oplaca czy nie. Dziecko w pelnej rodzinie nic do gadania nie ma i nikogo nie obchodzi czy rodzice nie pojechali przypadkiem na sri lanke kiedy ono kiblowalo na 4 dyzurach w przedszkolu uncertain
        • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:31
          Przecież uważasz, że rodzice nie muszą sponsorować dzieciom wyjazdów, więc o co chodzi?
    • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 09:53
      dla mnie jest to przykre w sumie - z jednego powodu. napisała to wszystko Małgorzata Ohme, znana psycholog dziecięca. tak że tak.
      • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:06
        Pani Ohme swego czasu robiła dokumenty, które były na TLC wyświetlane i one w moim odbiorze zawsze były takie po łebkach zrobione. Temat ledwo liźnięty i wszystko dopasowane tak aby potwierdzało hipotezę
    • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:05
      "No i pytanie - jak dlugo mozna polegac na eksie? Jak dlugo przynajmniej nieswiadomie czlowiek traktuje eks jak meza ktory ma sie dokladac do gospodarstwa? Ile trwa nim sie stanie na nogi i nauczy zarzadzac tym co sie ma a nie tym co ja mam i co eks moglby nam dorzucic?"
      Co to znaczy polegać na eksie?
      Może doprecyzujmy, bo tu chyba chodzi o poleganie na nie byłym ojcu?
      Były mąż po rozwodzie staje się automatycznie byłym ojcem? I za artykułem staje się automatycznie obecnym ojcem/sponsorem dzieci obecnej pani?
      Serio uważacie, że facet jest ok a kobieta niegospodarna?
      • nisar Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:14
        Po pierwsze serio uważam, że chciałabym zadać wieeeele pytań doprecyzowujących sytuację, bez odpowiedzi muszę przyjąć pewien margines wątpliwości. Doskonale wiem, jak bardzo można wypaczyć sytuację przedstawiając ją bez np. bodaj jednej informacji. I jeśli np. pani co miesiąc "nie starcza" nawet istotnie dość małej kwoty, to pan miał prawo się w końcu wkurzyć. Być może także pan miał poczucie bycia bankomatem także w małżeństwie. Być może było to powodem rozwodu. Bo to, że pani nie umie gospodarować pieniędzmi to niestety widać. Wymiana aparatu na zęby czy rachunek za gaz po zimie to nie są wydatki nieprzewidywalne. Pomijam, że jakoś mi się nie skleja wizja malutkiego mieszkanka ogrzewanego na gaz - zawsze sądziłam, że gazowe ogrzewanie dotyczy domów jednorodzinnych, no ale tu mogę się mylić. Niemniej wydatki się planuje i jeśli wiadomo, że gdzieś się skumulują, to się na nie odkłada. A to, że pana nadal było stać na Sri Lankę, to niestety nie sprawa byłej żony. Jego pieniądze, jego prawo polecieć na księżyc, jeśli mu się zachce. I przywoływanie tego faktu przez panią jako argumentu niewiadomonaco jest bardzo słabe.
        • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:16
          Słabe jest fundowanie obcym dzieciom wypadu na Sri Lankę i żałowanie własnemu na korki.
          • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:22
            pade napisała:
            > i żałowanie własnemu na korki.

            I dalej strzelajmy sobie w stopę.
            • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:23
              Czym?
              • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:24
                pade napisała:
                > Czym?

                Uderzaniem w płaczliwe, emocjonalne tony zamiast konkretów.
                • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:26
                  Ale to jest konkret; nie dam mojemu Jasiowi na korki, bo opłacam wyjazd Kasi i Adasia mojej Anki.
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:27
                    to jest Twoje dopowiedzenie tej sytuacji. a nie konkret.
                  • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:28
                    pade napisała:
                    > nie dam mojemu Jasiowi na korki, bo opłacam wyjazd Kasi i
                    > Adasia mojej Anki.

                    Nie - to jest emocjonalna, manipulancka, wredna interpretacja. Starzł, strzał, strzał.
                    • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:31
                      Ok. Ja stąd spadam. A Wy sobie dalej jeździjcie po durnej babie, która nie umie gospodarować pieniędzmi i pewnie za mało zarabia.
                      • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:33
                        pade napisała:
                        > Ok. Ja stąd spadam.

                        Typowy, babski emocjonalny foch. Pięęęęęęknie!
          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:26
            no i się doczekałam smile
          • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:26
            Tylko nigdzie nie jest napisane, że pan zafundował. Pan sie tylko pochwalił, że jedzie. Może to matka kupiła dla dzieci. Może cały rok czy dwa odkładała? Nie mamy pojęcia.
          • nowel1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:27
            Ja uważam, że nie jest sprawą matki ocena wydatków exa.
            Sprawą matki jest rzetelna ocena potrzeb finansowych dziecka i zwrócenie się do ojca - bezpośrednio albo przez sąd - o odpowiednią partycypację w tych kosztach. Odpowiednia, to moim zdaniem na pewno nie pół na pół, skoro matka wkłada większość osobistej opieki i zaangażowania, zwłaszcza gdy ojciec jest finansowo stabilny; na pewno jednak też nie 90 % po stronie ojca, plus dodatkowe wydatki, które "spadają z nieba".
            Alimenty w Polsce są często żenująco niskie, znam kobiety, które otrzymują 400 zł na dwoje dzieci, ale z drugiej strony - może mam słabą wyobraźnie, ale nijak nie umiem sobie wyobrazić wydawania na dziecko w wieku szkolnym, zdrowe dziecko, więcej niż 2000 zł miesięcznie.
            • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:29
              Czyli w Polsce rozmowy z eksem, czyli ojcem dzieci to tylko przez sąd.
              Smutne.
              • nowel1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:33
                pade napisała:

                > Czyli w Polsce rozmowy z eksem, czyli ojcem dzieci to tylko przez sąd.
                > Smutne.
                >
                A ja napisałam DOKŁADNIE tak:

                Sprawą matki jest rzetelna ocena potrzeb finansowych dziecka i zwrócenie się do ojca - bezpośrednio albo przez sąd


                Czytasz tylko to, co chcesz przeczytać.
                • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:37
                  Omawiana matka zwróciła się bezpośrednio. Czyli skoro bezpośrednio nie da rady to zostaje sąd? Źle zrozumiałam?
                  • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:28
                    No ale co w tym dziwnego/bulwersującego? Widzisz jakąś trzecią opcję? Tak, najpierw powinna spróbować porozmawiać z eksem. Jeśli to nie przynosi pożądanego efektu, zostaje jej sąd (który się przychyli do jej zdania albo nie).
                    • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:37
                      No to porozmawiała, ta z artykułu, a teraz do sądu, tak?
                      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:40
                        jeśli uważa, że ma za małe alimenty, to oczywiście, że tak.
                      • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:16
                        No a jak? Co proponujesz innego, skoro dogadać się z eks nie może, a na utrzymanie dziecka nie ma pieniędzy przy alimentach od ojca i wkładzie własnym w obecnej kwocie?
                        • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:59
                          Ja nic innego nie proponuję, tylko po naiwnemu jest mi smutno, że po rozwodzie to rozmowa poprzez sąd, bo inaczej się nie da.
                          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:05
                            ale da się, natomiast jeśli się nie da to sąd.
                  • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 15:43
                    pade napisała:

                    > Omawiana matka zwróciła się bezpośrednio. Czyli skoro bezpośrednio nie da rady
                    > to zostaje sąd? Źle zrozumiałam?

                    Niezupełnie. Nie było rozmowy o tym, że np. alimenty nie uwzględniały kosztów ortodonty albo koszty rachunków domowych wzrosły i dlatego alimenty powinny być wyższe (logiczne jest więc założenie, że 1200 zł uwzględniało leczenie ortodontyczne)

                    Było oczekiwanie, że facet dołoży ekstra - jednorazowo - nie dlatego, że alimenty są nieadekwatne do średnich kosztów ale dlatego, że pani się kasa rozeszła na inne wydatki. To zupełnie inna sytuacja. Bez jaj, taka argumentacja jest z d..y wzięta i nic dziwnego, że pani nic nie wskórała.
            • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:34
              A ja jak najbardziej, tym bardziej ze chlopiec w wieku dojrzewania spokojnie moze przejesc 1/3 tej kwoty,dochodza ubrania, zajecia dodatkowe, wycieczki, sport, obozy jezykowe. Nie mowiac juz o sytuacji gdy dziecko chodzi do prywatnej lub spolecznej szkoly.
              Za rok nasz synek idzie do przedszkola z czesnym 1600 zl, czesne w szkole bedzie jeszcze drozsze. Takze masz slaba wyobraznie smile
              • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:39
                lea.letizia napisał(a):

                . Nie mowiac juz o sytuacji gdy dziecko chodzi do prywatnej lub spolecznej szkoly.

                Dziecko nie musi chodzic do prywatnej szkoly, nie mozna zmusic rodzica do placenia czesnego jesli sa dostepne szkoly publiczne a sa. Podobnie z platnymi zajeciami poza lekcyjnymi.
                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:47
                  To zle, jesli rodzicow stac, rozumiem ze nie mozna zmusic ojca ze srednia krajowa, ale tatus zarabiajacy kilkanascie tysiecy miesiecznie powinien pokrywac zarowno polowe (lub wiecej) kosztow platnych zajec jak i prywatnej szkoly.
                  Moim zdaniem sprawdziliby sie alimenty stanowiace okreslony % od zarobkow rodzica, wtedy kwestia platnych placowek sama by sie rozwiazala
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:49
                    skoro ma się takie potrzeby czy wymogi, to można się starać wykazać to w sądzie przecież smile
                  • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:57
                    Zdajesz sobie sprawę z tego, że matka powinna dołożyć ok 50%?

                    I szkoła prywatna nie jest obowiązkowa. Znam bogatych ludzi - których dzieci chodzą do szkół państwowych, bo taki mają kaprys.
                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:02
                      Ja nie znam takich ludzi, a chocby na moim osiedlu sa sami bogaci smile, fakt nie jest obowiazkowa, ale wiekszosc ludzi jakich na nia stac zapewnia ja dzieciom.
                      Matka powinna dolozyc finansowo polowe, ALE pomniejszona o wklad czasu w wychowanie dziecka.
                    • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:02
                      jeśli ojciec nie wypełnia swoich obowiązków, nie interesuje się synem etc to nie musi byc podział 50% / 50%
                      • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:06
                        A gdzie masz napisane, że ojciec nie wypełnia obowiązków? W artykule zostało to pominięte. I mam dziwne wrazenie, że gdyby rzeczywiście nie wypełniał - byłoby to podkreślone kilka razy.
                        • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:05
                          jak jedzie bez dziecka na wakacje to tak jakby wypełniał nie za bardzo, nie sądzisz?
                          • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:32
                            "jak jedzie bez dziecka na wakacje to tak jakby wypełniał nie za bardzo, nie sądzisz? "

                            Czy w zalinkowanym tekście pojawiło się choć słowo o tym jak wygląda wkład ojca w opiekę? Czy jest choć słowo o tym czy dzieci pojechały z nim na wakacje?
                            Jeśli nie ma, nie ma podstaw do orzekania o jego winie. Domniemanie niewinności. Zawsze.
                    • jak.z.nut Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:14
                      Bzdura
                  • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:33
                    "Moim zdaniem sprawdziliby sie alimenty stanowiace okreslony % od zarobkow rodzica, wtedy kwestia platnych placowek sama by sie rozwiazala "

                    Moim zdaniem też smile Problem w tym, że na to nie chce się zgodzić większość rozwiedzionych matek wink
                • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:49
                  Na szczęście nie ty ustalasz prawo w Polsce. Polecam ci uważną lekturę kodeksu i jak przeczytasz to wróć.
                  Nie wiem skąd u niektórych osób jak leyre tyle pewności jakby były wyrocznią co do spraw o których nie mają fiołkowego pojęcia ale gardłują na forum jakby co najmniej były profesorem prawa. Twoje zaangażowanie tlumaczę tylko tym że jesteś next jeżdzącą na Sril Lankę

                  dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-rodzinny-i-opiekunczy/obowiazek-alimentacyjny/
                  • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:02
                    karen_ann napisała:

                    . Twoje zaangażowanie tlumaczę tylko tym że jeste
                    > ś next jeżdzącą na Sril Lankę

                    No coz nie masz fiolkowego pojecia wiec zle sobie tlumaczysz wiele rzeczy.
                    A teraz zastanow sie skad tyle tatusiow nie placacych alimentow wcale albo kombinujacych zeby placic jak najmniej.
                    Gdy juz bedziesz wiedziala to wroc
                    • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:33
                      Dobrze że ty wszystko wiesz lepiej co i jak w życiu i postanowiłaś się z nami podzielić.
            • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 22:15
              nowel1 napisała:

              > Sprawą matki jest rzetelna ocena potrzeb finansowych dziecka i zwrócenie się do
              > ojca - bezpośrednio albo przez sąd - o odpowiednią partycypację w tych kosztach.

              Otóż to. Takie rzeczy się omawia i ustala, a nie oczekuje, że się dostanie.

              > nijak > nie umiem sobie wyobrazić wydawania na dziecko w wieku szkolnym, zdrowe dzieck> o, więcej niż 2000 zł miesięcznie.

              A ja potrafię bez większego trudu, bo wiele lat temu policzyłam wydatki na córkę i wyszło mi sporo więcej. Bez prywatnej szkoły, z prywatnym ortodontą (leczenie aparatem ruchomym na NFZ uznałam za stratę czasu) i kartą Medicover, bez wymyślnych zajęć dodatkowych (ot angielski) za to z co kilkoma wyjazdami, które mocno podwyższały średniomiesięczne koszty.
              Naprawdę nie trzeba dziecięcia w złotogłów owijać, wystarczy - jak moja kumpela - mieć czynsz 1200 zł, żeby koszty utrzymania zrobiły się wysokie (u niej na dziecko przypadało ok. 800 zł z samych rachunków).
        • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:18
          ponieważ niektórzy wierzą, że dziecko powinno żyć na takiej stopie, jak ojciec, to przywoływanie tego argumentu jest uzasadnione. poza tym, proszenie o robienie screen shotów walla ex męża - ałała. no błagam. serio, o niczym to nie świadczy?
          • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:25
            Gdzie Ty widzisz PROSZENIE o sc?
            ręce mi opadają
            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:26
              a to koleżanka sama tak z dobrego serca i nieproszona robi. to też słabe big_grin powiedziałabym jej, żeby się zajęła własnym życiem big_grin
              • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:28
                Aha. I każdej koleżance, kiedy zwierza Ci się z kłopotów to mówisz? Już w to wierzę.
                • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:30
                  pade napisała:
                  > Aha. I każdej koleżance, kiedy zwierza Ci się z kłopotów to mówisz?

                  A to, że ex danej pani kupił bilety jest problemem jej koleżanki????? Koleżanka się z tego problemu 'zwierza'????
                  • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:32
                    Sorry, ale kiedy Ty wkraczasz do wątku ja z niego wychodzę, także nie podyskutujemy.
                    Nie mam ochoty na bezsensowną szarpaninę, bo dialog z Tobą trudno nazwać rozmową.
                    • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:33
                      pade napisała:
                      > Sorry, ale kiedy Ty wkraczasz do wątku ja z niego wychodzę, także nie podyskutu
                      > jemy.
                      > Nie mam ochoty na bezsensowną szarpaninę, bo dialog z Tobą trudno nazwać rozmow
                      > ą.

                      FOCH! FOCH! FOCH! big_grin Pięknie!
                      • fragile_f Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 03:05
                        Póki co to Ty jesteś w tym wątku nienaturalnie podniecona, moja droga wink

                        To jakieś kobiece sprawy? Wędrująca macica, zalew żółci, globus czy po prostu przedwczesna menopauza...? Nie martw się kochana, to nie XIX wiek, to można już normalnie leczyć hormonami wink Jeśli nie potrafisz sama znalezc namiaru, to daj znac.

                        Moja mama też przechodzi przez menopauzę i przez uderzenia gorąca stała się bardzo nerwowa. Ty co prawda jestes od niej o kilkanscie lat młodsza, ale może to przez ten wredny charakter jajniki Ci wysiadły?
                • nisar Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:37
                  Nic nie wiem o sytuacji, więc to co napiszę poniżej to moja czysta fantazja. A ona mi szkicuje obrazek pani, która wiodła atrakcyjne, bardzo dostatnie życie przy boku męża, następnie w jakimś stopniu przyczyniła się do rozpadu małżeństwa (bo w to, że pan niebędący totalną patologią był w stu procentach winien rozwodu nie uwierzę), a teraz żal je duszę ściska, że wygoda się skończyła. I w tej Sri Lance (w którą też tak średnio wierzę, podejrzewam że to "zwykłe" AI w Grecji przemianowane na Sri Lankę dla lepszego efektu) widzi wyraźnie siebie, zamiast tej wrednej neksi, i jak wszyscy śmią, kiedy ona tutaj nawet na korki dla syna nie ma.
                  Krzywdzące dla pani? Na pewno nieprawdziwe? Pewnie tak. Tylko tak samo prawdopodobne jak to, że wstrętny ojciec, podcierający się studolarówkami, pożałował dwóch stówek synkowi na korepetycje PIERWSZY RAZ PO ROZWODZIE poproszony o dorzucenie się do czegoś poza alimentami.
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:45
                    100/100
                  • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:55
                    Kobiety kobietom smile Pan niebędący totalną patologią? Czyli jaki? Jak ktoś nie jest zapijaczonym obszczymurkiem to oznacza, że nie może się przyczynić głównie do rozpadu małżeństwa? Dwa, pan może żal dupę ściska, że ich dziecko traktowane jest jak ex dziecko przez pana. Jeszcze raz zapytam, czy dziecko się rozwiodło też ze swoim ojcem?
                    • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:56
                      Dwa, pani (miało być) może żal dupę ściska...
                    • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:30
                      "Kobiety kobietom"

                      Znowu ten argument... Ja nie wiem, jest jakiś imperatyw stawania "po stronie" kobiety tylko dlatego, że to kobieta i "przeciwko" facetowi, tylko dlatego, że to facet?
                      Nie można patrzeć krytycznie na zachowanie człowieka, jeśli ten człowiek to kobiet? No co jest?

                      "Jak ktoś nie jest zapijaczonym obszczymurkiem to oznacza, że nie może się przyczynić głównie do rozpadu małżeństwa?"

                      Generalnie małżeństwo to DWIE osoby. I nie ma opcji, żeby poza powyższym, wina była wyłącznie jednostronna. Czyż nie to powiesz facetowi, którego żona zostawiła dla kochanka? Że może czegoś żonie zabrakło? Hę?

                      "Dwa, pan może żal dupę ściska, że ich dziecko traktowane jest jak ex dziecko przez pana."

                      No i przy tym się zatrzymajmy. W tekście nie ma ani pół słowa o:
                      a) częstotliwości spotkań ojca z dziećmi,
                      b) faktycznym udziale finansowym ojca, poza 1200 zł alimentów (na jedno? na dwoje? też nie wiadomo) - co z wakacjami, co z prezentami okolicznościowymi, itd.,
                      c) organizacji wakacji przez oboje rodziców.
                      Więc nie wiemy czy pani żal dupę ściska ze względu na dziecko, czy jednak ze względu na nią samą...

                      Cały ten teks ma TEZĘ. I jest typową, emocjonalną manipulacją.
                      • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:59
                        Nie, za to kobieta wie gdzie dowalić drugiej aby mocno bolało. Na przykład w niegospodarność czy histerię big_grin Zapewne wiele osób, które się rozwodzą nie powinny się wcześniej ze sobą wiązać. Ot, tajemnica. Zdrada niestety nie przysparza chwały.
                        • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:04
                          kropkacom napisała:
                          > Nie, za to kobieta wie gdzie dowalić drugiej aby mocno bolało. Na przykład w ni
                          > egospodarność czy histerię big_grin

                          Oł łał big_grin Myślisz, że te 'bolące' to takie aniołki?

                          Swoją drogą nie rozumiem oburzania się o gospodarność - idę o zakład, że większość ludzi ma z tym problem. W ostatnich latach wielką popularność zdobyły różnie blogi, poradniki i programy TV temu poświęcone. Bynajmniej nie dlatego, że ludzie świetnie sobie radzą suspicious
                          • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:12
                            Nie wiem czy aniołki. Nikt to aniołków poza tobą nie postuluje. Faktem jest, ze same się ustawiamy w szeregu a mężczyznom same wkładamy w usta pewną argumentację.
                            • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:15
                              kropkacom napisała:
                              > a mężczyznom same wkładamy w usta pewną argumentację.

                              Jaką?
                              • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:24
                                Na przykład taką jak twoja.
                                • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:26
                                  kropkacom napisała:
                                  > Na przykład taką jak twoja.

                                  Jakiś konkret?
                                  • kropkacom Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:39
                                    Na przykład o fochu.
                                    • araceli Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:43
                                      kropkacom napisała:
                                      > Na przykład o fochu.


                                      Co o fochu? Nieeee... wcale nie trzeba zadać kilku pytań, żeby z baby wyciągnąć jakiekolwiek konkrety... nieeee....
                          • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:43
                            Ale w sumie to dlaczego tylko od matki wymaga sie gospodarnosci? Czemu matka zarabiajaca np. 5 k musi byc w 100% gospodarna, a ojciec zarabiajacy 15 k nie musi? Dziecko ma dwoje rodzicow i nie musi go obchodzic, czy i ktore z nich ma klopoty z zarzadzaniem pieniedzmi. Rowniez zmiana umowy miedzy rodzicami (rozwod/rozstanie) nie powinna wplywac na poziom zycia dziecka, zwlaszcza w odniesieniu do edukacji/opieki zdrowotnej. Panowie nader chetnie zakladaja, ze ex "przepuszcza pieniadze na siebie", ale nie zadaja sobie trudu wyeliminowania takiej mozliwosci bez szkody dla dziecka. Pan nie chce zaplacic za korki? Moze odrabiac lekcje z dzieckiem i sam mu pomoc. Ma watpliwosci co do sum wydawanych na zakupy? Niech sam pojedzie z dzieckiem po buty, kurtki, podreczniki. Niech podejmie sie opieki przez 50% czasu ferii szkolnych, a nie narzeka, ze oboz byl za drogi. No i nie zapominajmy o tym, ze matka, bedac jedyna osoba odpowiedzialna za dziecko w ciagu tygodnia, bioraca zwolnienia, gdy zachoruje, obrabiajaca szkolne przedstawienia itd. ma mniejsze mozliwosci zmiany pracy na lepsza (wymagajaca wiekszej dyspozycyjnosci), niz mezatka w normalnym zwiazku, gdzie dzieli sie obowiazki. Oczywiscie zdarzaja sie sytuacje, kiedy kobiety wykorzystuja ex mezow finansowo, ale polskie statystyki dotyczace wysokosci i sciagalnosci alimentow na dzieci mowia raczej o odwrotnym zjawisku.
                            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:53
                              zgadzam się w 100%
                            • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:02
                              Daletego najlepsza jest opieka naprzemienna bez alimentow ale ze wszystkimi konsekwencjami np ostatnia infekcje mama brala zwolnienie teraz kolej taty.
                              • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:19
                                "Daletego najlepsza jest opieka naprzemienna bez alimentow ale ze wszystkimi konsekwencjami np ostatnia infekcje mama brala zwolnienie teraz kolej taty. "

                                Zgadzam się.
                              • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:24
                                W teorii tak, w praktyce ludzie, ktorzy nie potrafili dogadac sie ze soba w malzenstwie rzadko kiedy potrafia porozumiec sie w tak zlozonej logistycznie kwestii bez traktowania dziecka jak worek przerzucany z jednej strony na druga, wzajemnych pretensji i przepychanek. To zas jest ostatnia rzecza, ktora potrzebuje dziecko w takiej sytuacji.
                                • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:29
                                  Wymog sprobowania takiej opieki jednak wymusilby lepsza komunikacje i wspolprace i to powinno byc priorytetem gdy rozstaja sie pary ktore maja dzieci.
                                  • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:43
                                    Pytanie, co jest wazniejsze - racja rozwodzacych sie rodzicow, czy dobro, spokoj i stabilizacja dziecka. Rodzice (lub czesciej jedno z nich) rozmysla sie po pol roku, a dziecko cierpi.
                                    • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:51
                                      Mysle ze najwaznjsza jest swiadomosc rodzicow ze ich dzieci sa najwazniejsze i ze dla ich dobra trzeba zrobic wysilek i wspolpracowac ze soba. Przyznanwanie z automatu dzieci jednemu z rodzicow, najczesciej matce i sprowadzanie roli drugiego wylacznie do poziomu finansowego nie dziala dla dobra dzieci.
                                      • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:06
                                        Myślisz że każdy rozwiedziony pan ma świadomość że dzieci są najważniejsze i chęć współpracy rozwiążesz problemy finansowe? Masz problemy z wydębieniem kasy od małżonka na podstawowe potrzeby dzieci a mądrujesz o sytuacjach , gdzie facet często nie mieszka w tej samej miejscowości po rozwodzie i dla niego dobro dzieci to jest wtedy jak matka zapewni 100% potrzeb i nic od niego nie chce
                                      • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:12
                                        A jak chcesz zmusic do tej swiadomosci osoby, ktore nie sa sklonne zrobic raz w miesiacu przelewu na niska kwote? Ktore wymiguja sie od opieki przez tydzien wakacji? Mowmy o faktach, nie zyczeniach. Jasne, najlepsza bylaby dobra wola i wspolpraca rodzicow, bez watpienia! Tylko ze jesli jej nie ma z jednej strony, to druga jej nie wyczaruje, a wyslanie dziecka na sile do miejsca, gdzie czuje sie piatym kolem u wozu to robienie mu krzywdy.
                                        • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:41
                                          Jesli ktos nie chce to nie zmusisz to oczywiste. Jednak mozna probowac taka opcje sugerowac i powinny to robic sady czy mediatorzy rodzinne a nie z z gory zalozyc ze nie ma sensu i nie moze sie udac
                                          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:08
                                            a ja na miejscu dziecka nie byłabym szczęśliwa mając w perspektywie wieczne przemieszczanie się
                                          • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:17
                                            Tu sie calkowicie zgadzam, tylko jakos nie przewiduje spektakularnego sukcesu tego rozwiazania w obliczu faktu, ze alimenty placi 16-17% ojcow...
                                            • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:40
                                              Skad masz takie dane?
                                              • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:47
                                                www.polskieradio.pl/7/3040/Artykul/1180383,Sciagalnosc-alimentow-w-Polsce-Prawo-jest-bezsilne
                                                • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 16:03
                                                  Na taki stan ma wplyw miedzy innymi orzecznictwo, to slynne 'dziecko musi zyc na takim samym poziomie jak jego ojciec', ojciec pokaze dochody to sad zabierze mu na poczet alimentow 50% albo i wiecej, a na uwage ze ojciec nie bedzie mial sie z czego utrzymac powie, ze moze pracowac wiecej, ciagle podwyzki alimentow bo prywatna szkola, zajecia dodatkowe itp. W innych krajach sciagalnosc jest wysoka ale tez zasadzanie alimentow inne, czesciej stosuje sie opieke naprzemienna, wiecej samotni rodzice dostaja w formie zasilkow na dzieci. Kombinowanie jak nie placic nie bierze sie bez powodu.
                                                  • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 16:40
                                                    Ty dalej swoje że słynne dziecko ma mieć zapewnione podstawowe potrzeby a ty masz korzystać z pensji pana i twoje dzieci.
                                                    Oj w Polsce sady złe oj złe dla ciebie. Dobrze to powiedz w końcu czemu tak bronisz dzieciom a tak walczysz o pensje ojców, jesteś na procencie tej pensji? Jakieś ogólniki wstawiasz...za mało ci swojej pensji że dzieciom od jego ojca ci szkoda?

                                                  • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 08:38
                                                    Serio? To chyba piszemy o innym kraju. W Polsce srednie alimenty to niewiele ponad 700 zl. Sugerujesz, ze to polowa dochodow przecietnego tatusia i brak takiej kwoty wpedzi go w nedze? I tak, dziecko powinno zyc mozliwie tak, jak przed rozwodem. Jezeli w trakcie trwania malzenstwa korzystalo z oferty edukacyjnej badz prywatnej sluzby zdrowia, to czemu mialoby sie to zmienic po rozwodzie? Dziecko to zobowiazanie na cale zycie, nie ma opcji "rozwodze sie z dzieckiem". Prawda jest jednak taka, ze tatusiowie maja dzieci w odwloku, nie interesuje ich ani opieka, ani finansowanie potrzeb dziecka. Podwyzki alimentow sa jak najbardziej zasadne, bo koszty rosna razem z dzieckiem, utrzymanie czterolatka to inne koszty niz czternastolatka. I wiesz, mieszkam "w innym kraju" i tutaj zasadzane kwoty alimentow sa naprawde wysokie, dodatkowo matka dostaje czesto dom i alimenty na siebie przez dlugie lata (czy slusznie, to inna kwestia), nie ma zasilkow dla samotnych rodzicow, a jakos alimenty sa placone i nie ma problemu, ze tatusia nie stac, ma nowa rodzine, a nowe buty dla dziecka doprowadza go do bankructwa. Kombinowanie jak nie placic bierze sie z bardzo prostego powodu - bo mozna. Nieudolny aparat prawa zajmuje sie tylko zasadzaniem, a nie egzekwowaniem alimentow.
                                                  • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 09:18
                                                    A jaki to kraj?
                                                  • ashraf Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 09:49
                                                    Szwajcaria.
                                  • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 21:54
                                    leyre1 napisał(a):

                                    > Wymog sprobowania takiej opieki jednak wymusilby lepsza komunikacje i wspolprac
                                    > e i to powinno byc priorytetem gdy rozstaja sie pary ktore maja dzieci.

                                    Bez urazy, to jest skrajnie naiwne podejście. Po pierwsze - ludzie rozstają się najczęściej z powodu złej komunikacji właśnie, po drugie - nie po to się ludzie rozwodzili, żeby być w stałym kontakcie, bo ciągle trzeba coś ustalać.

                                    Nasłuchałam się jak wygląda praktyka takich ustaleń w opiece naprzemiennej - ojciec odczekiwał z chorym dzieckiem aż odstawi go matce, żeby to ona wezwała lekarza i wykupiła recepty. Oboje państwo na stanowiskach, oboje świetnie zarabiający, żeby nie było że nie miał. Zakupy ciuchowe spadały na matkę - jakoś nigdy ojciec czasu nie miał, do ortodonty też jakoś tak dziwnie w dniach matki terminy były...
                  • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 16:00
                    nisar napisała:

                    > Tylko tak samo prawdopo
                    > dobne jak to, że wstrętny ojciec, podcierający się studolarówkami, pożałował dw
                    > óch stówek synkowi na korepetycje PIERWSZY RAZ PO ROZWODZIE poproszony o dorzuc
                    > enie się do czegoś poza alimentami.

                    Ja wierzę, że tak być mogło, bo znam taki przypadek, tylko że to wynika z zupełnie innych przesłanek. W tym moim przypadku pani dostaje znacznie wyższe alimenty (naprawdę wysokie, z górką pokrywające WSZYSTKIE koszty utrzymania dzieci), sama zrezygnowała z dobrze płatnej pracy na rzecz DG, z której wykazuje groszowe przychody, dzieci spędzają z ojcem połowę czasu, a pani i tak co chwilę wyskakiwała z żądaniem dopłaty do tego i siamtego. Do tego faktycznie widać, że pani z tej kasy żyje wygodnie.

                    Nie ukrywam, że pana naprostowała nowa żona, bo do pewnego momentu spełniał wszystkie kuriozalne zachcianki byłej żony, która sprytnie z żądaniami wysyłała dziecitongue_out
              • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 10:33
                każdemu polecam odizolowanie się od byłego męża, nieinteresowanie się jego życiem. to naprawdę jest o wiele zdrowsze. co mnie to obchodzi, że mój były wyjeżdża 4 razy w roku na wakacje? to jest jego sprawa a nie moja. zarabia, to wyjeżdża. wywiązuje się ze zobowiązań w stosunku do syna, płaci regularnie alimenty, w wysokości, na którą sie też przecież zgodziłam, bo nie apelowałam o więcej. więc po co mi wiedza, gdzie on wyjeżdża, z kim i na jak długo? żeby się frustrować?
          • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:52
            kama265 napisała:

            > ponieważ niektórzy wierzą, że dziecko powinno żyć na takiej stopie, jak ojciec,


            A to ojciec chodzi do prywatnej szkoly?
            Sorry ale to jest idiotyczne podejscie, nie chodzi o taka sama stops zyciowa a o zapewnienie dziecku tego co niezbedne. To rodzice decyduja o tym czy niezbedna jest prywatna szkola, platne zajecia dodatkowe i wakacje w Australii.
            W rodzinach pelnych tez rodzice decyduja i moze tak byc ze dziecko pojedzie na oboz w Bieszczady a rodzice do Australii. Po rozwodzie sie to nie zmienia.
            • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:59
              Chodzi o zapewnienie podobnej stopy zyciowej dziecka jak rodzica.
              Mamy na osiedlu sporo dzieci rodzicow rozwiedzionych i ZADNE do publicznej szkoly nie chodzi, ale ich tatusiowe wstydziliby sie nawet tego w towarzystwie smile, tak, nie ma nic zlego w tym ze rodzice leca do Australii, a dziecko w Bieszczady, o ile w ciagu roku dziecko chodzi do prywatnej szkoly, wtedy wydatki sie wyrownuja.
              Nie znam zadnej pelnej rodziny, w ktorej rodzice niczego sobie nie odmawiaja, a oszczedzaja na dziecku, nie zapewniajac mu zajec sportowych czy innych na ktore byloby ich spokojnie stac
              • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:06
                W ogole nie chodzi o zadne wyrownywanie wydatkow, zastanow sie skad tak duza liczba ojcow uchylajacych sie od placenia alimentow, kombinujacych zeby placic jak najmniej? To wlasnie to chore podejscie o takiej samej stopien zyciowej dziecka po rozstaniu, traktowanie ojcow jak bankomatow i ciagle podwyzszanie kosztow utrzymania dziecka jest powodem
                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:16
                  Liczba pewnie wynika z mentalnosci i przyzwolenia spolecznego na takie dzialania.
                  Tu nie chodzi aby stopa byla jak przed rozstaniem, ale taka jak rodzicow, np. jesli tatus zarabia 15 tys., to trudno aby placil 1000 zl na dziecko, jesli sam ma wysoki poziom zycia, podrozuje, uprawia sporty, nosi markowe ubrania, to chyba nie byloby fair aby jego dziecko nosi ubrania uzywane, nie mialo fajnych zajec dodatkowych. Wiesz tu juz nawet nie chodzi o prywatna szkole (ale skoro chodzilo przed rozwodem to dlaczego ma rezgnowac, tracic przyjaciol i znane srodowisko bo rodzice sie rozwiedli), ale o dobrej jakosci jedzenie, ubrania, nauke jezykow, rozwijanie pasji. Aby to osiagnac wystarczy aby taki tatus placil np. 2-3 tys, plus wklad matki. Takiego ojca jak najbardziej na to stac

                  Pamietam jak maz mi opowiadal sadowe "kwiatki" z czasow aplikacji; jeden z ojcow tak sie zapedzil w udowadnianiu, ze poszczegolne wydatki sa zbedne, ze wypalil ze jedzenie dla dziecka to tez zbedny wydatek smile.
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:22

                    jak sobie wyobrażasz to życie dziecka na podobnej jak ojciec stopie? Matka gotuje dla dziecka krewetki na obiad a sama je gołe ziemniaki, bo dziecko ma 4000 alimentów a matka zarabia 2000 na ręke?
                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:27
                      Normalnie, chocby i tak jak napisalas. Nie mowiac juz o tym, ze moze sobie pozwolic na cos wiecej niz ziemniaki z taka pensja, jesli ojciec pokryje wydatki dziecka smile.
                      A jak inaczej to sobie wyobrazasz? Ojciec zarabiajacy 15 tys. placi na dziecko 1 zl, zeby sobie solidarnie z matka biedowalo?
                      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:31
                        no cóż, jako osoba rozwiedziona i żyjąca jakiś czas sama z dzieckiem - nie wyobrażam sobie takiego rozdzielenia wydatków i życia w ten sposób. czego to uczy dziecko?
                        • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:35
                          A czego uczy dziecko biedowanie z matka gdy ojciec ma wszystko?
                          W takim ukladzie matke byloby stac na ziemniaki z mielonymi dla siebie i dziecka, wiekszosc dzieci wolalaby je od krewetek smile
                          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:39
                            ale przecież zaraz sie podniosą głosy, że alimenty to są dziecka pieniądze i kobieta nie ma prawa z nich korzystać (co jest w sumie prawdą).
                          • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:12
                            To może niech matka odda dziecko ojcu i sama płaci alimenty?
                            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:19
                              może ojciec wcale nie chce tego dziecka?
                              • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:32
                                Ja jak chce?
                        • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:46
                          Czyli w sumie chcesz, aby ojciec utrzymywał matkę dziecka?

                          Znam jeden przypadek, gdzie pan się postawił ( bo pani sobie zrobiła drugie dziecko z panem zarabiającym tak jak ona - ok 2000 ) i wywalczył, że matka dostanie do łapki 1000 zł - a on opłaci dziecku szkołę prywatną, zajęcia itd. Bo jak matka dostawała 3500 do łapki - to okazywało się, że dziecko nie miało nowych butów, na wakacje nie starcza - albo spędza je u dziadków na wsi z młodszym rodzeństwem. A w tych alimentach i tym co matka miała dopłacić - były i ciuchy i wakacje ( obozy po 3000 umieszczone w wyliczance w excellu ).
                          Pani na sprawie tłumaczyła, że skoro nie stac jej na obóz dla młodszego dziecka - nie może wysłac starszego, bo alimenty na starsze łatają budżet domowy. Podłożyła się na całego.
                          Teraz pan walczy o przejecie całkowitej opieki - i pewnie ma na to szanse - bo dziecko ma lat 14 i jego zdanie się już liczy.
                          Dziecko ma wszystko - wakacje za granicą, obozy narciarskie, wyjeżdża z ojcem.
                          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:53
                            Ojciec dobrze zrobil smile
                            Ale naprawde sadzisz, ze jak pani zarabia 2000 zl, to musi ja ktos utrzymywac aby mogla zjesc mielonego z ziemniakami?
                            • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:10
                              A ty myślisz, że jak na dziecko pani dostaje 3500, - to ile dołoży od siebie?


                              Tamte alimenty były ustalane jak mieszkanie opłacała tylko mama i dziecko ( czyli koszty po połowie ). Pojawił się pan i drugie dziecko - a kwota alimentów nie uległa zmianie - a w sumie powinna spaść do 1/4?.
                              Tamten ojciec, mimo opieki w wakacje ( jeden miesiąc ) i tygodnia ferii, zabierał dziecko do siebie prawie w każdy weekend ( bo dziecko chciało - zwłaszcza jak urodziło się rodzeństwo i płakało ).
                              Matka nie chce się zgodzić na przejęcie całkowitej opieki nad dzieckiem przez ojca. Tam jeszcze jest problem taki - że mieszkanie, w którym matka mieszka - formalnie należy do dziecka ( ojciec przy rozwodzie przepisał na dziecko całość ). Jakby dziecko poszło do ojca - musiałaby się wyprowadzić.
                              • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:16
                                Wiesz, niekoniecznie alimenty powinny sie zmniejszyc, potrzeby dziecka sie przeciez nie zmniejszyly.
                                Ale dobrze zrobil, ze sam oplaca potrzebne dziecku rzeczy.
                                W przypadku 14 latka, to jego zdanie bedzie decydujace, zgoda matki nie jest potrzebna.
                                Z mieszkaniem to faktycznie pech; nowy maz bedzie sie musial wykazac, zreszta, skoro dziecko ma 14 lat, to i tak niedlugo matka musialaby sie wyprowadzic z rodzinka, za 5-6 lat syn wolalby mieszkac z dziewczyna niz z matka i ojczymem
                                • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:27
                                  no to jest sytuacja jeszcze bardziej skomplikowana, jak sobie obie wyobrażacie, że dziecko mieszkające z matką żyje tak bardzo ponad stan pozostałe części rodziny? ja sobie w praktyce nie potrafię tego wyobrazić
                                  • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:31
                                    a jak sobie wyobrażasz, że ojciec utrzymuje nową rodzinę matki? A dziecko WE WŁASNYM mieszkaniu nie ma swojego pokoju tylko dzieli go z młodszym rodzeństwem?
                                • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:29
                                  Tylko, że matka w takim układzie jak tam był - powinna dokładać ok 50% kosztów. Skoro wkład ojca to 3500 - to matka według ciebie ile powinna płacić?
                                  Nawet jak by dołożyła 1000 zł - to chyba na utrzymanie dziecka nie wydała 2000-2500? Bo zakładam, że z alimentów ojca opłacała szkołę dziecka i może jakieś dodatkowe zajęcia ( chociaż przy tej szkole nie było takiej potrzeby ) - max 2000. Z alimentów zostawało jej 1500 zł na jedzenie i ubranie ( nawet jakby wakacji nie zapewniała - chociaż ta pozycja była w alimentach ) i mieszkanie - plus to co powinna sama dołożyć.
                                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:39
                                    nie bardzo rozumiem, co starasz się dowieść.
                          • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:11
                            I to jest czesto powod dlaczego tak wiele kobiet nie chce opieki naprzemiennej
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:26
                    "Pamietam jak maz mi opowiadal sadowe "kwiatki" z czasow aplikacji; jeden z ojcow tak sie zapedzil w udowadnianiu, ze poszczegolne wydatki sa zbedne, ze wypalil ze jedzenie dla dziecka to tez zbedny wydatek smile."

                    bo je "przy matce"? big_grin
                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:33
                      Chyba nie o to chodzilo, raczej to bylo na zasadzie; ubrania - moga byc z sh, angielski - jego dziecko nie potrzebuje, to zbedny wydatek, oboz - zbedny wydatek, w tym momencie adwokat zapytal o jedzenie, tatus sie tak zapedzil, ze stwierdzil ze to tez zbedny wydatkek smile. Sedzina zinterpretowala to wlasciwie i alimenty ustalila biorac pod uwage, ze w takim ukladzie, to tatus tez ma mnostwo zbednych wydatkow do ograniczenia smile
                      Trudno aby dziecko w wieku szkolnym jadlo "przy matce"smile
                      • kaz_nodzieja Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:12
                        Dodatkowy angielski to akurat zbędny wydatek.
                        • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:17
                          Zwlaszcza w dzisiejszych czasach smile
                  • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:33
                    Jesli dziecko chodzilo przed rozwodem do prywatnej szkoly to po rozwodzie jest mozliwe, ze nie bedzie moglo, bo kazde z rodzicow bedzie prowadzilo wlasne gospodarstwo domowe, a wiec jesli mezczyzna sie wyprowadzi to bedzie musial wynajac dach nad glowa dla siebie, oplacic rachunki, najesc sie, ubrac itd plus zaplacic alimenty wiec bedzie to drozsze niz gdy byli razem. Naprawde to nie jest zawsze tak, ze pan zabiera swoje 15 tys i zyje jak krol. I nadal dziecko ma miec zapewnione podstawowe potrzeby a nie koniecznie w opcji najdrozszej.
                    Osobiscie uwazam ze po rozsataniu powinna funkcjonowac opieka naprzemienna tak aby nie istanialy alimenty, to jest w interesie kazdej ze stron a dzieci najbardziej.
                    • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:40
                      " nadal dziecko ma miec zapewnione podstawowe potrzeby a nie koniecznie w opcji najdrozszej. "

                      Zupełnie nie rozumiesz że wg polskiego orzecznictwa dzieci nie mają mieć zapewnione nieco więcej niż podstawowe potrzeby, zwłaszcza że sami nie zyją na podstawowym poziomie? Zwłaszcza że wg prawa:
                      "Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami i to zarówno wówczas, gdy mieszkają wspólnie z nimi, jak i wtedy, gdy mieszkają oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami – nie będzie to jednak dotyczyło potrzeb będących przejawem zbytku "

                      • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:42
                        Miało być w 1 zdaniu mają zamiast nie mająsmile
                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:41
                      Wiesz, za 15 tys., to jak najbardziej dasz rade wynajac mieszkanie (nie musi to byc Bialy Kamien smile), ubrac sie i najesc (choc moze nie u Amaro) i jeszcze zaplacic tyle alimentow aby dziecku na prywatna szkole starczylo.
                      Nie musi zyc jak krol, da rade zyc przyzwoicie i podzielic sie sprawiedliwie z dzieckiem, o ile nie wezmie sobie pani z dziecmi na utrzymanie smile.
                      Podstawowe potrzeby mozna definiowac roznie, i tak w przypadku pracownika Biedronki bedzie to jedzenie i ubrania z sh, a w przypadku wspolnika z kancelarii tenis i konie dwa razy w tygodniu
                      • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:55
                        Wiesz ale nie kazdy zarabia 15 tys. Sa ludzie ktorzy zarabiaja mniej ale nadal wiecej niz minimalna i czesto bedac we dwoje stac ich na prywatna szkole, markowe ubrania itp a po rozstaniu juz nie, bo kazdy z nich ma swoje wydatki.
                        Nie rozumiem tez twojej uwagi o wzieciu sobie pani z dziecmi na utrzymanie? Po rozstaniu mozesz sobie ukladac zycie jak chcesz, moze miec tez dzieci z kims innym i wtedy te 15 tys trzeba bedzie podzielic takze na nowe dzieci i potrzeby nowej rodziny. Ale jesli kobieta zwiaze sie z nowym panem ktory zarabia 15 tys to i ona i jej dzieci beda korzystali z jego pieniedzy.
                        I nadal uwazam ze najlepszym wyjsciem jest opieka naprzemienna i brak alimentow.
                        • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:00
                          Opieka naprzemienna i brak alimentów to się sprawdza, gdy obie strony są normalne i mają przynajmniej zbliżone poglądy co do tego, co się dziecku "należy". Inaczej także w przypadku tejże naprzemiennej opieki dochodzimy do momentu, w którym trzeba założyć ten wspomniany aparat na zęby - no chyba, że nie trzeba, bo tatuś sobie "nie życzy takich wydatków". I co ma niby zrobić rodzic dziecka, które np. się rozchorowało/wyrosło z kurtki/potrzebuje kredek do szkoły, jeśli drugi uważa wykupywanie recepty na antybiotyk za "niekonieczne", kurtkę za "jeszcze dobrą", a kredki z poprzedniego roku (tylko połowy kolorów brakuje, bo się zużyły) za "wystarczające"?
                          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:08
                            Wlasnie i czeka na "tydzien" drugiej strony, az sie zlituje i kupi dziecku leki i buty...
                          • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:25
                            Iwoniaw oczywiscie, ze trzeba sie dogadac ale to jest podstawa gdy ma sie dzieci. Wymog spobowania przez rodzicow opieki naprzemiennej pewnie wymusilby na wielu rodzicach koniecznosc lepszej komunikacji i wspolpracy a tak jest tylko walka o pieniadze i wzaejmne utrudnianie sobie zycia nawet po rozwodzie. A jesli jeden rodzic widzi ze drugi zaraza zdrowie dziecka to wtedy sie przerywa taka opieke i idzie do sadu.
                            Jednak warto sprobowac bo to pozwala kazdemu z rodzicow nim faktycznie byc.
                            Wiesz, ojciec moich dzieci i moj maz tez uznaje wiele wydatkow za zbedne ale dzieci juz od dawna potrafia mu powiedziec ze jest w bledzie i on sie jednak przekonuje. To naprawde nie sa problemy tylko rodzin po rozwodach. Jednak gdybym sie z moim mezem rozstala to jak najbardziej chcialabym opieki naprzemiennej i mysle ze on tez.
                            • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:27
                              Leyre, podpisuję się pod Twoimi słowami.
                        • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:06
                          Oczywiscie ze nie kazdy, ale warto brac pod uwage potrzeby dziecka takze planujac te wydatki.
                          Oczywiscie, ze mozna sobie zalozyc nowa rodzine, ale trzeba miec swiadomosc, ze to pierwsze dziecko nie zniknie.

                          Moja kolezanka LO miala taka sytuacje, jej tata po rozwodzie mial jeszcze dwoje dzieci, wnoszac o obnizenie alimentow ze wzgledu na nie, dowiedzial sie od sedziny, ze planujac rodzine wiedzial o istnieniu corki i wiedzial ze bedzie musial ja utrzymywac jeszcze X lat, wiec w takim ukladzie powinien przemyslec kwestie ilosci pozostalych dzieci. Ten sam tatus wrecz zadal aby ona poszla na studia zaoczne bo jemu brakuje pieniedzy. Poszla na dzienne, dwa kierunki i wywalczyla podwyzszenie alimentow jeszczesmile.

                          A jesli kobieta z dziecmi wiaze sie z panem, ktory dobrze zarabia to pan jak najbardziej ma obowiazek dokladania sie do rachunkow domowych, z czego posrednio korzysta pani i jej dzieci, ale NIE MA obowiazku dokladania sie do tych dzieci.
                          A jesli przez obce dzieci pan nie bedzie finansowal swojemu prywatnej szkoly i roznych innych atrakcji to jest ostatnim .....

                          Ja mam jedno dziecko (meza tez smile), ale gdyby cos sie zmienilo i zwiazalabym sie z panem z dziecmi, to jak najbardziej dokladalabym sie % do rachunkow, ale nie wyobrazam soebie dolozenia chocby 1 zl, na wydatki na obce dzieci, wydawalabym na siebie i swoje, a to co by zostawalo odkladalabym na przyszlosc.
                          Kazdy kto by postepowal inaczej jest nie tylko .... rodzicem, ale tez zwyklym frajerem
                          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:14
                            a jesli by temu drugiemu mężowi coś sie wydarzyło, nie wiem, wypadek, strata pracy? też byś nie dołożyła nawet złotówki na wydatki na niego i "obce dzieci"?
                            • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:19
                              Ok, na niego w ostatecznosci tak, ale dzieci maja matke, niech ona doklada na swoje dzieci
                              • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:22
                                serio? ale obowiązek alimentacyjny istnieje nadal?
                                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:25
                                  Nie rozumiem pytania w tym kontekscie
                                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:28
                                    no ojciec ma obowiązek alimentacyjny w stosunku do dzieci, który nie ustał. nie pomagasz mu płacic alimentów, skoro on nie jest w stanie (czasowo)?
                                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:44
                                      Nie, nigdy nie placilabym na dzieci swojego faceta. Akurat bezrobotny mezczyzna jest w stanie zarobic na czarno tyle aby jakos zaplacic choc czesc alimentow, a jesli te dzieci bylyby z nami to oplacanie rachunkow uznalabym za pomoc az nadto.

                                      Mam taka kolezanke, jeszcze z pracy; zwiazana byla z rozwodnikiem z 2 dzieci, pan mial taki uklad z eks, ze placil jej alimenty na te dzieci, ale sam je wychowywal, jej warunek. Ona wlasciwie cala pensja wspierala jego i jego dzieci. Pamietam jaka bylam zdumiona widzac ze dziewczyna przy zarobkach +/- 5000 nie ma na zwykly krem czy buty, dopiero po dluzszych zwierzeniach sie okazalo jaka jest sytuacja. Ona wkladala pensje na wspolne konto, razem, formalnie, decydowali na co je przeznaczyc, ale pierwsze byly potrzeby dzieci i domu, jej wydatki byly fanaberia, bo dzieci wazniejsze.
                                      Dlugo, razem z inna kolezanka wybijalysmy jej z glowy tego pana i ten zwiazek bez perspektyw, bo o wspolnych dzieciach nawet mowy byc nie moglo, az w koncu sie udalo.
                                      Takze, trzeba dbac o siebie, swoje dzieci, a nie dawac sie okradac
                                    • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:45
                                      No ale dlaczego ma mu dokładać, skoro ma na utrzymaniu swoje dziecko? W takim układzie - tylko rozdzielność majątkowa.
                                      • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:49
                                        Ale nawet jakby nie miala, to z jakiej racji ma mu dokladac?
                                        Powinna odkladac na swoje przyszle dzieckio albo na spokojna starosc
                                        • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:09
                                          z racji tego może, że jak ludzie sie kochają, to sobie pomagają? ale moge się mylić.
                                          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:13
                                            Pomoc i milosc moga miec rozne oblicza, niekoniecznie wyrazac sie poprzez utrzymywanie cudzych dzieci
                                            • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:14
                                              ale to dziecko nie jest cudze, to jest dziecko Twojego męża. znasz je, lubisz.
                                              • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:21
                                                Ale nie jest moje, wiec dlaczego mialabym je utrzymywac?
                                                Jesli znam i lubie to mam z automatu utrzymywac?
                                                Dzieci sasiadow tez znam i lubie, a nie widze potrzeby ich dofinansowywania.
                                                Na szczescie mam meza, ktory tez jest ojcem mojego syna, ale jakbym kiedys, oby nie, miala okazje na zwiazek z panem ktory oczekiwalby ode mnie dokladania sie do jego dzieci to bylby koniec znajomosci
                                                • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:39
                                                  A jak ty sobie wyobrazasz takie zwiazki? Przeciez ktos kto decyduje sie na zwiazek z osoba ktora ma dzieci decyduje sie tez na finasowanie potrzeb tych dzieci, zwlaszcza jesli mieszkaja razem. Nie mowimy tu o fiansowaniu dzieci sasiadow a twojego partnera. Oczywiscie, ze to nie twoj obowiazek ale nie wszystko robi sie z poczucia obowiazku.
                                                  Wyobrazam sobie sytuacje, ze gdybym byla z partnerem to nie oczekiwalabym jego wkladu finasowego w moje dzieci ale gdybym widziala ze traktuje to n.a. zasadzie to nie moje i nie dam to nie rozpatrywalabym go jako partnera.
                                                  • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:53
                                                    A skad wiesz, ze ktos taki decyduje sie na finansowanie potrzeb tych dzieci?
                                                    Ja nie finansowalabym dzieci partnera, nigdy w zyciu, jesli przez to stracilabym ewentualna szanse na zwiazek z kims kto by tego oczekiwal, to mala strata.
                                                    Wiesz, w Twoich wywodach drazni mnie cos innego; uwazasz ze pan nawet zarabiajac duzo ma obowiazek finansowania jedynie podstawowych potrzeb WLASNEGO dziecka, uwazajac wszelkie koszty dodatkowe za zbedne fanaberie, na ktore moze mu nie starczyc, nawet gdy zarabia kilkanascie tys./mies.
                                                    Ale z drugiej strony uwazasz, ze ten sam pan wiazac sie kobieta z dziecmi powinien w jakims stopniu dokladac sie do utrzymania tych jej dzieci. Niejako kosztem wlasnego.
                                                    Tak, decysujac sie na zwiazek z osoba z dziecmi pan jak najbardziej ma obowiazek partycypowac w rachunkach, w kosztach jedzenia. Ale nic wiecej, jesli dziecko nowej pani potrzebuje ortodonty lub korepetycji to jest to obowiazekiem matki i ojca mu to zapewnic.
                                                    Pan powinien dbac o wlasne dziecko, o to aby mialo jak najlepiej, a ewentualne nadwyzki zamiast na cudze dzieci powinien przeznaczac na fundusz inwestycyjny dla swojego dziecka
                                                  • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 17:18
                                                    Ja nie finansowalabym dzieci partnera, nigdy w zyciu, jesli przez to stracilabym ewentualna szanse na zwiazek z kims kto by tego oczekiwal, to mala strata.

                                                    Fakt, dla tej osoby zadna strata.

                                                    I tak, rodzic moze zdecydowac nawet zarabiajac duzo ze jakies wydatki sa fanaberia np prywatna szkola i ma do tego prawo jednoczesnie ma prawo partycypowac w utrzymaniu dzieci swojego nowego partnera/ki tak dlugo jak dlugo placi uzgodnione wczensiej alimenty i nikomu nic do tego
                                                  • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 17:27
                                                    A dla tej drugiej jeszcze mniejsza, nie chcialbym sie zwiazac z naciagaczem.

                                                    Owszem ma prawo, ale zalujac wlasnemu dziecku pieniedzy chocby na fanaberie, a jednoczesnie dajac je obcym dzieciom, moim zdaniem, na miano rodzica juz nie zasluguje.
                                                    Gdyby moj tata albo maz tak zrobili nie chcialabym ich znac. Ale na szczescie obaj sa normalnymi ludzmi, ktorzy nie okradaliby wlasnych dzieci zeby dac cudzym.
                                                    Zalezy tez co masz na mysli piszac "uzgodnione alimenty" bo jesli go stac to powinien placic tyle aby na fanaberie wystarczylo, a skoro stac go na utrzymywanie obcych dzieci to znaczy ze alimenty sa najwidoczniej za niskie.
                  • ichi51e Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:41
                    A co jak ojciec zarabia 20k jest chorobliwie skapi zaluje sobie zaluje dziecku ubrania z lumpa sportow nie uprawia jezdzi komunikacja dzieci posyla do szkoly panstwowej a kase zbiera na wszelki wypadek? Sa i tacy...
        • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:01
          jeśli pan na srilankę zabrał syna, to oczywiście pani byłej żonie nic do tematu wakacji pana.

          pytanie czy zabrał? czy po prostu w tej byłej kiedyś rodzinie tata zawsze spędzał wakacje bez dzieci?

          zaryzykujesz odpowiedź?
          • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:26
            "jeśli pan na srilankę zabrał syna, to oczywiście pani byłej żonie nic do tematu wakacji pana.

            pytanie czy zabrał? czy po prostu w tej byłej kiedyś rodzinie tata zawsze spędzał wakacje bez dzieci?

            zaryzykujesz odpowiedź? "

            A jeśli wcześniej (lub później) zabrał / wysłał syna gdzieś, gdzie było synowi (!) fajnie, to co? Zaryzykujesz odpowiedź?
            Nie ma sensu ryzykować. Dlatego nie lubię takich emocjonalnych tekstów z tezą zamiast konkretnych informacji.
            Bo to potem okazuje się, że jak w tym dowcipie o Radiu Erewań. "Czy to prawda, że na Placu Czerwonym rozdają samochody? Radio Erewań odpowiada: tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną" wink
            • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:07
              no cóż, jestem znaną ryzykantką, więc ja mogę obstawiać,

              nie, nie zabrał syna na wakacje, jeśli uważasz, że się mylę, dowód poproszę.
              • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 17:23
                JJa poproszę o dowód, że tego nie zrobił wink
                • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 19:23
                  no,masz napisane że syn pojechał na tę srilankę? chyba jednak nie. czyli nie zabrał ze sobą dziecka na wakacje, a że może wysłał na obóz? wysłanie syna to nie jest zaangażowanie w osobistą opiekę - wiem coś o tym bo sama w tym roku z dzieckiem jednym pojechałam na tę przysłowiową sri,lankę a drugiego wysłałam w krzaki na obóz do lasu. nie dam sobie wmówić, że oba wyjazdy dla dzieci były tak samo równoważne pod względem kontaktu na lini dziecko -rodzic ani wrażeń. zresztą syn obozowy widzał nasze zdjęcia i jednak żałował że się z nami nie zabrał.

                  no ale ty będziesz udowadniać że jednak to jest to samo. dziecko, nieważne czyje, wyjazd, nieważne z kim. dziękuję za uwagę.
                  • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 22:06
                    Moja droga, trochę logiki. Napisałaś:
                    "nie, nie zabrał syna na wakacje, jeśli uważasz, że się mylę, dowód poproszę."

                    To, że syn nie pojechał na Sri Lankę absolutnie nie oznacza, że ojciec nie zapewnił mu innych wakacji, w innym terminie. Mógł pojechać z nim na Majorkę czy inne Kanary, mógł wysłać go na wymarzony obóz sportowy, który dla syna był 10 razy bardziej atrakcyjny niż bujanie się ze starymi.
                    Udowodnij, że nie wink
                  • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 22:10
                    I bądź łaskawa nie wmawiać mi co ja to niby.
                    Piszę chyba wyraźnie - brak konkretnych argumentów. Tylko emocjonalna manipulacja.
                    Lubisz jak Ci ktoś na emocjach gra i pozwala żebyś się domyślała faktów? Co kto lubi. Ja nieszczególnie.
                    • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 12:47
                      gł pojechać z nim na Majorkę czy inne Kanary, mógł wysłać go
                      pozwala żebyś się domyślała faktów?

                      ależ doskonale grasz na emocjach domyślając się faktów

                      a twarde fakty są takie, że gdyby syn był na majorce z ojcem to by matka nie czepiała się wyjazdu bez dziecka, sie jednak czepia, pewnie to zła kobieta...
                      twarde fakty są też takie, że na sri lankę nie jedzie się na łykend, a przeciętny zjadacz chleba nie ma tyle urlopu by raz jechać na majorkę z jednym dzieckie a na srilankę z drugim
                      raczej pan zarabiający te naście tysi to musi na nie robić, a nie wakacjować się z każdym członkiem z rodziny z osobna.

                      • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 15:29
                        "gdyby syn był na majorce z ojcem to by matka nie czepiała się"

                        Aaa to Ty ją znasz? No skoro znasz i wiesz na pewno, to ja przepraszam...
                        Jednak coś mi mówi, że tylko domniemywasz...
                        Różnica między nami jest taka, że ja dopuszczam, że jest tak, jak mówisz. Ty natomiast nie dopuszczasz innej wersji niż własna.
                        • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 17:17
                          nie muszę jej znać, by wiedzieć, że syn na srilance z ojcem nie był.(rozumiem, że ty w swoich szerokich horyzontach dpuszczasz wersję, że był tylko matka kłamie - z mojej strony to już koniec tematu, tak, był na pewno a matka sie czepia bo tez by chciała tam byc)



                          • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 18:59
                            Kobieto, ja Cię proszę, mniej emocji, więcej logiki.
                            W żadnym miejscu nie stwierdziłam, że chłopiec był z ojcem na tej zasmarkanej Sri Lance.
                            Pytam jaką masz pewność (rozumiesz różnicę między pewnością a przypuszczeniem?), że ojciec nie zapewnił mu innych wakacji? Czy w tekście znajduje się potwierdzenie "twardych faktów", że tego nie zrobił?
                            I bardzo proszę, nie pisz, że coś rozumiesz, skoro nie potrafisz przeczytać prostego zdania brzmiacego: "ja dopuszczam, że jest tak, jak mówisz", które napisałam dziś o godzinie 15.29.
    • stacie_o Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:05
      Pade, zostań w wątku, ja mam wygaszoną araceli. Od razu forum inne. Pytam, czy już było:
      - pani niech da drugie tyle
      - pani niegospodarna
      - jak pan nie jest ostatnią łajzą i płaci choć mało, to nienależy narzekać
      - widziały gały co brały
      - może neksia funduje
      - niech pani zmieni pracę na lepszą
      Mamy ematkowe Bingo?
      • daszutka Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:08
        BINGO jest
        • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:31
          I to we wszystkich kolumnach, rzędach i przekątnych na raz big_grin
          • migona Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:44
            kurcze, nawet popcornu nie zdążyłam przygotować sad
      • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:35
        mamybig_grin
      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 11:47
        a inne bingo?
        pan olewa swoje dziecko i ma je w dupie
        pan jest kłamliwą szują bo nie dopłaca regularnie do alimentów
        skoro pan jeździ na wakacje to znaczy, że jest ostatnią łajzą bo powinien ostatni grosz wydać na "stare" dziecko
        wyliczanie czasu, jakie spędzają stare i nowe dzieci z ojcem i twierdzenie, że ciągle należy rozwód wynagradzać starym dzieciom
        pan powinien poszukac lepszej pracy, skoro nie wydoła
        next ma się nie narzucać ale z drugiej strony powinna słuzyć pomocą w momencie, jeśli pan ma jakiś problem i finansowy dołek, bo przeciez dziecko musi jeść
        next nie może liczyć na urlop ze swoim chłopem, ponieważ jest "stare " dziecko i widziały gały co brały (czyli dzieciatego)



        mogłabym tak długo tylko po co? nie widzicie, że nie ma uniwersalnych prawd i życie nie jest czarno-białe? że nie zawsze to matka jest kryształowa a ojciec zawsze zły? i odwrotnie, nie zawsze ex jest harpią a biedny tatuś pokrzywdzony i sprowadzony do roli bankomatu?
        • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:18
          No pech, nic z tych rzeczy big_grin
          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:23
            a odniesiesz się prosze do mojego pytania?
            • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:43
              Do tego, czy nie widzimy, że sytuacje takie nie są zazwyczaj czarno-białe? Sądzę na podstawie wypowiedzi w tym wątku, że większość osób to widzi. Nie widzę postów sugerujących to, co określiłaś jako "drugie bingo" - nikt nie chce rozwiedzionego ojca doprowadzać do ruiny wakacjami dziecięcia w Meksyku. Natomiast dziwne (dla mnie) są wściekłe ataki niektórych dyskutantek na najdrobniejszą sugestię, że skoro matka chce więcej pieniędzy na utrzymanie dziecka od ojca, to oprócz opcji, że jest niegospodarna/chciwa/sama chce żyć w luksusach z alimentów dziecka, istnieje też opcja, że ojciec rzeczywiście płaci za mało i zmiana tej sytuacji to krok w dobrym kierunku, zwłaszcza jeśli ów ojciec sam nie bieduje, a wydatek, o którym mowa, to nie piętnasta kreacja od Diora, tylko aparat na zęby.
              • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:58
                no cóż, nie pierwszy raz okazuje się, ze każdy widzi, co che zobaczyć.
                • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:06
                  No cóż, trudno mówić, że "chcę" coś konkretnego zobaczyć - ani ja, ani mąż nie mamy dzieci z innych związków ani nie toczymy sporów o pieniądze na utrzymanie naszych wspólnych, więc moje obserwacje w tej materii są całkowicie "z boku". I jakoś - niezależnie od "chęci" jakie mi przypisujesz - częściej widzę rozwiedzione/samotne matki pokrywające zdecydowanie więcej niż połowę kwoty utrzymania dziecka przy jednoczesnym niemal 100% zapewnianiu mu opieki i logistyki codziennej, niż takowe matki żyjące z alimentów dziecka i przeznaczające te zawrotne sumy na spa, fryzjera i torebki.
                  • pade Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:12
                    Ja tak samo.
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:18
                    alez ja jestem matką pokrywającą więcej niż połowę wydatków na dziecko i zapewniającą mu 100% opieki (ojciec nigdy na weekend go nie zabrał), pomimo zdecydowanego dysonansu w zarobkach na korzyść exa. niemniej uważam, że lepiej odciąć się od życia exa, niż potajemnie śledzić na fb jego życie i frustrować się podróżami.
                    jednocześnie nie wyobrażam sobie zycia w spoób wyżej proponowany, że dziecko dostawałoby alimenty zdecydowanie wyższe niż pieniądze, na jakie stać mnie - bo wtedy, siłą rzeczy - ex by mnie utrzymywał. nie widze tu dobrego rozwiązania
                    • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:30
                      ja jestem matką pokrywającą więcej niż połowę wydatków na dziecko i zapewn
                      > iającą mu 100% opieki


                      nie wyobrażam sobie zycia w spoób wyżej proponowany, że dziecko do
                      > stawałoby alimenty zdecydowanie wyższe niż pieniądze, na jakie stać mnie - bo w
                      > tedy, siłą rzeczy - ex by mnie utrzymywał.


                      Czyli teraz ty utrzymujesz eksa, skoro gdyby on pokrywał więcej niż 50% wydatków na dziecko (nawet bez przejęcia 100% opieki) to uważasz, że utrzymywałby ciebie?

                      Ja jestem sobie spokojnie w stanie wyobrazić, że przy wysokich alimentach matka przeznacza je na szkołę/wyjazdy/ubrania/gadżety dla dziecka, na jakie nie byłoby ją stać (nawet gdyby miała pokryć "tylko" 50%), zaś siebie utrzymuje całkowicie samodzielnie. I uważam, że m.in. "dzięki" takiej postawie, jaką prezentujesz, "byli ojcowie" mają skąd czerpać garściami argumenty, dlaczego to oni nic nie muszą, a opłacenie własnemu dziecku (!) czegokolwiek ponad minimum socjalne jest "sponsorowaniem byłej".
                      • karen_ann Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:35
                        Dokładnie. Na zasadzie inne panie uniosły się honorem i zakasały rękawy to twoja matka synku niech też tak zrobi.
                  • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:24
                    Iwonia, i dodam jeszcze, że może własnie dlatego, że nie jesteś w takiej sytuacji osobiście, nie widzisz, jak bardzo te sprawy są skomplikowane i od ilu czynników zależy, jak się układa relacja ex małżonków.
                    • iwoniaw Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:32
                      Może. A może właśnie widzę pewne rzeczy, bo nie jestem spętana myślą "nie chcę wyjść na...", "niech on sobie nie myśli, że...", "nie będzie mógł dziecku powiedzieć, że ja/on..."?
                      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:36
                        może i tak
    • muchy_w_nosie Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 12:22
      Uprocilaś trochę, bo po przeczytaniu posta stwierdziłam, że kobieta szasta forsą a tu okazuje się że puscila gotowkę na zaplacenie posezonowych rachunków za ogrzewanie i wymianę aparatu na zęby zapewne dziecka, no każdego może przycisnąć. 200 zł nie fortuna, ojciec mogł odjąć od alimentow za następny miesiac jak ma problem.
      • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 22:25
        muchy_w_nosie napisał(a):

        > Uprocilaś trochę, bo po przeczytaniu posta stwierdziłam, że kobieta szasta fors
        > ą a tu okazuje się że puscila gotowkę na zaplacenie posezonowych rachunków za o
        > grzewanie i wymianę aparatu na zęby zapewne dziecka, no każdego może przycisnąć
        > . 200 zł nie fortuna, ojciec mogł odjąć od alimentow za następny miesiac jak ma
        > problem.

        Sęk w tym, że matka NIE POPROSIŁA o "zaliczkę" na poczet przyszłych alimentów, tylko chciała żeby jej DAŁ.

        Bo ją tak samo zaskoczyło rozliczenie po sezonie grzewczym, jak zima co roku zaskakuje drogowców. Wymiana aparatu też może poczekać miesiąc, naprawdę
        Byłam samotną matką, niby powinnam się solidaryzować bo wiem jak to jest, ale jakoś nie potrafię. Może przez to, że artykuł jest idiotycznie napisany, napastliwy i przejaskrawiony, tyle że niecelnie.
    • kwietniowka2011 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 13:29
      za mało danych jest w artykule, w sumie nie wiadomo czy pani ma jedno dziecko czy więcej
      1200 na jedno to nie tak tragicznie
      z drugiej strony nie wiadomo jaki jest wkład opieki, z reguły wkład matki jest nieporównywalnie większy, więc nie można liczyć (i sąd też tak nie liczy), że jak ojciec daje 1200 to matka ma dołożyć drugie tyle
      nie wiadomo też kiedy były zasądzone alimenty, może na dziecko przedszkolne, a dziecko szkolne generuje większe koszty, nastolatek, szczególnie chłopak, je dużo i z ciuchów tez błyskawicznie wyrasta
      do tego dochodzą wydatki extra typu komputer, telefon czy np. obóz, który kosztuje 2000+ i z alimentów raczej by było ciężko na to odłożyć
      no ale może ojciec spędza z dzieckiem jakąś część wakacji i ją finansuje, nie wiemy
      generalnie wszystko zależy chyba od poczucia przyzwoitości jednej i drugiej strony, dobry ojciec by dał na te korki jak go stać, na alimentach 1200 była żona raczej się nie wzbogaci wink
    • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:01
      Tak czytam wszystko... co z tą kasą?? To NAPRAWDĘ tak ważne żeby dziecko miało markowe ciuchy i w wieku 10 lat na koncie wakacje w każdym z europejskich krajów, co najmniej?
      Pani nie narzeka, że ex mąż za mało czasu z dziećmi spędza, że nie zabrał dzieci na tę chromoloną Sri Lankę. Ona narzeka na zbyt mały metraż mieszkania, na brak żywej gotówki. Kasa, kasa, kasa. Bo przecież kasa kiedyś była. Jak widać, to była kasa ex męża, nie pani.
      I jasne, łatwiej wyciągnąć kasę niż zainteresowanie dzieckiem, zainteresowania żaden komornik z konta nie ściągnie.
      Jednakowoż, czytając przerzucanie się przechwałkami o prywatnych szkołach, stwierdzeniami, że 1200 zł na osobę to nędza i dno, itd. zastanawiam się bardzo na kogo wychowywane są dzieci tak myślących rodziców.
      To taka tragedia, że dziecko tapety z Violettą nie będzie miało? A musi? Jasne, chce się dziecku dać wszystko, to naturalny odruch. Ale od tego rodzice powinni mózg mieć żeby dozować dziecku to "wszystko".
      Nie wiem, czy to taka poza na forum niektórych... Oby.
      Bo co będzie, jeśli, nie daj Boże, tym rodzicom kiedyś zabraknie pieniędzy. Trauma dla dziecka i w ogóle koniec życia, bo iPhone najnowszy niedostępny, bo ciuchy z Lidla zamiast, bo wakacje w domu albo pod namiotem...
      Wstyd nie zapłacić dziecku za prywatną szkołę?
      Wstyd to wychować dziecko na roszczeniowego głąba, dla którego kasa jest wyznacznikiem wartości człowieka.
      Wstyd to uważać, że dziecku rozwiedzionych rodziców ten rozwód trzeba pieniędzmi wynagradzać.
      • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:05
        odpowiedz mi proszę, czy umiałabyś żyć tak, że jedno z dzieci, mieszkających z Tobą miałoby na miesiąc dużo więcej środków, niż pozostali domownicy? jak to się robi? bo ja nie potrafiłabym.
        • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:09
          Normalnie, jezeli ktos nie potrafi tak zyc to moze powinien oddac dziecko lepiej zarabiajacemu rodzicowi albo postarac sie aby maz nr 2 zarabial rownie duzo jak pierwszy.
          Jak to sobie wyobrazasz inaczej odmowisz dziecku tenisa czy prywatnej szkoly na ktora placi jego tata bo nie stac Cie na to samo dla drugiego, czyli wyrownajmy w dol?
          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:16
            sęk w tym, że nie zawsze można oddać dziecko, bo jego ojciec się nie pali.
            nie wiem, jakoś mnie razi wizja wychowania dzieci w jednym domu tak, że jedno stac na wszystko, a drugie na dużo mniej. jest to dla mnie problematyczne, bo z pewnością generuje konflikt (miedzy dziećmi np).
          • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:23
            "Jak to sobie wyobrazasz inaczej odmowisz dziecku tenisa czy prywatnej szkoly na ktora placi jego tata bo nie stac Cie na to samo dla drugiego"
            No właśnie tak bym zrobiła. Jeśli dzieci z różnych związków mają żyć pod jednym dachem, muszą być traktowane jednakowo.
            Jeśli mnie nie stać na pełen wypas dla wszystkich, robię pół wypas, ale dla wszystkich.
            Pieniądze mają to do siebie, że raz są, a raz nie. Chyba, że ktoś jest "bogaty z domu". Ja nie jestem, sama zarabiam na to, co mam. Tak samo mój mąż. I może się zdarzyć (już się zdarzyło w ciągu ostatnich 10 lat), że jedno z nas lub oboje straci dochód lub zacznie zarabiać znacznie mniej. Wtedy CAŁA rodzina musi się dostosować.
            Pieniądze to nie wszystko (truizm, ale takie są fakty). A już na pewno zarobki nie powinny mieć decydującego wpływu na to kto zajmuje się dziećmi po rozwodzie.
            • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:31
              Czyli zrzekłabyś się kasy na szkołę prywatną?

              A jak ojciec uprze się, że jego dziecko ma chodzić do szkoły prywatnej? W końcu o takich sprawach decyduje się wspólnie?
            • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:33
              Ale w takim ukladzie ojciec dziecka i dziecko tez maja cos do powiedzenia, a jesli obaj chca tej szkoly?
              A na tenisa i konie ojciec moze zabierac dzeicko w swoim czasie.
              Dobry sposob opisala arwena, ojciec placi male alimenty, ale placi na szkole, kupuje dziecku ubrania, sponsoruje wyjazdy i zajecia dodatkowe. I co w takim ukladzie? Zabronisz mu?
              • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:38
                Mysle ze jesli ojciec placi za to co wymienilas to juz zadnych alimentow nie placi
                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:42
                  arwena pisala ze 1000 zl placi
                • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:47
                  Płaci - tysiąc złoty.
                • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:48
                  a wcześniej płacił 3500. Teraz wystąpił o przejęcie całkowitej opieki.
              • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:45
                Hurtem do Arweny i do Ciebie - przede wszystkim ustalamy wspólnie, a nie, że ktoś sam autorytarnie decyduje.
                Jeśli jedno dziecko chce i jego ojciec opłaca sam, to robimy z aktualnym mężem / partnerem tak, żeby pozostałe też COŚ miały.
                Jeśli nie to samo, to coś porównywalnego. Nie wszystkie dzieci muszą chodzić na konie czy tenisa, bo nie wszystkie chcą. W zamian mogą dostać coś swojego, co nie wypłucze nam kieszeni.
                Nie zgadzałabym się natomiast na kupowanie ubrań znacznie odbiegających od tych, które jesteśmy w stanie kupić reszcie, to samo ze sprzętem typu telefon, komputer - w sytuacji, gdyby dziecko mieszkało na stałe ze mną. Głównie ze względu na moje podejście do tego tematu.
                Z drugiej strony - gdyby moje dziecko miało taką postawę, że zwisa mu samopoczucie rodzeństwa, nawet przyrodniego, byłaby to dla mnie porażka wychowawcza. Można to wszystko poukładać bez generowania konfliktów w rodzinie.
                • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:50
                  dokładnie tak
                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:00
                  Ok, z tym sie zgodze. Ubrania, ok, zreszta ja jestem przeciwniczka kupowania super markowych ubran na jeden sezon, dobrej jakosci, porzadne rzeczy, ale bez przesady. Podobnie ze sprzetem elektronicznym.
                  Natomiast jestem przeciwniczka pozbawiania dziecka tej prywatnej szkoly i fajnych zajec dodatkowych dlatego ze matki nie stac na to samo dla drugiego, ona wraz z ojcem tego dziecka powinna postarac sie aby ich dziecko tez COS mialo, chocby zajecia teatralne czy rysunkowe w domu kultury.
                  A widzisz ja uznalabym za proazke gdyby moje dziecko rezygnowalo z zajec dodatkowych bo rodzenstwu bedzie przykro.
                  W rodzinach patchworkowych nigdy nie jest po rowno; jedno dziecko ma lekcje jazdy konnej, drugie mame i tate razem, to tez warto dziecku wyjasnic, aby ZADNE nie czulo sie pokrzywdzone
                  • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 07:17
                    "W rodzinach patchworkowych nigdy nie jest po rowno; jedno dziecko ma lekcje jazdy konnej, drugie mame i tate razem, to tez warto dziecku wyjasnic, aby ZADNE nie czulo sie pokrzywdzone "

                    Masz rację. Nawet w rodzinach nuklearnych nie jest po równo. Każde dziecko ma inne potrzeby i nie ma możliwości żeby każdemu dać dokładnie taki sam zestaw. Jedno potrzebuje korepetycji, inne nauki gry na jakimś instrumencie, a jeszcze inne rehabilitacji. Czasu też każde potrzebuje w innym wymiarze. To jest oczywiste.
                    Nie też ulega wątpliwości, że jedne zajęcia są droższe (tenis, konie), a inne tańsze (szachy), a pianino kosztuje więcej niż gitara. Inaczej wygląda też zapewnienie zajęć amatorskich, a inaczej profesjonalnych treningów. Dlatego też napisałam wyżej, że dla wszystkich COŚ, co nie oznacza dokładnie po równo.
                    W kwestii porażki rodzicielskiej bardziej chodziło mi o postawę materialistyczno-roszczeniową, typu "CHCĘ mieć super-ekstra-wywalony w kosmos laptop, ojca na to stać i zwisa mi, że moje rodzeństwo nawet o takim nie może pomarzyć".
        • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:17
          Kama, ja w ogóle jestem niereprezentatywna, bo nie dość, że do cudzych dzieci nie mam problemu dokładać, to jeszcze uważam, że dzieci powinny być uczone dążenia do czegoś, a nie dostawać wszystko na tacy.
          I nie, nie potrafiłabym żyć tak, że jest dysproporcja w utrzymaniu domowników. Wszyscy są traktowani równo.
          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:21
            dzięki, bo serio zaczęłam się zastanawiać na sobą
          • kama265 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:22
            i nie wiem, po co w ogóle być w związku (i co to za związek) - żeby liczyć każdą złotówkę - to moje, na moje dziecko, to Twoje - na Twoje. no dla mnie nie do ogarnięcia temat.
            • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:25
              Ja też nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem wartościowania ludzi pod kątem stanu posiadania. Dobry człowiek, ale wypad, bo zarabia za mało? No cóż... Na szczęście nie mam takiego problemu wink
          • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:29
            A co ma jedno do drugiego, tzn. dazenie do czegos, a dawanie dzieciom duzo? Dazenie przypadku dziecka do czegos to pilna nauka, czasem zajecia dodatkowe, co wiec w tym zlego w tym ze rodzic, ktorego na to stac za to zaplaci. Przeciez np 12 latek sam nie zarobi. Mozna go uczyc pracy, obowiazkow, pomocy w domu, pokazywac osoby potrzebujace, ktorym nalezy sie pomoc, ale do pracy go nie wyslesz, ja tak bylam wychowywana.

            Jesli nie akceptujesz dysproporcji w utrzymywaniu domownikow, to albo trzeba miec dzieci z panami na tym samym poziomie finansowym albo rozwiazac to jakos inaczej. Bo ja z kolei nie akceptuje pozbawiania dziecka szans na nauke czy poznanie czego tylko dlatego ze nie stac by mnie bylo aby to samo dac drugiemu. A z kolei jesli, jak to opisala arwena, dokladasz z alimentow do kosztow rodziny, takze nowego dziecka, to zwyczajnie okradasz wlasne dziecko
            • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:35
              "Jesli nie akceptujesz dysproporcji w utrzymywaniu domownikow, to albo trzeba miec dzieci z panami na tym samym poziomie finansowym albo rozwiazac to jakos inaczej."

              No właśnie rozwiązujemy inaczej smile Tworzymy rodzinę i nie ma podziału na swoje i nieswoje.

              "Bo ja z kolei nie akceptuje pozbawiania dziecka szans na nauke czy poznanie czego tylko dlatego ze nie stac by mnie bylo aby to samo dac drugiemu. "

              To już Twój problem. Różnica poglądów i tyle.

              "A z kolei jesli, jak to opisala arwena, dokladasz z alimentow do kosztow rodziny, takze nowego dziecka, to zwyczajnie okradasz wlasne dziecko "

              Daję mojemu dziecku coś znacznie ważniejszego niż brzęcząca gotówka.
              • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:41
                >>No właśnie rozwiązujemy inaczej smile Tworzymy rodzinę i nie ma podziału na swoje i nieswoje.

                Tylko ze eks, platnik tych alimentow ma prawo uwazac inaczej, on daje pieniadze na SWOJE dziecko, a nie na cala Twoja rodzine. Jego prawo.

                >>Daję mojemu dziecku coś znacznie ważniejszego niż brzęcząca gotówka

                Jedno nie wyklucza drugiego, czy dawanie duzo w sensie finansowym, ulatwianie startu poprzez mozliwosci, dodatkowe umiejetnosci wyklucza dawanie dziecku milosci, uczenie go wartosci?
                Mozesz dawac co chcesz, ale nie mozesz zabraniac aby jego ojciec oprocz tego dawal mu na tenisa, konie, narty i prywatna szkole
                • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:48
                  Ojciec - płatnik alimentów? Wybacz, nie ze mną takie układy.
                  Albo ojciec uczestniczy aktywnie w życiu swojego dziecka i wtedy, w swoim czasie, może mu dawać co mu się żywnie podoba, albo nie uczestniczy, a wtedy niech się wypcha swoją kasą, niech ja odkłada dziecku na konto, cokolwiek. Jeśli to na mnie (i moim aktualnym) spoczywałby cały lub niemal cały ciężar odpowiedzialności wychowawczej, nie widzę powodu żeby ojciec dziecka szastał kasą i funkcjonował na zasadzie - płacę to wymagam.
                  • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:52
                    Miniulowa, odnosilam sie do przypadku opisanego przez arwene, kiedy ojciec i placi i zajmuje sie dzieckiem.
                    Dlatego napisalam - platnik alimentow, co nie wykucza aktywnego ojcostwa.
                    • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:59
                      Przypadek opisany przez Arwenę zawiera sytuację, w której matka nie wywiązuje się należycie z obowiązków wobec dziecka. I to już wyklucza porozumienie między rodzicami, które jest podstawą.
                      W takie sytuacji, gdyby ojciec dziecka aktywnie uczestniczył w jego życiu, nie brałabym alimentów tylko uzgadniała z tym ojcem wydatki na dziecko w taki sposób, że ojciec z dzieckiem może sobie jechać na Sri Lankę 4 razy w roku jeśli go stać, ale nie kupuje najnowszego iPhone'a lub kupuje, ale do użytku u siebie w domu.
                      Dziecko w wieku 13 lat zyskuje prawo do wybrania miejsca zamieszkania. Najwyżej wybierze mieszkanie na stałe u ojca. Co oczywiście byłoby dla mnie ciosem... ale trudno, konsekwencja niewłaściwego wyboru ojca dla dziecka sad
                      • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:02
                        >>Najwyżej wybierze mieszkanie na stałe u ojca. Co oczywiście byłoby dla mnie ciosem... ale trudno, >>konsekwencja niewłaściwego wyboru ojca dla dziecka

                        Dlaczego niewlasciwego wyboru, skoro dziecko zdecydowalo ze chce mieszkac z ojcem, to ja nic niewlasciwego w takim ojcu nie widze
                        • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:36
                          No jak to - zły ojciec, bo go stać i chce pełnej opieki nad dzieckiem. Złe dziecko - bo wybiera dobrobyt u ojca zamiast biedowania u matki.
                          • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 17:11
                            Ojciec, dla którego głównym argumentem jest kasa jest złym ojcem. Wyżej pisałam o dogadywaniu się. Albo nie doczytałaś, albo mie jest to dla Ciebie istotne.
                            Dziecko, które kieruje się w wyborach finansami to porażka rodzicielska.
                        • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 17:14
                          Jeszcze raz - jeśli powodem decyzji będą wyłącznie pieniądze, jeśli ojciec będzie dziecko skłaniał do tej decyzji pieniędzmi, jeśli nie będzie prowadził z matką dialogu na temat wychowania dziecka i nie będzie szanował jej zdania, to znaczy, że to nie jest dobry ojciec.
                          • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:38
                            W omawianym przypadku - z matką nie da się znaleźć porozumienia. Matka nie widzi nic złego w tym, że nastolatek mieszka w jednym pokoju z kilkulatkiem. I to w mieszkaniu, które należy do tego nastolatka.
                            Matka miała pomysł sprzedać to mieszkanie i kupić większe ( dobierając trochę kredytu ). Na szczęście na taką operację sąd musi wyrazic zgodę i ex mąż skutecznie to zablokował.
                            • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:44
                              Arwena, w takim przypadku sytuacja jest absurdalna, bo dziecko powinno mieszkać z ojcem, jeśli relacje między nimi są dobre. Matka nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego i działa wbrew interesom dziecka.
                              • arwena_11 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 18:54
                                No więc ojciec walczy. Matka też walczy - bo jak przegra - traci ten 1000 i mieszkanie. Tylko dopiero się chyba jedna rozprawa odbyła. Teraz ma wejść RODK i coś tam sprawdzać. Nie mam pojęcia po co.
                                • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 21:53
                                  No to nie zazdroszczę. Rodk, a w zasadzie jakoś inaczej teraz się to nazywa standardowo nie są przychylne ojcom sad Ale miejmy nadzieję, że będzie ok.
                                • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 11:24
                                  Na szczescie chlopiec ma 14 lat, wiec jego zdanie musza brac pod uwage. Mam nadzieje ze ojciec zablokowal mozliwosc meldunku w mieszkaniu syna dla meza i nowego dziecka swojej eks; bo w przeciwnym razie trudno bedzie sie ich pozbyc, a tego typu pani raczej sama sie nie wyniesie
                                  • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 11:57
                                    "Na szczescie chlopiec ma 14 lat, wiec jego zdanie musza brac pod uwage. "

                                    Pytanie czy ojciec będzie narażał dziecko na konieczność opowiedzenia się przeciwko matce, która zapewne już od dawna wywiera na dziecko presję psychiczną.

                                    "Mam nadzieje ze ojciec zablokowal mozliwosc meldunku w mieszkaniu syna dla meza i nowego dziecka swojej eks"

                                    Nie ma możliwości zablokowania zameldowania kogokolwiek. Jeśli nowy mąż mieszka w tym mieszkaniu (o dziecku nie wspominając), to może się sam zameldować, bez zgody, a nawet tego ojca. Zwłaszcza, jeśli matka jest tzw. "głównym opiekunem", czyli jej powierzone zostało sprawowanie władzy rodzicielskiej, a zatem zarząd nad majątkiem dziecka. Wtedy ona decyduje kto może mieszkać i na jakich warunkach.
                                    • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 11:58
                                      * bez zgody, a nawet tego ojca -> bez zgody, a nawet wiedzy tego ojca
                                    • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 12:36
                                      Chyba juz sie na to zdecydowal, skoro wniosl sprawe do sadu, mysle ze nie zrobil tego wbrew 14 latkowi.
                                      Jesli matka wywiera na dziecku presje psychiczna, to tym bardziej nalezy je od niej jak najszybciej zabrac.

                                      Na szczescie, jesli ojciec przejmie opieke, to przejmie tez zarzad nad majatkiem syna, dobrze ze tak wczesnie, przynajmniej zdazy do 18 stki syna "wyprowadzic" eks z cudzego mieszkania, bo ten typ sie nie odda mozliwosci pasozytowania bez walki
                                      • miniulowa Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 12:51
                                        "Chyba juz sie na to zdecydowal, skoro wniosl sprawe do sadu, mysle ze nie zrobil tego wbrew 14 latkowi.
                                        Jesli matka wywiera na dziecku presje psychiczna, to tym bardziej nalezy je od niej jak najszybciej zabrac."
                                        To, że złożył wniosek o przejęcie opieki nie oznacza, że zdecydował się by syn był przesłuchiwany.
                                        A postawa matki nie bardzo się przekłada na decyzje sądów.

                                        "Na szczescie, jesli ojciec przejmie opieke, to przejmie tez zarzad nad majatkiem syna, dobrze ze tak wczesnie, przynajmniej zdazy do 18 stki syna "wyprowadzic" eks z cudzego mieszkania, bo ten typ sie nie odda mozliwosci pasozytowania bez walki "

                                        Biorąc pod uwagę tempo postępowań sadowych, może się okazać, że nie zdąży wink
                                        • lea.letizia Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 13:00
                                          Mysle ze 14 latek jakos sobie z przesluchaniem poradzi, wiedzac ze to srodek do celu.
                                          To prawda, nie zawsze, ale podobna sprawa byla u Roberta Janowskiego, tam eks tez walczyla o corki, choc one uciekaly do ojca. Jakos jednak mu sie udalo, zatem ten ojciec tez ma sznase smile.

                                          Tym lepiej biorac pod uwage tempo postepowan sadowych, warto zaczac jak najwczesniej
        • muchy_w_nosie Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:07
          Oczywiście, że umiałabym żyć w układzie gdzie dziecko ma o wiele więcej. Kasa poszla by na dodatkowe zajęcia, świetne wyjazdy kolonijne, naukę języków a jakby zostało to na lokatę żeby mialo dobry finansowy start. Ja bym mogla się dolożyć tym na co mam czyli, finansowaniem wyżywienia, lokalu, ciuchów, podręczników, dyspozycyjnością (po godzinach pracy).
        • volta2 Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 12:58
          moje jedno dziecko tak ma i chyba zawsze miało więcej niż drugie

          jedno jest w prywatnej szkole, koszt to prawie 2 tysiące miesięcznie, drugie jest w publicznej i się to na razie nie zmieni
          w ramach wyrównanie szans rekompensaty nie otrzymuje żadnej

          i kiedyś, gdy jeździli do szkoły taksówką, starszy taksę miał opłaconą w obie strony, młodszy wracał zbioromem(ze mną)
          dzięku tem sporo zaoszczędzaliśmy a w ramach rekompensaty dostawał czasami spacer bulwarem z mamusią i loda na patykusmile

          na talerzu też ma zawsze mniej niz starszaksmile
          po przemysłeniu wygląda na to, że psychoterapia mnie kiedyś dla niego przykosztuje?
      • leyre1 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 14:45
        Miniulowa moge sie tylko pod tym podpisac
    • koronka2012 Re: Alimenty po raz trzeci 09.08.17, 15:23
      Fatalnie napisany artykuł, który bardziej irytuje niż skłania do refleksji, a przypadek wydaje się fejkowy, choć problem rozumiem. Problem, który należało sprowadzić do tego, że matka musi wysupłać potrzebną kasę choćby spod ziemi, a ojciec zawsze może się wypiąć (zapłacić alimenty choćby niewystarczające i mieć gdzieś wszelkie nieprzewidziane sytuacje). I wiem doskonale, że proszenie się o kasę jest upokarzające i wpieniające.

      Ale - w rodzinie wydatki się planuje. Samotna matka też powinna, nawet bardziej. Duży rachunek za gaz? hmm, zima była lekka, poza tym jeśli pani ma ogrzewanie gazowe, to większe wyrównanie po zimie nie jest czymś zaskakującym i należało je przewidzieć. Jeśli kwota dopłaty zabójcza - to można było poprosić o rozłożenie na raty, robią to bez większych problemów. To raz. Dwa - aparat na zęby też trudno uznać za wydatek nagły, można było z tym poczekać miesiąc, nic by się nie stało, a wydatek na korepetycje był w tamtym momencie bardziej pilny i zasadny.

      Zakładam przy tym, że 1200 zl to są alimenty na jedno dziecko, więc całkiem przyzwoite jak na nasze warunki.
      Jeśli nie wystarczają - to należało albo uprzedzić ojca i próbować wcześniej załatwić sprawę polubownie (przed zakupem aparatu) - albo iść do sądu, żeby uwzględnił nowe wydatki i podniósł kwotę alimentów.

      W tym kontekście proszenie się o dołożenie 200 zł jest błędnym posunięciem. Jeśli wydatki na ortodontę były uwzględnione w tym 1200 zł to zupełnie inaczej byłoby gdyby matka poprosiła o przelew 200 zł akonto alimentów z kolejnego miesiąca, a nie chciała ekstra kasy, bo i z jakiej racji? Sri Lanka nie ma tu nic do rzeczy, nawet jeśli ojca stać, to jeszcze nie powód, żeby był kasą zapomogową dla byłej żony, która nie potrafi się gospodarować budżetem.

      A on top całej dyskusji - nie pojmuję jak można żyć w taki sposób, żeby nie mieć choć 200-500 zl zapasu. I nie pojmuję tego nie dlatego, ze jestem wąską specjalistką z pensją paru średnich krajowych, tylko dlatego, ze racjonalnie podchodzę do budżetu i 5 stów na czarną godzinę miałam odłożone nawet w czasach kiedy każdą 2 złotówkę oglądałam z każdej strony zanim ją położyłam na ladę.
      • nisar Koronka. 09.08.17, 17:25
        Że tak powiem: 100/100, amen i z ust mi wyjęłaś. Nic dodać, nic ująć.
    • asia_i_p Re: Alimenty po raz trzeci 10.08.17, 14:02
      Trudno ocenić bez znajomości wysokości alimentów - bo jednak w znanych mi przypadkach częstsza opcja była taka, że jakby alimentami nie gospodarował, i tak przechlapane miała ta strona, przy której dzieci były. Bo założenia sądu były takie, że płacący nie może być przytłoczony powyżej swoich możliwości zarobkowych, natomiast opiekun dzieci ma sobie jakoś poradzić.

      Przy tym eks powinien się całkiem legalnie dokładać do gospodarstwa, płacąc mniej więcej połowę czynszu i tak dalej, który przypada na dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka